Poseł Sławomir Nitras w Sejmie ostro skrytykował ministra Boguckiego i prezydenta za wetowanie ustawy o kryptoaktywach. Ostrzegał, że brak regulacji przed lipcowym terminem Unii Europejskiej może uczynić Polskę „szarą strefą” rynku kryptowalut i zagrozić bezpieczeństwu finansowemu obywateli.
Najważniejsze fakty:
Nitras przypomniał, że Sejm wcześniej uchwalił ustawę dotyczącą rynku krypto, którą prezydent zawetował. Poseł zarzucił ministrowi Boguckiemu obietnicę szybkiego projektu prawa, której nie dotrzymał, i podkreślił, że od lipcowego terminu wdrożenia unijnych przepisów Polska musi być przygotowana.
Krytyka wobec ministra i prezydenta:
Nitras oskarżył ministra o działanie w złej wierze i o kłamstwo wobec parlamentu - minister miał obiecać ustawę „w dwa tygodnie”, a po pięciu miesiącach jej nie dostarczył. Poseł skrytykował też brak konsultacji z KNF i brak podstawy prawnej do reagowania w sytuacjach kryzysowych związanych z giełdami krypto.
Ryzyko dla rynku i obywateli:
Nitras wskazał, że bez regulacji polski rynek krypto może stać się obszarem bez nadzoru, gdzie inwestorzy i zwykli oszczędzający będą narażeni na straty. Przytoczył przypadki problemów z giełdami, brak możliwości wypłat oraz sprawę zaginionego szefa jednej z giełd jako przykład realnych zagrożeń.
Afery i kontekst historyczny:
Poseł przywołał wcześniejsze kryzysy finansowe i głośne skandale (SKOK, kredyty frankowe, GetBack) jako argumenty za koniecznością nadzoru nad rynkami finansowymi. Podkreślił rolę unijnych regulacji w ochronie obywateli i zwrócił uwagę, że brak przepisów w Polsce osłabi tę ochronę.
Obejrzyj nagranie i dowiedz się więcej.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Pani Marszałek, Wysoka Izbo, Panie Ministrze. Drugi raz pochylamy się na tym dokumentem, dlatego że to jest naprawdę niezmiernie istotna kwestia. Ja pamiętam wielki kryzys finansowy, który przytoczył się nad światem, nad Europą, który dotknął również Polskę. I wtedy Stany Zjednoczone, ale również Unia Europejska zaprojektowała wielki system nadzoru nad instytucjami finansowymi, nad bankami, giełdami, funduszami ubezpieczeniowymi, które funkcjonowały w sposób taki, że zagrażały pieniądzom zwykłych obywateli, ludzi, którzy oszczędzali te pieniądze. To była wielka praca, która wykonała Unia Europejska, żeby ten system zaprojektować. I dobrze, że Polska jest częścią tego systemu. Dzisiaj przed nami kolejne bardzo ważne wyzwanie. Ten rynek żyje, rynek się tworzy, nowy. Szczerze mówiąc wielu z nas, pewnie mi również 15 lat temu nie przyszło do głowy, że możemy mieć do czynienia z czymś takim jak kryptoaktyw, ale mamy. Taka jest rzeczywistość, na tym polega swoboda gospodarcza. I dzisiaj rolą odpowiedzialnego parlamentu, rolą odpowiedzialnego rządu jest stworzyć rynek, takie ramy prawne dla tego rynku, żeby one były bezpieczne dla inwestujących tam w pieniądze. Bo trzeba pamiętać, to jest, zresztą wszyscy to wiemy, że to jest rynek wyjątkowo ryzykowny. Ale każdy rynek jest ryzykowny i grozi to ludziom, którzy czasami nieświadomie, czasami zbyt ryzykownie mogą zdecydować o swojej zamożności, ale to też może zdestabilizować system finansowy państwa, systemy bankowe, budżet państwa. I dlatego jest tak ważna ta ustawa. Pan minister, co zresztą to udowodnie, albo mija się z prawdą, użyję delikatnego słowa, albo w sposób taki świadomy kłamie nas tutaj tylko po to, żeby wywołać pewien efekt obrony decyzji, która jest nie do obrony. Obrony decyzji, która jest nie do obrony. Bo przed nami bardzo ważny dzień. Lipiec, o którym pan mówił. To nie tak, że my się spóźniliśmy. W lipcu upływa termin funkcjonowania starego, archaicznego, tymczasowego systemu. Od lipca obowiązuje nowy system w Unii Europejskiej. I my jako państwo musimy być na ten system gotowi. Czy Sejm nie był gotowy? Był. W grudniu zrobił ustawę. W lipcopadzie, przepraszam. Uchwalił, czy nawet w październiku uchwalił ustawę. We wrześniu nawet. We wrześniu, panie ministrze. Rok przed lipcem uchwalił ustawę. Coście zrobili z tą ustawą? Zawetowaliście ją w grudniu. Okoliczności, jakich to zrobiliście, za chwilę o tym powiem. Co zrobił Sejm? A, tu pan stanął na tej mównicy. Na tej mównicy pan stanął i powiedział tak. W dwa tygodnie ja wam przygotuję bardzo dobry projekt. W dwa tygodnie bardzo dobry projekt wam przygotuję. Jest kwiecień, panie ministrze. Pan ma w kancelarii pięciuset urzędników. I pan w pięć miesięcy nie napisał ustawy? W pięć miesięcy? W tak ważnej kwestii? Pan tu mówi o obronie portfeli obywateli. O stabilności systemu finansowego. Zawetował pan ustawę. Powiedział, że przyjdzie się za dwa tygodnie. Tak, bo to jest pana decyzja. Wszyscy wiemy, że to jest pana decyzja. I po pięciu miesiącach przychodzi nam pan i mówi, że marnujemy czas? To my ratujemy Polaków. A może przy okazji autorytet instytucji prezydenta ratujemy w ten sposób i dajemy wam drugą szansę na uratowanie honoru. Elementarnego honoru. Po pięciu miesiącach. Pan, mówię to z pełną odpowiedzialnością. Pan nas tu wszystkich skłamał. Powiedział pan, że za dwa tygodnie przyniesie pan ustawę. Co my mieliśmy zrobić? Co za arogancja w ogóle. Pan przychodzi do Sejmu i pan mówi z PiS-em rozmawiałem. To jest Sejm. To jest Sejm. I pan nie rozmawiał z Sejmem. Pan mówi, że przyniosę swoją ustawę. Pan mówi, że macie inną przyjąć. Co z pana jest za prawnik? Pan mówi do Sejmu tak. Panie marszałek, można? To jest dokładnie sprawozdanie. Panie pośle Kowalski. Pan się wczoraj na komisji zajmował Pan się wczoraj w polskim Sejmie zachowywał tak, jak poseł Mejza zachowuje się na polskich drogach. Ale to jest Sejm. I pan się tutaj tak zachowywał nie będzie. Panie pośle Kowalski. Nie przyniósł pan tej ustawy. Skłamał pan Sejm. To wystawia panu fatalne świadectwo. Jak pan zarządza tą kancelarią. Jak pan przez pięć miesięcy łatwo przyjść i powiedzieć nie podoba mi się to, nie podoba mi się to. Nie przyniósł pan do napisania ustawę. Nie był pan w stanie tego zrobić. Skłamał pan wysoki Sejm. To jest poważna sprawa. Ten nerwowy śmiech pana udowadnia pana brak dojrzałości. A to w połączeniu z pana funkcją staje się już dla nas wszystkich bardzo niebezpieczne. Żeby rzetelnie sprawozdać to, co się działo na komisji to tak naprawdę to była litania z wielu stron. Właśnie wszystkich. Poza Kowalskim, który jak mówię jeździł jak mejza po tej komisji. Przekonywania jednego człowieka, jednego człowieka pana Boguckiego do tego, że jeżeli ta ustawa nie wejdzie w życie przed lipcem, to będzie to stanowiło bardzo poważny problem dla państwa polskiego. Ja panu powiem, jaki. Polska stanie się szarą strefą w rynku kryptowalut. Wszyscy, nawet pan minister, posył Bosak, pan marszałek Bosak powiedział, że on jest ostrożny w tego rynku. Bo to jest ryzykowny rynek. A my będziemy szarą strefą. Przez pana. To będzie pana wina. Problem polega na tym pan tu przyszedł i powiedział, że macie uchwalić inną ustawę i pan jest prawnikiem. Pan się od sejmu domaga uchwalenia innej ustawy. Pan prawnik przychodzi do sejmu i mówi tak, uchwaliliście ustawę, ale mi się nie podoba, uchwalcie inną. To jest, pan jest prawnikiem. Ja znam pana możliwości prawne, jakim pan jest prawnikiem. Pan dwa razy reprezentował przeciwko mnie w sądzie klientów swoich. Oni tego do dzisiaj żałują. Pan Cenckiewicz i pan Grubarczyk do dzisiaj tych pana popisów oratorskich żałują. Dwa razy pan przerżnął z kretesem te sprawy. Tak jest pana prawnik. Pan przychodzi do sejmu i mówi inną ustawę mi uchwalcie. To jest jakaś kompromitacja, proszę pana. To jest jakaś kompromitacja. Ja panu powiem tak. Ale pan nie jest... Z pana jest jednak trwany człowiek. Ja nie wierzę, że to jest naiwność. Ktoś za tym stoi. Czy pan, czy ktoś. Panu zależy na tym, żeby Polska stała się szarą strefą. Wy czekacie na ten dzień, kiedy ta ustawa, że Polska będzie jedynym krajem w Europie, który nie będzie miał regulacji, że tu będzie wolna amerykanka, że wszystkie cwaniaki w tym obszarze będą mogli w Polsce funkcjonować bez żadnych ograniczeń, bez żadnych regulacji. Pan do tego dąży i też to udowodnię dlaczego tak jest. Pan do tego dąży. I dlatego pan nie przygotował tej ustawy. Bo pan nie chce żadnej ustawy. Pan chce, żeby w Polsce tych regulacji na bardzo niebezpiecznym rynku nie było. Pan Bogucki wczoraj, wyobraźcie sobie państwo, na pytanie, czy konsultował... Pan minister Bogucki. Przepraszam. Ja panu tej zaszczytnej funkcji nie odbieram. Pan minister Bogucki na pytanie wczoraj, czy konsultował z KNF-em, z Nadzorem Finansowym, z Komisją Nadzoru Finansowego tę ustawę. Wie pan, wiecie co powiedział? Nie. Z nikim nie konsultowałem. Geniusz! Po prostu geniusz. On nie musi z nikim rozmawiać. On nie musi pytać instytucji państwa. On po prostu wie najlepiej. Wie najlepiej. Bo jest wszystko wiedzący. Wiecie, no zastanówmy się, czy może jeden człowiek, jeden człowiek, decydować o tak ważnych sprawach, szczególnie, szczególnie, szczególnie, biorąc pod uwagę to, co powiedział pan później. To było wyjątkowo kompromitujące. Minister Bogucki powiedział wczoraj, ale skoro są afery, a pan mam nadzieję czyta gazety. Czyta pan gazety dzisiaj, nawet gazety piszą o tym, że ludzie nie mogą wypłacić pieniędzy z giełd krypto. Zna pan tą giełdę, nie? Zna pan tą giełdę. Prezydent ją zna. Jeździliście do nich. Swoją drogą, też za chwilę o tym powiem, ale nie mogą wypłacić pieniędzy. Nie mogą. Nie ma tych pieniędzy. I pan mówi, no to niech policja działa. Niech państwo działa. Pan to mówi prawni. Pan się kompromituje. Jak ma państwo działać, jak nie ma podstawy prawnej? Jak KNF nie ma podstawy żądania informacji? Jak nie ma jak zawiadomić prokuratury, bo nie ma dostępu do dokumentów? Ta ustawa daje to. A pan tą ustawę wetuje i mówi do policji, niech działa. To jest, wie pan, pan się zachowuje tak. Zawetował pan kodeks drogowy i mówi do policjantów, no skażcie tego Mejze. No skażcie go. Skażcie go. Tylko kodeksu drogowego nie ma. Podstawy prawnej. Czy ja mam naprawdę tutaj tłumaczyć panu, co to znaczy podstawa prawna i że państwo działa w oparciu o podstawę prawną? Pan działa w złej wierze. Pan nie jest taki naiwny. Pan działa w złej wierze. Wy chcecie, żeby tu była szara strefa. Ta giełda, o której pan chyba słyszał, nie? Wie pan, wróćmy na chwilę do tego Rzeszowa. Wróćmy na chwilę do tego Rzeszowa. W roku 2022 w roku 2022 zaginął zaginął pan, ja tylko mówię, co było na komisji. W roku 2022 zaginął pan Suszek. Zaginął pan Suszek w marcu, jeśli się nie mylę. Szef największej giełdy krypto w Polsce. Co zrobił prokurator Ziobro, żeby zaginął? W ogóle facet się rozpłynął. A jego prawnik i jego koledzy przejęli jego spółkę. Jakieś podobno nagranie nagrał, że on wyjeżdża, a nikt go nie ma. Rodzina go poszukuje. Człowiek zaginął. Istnieje wielka podstawa, że stało się mu coś złego. Co zrobiła prokuratura w tej sprawie? Co zrobił pan Ziobro w tej sprawie, jako prokurator generalny? Wiecie, co on zrobił? Wziął od tych, którzy przejęli jego majątek, pieniądze na swoje stowarzyszenie. I pan chce mi powiedzieć, że pana decyzja i to, że Ziobro wziął pieniądze, nie ma związku z pana wetem. Pan chce mi powiedzieć. Ja panu powiem tak. Nie wierzę panu. Za grosz panu nie wierzę. I Polacy też panu nie wierzą. Te sprawy są ze sobą bezpośrednio powiązane. I za to pan ponosi odpowiedzialność. Czy pan tego chce? Czy pan tego nie chce? To jest w ogóle coś niebywałego. Zobaczcie. To jest taki rynek. Tam działają ludzie. Są metody marketingowe. Potrafią, jeżeli nie ma kontroli państwa, nie ma nadzoru państwa, potrafią stworzyć takie oferty, ludziom namieszać w głowie. Oni nawet posłom PiSu namieszali w głowie. Dotarli do posłów PiSu, dali pieniądze, głosują potem. Do kancelarii prezydenta dotarli. Ja panu zadam pytanie. Jak byliście z panem prezydentem Nawrockim w tym Rzeszowie na zaproszenie Zonda Krypto, to wy nie wiedzieliście, że zaginął pan Suszek? Nie wiedzieliście, że przejęto jego majątek w dziwnych okolicznościach? Że to jest jakaś poważna, kryminalna sprawa z potencjalnym morderstwem w tle? Wy o tym nie wiedzieliście? Przyjmując potem pan Ziobro, panie Kowalski, pana kolega. Nie wiedzieliście, że zaginął człowiek i ktoś przejął jego majątek? Jak wam nie wstyd? Jak wam nie wstyd? Jesteście posłami na Sejm, a można was za 400 czy 300 tys. zł mieć na was wpływ? To jest coś nieprawdopodobnego. Ja jestem totalnie oburzony, że prezydent polski może tak ważny obszar zostawić bez regulacji i przychodzić tutaj, stroić się w piórka obrońców rynku. Rynku? Pan rynku broni? Pan Polaków powinien bronić. Pan Polaków powinien bronić? Ja panu powiem. Bo jak była afera Skok, to... Gdzie pan wtedy był, jak była afera Skok? Wiecie, na czym to polegało? Przychodzili posłowie PiS-u i mówili tak nadregulacja, nadregulacja, a po co kontrola KNF-u? Po co wolny rynek nadregulować? Jak były straty idące w miliardy złotych i łzy ludzkie, bo potracili ludzie pieniądze, to gdzie pan był? Gdzie pan był z tymi swoimi mądrościami? Jak potem były kredyty frankowe i mówili posłowie PiS-u, nie będę nazwiska wymieniał tego głównego, bo nie żyję już, mówili, ale wolny rynek, niech działa, niech działa, dajcie ludziom działać, nadregulacja, nadregulacja. To takie umowy podpisywali ludziom, że ludzie płakali, życie sobie odbierali i mieli cztery razy więcej do spłacenia niż wzięli. To były wasze przepisy. I gdzie pan wtedy był? Gdzie pan wtedy był? Ale to nie koniec. To nie koniec. I wie pan, powiem pan tak, te kredyty frankowiczów to uratowała ta Unia Europejska i Trybunał. Ten, tak przez pana wyśmiewany, to gdyby nie Trybunał Europejski, to Polacy by zostali z tymi kredytami, bo wy uważaliście, że nie trzeba kontrolować i nie musi być nadzoru nad rynkiem. Ale czy to koniec? Nie. A pamięta pan aferę get-back? Co mówiliście? A po co nadmierna regulacja? A po co kontrolować rynki? Po co, po co? Gdzie pan, panie ministrze Bogucki wtedy był? I pan, po tych trzech wielkich pisowskich aferach, pan ma czelność przychodzić do Sejmu i mówić nam po tym, co się dzieje w Polsce, gdzie ludzie nie mogą odzyskać pieniędzy z giełd krypto, że to jest nadregulacja? I ja mam wierzyć, że pan to mówi bezinteresownie? Powtórzę. Nie wierzę, pan. Pan ma w tym jakiś interes. A jak nie pan, to wy macie w tym interes. Pan się śmieje. A ja panu powiem, a słyszał pan, że prezes Kaczyński już nawet... Pan prezes Kaczyński już nawet zabronił posłom PIS-u stowarzyszenia zakładać. A wiecie, czemu bym zabronił im stowarzyszenia zakładać? No bo jak kasę biorą od rząda krypto, no to dziwne, żeby nie... Boi się. Boi się. A pan się nie boi? Pan się nie boi? To jak pan się nie boi, jak pan się nie boi, to ja panu powiem tak. To ja panu powiem tak. Szanowni państwo, Polacy, jeśli jest wśród oglądających nas ktoś, kto nie może dzisiaj wypłacić pieniędzy z jednej czy drugiej giełdy, kto został oszukany, albo kto w przyszłości przez brak nadzoru polskiego, bo to oczywiście wszystko pan mówił jest nieprawdą, polski nadzór rządy krypto miałby dzisiaj pod nadzorem i mógłby zablokować rząd krypto. Jeśli ktokolwiek straci pieniądze, winny będzie ten człowiek. Winny będzie pan minister Bogucki. Bo to jego decyzją nie wchodzą w Polsce przepisy o nadzorze nad rynkiem kryptoaktywów, który jest wyjątkowo niebezpieczny. Bo my nie jesteśmy przeciwnikami kryptoaktywów. Ale nadzór musi być, tak jak jest nadzór nad bankami, tak jak jest nadzór nad instytucjami finansowymi. I na koniec ciekawostkę panu powiem. A właściwie państwu powiem, bo pan to wie. Wiecie, PiS przez 8 lat w każdej sprawie podwyższał kary w kodeksie karnym. A wyobraźcie sobie, w każdej sprawie, a wyobraźcie sobie, że w sprawie kryptowalut oni domagają się obniżenia kary. Niech mi pan to wytłumaczy, jak to jest możliwe.
Dziękuję za pobranie 🙏
Jeżeli opublikujesz ten materiał w mediach społecznościowych, będę bardzo wdzięczny za oznaczenie VideoParlamentu. Dzięki temu docieramy do kolejnych osób i możemy dalej budować przejrzyste archiwum polskiej polityki.