Marcin Ociepa: Wstrzymać Wojskową Akademię Medyczną w Łodzi
Marcin Ociepa, poseł, w Sejmie skrytykował plany utworzenia Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi, argumentując brakami infrastruktury, kadry i wysokimi kosztami. Powiedział, że projekt zamiast szybko uzupełnić wakaty w wojskowej służbie zdrowia, dostarczy lekarzy dopiero za 15-20 lat.
Najważniejsze tezy
Marcin Ociepa przedstawił krytykę projektu jako reprezentant Klubu Parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości. Podkreślił, że MON planuje stworzyć akademię w mieście bez szpitala wojskowego, co oznacza budowę infrastruktury od podstaw.
Infrastruktura i kadry
Poseł zwraca uwagę, że brak jest odpowiedniej kadry - specjaliści mieliby dojeżdżać głównie z Warszawy (Wojskowy Instytut Medyczny na Szaserów) i innych ośrodków. Wskazał, że istniejące ośrodki akademickie już dziś współpracują z MON i tworzą kolegia wojskowo‑lekarskie, co daje szybszą i efektywniejszą ścieżkę zasilania służby zdrowia wojsk.
Koszty i terminy
Ociepa przypomniał szacunki kosztów utworzenia akademii - blisko 400 mln zł - oraz argumentował, że kształcenie w nowej uczelni da efekty dopiero za 15-20 lat. Tymczasem obecne ukadrowienie wynosi 60% etatów, czyli około 40% wakatów, co wymaga szybkich rozwiązań.
Proponowane alternatywy
Poseł postulował pogłębienie współpracy między MON a uczelniami cywilnymi oraz rozwój kolegiów wojskowo‑medycznych w istniejących ośrodkach akademickich, aby skrócić czas pozyskania lekarzy dla Sił Zbrojnych.
Marcin Ociepa w swoim wystąpieniu podkreślił, że interes państwa i sił zbrojnych powinien być priorytetem, a nie realizacja projektów politycznych. Obejrzyj nagranie i dowiedz się więcej.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Dziękuję bardzo. Panie Marszałku, Wysoka Izbo, w gruncie rzeczy ustawa jest techniczna i nie jest warta zbyt długiej dyskusji, ale jest inna sprawa, która wymaga naszej obecności i poważnego namysłu. Otóż, Wysoka Izbo, Panie Ministrze, stoicie przed bardzo dużą pokusą utworzenia Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi, w zasadzie odtworzenia. Chcę dziś po raz pierwszy powiedzieć wyraźnie, w imieniu Klubu Parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości, w imieniu wszystkich, którzy się zajmują wojskową służbą zdrowia, że jest to błąd. Wojskowa Akademia Medyczna została zlikwidowana za czasów rządów SLD-PSL i rozumiem, że może w ten sposób jakoś PSL próbuje ten błąd sobie zniwelować, ale nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. Mamy do czynienia z sytuacją, w której MON chce utworzyć Wojskową Akademię Medyczną w mieście, gdzie po pierwsze nie ma nawet szpitala wojskowego, czyli Państwo nie macie infrastruktury adekwatnej. Będziecie ją tworzyć zupełnie od zera, albo jak rozumiem w porozumieniu, co wyszło w dyskusjach naszych Komisji i Podkomisji, w porozumieniu ze szpitalem MSWiA. Więc już na samym początku mamy grzech pierworodny tego projektu. Po drugie, nie ma tam kadry medycznej wystarczające. Na to pytanie przedstawiciele Restortu Obrony Narodowej odpowiadają. Kadra będzie dojeżdżać przede wszystkim z Warszawy, z Wojskowego Instytutu Medycznego na szaserów, z innych ośrodków. No to pojawia się fundamentalne pytanie, to po co otworzyć uczelnię medyczną wojskową w Łodzi, a nie na przykład w Warszawie. Gdzie jest infrastruktura, gdzie jest najlepszy szpital kliniczny, gdzie jest kadra i jest zupełnie inna szansa rozwojowa przed tą uczelnią. Czyli po pierwsze mamy do czynienia z niewystarczającą infrastrukturą i niewystarczającą kadrą, która jest w stanie udźwignąć ten projekt. A po drugie, i to wydaje się nawet argumentem jeszcze większej wagi, my nie potrzebujemy lekarzy wojskowych. Wobec nich mamy tutaj w Wysokiej Izbie, możemy ujawnić, że ukadrowienie na poziomie 60% jeśli chodzi o etaty. 60% etatów, to znaczy 40% to są wakaty. Więc my nie potrzebujemy tych lekarzy za lat 20, 15, 20, bo to jest taki realny horyzont jeśli chodzi o wzrost kształcenia lekarzy, tylko potrzebujemy ich już teraz. Jesteśmy w sytuacji państwa, które jest państwem przyfrontowym, mamy do czynienia z wojną na pełną skalę, a wakatów mamy 40% wojskowej służby zdrowej. I co zaczęliśmy robić jako państwo polskie? Zaczęliśmy pogłębiać współpracę między uczelniami cywilnymi, a Ministerstwem Obrony Narodowej i Instytutami Medycznymi Wojskowymi. I bardzo dobrze. Czyli mamy potencjał. Już dzisiaj rektorzy uczelni, czy to Uniwersytetu Warszawskiego, Politechniki Warszawskiej, uczelni w Krakowie chwalą sobie tą współpracę, chcą ją pogłębiać w ramach takich kolegiów np. wojskowo-lekarskich, jak to funkcjonuje w Łodzi. To jest właściwy kierunek. Czyli mamy już infrastrukturę, mamy kadr w ośrodkach akademickich i spróbujmy tworzyć kolegia lekarsko-wojskowe w tych uczelniach po to, żeby kształcić medyków także na potrzeby polskich sił zbrojnych. A tutaj, jak rozumiem, będziemy odchodzić od tej współpracy. Będziemy rozpraszać kadrę, rozpraszać finanse, a tu tylko dopowiem, że koszt utworzenia Wojskowej Akademii Medycznej to już dzisiaj są niecałe, prawie 400 mln zł i to dopiero początek. Rozpraszamy infrastrukturę, rozpraszamy nasz budżet, rozpraszamy naszą kadrę tylko po to, żeby zbudować wydmuszkę w postaci Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi, która nie udźwignie tego wyzwania i dostarczy nam lekarzy w perspektywie 15 lat. No to gdzie tu jest rozsądek? Dlatego przeciwko tej, głosy przeciwne, które płyną zarówno ze środowiska lekarskiego, ze strony generalicji, ja nie będę wymieniał nazwisk, żeby nie robić problemów tych ludziom, ale każdy, kto chce się wgryźć w ten temat, zachęcam, żeby zacząć googlować i szukać tej dyskusji. Generowie, którzy są przeciwni. Lekarze, profesorowie, którzy są przeciwni. Rektorzy polskich uczelni są temu przeciwni. No więc w zasadzie mamy do czynienia z jakimś projektem politycznym, z jakąś ambicją polityczną, nie wiem, czy związaną z okręgiem wyborczym, to już mnie nie interesuje, bo mam szereg hipotez, żadnej nie wypowiem, bo to jest mnie mało ważne. Mnie interesuje interes państwa polskiego, interes polskich sił zbrojnych i tego, żeby z tych wakatów, które dzisiaj wynoszą 40%, było powiedzmy maksymalnie 10, maksymalnie 5. Do tego jest potrzebna zmiana systemowa, polegająca na pogłębieniu współpracy, na tworzeniu kolegów wojskowo-medycznych, po to, żeby tam kierować strumienie środków finansowych, żeby dobrze gospodarować ograniczoną kadrą akademicką, która jest w stanie kształcić tam nowych lekarzy. Więc panie ministrze, Wysoka Izbo, wielki gorący apel, żebyśmy skupili się na celu, jakim jest dostarczenie Wojsku Polskiemu kolejnej dużej liczby lekarzy, w jak najkrótszym czasie, w perspektywie pięciu lat, a nie piętnastu, zamiast realizacji projektów politycznych, upierania się przy projektach, które mają znaczenie być może dla jednego czy drugiego posła w okręgu wyborczym, ale na pewno nie służą interesowi polskich sił zbrojnych. Dziękuję bardzo. Dziękuję.
Dziękuję za pobranie 🙏
Jeżeli opublikujesz ten materiał w mediach społecznościowych, będę bardzo wdzięczny za oznaczenie VideoParlamentu. Dzięki temu docieramy do kolejnych osób i możemy dalej budować przejrzyste archiwum polskiej polityki.