Kazimierz Choma: Import miodu podcina polskich pszczelarzy
Poseł Kazimierz Choma zabrał głos na posiedzeniu Komisji Rolnictwa poświęconym stanie pszczelarstwa w Polsce. Wskazał na zagrożenia wynikające ze skokowego zwiększenia dopuszczalnych importów miodu z Ukrainy oraz umowy z Mercosuru.
Najważniejsze ustalenia:
Poseł Kazimierz Choma przedstawił krytyczną ocenę sytuacji przedstawionej na komisji, zwracając uwagę na rosnącą podaż taniego miodu o niskiej wartości odżywczej oraz na sześciokrotny wzrost limitu importu miodu z Ukrainy. W swoim wystąpieniu łączył to z obawami o konkurencję dla polskich pszczelarzy.
Kontekst i zarzuty:
Choma przytoczył informacje z posiedzenia Komisji Rolnictwa i odniósł się do wyjaśnień Ministerstwa Rolnictwa. Zwrócił uwagę, że jednoczesne zwiększenie importu z Ukrainy oraz dopuszczenia w ramach umowy z Mercosuru podważa deklarowaną troskę o rodzime pszczelarstwo.
Konsekwencje dla sektora:
Poseł podkreślił, że napływ taniego, masowego miodu może stanowić niezdrową konkurencję dla krajowych producentów i obniżać jakość rynku miodowego. W wystąpieniu wyraził sceptycyzm wobec możliwości wprowadzania skutecznych poprawek do umowy Mercosuru na tym etapie.
Rekomendacje i apel:
Kazimierz Choma wezwał do „opamiętania” i ponownego przeanalizowania decyzji administracyjnych dotyczących importu miodu, wskazując na potrzebę ochrony polskich pszczelarzy i jakości produktu. Obejrzyj nagranie i dowiedz się więcej.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Szanowni Państwo, wczoraj odbyło się posiedzenie Komisji Rolnictwa na temat stanu pszczelarstwa w Polsce. Komisja, która została zwołana na wniosek instytucji pszczelarzy, którzy zajmują się pszczelarstwem. Oczywiście padło podsumowanie ze strony Ministerstwa Rolnictwa, jak ta sytuacja się przedstawia. Natomiast niepokojące dla mnie osobiście są dwa fakty. Bo z jednej strony mówimy o tym zalewie masy, którą trudno nazwać miodem, którą za bardzo małe pieniądze można kupić w tych sieciowych sklepach. Natomiast nie mają one żadnej wartości odżywczej i są niezdrową konkurencją dla polskich pszczelarzy. I tutaj zaś dowiadujemy się, że ilość miodu, który ma być sprowadzany z Ukrainy teraz wzrasta sześciokrotnie. Czyli ten limit jest zwiększony. Poza tym w ramach umowy z Merkosuru również mamy dość dużą ilość dopuszczoną miodu, która ma być również dostarczona do Polski. Czyli jak zwykle mamy z jednej strony deklarację i troskę, a z drugiej strony rozbijanie tego, co jest dobre i podcinanie gałęzi, na której siedzimy. Czas na opamiętanie. Rozmowa, że teraz możemy zablokować umowę Merkosuru, która jest obustronnie podpisana i że możemy teraz jakieś tam poprawki wnosić jest czystą mrzonką. Dziękuję bardzo. Napisy stworzone przez społeczność Amara.org