Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
PiS: Czarzasty organizuje szopkę - grozi zamachem konstytucyjnym

PiS: Czarzasty organizuje szopkę - grozi zamachem konstytucyjnym

PiS ostrzega przed działaniem marszałka Czarzastego, które partia określa jako uzurpację i łamanie prawa; według PiS próba przyjmowania ślubowań przed marszałkiem zamiast przed prezydentem może nie wywołać skutków prawnych i rodzić odpowiedzialność karną. Parlamentarzysta PiS wskazuje na podstawy prawne i apeluje o powstrzymanie działań, powołując się na orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego i zapisy Konstytucji.

Najważniejsze ustalenia


PiS podkreśla, że zgodnie z art. 4 ustawy o statusie sędziów ślubowanie sędziów Trybunału Konstytucyjnego ma być składane wobec prezydenta, a nie przed marszałkiem Sejmu. Partia wskazuje, że składanie oświadczeń wobec marszałka Czarzastego nie da skutku prawnego i może być uznane za uzurpację władzę.

Kontekst prawny


W wystąpieniu przywołano orzeczenie TK K 34/15 oraz przepisy konstytucyjne (art. 194 o indywidualizacji kadencji sędziów, art. 127 i 128 dotyczące odpowiedzialności za zamach na ustrój). PiS zwraca uwagę, że toczy się postępowanie w Trybunale Konstytucyjnym dotyczące podstaw prawnych powołań i że w razie wątpliwości prezydent ma obowiązek wstrzymać się z przyjmowaniem ślubowań.

Konsekwencje i ryzyka


Partia alarmuje, że próba obchodzenia wymogów ślubowania oraz ewentualne użycie siły wobec instytucji państwowych może doprowadzić do zaostrzenia sytuacji ustrojowej i pociągać za sobą poważne konsekwencje karne. Wypowiedź krytykuje także ograniczanie dostępu mediów do planowanego wydarzenia i traktowanie publicznych instytucji jak „spotkania towarzyskiego”.

PiS (konferencje prasowe) — migawka z wypowiedzi: PiS: Czarzasty organizuje szopkę - grozi zamachem konstytucyjnym (09.04.2026)

Apel i dalsze kroki


PiS deklaruje przyłączenie się do apeli Kancelarii Prezydenta o powstrzymanie działań i zapowiada podejmowanie wszystkich możliwych kroków, by udaremnić - jak to określono - zamach na instytucje konstytucyjne. W materiale zapowiedziano dalsze wypowiedzi m.in. posła Sebastiana Kalety na temat skutków prawnych tych działań.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
największych skandali złamania Konstytucji w historii Rzeczypospolitej. A mianowicie to widowisko komediowe organizowane przez marszałka Czarzastego, z jednej strony prowadzi do uzurpacji władzy, prowadzi do podważania prerogatyw pana prezydenta. Pan marszałek Czarzasty będzie udawał, że jest prezydentem, za chwilę będzie udawał być może, że jest Napoleonem, albo jeszcze dalej. Więc już widać w internecie, chodzi hashtag na oddziale. Wiemy, jakim mają tak wesoło, jak tutaj pan Czarzasty urządza, ale sprawa też jest nie tylko śmieszna, komediowa, jako widowisko komediowe z tymi antysędziami, ale też jest niezwykle poważna, bo dochodzi do łamania prawa, ordynarnego łamania prawa. Mianowicie artykuł 4 ustawy o statusie sędziów jasno wskazuje, że ślubowanie sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybranych przez Sejm winno być złożone wobec pana prezydenta. Wobec pana prezydenta. Każdy student prawa na wstępie do prawozdawstwa wie, że wykładnie dokonuje się, jeżeli są wątpliwości, clara non sunt interpretanda, czyli sposób, jeżeli coś jest jasnego, nie wymaga interpretacji, a jak wymaga interpretacji, to najpierw mamy interpretację językową. Jeżeli mamy słowo wobec, wystarczy dla tych wszystkich, szanowni państwo, tak zwanych autorytetów Donalda Tuska, że otworzą sobie słownik języka polskiego. Na przykład słownik PWN-u i tam jasno jest wskazane, wobec oznacza w obecności. Jakby było mało, można otworzyć sobie słownik języka polskiego, nawet wielki słownik języka polskiego Polskiej Akademii Nauk, gdzie znowu mamy wyjaśnione, że wobec oznacza, drodzy państwo, w obecności czegoś lub kogoś, w tym przypadku pana prezydenta. Nie ma wątpliwości, co więcej, ten drugi słownik jest promowany przez ministra nauki i szkolnictwa wyższego, więc tym bardziej rząd ma ułatwione zadanie. Jeżeli ustawa wymaga, żeby uchwały, wybrani sędziowie uchwałami złożyli ślubowanie wobec pana prezydenta, to nie ma innej ścieżki. Można sobie tego rodzaju szopkę, tego rodzaju teatrzyk urządzić, drodzy państwo, przed kółkiem wędkarskim, można sobie urządzić przed radą parafialną, ale to akurat nie w przypadku pana Czarzastego, albo w jakimkolwiek innym miejscu i będzie dokładnie ten sam skutek prawny, czyli żaden. Ci państwo, którzy tutaj dzisiaj będą dokonywać tej uzurpacji, nie zostaną sędziami Trybunału Konstytucyjnego, co do tego nie ma najmniejszej wątpliwości, co więcej, sami doprowadzą do tego, że tymi sędziami w przyszłości też nie zostaną, o czym więcej za chwilę powie poseł Sebastian Kaleta. Ale, drodzy państwo, jest jeszcze jedno bardzo ważne fakt prawny, o którym trzeba powiedzieć, a mianowicie wiedzą państwo, że przed Trybunałem Konstytucyjnym toczy się postępowanie co do wątpliwości podstawy konstytucyjnej powołania tychże sędziów, tej czwórki sędziów. Jak państwo wiedzą, artykuł 194 Konstytucji jasno wskazuje, że sędziowie mają być powoływani na kadencje indywidualne. Jest zasada indywidualizacji kadencji konkretnego sędziego. Przez dwa lata dla Donalda Tuska i jego koalicji Trybunał Konstytucyjny nie istniał, nagle zaistniał, kiedy chcieli grupowo obsadzić aż sześciu sędziów, na jesieni jeszcze dwóch, czyli kiedy będą mieli większość. I w ramach tego grupowego obsadzania rodzi się wątpliwość podstawy prawnej, czy ci sędziowie są właściwie powołani, czy nie. W związku z tym toczy się postępowanie w Trybunale Konstytucyjnym. I co więcej, jest jasna wykładnia Trybunału Konstytucyjnego, orzeczenie z 2015 roku, sygnatura K 34 na 15, który jasno wskazuje, że w przypadku wątpliwości, w związku z tym, że prezydent stoi na straży konstytucji, na straży przestrzegania ustaw i konstytucji, w przypadku wątpliwości prezydent ma prawo, co więcej, ma obowiązek wstrzymać się z podejmowaniem ślubowania, z przyjmowaniem ślubowania do czasu wyjaśnienia tych wątpliwości co do konstytucyjności podstawy powołania tych sędziów. W związku z tym, szanowni państwo, mamy do czynienia z wielką uzurpacją, za którą grozi odpowiedzialność, bardzo poważna odpowiedzialność karna, bo jest to nie tylko przewłaszczenie funkcji, usiłowanie przewłaszczenia funkcji, jest to przekroczenie uprawnień artykułu 231 Kodeksu Karnego, ale też przykładanie ręki do tego zamachu konstytucyjnego, zamachu na konstytucyjne organy państwa, które w Polsce obserwujemy, to jest artykuł 128 Konstytucji z odpowiedzialnością karną co najmniej dziesięciu lat pozbawienia wolności. Dlatego my przyłączamy się do apeli, przyłączamy się do tych głosów, także pana prezydenta, kancelarii pana prezydenta, żeby ci, którzy usiłują tutaj dokonać za kratą w sali kolumnowej tego ordynarnego złamania prawa, żeby powstrzymali się od tego. A jeżeli się nie powstrzymają, to nie tylko sytuacja konstytucyjna bardzo się zaognie, ale także ci ludzie będą ponosili indywidualną odpowiedzialność za swoje czyny. Szanowni państwo, za kilkadziesiąt minut w sali kolumnowej za nami będziemy świadkami spotkania towarzyskiego. Nie żadnej uroczystości, nie żadnego ślubowania, tylko towarzyskiego spotkania przy kawie i ciasteczkach. Bo taki walor z perspektywy polskiego ustroju będzie miało to zdarzenie. Natomiast oczekiwanie przez czwórkę osób wybranych przez ekipę Tuska na sędziów Trybunału Konstytucyjnego, że złożenie wobec pana Czarzastego jakichkolwiek oświadczeń rodzi skutki prawne jest po prostu ignorowaniem prawa, lekceważeniem prawa i pokazaniem prawdziwego stosunku do Konstytucji tych osób. Jak osoby, które chcą rzekomo ślubować w stanie na straży Konstytucji, mogą przed marszałkiem Sejmu, w obecności mediów, składać oświadczenia niepoparte prawem? Każdy organ władzy publicznej ma obowiązek działać na podstawie i w granicach prawa. Przepis dotyczący momentu, w którym osoba wybrana przez Sejm staje się sędzią Trybunału Konstytucyjnego jasno stanowi, że ten moment to złożenie ślubowania wobec prezydenta. Co istotne, Trybunał Konstytucyjny w 2015 roku, w tym składzie jeszcze uznawany przez ekipę Tuska, jasno przesądził, że nie jest to żadna ceremonia pozbawiona prawnego znaczenia. Jest to fundamentalne znaczenie ustrojowe, swoista, ustrojowa czynność prawna pomiędzy wybraną osobą a prezydentem, na podstawie której to czynności ta osoba uzyskuje władzę sądzenia w Trybunale Konstytucyjnym. I tę władzę ta osoba może pozyskać tylko poprzez złożenie ślubowania wobec prezydenta. Rodzi się pytanie, po co ta cała szopka? Dlaczego? Czy Czarzasty oszalał? Czy on się czuje jakimś Napoleonem? Czy on się czuje wszechwładny? Chodzi, szanowni państwo, o obalenie prezydenta. O sprowokowanie sytuacji, w której prezydent będzie pozbawiony faktycznych możliwości sprawowania swojego urzędu. Zaczynają dzisiaj od uznawania de facto, że prezydenta nie ma! I że jakieś osoby mogą sobie ślubować coś wobec Czarzastego w sytuacji, kiedy prawo nakazuje robić to wobec prezydenta. Jest to skrajna uzurpacja, skrajne lekceważenie prawa, skrajne łamanie prawa. Co więcej, w świetle artykułu 4 ust. 2, sytuacja, w której te osoby składają oświadczenia nie wobec prezydenta, oznacza, że odmawiają złożenia tych oświadczeń, tych ślubowań wobec prezydenta, co oznacza w świetle tego przepisu zrzeczenie się urzędu z mocy prawa. Te osoby już nigdy nie będą mogły zostać sędziami Trybunału Konstytucyjnego. W przyszłości. Nawet gdyby te procedury z ich udziałem zostały w Sejmie powtórzone, bo pan poseł Woś wskazał na liczne wady i wątpliwości proceduralne. Dlatego też te osoby powinny wstrzymać się od jakichkolwiek działań, dopóki to wszystko nie zostanie wyjaśnione. Skąd ten pośpiech? To jest bardzo ważne pytanie. I mówi się, mówią o tym przedstawiciele władzy, że rozważają użycie siły, żeby te osoby, które nielegalnie chcą uzurpować sobie status sędziego Trybunału Konstytucyjnego, ulokować w siedziby Trybunału Konstytucyjnego jako sędziów. Szanowni państwo, mówimy o bardzo poważnej sprawie. Ponieważ artykuł 128 jasno przesądza, że to jest zamach stanu, tego typu działania. Próba siłowego oddziaływania na organ konstytucyjny. Mówimy o poważnej sytuacji i apelujemy do wszystkich osób zaangażowanych w dzisiejsze spotkanie towarzyskie, żeby powstrzymały się od tych działań, ponieważ przekraczają pewne granice, za przekroczenie których grożą bardzo surowe konsekwencje. Naprawdę, bardzo surowy, mówimy o przełomowym momencie tej kadencji bezprawia, którą obserwujemy, ale naprawdę dzisiaj ta sytuacja jest bardzo poważna i na pewno nie zostawimy tego sobie i będziemy podejmować wszelkie możliwe działania, żeby udaremnić ten zamach. Panie proszę, o jakiej obecności pan mówił podczas tego wydarzenia? Bo wejść mogą jedynie kamery koncentrujące na planej telewizji będące w stanie likwidacji. Również powiadujemy, że ze strony Kancelarii Sejmu, że zdjęcia wykonane przez fotografy Kancelarii Sejmu dziennikarzy nie mogą wejść. Pan Straż Marszałkowska opiekuje tego wejścia dziennikarzy nie mogą wejść. Kamery nie mogą wejść. Wiceminister Spraw Wewnętrznych i Administracji mówi, że policja będzie podejmowała dziś działania prewencyjne. Z drugiej strony mamy informacje o tym wydarzeniu na stronie Kancelarii Sejmu, a pan Marszałek, który szedł do Kancelarii Sejmu, traktuje to w jakiś sposób, jak powiemy już, prywatną imprezę nie dając możliwości wejścia dziennikarzy. To pokazuje, że to jest spotkanie towarzyskie, prywatne, poprzez tak naprawdę uzurpację instytucji publicznej, jaką jest Sejm. Czy pan Czarzasty będzie w stanie wskazać podstawę prawną przeprowadzenia takich czynności, takiego spotkania w Sejmie? Nie ma przepisu prawa, który wskazuje, że tego rodzaju spotkanie Sejm organizuje. A fakt, że już Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji grozi policją za chociażby chęć relacjonowania tego spotkania towarzyskiego, pokazuje, że mamy do czynienia po prostu tak naprawdę z zapowiadanym, przygotowywanym zamachem stanu. Ale to jest infrastruktura o charakterze publicznym. Instytucja publiczna, Sejm, Rzeczpospolita. Jak to dziennikarzy mogą wejść? Mamy aparat siłowy państwa używany po to, żeby niszczyć konstytucję, niszczyć różne wolności wskazane w konstytucji, a wolność towa jest jedną z nich. Przecież to jest oczywiste, że po prostu reżim Tuska chce, żeby ta uroczystość przebiegła bez zakłóceń, czy chociażby pytań ze strony dziennikarzy, którzy chcieliby np. w ten sposób zrelacjonować swoim widzom tę szopkę, to spotkanie towarzyskie przy kawie i ciasteczkach. Czy w razie sprzeciwu Trybunału, jak mają wejść? Czy mamy zdanie, że mogą wejść na swojego miejsca? Ale te osoby, każdy obywatel naszego kraju może przyjść do siedziby Trybunału, złożyć pismo, może wejść na rozprawę, czy w zależności od przepisów porządkowych, może na teren instytucji publicznej wejść, ale jakby to ująć, te osoby sędziami Trybunału poprzez złożenie oświadczeń wobec pana Czarzastego się nie staną. Jakakolwiek próba angażowania instytucji państwowych w siłowe ulokowanie tych osób będzie zamachem stanu, o którym mówiłem, proszę przeczytać sobie wyraźnie artykuł 127 Konstytucji i 128, bo oba te przepisy możemy rozpatrywać. Bo przypominam, że artykuł 127, który mówi o karze pozbawienia wolności dożywotnie, to jest naprawdę jeden z najbardziej, można powiedzieć, najsurowszych przepisów prawa karnego. Mówi o tym, kto chce zmieniać ustrój naszego państwa poprzez użycie siły, podlega karze dożywotniego pozbawienia wolności. Ja cytuję tylko przepis artykułu 127. A przecież na przykład wiemy, że osoby, które są wśród tej czwórki twierdzą, że polska konstytucja nie jest najważniejszym aktem prawa w naszym kraju, tylko są to wyroki TSUE. To też można rozpatrywać pod tym kątem. Próba ulokowania tych osób siłowo w Trybunale. Mówimy naprawdę o bardzo poważnej sytuacji chaosu ustrojowego, zamachu stanu. Dziękuję bardzo.