Konfederacja: System kaucyjny to drenaż kieszeni Polaków
Konfederacja zorganizowała konferencję pod Ministerstwem Klimatu i Środowiska, gdzie skrytykowano działanie systemu kaucyjnego i zażądano jego zniesienia. Posłowie Witold Tumanowicz i Michał Połuboczek oraz przedstawiciele struktur warszawskich wskazali na niedziałające butelkomaty, wzrost kosztów dla gospodarstw domowych i faworyzowanie operatorów.
Najważniejsze ustalenia:
Konfederacja argumentuje, że system kaucyjny nie działa w praktyce - butelkomaty często zawodzą, a konsumenci gromadzą w domach worki z butelkami. Posłowie podkreślali, że koszty i utrudnienia trafiają bezpośrednio na obywateli i firmy.
Skala kosztów i konsekwencje dla rodzin:
Według przytoczonych danych dwuosobowa rodzina może tracić 180-200 zł na trzy miesiące z powodu niezwróconych butelek; raport Deloitte wskazywał na 40 mld zł kosztów utrzymania systemu w dekadzie 2025-2034. Konfederacja ostrzega przed wzrostem cen i dodatkowymi obciążeniami dla sklepów i producentów.
Kto zyskuje, kto traci:
W wystąpieniach padły zarzuty, że system faworyzuje wybrane firmy i operatorów, a ekonomia systemu sprawia, że surowiec wartościowy wypadł z rynku, co może podnosić opłaty za wywóz odpadów - w Warszawie przytoczono różnicę między szacowanymi kosztami 15-17 zł a faktycznymi 120 zł za osobę.
Żądania i dalsze kroki:
Konfederacja domaga się zniesienia obowiązującego systemu kaucyjnego i odwołania minister Pauliny Henning‑Kloski; politycy zapowiadają dalsze działania i budowanie większości parlamentarnej wobec rządowych decyzji. W relacji pojawiają się również odniesienia do projektów dotyczących rozszerzonej odpowiedzialności producenta i propozycji Lewicy.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Dzień dobry, witam państwa bardzo serdecznie na konferencji prasowej Konfederacji w Warszawie pod Ministerstwem Klimatu i Środowiska w sprawie absurdalnego systemu kaucyjnego, który zrobił z Polaków śmieciarzy. Dzisiaj Konfederacja mówi dość systemowi kaucyjnemu. Jest dzisiaj poseł Witold Tumanowicz, poseł Michał Połuboczek, a także przedstawiciele warszawskich struktur Konfederacji Maciej Popławski i Robert Waś. Dzisiaj z działaczami Konfederacji pod Ministerstwem Klimatu i Środowiska bierzemy udział w ogólnopolskiej akcji Konfederacji przeciwko systemowi kaucyjnemu. Bardzo proszę, żeby głos zabrał na samym początku poseł Witold Tumanowicz. Proszę bardzo. Właśnie to Platforma oraz PiS wspólnie w porozumieniu zrobili z Polaków śmieciarzy. Co więcej, cały ten system kaucyjny faworyzuje właśnie tych operatorów, którzy zyskują miliardowe zyski właśnie na tym, żeby ten system nie działał. Właśnie na tym, żeby to właśnie Polacy po 50 groszy przychodzili i wkładali te butelki do systemu, do często niedziałających budek. Wiemy doskonale, że to po prostu nie działa. Wiemy też, że ostatecznie ten system mógł działać dużo lepiej, bo firmy śmieciowe przecież i tak już odzyskiwały ten plastik wcześniej bardzo dobrze. A tu mamy do czynienia z sytuacją, w której Paulina Henning-Klosska zrobiła taki dodatkowy system, który swoich faworyzuje. Dość systemu kaucyjnego, dość tego typu zasadom, które będą faworyzowały właśnie firmy, które nie ma sensu ich dalej faworyzować. Chcemy doprowadzić do takiej sytuacji, w której system kaucyjny będzie po prostu zniesiony. Paulina Henning-Klosska powinna zostać w ogóle odwołana, zarówno także za różne inne rzeczy, ale my będziemy oczywiście jako Konfederacja już złożyliśmy wniosek o odwołanie tej najgorszej minister w całym tym rządzie, ale system kaucyjny jest do zmiany. Dziękuję bardzo. To powinno być na zasadzie wyrzucania śmieci właśnie w tym miejscu Ministerstwa Klimatu, a nie w miejscu, w którym ostatecznie obywatele muszą zanosić sami te śmieci i odzyskiwać swoje pieniądze. Dziękuję bardzo. Już blisko dwa lata temu walczyłem z tą ustawą na Komisji Środowiska. Później zmównicy, zaatakowany przez poseł Burkiewicz, mówiłem, że to się nie uda. No i się nie udało. Nie działa ten system. W międzyczasie musieliśmy nowelizować tą ustawę, wyjmując z niej butelki szklane, gdyż butelek szklanych nagle zabrakło, bo system nie był w stanie zbierać z rynku tych butelek szklanych, no i producenci nie mieli w czym dostarczać napojów po prostu. Więc system już widać było, że po pół roku nie działał i dalej nie działa. W domach zalegają ogromne sterty butelek, bo ludzie szykują je do sprzedaży. Co się okazuje? Nawet ta butelka wrzucona do tego butelkomatu za chwilę jest zgnieciona. Więc gdzie tu logika, gdzie tu sens? Po co ta butelka ma być pełna, skoro za chwilę automat ją zgniata? Już na tym etapie widać, że to jest wszystko bez sensu. Za chwilę idzie kolejna ustawa. Rozszerzona odpowiedzialność producenta. Kolejna ustawa i kolejne, które tutaj produkuje pani Henik-Kloska, a tak naprawdę pani Sowińska z Lewicy, bo to jej pomysły są wdrażane. Jej pomysłem był system kooperacyjny i jej pomysłem jest rozszerzona odpowiedzialność producenta. Także to się dalej dzieje. Należy zwrócić na to uwagę, że za chwilę oprócz tych butelek będziemy musieli oddawać i będziemy płacić za kolejne opakowania. Nie tylko za butelki, także za inne rzeczy i one tak samo będą w tym systemie nas obciążać. Kolejny pomysł idą. Być może dobrym rozwiązaniem jest powrót do zwykłych śmieci i np. ważenie ich w blokach itd. i segregowanie. Wtedy ten wkład będzie trafiał do firm recyklingowych i te firmy recyklingowe będą miały na czym zarabiać. W tej chwili to wygląda tak, że te butelki wyjęte z całej masy śmieci, która wędruje z naszych domów do firmy recyklingowych powoduje to, że one muszą podnieść cenę, bo to jest najcenniejsza część śmieci, które my oddajemy. One nie mają na czym zarabiać, więc podniosą ceny i te ceny będą stale rosnąć. W tej chwili mniej więcej liczy się, że wywóz śmieci na obywatela to jest 15-17 złotych. My płacimy w Warszawie 120 złotych za osobę. To jest jakiś kuriozum na co idą te pieniądze. To jest czyste łupienie obywateli. Także jesteśmy totalnie przeciw systemowi koopcyjnemu. Dziękuję. Szanowni Państwo, stoimy dzisiaj pod budynkiem Ministerstwa Klimatu i Środowiska, pod budynkiem, w którym osoby pracujące w nim powinny chronić przede wszystkim polską przyrodę, a one zamiast tego kreują przepisy niszczące portfele Polaków. Wmawia nam się z każdej strony, że system koopcyjny to tylko drobna proekologiczna zmiana. Nic bardziej mylnego, to jest naprawdę wielki, pełen absurdów projekt, który drastycznie utrudnia życie każdego z nas. Zamiast właśnie innowacji, zafundowano nam taki logistyczny koszmar, ograniczona dostępność, możliwości utylizacji tych śmieci. No i przede wszystkim to jest drenaż portfeli każdego z nas. Spójrzmy na konkrety. Według wyliczeń portalu Bezprawnik, z powodu samego tylko faktu niezwrócenia części butelek, dwuosobowa rodzina traci od 180 do nawet 200 złotych w ciągu trzech miesięcy. Wyobraźmy sobie rodzinę czteroosobową. To są realne setki złotych wyrzucone w błoto tylko dlatego, że ktoś na szczeblu centralnym wymyślił taki chory system. No ale ten podatek od codziennego życia, bo tak go trzeba nazwać, że jest podatek od codziennego życia, uderza nie tylko w nas konsumentów, ale również w przedsiębiorców, w polski biznes, producentów i właścicieli sklepów. A przez co dalej rikoszetem ponownie w nas, bo to jest wszystko przerzucalne. Dla firm system kaucyjny to jest po prostu gigantyczny, logistyczny i administracyjny problem, który powoduje dodatkowe koszty z tym związane. Według raportu Deloitte z września 2025 roku łączne koszty utrzymania tego systemu na najbliższą dekadę, czyli na lata 2025-2034, przekroczą zawrotną kwotę 40 miliardów złotych. Kto za to zapłaci? My wszyscy za to zapłacimy właśnie w paragonach. Poza tym branża handlowa wprost szacuje, że czeka nas realny wzrost cen towarów, bo to nie tylko opłata kaucyjna, ale też dodatkowe koszta z tym związane, dlatego ceny produktów będą droższe i będziemy pokrywali my, czyli klienci. A teraz jak ten wielki, warty miliardy system wygląda w codziennej praktyce? Jego symbolem nie jest czystsze środowisko. Jego symbolem są niedziałające butelkomaty, o którym mówili tutaj posłowie. No i również symbolem jest to, co my dzisiaj przynieśliśmy na konferencję, czyli worki pełne śmieci, które z racji tego, że nie opłaca się wyrzucać dwóch, trzech butelek każdego dnia i iść do sklepu, musimy trzymać w swoich domach, mieszkaniach, w garażach, na balkonach. I mamy po prostu logistyczny problem, tak jak Sławomir Męcen ostatnio w swoim filmie pokazał. Trzeba wziąć te worki po prostu na plecy, iść do sklepu i gdzieś albo walczyć z butelkomatem, który nie jest sprawny, nie każda butelka do niego wejdzie, albo właśnie ręcznie gdzieś pani w korytarzu wśród innych kupujących oddawać te butelki. Więc to jest po prostu koszmar. Apeluję stąd, spod Ministerstwa Klimatu i Środowiska, nie pozwólmy robić z Polaków śmieciarzy w imię ślepej implementacji linii dyrektywy. Szanowni Państwo, jest wiele strat dla obywateli z tego systemu kaucyjnego jaki mamy dzisiaj w Polsce. Przede wszystkim musimy gdzieś te worki trzymać, gromadzić. Nie wiemy, na balkonach, w kuchni, w salonie, gdzieś musimy obok już czterech, pięciu innych pojemników na odpady znaleźć miejsce na trzymanie śmieci u siebie w domu. Poza tym, później ten worek trzeba wziąć na plecy albo próbować go wsadzić do samochodu i pojechać do pobliskiego sklepu tylko po to, żeby się przekonać, że butelkomat nie działa. Poza tym, tak jak tutaj już wcześniej było mówione, ale trzeba to podkreślić, rosną opłaty z tytułu wywozu nieczystości, dlatego że bardzo cenny surowiec wypadł z rynku, wypadł z obiegu i to oczywiście wpływa na koszty, które my musimy ponieść jako społeczeństwo. Mamy dwudziesty pierwszy bieg. To obowiązek państwa jest taki, ażeby sobie poradzić z problemem śmieci, z problemem recyklingu, natomiast państwo przerzuca ten problem na obywateli. To jest jakiś absurd. To przypomina absurdy rodem z PRL-u. Nie możemy się na coś takiego zgadzać. Konfederacja od samego początku jasno i wyraźnie mówiła wprost, że system kaucyjny jest zły, że ten system kaucyjny nie będzie działał. To my jako jedyni mieliśmy odwagę podkreślać to, pokazywać absurdy tego systemu. Dzisiaj PiS próbuje się dołączyć do nas i zaczyna również ten system krytykować, natomiast doskonale pamiętamy, że to PiS jest ojcem tego systemu. To PiS wymyślił ten system i chciał go realizować jeszcze w gorszej, bardziej restrykcyjnej formie, bo chciał nakładać na nas obowiązek jeszcze przechowywania, składowania gdzieś opakowań po mleku. To jest kolejna hipokryzja PiS-u, którą chcemy tutaj po prostu pokazać. Badania IBRIS pokazały, że ponad 50% Polaków krytycznie ocenia system kaucyjny w Polsce, a zaledwie co czwarty badany ocenia go pozytywnie. Dlatego Konfederacja mówi wprost, system kaucyjny do kosza. Żądamy powrotu do normalności. Dziękuję. Dziękujemy bardzo. Czy są jakieś pytania? Jeżeli nie, to bardzo serdecznie dziękujemy Państwu za uwagę. Myślę, że warto tu pozdrowić Panią Minister, która właśnie wezwała policję, że budujemy większość do odwołania i na pewno tę większość zbudujemy. Co więcej, tutaj dajemy nielegalną darowiznę. Właśnie Pani Minister. Tutaj jest bardzo dużo pieniędzy. Bardzo cenny sądowiec. Bardzo dużo pieniędzy. Dziękujemy bardzo.