Maciej Konieczny: Prezydent Wołosz odpowiada za patologie w schronisku
Maciej Konieczny mówił o patologiach w bytomskim schronisku i obarczył prezydenta Wołosza pełną odpowiedzialnością władz samorządowych. Zapowiedział wysłanie pisma z listą konkretnych pytań oraz przedstawienie rozwiązań systemowych, w tym obowiązkowego czipowania i dofinansowanej sterylizacji.
Maciej Konieczny podkreślił, że prowadzenie schronisk dla zwierząt jest zadaniem samorządu i że w przypadku Bytomia pełna odpowiedzialność spoczywa na prezydencie Wołoszu. Wskazał, że osoba prowadząca schronisko odpowiadała za jego funkcjonowanie od 2002 roku, a prezydent rządzi od 2018 roku - dlatego nie można rozmywać odpowiedzialności.
Uczestnicy konferencji przytoczyli relacje wolontariuszy i przykładów zaniedbań: psy z częstymi biegunkami, adoptowany pies z niedowagą i poważnymi schorzeniami, a także głośne sprawy z internetu - m.in. historia Leti, przypadki zranień i kontrowersyjnych eutanazji oraz psa pozostawionego w chłodni po nieudanej procedurze.
Konferencja przypomniała, że pierwsze protesty wobec schroniska miały miejsce już w 2015 roku, a instytucje nie zareagowały skutecznie. Prezydent Bytomia zerwał umowę z zarządcą dopiero po nagłośnieniu sprawy w skali krajowej - zdaniem mówców to niewystarczająca i spóźniona reakcja.
Partia Razem zapowiedziała konkretne rozwiązania systemowe - m.in. przeniesienie odpowiedzialności za prowadzenie schronisk na poziom wojewódzki, wprowadzenie obowiązkowego czipowania oraz powszechnej i dofinansowanej sterylizacji i kastracji. Podkreślono, że rozliczanie schronisk powinno opierać się na dobrostanie zwierząt, a nie wynikach finansowych.
Najważniejsze ustalenia
Maciej Konieczny podkreślił, że prowadzenie schronisk dla zwierząt jest zadaniem samorządu i że w przypadku Bytomia pełna odpowiedzialność spoczywa na prezydencie Wołoszu. Wskazał, że osoba prowadząca schronisko odpowiadała za jego funkcjonowanie od 2002 roku, a prezydent rządzi od 2018 roku - dlatego nie można rozmywać odpowiedzialności.
Świadectwa zaniedbań
Uczestnicy konferencji przytoczyli relacje wolontariuszy i przykładów zaniedbań: psy z częstymi biegunkami, adoptowany pies z niedowagą i poważnymi schorzeniami, a także głośne sprawy z internetu - m.in. historia Leti, przypadki zranień i kontrowersyjnych eutanazji oraz psa pozostawionego w chłodni po nieudanej procedurze.
Reakcje i dotychczasowe działania
Konferencja przypomniała, że pierwsze protesty wobec schroniska miały miejsce już w 2015 roku, a instytucje nie zareagowały skutecznie. Prezydent Bytomia zerwał umowę z zarządcą dopiero po nagłośnieniu sprawy w skali krajowej - zdaniem mówców to niewystarczająca i spóźniona reakcja.
Propozycje zmian systemowych
Partia Razem zapowiedziała konkretne rozwiązania systemowe - m.in. przeniesienie odpowiedzialności za prowadzenie schronisk na poziom wojewódzki, wprowadzenie obowiązkowego czipowania oraz powszechnej i dofinansowanej sterylizacji i kastracji. Podkreślono, że rozliczanie schronisk powinno opierać się na dobrostanie zwierząt, a nie wynikach finansowych.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Adrian Zandberg w Legnicy przeciw prywatyzacji służby zdrowia
Adrian Zandberg: Postuluje podatek dla rentierów, broni młodych
Razem: Konfederacja proponuje odbieranie dzieci - alarm
Adrian Zandberg: Milioner zabrał dziecku czapkę, krytyka dyplomacji
Razem apeluje o sprawiedliwą transformację dla Bogdanki
Razem: Taśmy Giertycha rozczarowują, brak dowodów na fałszerstwa
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Józefa Szczurek-Żelazko
Józefa Szczurek-Żelazko: zapomogi dla doktorantów bez środków
Artur Łącki
Artur Łącki: Gryfice - oparzeniówka na światowym poziomie
Sejm RP
Ruszula Rusecka: Alarm o porodach na SOR-ach i likwidacji oddziałów
PiS
PiS: MERCOSUR - PSL przypisuje sobie sukces, rolnicy żądają przeprosin
Lewica
Joanna Wicha: Stop Alkolobby — alkohol łatwiej niż lekarstwa
Alicja Łuczak
Alicja Luczak: Czas na hybrydowe zebrania i głosowania
Artykuły
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Spór o autorstwo projektu depenalizacji marihuany: zarzuty o 'polityczne zawłaszczenie'
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Artykuł
Ceny paliwa: Sejm wprowadził ceny maksymalne, posypała się krytyka
Artykuł
Debata o ETS, wyroku NSA i ryzyku zaangażowania w konflikt - spór w Radiu ZET
Artykuł
Tusk: prezydentura Nawrockiego nacechowana polityczną agresją, SAFE to gra polityczna
Transkrypcja
Punktualnie 12. Witamy Państwa serdecznie na konferencji Partii Razem poświęconej patologiom w bytomskim schronisku dla zwierząt oraz rozwiązaniom systemowym, które mogłyby takim patologiom przeciwdziałać. W konferencji udział wezmą Ola Mosioł, która jest m.in. wolontariuszką w tym schronisku, która aktywnie uczestniczyła także w protestach przeciwko tym złym rzeczom, które się tam dzieją. Agata Stępień-Pawluk, także z Okręgu Śląskiego, także zaangażowana w kwestię walki o to, żeby zwierzęta w schronisku w Bytomiu były właściwie zaopiekowane. Mateusz Jarczyński z Koła do Spraw Zwierząt Partii Razem oraz ja, poseł Maciej Konieczny, także z Okręgu Śląskiego. Ja chciałbym zacząć od jednej rzeczy. Prowadzenie schronisk dla zwierząt jest odpowiedzialnością władz samorządowych. W przypadku Bytomia jest odpowiedzialnością prezydenta Wołosza. Prezydent Wołosz rządzi od 2018 roku. Osoba odpowiedzialna za prowadzenie schroniska, która doprowadziła do tych zaniechań, do tych patologii, prowadzi to schronisko. Jest odpowiedzialna za to schronisko od roku 2002. Więc kiedy dzisiaj prezydent Wołosz udaje, że to nie jest jego odpowiedzialność, kiedy prawie staje na czele protestów, które mają doprowadzić do wyjaśnienia sytuacji, to nie dajmy się na to nabrać. To jest pełna odpowiedzialność władz samorządowych i pełna odpowiedzialność prezydenta Wołosza. I te nasze rozwiązania, które zaproponujemy, idą w tym kierunku. Żeby nie było rozmycia odpowiedzialności, żeby było jasne, że odpieka nad zwierzętami jest zadaniem państwa, jest zadaniem samorządu i samorząd ponosi za to pełną odpowiedzialność. A konkretnie w Bytomiu współorganizowaliśmy protest, a teraz domagamy się wyjaśnień. Wyślemy do prezydenta Wołosza pismo z listą bardzo konkretnych pytań, tak żeby nie mógł się wykpić z odpowiedzialności za jego działania. Bo to on w zakresie zlecenia tego zadania i warunków przetargu, jak i w zakresie kontroli w 100% odpowiada za to, co dzisiaj się dzieje i co działo się w ostatnich latach w schronisku dla zwierząt w Bytomiu. A teraz już oddaję głos. To, co wydarzyło się w bytomskim schronisku jest wstrząsające. Ja przez kilka miesięcy ubiegłego roku chodziłam tam, wychodziłam z psami na spacery i ich stan tak naprawdę od początku mnie niepokoił. Psy były zaniedbane, brudne, niewyczesane. Tak naprawdę wszystkie psy, które spotkałam na każdym spacerze miały biegunki. Nie były to pojedyncze przypadki, a zgłaszanie tego pracownikom tak naprawdę nic nie dawało. Pracownicy tłumaczyli się tym, że psy mają zmienianą często karmę, nie mają stałej diety i stąd te problemy. Ale nie tak powinna wyglądać odpowiedzialna opieka nad zwierzętami. W sierpniu ubiegłego roku adoptowałam też psa z bytomskiego schroniska. Pies miał mieć około 5 lat, ważyć 23 kilogramy i być w dobrym stanie. Po wizycie u weterynarza, kilka dni po adopcji, okazało się, że pies waży 19 kilogramów, ma prawdopodobnie powyżej 8 lat, a po głębszej diagnostyce okazało się, że ma dużą niedoczynność tarczycy, zaćmę, bardzo słabo widzi i do tego zapalenie gruczow odbytowych, które wymagało leczenia, prawdopodobnie z powodu biegunek. I ja nie jestem w stanie stwierdzić, czy pracownicy bytomskiego schroniska nie wiedzieli o tym stanie, czy to zataili, ale każda z tych opcji wskazuje na bardzo duże zaniedbania. Oprócz tego od kilku miesięcy tak naprawdę zaczęły pojawiać się dosyć brutalne informacje o tym, co dzieje się w schronisku. Z internetu znamy historię kilku psów przynajmniej. Najgłośniejsza to chyba historia Leti, która została wysterywizowana ponownie w schronisku, ponieważ weterynarz, nie wiemy, czy nie zauważył blizny po zabiegu, czy co się wydarzyło. Co więcej, Leti miała swoich właścicieli, którzy jej szukali, a była w schronisku i została wyna do adopcji. Mamy historię kropki z przeciętą szyją od założonego kołnierza weterynarijnego. Mamy historię puszka, który został poddany eutanazji z niejasnych powodów. Mamy historię kota ciężko pobitego przez pracownika, którego zdjęcie obiegło ostatnio internet. I mamy w końcu historię psa, który po nieudanej eutanazji obudził się w chłodni i spędził tam, w zależności od wersji, albo kilka godzin, albo dwa dni. To są wstrząsające informacje, a instytucje, które powinny zareagować, tego nie zrobiły. Nie zrobił tego nikt, a pierwsze protesty były już w 2015 roku. Jest to przerażające, straszne i najgorsze jest to, że prezydent Bytomia dopiero w momencie, kiedy cała Polska dowiedziała się o sytuacji w Bytomiu, zerwał umowę z zarządcą schroniska. Jest to straszne i nie tak powinno to działać. System nie działa i to prawda. My nie jesteśmy tutaj po to, żeby działać przeciwko komukolwiek. My jesteśmy tutaj dla zwierząt, dla ich dobra, bezpieczeństwa i godności. I ja chciałabym tylko zaznaczyć, że jeśli ktoś pomaga w schronisku, w fundacji i widzi jakieś niedociągnięcia, widzi, że zwierzętom może dziać się krzywda, to niech to zgłasza gdziekolwiek, bo system nie działa i to my zwykli obywatele możemy na ten moment im pomóc. Dziękuję. Walka z bezdomnością zwierząt to skomplikowany proces, który przede wszystkim musi się zacząć od wprowadzenia obowiązkowego czipowania, a także powszechnej i dofinansowanej sterylizacji, kastracji zwierząt, które nie są przeznaczone do celów hodowlanych, ale żeby takie sytuacje jak w Bytomiu albo w innych patoschroniskach w różnych miejscach Polski się nie zdarzały, potrzebne są systemowe zmiany w tym, jak państwo organizuje opiekę nad bezdomnymi zwierzętami. Musimy sobie powiedzieć jasno, że prowadzenie schronisk to nie jest przestrzeń do wypracowywania zysku i to nie z oszczędności, to nie z wyników finansowych powinny być rozliczane schroniska, a z tego, jak opiekują się zwierzętami, jaki w tych miejscach panuje dobrostan, a także jakość opieki. Dlatego jako partia Razem proponujemy rozwiązania, które zmienią to, w jaki sposób schroniska w Polsce są prowadzone. Pierwszym z naszych postulowanych zmian to przeniesienie odpowiedzialności za prowadzenie schronisk na poziom wojewódzki, tak, aby gminy, które często mają problem z właściwym finansowaniem schronisk, które organizują przetargi i wybierają często podwykonawców, którzy oferują najniższą cenę, żeby skończyć z tym procederem. Schroniska, opieka nad zwierzętami i prowadzenie schronisk nie powinno być, nie powinno podlegać instrumentom rynkowym, nie powinno podlegać tej logice rynkowej. W prowadzeniu schronisk najważniejsza powinna być opieka nad zwierzętami i ponieważ to państwo jest odpowiedzialne za opiekę nad zwierzętami bezdomnymi, to państwo powinno nadzorować i przeprowadzać, to państwo powinno odpowiadać za prowadzenie schronisk. Kolejnym z postulatów to wprowadzenie roli celów schronisk do poziomu ustawowego. Obecnie tego brakuje, dlatego jest tak, że w różnych miejscach Polski mamy różny poziom norm dobrostanowych, różny poziom opieki, a także różny poziom kontroli. Musimy z tym skończyć cele i to w jaki sposób schroniska funkcjonują powinno być spójne w całym kraju. Dodatkowo chcemy dopuścić organizacje pozarządowe do obsługi wolontariatu oraz przeprowadzania programów adopcyjnych, ponieważ znają się na tym bardzo dobrze, mają w tym doświadczenie i mogą realnie pomóc zwierzętom w tych kwestii. Natomiast to nie do organizacji zwierzęcych, pozarządowych czy społecznych powinno należeć wykonywanie zadań, które należy do państwa. To państwo powinno prowadzić schroniska, to państwo odpowiada za opiekę nad zwierzętami bezdomnymi i nie możemy zrzucać tej odpowiedzialności na organizacje społeczne. Niezbędnym krokiem jest także właściwe dofinansowanie inspekcji weterynaryjnej. Obecnie jest tak, że te kontrole, które w schroniskach się odbywają są po prostu zbyt pobieżne, jest ich za mało. Inspekcja weteryna nie ma odpowiednich środków do tego, żeby właściwie przeprowadzać kontrole w wielu schroniskach w całej Polsce. Te kontrole są często iluzoryczne, polegają na przeglądaniu dokumentacji lub robieniu kilku zdjęć. Potrzebujmy sprawnie działającej inspekcji weterynaryjnej, która będzie dbała o jakość opieki nad zwierzętami i ich dobrostan. Na końcu chcemy także powołania Rzecznika Praw Zwierząt, czyli instytucji, która będzie dbała o to, w jaki sposób realizowany jest interes zwierząt. To znaczy będzie w stanie być stroną w postępowaniach o przestępstwa lub wykroczenia popełnione względem życia lub zdrowia zwierząt. Obecnie nie ma takiej instytucji, która byłaby w stanie wstawić się za zwierzętami w tych procesach czy w tych sprawach. Dlatego powołanie Rzecznika jest takim krokiem, który umożliwiłoby realną pomoc zwierzętom w tych trudnych sytuacjach. Dziękuję. Razem od lat działamy na Rzecz Praw Zwierząt. Dziś chcę mówić o tym, co możemy zrobić tu i teraz. I o tym, czego potrzebujemy, żeby zmienić realnie sytuację zwierząt w Polsce i w Bytomiu. Po pierwsze, w bytomskim schronisku, w których dzieją się te potworne rzeczy, potrzebujemy natychmiastowego wsparcia. Potrzebne są domy tymczasowe, przemyślane adopcje oraz każda ręka, która może pomóc. Każda pomoc jest na wagę złota. Potrzeby są ogromne, ale odpowiedzialność jest jeszcze większa. Adopcje nie mogą być masowe ani spontaniczne. Takie sytuacje doprowadzają do tego, że psy bardzo często wracają z powrotem do schroniska, niemal natychmiastowo i taka sytuacja miała miejsce w Bytomiu. Zdarzyła się też sytuacja, że osoba postanowiła wziąć owczarka niemieckiego pod swoją opiekę, a pies trafił z deszczu pod rynne, a to znaczy na ogródek działkowy, gdzie nie miał nawet dachu nad głową ani podstawowej budy. To jest skandal, to nie jest pomoc. To jest przerzucanie zwierząt z miejsca na miejsce i pogłębianie problemu. Po drugie, potrzebujemy wspomnianych zmian systemowych. Schroniska nie mogą działać bez nadzoru, bez odpowiedzialności, bez dobrego finansowania. Musimy doprowadzić do tego, aby standard prowadzenia tych placówek był w całej Polsce jednakowy. W końcu mamy takie schroniska w Polsce, które działają na najwyższej jakości. Jednym z takich schronisk jest schronisko Psi Tulnie w Bytomiu, gdzie zwierzęta są otoczone opieką i miłością zarówno pracowników, jak i wolontariuszy. Temu mają służyć zmiany, które chcemy wprowadzić, aby zwierzęta były zaopiekowane, aby ich prawa były uwzględnione. Proponujemy te zmiany i chcemy przekonać Komisję Nadzwyczajnej Ochrony do Spraw Zwierząt, a także pozostałych parlamentarzystów. Odpowiedzialność nie może kończyć się na tym, że wydajemy psy nowym opiekunom. Państwo i samorządy muszą wziąć odpowiedzialność za to, aby nowi właścicieli mieli podstawową wiedzę behawioralną, aby ograniczyć interwencje związane z niedopatrzeniami i z agresją zwierząt na ulicach. Zwierzęta to nie rzeczy. To są żyjące, myślące istoty, które nie mogą same za siebie mówić. Zwierzęta nie mają głosu. My jesteśmy ich głosem i będziemy nim tak długo, jak będzie trzeba. Dziękuję. Chciałbym przede wszystkim jeszcze raz podziękować osobom zaangażowanym w walkę o dobrostan zwierzaków w bytomskim schronisku. Jako partia Razem postulujemy konkretne rozwiązanie przeniesienia odpowiedzialności za schroniska na wojewodów. To nie powinny być firmy prywatne nastawione na zysk konkurujące ceną. To nie powinny być stowarzyszenia, które doskonale sprawdzą się w innej roli. To powinna być odpowiedzialność, pełna odpowiedzialność samorządu wojewódzkiego. Chcemy to przenieść na ten poziom. Dziękuję Państwu za udział w konferencji. Jeżeli są jakieś pytania, to chętnie odpowiemy. Dziękuję.