Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Włodzimierz Czarzasty: Myśleliście, że jesteście bogami

Włodzimierz Czarzasty: Myśleliście, że jesteście bogami

Włodzimierz Czarzasty skrytykował polityków byłej partii rządzącej, oskarżając ich o kradzieże, przeniewierzenie publicznych środków i poczucie bezkarności. Zapowiedział, że prokuratura, policja i sądy w końcu zajmą się tymi sprawami, podkreślając, że "nie ma świętych" i każdy jest równy wobec prawa.

Oskarżenia o kradzieże i przeniewierzenie


Włodzimierz Czarzasty oskarżył wskazanych polityków o poniewieranie ludźmi i przeniewierzenie państwowych pieniędzy. Stwierdził, że ci, którzy kradli, nie powinni się dziwić, jeżeli służby zaczną szukać dowodów w ich domach, bo - jak mówił - nie ma w tej sprawie żadnych świętości.

Wejścia służb i oczekiwanie na wymiar sprawiedliwości


Mówił, że wcześniej czy później "wejdzie prokuratura, wejdzie policja" i że sądy w końcu zajmą się sprawami podejrzanych. Zwrócił uwagę, że niektóre wyroki w przeszłości zapadały bez decyzji, a teraz procedury będą prowadzone i wyroki będą znane dopiero po ich podjęciu.

Przestroga związana z tragicznymi przypadkami z przeszłości


Przypomniał tragiczną historię wcześniejszych interwencji służb jako ostrzeżenie przed nadużyciami i skutkami działań prowadzonych wobec podejrzanych. Podkreślił, że obecne działania różnią się od tamtych przypadków, ale nie można lekceważyć konsekwencji dla ludzi i ich rodzin.

Samokrytyka i ocena wartości uczciwości


Zaznaczył, że sprawiedliwość dotyczy wszystkich, w tym tych, którzy dziś tworzą koalicję rządzącą i samego siebie. Dodał, że słowo "uczciwość" wobec polityków, których krytykował, nabiera właściwych barw i że z uczciwością oni nigdy nie mieli nic wspólnego.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Z rzeczy bieżących to dzisiejsze wejście do polityków byłej partii rządzącej jednej i drugiej, to znaczy partii pana Ziobry i partia pana Kaczyńskiego. No panowie, bardzo się dziwicie temu, ale chcę wam powiedzieć, że jeżeli ktoś kradnie i jest złodziejem, to niech się spodziewa, że kiedyś wejdą do niego do domu i będą szukali dowodów zbrodni. Jeżeli ktoś poniewiera ludźmi, jeżeli ktoś zachowuje się tak, jak wy, żeście się zachowywali, jeżeli ktoś przeniewierza publiczne, państwowe pieniądze, to my wam mówimy, nie ma świętych w tej sprawie. Każdy jest równy wobec prawa, bez względu na to, czy ktoś jest chory, czy nie jest chory. Wszystkim chorym życzę zdrowia, żeby była jasność. Nie łączę tych spraw, ale nie można się zgodzić na to, żeby była taka sytuacja, że zwolnienie lekarskie jest od kodeksu karnego. Nie ma takiego zwolnienia. Żeście narozrabiali, myśleliście, że jesteście święci, myśleliście, że jesteście bogami, myśleliście, że możecie zrobić z naszym krajem, z Polską, co chcecie. Myśleliście, że jesteście bezkarni, myśleliście, że bez względu na to, jakie świństwo zrobicie, komu, czy schowacie pieniądze do tej szafeczki, czy do takiej szafeczki, to będziecie święci zawsze i nigdy to nie zostanie wykryte. I przyszła kreska na matyska. Mówiliśmy wam, że wcześniej czy później wejdzie prokuratura, wejdzie policja. Mówiliśmy wam, że kiedyś zajmą się wami sądy. I macie szczęście, dlatego że te sądy, które będą was sądziły, to nie będziemy znali wyroków tych sądów do momentu, kiedy ten wyrok nie zostanie podjęty, bo za waszych czasów wiele wyroków zostało podjęte bez decyzji. I nie płaczcie, że to takie przykre, że to takie nieprzyjemne, że ktoś wszedł do was do domu i że to jest po prostu takie niemiłe. Bo po pierwsze, chciałem wam powiedzieć, że chłopaki nie płaczą w takich sytuacjach. Przecież tak nam mówiliście. Tak nam mówiliście. Mówiliście nam, jak nie jesteście winni, to nie bójcie się. Jak nie jesteście winni, to nie obawiajcie się. Panie Kaczyński, panie Ziobro, jak nie jesteście winni, to nie obawiajcie się. A przypomnę wam na koniec taką rzecz, której byście nie chcieli, żebym wam przypomniał. Przypomnę wam dzisiaj postać Barbary Blidy. Mówi wam to coś? Mówi wam to coś? Jeśli weszliście do domu tak, jak weszli do domu dzisiaj inni, tylko dzisiaj inni nie biją. Dzisiaj inni nie wchodzą do domów i w tych domach potem ktoś nie strzela sobie w głowę. Chociaż w tej sprawie, jak wszyscy wiemy, wszystkie ręce zostały umyte. Brudne również. W związku z tym trzeba było nie robić świństw, to byście się teraz nie bali i byście się teraz nie obawiali o swoją przyszłość. Bo sprawiedliwość, bez względu na to, kto z jakiej jest partii, jaką funkcję pełni, czy jest ministrem, czy nie, przyjdzie po każdego z was. Ale żeby być uczciwy, przyjdzie po każdego z nas. Mówię to również do siebie, jako osoba, która tworzy w tej chwili koalicję rządzącą. Dużo się można po was nauczyć, po PIS-ie. Przede wszystkim słowo uczciwość naprawdę w tej chwili w porównaniu z wami nabiera właściwych barw. Bo nigdy z tą uczciwością nie mieliście nic wspólnego.