Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Włodzimierz Czarzasty krytykuje uprzywilejowanie kleru

Włodzimierz Czarzasty krytykuje uprzywilejowanie kleru

Włodzimierz Czarzasty, przemawiając w Kielcach w imieniu Razem, Polskiej Partii Socjalistycznej, Unii Pracy i Nowej Lewicy, mówił o uprzywilejowanej pozycji kleru i o potrzebie państwa świeckiego. Zajął stanowisko krytyczne wobec przywilejów kościelnych i zapowiedział, że Lewica będzie domagać się dyskusji oraz kontroli nad finansami i majątkiem kościelnym.

Najważniejsze tezy


W swoim wystąpieniu Czarzasty odniósł się do filmu pokazującego, jak - jego zdaniem - zasady państwa świeckiego są łamane, m.in. brakiem możliwości prokuratury wejścia do kuri i zabezpieczenia dowodów. Wskazał też na przypadki nierównego traktowania obywateli wobec prawa.

Konkrety dotyczące przywilejów kościelnych


Czarzasty wymienił konkretne przywileje - ryczałty dla kleru rzekomo po 142 zł kwartalnie, brak płacenia cła i ZUS-u, nawet do 95% upustu przy zakupie nieruchomości oraz przydział 15 hektarów ziemi dla parafii. Pytał też, dlaczego do kleru trafiają środki poza systemem i poza konkordatem.

Głosowanie w Sejmie i stanowisko Lewicy


Polityk wyjaśnił, że Lewica głosowała przeciw uchwale broniącej Jana Pawła II nie z powodu ataku na osobę, lecz z powodu metody - Sejm nie jest sądem i nie powinien rozstrzygać winy lub niewinności. Podkreślił potrzebę prowadzenia poważnej rozmowy o państwie świeckim.

Stosunek do wiernych, symboli i dalsze działania


Czarzasty podkreślił, że Lewica nie jest przeciwko wiernym ani wierze, lecz walczy o sprawiedliwość i prawa kobiet oraz o to, by kler nie ingerował w sprawy wolnościowe. Zaznaczył, że nie chce likwidacji pomników czy nazw ulic, lecz jasnych i precyzyjnych rozwiązań prawnych oraz kontroli nad funduszem kościelnym i wydatkami Kościoła.

Pytania i zapowiedzi


W wystąpieniu padły pytania o to, dlaczego jedna grupa obywateli jest równa wobec prawa, a druga nie, oraz zapowiedź dalszego pytania o finanse i przywileje kościelne. Czarzasty zapowiedział, że Lewica nie odpuści i będzie kontynuować temat także w imieniu młodego pokolenia.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Uż działa. Witam Państwa serdecznie. Proszę Państwa, witam w imieniu partii Razem. Witam w imieniu Polskiej Partii Socjalistycznej. Witam w imieniu Unii Pracy i witam w imieniu Nowej Lewicy. Tak się stało. Cztery partie się dogadały, podpisały, razem idziemy do wyboru. Będę chciał opowiedzieć Państwu o kilku dla nas ważnych sprawach. Ale zawsze na takich spotkaniach trzeba zacząć od tego, co jest tu i teraz, co jest sprawą bieżącą. Patrzę na Szoling Wielgus, posłankę, na posłankę Żukowską. Muszę Wam powiedzieć, samo osobowości. Każda osoba z tej Lewicy ma swój sposób myślenia. Bardzo się zresztą z tego cieszę. Proszę Państwa, ostatnio zobaczyliśmy w telewizji film. O czym był ten film? Ten film generalnie był o tym, jak zasady państwa świeckiego są łamane. Okazuje się, że w tym filmie prokuratura nie jest w stanie wejść do kurii i sprawdzić, czy dokumenty przestępstw może zabezpieczyć, czy nie może zabezpieczyć. Okazuje się, że media, które robią takie materiały są złymi mediami, które trzeba atakować, rozliczać i mówić, nie możecie tego dotknąć. Okazuje się na tym filmie, że nie wszyscy obywatele w Polsce są równi wobec prawa. Bo są tacy obywatele, których prawo nie dotyczy. Którzy jak robią jakieś przestępstwo, bez względu na to, jaki mają stan społeczny, jaki zawód, jak robią przestępstwo, są przenoszeni na przykład z parafii na parafię, chociaż wszyscy wiedzą, że jest to przestępstwo, a jak nauczyciel zrobi przestępstwo, jest przenoszony zwykle ze szkoły do więzienia. O tym opowiedział nam ten film. Jakież było nasze zdziwienie jako lewicy, jak się okazało, że odpowiedzią na ten film jest uchwała broniąca Jana Pawła II. Dobra, czy ktoś atakuje Jana Pawła II? Skąd taka uchwała? Czy to nie jest tak, że w momencie, kiedy zaczynamy rozmawiać o państwie świeckim, o zasadach państwa świeckiego, to postać Jana Pawła II jest lekiem na całe zło. Mówi Kler, mówi prawica, nie ruszajcie, nie ruszajcie spraw państwa świeckiego, nie ruszajcie spraw nierówności wobec prawa, bo jak ruszacie te sprawy, to atakujecie osobę, która dla Polski bardzo, bardzo dużo zrobiła i się nazywa Jan Paweł II. My się nie zgadzamy na taki sposób myślenia. Dlatego głosowaliśmy przeciwko tej uchwale. Nie dlatego, że chcieliśmy głosować przeciwko komuś albo za kimś. Głosowaliśmy przeciwko takiemu podejściu do sprawy. Bo Sejm, proszę państwa, nie jest sądem. W Sejmie nie da się podnieść rąk i powiedzieć winny albo niewinny. Sejm jest Sejmem. A w sprawie państwa świeckiego chcemy w Polsce dyskutować. Chcemy podjąć poważną rozmowę na temat państwa świeckiego i zasad państwa świeckiego. I chcę powiedzieć jedną rzecz, która się mojemu przyjacielowi Donaldowi Tuskowi nie spodoba, chociaż nie usłyszycie na tym spotkaniu ani jednego słowa złego na temat opozycji. Nie da się dyskutować na temat państwa świeckiego wyjmując karty do głosowania. Trzeba po prostu jasno stawiać sprawy. A zaraz powiem państwu, jakie to są sprawy. Mam pytanie takie, dlaczego Kler płaci nie podatki, tylko płaci ryczałty. Te ryczałty wynoszą na przykład 142 złotych kwartalnie. Mam pytanie takie, dlaczego Kler nie płaci cła? Mam pytanie takie, dlaczego Kler, jak dostaje możliwość kupna nieruchomości, dostaje od państwa do 95% upustu? Mam pytanie takie, dlaczego Kler dostaje dla każdej parafii po 15 hektarów ziemi za darmo? Mam pytania. Ja nie chcę nikogo obrażać. I Jan Paweł II do tego nic nie ma. Nie mieszajmy tego. Ja się pytam, dlaczego jeden obywatel jest równy wobec prawa, a drugi nie jest równy wobec prawa. Dlaczego tak funkcjonuje? Dlaczego nie ma prawa prokuratura wejść do kurii, żeby zabezpieczyć dowody zbrodni? Pytam się, dlaczego? Dlaczego pan, pan, pan wiceprezydent płaci podatki, a ktoś tych podatków nie płaci? Mam pytanie, dlaczego nie płaci Kler ZUS-u? Dlaczego do Kleru idzie 8 miliardów rocznie poza systemem i poza konkordatem? Mam takie pytania. Nie obrażam Jana Pawła II. Ja po prostu się pytam. Pytam się, dlaczego nauka religii ma nie być w salach katechetycznych, a jest w szkołach. Mam prawo się o to pytać. Notabene, żeby była jasność, Lewica uważa, że powinna być religia w salkach katechetycznych. Po prostu pytam się. I będziemy się o to pytali. Będziemy się pytali o to, co dalej z funduszem kościelnym. Będziemy się pytali, dlaczego te pieniądze idą w sposób niekontrolowany do kościoła, do Kleru. Jedna ważna sprawa. Chcę to jasno powiedzieć. Lewica nigdy nie była przeciwko wiernym i Lewica nigdy nie była przeciwko wierze. Ale Lewica jest za sprawiedliwością. Za uczciwym podejściem do tej sprawy. Chcę również powiedzieć jedną rzecz. Rozbieranie pomników Jana Pawła II. Likwidacja nas ulic Jana Pawła II. nie wprowadzi państwa świeckiego w Polsce. Tak jak rozebranie Pałacu Kultury w Warszawie nie odpowie na żadne pytanie związane z meandrami PRL-u. Nie tędy droga. Natomiast jasna droga jest i precyzyjna. Chcemy państwa świeckiego. Nie odpuścimy tego. Chcemy, żeby w Polsce było państwo świeckie, bo wiemy, że bez zasady państwa świeckiego kobiety nigdy nie będą miały praw. Nie chcemy, żeby Kler, Kler, zaznaczam Kler, wkładał ręce w sprawy wolnościowe kobiet, wypowiadał się w sprawie aborcji. Nie chcemy tego. Chcemy, żeby to, co papieckie papieżowi, a to, co cesarskie cesarzowi. Nie, ja to wymyśliłem. Po prostu chcemy uczciwego państwa. I nie zagłuszycie nas w ten sposób, że jak będziemy ten temat stawiali jasno i precyzyjnie, również w imieniu młodego pokolenia, to będziecie mówili, ktokolwiek to będzie mówił, nie ruszajcie tego tematu, bo jest Jan Paweł II. Jest Jan Paweł II. Polacy go szanują, wszystko jest okej, ale każdy robi rzeczy dobre, każdy robi rzeczy złe. A w polityce, w tej sprawie i w innych sprawach trzeba być uczciwy. I chciałem państwu powiedzieć, wiem, dlaczego tak jest, że Kler jest tak traktowany w sposób uprzywilejowany. Wiecie dlaczego? Bo się zbliża taki dzień. To jest niedziela, kiedy ludzie idą do wyborów i PiS mówi Klerowi w ten sposób. Powiedzcie, kto jest najlepszy. Powiedzcie, kto jest najbardziej sprawiedliwy. Powiedzcie, kto, na kogo trzeba głosować. I Kler mówi, a dacie nam 8 miliardów jak zwykle? A dacie dyrektorowi Rydzykowi kaskę? Damy. Powiemy. Idą i słyszą. PiS jest najlepszy. PiS rozwiązał wszystkie problemy socjalne w Polsce. PiS to jest ta partia, na którą trzeba głosować, bo wszystkie problemy w Polsce są rozwiązane. Ale mam taki problem, że te problemy nie są rozwiązane. Zacznijmy od mieszkań. PiS rozwiązuje wszystkie sprawy socjalne. Lewica jest niepotrzebna, bo wszystkie sprawy są przecież rozwiązane. 1,2 mln mieszkań w Polsce nie ma łazienki. 6,5 mln mieszkań nie ma gazu. 2,5 mln mieszkań nie ma centralnego ogrzewania. 60% Polaków do 29 roku życia, między 25 a 29, mieszka z rodzicami. W Danii mieszka 4%. W Szwecji 9%, w Niemczech 18%. Nie rozwiązali 60%. To są dane, na które będę dzisiaj się powoływał. To są dane albo ze spisu powszechnego, albo z GUS-u. Czy problem mieszkaniowy w Polsce jest rozwiązany? Nie jest. Lewica rok temu powiedziała, mieszkanie jest prawem, nie towarem. Tak nawiasem osoba, która nagłośniła to hasło Dawid jest z nami. Jest gdzieś Dawid? O, pokaż się Dawid. Dawid, słuchajcie, jest młodym człowiekiem. To jest ten człowiek, z którego bierzemy natchnienie między innymi. On to nagłośnił, on to pokazał. No dobra, ile było śmiechu z tego hasła. Jak prawem? No, my mówimy konstytucja. Konstytucję dała wam lewica, podpisał Kwaśniewski, naród głosował. Nie, to przecież jest nierealne. Nie minęło kilka miesięcy. Każdy w tej chwili mówi, mieszkanie jest prawem, nie towarem. Dobra, wiecie z czego jestem najbardziej zadowolony? Ja, Robert Biedroń, mój przyjaciel współprzewodniczący, Adrian Zandberg, Wojciech Konieczny, obecny na sali. My jesteśmy zadowoleni z tego, że ten temat wreszcie stanął. Że nie będzie można tego tematu nie ruszać już po wyborach. Że może spróbujemy rozwiązać problem, którego kapitał w Polsce nie rozwiązał. Problem braku półtora miliona mieszkań. Są dwie metody w tej chwili na to pokazywane, jak ten problem rozwiązać. Metoda pierwsza. To są dopłaty do kredytów. Jedna metoda polega na dopłacie do odsetek wszystkich pieniędzy. Druga, i to zgłosiła Platforma Obywatelska, druga metoda dopłaty do odsetek jest w PiSu 2%. To 2% wszystko koledzy z PiSu dopłacają. Powstaje oczywiście pytań kilka w tej sprawie. Ja nie będę tego pomysłu negował, ale go opiszę. Proszę Państwa, żeby wziąć kredyt w Polsce, są zalecenia Komisji Nadzoru Finansowego. Rodzina trzyosobowa, czyli dwie osoby dorosłe i dziecko, musi mieć na rękę 12,5 tysiąca złotych miesięcznie, żeby mieć zdolność kredytową. Jak ktoś jest singlem, musi mieć 10 tysięcy na rękę. Ta metoda dopłaty do odsetek i spłaty tych odsetek eliminuje a priori 70% społeczeństwa z tego, żeby wziąć kredyt. No dobra, to zadajmy następne pytanie. Czy ona może nie generuje jakiegoś konfliktu społecznego? No to mam pytanie takie. A co zrobić z tymi ludźmi, którzy już wzięli kredyt? A czy będziemy też za nich spłacali? No bo dzieci, młodzi ludzie wzięli kredyt. Odsetki z tego kredytu są co miesiąc wyższe, bo inflacja jest 18,04%. Co z nimi zrobimy? Znaczy, bo wiemy, ty będziesz płaciła frajerko 4 tysiące miesięcznie, a ty nie będziesz płacił, bo właśnie ci będziemy dopłacali do ten. Pytanie następne jest takie. Czy banki będzie z tego zadowolone? Jeżeli państwo będzie gwarantem spłaty kredytu. No każdy bank będzie z tego zadowolony, bo płatnikiem jest państwo. Państwo. Nie osoba prywatna, tylko państwo. Co robi bank, jeżeli wie, że na pewno kredyt zostanie spłacony? Ja państwu powiem, co robi bank. Podnosi odsetki. Dlatego, że to nie będzie dotyczyło pani, pani i pana. To będzie dotyczyło państwa. A ja mam takie pytanie. A skąd państwo weźmie te pieniądze? Może od pana, może od pani, może ode mnie? Dobra, zadaję tylko pytania. A jeżeli będzie tak, że pojawi się pewny płatnik i to będzie państwo, i bank będzie w imieniu tego państwa dawał kredyty, to ten, który będzie z tych kredytów, za te kredyty budował, będzie obniżał ceny za metr kwadratowy budynku, czy raczej podwyższał? Podwyższał. No, wydaje mi się, że raczej podwyższał. No bo jeżeli jest pewna kasa, państwo daje kasę, jeżeli banki to finansują, no to dlaczego mam nie zarobić? Czy to może przez przypadek nie doprowadzi do takiej sytuacji, że ceny zamieszkania pójdą w górę i zarobią głównie banki i deweloperzy? Może nie. Chociaż, proszę państwa, do tej pory w Polsce wszystkie systemy mieszkaniowe były oparte na dopłatach do kredytów. Efekt jest taki, że mamy półtora miliona mieszkań za mało i problem mieszkaniowy jest nierozwiązany. To jest metoda, którą proponuje Platforma Obywatelska, nasi przyjaciele, równolegle PiS. 2% różnicy. My mówimy w tej sprawie w ten sposób. Uważamy, że państwo i samorządy powinny budować mieszkania. Ten model jest znany. Anglia została tak wybudowana. Tak jest zarządzany Wiedeń w tej chwili, cały, praktycznie rzecz biorąc. Uważamy, że samorządy i państwo powinny mieć mieszkania z tanią kwotą na wynajem. I uważamy, że te mieszkania możemy dyskutować, czy nawet nie powinny być dziedziczone, jeżeli zostaną spełnione określone warunki. Z pokolenia na pokolenie. Ja wiem, że w tej chwili ludzie w Polsce wolą mieć własność. Ale zapytajcie się proszę młodego pokolenia w tej chwili, które zmienia często pracę. Raz mieszka w jednym mieście, raz w drugim. Więcej, jesteśmy w Unii Europejskiej. Raz mieszka w jednym państwie, raz w drugim. A może się zmienia styl życia. A może młode pokolenie wychowane w Unii Europejskiej będzie chciało po prostu szukać innych rozwiązań niż starsze pokolenie. Nikt im nie zabroni. Dlatego są dwa poważne w tej chwili systemy dyskutowane. Jeden Platformy Obywatelskiej, drugi Lewicy. Ale nikt nie zabierze Lewicy jednej rzeczy. Państwo jest prawem, mieszkanie jest prawem, nie towarem. Nasze hasło. Jeżeli po wyborach ten temat zostanie ruszony i będą powstawały mieszkania, czy przy jednym systemie, czy przy drugim, Lewica będzie z tego zadowolona. Ponieważ postawiłem taką tezę, że PiS mówi, że wszystkie problemy rozwiązał, to zajmijmy się następnym problemem, problemem biedy. Ta bieda generalnie, czy ona jest w ogóle jeszcze w tej chwili w Polsce? 500 złotych dopłaty do dziecka, są świadczenia socjalne. No dobra. 1,6 mln Polaków żyje w skrajnej biedzie, czyli poniżej minimum egzystencji, które wynosi 582 zł na członka gospodarstwa domowego, w tym 333 tysiące dzieci. Jeżeli ktoś myśli, że bieda to nie jest problem i nie wpływa na życie, to powiem Państwu tak. Mieszkańcy Wilanowa w Warszawie żyją 10 lat dłużej od mieszkańców Pragi Północ. Z czegoś to się bierze. To nie bierze się z dobrobytu wszystkich po kolei. I ci, co mieszkają na lewo od Wisły, to żyją dłużej, a ci, co na prawo, to żyją krócej. Nie. To się bierze z tego, że jedni mają lepszy dostęp do lekarzy, mają lepszy dostęp do wypoczynku, mają lepsze jedzenie, mają lepsze warunki mieszkaniowe, mają lepsze warunki pracy, a drudzy gorsze. A więc coś tu jest nie halo. 337 tysięcy osób pobierało emeryturę z ZUS w wysokości niższej niż najniższa emerytura, czyli emeryturę głodową. Najniższa emerytura 1334 zł. Więc jeżeli PiS mówi, że rozwiązał wszystkie problemy, to mam pytanie. Tak, żeście rozwiązali wszystkie problemy, że 333 tysiące dzieci żyje w skrajnej biedzie. Więc nie mówcie tego. I nie mówcie, że rozwiązaliście sprawy socjalne. I nie mówcie, że lewica jest niepotrzebna. I nie mówcie, że wszystkie te sprawy są załatwione. Bo jest potrzebna. Co z tym robicie? Robicie, proszę Państwa, PiSie drogi, rzecz następującą. Przez rozdawnictwo usiłujecie sytuację opanować. Co to jest rozdawnictwo? 13 i 14 emerytura. Na przykład. Dobra, czy ktoś jest przeciwko temu, żeby dać 13 i 14 emeryturę? Pewnie nie. Jeżeli ktoś ma to gwarantować, to lewica na pewno mówi, nie zabierzemy Wam tego, co zostało Wam dane. No dobra, ale może można to zrobić inaczej. Co to znaczy 13, 14, 15 emerytura? Notabene przy 18,4% inflacji. To znaczy, że dwie już są zjedzone. Więc to jest jakieś wyrównane. Ale czy Państwo pamiętacie, jak to jest nazywane? Ta 13 i 14 emerytura? Przypomnę Wam. Jarkowe to się nazywa. To znaczy, to jest tak. Jarek rano wstaje, przeciąga się, idzie do pracy. Pracuje, pracuje ciężko, zarabia pieniądze. Bierze pieniądze do kieszeni, wraca, rozdaje ludziom. Tobie dam 13, tobie dam 14. Czy to nie jest dziwne, że zwykle dyskusja na temat 15 emerytury jest przed wyborami? Bo Państwo mówi tak. Jak będziecie wiedzieli, kto Wam da, to Wam damy. Ale jakby te nastroje były nie takie, to Wam nie damy. W związku z tym, głosujcie na PiS. A czy nie można by było zrobić w ten sposób? Dwukrotnej waloryzacji, przyjmowanej w roku, na zasadzie takiej, że jest to inflacja plus 2%. Na przykład. Ale nikt tego nie powie. A człowiekowi potrzebne jest bezpieczeństwo. Przecież chcemy wszyscy być bezpieczni. To jest jedna z najważniejszych spraw dla ludzi na każdym etapie życia. Ludzie chcą wiedzieć. W maju dostanę tyle, w październiku dostanę tyle. Na takie święta będę miał tyle, na takie święte będę miała tyle. Nie może tak być, że będę miała, jak mi Jarek da. Nie ma na to zgody. Nie ma po prostu na to zgody. Pytanie jest dalej takie. W wielu krajach w Europie jest w tej chwili wprowadzony system renty wdowiej. W Polsce nie ma. Co to znaczy renta wdowia? Niedawno umarł mi tata. Została mama. Mama ma dwóch synów. Janusza i mnie. Synowie są dobrzy, chociaż mogliby być lepsi. Stać nas na to, żeby mamie pomagać. Mama nie dałaby sobie rady, gdyby synowie jej nie pomagali. No dobra. Nie każda ma mama Janusza i Włodka. W związku z tym nie każdy pomaga. Nikogo nie krytykuje. Proszę Państwa, my mówimy tak, jak jest w innych kilku krajach. Mówimy w ten sposób. A może zrobić w ten tak. Jeżeli ktoś umrze, to przy tym osobie, która umrze, jest wybór. Albo zostaje przy swojej emeryturze, albo biorę 85% emerytury drugiej. Tak jest dzisiaj. Plus chcemy dodać 50% tej emerytury, która druga jest. Dlaczego tak uważamy? Dlatego, że jak ktoś umrze, to w mieszkaniu nie może być temperatura niższa o połowę. Bo będzie zimno. Podatki nie będą płacone w połowie. Bo nie są płacone w połowie podatki. Więc koszty zostają w dużej mierze duże. Trzeba pokryć. Bo ludzie muszą być bezpieczni. Bo ludzie muszą to czuć, że ktoś o nich dba. To znaczy państwo. To, proszę Państwa, będzie kosztowało rocznie 14 miliardów złotych. Dobra, dużo. Ale Fundusz Ubezpieczeń Społecznych wynosi 285 miliardów. To jest 5%. Czy to jest tak, że zwiększenie tego funduszu o 5% i danie półtora miliona ludzi poczucia bezpieczeństwa to jest coś ważnego, czy nie? Nie wiem, jak dla PiSu, ale dla Lewicy to jest ważna sprawa. Bo polskie społeczeństwo się starzeje, bo ludziom bez względu na to, w jakim są wieku należy się poczucie bezpieczeństwa. I uważam, że powinniśmy po prostu to zrobić. Dobrze. Pytanie jest takie, czym się różni podejście Lewicy do tego świata, który jest w tej chwili od innych partii. Proszę Państwa, my uważamy, mamy wielką, wielki szacunek i przywiązujemy wielką wagę do usług publicznych. Czy my uważamy, że dobrze by było, gdyby tak było państwo zorganizowane, bo rola państwa dla Lewicy jest duża, żeby stworzyć system bezpłatnych żłobków, bezpłatnych przedszkol, chcielibyśmy, żeby w szkole każdy dzieciak miał jeden ciepły posiłek bez względu na status materialny jego rodziców. Chcielibyśmy, żeby ludzie, którzy świadczą te usługi, dobrze zarabiali i byli bezpieczni i dobrze pracowali, bo jeżeli ten, kto świadczy usługi, w tym na przykład służbę zdrowia, będzie dobrze wynagradzany i będzie dobrze pracował, albo jak będzie nauczycielem, to nie będzie musiał pracować w pięciu szkołach, żeby zarobić, to wtedy ta grupa, która z tych usług korzysta, też będzie zadowolona, a to jest polskie społeczeństwo. Czy rozmawiamy o małej, czy dużej grupie ludzi, która jest w tej chwili niezadbana, no to dam Państwu w tej sprawie dane. 700 tysięcy nauczycieli, 300 tysięcy pracowników oświaty, 550 tysięcy publiczna ochrona zdrowia, 200 tysięcy osoby zatrudnione w transporcie publicznym, z czego 90 tysięcy na kolei, 100 tysięcy policjantów i policjantek, 434 tysiące administracji publicznej i administracji samorządowej 254 tysiące osób. Czy wyobrażacie sobie Państwo taki kraj, w którym bez względu na to, kto się gdzie urodził, w jakim miejscu i jaki ma status finansowy, czuje się bezpieczny, wie, że będzie dobra szkoła, że będzie dobry żłobek, dobre przedszkola, wie, że będzie dobry szpital, wie, że będzie, a przecież taka jest sytuacja, że jeżeli chodzi o szpitale i usługi medyczne, w tej chwili często trzeba iść gdzieś do miejsca prywatnego, a nie wszystkich na to stać, bo jest po prostu taka sytuacja. My myślimy o tak zorganizowanym państwie, dlatego usługi publiczne są dla nas ważne. No dobra, jak PiS już tak dobrze rządzi, to popatrzmy na taką rzecz jak transport. Transport właściwie jest w Polsce zorganizowany. No, ale mamy problem niesłychany. Otóż wiem, że to Was zdziwi. 13 milionów 800 tysięcy osób w Polsce żyje w gminach, gdzie samorząd i państwo nie organizuje komunikacji publicznej. Ja to powtórzę. 13 milionów 800 tysięcy osób sprawdzaliśmy to 56 razy. Doradcy mądrzy ludzie. No dobra. Jak mi to przynieśli te dane, mówię, to jest niemożliwe. Jeden z doradców mówi, nie mam ich za dużo, są społeczni, w związku z tym proszę nie szukać dziury w cały wypadek pytań. 300 tysięcy połączeń PKS-u zostało zlikwidowane w ciągu ostatnich sześciu lat. 300 tysięcy połączeń. I PiS mówi, że państwo jest dobrze zorganizowane. Oczywiście można pojechać własnym samochodem albo można skorzystać z prywatnego transportu. Ale co zrobić, jak kurna ktoś nie ma samochodu albo nie ma na prywatny transport? To jest problem, bo przypomnę, że przed chwilą dałem dane milion sześćset tysięcy ludzi żyje w stanie skrajnej biedy. Co z tymi ludźmi zrobić? Co mamy ich zapakować w pudełko i wysłać do innego kraju? Proszę państwa, 28% dzieci nie wyjechało w Polsce na jakiekolwiek wakacje. Ludzie w tej chwili przy tej inflacji boją się o swój status majątkowy, boją się o swoją pozycję materialną i mają prawo to zrobić, się bać. No dobrze, teraz jest pytanie takie następne. Czy coś z tym można zrobić? W Niemczech dano bilet za 9 euro. Ten bilet służył przemieszczaniu się po całym kraju. Lewica w Polsce dała taki projekt, żeby dzieci oraz studenci w czasie wakacji ustawy, w czasie wakacji oraz w czasie letnich i zimowych miały przejazd za darmo. No co zrobił PiS? Podniósł ceny biletów. Pamiętacie całą tę dyskusję? Pytanie jest takie, gdzie jest do cholery logika w tym wszystkim? Gdzie jest logika? Jeżeli prawie 14 milionów jest poza transportem publicznym. Gdzie jest logika? Jeżeli będzie transport publiczny, mniej będzie transportu prywatnego. Mniej będzie benzyny. Benzyna będzie tańsza. Będzie lepsze powietrze. Czy to są plusy jakieś? Czy ktoś nam przedstawił taki plan docelowy za lat 10, za 15? Pociąg do każdego powiatu, z każdego powiatu autobus do każdej gminy. Dobra, ja wam nie obiecuję, że jak w październiku weźmiemy władzę, a weźmiemy władzę w październiku razem z opozycją, że w listopadzie tak będzie. Ale trzeba mieć plan. Trzeba mieć wizję. Trzeba powiedzieć, idziemy do tego. Dążymy do tego. Nie walimy największego na świecie lotniska, nie wiadomo gdzie. Chcemy do tego doprowadzić. Po co? Żeby 13,8 milionów ludzi miało dostęp do transportu publicznego. Bo człowiek jest dla nas najważniejszy. Jasno to mówimy, jasno to nazywamy. Ubieramy to w fakty. Po prostu tak powinno być. Sprawa następna. Popatrzmy na zdrowie. Usługi publiczne.