Janusz Kowalski: Eurokraci blokują 40 mln euro dla rolników
Janusz Kowalski oskarża Komisję Europejską i Ursulę von der Leyen o blokowanie wypłaty 40 mln euro dla polskich rolników i wzywa Platformę Obywatelską oraz Polskie Stronnictwo Ludowe do reakcji. Domaga się przedłużenia zakazu importu pszenicy, rzepaku i nasion słonecznika z Ukrainy do początku czerwca 2024 i ostrzega przed ryzykiem kryzysu podczas kampanii wyborczej.
Kowalski twierdzi, że Komisja Europejska i Ursula von der Leyen blokują środki wywalczone przez rząd — 40 milionów euro — które miały trafić do polskich rolników. Zwraca uwagę, że w puli rekompensat największa część przypada Polsce, choć środki dotyczą też m.in. Węgier, Rumunii, Bułgarii i Słowacji.
Kowalski zarzuca Platformie Obywatelskiej i PSL hipokryzję — przypomina ich wcześniejsze deklaracje obrony polskiej wsi, a jednocześnie krytykuje brak jakiegokolwiek oświadczenia czy stanowiska w sprawie zablokowanych środków.
Polityk podkreśla, że Komisja przedłużyła zakaz importu do 15 września, podczas gdy on domaga się utrzymania zakazu do początku czerwca 2024. Ostrzega, że zniesienie zakazu miesiąc przed wyborami może wywołać duży kryzys na rynku rolnym po żniwach.
Na spotkaniu w Opolu i podczas OpolAgra Kowalski powołuje się na rozmowy z rolnikami i wskazuje na poparcie ze strony przedstawicieli rządowych. Apeluje do Komisji Europejskiej o jak najszybszą wypłatę 40 mln euro i domaga się, by każde państwo członkowskie było traktowane równo.
Najważniejsze ustalenia
Kowalski twierdzi, że Komisja Europejska i Ursula von der Leyen blokują środki wywalczone przez rząd — 40 milionów euro — które miały trafić do polskich rolników. Zwraca uwagę, że w puli rekompensat największa część przypada Polsce, choć środki dotyczą też m.in. Węgier, Rumunii, Bułgarii i Słowacji.
Krytyka milczenia Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego
Kowalski zarzuca Platformie Obywatelskiej i PSL hipokryzję — przypomina ich wcześniejsze deklaracje obrony polskiej wsi, a jednocześnie krytykuje brak jakiegokolwiek oświadczenia czy stanowiska w sprawie zablokowanych środków.
Zakaz importu i możliwe konsekwencje dla rolników
Polityk podkreśla, że Komisja przedłużyła zakaz importu do 15 września, podczas gdy on domaga się utrzymania zakazu do początku czerwca 2024. Ostrzega, że zniesienie zakazu miesiąc przed wyborami może wywołać duży kryzys na rynku rolnym po żniwach.
Głos z regionu i apel o wypłatę środków
Na spotkaniu w Opolu i podczas OpolAgra Kowalski powołuje się na rozmowy z rolnikami i wskazuje na poparcie ze strony przedstawicieli rządowych. Apeluje do Komisji Europejskiej o jak najszybszą wypłatę 40 mln euro i domaga się, by każde państwo członkowskie było traktowane równo.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Janusz Kowalski oskarża o hipokryzję ws. kosztownego systemu
Janusz Kowalski chwali Ziobrę i oskarża przeciwników o interesy
Janusz Kowalski o praworządności: krytyka opozycji i obrona sądów
Janusz Kowalski: Biomasą agro zastąpi importowany węgiel
Janusz Kowalski: Sejm jest tym miejscem, w którym ze szczególną uwagą należy dbać o język polski
Janusz Kowalski ostro do Włodzimierza Czarzastego
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Michał Kołodziejczak
Michał Kołodziejczak: Agrounia ostrzegała przed ukraińskim importem
Donald Tusk
Donald Tusk: Zapowiada zwycięski marsz i wzywa do mobilizacji
Koalicja Obywatelska
Michał Jarosz zapowiada: Dolny Śląsk kluczem do zwycięstwa nad PiS
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun: WHO to zorganizowana grupa przestępcza
Donald Tusk
Donald Tusk w Kłodzku zapewnia: "Nic, co dane, nie będzie zabrane"
Lewica
Lewica: NIK miażdży ministra ws. programu Willa Plus
Artykuły
Transkrypcja
Eurokraci blokują 40 milionów euro dla polskich rolników. Od wielu tygodni Polska czeka na przelew z Komisji Europejskiej i już wiemy, że to Ursula von der Leyen, polityk Europejskiej Partii Ludowej, do której należy Platforma Obywatelska i Polskie Stronnictwo Ludowe, blokuje wywalczone przez rząd polski 40 milionów euro dla polskich rolników. Rolników poszkodowanych kryzysem europejskim ze względu na przyjęte 30 maja 2022 roku zasady liberalizacji handlu Unia Europejska-Ukraina. Nie godzimy się jako suwerenna Polska na to, aby Komisja Europejska, Ursula von der Leyen wyłącznie dlatego, żeby doprowadzić do kolejnego kryzysu na rynkach rolnych wśród rolników, a przede wszystkim w relacjach Polska-Unia Europejska bez żadnej podstawy prawnej blokowała decyzję o 40 milionach euro dla polskich rolników. Proszę zważyć, że Platforma Obywatelska i Polskie Stronnictwo Ludowe, które to dwie partie należą do Europejskiej Partii Ludowej, jeszcze nie tak dawno, kilka tygodni temu, fałszywie te partie ubierały się w szaty obrońców polskiej wsi. I co? I dzisiaj milczą. Ani jednego oświadczenia, ani jednego stanowiska, ani Platformy Obywatelskiej Donalda Tuska, ani Polskiego Stronnictwa Ludowego Władysława Kosiniaka-Kamyszan. Zero. Siedzą cicho pod niemiecką miotłą i nie reagują, pomimo tego, że Ursula von der Leyen blokuje pieniądze polskim rolnikom. Nie ma na to zgody. I druga kwestia, Szanowni Państwo, chcielibyśmy się mylić jako suwerenna Polska, ale kiedy w Rzeszowie z panem ministrem Zbigniewem Ziobro podejmowaliśmy bardzo ważną decyzję jako Zarząd Krajowy Suwerennej Polski 7 czerwca, decyzję o tym, że w interesie Rzeczypospolitej, w interesie polskich rolników jest to, aby cały czas aktualny zakaz importu pszenicy, rzepaku, nasion słonecznika do Polski obowiązywał nie do 15 września, jak postanowiła Komisja Europejska, ale do końca obowiązywania rozporządzenia o liberalizacji handlu Unia Europejska, Ukraina do początku czerwca 2024 roku, nie myliliśmy się, kiedy przewidzieliśmy, że Komisja Europejska podejmie bardzo złą dla Polski decyzję i ten zakaz będzie obowiązywał tylko do 15 września tego roku. Co to oznacza? Oznacza to, że w środku kampanii wyborczej, dokładnie na miesiąc przed wyborami istnieje ogromne ryzyko, że Komisja Europejska, Ursula von der Leyen, która dzisiaj wstrzymuje w Polsce 40 mln euro dla polskich rolników, zadecyduje o tym, żeby znieść zakaz importu produktów rolnych z Ukrainy, co oczywiście ma doprowadzić w naszej ocenie do dużego kryzysu, jeżeli chodzi o rolników, którzy po żniwach będą chcieli sprzedać pszenicę, rzepak czy nasiona słonecznika. Na to, Szanowni Państwo, nie ma zgody i apelujemy szczególnie do wszystkich sił politycznych, aby wymusić na Komisji Europejskiej twardą decyzję już dzisiaj o przedłużeniu tego zakazu. Możemy i powinniśmy pomagać Ukrainie, ale nie kosztem polskich rolników. Nie ma żadnego przypadku w tym, że Ursula von der Leyen i Komisja Europejska ten zakaz importu do Polski produktów rolnych ustanowili tylko do 15 września. Chcielibyśmy się w tej sprawie mylić, ale uważamy, że jest to decyzja polityczna, która ma wywołać kryzys i ma pomóc Donaldowi Tuskowi wrócić do władzy. Donaldowi Tuskowi, który dzisiaj w sposób bezczelny milczy, kiedy jego koleżanka wstrzymuje 40 mln euro polskim rolnikom. Rozmawialiśmy z polskimi i opolskimi rolnikami na wielkiej imprezie Opol Agra, która zakończyła się kilkanaście godzin temu w województwie opolskim. Wszyscy czekają na taką pomoc, wszyscy oczekują, że Komisja Europejska zacznie działać zgodnie ze swoimi prerogatywami w sposób taki, że każde państwo członkowskie będzie traktowane równo. Wstrzymywanie dla Polski 40 mln euro, nie tylko dla Polski, bo również dla Węgiel, dla Rumunii, Bułgarii czy Słowacji jest absolutnie nieakceptowalne. Dzisiaj już twardo jako suwerenna Polska, tutaj właśnie w Opolu. W którym to województwie Ursula von der Leyen nigdy nie znalazła czasu, żeby przyjechać i spotkać się chociażby z rolnikami, którzy protestowali w Nysie. Tak samo nie znalazła czasu, żeby spotkać się z rolnikami protestującymi na polsko-ukraińskiej granicy czy z rolnikami ze Szczecina. Apelujemy o to, żeby Komisja Europejska jak najszybciej wypłaciła pieniądze, 40 mln euro wywalczone przez polski rząd. I przede wszystkim wzywamy Platformę Obywatelską i Polskie Stronnictwo Ludowe do lojalności wobec Rzeczpospolitej, do lojalności wobec polskich rolników. Przestańcie cynicznie milczeć. Przestańcie cynicznie udawać, że nic się nie dzieje. Eurokraci blokują miliony euro polskim rolnikom, a wy milczycie. Gdzie jest Polskie Stronnictwo Ludowe, które podobno broni interesów polskich wzi? Gdzie jest Platforma Obywatelska, która jeszcze kilka tygodni temu była pierwsza, która wołała o obronę interesów polskich rolników, a dzisiaj milczą? Wiceminister Sprawiedliwości Piotr Cieplucha. Szanowni Państwo, spotykamy się dzisiaj w Opolu. Jestem tutaj na zaproszenie pana ministra Janosza Kowalskiego, który już od dłuższego czasu konsekwentnie walczy o realizację interesów polskich rolników. I w tą walkę wpisuje się także ten dzisiejszy apel pana ministra Kowalskiego. Apel o jak najszybszą wypłatę 40 mln euro, które należą się polskim rolnikom. To największy wkład w ramach puli rekompensat dla rolników i przedsiębiorców rolnych z państw Unii Europejskiej. W skład tych państw wchodzi nie tylko Polska, ale również Bułgaria, Węgry, Słowacja. Ale w ramach tego tortu, i to jest zasługa również resortu, którym współkieruje pan minister Janusz Kowalski, i największa część przypada Polsce. I tu z jednej strony my, jako ta strona rządowa, jako Zjednoczona Prawica, jako suwerenna Polska walczymy o te środki dla polskich rolników, a tymczasem Platforma Obywatelska, Polskie Stronnictwo Ludowe, totalna opozycja jądrzy przeciwko Polsce. Ta sprawa w ogóle wpisuje się w pewien ciąg zdarzeń. Proszę zauważyć, że eurokraci, którzy są podpuszczani przez polityków totalnej opozycji, bardzo często lubią wchodzić w te dziedziny funkcjonowania państwa radowych Unii Europejskiej, które właśnie należą do wyłącznej kompetencji państwa, jak na przykład kwestie związane z sądownictwem, z zarządzaniem lasami państwowymi, ale wszędzie tam, gdzie organy Unii Europejskiej powinny były interweniować i było potrzebne działanie z ich strony zdecydowane, jak początek pandemii COVID-19, gdzie nie było żadnych działań ze strony eurokratów, jak wojna za naszą wschodnią granicą, gdzie przez początkowy okres pomoc dla uchodźców świadczyły państwa narodowe, w dużej mierze przede wszystkim właśnie Polska, czy wreszcie tu, gdzie jest kompetencja unijna, czyli wspólna polityka celna, gdzie nie było uruchomienia klauzul ochronnych, kiedy wnioskowaliśmy o to jako Polska już jakiś czas temu, żeby z jednej strony przywrócić poprzednie cła, a z drugiej strony, żeby wypłacać odszkodowania dla rolników. Pan minister też wspominał o tym i faktycznie, to jako sekretarz generalny suwerennej Polski mogę potwierdzić, miesiąc temu spotkaliśmy się, prawie miesiąc temu w Rzeszowie na Podkarpaciu, gdzie właśnie rozmawialiśmy tam, blisko granicy polsko-ukraińskiej, na temat sytuacji polskich rolników, polskich producentów i tego zalewu towarami za naszej wschodniej granicy i przewidziliśmy te ruchy Komisji Europejskiej, która dzisiaj nieprzypadkowo właśnie 15 września chce nagle uruchomić ponownie zalew tych towarów i zdjąć te bariery celne, które dzisiaj zostały założone po to, by chronić polskich rolników. Stąd nasz jeszcze gorący apel do polityków totalnej opozycji. Opamiętajcie się i zacznijcie wreszcie dbać o interesy polskich rolników. Dziękuję. Paweł Dedyński. Szanowni Państwo, nawiązując tu do wypowiedzi panów ministrów, zakończyła się, tak jak pan minister Janusz Kowalski przekazał kilkanaście dosłownie godzin temu, wspaniała duża impreza rolnicza Opol Agra 2023 w Kamieniu Śląskim. Byliśmy tam, byliśmy tam w sobotę, byliśmy tam w niedzielę. Powiem państwu tak, po rozmowie, rozmawialiśmy bardzo długo z rolnikami i jeden temat, który chcę państwu przekazać, zdziwienie tych rolników, bo tam trzeba pójść do ludzi, pójść i usiąść i rozmawiać z nimi. Jakie są problemy rolnictwa? Ci ludzie powiedzieli bardzo dobrze, że państwo są, że jest pan minister. W niedzielę byliśmy również i że tylko my słuchamy. A pytanie, które nam przekazywali, gdzie jest część opozycji, gdzie są politycy PSL-u? Nie ma ich. Na takich imprezach oni nie pójdą do ludzi i nie będą z nimi rozmawiać, nie będą tłumaczyć rolnikom, jak im pomóc, tylko przedstawiają swego rodzaju frazesy, które odwracają całą sprawę i gmatwają rolnikom w głowach. Pieniądze dla rolników są, ale muszą zostać odblokowane. Unio, Komisja Europejska, pamiętaj się i odblokuj pieniądze dla czekających polskich rolników. Dziękuję. Szanowni Państwo, najważniejsze pytanie. Jeżeli suwerenna Polska się nie myli, jeżeli mamy rację, że w środku kampanii wyborczej zostanie zniesiony przez decyzję polityczną Ursuli von der Leyen, która wspiera Donalda Tuska i Polskie Stronnictwo Ludowe, zakaz importów produktów rolnych z Ukrainy, co w takim razie będziemy mogli zrobić? Wyrażę tutaj swoje stanowisko. Będę wtedy rekomendował, tak samo jak rekomendowałem wiele miesięcy temu kwestię walki o cła na wszystkie produkty rolne z Ukrainy, zamknięcie ponownie polsko-ukraińskiej granicy. Nie ma zgody na to, żeby interesy na linii Unia Europejska-Ukraina były realizowane kosztem polskich rolników. Aby zagrażały polskiemu bezpieczeństwu żywnościowemu. Nie ma zgody na to, aby ten kryzys zbożowy, za który odpowiedzialna jest Komisja Europejska, która kompletnie nie reagowała na fatalnie działające przepisy dotyczące liberalizacji handlu z Ukrainą, powtórzył się na skalę sprzed kilku miesięcy. Jeżeli 15 września Komisja Europejska po to, żeby wywołać kryzys w relacjach polsko-ukraińskich, a przede wszystkim kryzys na polskim rynku rolnym, ponownie zniesie zakaz importu zburszczy i rzepaku do Polski, będę bezwzględnie rekomendował jako wiceminister rolnictwa i rozwoju wsi suwerennej Polski zamknąć jeszcze raz granicę i twardo jeszcze raz walczyć o interesy polskich rolników. To usłyszeliśmy od rolników w Kamieniu Śląskim, to słyszymy o Polszczyźnie, to słyszymy w każdym zakątku Polski. Naszym obowiązkiem jest dbałość o polskich rolników i z tego nie zejdziemy. A ci dzisiaj, Szanowni Państwo, którzy milczą, Platforma Obywatelska, Polskie Stronnictwo Ludowe, kiedy pan minister Robert Tellus wdraża z całym polskim rządem bardzo dobre programy ochrony polskich rolników, oczywiście z budżetu państwa, ponieważ Komisja Europejska nie raczy zapłacić za szkody, które wywołała swoimi decyzjami. A do tego politycy Platformy Obywatelskiej i PSL bezszczelnie milczą, kiedy Polska znowu jest poszkodowana i szantażowana przez Komisję Europejską i Ursulę von der Leyen, która nie wypłaca 40 mln euro. Na to, Szanowni Państwo, nie ma zgody. Serdecznie dziękujemy i pozdrawiamy.