Adrian Zandberg: System jest chory. Potrzebna alternatywa
Adrian Zandberg podczas spotkania w Warszawie ostro skrytykował system rządzenia, nazywając go chorym i patologicznym oraz obwiniając polityków ostatnich 20 lat za rosnące kolejki do lekarza i kryzys mieszkaniowy. Zandberg przedstawił alternatywę opartą na inwestycjach w energetykę jądrową i sieci przesyłowe oraz podkreślił, że jego kampania jest finansowana z drobnych wpłat, a nie od multimilionerów.
Adrian Zandberg twierdził, że niezależnie od tego, czy rządzi PiS, czy Platforma, system jest chory i patologiczny. Wskazywał na dwadzieścia lat narastających problemów - kolejki do lekarza, trudności młodych z kupnem mieszkania oraz rosnące nierówności społeczne.
Zandberg krytykował dotychczasowe programy mieszkaniowe, takie jak „rodzina na swoim” czy „Mieszkania dla młodych”, argumentując, że dopłaty do kredytów podnoszą popyt przy stałej podaży, co winduje ceny mieszkań i zwiększa zyski deweloperów i banków. Ostrzegał, że powtarzanie tych rozwiązań nie rozwiąże problemu i porównał je do gaszenia pożaru benzyną.
Zandberg proponował inwestycje w energetykę jądrową i sieci przesyłowe oraz modernizację gospodarki, mówiąc o „Polsce atomowej” i „Polsce z krzemu i stali”. Zwracał uwagę na konieczność utrzymania konkurencyjności polskiej gospodarki w perspektywie kolejnych dekad.
Zandberg podkreślił, że nie przyjmuje pieniędzy od sektora finansowego ani multimilionerów, a kampania jest finansowana z drobnych wpłat. Zaapelował, że „To Wy jesteście zmianą” i przekonywał, że razem można wyrwać Polskę z rąk popisu oraz zbudować sprawiedliwsze, silne państwo dbające o obywateli.
Główne zarzuty wobec systemu
Adrian Zandberg twierdził, że niezależnie od tego, czy rządzi PiS, czy Platforma, system jest chory i patologiczny. Wskazywał na dwadzieścia lat narastających problemów - kolejki do lekarza, trudności młodych z kupnem mieszkania oraz rosnące nierówności społeczne.
Analiza polityki mieszkaniowej
Zandberg krytykował dotychczasowe programy mieszkaniowe, takie jak „rodzina na swoim” czy „Mieszkania dla młodych”, argumentując, że dopłaty do kredytów podnoszą popyt przy stałej podaży, co winduje ceny mieszkań i zwiększa zyski deweloperów i banków. Ostrzegał, że powtarzanie tych rozwiązań nie rozwiąże problemu i porównał je do gaszenia pożaru benzyną.
Propozycje gospodarcze i energetyczne
Zandberg proponował inwestycje w energetykę jądrową i sieci przesyłowe oraz modernizację gospodarki, mówiąc o „Polsce atomowej” i „Polsce z krzemu i stali”. Zwracał uwagę na konieczność utrzymania konkurencyjności polskiej gospodarki w perspektywie kolejnych dekad.
Finansowanie kampanii i apel do obywateli
Zandberg podkreślił, że nie przyjmuje pieniędzy od sektora finansowego ani multimilionerów, a kampania jest finansowana z drobnych wpłat. Zaapelował, że „To Wy jesteście zmianą” i przekonywał, że razem można wyrwać Polskę z rąk popisu oraz zbudować sprawiedliwsze, silne państwo dbające o obywateli.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Adrian Zandberg pyta o dymisję Kierwińskiego
Adrian Zandberg: Lewica musi być silniejsza w samorządach
Adrian Zandberg: Dopłaty to gratka dla banków i deweloperów
Adrian Zandberg krytykuje ulgi podatkowe i brak gwarancji efektu
Adrian Zandberg - Spotkanie w Olsztynie
Adrian Zandberg: To nie było poważne wobec mieszkańców
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
PiS
PiS: Oskarżenia o nielegalne finansowanie kampanii Trzaskowskiego
Karol Nawrocki
Karol Nawrocki w Lublinie wzywa do zwycięstwa 18 maja
Rafał Trzaskowski
Rafał Trzaskowski w Międzyborowie: Mobilizacja i apel o jedność
Krzysztof Bosak
Krzysztof Bosak: Broni polskiej ziemi, apeluje o poparcie Męcena
Konfederacja
Konfederacja: NASK wprowadził opinię publiczną w błąd
Karol Nawrocki
Karol Nawrocki w Stalowej Woli: "Zwyciężymy" i apel o wybory
Artykuły
Transkrypcja
Czy rządzi PiS, czy Platforma? Ten system jest chory, jest patologiczny. Przez 20 lat rosną kolejki do lekarza. Przez te 20 lat coraz trudniej młodym ludziom kupić mieszkanie. Ich plan jest bardzo prosty. Oni chcą budować raj dla siebie kosztem całej reszty społeczeństwa. Ich inwestycje mieszkaniowe niszczą życie młodego pokolenia. Ich złote medyczne biznesy oznaczają cierpienie i śmierć tysięcy ludzi. I próbują nam cały czas zmówić, że innej drogi nie ma, że nie ma alternatywy. Otóż jest alternatywa. To Wy jesteście zmianą. Razem możemy wyrwać Polskę z rąk popisu. Możemy postawić nasz kraj na nogi. Nie biorę pieniędzy od ludzi z sektora finansowego. Nie biorę pieniędzy od multimilionerów. Ta kampania jest finansowana z Waszych drobnych wpłat. Dzisiaj po stronie solidarnej Polski. Dzisiaj po stronie Polski, która jest państwem silnym, a nie słabym. Po stronie Polski, która dba o swoich obywateli. Stoimy my, ale mamy naprzeciwko siebie ich wszystkich. Chcę powiedzieć bardzo jasno. Ja nie zgadzam się i nigdy się nie zgodzę na to, żeby nasz naród rozdzierały postępujące nierówności. Żeby nasz naród niszczył egoizmelić. Możemy zbudować Polskę silniejszą i nowocześniejszą niż dzisiaj. Polskę sprawiedliwą społecznie i ambitną. Polskę atomową. Polskę z krzemu i stali. A nie z dykty tektury i Platformy Obywatelskiej. Słuchajcie, ze względu na deszcz mieliśmy problemy techniczne i będziemy za chwilkę zaczynać małe problemy. Nie jest dzisiaj środa, jest czwartek. Więc jeszcze chwilę możemy poczekać. Zabierkadrian Po twojej stronie kiedyś świat płonie, płonie, płonie, płonie, płonie, zakaz amerykawy. Więc to góry niewęglowa, tylko Polska to mowa. Zabierkadrian Po twojej stronie kiedyś świat płonie, płonie, płonie, płonie, płonie, zakaz amerykawy. Więc to góry niewęglowa, tylko Polska to mowa. Potrzebujemy w końcu zacząć inwestować w energetykę jądrową, w sieci przesyłowe. Zadbać o to, że Polska gospodarka utrzymała konkurencyjność w perspektywie kolejnych dziesięciu, piętach zbytna. Zabierkadrian Po twojej stronie kiedyś świat płonie, płonie, płonie, płonie, zakaz amerykawy. Więc to góry niewęglowa, tylko Polska to mowa. Zabierkadrian Po twojej stronie kiedyś świat płonie, płonie, płonie, płonie, płonie, zakaz amerykawy. Więc to góry niewęglowa, tylko Polska to mowa. Będę zobowiązany. Miliardy złotych z budżetu do systemu bankowo-kredytowego, a potem z miną zdziwionego Pikachu patrzyły na to, jak ceny mieszkań rosną. Wszyscy wiemy dlaczego ta ustawa trafia dzisiaj do Sejmu. Nie macie panie ministrze pomysłu na mieszkania. Położyliście mieszkanie plus. Więc jedyne co wam zostało, to wciskać ludziom kredyty. I stąd jest ta kredytowa licytacja pomiędzy PiSem a Platformą. 2%, 0%. Szanowni państwo, ja słucham tej licytacji i mam narastające poczucie absurdu. Bo kłócicie się, czy ugasić ten pożar wylewając na płomienie jedno wiaderko benzyny, czy dwa wiaderka benzyny. Drodzy państwo, to się nie uda i jedno i drugie to jest głupi pomysł. Pożaru nie da się ugasić wylewając na niego benzynę. Niedługo minie zresztą 20 lat, jak ćwiczymy te dopłaty. To się nazywało rodzina na swoim. Mieszkania dla młodych nazwy się zmieniały, ale filozofia była taka sama i efekt był ten sam. Ceny mieszkań rosły, raty kredytów rosły i czynsze rosły. Bo dopłaty nie działały za pierwszego PiSu. Dopłaty nie zadziałały za Platformy. I oczywiście dopłaty nie zadziałają teraz. Przeciętnie inteligentny szympans po 20 latach powinniście zorientować, że to od prostu nie działa. Więc po co, panie ministrze, znowu robić to samo? Dzisiaj, po kilkunastu latach tych programów, młodych Polaków nadal nie stać na mieszkanie. Nawet gdyby chcieli wziąć ten kredyt, to większości z nich bank po prostu go nie udzieli, bo nie mają zdolności kredytowej. Więc mieszkają z rodzinami na blokowiskach. W tych samych blokowiskach, które zbudowała jeszcze Polska Ludowa. I tak wygląda polska rzeczywistość. Trochę inaczej niż w tych reklamowych broszurkach, panie ministrze. A niestety uzasadnienie pana ustawy wygląda tak, jakby ją panu podyktowali faceci od tych właśnie deweloperskich broszurek. Ja tutaj w Sejmie wiele razy z różnych stron sali słyszałem płomienne mowy, jak bardzo kochacie państwo kapitalizm. I trochę się w związku z tym dziwię, że muszę na tej sali tłumaczyć zupełnie elementarne podstawy funkcjonowania gospodarki rynkowej, bo wydawałoby się, że to jest wiedza z liceum, ale jak trzeba, to trzeba. Otóż co się wydarzy, kiedy wpuścicie miliardy złotych na rynek? No to klienci ruszą do deweloperów. Ale mieszkań wciąż będzie tyle samo, ponieważ podaż mieszkań nie jest elastyczna. Mieszkania to nie są krajzerki. Nie da się włożyć dwa razy więcej ciasta do pieca i godzinę później wyjąć dwa razy więcej mieszkań. Więc co w tej sytuacji zrobią deweloperzy jest dość oczywiste. Rośnie popyt, więc rośnie cena. W gospodarce kapitalistycznej to tak działa, że kupuje się jak najtaniej, sprzedaje się jak najdrożej się da. Więc ceny za metr kwadratowy znowu pójdą w górę. A o ile pójdą w górę? No a o tyle, ile państwo dopłaciło do kredytu. I tutaj koło się zamknie. Po prostu deweloperzy podniosą swoje marże. A kawalerka, która kosztowała 300 tysięcy, będzie kosztowała 500 tysięcy. I jak ludzi nie było stać na własne mieszkanie przed dopłatą, tak nie będzie ich stać na własne mieszkanie także z dopłatą. Wiadomo też kto zyska, bo to też już ćwiczyliśmy proszę Państwa. Gruby miliardy ostatecznie popłyną do kieszeni dużych firmy deweloperskich. Muzyka w dół. No i zarobią banki, które obsługują cały ten system. A my wszyscy zrzucimy się. Dzień dobry Państwu, jako organizator zgromadzenia oficjalnie otwieram. I serdecznie zapraszam na scenę radną warszawską Zofię Piotrowską. Cześć. Witam was tutaj, jako przedstawicielka razem w Warszawie. I na początku muszę wam ogromnie, ogromnie podziękować. Ogromnie, gigantycznie, niczym nasz kandydat. Trzymetrowe podziękowania dla was. Dziesięciometrowe podziękowania dla was. Za to, że tu jesteście, bo oczywiście tą kampanię my robimy dla was. Robimy tą kampanię dla was, robimy ją też dla siebie, bo naprawdę wierzymy w to, co mówimy. My naprawdę wierzymy w to, że możemy stworzyć dobrze działające państwo. Że możemy mieć dobrą ochronę zdrowia. Że możemy mieć mieszkania dla ludzi, a nie dla inwestorów. I wierzymy w tą kampanię. I okazuje się, że robienie takiej kampanii dla ludzi po coś, z konkretną wizją rozwoju państwa wcale nie jest takie oczywiste. I wcale nie jest takie łatwe. Bo zaczynaliśmy tą kampanię bez kasy. Zaczynaliśmy też tą kampanię bez wpłat od osób związanych z biznesem. Bez wsparcia z budżetu państwa. I bez zainteresowania mainstreamowych mediów. I te obrazki z wiecy, jakby te tłumy, które tu dzisiaj są. Tłumy, które były we Wrocławiu, które były wczoraj w Krakowie. Te obrazki nie były pokazywane w telewizji. Chociaż dzisiaj możemy pozdrowić widzów TVN-u, Polsatu, TVP, Telewizji Republiki. Ale pewnie nie oglądacie tego w swoich ulubionych telewizjach. Tylko oglądacie to gdzie? Na kanale YouTube Partii Razem, na który serdecznie zapraszamy. Wiecie, w 2015 roku, kiedy Partia Razem pierwszy raz startowała w wyborach, czasu antenowego, który nam poświęcono w kampanii było 8 sekund przez całą kampanię w mediach publicznych. Dzisiaj oczywiście nie jest już 2015 rok i scena medialna wygląda inaczej. Mamy media społecznościowe, które mają oczywiście swoje problemy i nie możemy ukrywać, że dostęp do informacji jest demokratyczny. Bo jeżeli ta informacja nie jest zgodna z tym oczekują od nas technologiczni giganci, to ten dostęp na pewno jest utrudniony. Ale na tym boisku cudzym my musimy grać. I za to drugie 3-metrowe podziękowania dla was. Za to, że udostępniacie wszystkie nasze treści. Za to, że tworzycie ten gigantyczny tłum, który tu dziś jest. Za to, że też tworzycie swoje treści i wspaniałe memy. Pozdrawiam, tu jeden wydrukowany. Ja z głębi serca chciałam podziękować osobie, która pierwszy raz w postaci naszego kandydata dostrzegła tuńczyka. I trzecie gigantyczne 3-metrowe podziękowania za to, że nas wspieracie finansowo. Bo tak jak mówię, zaczynaliśmy kompletnie bez kasy. A dzisiaj chciałam podziękować tym, jak wchodziłam na scenę. To było 6 091 osobom wspierających finansowo tę kampanię. Bo dzięki temu my możemy w ogóle organizować te wiece i się z wami spotykać. Wiemy, że tak naprawdę w polityce ten kto finansuje politykę ten ma realną sprawczość. Jeżeli partie polityczne będą finansowane przez korporacje, przez osoby związane z biznesem medycznym, przez osoby związane z biznesem deweloperskim, to te partie polityczne będą realizować interes tego biznesu i tych korporacji. A Adrian Zandberg reprezentuje nasz interes. Reprezentuje interes tych 6 091 osób, które wpłaciły na naszą kampanię. Reprezentuje interes tych tysięcy osób, które się pojawiają na wiecach. Reprezentuje interes chłopaków, którzy chodzą do technikum, studentek, pielęgniarek. Reprezentuje bardzo dobrze jedną konkretną grupę zawodową, czyli drwali. Reprezentuje interes osób, które akurat nie dysponują 12, 9, 6 mieszkaniami. Albo nawet dwoma mieszkaniami, przy czym jednym otrzymanym z bonifikatą zesobu komunalnego. Nie, on reprezentuje nasz interes. Milionów Polek i Polaków. I jeszcze jedne takie podziękowanie ode mnie osobiście, bo dla mnie to jest naprawdę wspaniałe i w pewien sposób wzruszające, że tyle młodych osób tutaj jest. I że jesteście tak odważni i zaangażowani, bo kiedy ja chodziłam do liceum parę lat temu, maksymalnie 20 lat temu, to my głosowaliśmy tak, jak głosowali nasi rodzice. Wtedy też nie było partii razem, ale po prostu defaultowo głosowaliśmy tak, jak oni głosowali. A dzisiaj, jak jeździliśmy po całej Polsce z kampanią, to na spotkania z Adrianem Sandbergiem nie tylko przychodzili młodzi ludzie, ale przychodzili rodzice namówieni do tego przez swoje córki. I nie będzie już tak, że dzieci będą głosować tak, jak ich rodzice, bo tak by chcieli tego działacza PiSu. Tylko to dziś wy namawiacie swoich rodziców, swoich dziadków i swoich znajomych do tego, żeby głosowali odważnie, zaangażowanie, z nadzieją. Żeby głosowali za Polską ze stali i atomu. I tych ostatnich kilka dni właśnie do tego wykorzystajmy. Nie chcemy korpo egoistycznej Polski. Chcemy Polskę solidarną. I przyszła mi, nie wiem czemu, taka na myśl metafora, że tak jak ryba tuńczyk wśród małych płotek, tak nasz kandydat Adrian Sandberg dominuje wśród tych wszystkich kandydatów Konfederacji, PiSu, Platformy i Przystawek. To jest kandydat, który jest uczciwy, który jest odważny. Dlatego bardzo wam... Dlatego wam bardzo dziękuję. Pozdrawiam w imieniu Okręgu Warszawskiego. I na scenę zapraszam również odważną i zaangażowaną osobę, czyli naszą posłankę Marcelinę Zawisze. Cześć Warszawa! My w Partii Razem, mam wrażenie, trochę inaczej pojmujemy politykę, bo kiedy przyszliśmy do Sejmu w 2019 roku, to zaczepiła mnie jedna osoba i powiedziała, że tu jest taki formularz, tam się wpisuje i się przelewa 40 tysięcy rocznie na konto. I my nie skorzystaliśmy z tej Rady, bo to są publiczne pieniądze, a to jest kradzież. Bo jeśli nie wywiązujesz się ze swoich obowiązków poselskich, to ci się te pieniądze po prostu nie należą. Bo wiecie, my jeszcze mamy diety jako parlamentarzyści. I my nie traktujemy publicznego pieniądza jako coś, na czym mamy się po prostu nachapać, zasilić swoje konta. Bo my nie przyszliśmy do polityki po to, żeby przelewać sobie kasę na konta, tylko po to, żeby walczyć o zmianę, realną zmianę. I ta realna zmiana, to przepraszam bardzo, ale to nie jest to, co nam zaoferowała ta władza, bo przez 8 lat wszyscy ci, którzy teraz są u władzy, mówili, że system ochrony zdrowia jest niedofinansowany. I co zrobili? Guzik zrobili. Przyjęli budżet, w którym brakuje 20 miliardów na zdrowie. I sytuacja wygląda tak. Politycy się wyleczą, bo mają znajomych lekarzy, bo wiedzą do kogo zadzwonić, gdzie zapukać. Wiecie, kto się nie wyleczy? Wy się nie wyleczycie i wasze rodziny się nie wyleczą. My się nie wyleczą, bo się nie dostaniecie do lekarza, ale oni mają to gdzieś. I kiedy w zeszłym roku procedowaliśmy budżet, to im tłumaczyliśmy tym tłumokom jednym, że jeżeli nie dofinansują ochrony zdrowia, to ludzie będą umierać. I co? I nic. Bo oni mają was gdzieś. Dla nich liczą się posadki w spółkach Skarbu Państwa. Dla nich liczy się to, żeby sobie wymaksować kilometrówkę i mieć urlop na 4 lata. A nie zasuwać dla ludzi. I my do takiej władzy nie pójdziemy. Bo ja nie chcę plakietki pani minister i limuzyny tylko po to, żeby mnie zapraszali do mediów. Bo ja mam gdzieś to, czy oni mnie zapraszają do mediów. Jeśli ja nie mam realnej władzy i realnej sprawczości, a realna władza i sprawczość to jest Ministerstwo Finansów i Budżet. A oni nam powiedzieli, że nie ma pieniędzy. Dla was nie ma pieniędzy, bo dla nich zawsze jest. I pokłóciliśmy się troszeczkę o to, czy głosować za tym budżetem, czy nie. Ale ja nie przyłożę ręki, nikt z partii razem nie przyłoży ręki do tego, żeby głosować za budżetem, który spowoduje, że najdłuższe od 12 lat kolejki jeszcze się wydłużą. Wszyscy eksperci mówią, że czeka nas katastrofa, jeśli chodzi o system ochrony zdrowia. Jeśli oni nie dofinansują go do lipca, to ten system zacznie się załamywać. I będziecie to widzieć wy i wasi rodzice, wasze dzieci, wasi dziadkowie. Bo będzie jeszcze trudniej niż już jest dzisiaj dostać się do systemu ochrony zdrowia, dostać się do lekarza na operacje, na badania. I to jest to, co zaoferował nam nowy rząd Platformy Obywatelskiej i Przystawek. Dlatego trzeba ich pogonić! Jak nie potrafią i nie chcą rządzić, to niech idą na emeryturę. Po 20 latach popisu pokazali, że guzik potrafią po zakłóceniem się między sobą. Naprawdę już dosyć tego, że jedyny spór jaki mamy w polityce, to to, że Kaczyński nie lubi Tuska. I co z tego? My w Partii Razem patrzymy na politykę jako na realną zmianę. I nie ma nas wielu, ale mamy was. I wy i my mamy szansę na to, żeby zagłosować na Adriana Zandberga i pokazać im czerwoną kartkę. Niech spadają daleko! A na scenę zapraszam, posła na Sejm, Macieja Koniecznego. No witam. Nie powiem wam jaki jest dzień tygodnia, zostawię to główne danie dla Adriana. Ale coś tam powiem. Z jednej strony jest Karol Nawrocki. Koleś, który jak widzi starszą osobę w potrzebie, to widzi okazję na to, żeby zarąbać mieszkanie albo udzielić pożyczki lichwiarskiej. Z drugiej strony mamy Rafała Trzaskowskiego, sympatyczny taki europejski, amerykański można by rzec. I on opowiada w mediach, że jak damy jeszcze mniej na ochronę zdrowia, to będzie lepiej działała, bo nie wiem, pielęgniarki będą szybciej biegać, będą się bardziej starać. I w ogóle to nie ma nic wspólnego z tym, że na przykład jego imprezę Campus Polska finansują prywatne firmy medyczne, które tylko czekają na to, żeby sprywatyzować ochronę zdrowia i zarabiać kasę na waszym zdrowiu. No więc wygląda na to, że te dwa wielkie konglomeraty medialno-polityczne taki nam oferują wybór między, jak słyszę, hańbą a grandą, bo tak usłyszałem. I to nie jest najlepszy wybór. I tak mamy. Z jednej strony mamy Platformę Obywatelską i TVN i pomniejszych rządowych kandydatów. I jeszcze Telewizję Publiczną, bo teraz ona jest po stronie Platformy, przed chwilą była po stronie PiSu, tak? To trzeba nadążać, bo to się zmienia tak z jednej na drugą, nie? Z drugiej strony mamy Telewizję Republika i PiS i oni też chcą, żebyśmy nie mieli żadnego innego wyboru, jak tylko pomiędzy tymi dwoma opcjami. Jeżeli spojrzeć na te ostatnie dni, na te ostatnie tygodnie, to możemy się zorientować, czego oni wspólnie najbardziej chcą. Bo ani w TVN-ie, ani w Telewizji Republika nie można było specjalnie dużo usłyszeć o Adrianie Zandbergu. Nie można było usłyszeć o Was. O Was na naszych wiecach. O tym, co się dzieje w internecie. O tym, że Adrian Zandberg wygrywa z wszystkimi, wygrywa wśród najmłodszych wyborców. To jest fenomen. To jest wielka zmiana, która dzieje się na naszych oczach. O ile oczywiście patrzymy na nią w internecie albo na żywo na wiecu, bo nie w TVN-ie i nie w Republice. I co to pokazuje? Co ich łączy? Czego oni chcą? Chcą, żeby zostało tak, jak było. Bo to im pasuje. Bo jak oni się wymieniają u władzy, to mają gwarancję, że raz na jakiś czas dostaną miejsce w spółce Skarbu Państwa. To mają gwarancję, że nikt nie będzie zaglądał w te patoformularze od kilometrówek. I mają gwarancję, że tak naprawdę nie muszą się uczyć niczego nowego. Bo polityka jest o tym, że oni się kłócą. Tusk z Kaczyńskim i ich wojska. I kłopot jest tylko taki, że od tego nie mamy ani elektrowni jądrowej, ani działającej ochrony zdrowia, ani mieszkań. Ale te ostatnie tygodnie pokazują jeszcze jedną rzecz. Czego oni najbardziej się boją? Bo jeżeli spojrzymy na te media, które teraz atakują Adriana Zandberga, które teraz uderzają w nas z całą mocą w tym tygodniu, to wiemy czego oni naprawdę się boją. Boją się prawdziwej zmiany. Boją się tego, że polityka będzie o czymś. Że do władzy dojdzie ktoś, kto będzie chciał rozwiązywać wasze problemy. Bo jeżeli w końcu wybudujemy w Polsce mieszkania, społeczne mieszkania na ludzką kieszeń, to przestaną zarabiać na tym banki i deweloperzy. Jeżeli zainwestujemy w ochronę zdrowia, to prywatne firmy medyczne przestaną na naszym zdrowiu zarabiać. I tego oni się boją najbardziej. Boją się zmiany. Boją się was. Bo to wy jesteście tą zmianą. To my jesteśmy tą zmianą. Jesteśmy tą zmianą, bo mamy odwagę marzyć o Polsce, która nie jest podzielona pomiędzy te polityczne kartele. Mamy odwagę marzyć o polityce, która jest o czymś. Która jest o rozwiązywaniu problemów zwykłych ludzi. Która jest o tym, żeby państwo stało po stronie pracowników, a nie po stronie cwaniaków, którzy ich wyzyskują. Jest o tym, żeby państwo było po stronie lokatorów, młodych ludzi, którzy chcą mieć tak nad głową, a nie po stronie deweloperów. Jest o tym, żeby państwo było po stronie pacjentów, a nie cwaniaków, którzy chcą zarabiać na naszym zdrowiu. I dzięki wam to się uda, dzięki wam tej zmiany dokonamy. Ale żeby to się udało, żeby to się udało, to musimy trochę ten system obejść. A żeby trochę ten system obejść, to potrzebujemy, żeby każdy i każda z was w najbliższych dniach, których nie nazwę, bo to nie jest moja rola, już to ustaliliśmy. W najbliższych dniach przekonał osoby w waszym otoczeniu. Kolegów z pracy, kolegów ze studiów, koleżanki ze studiów, przede wszystkim wasze rodziny. Bo tak już trochę jest, że młodzi ludzie o nas słyszą z internetu, a wasi rodzice, wasi dziadkowie oglądający TVN czy Republikę, not so much, tak? Więc to jest teraz zadanie najważniejsze dla nas wszystkich. Przekonujmy wszystkich do niedzieli, żeby zagłosowali na Adriana Zandberga. Zwyciężymy! A i oczywiście najważniejsza rzecz, na scenę wchodzi przewodnicząca partii Razem, Aleksandra Owca! Halo Warszawa! Dziękuję, że jesteście! Fantastycznie się z wami spotkać! Cześć! Cześć! Słuchajcie, ta kampania była bardzo długa, była bardzo długa, bardzo trudna i była fantastyczna. Bo z dnia na dzień, z tygodnia na tydzień było was coraz więcej, było nas coraz więcej wszędzie. Na wiecach, na spotkaniach, w internecie jest nas coraz więcej, mamy coraz więcej siły i coraz więcej przekonania. Tak trzymać! Dziękuję wam, że jesteście! Ta kampania też różniła się trochę od poprzednich, dlatego że, jak mogliście zauważyć, była wyjątkowo debatowa. Dużo debat! Niektóre debaty trwały 4 godziny, inne debaty były zapowiedziane 2 godziny przed rozpoczęciem i zaproszone osoby mogły się dowiedzieć z TikToka 2 godziny przed. Są różne takie zasady, etykiety, które zostały wprowadzone nowe w te wybory. Ale było tych debat dużo, dzięki czemu było dużo okazji, żeby zadać ludziom pytania, żebyśmy mogli dowiedzieć się, co tak naprawdę ci wszyscy kandydaci, którzy mają te czołowe miejsca w swoich fantastycznych, zakupionych skrzętnie sondażach, mają nam wszystkim do zaoferowania. I teraz tak. Adrian Zandberg poszedł na te debaty i zapytał się kandydatów koalicji rządowej, co mają nam do zaoferowania. Pytania były następujące. Zapytał się Rafała Trzaskowskiego, jak to jest, że półtora roku temu wszystkie partie obecnej koalicji rządzącej obiecywały, że skończy się ordynarne koryciarstwo w spółkach Skarbu Państwa, a tymczasem jest dokładnie to samo. Jak to jest, że obiecywali, że skończy się dojenie państwa, które uprawiał PiS, a teraz dokładnie to samo robi Platforma Obywatelska, robi PSL, robi Nowa Lewica. I co usłyszeliśmy od Rafała Trzaskowskiego? Oczywiście usłyszeliście, mogliśmy dojść z nimi.