Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Adrian Zandberg wzywa, by wysłać Tuska i Kaczyńskiego na emeryturę

Adrian Zandberg wzywa, by wysłać Tuska i Kaczyńskiego na emeryturę

Adrian Zandberg ostro skrytykował dwudziestoletnią dominację Tusk i Kaczyński i wezwał, by 18 maja wysłać ich na emeryturę. Zadeklarował wiarę w inną politykę — w interesie milionów pracowników, z działającą ochroną zdrowia, dostępnymi mieszkaniami i końcem koryciarstwa.

Najważniejsze ustalenia


Zandberg zarzucił, że od 20 lat Tusk i Kaczyński trwają w wzajemnej wojnie, która bierze obywateli za zakładników. Zwrócił uwagę, że w tych wyborach są kandydaci pobłogosławieni przez Tuska oraz kandydaci, za których trzyma kciuki Kaczyński, i że dołączanie do tych układów podtrzymuje patologię.

Postulaty społeczne


Podkreślił, że wierzy w politykę na rzecz milionów pracowników, a nie milionerów - w Polskę, w której ochrona zdrowia działa, zamiast takiej, w której starsi ludzie umierają w coraz dłuższych kolejkach. Mówił też o potrzebie dostępnych mieszkań i zaprzestaniu rozkradania majątku publicznego.

Odniesienie do innych kandydatów


Wskazał, że Tusk pobłogosławił m.in. Hołownię, Biejata i Szlaskowskiego, a także odniósł się do pytania Panie Marszałek Hołownia, przypominając, że nadal wierzy w tezę "stać nas na więcej". Zwrócił uwagę, że wygodniejsze politycznie jest przyłączenie się do jednego z układów, ale to utrwala dotychczasowe problemy.

Wezwanie do działania


Zandberg wezwał wyborców do decyzji 18 maja, mówiąc, że w tym dniu można wysłać Tuska i Kaczyńskiego na emeryturę. Słowa "Najwyższy czas" podsumowały jego apel.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Adrian Zamberg. Drodzy Państwo, 20 lat temu Tusk i Kaczyński wzięli nas wszystkich za zakładników. I od 20 lat dość skutecznie wmawiają, że najważniejsza jest ich wojna i najważniejsza jest ta ich wzajemna nienawiść. A potem przejmują władzę, jedni albo drudzy i za każdym razem słyszymy, że nic się nie zmieni, że nie stać nas na więcej, że nadal jesteśmy krajem na dorobku. W tych wyborach są dwie grupy kandydatów. Są kandydaci pobłogosławieni przez Tuska. Pobłogosławił Pana Hołownię, Panie Marszałek Biejat i oczywiście Pana Szlaskowskiego, który w jego wizji ma wygrać wybory. Są też, jak wiadomo, kandydaci, za których trzyma kciuki Jarosław Kaczyński. Można w Polsce uprać politykę tak, żeby dołączyć do jednego albo drugiego z tych układów. Jest to oczywiście osobiście opłacalne, jest to wygodne, jest to łatwe. Tylko wtedy podtrzymuje się całą tę patologię. Pan Marszałek Hołownia pytał mnie, co mnie łączy z tym chłopakiem, który 10 lat temu przyszedł do tego studia, żeby powiedzieć, że stać nas na więcej. Bo ja nadal w to wierzę, Panie Marszałku. W przeciwieństwie u Państwa się w tej sprawie nie poddałem. Wierzę, że inna polityka, polityka w interesie milionów pracowników, a nie w interesie milionerów jest możliwa. Że możemy mieć Polskę, w której ochrona zdrowia działa, a nie taką, w której starsi ludzie umierają w coraz dłuższych kolejkach. Że możemy mieć Polskę, w której mieszkanie jest dostępne dla ludzi, którzy pracują, a nie tylko dla milionerów. Że możemy mieć Polskę bez koryciarstwa i rozkradania majątku publicznego przez tych, którzy akurat sprawują władzę. Drodzy Państwo, 18 maja możemy wysłać Tuska i Kaczyńskiego na emeryturę. Najwyższy czas.