Politycy podczas debaty w Jasionce wezwali do obniżenia temperatury sporu politycznego i przedstawili „triadę” bezpieczeństwa Polski: silna armia i przemysł zbrojeniowy, współpraca z podobnie myślącymi państwami oraz wsparcie NATO/USA. W wystąpieniu odnosili się też do wywiadu Donalda Trumpa o możliwym wyjściu USA z NATO i zaapelował o maksymalną polonizację zakupów zbrojeniowych.
Przebieg debaty
Politycy podziękowali organizatorom i podkreślili wyjątkową frekwencję na debacie. Zwracali uwagę, że dziś wiele kluczowych spraw w Polsce stało się częścią ostrej gry politycznej i że warto obniżyć temperaturę sporu dla dobra racji stanu i bezpieczeństwa.
Triada bezpieczeństwa
W swoim wystąpieniu przedstawiali trzy filary bezpieczeństwa: w pierwszej kolejności silna polska armia i przemysł zbrojeniowy, dalej współpraca z państwami regionu (Finlandia, Szwecja, kraje bałtyckie i inne), a w trzeciej kolejności sojusze transatlantyckie i NATO. Podkreślił, że Polska musi przede wszystkim liczyć na siebie.
Reakcja na słowa o NATO
Odnieśli się do wywiadu Donalda Trumpa, w którym padły stwierdzenia o możliwości wyjścia USA z NATO. Oceniłi je jako sygnał niestabilności i wezwał do utrzymania silnych relacji transatlantyckich przy jednoczesnym wzmacnianiu europejskiej odpowiedzialności za obronność.
Polonizacja zakupów zbrojeniowych
Zwrócili uwagę na konieczność większego kupowania uzbrojenia od polskich producentów (wskazał m.in. Radmor, Huta Stalowa Wola, Dezamet) oraz krytykowałi wcześniejsze głosowania przeciwko wykorzystaniu środków programu SAFE do wsparcia polskiego przemysłu zbrojeniowego.
Konsekwencje dla polityki
Politycy apelowali o stały, długofalowy wektor polityki bezpieczeństwa i o wykorzystanie okresu prezydencji UE do wzmocnienia europejskiej obronności. Zaznaczyli, że jednoczesne utrzymanie relacji z USA i rozwijanie własnych zdolności obronnych jest kluczowe dla suwerenności Polski.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Panowie premierzy, chciałem przede wszystkim podziękować za przyjęcie tego zaproszenia. Wiem, że to nie było łatwe, że środowiska i formacje, które reprezentujecie, czy bloki polityczne mają różne oblicze, a więc rozumiem, że to wymagało pewnej determinacji i odwagi, tym bardziej dziękuję, ale powiem, że chyba to się opłacało, ponieważ ta sala jeszcze nigdy nie była tak wypełniona jak dzisiaj i bardzo wielu uczestników nie znalazło tu swojego miejsca, a te zapisy i rejestracja ruszyła po informacji, że ta debata dzisiaj się odbędzie. Żyjemy w podzielonym świecie i niestety w niezmiernie podzielonej Polsce. Już dzisiaj nie ma żadnych istotnych spraw dla Polski, które by nie były elementem bardzo ostrej gry politycznej między tymi dwoma obozami. To na pewno jest wielkim problemem i tę temperaturę sporu na pewno warto jest obniżyć. W tej debacie nie ma tematów tabu i liczę, że po jej zakończeniu będzie można powiedzieć, że reprezentanci tych dwóch najważniejszych obozów, ważni reprezentanci, liderzy w tych istotnych sprawach są gotowi wyłączyć poza spór rację stanu, interes państwa, bezpieczeństwo energetyczne, bezpieczeństwo militarne, a więc te rzeczy, które nigdy nie powinny być elementem konfrontacji i sporu. Oddaję głos panu redaktorowi, który jest tutaj głównym partnerem dla panów, ale oczywiście w debatę też się włączę. Proszę bardzo. Dziękuję bardzo. Ja też dodam, że jest też możliwość włączenia się publiczności. Przyjęliśmy taką formułę, że jeśli ktoś będzie miał pytanie, tutaj nasi ludzie odbiorą kartkę z pytaniem i postaramy się w ostatnich 30 minutach, aby takie pytanie do premiera albo do premiera zostało przekazane. Dziękuję bardzo za obecność. Panowie, przyzwyczailiśmy się do tego właściwie, co jest okrutnym i strasznym przyzwyczajeniem, że często debatują dzisiaj w studiach telewizyjnych ludzie, którzy po prostu się ze sobą zgadzają i nakręcają nawzajem. Według mnie to jest zaprzeczenie debaty. Staramy się, mogę mówić tutaj o mediach, które reprezentuję, czyli Polsat i Interia, żeby ta dyskusja i debata była prawdziwą debatą, dlatego że uważam, że ona jest potrzebna nie tylko dla tego, o czym świadczy nieprawdopodobna wręcz tutaj frekwencja, że ludzie na nią czekają. Wydaje mi się, że gdzieś jako społeczeństwo, gdy ścieramy się naprawdę w merytycznej dyskusji, jesteśmy lepsi, a nie tylko, gdy siedzimy i nakręcamy się nawzajem. Myślę, że takie jest też zadanie i to jest niezwykle ważne tego dzisiejszego spotkania. Ale przejdę już do rzeczy. Zapowiedziano tutaj, że dużo będzie o bezpieczeństwie i muszę przyznać, że trudno od niego uciec. Ja postaram się, by ta debata nie była skrzywiona moimi zainteresowaniami, tak to nazwijmy, newsowymi, ale niestety nie mogę uciec od tego, o czym zaczął mówić właściwie premier Buzek. Dziękuję panie premierze za to wystąpienie, które mówiło o tym, że jesteśmy w punkcie zwrotnym. To po pierwsze. I chyba rzeczywiście jesteśmy. Dwa, chwilę potem dodał, że od sojuszu, od NATO zależy nasze bezpieczeństwo i dokładnie w tym momencie, gdy premier Buzek o tym mówił tutaj ze sceny, pojawiła się informacja, że Donald Trump udzielił wywiadu telegraf, w którym powiedział, że USA rozważa wyjście w NATO. My wiemy, że prezydent Trump mówił tego typu wcześniej, ale nigdy tak dobitnie w ten sposób nie wspominał o tym. Cały wywiad jest właściwie taką litalnią pretensji do NATO, do Europy, o której też na pewno będziemy rozmawiać, odnośnie tego, że nie ma ze strony wsparcia i właściwie, że logicznym wyjściem byłoby wyjście niestety z NATO, a właściwie jako synonim NATO, prezydent Trump używa sformułowania papierowy tygrys. To panowie, to od tego zacznijmy, no bo trudno mi sobie wyobrazić rozmowę z ministrem Brony Narodowej, z premierem bez zapytania po prostu o to, bez prośby o komentarz w tej sprawie. Dziękuję bardzo, szanowni państwo, dziękuję po raz kolejny za zaproszenie. Ta debata nasza z panem premierem Morawieckim już wywołała wielkie poruszenie i w mediach społecznościowych, i w opinii publicznej. Debatowanie i spieranie się, bycie w różnych obozach nie ogranicza prawa do dialogu. My się gdzieś pogubiliśmy i mam nadzieję, że trochę normalności po raz kolejny w tym samym miejscu, bo my się już tutaj kiedyś z panem premierem Morawieckim spotkaliśmy na naszej wspólnej debacie. On wtedy rządził, ja byłem w opozycji, dzisiejsze role odwróciły, więc po raz kolejny forum ekonomiczne, forum rolnicze w Jasiące jest obszarem i przestrzenią, gdzie można spokojnie, normalnie dyskutować, wchodząc w polemikę, czasem ostrą, ale budując jednak coś, co jest wartością, o której mówił premier Buzek, czyli wspólny mianownik w sprawie racji stanu, bo ja tak postrzegam politykę roztropne dbanie jednak o dobro wspólne, a nie na walankę ze wszystkich sił. I te słowa Donalda Trumpa dokładnie wypowiedziane, czy opublikowane w momencie rozpoczęcia naszej debaty, najlepiej pokazują, w jak trudnym momencie jesteśmy dzisiaj na świecie. Jak bardzo musimy widzieć wektory ponadczasowe, a wektorem ponadczasowym jest budowa silnej, bezpiecznej Polski. Niepodległego, suwerennego państwa, silnego na tyle, żeby budować sojusze i mieć siłę, żeby chciano z nami te sojusze budować. Nikt nas nie obroni, jak sami nie będziemy w stanie się obronić. To jest pierwsze założenie przystępowania do jakiegokolwiek sojuszu. Jeśli chodzi o te słowa. Było bardzo dużo zamieszania o Grenlandii na początku tego roku. Później się sytuacja uspokoiła. Więc mam nadzieję, że w emocjach, które dzisiaj towarzyszą prezydentowi Stanów Zjednoczonych przyjdzie ten moment uspokojenia. A dlaczego? Bo nie ma NATO bez Stanów Zjednoczonych i to jest w naszym interesie, żeby to uspokojenie przyszło. Ale nie ma też potęgi Stanów Zjednoczonych bez NATO. Europa musi robić więcej, szczególnie podczas naszej prezydencji, szczególnie przez przyjęcie programu SAVE. Zaczęła robić dużo więcej niż kiedykolwiek dla obronności. Musimy to wykorzystać, ja tego nie odpuszczę. I musi robić dużo więcej, żeby stać się też prawdziwym partnerem w dziedzinie bezpieczeństwa militarnego dla Stanów Zjednoczonych. Musimy zabiegać o ten sojusz, bo on jest gwarancją naszego bezpieczeństwa. Nie jest dzisiaj o to łatwo, bo to co się dzieje na Bliskim Wschodzie, ja wczoraj byłem w Jordanii, rozmowy z klurem Jordanii, z przedstawicielami najważniejszych władz, z naszymi żołnierzami spotkania, pokazują jak bardzo ogniskuje dzisiaj tamta część świata, a gdzieś zapomniana zostaje, przynajmniej w tych nie tylko przekazach, ale w niektórych czasem działaniach, Ukraina i bezpieczeństwo tutaj na wschodniej flance NATO, za które my jesteśmy odpowiedzialni. Dlatego nie ma mowy o przemieszczaniu naszych baterii Patriot, bo one są dzisiaj odpowiedzialne za polskie bezpieczeństwo na wschodniej flanki NATO. I jest rozumienie u naszych partnerów. To nie wywoływało do tej pory negatywnych żadnych emocji z drugiej strony. Polska powinna budować dalej relacje transatlantyckie i wzmacniać Unię Europejską i Europę w działaniach na rzecz bezpieczeństwa. I też wytrzymać te napięcia emocjonalne związane ze słowami, które w jeden dzień są takie, w drugi dzień mogą być inne. Polityka stała się jednodniowa. Oświadczenia trwają 12-24 godziny, później się zmieniają. My musimy mieć stały wektor budowy silnego i bezpieczeństwa państwa polskiego. Tak, panie premierze. Żeby rzeczywiście zapewnić bezpieczną Polskę, tutaj tytuł naszej debaty, z której również się cieszę, że można debatować siedząc po dwóch różnych stronach politycznej barykady i rozmawiać ze sobą, to przede wszystkim trzeba położyć nacisk na siłę polskiej armii i polskiego przemysłu zbrojeniowego. Taka jest moja triada bezpieczeństwa Polski i bezpiecznej Polski. Sojusze są bardzo ważne, ale w pierwszej kolejności musimy liczyć na siebie, bo za dużo mieliśmy przypadków historycznych, które powodowały, że straciliśmy naszą suwerenność, straciliśmy naszą wolność, bo liczyliśmy na kogoś innego i nie mieliśmy siły polskiej armii. W tym celu dostrzegam tutaj wiele problemów. Też nie wiem, czy będzie potem na to czas, ale nie powinniśmy tyle uzbrojenia kupować już teraz na tym etapie z zagranicy. Powinniśmy jak najwięcej kupować tego uzbrojenia od polskich prywatnych producentów po to, żeby następowała polonizacja tych produktów. To jest moim zdaniem warunek sine qua non tego bezpieczeństwa Polski. Podam takie dwa przykłady tylko. Mamy do czynienia z polską firmą Radmor, która może radary zapewnić dla polskiego sprzętu. Tymczasem kupujemy amerykańskie odpowiedniki. Ja szanuję amerykańskich sojuszników, ale powinniśmy maksymalnie polonizować, maksymalnie kupować od polskich producentów. I drugi przykład. Kupujemy, zdaje się, granatniki Karol Gustaw od Szwedów. Po pierwsze, po wczorajszym meczu to nie powinniśmy tego czynić. Po drugie, Karol Gustaw. A po trzecie, nasze RPG-7, w sensie do polonizacji czy repolonizacji powinny być tutaj użyte. I to tylko są przykłady. Są jeszcze izraelskie drony, jest system SAN. Mogę tutaj się rozgadać i wiele przykładów podać, jeżeli pan premier będzie sobie tego życzył. I celowo koncentruję się na tym, bo nie będzie bezpieczeństwa, jeżeli będziemy polegać tylko na sojuszach. Punkt numer dwa tej triady to państwa, które podobnie rozumieją ryzyko rosyjskie. Finlandia, Szwecja, Czechy, państwa bałtyckie, Rumunia, Ukraina w przyszłości. Być może Turcja, która wcale też sobie by nie życzyła zwycięstwa Rosji. A punkt numer trzy. I w tym sensie trochę nie zgadzam się ze słowami pana premiera Buska, który tak mocny nacisk położył na Stany Zjednoczone. Dopiero w trzeciej kolejności wymieniam Stany Zjednoczone, NATO. Tak, to jest ważny sojusz, ale jeżeli ktoś z państwa jeszcze wierzy w to, że artykuł piąty traktatu waszyngtońskiego działa naprawdę i będzie działał jak zasada muszkieterów, jeden za wszystkich, wszyscy za jednego, to wolałbym wyprowadzić państwa z tej strefy komfortu. Nie ma takiego automatyzmu w artykule piątym. Musimy liczyć przede wszystkim na siebie, jeśli chcemy być bezpieczni, a liczyć na siebie to znaczy właśnie liczyć na swój przemysł zbrojeniowy na polską armię. NATO zostało utworzone po to, jak to powiedział pierwszy sekretarz generalny Hastings Izmaj, żeby trzymać Związek Radziecki wtedy, dzisiaj byśmy powiedzieli Rosję out, Rosję poza Europą, poza naszym systemem bezpieczeństwa, Niemców down, czyli żeby nie podnosili za wysoko głowy, a Stany Zjednoczone in, czyli żeby były w środku tego systemu. I mam wrażenie, niestety, że część sojuszników obecnej koalicji rządzącej z Europy Zachodniej próbuje wypchnąć Stany Zjednoczone, czyli żeby Stany Zjednoczone były out, a nie in. Żeby Rosja z kolei z Rosją wrócić do business as usual, pamiętam dyskusję na Radzie Europejskiej z przywódcami Zachodniej Europy, a z kolei Niemcy, żeby urosły w siłę, co tak długo jak rosną w siłę gospodarczo i my tym również korzystamy, to niech tak będzie, ale generalnie my musimy dostrzegać, i tutaj pan premier ma rację, że codziennie się ta sytuacja zmienia. To pewnego rodzaju metafora, która pokazuje, że naprawdę żyjemy w niezwykle dynamicznym otoczeniu geopolitycznym i musimy patrzeć przez pryzmat bezpieczeństwa właśnie na kolejny rok, kolejne dwa lata w zupełnie nowych okolicznościach, w których się znaleźliśmy. Jeśli można, bo nie spodziewałem się, że ta debata w wykonaniu pana premiera Morawieckiego zacznie się od tak radykalnej krytyki mojego poprzednika na stanowisku ministra obrony, czyli Mariusza Błaszczaka, ale przyjmuję to jako zapowiedź dobrej refleksji, która nastąpiła, bo jeszcze niedawno głosowaliście przeciwko 89% pieniędzy, które mają trafić z programu SAFE do polskiego przemysłu zbrojeniowego. Nie zagłosowaliście za ustawą, która by ułatwiła zagospodarowanie pieniędzy europejskich, żeby 89% sprzętu z tych pieniędzy kupić w polskim przemyśle zbrojeniowym. Tutaj na Podkarpaciu największym beneficjentem oczywiście tego programu byłaby Polska Grupa Zbrojeniowa z Hutą Stalową Wolą, z Huta Stalowa Wola jako pierwszy lider, ale też dezamet czy gazogeneratory z Jasła.