Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Rafał Trzaskowski: Jedźmy do przodu — apel o nadzieję

Rafał Trzaskowski: Jedźmy do przodu — apel o nadzieję

Rafał Trzaskowski mówił, że najważniejsze jest pójście do przodu i że dzień po wyborach wezwał: jedźmy do przodu. Zajmuje stanowisko, że polityk powinien dawać otuchę, mieć plan na przyszłość i pokazywać pozytywną twarz zamiast popadać w depresję.

Kluczowe przesłanie


Rafał Trzaskowski podkreśla potrzebę pozytywnego podejścia i działania. Apeluje o otuchę i konkretny plan na przyszłość zamiast obrażania się czy rezygnacji.

Reakcja po wyborach


Wspomniał, że dzień po wyborach wyszedł i wezwał do pójścia do przodu. Zaznaczył jednocześnie, że to nie oznacza lekceważenia konsekwencji — codziennie o tym myśli i to go motywuje.

Nie mylić optymizmu z obojętnością


Zastrzegł, by nie mylić pozytywnej postawy z brakiem przejmowania się wynikami; widzi konsekwencje i analizuje je, ale woli pokazywać twarz pozytywną niż negatywną.

Wiara w zwycięstwo i wezwanie do działania


Kończył wezwaniem do pracy i odpowiedzialności - albo uwierzymy, że wszystko jest przegrane, albo uwierzymy, że da się wygrać wybory. Podkreślił przekonanie, że można wygrać pod warunkiem, że każdy będzie robił swoje.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Ja uważam, że najważniejsze jest to, i zrobiłem to dzień po wyborach, wyszedłem i powiedziałem, jedźmy do przodu. Bo uważam, że i też dodając jedno zdanie, ja uważam, że tego też chyba ludzie od nas oczekują. Jeżeli polityk ma coś dawać, to powinien dawać otuchę, mieć plan na przyszłość, a nie się obrażać albo wpadać w totalną depresję. Bo jak się obraża albo popada w totalną depresję, to potem błędy robi czasami i z tego bagna się nie może wyciągnąć tak szybko, jak powinien. Natomiast nie mylcie tego, bardzo was proszę. Nie mylcie tego z tym, że po mnie to spłynęło, że ja się tym nie przejmuję, że ja nie widzę konsekwencji. Oczywiście, że widzę. Codziennie o tym myślę. Spędza mi to sens powiek. Ale mnie to motywuje i jakby napędza do tego, żeby pokazywać twarz pozytywną, a nie negatywną. Więc nie mylcie jednego z drugim. I wydaje mi się, że to jest dzisiaj najważniejsze. Albo uwierzymy, że wszystko jest przegrane, albo uwierzymy, że da się wygrać wybory i że damy radę. Jestem przekonany, że tak, pod warunkiem, róbmy swoje.