Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Rafał Trzaskowski wskazuje, gdzie jest Konfederacja

Rafał Trzaskowski wskazuje, gdzie jest Konfederacja

Rafał Trzaskowski mówił o możliwościach koalicji z Konfederacją i ocenił, że zachowanie tej formacji utrudnia taką współpracę. Opisał rozmowę ze Sławomirem Męcem, który zgodził się pójść z nim na piwo, ale potem musiał się wycofać pod presją elektoratu.

Przebieg rozmowy


Rafał Trzaskowski relacjonował, że Sławomir Męceń zgodził się pójść z nim na piwo i że w trakcie rozmowy obaj pozostali na swoich pozycjach, ale potwierdzili, iż dialog jest możliwy i nawet ciekawy.

Wycofanie i reakcje elektoratu


Trzaskowski podkreślił, że Męceń potem szybko musiał się z tego wycofać, ponieważ większość jego wyborców okazała się być bliżej Nawrockiego niż Trzaskowskiego. Ten przebieg wydarzeń według niego pokazuje postawę Konfederacji.

Ocena możliwości koalicji


Na tej podstawie Trzaskowski stwierdził, że trudno mu sobie wyobrazić koalicję z Konfederacją i że obserwowane zachowania tej formacji to potwierdzają.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
No i potem zobaczcie, co się stało. Trudno mi sobie wyobrazić koalicję z Konfederacją z prostej przyczyny, że widać było, jak się Konfederacja zachowywała w tych ostatnich... Wróćmy na chwilę do tego, dlatego że Sławomir Męceń się zgodził pójść na piwo ze mną. Z prostej przyczyny, że ta rozmowa, którą poprowadziliśmy, okazało się, że nawiązaliśmy jakiś dialog. On był na swoich pozycjach, ja na swoich, ale chyba się przekonaliśmy, ja się na pewno przekonałem, że taka rozmowa jest możliwa więcej, że ona nawet jest ciekawa i że można dalej pozostać wiernym swoim poglądu. Zgodził się, jakby mając pełną świadomość tego, że może to nie będzie odebrane jakoś superpozytywnie przez części jego elektoratu. No i potem zobaczcie, co się stało. I na rzecz, że ta sprawa wspólnego piwa została bardzo mocno przegrzana. Ale generalnie rzecz biorąc, potem szybko niestety musiał się z tego wycofać, dlatego że większość jego wyborców jednak, jak się okazało, bliżej im do Nawrockiego niż do mnie. W związku z tym widać, gdzie Konfederacja jest.