Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Rafał Trzaskowski w Rybniku: Weźmy sprawy w swoje ręce

Rafał Trzaskowski w Rybniku: Weźmy sprawy w swoje ręce

Rafał Trzaskowski w Rybniku apelował o udział w wyborach i zapewniał, że jako prezydent będzie budował porozumienie, a nie konflikt. Podkreślił dumę z przemian Polski, konieczność niepozostawiania nikogo z tyłu oraz gotowość do wyciągania ręki do innych.

Najważniejsze przesłanie


Rafał Trzaskowski wzywał mieszkańców do pójścia na wybory - Weźmy sprawy w swoje ręce. Zapewniał, że jako prezydent będzie wyciągał rękę do innych i stawiał na budowę wspólnoty zamiast konfliktu. Zwracał się również do kobiet, podkreślając ich rolę i zachęcając do aktywności wyborczej.

Przemiany Polski widoczne na Śląsku


Mówca wskazywał, że Rybnik i cały Śląsk są przykładem przemian, jakie zaszły w Polsce w ostatnich dekadach. Mówił o rozwoju miast i wsi, o wspólnym sukcesie, którego nie można sobie zabrać, oraz o lekcjach wyniesionych z pracy, solidarności i szacunku regionu.

Rola samorządu i lokalnych gospodarzy


Przypomniał, że 35 lat temu wybrano samorząd i że to dzięki dobrym gospodarzom miasta zmieniają się na lepsze. Podkreślił prawo wyborców do wybierania i rozliczania lokalnych władz oraz znaczenie bliskości władzy z mieszkańcami.

Bezpieczeństwo, Unia Europejska i wspólna przyszłość


Rafał Trzaskowski podkreślał, że Polska jest dziś silniejsza i bezpieczniejsza, odgrywa ważną rolę w Unii Europejskiej, a wojna za wschodnią granicą zwiększa potrzebę jedności. Apelował o włączenie wszystkich w dalszy rozwój kraju, aby nikt nie pozostał z tyłu.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Za kilka dni możecie wybrać właśnie takiego człowieka na prezydenta Polski. Nie zostawiajmy tego wyboru innym. Weźmy sprawy w swoje ręce. A gwarantuję wam, że będzie wspaniale. I moje drogie panie, jak wiecie, kobiety mają moc. Więc idźmy i głosujmy i wygrywajmy. Dziękuję bardzo. Wielkie, wielkie brawa Małgorzata Trzaskowska. Pani drodzy, kochani, a teraz przed wami Rafał Trzaskowski. Dzień dobry, Rybnik. Dzień dobry, cały Śląsk. Dzień dobry, cała Polska. Dzień dobry państwu. Kochani, Gosia mówiła, że miała tremę, jak mówiła do was, u siebie w swoim ukochanym mieście. Ale ja wam powiem, że też odrobinę tremy odczuwam, dlatego że przypomniała mi Gosia dosłownie minutę temu, jak tutaj pierwszy raz do Rybnika przyjechałem prawie 30 lat temu. I rzeczywiście to nie było łatwe. Nie było łatwe, słuchajcie, dla Gorola, żeby się tutaj znaleźć i żeby zostać zaakceptowanym tutaj na Śląsku w rodzinie Małgosi. Ale powiem Wam, że przez te wszystkie lata, jak każdy, uczę się naszej ukochanej ojczyzny Polski, dlatego że jeżdżę po całej Polsce. Jestem dumny z tego, jak jesteśmy silni, jak jesteśmy doskonali, ale jak jesteśmy czasami różnorodni. I też tutaj na Śląsku chciałem Wam to powiedzieć, że przez te wszystkie lata uczyłem się również od Was ciężkiej pracy, szacunku, solidarności, zainteresowania innym człowiekiem i przede wszystkim tego, co na Śląsku jest najważniejsze, że Ślązak nigdy nikogo nie zostawi samego. I myślę, że to jest chyba największa lekcja, jaką tutaj dostałem na Śląsku, lekcja, która jest ważna dla całej Polski, żeby nigdy nikogo nie zostawić samego i żebyśmy zawsze razem szli do przodu i razem zdobywali lepszą przyszłość. Ale chcę wam też powiedzieć, że właśnie tutaj w Rybniku widać jak w soczewce, jak Polska się zmieniała. Dlatego, że w każdym roku, jak przyjeżdżałem do Rybnika, co rok, jak przyjeżdżałem na Śląsk, jak odwiedzałem Wodzisław, albo Gliwicę, albo Katowice, albo jak jeździłem po całym województwie, jak jeździłem do Bielska, do Częstochowy i widziałem jak się Polska zmienia. Duże miasta się zmieniają, to prawda i oczywiście moje miasto rodzinne Warszawa też się zmieniło nie do Poznania, ale niesamowite jest to jak zmieniła się cała Polska, jak zmieniły się te mniejsze miejscowości, jak się zmieniła polska wieś. To jest nasz wielki sukces. Nasz wielki sukces, którego po pierwsze nie możemy sobie zabrać, dać zabrać i nie możemy dać sobie zabrać tej dumy, którą wszyscy odczuwamy, jak patrzymy na to, ile nam się wspólnie udało. Ale to jest sukces, który musimy kontynuować. I o tym są te wybory, drodzy Państwo. O tym, czy będziemy mogli ten sukces kontynuować i czy dalej będziemy mogli realizować swoje marzenia i aspiracje, tak żeby Polska była jeszcze silniejsza, jeszcze większa i jeszcze bardziej szczęśliwa. I oczywiście naszym zadaniem, naszym wspólnym zadaniem jest doprowadzenie do tego, żeby wszyscy się mogli w tę podróż zabrać, żeby nikogo nie zostawić z tyłu, żeby ci, którym się nie udało, mogli być razem z nami i żeby mogli również uczestniczyć w tym wielkim sukcesie. To wam chciałem dzisiaj powiedzieć, bo to jest najważniejsze, bo nigdy w historii nie byliśmy w takim momencie, nigdy nie byliśmy tak silni, nigdy nie byliśmy tak bezpieczni, nigdy nie odgrywaliśmy tak ważnej roli w Unii Europejskiej. Te marzenia, które mieli nasi przodkowie zostały zrealizowane i to było to marzenie najpierw o niepodległości, później o szacunku dla wszystkich, jak już niepodległość odzyskaliśmy. O szacunku dla wszystkich, tak ważne tutaj na Śląsku. Później były to marzenia o tym, żeby wejść do Unii Europejskiej, do Sojuszu Północnoatlantyckiego. I to się wszystko nam udało. Ja w 1989 roku, jako młody chłopak pracujący w Biurze Solidarności przy pierwszych wolnych wyborach, marzyłem o tym, żebyśmy byli częścią Zachodu, marzyłem o tym, żebyśmy byli jednym z najmocniejszych państw w Unii Europejskiej. I to się wszystko udało. I dzisiaj przed nami szansa niesamowita, żeby ścigać się z najlepszymi, żeby wykorzystać te szanse. Ale wykorzystamy te szanse tylko, jeżeli będziemy mieli prezydenta, który będzie chciał budować wspólnotę, szacunek, więzy, porozumienia, a nie kogoś, kto będzie chciał tylko i wyłącznie konfliktu. I to wam obiecuję i uroczyście ślubuję tutaj w Rybniku, że ja zawsze będę wyciągał rękę do innych i że zawsze będę chciał budować. I chcę wam powiedzieć, że właśnie siła jest w różnorodności, siła jest w tym, że jesteśmy inni, że wyrastamy z podobnych tradycji, wyrastamy z tej samej historii, ale jesteśmy inni. I to jest nasza siła, że razem tworzymy tak dumny naród, że razem tworzymy tak silną wspólnotę. I właśnie dzisiaj, kiedy świat staje się zwariowany i nieprzewidywalny, właśnie dzisiaj, kiedy za wschodnią granicą jest wojna, tym bardziej musimy być razem, tym bardziej musimy być silni, tym bardziej musimy szukać tego, co nas łączy, a nie tego, co nas dzieli. I o tym są również te wybory prezydenckie. Jak będziemy razem, to wygra cała Polska. Dzisiaj rozmawiałem bardzo długo z burmistrzem Chrzanowa, bo byłem w Chrzanowie, rozmawiałem również z prezydentem Tychów, rozmawiałem oczywiście tutaj z Piotrkiem, z waszym prezydentem, bo dzisiaj jest dzień niezwykły, dlatego, że dzisiaj jest dzień samorządu. 35 lat temu wybraliśmy samorząd. Pierwszy raz w pełnych, wolnych wyborach. I zobaczcie, jak dzięki temu zmieniła się Polska. Bo mamy prawo do tego, żeby wybierać swoich gospodarzy. Najlepszych gospodarzy, jakich możemy wybrać, których potem możemy rozliczać z tego, co zrobili. Którzy chodzą po ulicach naszych wsi, naszych miasteczek, naszych miast. To jest jeden z największych naszych sukcesów, że właśnie tak potoczyły się losy Polski, bo Rybnik by tak nie wyglądał, gdyby nie miał dobrych gospodarzy. Inne miasta by tak nie wyglądały, gdyby nie miały dobrych gospodarzy. I teraz, dzisiaj właśnie również stajemy przed takim wyborem. Czy wybierzemy gospodarza, którego znamy? A znacie mnie dobrze, bo od wielu, wielu lat jestem w polityce i od wielu, wielu lat staram się budować i staram się służyć właśnie wam. Znacie mnie dobrze, również tutaj w Rybniku, dzięki temu, że Małgosia jest od was. Ale kochani, te wybory prezydenckie również są o tym, czy wybierzemy kogoś, kogo znacie, kogo poprzednia władza próbowała prześwietlić na wszystkie możliwe sposoby. Setki, setki różnych kontroli, prowokacji, setki różnych kontroli rok w rok. Znacie mnie, ja jestem naprawdę sprawdzony. Szukali wszystkiego, nic nie znaleźli. Niestety po drugiej stronie jest człowiek, o którym się dowiadujemy co chwilę, codziennie czegoś nowego. I to nie są dobre wiadomości. I chcę wam powiedzieć, że również te wybory są o tym, czy wybierzecie kogoś, kogo znacie, kto jest sprawdzony, kto jest sprawdzonym gospodarzem. I jasno chcę wam powiedzieć, że to nie jest casting na kogoś, kto jest perfekcyjny, bo ja nie jestem perfekcyjny. Ale znacie mnie dobrze. I przede wszystkim jedna najważniejsza rzecz, czy wybierzecie kogoś, kto jest po prostu gospodarzem, z doświadczeniem i z umiejętnościami. I o tym również są te wybory prezydenckie. Kochani, ten dla nas ważny dzień, 1 czerwca, on będzie miał fundamentalne znaczenie dla naszej przyszłości. Naprawdę nie będzie reklamacji. To jest dzień, który zadecyduje o tym, jak Polska będzie wyglądała. Ja wiem, że część z Was jest zmęczona polityką, ja to rozumiem, ale zobaczcie też na to, co działo się w tych ostatnich dniach i tygodniach, ile było wrzasku, ile było zgiełku. Ja odpoczywam wśród ludzi takich jak Wy, bo Wy wiecie, czym jest ciężka praca i szacunek jest dla tych, którzy pracują, a nie dla tych, którzy się kłócą i bez przerwy tylko krzyczą. Ale zobaczcie też, że w tych ostatnich dniach udowodniłem, że ja jestem osobą dialogu. Nawet ze Sławomirem Męcenem usiedliśmy i rozmawialiśmy. W wielu rzeczach się nie zgadzamy. W wielu rzeczach się nie zgadzamy. Naprawdę, w bardzo wielu rzeczach się nie zgadzamy. Ale byliśmy w stanie usiąść i normalnie o tym porozmawiać. I to właśnie o to chodzi, żeby usiąść i rozmawiać, a nie tylko i wyłącznie na siebie krzyczeć. Ja jak patrzę na te ostatnie dni, to jestem bardzo tym nasmucony. Dlatego, że zamiast rozmawiać o dwóch różnych programach, zamiast rozmawiać o wizji Polski, to niestety tamta strona tego sporu politycznego doprowadziła do tego, że my się musimy zajmować wyjaśnianiem niejasności z życia mojego kontrkandydata. A my chcemy Polski, w której wszystko jest jasne. My chcemy Polski, w której uczciwość i zwykła ludzka przyzwoitość to są te wartości, które powinny decydować o tym, kto będzie prezydentem Rzeczpospolitej. Gosza dostała koral od profesora Sennation, która powiedziała, że moc jest z nami, więc tak, moc jest z nami, bo nas jest więcej. Więcej jest w Polsce ludzi, którzy są ludźmi, dla których wartości takie jak uczciwość, ciężka praca i przyzwoitość jest najważniejsza. Więcej jest ludzi w Polsce, więcej jest ludzi na Śląsku, więcej jest ludzi w Rybniku, którzy nigdy nie będą obojętni na ludzką krzywdę. I jeżeli komuś pomagają, to robią to bezinteresownie. I dlatego jestem przekonany, że wygramy te wybory. Ale przed nami szansa, jakiej chyba nie miały poprzednie pokolenia. Ba, na pewno nie miały poprzednie pokolenia. Dlatego, że dzisiaj w tych trudnych czasach musimy inwestować we własny przemysł, musimy inwestować w naszych przedsiębiorców. którzy budują miejsca pracy. Bo właśnie dzisiaj, czym bardziej świat jest nieprzewidywalny, tym my musimy być silniejsi, tym my musimy być bardziej samowystarczalni. I to właśnie wy zawsze byliście dla nas inspiracją. Śląski ludzie ciężkiej pracy. To dzisiaj mówimy o tym, że będziemy odbudowywali Centralny Okręg Przemysłowy, który będzie obejmował te same regiony, które obejmował przed wojną. O tym mówiłem na Podkarpaciu. Ale tutaj, na Śląsku, najpierw w Biwicach, potem w Katowicach, ale również dzisiaj tutaj w Rybniku, chcę powiedzieć, że Śląsk jest i będzie kolejnym kołem zamachowym naszej gospodarki. Tak jak to zawsze było, tylko kołem zamachowym gospodarki nowoczesnej, innowacyjnej, która będzie budowała nasz wzrost i która zapewni nam bezpieczeństwo. Kochani, tradycje, właśnie tradycje, które tutaj zawsze były, ciężkiej pracy, ale też myśli technologicznej, one dzisiaj są absolutnie bezcenne i przechodzimy w tę nową erę, gdzie Śląsk się rozwija jako centrum nowych technologii, innowacji, gdzie transformacja energetyczna musi być tylko i wyłącznie szansą dla rozwoju, gdzie nie możemy zapomnieć o tych tradycjach przemysłowych, które zawsze tu kwitły. I to wam obiecuję. Dlatego, że dzisiaj transformacja energetyczna to musi być proces społeczny. I do tego jeszcze przez wiele, wiele lat będziemy potrzebowali tego przemysłu, który tu funkcjonuje. Jeszcze przez wiele lat będziemy używali węgla, ale musimy dokonywać transformacji. I też mnóstwo pytań, jak się rzeczywistość zmienia. Tak, dzisiaj potrzeba nam również stalowni, potrzeba nam chud, potrzeba nam niezależności. Ale musimy iść w stronę tego, co wy już zaczęliście robić dawno temu. I sama katowicka strefa ekonomiczna pokazuje, Rybicka Kuźnia pokazuje, że można to zrobić. Ja przyjechałem do was prosto z tych, byłem wcześniej w Gliwicach. Widzę jak się rozwija przemysł, widzę ile osób tutaj inwestuje swoje pieniądze. Ile jest firm, rodzinnych firm, które się rozwijają i które doprowadzają do tego, że dzisiaj Śląsk ma przed sobą niesamowitą przyszłość. Przyszłość, która jest oparta na tradycji, ale przyszłość, która gwarantuje nam wszystkim to, że poziom życia będzie coraz wyższy. I że o nikim nie zapomnimy w tej podróży. Że będziemy mogli realizować swoje aspiracje i marzenia, jakich do tej pory nie miało żadne pokolenie. Że będziemy inwestowali w najnowsze technologie, w sztuczną inteligencję, w nasze uczelnie, w Politechnikę Gliwicką, również tutaj w Rybniku, w Uniwersytet Śląski. Przecież szkolimy najlepszych specjalistów na świecie. Oni dzisiaj budują sukces i Polski, ale również często wyjeżdżają za granicę. My chcemy stworzyć im warunki rozwoju właśnie tutaj. I to jest ten moment, kiedy możemy konkurować nie z Grekami, nie z Czechami, tylko z największymi państwami Europy, bo jesteśmy równie dobrzy, bo nie mamy kompleksów. I właśnie dlatego wy wszyscy jak tutaj stoicie, którzy nie mają już żadnych kompleksów, zasługujecie na prezydenta, który do was dorasta, który staje na palcach, żeby być tak samo wielki jak wy. Tak samo odważny jak wy. I na to zasługujemy my wszyscy. Na to, żeby stworzyć warunki do rozwoju. Na to, żeby stworzyć warunki do tego, żeby budować i ścigać się z najlepszymi. Bo my jesteśmy skazani na wielkość. Tak, ciężką pracą tych ostatnich pokoleń zadziwiliśmy cały świat. Ja mówiłem o tym w Warszawie, jest z nami tu w ekipie młody Amerykanin, który ma 18 lat. Przyjechał, bo chciał uczestniczyć w kampanii wyborczej, bo się interesował Polską. I on mówi przez cały czas, każdego dnia. Jak wyście to zrobili? U niego dziesięć pokoleń pracowało na sukces. I była akumulacja kapitału i dlatego im się udało. A u nas jedno, dwa pokolenia i całkowita zmiana Polski, która powstała często jak Feniks z popiołów. I wszystko, wszystko on mówi, jak to jest infrastruktura lepsza i bardziej nowoczesna. Widzę Cię Ron. Jedzenie lepsze i bardziej smakuje, bardziej różnorodne. To jest wszystko to, co my mamy. My się musimy zacząć tym chwalić jeszcze bardziej. Musimy być z tego dumni jeszcze bardziej. I musimy tylko doprowadzić do tego, żeby wszyscy z tego korzystali. Tylko pamiętajcie, że to jest ten dobry scenariusz. A jaki jest zły scenariusz? Zły scenariusz jest taki, że będziemy mieli człowieka, który jest kompletnie nieprzygotowany do tego, żeby pełnić jakąkolwiek funkcję. Człowieka, który tylko i wyłącznie myślał o sobie, a nie myślał o innych. I człowieka, który jest nastawiony tylko i wyłącznie na konflikt. Drodzy Państwo, o tym są te wybory prezydenckie. O tym, czy będzie awantura, czy będzie konflikt, czy będziemy w stanie współpracować i czy będziemy w stanie budować i wykorzystamy te aspiracje i marzenia, które są przed nami. O tym są te wybory. I jedno Wam obiecuję, uroczyście ślubuję, że ja będę Waszym prezydentem. Że ja będę za każdym razem pytał Was, co jest dobre, a co jest złe. Chcę Wam powiedzieć jeszcze o jednej rzeczy. Znowu wrócę na chwilę do tej rozmowy z soboty. Zobaczcie, mój konkurent przyszedł do Sławomira Mentzena, uśmiechnął się, uśmiechał się, słuchał, niewiele miał do powiedzenia i podpisał wszystko w ciemno. Jak leci. Ja nie wiem, czy on nawet to przeczytał, bo sobie przeczył przez cały czas. Słuchajcie, on najpierw chciał podatku od nieruchomości, tylko nie wiedział od ilu mieszkań, bo zapomniał ile ma mieszkań. Ale to jest dosyć istotna sprawa, drodzy państwo, dlatego że prezydent Rzeczpospolitej nie może podpisywać czegokolwiek, jak leci. Tylko musi się zastanowić, co podpisuje. To jest, drodzy państwo, też ten wybór, który jest przed nami. Człowieka, który udaje silnego i nienaturalnie stoi, bo tak próbuje pokazywać, jak jest silny, a nie potrafi opanować nawet prostego nałogu albo trudnego nałogu. O tym jest ten wybór. I wyobraźcie sobie, czy chcecie mieć prezydenta, który będzie podpisywał znowu wszystko, jak leci. Wyobrażacie sobie, jak będzie podpisywał traktaty międzynarodowe, tak jak to robiła poprzednia ekipa? Jak leci, w ciemno podpisywali wszystko. A tu chodzi o to, żeby twardo negocjować, żeby nie mieć żadnych kompleksów, żeby tworzyć rzeczywistość, w której wszyscy będziemy mogli realizować swoje marzenia i kompleksy i żeby zawsze pytać obywateli, czy idziemy w dobrą stronę. I to wam ślubuję, to wam obiecuję. Prezydenta niezależnego, prezydenta aktywnego, prezydenta naprawdę silnego, ale wiecie czyją siłą? Waszą siłą. Najwyższy czas, żeby iść do przodu. Najwyższy czas, żeby nie marnować tych okazji przed nami. Najwyższy czas, żeby budować wielką Polskę, wielki Śląsk, wielki Rybnik. najwyższy czas, żeby dokonać zmiany, prawdziwej zmiany w Pałacu Prezydenckim na prezydenta, który będzie aktywny, który będzie inspirował rząd do działania, który będzie poganiał rząd do działania, który rozliczy wszystkich tych, którzy kradli i oszukiwali. I na końcu powiem wam, że właśnie wtedy, 30 lat temu, kiedy tutaj przejechałem, brat mojej żony, który był moim kolegą z uczelni, bo tak się poznaliśmy, zapytał mnie wtedy, czy to jest na serio, A ja mówię, tak, jest na serio. Czy wiesz, co robisz? Ja powiedziałem, tak, wiem, co robię. Kochani, tu w Rybniku to jest na serio. I tu w Rybniku wiem, co robię. I jestem przekonany, że jak pójdziemy razem do przodu i będziemy razem silni, mimo że czasem się różnimy i wybierzemy mądrze, namawiając każdego i o to was bardzo proszę, idźcie i namawiajcie wszystkich, bo tyle kłamstw i propagandy, tyle nieprawdy. pomóżcie, zróbmy to razem i jak zrobimy to razem na serio wiedząc co robimy to wtedy wygra cała Polska