Rafał Trzaskowski: 170 mld zł przez spory rządu - apel
Rafał Trzaskowski w Krakowie skrytykował rząd za wewnętrzne spory, które - jego zdaniem - kosztują Polskę 170 miliardów złotych. Wezwał sympatyków do mobilizacji przed 4 czerwca i wyraził przekonanie, że przy zaangażowaniu można wygrać wybory.
Trzaskowski wskazał na inflację, drożyznę i wprowadzenie ponad 30 nowych podatków jako konsekwencje rządowych decyzji oraz ocenił rządowe propozycje (waloryzacja, dalsza budowa dróg, obietnice darmowych leków) jako niewystarczające wobec skali problemu.
Mówca podkreślił, że wewnętrzne spory polityczne oraz konflikt z Unią Europejską skutkują zablokowaniem środków o wartości 170 miliardów złotych, co jego zdaniem pozbawia Polskę ważnych inwestycji.
Trzaskowski wskazał konkretne przykłady wykorzystania zablokowanych pieniędzy - mógłby to być m.in. szeroki program inwestycji w służbę zdrowia i edukację, w tym nowe, nowoczesne szpitale i szkoły.
Przemawiający wezwał zwolenników do aktywności: przekonywania rodzin i sąsiadów oraz uczestnictwa w spotkaniu 4 czerwca w Warszawie, podkreślając, że to od zaangażowania obywateli zależy wynik wyborczy.
Najważniejsze zarzuty
Trzaskowski wskazał na inflację, drożyznę i wprowadzenie ponad 30 nowych podatków jako konsekwencje rządowych decyzji oraz ocenił rządowe propozycje (waloryzacja, dalsza budowa dróg, obietnice darmowych leków) jako niewystarczające wobec skali problemu.
Blokada 170 miliardów złotych
Mówca podkreślił, że wewnętrzne spory polityczne oraz konflikt z Unią Europejską skutkują zablokowaniem środków o wartości 170 miliardów złotych, co jego zdaniem pozbawia Polskę ważnych inwestycji.
Możliwe przeznaczenie środków
Trzaskowski wskazał konkretne przykłady wykorzystania zablokowanych pieniędzy - mógłby to być m.in. szeroki program inwestycji w służbę zdrowia i edukację, w tym nowe, nowoczesne szpitale i szkoły.
Mobilizacja i termin spotkania
Przemawiający wezwał zwolenników do aktywności: przekonywania rodzin i sąsiadów oraz uczestnictwa w spotkaniu 4 czerwca w Warszawie, podkreślając, że to od zaangażowania obywateli zależy wynik wyborczy.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Rafał Trzaskowski: Bezpieczeństwo miast po wizycie w Helsinkach
Rafał Trzaskowski o pochówkach ofiar Wołynia i kampanii
Rafał Trzaskowski o przekopie Mierzei Wiślanej: zmarnowane pieniądze
Rafał Trzaskowski: Apel o obywatelską kontrolę wyborów w Łomży
Rafał Trzaskowski w Krakowie: wybory samorządowe są kluczowe
Rafał Trzaskowski krytykuje pseudo-debaty i apeluje o spokój
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki: Rosja działa według tego samego schematu
Polska 2050
Polska 2050 ogłasza "Trzecia droga" - wspólny komitet wyborczy
Piotr Müller
Piotr Müller o 500+, darmowych lekach i zniesieniu opłat
Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki zapowiada 800 plus i broni polityki prorodzinnej
Konfederacja
Konfederacja żąda dymisji ministra po incydencie rakiety CH-55
PiS
PiS zapowiada wsparcie dla rodzin 3+ i waloryzację 800+
Artykuły
Transkrypcja
Rozgadałem się, a wszyscy czekacie na gościa specjalnego Rafał Trzaskowski. Dzień dobry wszystkim. Witam Kraków. Rzeczywiście ciężko nie być pod wrażeniem, jak się was tutaj wszystkich widzi. I my przez cały czas jesteśmy pytani, czy na pewno wygramy wybory. Czy jest ta energia w nas, żeby wygrać wybory. Jak patrzę na was, to jestem absolutnie przekonany, że wygramy wybory. Dlatego, że każdy z nas ma do wykonania swoją pracę. My z Donaldem ją na pewno wykonamy, ale jeżeli wy ją wykonacie, wszyscy jak tutaj jesteście, jeżeli będziecie przekonywali swoją rodzinę, swoich sąsiadów, swoich przyjaciół, jeżeli wszyscy spotkamy się 4 czerwca w Warszawie, to jestem przekonany, że wygramy. Niech was cała Polska usłyszy. Drodzy Państwo, często mówimy o tym, że musimy być razem, że musimy być aktywni, że musimy przypomnieć sobie te momenty, kiedy wygrywaliśmy wybory, te momenty, kiedy było blisko, żeby te wybory wygrać. Ale ja jestem o jednym głęboko przekonany, że możemy być razem. No bo skoro Kraków w taki sposób wita prezydenta Warszawy, to chyba możemy... To chyba większego dowodu na to, że możemy być razem i że możemy zarażać się tą energią, większego dowodu na to nie ma. Drodzy Państwo, rzeczywiście, Donald mówił, oglądaliśmy ten wielki kongres, zapowiadany kongres PiSu, czekając jak na spektakl Hitchcocka. Miesiącami planowali. Miesiącami się zastanawiali. Czekaliśmy na to, że Morawiecki znowu wyciągnie jakiegoś powerpointa, jakąś prezentację i będzie obiecywał nie wiadomo co. No ale okazało się, że mamy trzy propozycje. No i jakie to są propozycje? Przede wszystkim PiS uznał, że taka inflacja, taka drożyzna, że musi być waloryzacja. No wielkie mi odkrycie Ameryki, całkowicie naturalne. Druga kwestia, że po dokończeniu tych wszystkich autostrad, które myśmy zaczęli budować, będzie dalej budowa autostrady i drogi. Bardzo dobrze, bardzo dobrze. Trzeba nam jeszcze więcej drog. I nie wiem, czy pamiętacie, ale ja to świetnie pamiętam, bo byłem wtedy w Sejmie. Beata Szydło obiecywała darmowe leki dla emerytów. No i obiecali jeszcze raz, że będą darmowe leki. Bardzo dobrze, bo to ważne. Tylko, że ja bym się chciał zapytać, nie wiem, czy Państwo pamiętacie, bo Beata Szydło to świetnie robiła, ja tak nie umiem, ale spróbuję. Osiem lat. Osiem lat. I to też, drodzy Państwo, pokazuje, że skoro oni musieli miesiącami myśleć, jak tu nam założyć Nelsona? Co tu wymyślić takiego, żebyśmy z Donaldem i wszyscy w Koalicji Obywatelskiej, w Platformie Obywatelskiej nie spali po nocach, tylko się zastanawiali, jak na to odpowiedzieć? No to właśnie się okazało. Po prostu przyznali się do tego, że zrobili taką inflację, taką drożyznę, że te 500+, dzisiaj nie jest warte 500, tylko 800. No brawo, idealnie. Gratulacje za dobre obliczenia. Ale chciałem powiedzieć o jeszcze jednej rzeczy. Dlatego, że te obietnice, bardzo ważne, dlatego, że rzeczywiście trzeba dawać ten sygnał do obywateli, że będziemy pomagać, tylko że my chcemy wysłać ten sygnał do obywateli, i że będziemy pomagać obywatelom i obywatelkom, a nie tylko i wyłącznie partyjnym notablom, którzy dzisiaj się bogacą dzięki temu, że są powiązani z PiS-em. To ja mam też kilka pytań, drodzy państwo. Pierwsze pytanie jest takie, że PiS opowiadał o tym, jak będzie starał się nam wszystkim ulżyć, tylko wprowadzili ponad 30 nowych podatków. Pozwólcie, że ich wszystkich tutaj nie wymienię, bo trwałoby to bardzo długo, ale to jest właśnie klasyczny PiS. Drożyzna, inflacja, dodatkowe podatki, a tam, gdzie są autentyczne pieniądze, 170 miliardów złotych. To oczywiście tych pieniędzy nie ma. I teraz nie wiem, czy pamiętacie, bo często się mówi o tym, że jeżeli mówiliśmy o praworządności, wszyscy, jak tutaj jesteście, byliście na ulicach Krakowa, na ulicach innych miast i miasteczek, żeby protestować przeciwko rozmontowywaniu demokracji, przeciwko naruszaniu praworządności. I często mówiło się o tym, że to jest pewna abstrakcja, że nas nie do końca interesuje system sądowniczy, że powinniśmy się skupić na konkretach. No to zobaczcie. Odkrycie towarzyskie pana prezesa Kaczyńskiego pokłóciło się z odkryciami i towarzyskimi pana Zbigniewa Ziobry i kosztuje nas to wszystkich 170 miliardów złotych. To, że oni nie jedzą razem zupy kosztuje nas 170 miliardów złotych. I teraz pytanie jest oczywiście takie, co można by było z tymi pieniędzmi zrobić? Dlatego, że rzeczywiście są pytania, z czego finansować te pomysły, które mają ulżyć polskim rodzinom w tej niesamowitej inflacji w drożyźnie. No to za 170 miliardów złotych ja zawsze przytaczam te dane. Można by było wybudować kilkaset supernowoczesnych szpitali, kilka tysięcy supernowoczesnych szkół. I przez to, że oni się postanowili kłócić między sobą przede wszystkim, ale również z Unią Europejską, my mamy być tych pieniędzy pozbawieni. Tylko chciałem powiedzieć Wam jeszcze dwie rzeczy. A mianowicie, że jeżeli te pieniądze nie zostaną odblokowane w przeciągu najbliższych miesięcy, to my nie będziemy w stanie z tych wszystkich pieniędzy skorzystać. My robimy absolutnie wszystko, żeby też przekonać naszych partnerów w Unii Europejskiej, żeby te pieniądze mogły być wydawane dłużej. Dlatego, że nie stać nas na to, żeby z tych pieniędzy zrezygnować. Ale powiem Wam jeszcze jedną rzecz. A mianowicie, absolutnie skandaliczne jest to, jak Jarosław Kaczyński może prowadzić tak proniemiecką politykę. Czyli byście się nad tym zastanawiali? Pro-niemiecką i pro-holenderską politykę i pro-szwedzką politykę prowadzić. Jak można? Przecież te pieniądze wszystkie państwa Unii Europejskiej, poza Polską i Węgrami, wykorzystują na odbudowę swojej gospodarki. Inwestują po pandemii, inwestują w czasach inflacji, inwestują w momencie, kiedy mamy wojnę, a my tych pieniędzy jesteśmy pozbawieni. Ale powiem Wam jeszcze coś. Część tych pieniędzy to są pożyczki, zaciągane na europejskich rynkach. I kto będzie je spłacał? Unia Europejska. Więc my też. Czyli krótko mówiąc, Jarosław Kaczyński razem z premierem Morawieckim chcą spłacać z naszych podatków pożyczki, które dzisiaj są inwestowane w Niemczech. Jak można prowadzić tak proniemiecką politykę? Jestem ciekaw, czy TVP Info zrobi na ten temat odpowiedni program. Nie wiem jak Wy, ale aż mi się chce krzyknąć i na tym polega, drodzy Państwo, problem. Na tym polega, drodzy Państwo, problem, że oni mają usta pełne frazesów. Natomiast tam, gdzie trzeba zawalczyć o nasz interes, w czasach wojny, kiedy powinniśmy być najsilniejszą demokracją, kiedy powinniśmy być najsilniejszym państwem w Unii Europejskiej, bo właśnie dzisiaj jest przestrzeń do tego, żeby Polska mogła rozdawać w Europie karty. To właśnie dzisiaj nas wskazują na margines w Unii Europejskiej i chcą zmarnować tak olbrzymie pieniądze, za które moglibyśmy poprawić sytuację w Polsce. I dlatego jasno trzeba o tym mówić. I jasno trzeba pytać Pana Prezesa, dlaczego mamy płacić za jego odkrycia towarzyskie. Dziękuję Państwu bardzo. Oklaski. Oklaski. Oklaski.