Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Rafał Trzaskowski w Krakowie wzywa do mobilizacji: 'Wygramy'

Rafał Trzaskowski w Krakowie wzywa do mobilizacji: 'Wygramy'

Rafał Trzaskowski w Krakowie wezwał do mobilizacji i podkreślił wiarę w zwycięstwo dobra, zapraszając na spotkanie 4 czerwca w Warszawie. Apelował o odwagę i przyzwoitość, mówiąc, że dziś nie potrzeba cudów, lecz zaangażowania ludzi.

Przebieg wystąpienia


W swoim wystąpieniu poprosił uczestników o wspólne odśpiewanie i okrzyk "Wygramy", dziękował za wsparcie i akcentował, że wiara w sens wspólnej pracy jest kluczowa. Zaznaczył, że dziś potrzebne są działanie i wiara, a nie czekanie na cud.

Odwołania do ruchów obywatelskich


Wspomniał ruchy i protesty, oddając szacunek KOD-owi, Akcji Demokracji oraz strajkowi kobiet jako tym, którzy przez lata wychodzili na ulice i dawali nadzieję tym, którzy zwątpili. Podkreślił, że ich determinacja przypomina, iż zmiana jest możliwa.

Apel o odwagę i przyzwoitość


Zwrócił uwagę, że polityka to przede wszystkim głębokie emocje i wartości. Powtórzył, że dzisiaj potrzebni są ludzie odważni i przyzwoici, którzy wierzą, że dobro może zwyciężyć.

Znaczenie spotkań w Krakowie i 4 czerwca w Warszawie


Zauważył tysiące osób zgromadzonych w hali Wisły w Krakowie i wezwał, by 4 czerwca w Warszawie także dać znać o swojej sile. Chciał, by cała Polska zobaczyła, ilu jest ludzi przyzwoitych wierzących w zwycięstwo dobra.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Słuchajcie, ponieważ jesteśmy już gotowi, żeby odpowiadać na wasze pytania, to może jeszcze byśmy zaśpiewali i zakrzyczyli razem wygramy. Co wy na to? Niech nas ta Polska usłyszy, a będziemy kontynuować śpiewanie w Warszawie 4 czerwca. Wygramy! Wygramy! Wygramy! Wygramy! Wygramy! Takie. Dziękujemy. Mówiłem, że jest w formie. To ważne, to wasze zapewnienie, to, że krzyczeliście dzisiaj będziemy i to, że wierzycie w wygraną, tak jak my od samego początku naszej wspólnej pracy wierzymy w jej sens. Znamy się od wielu lat w różnych funkcjach, ale uwierzcie mi, że Polska chciała usłyszeć te słowa. że nie ma chyba dzisiaj ważniejszej rzeczy, dokładnie tak jak w tamtych historycznych czasach, niż wiara ludzi w to, że zmiana jest możliwa. Zobaczcie, ile lat ludzie protestowali, wychodzili na ulicę, ja zawsze, najniższe ukłony, wobec kodu, wobec obywateli, wobec akcji demokracji, wobec strajku kobiet, wobec tych wszystkich, którzy nie zwątpili i którzy przez lata tej politycznej smuty Jak trzeba było, wychodzili na ulicę i dawali nawet tym, którzy zwątpili jednak nadzieję, że nie wszystko jest stracone. I ja pamiętam taką atmosferę właśnie niepewności i zwątpienia. 86, 87, a później nagle pojawiła się ta wiara i zdarzył się cud. My dzisiaj cudów nie potrzebujemy. My dzisiaj potrzebujemy Was, Waszej odwagi, Waszej przyzwoitości. I tego nigdy nie brakowało wam. I ostatnie zdanie na temat tego marszu. Ja wiem, że chciałbym, żeby także dzięki wam usłyszeli to i widzowie, i słuchacze naszego spotkania. Czasami pytają ludzie, no ale po co? Przecież to nic nie daje. Polityka to jest, to nie jest statystyka. Polityka to są najgłębsze, najbardziej takie fundamentalne emocje ludzi. Ja Wam powiem, ja często posługuję się tymi słowami, które w Krakowie każdy zna. Zło, dobrem, zwyciężaj. Bo nie ulega dla mnie najmniejszej wątpliwości. Cała nasza historia to pokazuje, że jeśli dobrzy ludzie wierzą w te słowa, to dobro staje się naprawdę siłą, której nic nie przemorze. I dlatego wyobraźcie sobie, tu wracam się do tych, którzy nas oglądają, jeśli dzisiaj na nasze spotkanie tu w hali Wisły w Krakowie przyszły te tysięczne tłumy, to wyobraźcie sobie, jak czują się dzisiaj pisowskie trudnie i co myślą o tym 4 czerwca. Niech zobaczą, ilu nas jest. Niech zobaczą naszą siłę. Niech cała Polska zobaczy, że nas, ludzi przyzwoitych i wierzących w zwycięstwo dobra, jest po prostu więcej. Tak jak dzisiaj tu w Krakowie, tak 4 czerwca w Warszawie.