Grzegorz Braun w wystąpieniu wzywa do Polexitu i odzyskania niepodległości, argumentując, że Unia Europejska narzuca antynarodowe i antyludzkie rozwiązania. Podkreśla konieczność bezpieczeństwa energetycznego, powrotu do węgla oraz odkorkowania gazociągów i ropociągów.
Główne przesłanie
Grzegorz Braun przedstawia Unię Europejską jako instytucję, której zasady zostały narzucone z zewnątrz i której polityki zagrażają suwerenności narodów. Wzywa do Polexitu jako środka odzyskania niepodległości i wolności.
Energetyka i suwerenność
Braun akcentuje, że bezpieczeństwo energetyczne jest fundamentem przetrwania narodów europejskich. Krytykuje promocję wiatraków i zamykanie kopalń oraz apeluje o powrót do węgla i wykorzystanie istniejących rurociągów, aby uniezależnić się od zewnętrznych dyktatów.
Polityczne konsekwencje
W wystąpieniu pada ostre wezwanie do sprzeciwu wobec Zielonego Ładu, Paktu Migracyjnego i innych unijnych inicjatyw. Braun postuluje tworzenie ustaw, których nie będzie trzeba negocjować z instytucjami unijnymi i które mają chronić zdrowie, własność i bezpieczeństwo obywateli.
Jeśli zgadzasz się z tym stanowiskiem, udostępnij materiał i weź udział w dyskusji. Komentarze i udostępnienia pomogą nagłośnić problem suwerenności i bezpieczeństwa energetycznego w Polsce.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Unia Europejska, proszę się nie łudzić, to jest miejsce mojej pracy dorywczej od pewnego czasu, więc wiem to z pierwszej ręki, którego zasady były transmitowane na nasze narody z Moskwy. Z tego się nie dało naprawić. Taki eurokołchoz musi upaść, a nasza rzecz tak działać, żeby nie upadł nam na głowę. Dają kolejne klamki. Są wprowadzane antyludzkie, antynarodowe, sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem i obrażające Pana Boga. A u nas mówi się, jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie. Więc jeśli nie z pobożności, to z ostrożności. To są rzeczy bardzo proste, bardzo praktyczne. Suwerenność, bezpieczeństwo energetyczne musi być, a nie dokonamy tego obsadzając nasze piękne krainy wiatrakami do mielenia ptaków. Szanowni Państwo, to są właśnie te kwestie, w których powinniśmy zacząć nadawać kształt ustaw, których nie będziemy musieli negocjować z Fondelajem i Metzolą, że ktoś nam na to pozwoli, bo nie pozwoli. Ponieważ nikt inny nie jest zainteresowany tym, żeby nasi ludzie żyli zdrowo, bezpiecznie. Nie możemy przecinać szlaków jedwabnych i nie tylko. Powtarzam, trzeba odzyskać niepodległość i to rekomendowałbym wszystkim naszym sąsiadom i to rekomendowałbym wszystkim narodom Europy Chrześcijańskiej niegdyś, a dzisiaj spustoszonej przez rozmaite postępackie ideologie. Zielony Ład, Pakt Migracyjny, Agenda LGBTQ+, trzeba odzyskać niepodległość po to, żeby odzyskać wolność, a nie ma wolności bez własności, a nie będzie własności jeśli zbankrutujemy. A bankrutujemy dlatego, że nie mamy bezpieczeństwa energetycznego. Narody europejskie, żeby w ogóle przetrwać, żeby w ogóle dalej istnieć muszą odzyskać bezpieczeństwo energetyczne. I tego się nie da zrobić obsadzając Europę wiatrakami do mielenia ptaków. Trzeba wracać do węgla. Tak jest, my tu w Polsce, w Czechach, na Słowacji świetnie wiemy o co chodzi. Tymczasem Unia Europejska każe nam zamknąć ostatnią kopalnię w Polsce do połowy tego stulecia. Trzeba się temu sprzeciwić, trzeba odrzucić urojenia klimatyczne i urojenia geopolityczne. Trzeba odkorkować gazociągi i ropociągi. Po co kłaść rury na dnie mórz, skoro są rury drożne, sprawne, działające na suchym lądzie, np. przez Polskę. Biegną ropociągi, którymi jak słyszę płynie, na zasadzie wyjątku od reguły i łaskawego przyzwolenia Imperium Amerykańskiego, płynie rosyjska ropa do Niemiec, tylko tyle, że pod inną marką, że mianowicie niby z Kazachstanu. My też potrzebujemy tej ropy, też potrzebujemy tego gazu i dlatego trzeba się uwolnić od dyktatu zewnętrznego, który przyprawia nas o zyski utracone, który doprowadza naród polski i inne narody Europy Środkowej do katastrofy. Ja nie chcę tej katastrofy i dlatego mówię polexit, mówię trzeba wyprowadzić Eurokołchoz z Polski, precz z dyktatem Reichsführerin von der Leyen i rady komisarzy ludowych eurokołchozowych, których nikt nie wybierał, ale wszyscy teraz muszą ich słuchać. Trzeba odzyskać niepodległość po to, żeby w ogóle istnieć.