PiS 31.03.2026 krytykuje wybór sędziów Trybunału Konstytucyjnego, zarzucając próbę przejęcia tej instytucji przez rząd Donalda Tuska. Partia wskazuje na naruszenia procedur przy wyborze sześciu kandydatów i oczekuje szybkiego stanowiska prezydenta.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Rzecznik prezydenta kilka dni temu poinformował, że prezydent zajmie stanowisko w sprawie sędziów Trybunału Konstytucyjnego po tym jak wróci ze Stanów Zjednoczonych, więc chciałabym Panów zapytać na co czeka prezydent, dlaczego tak zwleka z decyzją i jakiej decyzji się Panowie spodziewacie w sprawie sędziów do Trybunału? Za Pana Prezydenta nie będziemy się wypowiadać, skoro Pan Rzecznik powiedział, że decyzja zostanie przedstawiona, czekamy na tą decyzję. Natomiast Klub Parlamentarny Prawa i Sprawiedliwości wyraził swoją opinię w głosowaniach. Naszym zdaniem doszło do wielkiego nadużycia, doszło do skoku na Trybunał Konstytucyjny. Złamano reguły, złamano również regulamin, czego są ewidentne dowody. Orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego sprzed wielu lat stanowiły o tym, że sędziowie mają być wybierani zgodnie z upływem kadencji swoich poprzedników. Tu przygotowano grupę sześciu osób, zresztą to są ludzie, którzy są politykami w togach, takich można nazwać, wystarczy spojrzeć na ich aktywność publiczną. Nie ulega dla mnie żadnej wątpliwości, że to są politycy w togach. Zebrano ich razem, przeforsowano przez Sejm. W jakim celu? W takim celu, żeby przejąć Trybunał Konstytucyjny, jedną z nielicznych instytucji, która nie podlega rządowi koalicji 13 grudnia, bo inne przejęli łącznie z mediami publicznymi, z prokuraturą. Ani media nie są publiczne pod rządami Donalda Tuska, ani prokuratura nie jest niezależna, czego przykładem chociażby umarzanie postępowań wobec na przykład Sławomira Nowaka, byłego bliskiego współpracownika Donalda Tuska. I jeszcze dodatkowo represjonowany jest prokurator, który prowadził tą sprawę, a tego prokuratora doceniał poprzedni minister sprawiedliwości, Adam Bodnar. Ale nie po to Tusk zmieniał Bodnara na Żurka, żeby mu takie kłopoty Żurek robił. Więc mamy do czynienia z próbą przejęcia kolejnej niezależnej instytucji przez rząd Donalda Tuska w naszej ocenie, ocenie Prawa i Sprawiedliwości. To jest chucpa.