PiS: Rząd Tuska osłabia relacje z USA - zagrożone dostawy Patriotów
PiS oskarża rząd Donalda Tuska o osłabianie relacji z USA i ostrzega przed udostępnianiem systemów Patriot. W wypowiedzi 31 marca politycy PiS wskazali na ryzyko opóźnień w programie Wisła oraz wezwali do niezależnej i ciągłej polityki zbrojeniowej.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Dzień dobry, Dominik Ruda, TVP Info. Panie ministrze, Rzeczpospolita poinformowała, że Stany Zjednoczone jakby miały zwrócić się do Polski z takim nieoficjalnym pytaniem, rozeznaniem, czy my moglibyśmy im udostępnić patrioty. Ministrowie ze strony rządu trochę zaprzeczają, mówią, że owszem, były takie informacje, takie pytania, ale ze strony krajów Zatoki Perskiej. I pytanie, czy Polska powinna w ogóle udostępniać tego typu systemy? Jak Pana zdaniem jesteśmy przygotowani na ewentualne opóźnienia w dostawie tych zakontraktowanych już rakiet w ramach programu Wisła? Nie powinna. Polska nie powinna wydawać zgód na tego rodzaju sprawy, o których Pan pyta. A ja zarzucam rządowi Donalda Tuska opieszałość, jeśli chodzi o programy zbrojeniowe. Na przykład porzucenie programu pozyskania 500 wyrzutnich HIMARS jest jednym z przykładów. Poza wszystkim, kiedy zamówiłem dwie eskadry w 1935, w styczniu 1920 roku, należało zamówić kolejne dwie eskadry w 1924 roku. Najpóźniej w 1924 roku byliśmy do tego przygotowani. Gdyby rządziło Prawo i Sprawiedliwość, to te zamówienia zostałyby złożone. Ten proces musi być ciągły, ten proces musi być skoncentrowany na najlepszym na świecie sprzęcie. W związku z tym nie niemiecka chwilówka 3%, tylko polski sejf 0%, przeznaczony na pozyskiwanie najlepszego sprzętu na świecie. A taki sprzęt to sprzęt amerykański i sprzęt koreański. Jest też ryzyko, że jeżeli Stany Zjednoczone skupią się na produkcji rakiet do swoich patriotów, których im podobno zaczyna brakować, no to kraje, które zamówiły patrioty będą miały opóźnione dostawy. Czy to nie pokazuje, że powinniśmy też się skupić lub działać równolegle nad produkcją tego typu sprzętu w Europie i w Stanach, a nie tylko na przykład polegać na Stanach Zjednoczonych? W Europie nie ma ekwiwalentu systemu patriot. Nie ma takiego ekwiwalentu. A my powinniśmy pielęgnować dobre relacje ze Stanami Zjednoczonymi. Tylko skoro ministrem spraw zagranicznych jest człowiek, którego żona, amerykanka, Anna Appelbaum, jest zaangażowana w spór polityczny w Stanach Zjednoczonych, atakuje prezydenta Donalda Trumpa, to czy Radosław Sikorski może skutecznie zabiegać o polskie interesy? No nie może. Skoro na czele polskiego rządu stoi Donald Tusk, który jest politykiem antyamerykańskim, który atakował prezydenta Donalda Trumpa, który mówił niestworzone historie na temat prezydenta Trumpa, no to czy może Donald Tusk skutecznie zabiegać o realizację polskich interesów w Stanach Zjednoczonych? No nie może. Więc żeby Polska była bezpieczna, żeby relacje polsko-amerykańskie były dobre, powinien się zmienić rząd w naszym kraju. Panie redaktorze, jeszcze w tej sprawie trzeba było posłuchać dyskusji na sali w czasie procedowania tych ustaw o obniżce cen paliw. Co wygadywali poszłowie koalicji? W zasadzie każde ich wystąpienie, każde ich pytanie to był atak na Donalda Trumpa i administrację amerykańską. I Państwo sądzicie, że przy takim nastawieniu i kierownictwa rządu i całego zaplecza tutaj w Sejmie można mieć dobre relacje z tym krajem? Przecież to proszę Państwa pachnie na kilometr ruskimi wpływami, na kilometr.