Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Władysław Kosiniak-Kamysz: PKL powinna pozostać pod kontrolą państwa

Władysław Kosiniak-Kamysz: PKL powinna pozostać pod kontrolą państwa

Władysław Kosiniak-Kamysz zaapelował o utrzymanie spółki PKL pod kontrolą publiczną i sprzeciw wobec jej ekspresowego debiutu giełdowego. Wezwał premiera do wsparcia samorządów i udziału w całym procesie decyzyjnym, podkreślając historyczne i lokalne znaczenie spółki.

Tło historyczne i lokalne więzi


Spółka PKL powstała na ziemiach wywłaszczonych lokalnej ludności i ma blisko stuletnią historię. Mówca przypomniał sprzedaż z 2013 roku, która wywołała szerokie, negatywne echo, oraz związek kolejki na Kasprowy Wierch z tożsamością mieszkańców Podhala i rodzin tatrańskich.

Zastrzeżenia wobec debiutu giełdowego


Stwierdził, że spółka prosperuje dobrze i nie widzi powodu do debiutu na giełdzie. Podkreślił niepokój lokalnych mieszkańców i apel o przemyślane, a nie szybkie decyzje dotyczące debiutu giełdowego.

Proponowane alternatywy właścicielskie


Wskazał alternatywy dla giełdowego debiutu - większy udział samorządów, akcjonariat obywatelski oraz inne formy kapitalizacji. Podkreślił, że samorządy deklarują gotowość do doinwestowania i uczestnictwa w zarządzaniu spółką.

Apel do rządu i PFR


Zaapelował do premiera o wsparcie i możliwość uczestniczenia w całym procesie oraz wezwał Polski Fundusz Rozwoju do otwartości na partnerskie rozwiązania z samorządami. Zapowiedział przekazanie stanowiska w ramach klubu parlamentarnego, jako partii koalicyjnej, i ostrzegł przed powtórzeniem błędów z przeszłości.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Pan burmistrz zaczyna. Witam Państwa bardzo serdecznie. Jesteśmy dzisiaj tutaj jako konwent taczański, konwent zrzeszający wszystkich wójtów burmistrza powiatu taczańskiego. Jesteśmy tutaj w sprawie debiutu giełdowego spółki PKL. Spółki, która historycznie powstała na ziemiach wywłaszczonych góralom. Spółki, która budziła wiele kontrowersji już w 2014 roku. Spółki o blisko stuletniej historii, spółki związanej z naszą tożsamością. Dzisiaj mówi się dużo o ewentualnym debiucie tej spółki na giełdzie, co budzi liczne kontrowersje i bardzo duży niepokój lokalnych mieszkańców. Jesteśmy tutaj prosić Pana Premiera o wsparcie, o to, aby zastanowić się, czy taki debiut będzie dobrze odbierany. Gdyż pamiętamy wszyscy tą historię sprzedaży tej spółki w roku 2013, kiedy odbiło się to bardzo szerokim, negatywnym echem i do dzisiaj jest pamiętane przez mieszkańców. Spółka jest to spółka bardzo wyjątkowa, gdyż, jak wspomniałem, spółka powstała na ziemiach wywłaszczonych lokalnej ludności. Lokalna ludność czuje się bardzo z tą spółką związana. Jest to element naszej lokalnej tradycji. Coś, co każdy mieszkaniec Podhala czuje. Dlatego bardzo nam zależy, aby dbać o tą spółkę, aby ta spółka o oznaczeniu również strategicznym, gdyż ma wiele ziemi w miejscach przygranicznych, aby ta spółka jednak pozostała pod kontrolą publiczną, pod kontrolą państwa. Dzisiaj spółka prosperuje bardzo dobrze. Uważamy, że nie ma powodu do tego, aby debiutowała na giełdzie. Jeżeli jest potrzeba do kapitalizowania tej spółki, są alternatywne możliwości. Niekoniecznie debiut giełdowy, a być może większy udział samorządów, być może akcjonariat obywatelski. Tych możliwości jest bardzo dużo. I tutaj jesteśmy po to, żeby poprosić pana premiera o wsparcie, o możliwość uczestniczenia w całym procesie. Prosimy, chcielibyśmy, aby nie był to szybki debiut giełdowy, a przemyślane działanie tak, aby ta spółka służyła nadal mieszkańcom, służyła wszystkim Polakom, gdyż kolejkę na Kasprowy Wierch znają wszyscy. Wszyscy chcą, żeby ona wyglądała tak, jak wygląda, żeby służyła wszystkim mieszkańcom naszego kraju. Padło pytanie o Ciupagę. Ciupaga nie jest absolutnie elementem do walki. Raczej jest symbolem odwagi, symbolem przywiązania do lokalnej tradycji, symbolem naszej lokalnej tożsamości. Tutaj chciałem panu premierowi tą Ciupagę przekazać, gdyż spółka PKL jest również takim symbolem naszej lokalnej tożsamości i czymś, co jest ewidentnym symbolem Podhala, ewidentnym symbolem polskich gór. Bardzo dziękuję. To jest zawsze coś pięknego. Nasza tradycja, symbole, nasza tożsamość narodowa, regionalna. Jesteśmy z tego bardzo dumni i tą Ciupagę traktuję jako właśnie ten symbol, który zawsze zobowiązuje do dbania. Przede wszystkim do dbania o to, z czego wyrastamy. Oddam go na chwilę w dobre ręce ministra Rasia, który jest... Pokojowo nastawiamy. Pokojowo, ale jest też z organizatorem dzisiejszego spotkania, gdzie w klubie parlamentarnym Polskiego Stronnictwa Ludowego mogliśmy porozmawiać właśnie z przedstawicielami wspólnoty, wspólnoty mieszkańców Podhala, Zakopanego, powiatu taczańskiego, wszystkich miejscowości. Ale myślę, że dla nas wszystkich w Polsce to jest zawsze miejsce szczególne. Dlatego dziękuję za Wasze kolejką na Kasprowy i innymi kolejkami górskimi w Polsce. Mieliśmy 2013 rok, gdzie ta spółka została sprzedana. To był błąd. To były też konsekwencje polityczne. Ale nie wolno takich błędów nigdy więcej powtarzać. Dzisiaj spółka jest w bardzo dobrej kondycji. Chciałbym pogratulować tym, którzy zarządzają. Władzą tej spółki, wszystkim w Polskim Funduszu Rozwoju, że jest dzisiaj dobrze spółka zarządzana. Dziękuję za to jasne stanowisko o ochronie dobra narodowego. Nie wszystkie spółki należy traktować tak samo. Tu jest wielka historia. Wiele osób uczestniczących na Podhalu, w Tatrach, w Zakopanem. Ta historia budowy kolejki na Kasprowy Wierch jest częścią rodzin tatrzańskich. Jest częścią rodzin zakopiańskich, rodzin podhalańskich. Oni tam wnieśli wielki wkład. Część została też wywłaszczona, żeby się to mogło odbywać. Więc mają poczucie ogromnego związania z tym elementem nie tylko biznesowym, ale z wielkim momentem tradycji i historii tej ziemi. My jesteśmy o tego, żeby o to dbać. Żeby tego nie nadwyrężać. Żeby nie popełniać błędów w tym zakresie. Dziękuję za też jasne postawienie sprawy i otwartości, że samorządy są zainteresowane. Jeżeli trzeba byłoby doinwestować. Jeżeli trzeba byłoby w jakiś sposób przejąć czy część, czy odpowiedzialności za tą spółkę przez samorządy województwa małopolskiego, powiatu tatrzańskiego, gmin podhalańskich. Są tym zainteresowane. Dzisiaj to wobec mnie wyrazili. Więc to jest dobry sposób. Bo wtedy wiemy, że ci, którzy są najbardziej zainteresowani są też zaangażowani w zarządzanie, w dowodzenie. Uważam, że PFR powinien wyrazić jak największą otwartość. To jest stanowisko naszej formacji, naszego klubu. Nie dopuścimy do tego, żeby spółka ta wpadła w niepowołane ręce. Żeby gdziekolwiek została sprzedana. To już przerabialiśmy. To się źle skończyło. Nie ma co powtarzać takich błędów. Rozumiejąc chęć rozwoju inwestycji, to samorządy powinny być tym partnerem numer jeden dla PFR-u w rozwoju i w inwestycjach. Są do tego gotowi, deklarują. Ja oczywiście przekażę to stanowisko w ramach naszego klubu parlamentarnego, jako partii koalicyjnej. Będę o to zabiegał. Możecie na nas liczyć. Bo to jest interes narodowy. To jest interes związany z tożsamością, rozwojem też turystyki. O tym będzie mówił pan minister Raś, który za tą część, za tą branżę turystyczną dzisiaj odpowiada w Ministerstwie Sportu i Turystyki. Więc mamy do tego podstawy, dowody, historie. Wyniki finansowe są dobre. Nie ma potrzeby zmieniać statusu i układu właścicielskiego z uwagi na jakieś złą kondycję, bo ona jest w dobrym stanie. Jeżeli trzeba rozwijać. A na pewno to samorządy chcą rozwoju. Kolejki na Kasprowy, na Wszczawnicy, w Krynicy, innych na Gubałówkę, bo to przecież kilka kolejek, które są zarządzane. Na pewno się dołożą. Na pewno znajdziemy ciekawe rozwiązania. Kiedyś komercjalizowaliśmy uzdrowiska w Buzku Zdroju. To też moje, wtedy przewodnictwo w Radzie Dialogów, Komisji Trójstronnej sprawiło, że nie doszło do prywatyzacji uzdrowisk w Polsce, tylko do przekazania ich samorządom. Mamy te doświadczenia, możemy z nich skorzystać. Dziękuję, że jesteście. Dziękuję za wasze jasne stanowisko i możecie na nas liczyć. Pan minister. ... jest symbolem dzisiaj też ważnym polskiej turystyki. Gdzieś mamy bardzo dobre informacje dla państwa. Eurostat potwierdził, że ilość odwiedzających w 2025 roku Polskę, to wzrost o 7%, to jest po Malcie, zupełnie w innej kategorii ona powinna być, bo to małe państwo. To jest drugie miejsce, jeżeli chodzi o wzrost w Europie. Czy to wszystko jest budowane przez również tych, tą część południową, która specjalizuje się w turystyce i zamęt wokół kolejki na Kasprowy Wierch, absolutnie też nam nie służyłby. Ja rozumiem, że zapatrujemy się troszeczkę w te cyfry, liczby cały czas biznesowe. Myślę, że bez wyczucia i bez tej odpowiedzialności, którą my już mamy. Ja jako poseł, kiedy pan premier przypomina ten 2013 rok, wówczas też byłem sceptykiem co do tego procesu. Po pięciu latach państwo się z tego wycofało i teraz co? Wchodzimy na tą samą ścieżkę bez sensu. Zostałem upoważniony przez pana premiera do tego, żeby, mam zaplanowane spotkanie z panem marszałkiem województwa małopolskiego, żeby zacząć rozmowy. On już w Zakopanem potwierdził, że chciałby rozmawiać na temat ewentualnego wsparcia kapitałowego, wejścia z samorządami do tej spółki, jeżeli potrzeba więcej grosza na inwestycje. Tylko my chcielibyśmy też poznać plany, jakie te inwestycje mają być, tak żebym ja też w jakiś sposób mógł to zaopiniować, od strony tej inwazji turystycznej, którą mamy na najbliższe 20 lat. Bo polska turystyka będzie bardzo intensywnie miała przewagi w Europie na najbliższe 20 lat. Taką mamy infrastrukturę i lotniskową, i drogową, i kolejową, i najlepsze absolutnie, jeśli chodzi o jakieś hotele w Polsce. To daje nam duże przewagi. Nie wstrzymajmy tego taką niepotrzebną dyskusją. Dziękuję bardzo. Witam Państwa serdecznie. Szanowni Państwo, nie dopuścimy, aby historia raz kolejny zatoczyła koło. Tutaj jak Pan Premier z Panem Ministrem przedstawili krótko historię, którą zapoczątkował sam Pan Burmistrz. W 2013 roku państwo polskie odkupiło PKL od tego funduszu z zapisami takimi, że w niedalekiej perspektywie inwestycyjnej ta spółka wejdzie na giełdę. Szanowni Państwo, nie dopuśćmy do tego. Nie dopuśćmy. Uczmy się historii i na historii wyciągajmy wnioski. Nie dzielmy tego serca, które bije o nazwie PKL, gdzie ludzie utożsamiają się z tym miejscem, utożsamiają się z tą spółką, z tymi terenami wielokrotnie wywłaszczonymi. Apel do Pana Premiera Donalda Tuska za stawiennictwem, za pośrednictwem naszego szanownego Pana Premiera, Pana Ministra. Wstrzymajcie ten proces giełdowy. On jest niepotrzebny. Chciałem dodać, że wszystkie samorządy powiatu taczańskiego, ale również zdecydowana większość samorządów powiatu nowotarskiego, podtrzymują wniosek, podtrzymują i podpisują się pod tym pismem, które zostało skierowane do Pana Premiera, w którym jednoznacznie apelujemy o powstrzymanie procesu związanego z wyjściem na giełdę. Chcemy, żeby ten głos samorządów powiatu taczańskiego, nowotarskiego, ale mamy też poczucie obywateli, którym na sercu leży dobro rozwoju polskich spółek strategicznych był wzięty pod uwagę. Także Panie Premierze, z góry dziękuję za przesłanie tego pisma i rzeczywiście tutaj wzięcie tego pod uwagę w ramach dalszych dyskusji. Dziękujemy. Szanowni Państwo, nie każdą wartość należy i da się spieniężyć. Już w latach dwudziestych XX wieku mówiło się o tym, że jeśli wywłaszczamy prywatne ziemię, to wszystko musi być zbilansowane z poszanowaniem wartości przyrody, Tatrzańskiego Parku Narodowego i dobra samorządów, które mają we właściwym kierunku się rozwijać. Także bardzo prosimy o to, żeby te głosy mocno wybrzmiały. Są to również tereny graniczne, tereny pogranicza. Byłoby wielce niefrasobliwe, żeby takie obszary naszego państwa znalazły się być może w tej chwili w jakimś pakiecie kontrolnym. Ale za trzy lata, o czym mówi się głośno, mogłyby się stać własnością nie wiadomo czyją. Jeszcze raz powtórzę. Nie każda wartość może być spieniężona. Panie premierze, ja mam odnośnie obecnej sytuacji w Płacach Wojewyszej w Polsce. Również wczoraj wście wspólnie jest razem z Szymonem Wołownią, z grzecią drogą. No sytuacja w Polsce 2050 jest jedynkowym nieciekawa. Jak pan myśli, co z tego wszystkiego? Pani minister będzie tutaj pewnie o tym szerzej opowiadać. Jeśli chodzi o Szymona Hołownię, jest twórcą tego środowiska, jest twórcą partii, która nosi zresztą jego imię i nazwisko, która jest założona dzięki niemu. I każdy, tak jak wczoraj powiedział, ja to dobrze pamiętam, jak w procesie wyborczym tworzone były listy, no to dzięki Szymonowi Hołowni, te osoby, które dzisiaj są w parlamencie, posłowie, panie i panowie, na jego marce, na jego determinacji, na jego odwadze weszli do parlamentu, na mądrym sojuszu z nami. My mamy inną formację, mającą więcej doświadczeń, szerokie struktury. Ja życzę dobrze Szymonowi Hołowni i uważam, że Polska 2050 bez niego, bez jego liderstwa, ma dużo mniejsze szanse powodzenia, więc ja bardzo na niego liczę. Panie premierze, czy podobne wnioski o awanse dla komputerów w służb specjalnych trafią dziś na biurko prezydenta i czy jest pan, panie premierze, spokojny o to, że prezydent te wnioski nie przyczył? Rozmawialiśmy o tym tydzień temu. Bardzo dobra rozmowa, dobre spotkanie. Cieszę się, że do niego doszło. Patrzę optymistycznie na akceptację wniosków. Oczywiście pan prezydent będzie podejmował tutaj ostateczną decyzję. One w niedługim czasie, nie wiem, czy dzisiaj, czy na początku przyszłego tygodnia, trafią na pewno do pana prezydenta. Szefowie służb, w moim przypadku szef służby kontrwywiadu wojskowego, jest zobowiązany przygotować awanse. Ja je przekażę, zgłoszę ten wniosek do pana prezydenta. Żeby doszło do awansu oficerskiego, to muszą być spełnione określone zasady. Wniosek ministra obrony narodowej w tym wypadku, akceptacja prezydenta i kontrasygnata premiera, więc musi być współdziałanie. Ja do tego współdziałania jestem gotowy. Liczę na akceptację przez pana prezydenta. Nie podpisywałem jeszcze tego. Jak podpiszę, to państwa poinformuję, ile wniosków skierowałem. Tak. Tak. Jak państwo, wiecie, teraz powiem, że w Afganistanie również polską zainteresję, to są w obronie, że są w obronie, że są w obronie, to są dobra, jeszcze drugie pytanie, gdzieś na razie, kwestia zmian głosowych w urzędzie stanowiskim, w urzędzie stanowiskim, w urzędzie stanowiskim, w urzędzie, I wiesz, te projekty dotyczące ograniczenia zespozycji autobronnych są w obronie, jeszcze jest jednym zainteresji, jak chciałabym, o nazwaniu tego projektu? Pierwsza kwestia, najważniejsza dla mnie, jako ministra obrony narodowej. Moje wystąpienie w tej sprawie już można od wielu, można już przeczytać w internecie, na platformie X, ale chciałbym zwrócić uwagę na kilka spraw. Polska jest żelaznym i dobrym sojusznikiem, dla wszystkich państw NATO. Kiedy był uruchomiony artykuł 5, po zamachach na World Trade Center, Polska była gotowa i udzielała wsparcia i pomocy. Jest żelaznym sojusznikiem, co często potwierdzają nasi amerykańscy partnerzy i dała dowód, największy dowód oddania wierności, że dbanie o pokój, o bezpieczeństwo polskie, o bezpieczeństwo międzynarodowe. Wypełnienie zobowiązań traktatu północnoatlantyckiego bierzemy na poważnie. Jest ofiara życia. 43 polskich żołnierzy w Afganistanie jednego ratownika medycznego. 23 żołnierzy polskich z Iraku i 860 poszkodowanych w tych misjach zagranicznych, których w ostatnim czasie, w ostatnich latach, w ostatnich dekadach Polska brała udział. Polska dzisiaj desygnuje swoich żołnierzy do misji ONZ-owskich w Libanie, do misji NATO-owskich w Iraku i na Bliskim Wschodzie, do stabilizacji w Kosowie, w Bośni i Hercegowinie. Desygnuje ich w ramach sojuszu, w ramach naszej odpowiedzialności, w ramach Unii Europejskiej. 23 żołnierzy zginęło w Afganistanie. 23 żołnierzy zginęło w Iraku. 860 na misjach zostało poszkodowanych. Uszczerbek na zdrowiu często w dużej mierze uniemożliwiający normalne funkcjonowanie. Więc pamiętamy i Polska tym dowodem krwi swoich i życia, zdrowia swoich żołnierzy dała dowód lojalności. Chciałbym, żeby wobec tego był powszechny szacunek. Tak jak my szanujemy każdego żołnierza sojuszniczego. Z żołnierzem amerykańskim stacjonującym w Polsce. Żołnierzem amerykańskim, który oddaje życie w różnych miejscach, żebyśmy też byli bezpieczniejsi. Wielki szacunek dla żołnierzy amerykańskich. Wielki szacunek dla wszystkich żołnierzy natowskich. Wielki szacunek dla wszystkich żołnierzy sojuszniczych, którzy w jakichkolwiek misjach na świecie, na terytorium Rzeczpospolitej, w innych państwach oddają swoje umiejętności. A jak trzeba nie szczędzą życia własnego i krwi własnej. Jestem z nich bardzo dumny, z każdego polskiego żołnierza. Zwrócę się do weteranów misji poza granicami państwa polskiego. Z mojej inicjatywy w tej kadencji parlamentu uregulowaliśmy pierwszy raz w historii odszkodowania dla weteranów. Tysiąc weteranów poszkodowanych na różnego rodzaju misjach. Nie musisz wchodzić do sądu dzięki mojej inicjatywie legislacyjnej, inicjatywie naszego rządu, która została poparta w parlamencie i weszła w życie. Nie musisz już ubiegać i żebrać przed sądami o odszkodowanie. Od najmniejszego jednoprocentowego uszczerbku na zdrowiu są wypłacane odszkodowania. Nie musiał zrobić wcześniej. Dlatego domagam się i oczekuję powszechnego szacunku wobec weteranów Wojska Polskiego, wobec weteranów misji zagranicznych, wobec weteranów, którzy udowodnili w jaki sposób pięknie potrafią służyć ojczyźnie i naszym zobowiązaniom sojuszniczym. To jest kwestia jeszcze, ale tu jeszcze nie dokończyłem w innych kwestiach dotyczących ułatwienia w rozwodach. Ta ustawa przeszła przez rząd. Będziemy tą ustawę popierać. Zgłaszaliśmy uwagi na etapie prac rządowych, które zostało uwzględnione i przyjęte. Bardzo za nie dziękuję. Było to już po procesie konsultacji. W poszanowaniu życia i zdrowia. Więc PSL zaproponuje swoje w tym zakresie rozwiązania. Pani redaktor, później pan redaktor. Pani redaktor, później pan redaktor. Pan minister Tomczyk bardzo dobrze wypełnia swoje obowiązki. Wiem, że dzisiaj będzie głosowany wniosek. Bzdurny wniosek o uchyleniem immunitetu za to, że wypełnia swoje obowiązki. I dochodzi prawdy. Dochodzi prawdy na rzecz Skarbu Państwa. Klub PSL będzie przeciwny temu wnioskowi. Będziemy tutaj stawać w obronie ministra Tomczyka, bo dobrze wypełnia swoje zadania i realizuje. Dostępność do znieczuleń na przykład, do opieki okołoporodowej w znaczny sposób została poprawiona i to jest bardzo dobre. To jest temat, który pan porusza w ogóle do oddziałów ginekologiczno-położniczych w szpitalach powiatowych. Wymaga zainteresowania nie w poszczególnym powiecie, tylko w całym kraju. Ja ostatnio zajmowałem się sprawą wadowic. Tam bardzo dobra decyzja naszego wojewody Jana Krzysztofa Klęczara, wojewody Małopolskiego, bo tam tych porodów było wystarczająco, żeby tą porodówkę utrzymać. Wiem, że są powiaty zarządzane przez naszych konkurentów politycznych. Na przykład powiat Dąbrowa-Tarnowska jest rządzony przez PiS i tam też doszło do, moim zdaniem, decyzji, które na pewno były bardzo trudne również dla pana starosty, bo żaden z włodarzy, czy on jest z PiSu, czy z PSL-u, czy z Platformy, czy z jakiejkolwiek innej partii. Nie chciałby takich decyzji podejmować. Liczę tutaj na panią minister zdrowia i uważam, że powinna zaproponować określony, ogólnokrajowy program wsparcia na rzecz szpitali powiatowych w tym zakresie. Będziemy tego oczekiwać. Ostatnie pytanie. Nie zrezygnują. Tak jak państwa uspokajałem. I cieszę się, że to moje przewidywania, a nie tych, co wieszczyli, że zaraz wojska amerykańskie zostaną wyprowadzone, że cła będą nakładane. Podchodźcie spokojnie. Polska ma swoją strategię bezpieczeństwa opartą o silne relacje transatlantyckie. Nie ma siły NATO bez Stanów Zjednoczonych. Nie ma NATO bez Stanów Zjednoczonych. Ale nie ma też potęgi Stanów Zjednoczonych bez obecności i roli w Sojuszu Północnoatlantyckim w NATO. Ja jestem spokojny, bo relacje polsko-amerykańskie są silniejsze, a nie słabsze z dnia na dzień. Deklaracje są mocniejsze. My przygotowujemy się też infrastrukturalnie do tego, żeby nie tylko utrzymać obecność wojsk amerykańskich, ale będziemy gotowi do zwiększania tej obecności na terytorium Polski. Więc ja jestem o gwarancję spokojny. Musi być spełniony jeden warunek, który Polska spełnia jako pierwszy. Europa musi inwestować w bezpieczeństwo. Europa musi inwestować w zbrojenie. Nie może być tak, że będziemy liczyć przez pokolenia, tak niektóre państwa europejskie, które nie spełniały nawet 2%, tak sobie myślały. A nie będziemy my inwestować, Ameryka zawsze będzie tutaj i będzie nas bronić. Będzie nas bronić wspólnie z nami, jak Europa będzie równorzędnym partnerem. Jak będziemy wydawać 5% na zbrojenia w każdym państwie europejskim do 2030, a nie 35. Jak siła militarna i łańcuchi do staw będą w Europie. Jak będą fabryki w Europie. Jak będą huty stali w Europie. Jak będziemy niezależni w produkcji zbrojeniowej w Europie. Jak nie będziemy, to będziemy wisieć na łasce, na zdolnościach do tego, żeby ktoś nas tylko i wyłącznie mógł ratować trudnych sytuacji. A my nie chcemy polegać na czyjejś tylko i wyłącznie dobrej woli. Chcemy, żeby przyjaźń, czyli solidarność była dwukierunkowa. Czyli musi być siła Europy. Dzisiaj jej wystarczającej nie ma. Więc ja bardzo dziękuję naszym sojusznikom ze Stanów Zjednoczonych, że odpowiedzialnie podchodzą do relacji transatlantyckich. Są tutaj żołnierze amerykańscy. W Polsce, w Niemczech, we Włoszech, na wschodniej flance NATO. Utrzymamy ich obecność, a nawet zwiększymy, jak będziemy więcej wydawać. Więc Europa powinna pójść za przykładem Polski. Bardzo dziękuję. Wszystkiego dobrego. Już wystarczy. Muszę pędzić dalej.