Władysław Kosiniak-Kamysz: Bezpieczeństwo i wsparcie przedsiębiorców
Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił rolę swojego ugrupowania w drodze Polski do Unii Europejskiej i wskazał priorytety: bezpieczeństwo państwa oraz wsparcie przedsiębiorców. Zaprezentował archiwalne pismo z 1994 roku podpisane przez ówczesnego premiera i wezwał do intensywnej pracy przed nadchodzącymi wyborami.
Przypomniał 20 lat członkostwa Polski w Unii Europejskiej i przedstawił pismo sprzed 30 lat, które – według niego – zapoczątkowało drogę do wspólnoty. Podkreślił, że to jest ich duma i tradycja oraz element tożsamości politycznej.
Zwrócił uwagę, że w obliczu wojny blisko granic, milionów uchodźców i zagrożeń dla społeczeństwa najważniejsze jest bezpieczeństwo - narodowe, militarne, żywnościowe, energetyczne oraz jakości życia. Przypomniał, że przystępując do koalicji rządowej postawiono bezpieczeństwo na pierwszym miejscu.
Ocenił osiągnięcia w wyborach parlamentarnych i samorządowych, ale ostrzegł przed samozadowoleniem. Zwrócił uwagę na zmęczenie wyborcze obywateli i podkreślił, że wybory do Parlamentu Europejskiego będą szczególnie trudne, dlatego trzeba utrzymać poparcie i udowodnić skuteczność.
Zapowiedział działania na rzecz przedsiębiorców: niższe składki ZUS, pierwszy miesiąc wakacji składkowych w tym roku, obniżenie składki zdrowotnej i pakiet deregulacyjny. Wskazał na zasadę podhalańską jako fundament polityki gospodarczej - wspieranie przedsiębiorczości i rozwoju gospodarstw rolnych.
Historia i materiał archiwalny
Przypomniał 20 lat członkostwa Polski w Unii Europejskiej i przedstawił pismo sprzed 30 lat, które – według niego – zapoczątkowało drogę do wspólnoty. Podkreślił, że to jest ich duma i tradycja oraz element tożsamości politycznej.
Bezpieczeństwo jako priorytet
Zwrócił uwagę, że w obliczu wojny blisko granic, milionów uchodźców i zagrożeń dla społeczeństwa najważniejsze jest bezpieczeństwo - narodowe, militarne, żywnościowe, energetyczne oraz jakości życia. Przypomniał, że przystępując do koalicji rządowej postawiono bezpieczeństwo na pierwszym miejscu.
Wyniki wyborcze i apel do odpowiedzialności
Ocenił osiągnięcia w wyborach parlamentarnych i samorządowych, ale ostrzegł przed samozadowoleniem. Zwrócił uwagę na zmęczenie wyborcze obywateli i podkreślił, że wybory do Parlamentu Europejskiego będą szczególnie trudne, dlatego trzeba utrzymać poparcie i udowodnić skuteczność.
Program gospodarczy i konkretne propozycje
Zapowiedział działania na rzecz przedsiębiorców: niższe składki ZUS, pierwszy miesiąc wakacji składkowych w tym roku, obniżenie składki zdrowotnej i pakiet deregulacyjny. Wskazał na zasadę podhalańską jako fundament polityki gospodarczej - wspieranie przedsiębiorczości i rozwoju gospodarstw rolnych.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Władysław Kosiniak-Kamysz: Państwo zawiodło w bezpieczeństwie
Władysław Kosiniak-Kamysz zgłasza Urszulę Pasławską na marszałka
Władysław Kosiniak-Kamysz: Trzecia droga i zielona energia w Koninie
Władysław Kosiniak-Kamysz wzywa do Paktu Solidarności
Władysław Kosiniak-Kamysz o podwyżce 500+ dla pracujących
Władysław Kosiniak-Kamysz: Rząd utracił kontrolę nad epidemią
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Donald Tusk
Donald Tusk: Zapewnia o pełnym wsparciu państwa dla służb na granicy
Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński: apel o jedność i ostrzeżenie przed wojną
Szymon Hołownia
Szymon Hołownia: Trzecia Droga apeluje o jedność i centrum
Lewica
Lewica mobilizuje w Łodzi: CPK, fundusz mieszkaniowy i równość
Krzysztof Bosak
Krzysztof Bosak: Integracja europejska można odkręcić
Artykuły
Artykuł
Kosiniak-Kamysz: baterie Patriot nie będą przenoszone
Artykuł
Nawrocki zawetował SAFE - reakcje Tuska, Kosiniaka-Kamysza i Błaszczaka
Artykuł
Kosiniak-Kamysz: Wniosek o ukaranie posła Suskiego po wystąpieniu w Radomiu
Artykuł
Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiada wniosek do komisji etyki po incydencie w Radomiu
Artykuł
Karol Nawrocki proponuje SAFE 0% - spór o rezerwy NBP
Transkrypcja
Moi drodzy, szanowni państwo, kolego przewodniczący, koleżanki, koledzy, parlamentarzyści, marszałkowie, samorządowcy, ministrowie, przede wszystkim rodacy. To jest wielka sprawa. Od 20 lat jesteśmy w Unii Europejskiej. Jesteśmy niewątpliwie tym państwem, które odniosło wielki sukces po wejściu do Unii Europejskiej. Nie odbyłoby się to bez Polskiego Stronnictwa Ludowego, gdy kilka dni temu, 1 maja, świętowaliśmy 20. rocznicę przystąpienia Polski do Unii. Na portalu X, oprócz radości i pokazania dokonań, które Polska ma w swoim udziale w Unii Europejskiej, a Unia Europejska w Polsce, zaprezentowałem jedno pismo, od którego wszystko się zaczyna. Pismo z 1994 roku. sprzed 30 lat. Pismo podpisane przez ówczesnego prezesa Rady Ministrów, Waldemara Pawlaka. Pismo, wniosek o przystąpienie Polski do wspólnoty europejskiej, do późniejszej Unii Europejskiej. Nasz premier pierwszy rozpoczął drogę do Unii Europejskiej. To jest nasza duma, to jest nasza tradycja, to jesteśmy my. Polskie Stronnictwo Ludowe odpowiada za Polskę od wielu, wielu lat. Dziś również mamy odpowiedzialność za naszą ojczyznę. W czasach najtrudniejszych mamy odpowiedzialność w czasach zagrożenia bezpieczeństwa państwa polskiego, bezpośredniego. Bo jeżeli wojna toczy się tuż przy twoich granicach, jeżeli wojna oddziaływuje na nasze społeczeństwo, jeżeli mamy miliony uchodźców w Polsce, jeżeli każdego dnia musimy i chcemy udzielać pomocy humanitarnej, również militarnej, to znaczy, że musimy robić wszystko, żeby zadbać o bezpieczeństwo. Przystępując do koalicji rządowej, partii demokratycznych, stworzyliśmy wspólnotę, która w pierwszym rzędzie stawia bezpieczeństwo. Nie ma sprawy ważniejszej. To bezpieczeństwo narodowe, bezpieczeństwo militarne, bezpieczeństwo naszych mieszkańców, bezpieczeństwo również żywnościowe, bezpieczeństwo energetyczne, bezpieczeństwo jakości życia. Możemy słowo bezpieczeństwo odmieniać w różnych kontekstach i przez wszystkie przypadki. Możemy się nim posługiwać swobodnie, bo wiemy, co to znaczy. Płaszcz. Płaszcz na naszym ramieniu jest niewyżebrany, lecz świetnością naszych przodków świętych. To są słowa naszego wieszcza, który mówi o tradycji, kulturze i historii. Nie ma Polski bez korzeni. Nie ma drzewa, które wypuszcza młode liście i pędy, bez siły tych korzeni, które dają możliwość życia. My wiemy, co to znaczy tradycja i tożsamość. Wiemy, co to znaczy patriotyzm i oddanie dla ojczyzny. Bóg, honor, ojczyzna żywią i bronią. To jest nasze kredo, które rozszerzamy, ogospodarują i budują. To jesteśmy my, ludowcy. Skwi i kości. Pewnie nieidealni, ale najlepsi z najlepszych. Każdego dnia musimy to udowadniać i potwierdzać, bo nic nie jest dane raz na zawsze. Nie chcę was wszystkich porosić, ale przede wszystkim też chcę was przestrzec, że każda zmarnowana minuta, każda zmarnowana godzina z tego, co nam zostało dane w zarządzaniu państwem polskim, naszą ojczyzną i małymi ojczyznami, będzie rozliczona przez wyborców. I mają 100% racji. I mają prawo od nas wymagać bardzo ciężkiej pracy. I oczekują od nas efektów. Oczekują sprawczości. Oczekują realizacji naszego programu. Tak, mają do tego prawo. To jest ich obowiązek, powiem więcej. Rozliczać nas, sprawdzać, motywować i oceniać. Nie wolno się na to obrażać. Ważne są miejsca, które zajmujemy. Ale one staną się niczym i pustym stanowiskiem, jeżeli za nim nie będzie szły kolejne działania, konkretne działania i konkretne sprawy, które realizujemy. To jest nasz obowiązek. Pokazać Polakom, co zrealizowaliśmy. I co się udało zrobić, a co jest w naszych planach. Osiągnęliśmy niebywały sukces w wyborach parlamentarnych. Odsunęliśmy władzę, która dzieliła społeczeństwo, niosła hejt, nienawiść, zakłamanie, obłudę, która niszczyła wspólnotę, ale też tą wspólnotę okradała w wielu miejscach. Uzyskaliśmy bardzo dobry wynik w wyborach samorządowych, bo wszyscy po wyborach parlamentarnych mówili, że większość głosów na nas to były głosy charytatywne. Okazało się, że jako jedni z niewielu utrzymaliśmy ten sam procent poparcia pomiędzy wyborami parlamentarnymi, a wyborami samorządowymi. To nas nie może uśpić. Wybory europejskie są dla nas najtrudniejsze. Wiem, jak trudno było rozmawiać, kiedy konstruowaliśmy listy. Chcę o tym bardzo szczerze powiedzieć. Zmęczeni Polacy są wyborami. Zmęczeni są ciągłym zaproszeniem do urny wyborczej. Zmęczeni są taką polityką, która ingeruje i wkracza w ich każdy moment życia. Nie możemy odpuścić tych wyborów. One są ważne z kilku powodów. Z siły Polski w Unii Europejskiej. O tym będę chciał powiedzieć, o tym będą mówić nasi kandydaci. Ze spraw, które rozgrywają się w Europie. Ale one też są bardzo ważne dla naszej pozycji tu i teraz. W rządzie, w parlamencie, w społeczeństwie. Musimy uzyskać jak najlepszy wynik, żeby nasz program był zrealizowany. A mamy bardzo ambitne marzenia. Stawiamy na przedsiębiorców. Doprowadziliśmy, i to jest duża zasługa Krzysztofa Hetmana, któremu chcę tutaj bardzo serdecznie podziękować za jego starania na rzecz polskich przedsiębiorców. ZUS w Polsce będzie niższy. W tym roku już ZUS w Polsce będzie dla przedsiębiorców niższy. Będzie pierwszy miesiąc wakacji składkowych. I to jest pierwsze słowo. Ale zaręczam nie ostatnie Polskiego Stronnictwa Ludowego. Za chwilę niższa składka zdrowotna, pakiet deregulacyjny. I przede wszystkim zasada podhalańska. Nie krócej strzyżone owce. Nie coraz bardziej nakładane podatki, coraz wyższe podatki na przedsiębiorców. Tylko stado coraz większe. Stado przedsiębiorców, czyli ludzi, którzy biorą sprawę w swoje ręce, musi być coraz więcej. PSL wdraża zasadę podhalańską. Dobrobytu, skuteczności, przejrzystości i działań na rzecz przedsiębiorców. To jest nasza zasada. To jest nasz fundament. I to jest nasze jasne postawienie sprawy zawsze w koalicji. My to mówimy wprost, wyraźnie, bez żadnego zadęcia. To jest sprawa fundamentalna. Bo z tego wyrastamy. Wyrastamy z przedsiębiorczości. Gospodarstw rolnych. Rolnik to jest przedsiębiorca dziś. Chcę się o Was też upomnieć. Nie w gronie tym, które jest dzisiaj na sali, ale do tych, którzy nas oglądają. Zostaliście, drodzy rolnicy, mieszkańcy wsi, wielokrotnie oszukani przez faryzeuszy z PiSu. Rzadko używam tej nazwy, bo nie mam do niej upodobania konkurencyjnej partii, ale czasem po prostu trzeba. Zostaliśmy oszukani przez faryzeuszy z PiSu. Wprowadzali Was w błąd, choćby w sprawie Zielonego Ładu. Żeby nie być gołosłownym, kilka cytatów, bo dzisiaj to wielcy przeciwnicy. Zaczęło się wszystko od wystąpienia grudniowego w 2021 roku Janusza Wojciechowskiego. Komisarza do spraw rolnictwa wywodzącego się z tej partii faryzejskiej, która oszukała polską wieś. Mówił on wtedy, to nie brukselskie elity nakreślają program rolny dla Europy. To ja, Janusz Wojciechowski, narzuciłem Brukseli swój pomysł. To jest Zielony Ład. A wcześniej to był rolny program PiSu na poziomie krajowym, dziś rozwinięty do poziomu Zielonego Ładu na poziomie europejskim. To PiS jest odpowiedzialny za Zielony Ład. To Janusz Wojciechowski, komisarz do spraw rolnictwa, wprowadzał te rozwiązania. Co mówił prezes tego ugrupowania 19 maja 2021 roku? Odrzucenie Europejskiego Zielonego Ładu oznaczałoby ustawienie się na marginesie. Co mówił ten sam prezes w sprawie zboża ukraińskiego? Przecież to jest też jeden z powodów, niekontrolowany napływ przez lata rządów naszych poprzedników zboża ukraińskiego. 13 czerwca 2022 roku, dwa lata temu. Ukraińskie zboże nie jest dla nas żadnym zagrożeniem. Zielony Ład to też domena przecież Ministerstwa Rolnictwa, ówczesny minister rolnictwa w 2021 roku, pod koniec 14 grudnia, Henryk Kowalczy. Wspólna polityka rolna ma wiele założeń. Jest to m.in. ochrona środowiska, klimatu, co będziemy realizować. Polskie rolnictwo będzie wykorzystywać Europejski Zielony Ład jako przewagę konkurencyjną nad rolnictwem scheminizowanym. To są wypowiedzi najważniejszych polityków odpowiedzialnych za wspólną politykę rolną, politykę rolną państwa polskiego. Dzisiaj widzimy w wielu miejscach protesty. Tylko nie wiem, czy adresat tych protestów jest dobrze zdefiniowany. My sprzątamy po PiSie, sprzątamy po bałaganie stajni Ałgiasza, którą zostawili nie tylko w ministerstwach, ale zostawili w przestrzeni gospodarczej. Rozwalili funkcjonowanie państwa polskiego w zakresie bezpieczeństwa. Widzimy, co się wydarzyło kilka dni temu na Białorusi. Ich ulubieniec trafił tam pod osłonę reżimu Łukaszenki. Widzimy, co się dzieje od lat w wymiarze sprawiedliwości, który jest nieefektywny i na pewno nie jest sprawiedliwy dla wielu. I widzimy, co się wydarzyło w polskim rolnictwie, w polskiej przedsiębiorczości, w gospodarce. Nie było dialogu wtedy, jak podejmowali te decyzje. Dziś ten dialog prowadzi Czesław Siekierski. I wiem, że nie wszyscy mówią, no to nie jest taki fajerwerk, taki wystrzałowy minister, jaki byśmy może wszyscy oczekiwali. Słychać takie głosy. Ale kto miałby tyle cierpliwości, uczciwości, staranności, żeby siedzieć od świtu do nocy, tłumaczyć, rozwiązywać problemy, przekonywać też w Polsce innych polityków. Zdobyć dwa miliardy złotych na dopłaty do zboża. Uspokoić sytuację, wytłumaczyć, rozmawiać z każdym. Nawet z tym, co się potrzywa pod rolnika i często w oszutny sposób próbuje zdobyć uznanie. Bardzo ci, drogi Czesławie, dziękuję za tą postawę. Ona nie jest fajerwerkiem, ale ona jest wyrazem odpowiedzialności i doświadczenia. Ale potrzebujemy ofensywy na wsi. PSL nie może przespać tych dni. Zbyt wiele osób rozczarowało się do nas, szczególnie w tym obszarze. I poszło głosować na konkurencję w 2015 czy 2019 roku. Część powraca, ale żeby powrócili prawdziwi rolnicy. Żeby wszyscy ci, którzy naprawdę gospodarują, orzą, sieją, zbierają, uprawiają, hodują, mogli na nas zagłosować, musimy być odważniejsi. Ja jestem ogromnym zwolennikiem wprowadzenia programu Aktywny Rolnik. Większych, lepszych warunków, lepszych, wyższych dopłat dla tych, którzy naprawdę gospodarują na polskiej wsi. Z uszanowaniem tych wszystkich, którzy mają społeczny i socjalny charakter swojego gospodarstwa. To jest możliwe. Nikt na tej zmianie nie straci. Zyskają ci, którzy naprawdę są gospodarzami. To jest założenie naszego programu Aktywny Rolnik, który wdrożymy w Polsce i przekonamy Europę do zmian w Zielonym Ładzie, wyrzucenia rzeczy niepotrzebnych do Wielkiego Kosza, bo taki Wielki Kosz musi się na ten program znaleźć. Musimy wprowadzić takie rozwiązania, które szanują naszą tradycję i kulturę i małe gospodarstwa rolne, ale dają szansę na rolnictwo, które zapewnia bezpieczeństwo żywnościowe. W obliczu zagrożeń ze Wschodu Polska musi być samowystarczalna żywnościowo i musi eksportować żywność do innych krajów europejskich. Będziemy w Unii Europejskiej też wnioskować o jedną bardzo ważną rzecz. Nie można się zgodzić na sytuację, w której polski przedsiębiorca i polski rolnik musi spełniać bardzo wyśrubowane zadania, zasady prowadzenia gospodarstwa czy przedsiębiorstwa. I przegrywa konkurencję z kimś poza Unii Europejskiej. Z kimś z państw na przykład ze Wschodu. Przez to, że tam jest wolna Amerykanka i nie trzeba spełniać tych zasad. Jestem za zasadą protekcjonizmu dla przedsiębiorstw w Polsce, dla gospodarstw w Polsce i w Unii Europejskiej. To nie znaczy wrogości wobec tych, którzy ewidentnej potrzeby pomocy potrzebują. Ale to chodzi o solidarność i realne zasady. Nie zgodzimy się na inne zasady gospodarowania dla przedsiębiorstw w Polsce i w Europie i tych, którzy do Polski i Europy swoje produkty sprzedają. Solidarność to też równość w zasadach, w gospodarowaniu. I do tej równości będziemy dążyć. Bardzo ważny dla nas jest rozwój i wielkie inwestycje. Infrastrukturalne, wielkie inwestycje, które przynoszą chlubę Polsce. I są naszą ambicją. One muszą być racjonalne, mądre, godne. Muszą spełniać nasze oczekiwania, ale muszą być po prostu możliwe. W tym obszarze też mamy swoje dokonania. Odpowiadamy za Ministerstwo Infrastruktury, które buduje drogi, mosty. Jest odpowiedzialne za koleje. Za chwilę też za lotnictwo, bo następują zmiany w działach administracji. Dariusz Klimczak, nasz minister, podjął kilka ważnych decyzji. Trzeba się nimi pochwalić. My ludowcy za mało się chwalimy. Za mało się chwaliliśmy, jak rządziliśmy urlopem macierzyńskim. Za mało się chwaliliśmy największą rewolucją na polskiej wsi i podwajaniem, potrajaniem dopłat. Za mało się chwaliliśmy działaniami na rzecz ochotniczych straży pożarnych, kół gospodyń wiejskich. Za mało się chwaliliśmy budowaniem polskiej edukacji, historii patriotyzmu. Dlatego warto dzisiaj wymienić kilka strategicznych inwestycji, które podjęliśmy. Podjęliśmy. Port w Elblągu, przekąbierzei wiślanej, jest dzisiaj atrakcyjnym punktem turystycznym do obserwowania. Ale port jest niewykorzystany, bo wejście do portu i głębokość tego wejścia do portu nie ma 6 metrów. Rozmawiałem o tym wielokrotnie z naszymi koleżankami i kolegami z województwa warmińsko-mazurskiego, z byłym prezydentem Witoldem Wróblewskim. Poprzednia władza była w stałym konflikcie pomiędzy rządem a samorządem. My tą współpracę odtworzyliśmy. I dzisiaj chcę Was zapewnić, będzie rozbudowa portu w Elblągu, będzie wejście do portu umożliwiające korzystanie z tego portu przez największe i najważniejsze jednostki. To załatwiliśmy my w Ministerstwie Infrastruktury. Port kontenerowy i decyzja lokalizacyjna w Świnoujściu. Dodanie kolejnego portu serwisowego na Bałtyku, Łeba, Ustka, Darłowo. Rozwój portu w Gdańsku. Budowa terminala, który będzie potrzebny do inwestycji. Ale też te inwestycje drogowe, jak największy tunel, który będzie tunelem kolejowym w Małopolsce. I już w Limanowej rozpoczęły się prace zmierzające do jego wybudowania. Czy zapewnienie finansowania z Banku Gospodarstwa Krajowego dla tunelu średnicowego pod Łodzią. To jest tylko jakiś wycinek tej działalności, którą nam się udało osiągnąć. To jest tylko jakaś część tego, co zrobiliśmy. Bezpieczeństwo i to, za co ja odpowiadam. Wielu mówiło nam, że jak dojdzie do władzy opozycja, ówczesna opozycja, tak mówili nasi poprzednicy, to pierwsze, co zrobi, będzie obcinać wydatki na zbrojenia, na Wojsko Polskie. Wierutna bzdura i okrutne kłamstwo. I czyny nas bronią, nie słowa, bo słów z tamtej strony o bezpieczeństwie było dużo, a zapewnienie bezpieczeństwa niewiele. Największy historyczny budżet, największy historyczny budżet w NATO, ponad 4% na polską armię, na bezpieczeństwo Polski. Polska jest liderem. Dbamy o to, podpisujemy nowe kontrakty, stawiamy na polski przemysł. Naszym celem strategicznym jest 50 na 50. 50% zakupów w firmach polskich, publicznych, państwowych i prywatnych. Postawienie na produkcję amunicji, bo zdolności produkcyjne, które zastaliśmy po naszych poprzednikach, są tragiczne. Wszystkiego powiedzieć nie można. Ale już samo powiedzenie i obraz tego, jaki był konkurs do Unii Europejskiej o dofinansowanie i o produkcję amunicji, pokazuje najlepiej, że nasi poprzednicy o ten sektor w ogóle nie dbali. Chcemy kupować w polskich firmach i tych, które są zlokalizowane na terytorium Polski, bo inwestorzy zagraniczni zainwestowali. Przez to chcemy podnieść inwestycje w Polsce. Na bardzo niskim poziomie je zastaliśmy. Bez rozwoju inwestycji nie będzie stabilnego wzrostu gospodarczego. Przemysł zbrojeniowy ma być kołem zamachowym naszej gospodarki. Jesteśmy zwolennikami tego, żeby czerpać z energii, którą daje nam natura. My nie jesteśmy ani po prawej, ani po lewej stronie w sprawach klimatu, środowiska. My jesteśmy po prostu twardo stąpający po ziemi. Jesteśmy po środku. Jesteśmy normalni. Inaczej się tego nie da określić. Tam, gdzie jest potrzeba i tam, gdzie jest możliwość skorzystania z energii odnawialnej, to trzeba to robić. Bo to jest po prostu tańsze, lepsze. Stawiać na fotowoltaikę, na biogazownię, których mamy za mało. Stawiać na gospodarkę złożoną o bioróżnorodność, opartą o bioróżnorodność. Stawiać na te wszystkie dostępne czynniki i źródła energii, które są dostępne z natury. Tam, gdzie jest to niemożliwe, to będziemy korzystać jeszcze przez wiele lat z energii węglowej. Nie zgadzamy się na jakiekolwiek zmiany planu budowy elektrowni atomowej. I dowieziemy wszystkich terminów. Bardzo o to zabiega Miłosz Motyka, nasz wiceminister klimatu i środowiska. To jest dla nas bardzo ważne, żebyśmy dowozili tematy, jak to się potocznie mówi. Pokażmy swoją skuteczność. Pragmatyzm. Ten nasz chłopski, wywodzący się z naszej historii, tradycji, musi stać się fakt. Do roboty, moi drodzy. Nie ma czasu do stracenia. I nie wolno wam schylać głów i klękać przed kimkolwiek. Nie bójcie się nikogo. To mówię do naszych przedstawicieli w wielu instytucjach publicznych. Nie bójcie się. Ryzykiem nie jest utrata stanowiska. Ryzykiem w polityce jest utrata twarzy. I na to sobie nigdy nie wolno pozwolić. Drużyna i rodzina, ta ludowa, szeroko pojęta, zespół gra razem. Sukces jednego z nas, jak Lewandowski strzela bramkę i wygrywamy, to wygrywa Polska. Nie wygrywa tylko Lewandowski. Sukces każdego z nas jest sukcesem wszystkich nas. Ucieszmy się z tego. Tej zazdrości, zawiści, która często jest, bo to jest ludzkie. Również u nas. Trzeba się po prostu wyzwyć. Nie można tak na to patrzeć, że jeden ma pół centymetra więcej zadań o odpowiedzialności i różnych rzeczy. Nie wolno, nie wolno w taki sposób na to patrzeć. Trzeba to bardzo precyzyjnie i dobitnie realizować. Moi drodzy, musimy działać w taki sposób, żebyśmy zdając raport, kiedy przyjdzie czas przekazania władzy, kiedy przyjdzie czas przekazania kolejnym pokoleniom władzy. Zanieśli Polskę lepszą naszym dzieciom. Ja o tym mogę powiedzieć już z wielką radością i dumą. Będę miał komu przekazać. Cieszę. I wybór będzie szeroki, równouprawnienie pełne z każdej strony i każdy będzie miał tutaj swoje do pokazania. Ja swoje w sprawie demografii zrobiłem, ale Polskie Stronnictwo Ludowe, Marek Sawicki, który ma więcej doświadczeń, bo ma wnuki, podpowiada mi, że to jeszcze nie koniec. Wszystko, co dobre przed nami. Moi drodzy, bo też się w tym wszystkim trzeba uśmiechnąć, bo też trzeba mieć dystans do tego. Często jak z Piotrem Zgorzeckim, który pełni, wiecie, jaką ważną misję też koordynacji wielu procesów. Już czasem jest nam bardzo trudno i jest takie normalne zmęczenie zawodników, które czasem występuje i organizm też potrzebuje chwili. To właśnie dobra rozmowa, żart, uśmiechnięcie się, złapanie dystansu do tego jest po prostu kluczowe i za to też bardzo serdecznie dziękuję, że tak się wspieramy, że tak potrafimy to budować. Na koniec jeszcze kilka rzeczy o tradycji i o tożsamości, bo przychodząc do Was dzisiaj tutaj rano, byłem wcześniej pod pomnikiem bohaterów Monte Cassino. 30 lat temu Społeczny Komitet ufundował taki pomnik tutaj w Warszawie. 80. rocznica, właśnie obchody jej rozpoczęliśmy dzisiaj w Polsce, za tydzień na Monte Cassino, w różnych miejscach naszego kraju również przez ten tydzień będą obchody. To jest bitwa, która zdecydowała o pozycji Polski w sojuszu aliantów, pozycji Polski w Wielkiej Brytanii. Nie dali radę przez pięć miesięcy Brytyjczycy, Francuzi, Kanadyjczycy, Nowozelandczycy. Starali się, robili wszystko. Pierwsze trzy bitwy o Monte Cassino nieudane. Dopiero ta czwarta, która rozpoczyna się w nocy z 11 na 12 maja, dochodzi do sukcesu. Władysław Anders, nasz wielki generał, prowadzi Korpus Polski wchodzący w skład VIII Armii Brytyjskiej i to on dostaje tą misję. To jest trochę tak, jak misja Witosa. Wydaje się na pozór stratyczeńcza. Te pierwsze tygodnie wojny bolszewickiej i kto? W ostatniej chwili musi brać wszystko na swoje barki. Chłop z Wierzchosławic. Trzy bitwy nieudane pod Monte Cassino i kto bierze na swoje barki finał, przełamanie linii Gustawa, szansę na wejście do Rzymu? Kresowi Polacy. Kresowi Polacy. Bo to tam, tak, brygady kresowiaków w dużej części stanowiły II Korpus Polski. I to jest nasza tradycja. Tam byli nasi bracia, nasi ojcowie, nasi dziadowie. Bądźmy z tego dumni. Nie wolno patriotyzmu zawłaszczyć żadnej partii. Ale trzeba patriotyzm uczynić powszechnym, codziennym i dumnym patriotyzmem. Mamy dużo trudnych momentów martyrologii, męczeństw. I mamy wielkie zwycięstwa, jak bitwa warszawska, bitwa o Monte Cassino. Wielkie chwile oręża polskiego. Uczmy tego patriotyzmu, bo on będzie zawsze potrzebny. Patriotyzm nie jest na papierze. Zawsze jest tylko i wyłącznie w czynach. Potrzebujemy też naszych najlepszych, najlepszej drużyny w Europarlamencie. Za chwilę się wam przedstawię. Ja wymienię przynajmniej tą część liderów. Adama Jarubasa, Krzysztofa Hetmana, Bożenę Żelazowską, Michała Kamiskiego, Ryszarda Bobera czy Jolę Ziębek-Dzik. Ale są i Stefan Krajewski, Władysław Bartoszewski, Zbyszek Sosnowski, i Agnieszka Kłopotek. Są inni, którzy startują w różnych miejscach w Polsce. Jest Jarek Rzepa czy Paweł Gancarz. Jest Irek Raś czy Urszula Nowogórska. Bardzo wielu posłów, bardzo wielu senatorów, jak Filip Libicki, zdecydowali się kandydować, żeby wesprzeć ten wynik. Podziękować chcę wam bardzo serdecznie za odwagę, za odpowiedzialność za Polskie Stronnictwo Ludowe za trzecią drogę. Wiem, że też nie jest łatwo czasem w tych relacjach. Ale umówiliśmy się na taki sezon wyborczy. Podsumujemy to sobie wszystko po tym sezonie wyborczym. Dowieśmy jak najlepszy wynik. Mamy o co się bić w Europie. O pozycję Polski. O głosowanie przez internet. O to, żeby w sprawach, które można rozstrzygać, jak sprawy cyfrowe, było więcej prostoty, takiej dobrej jakości, najlepszego funkcjonowania. Chcę też dodać otuchy tym wszystkim, którzy startują, wierzą w mandat, ale nie dostaną tego mandatu, że za chwilę pewnie będą, jak to zawsze w naszym życiu, kolejne wybory. I będzie można się sprawdzać cały czas od świtu do nocy. Więc tą gotowość musimy zachować nieustannie. Nieustannie. Moi drodzy, na koniec jeszcze jedna ważna informacja, bo Pan Prezydent dokona zmian w składzie Rady Ministrów o godzinie 10.30 w poniedziałek. Nas reprezentował w Ministerstwie Rozwoju i Technologii przez ostatnie miesiące Krzysztof Hetman. Wykonał swoje zadanie. Spełnił swój obowiązek. Biegł, kończył. Startuje do Europarlamentu. Wie, że tam jest jego też przestrzeń działania. Wspieramy go w tym, ale też Naczelny Komitet Wykonawczy podjął decyzję o wskazaniu następcy, którą go wczoraj już ogłosił Pan Premier Tusk. Ale myślę, że najważniejsza jest ta akceptacja społeczna przede wszystkim, ale też koleżanek i kolegów w Radzie Naczelnej. Chciałbym poinformować, że tą zaszczytną funkcję w imieniu PSL-u będzie pełnił reprezentant województwa wielkopolskiego, poseł trzech kadencji, przewodniczący dzisiaj jeszcze klubu parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego, trzecia droga, kolega Krzysztof Paszek. To jest wielkie wyzwanie, to jest wielki wysiłek. Proszę o wsparcie dla niego. To jest wielka misja na rzecz polskich przedsiębiorców, deregulacji, normalności, uczciwości, tego wszystkiego, czego gospodarka polska na czele z tobą potrzebuje. Dziękuję bardzo Krzysztofowi za podjęcie tej misji. Moi drodzy, długo, ale chciałem powiedzieć przynajmniej o części rzeczy. Będę miał rozumiem jeszcze kiedyś szansę, może nawet dzisiaj i na tej mównicy, i na naszej konwencji z Polską 2050. Bardzo dziękuję koledzy przewodniczącemu za przygotowanie tej Rady Naczelnej, za taką aranżację właśnie otwartości, bo też nasze wystąpienia dzisiaj w tej części wszystkie są transmitowane. Musimy mówić więcej o sobie, pokazywać. Do dzieła, moi drodzy.