Michał Kołodziejczak: ograniczyć sprzedaż toksycznych środków online
Michał Kołodziejczak mówił o bezpieczeństwie stosowania środków ochrony roślin i problemie ich dostępności przez internet, apelując o ograniczenie obrotu najbardziej toksycznych preparatów. Zadeklarował zgłoszenie sprawy do prokuratury, podziękował platformom OLX i Allegro za wycofanie ofert i zapowiedział rozmowy z kolejnymi serwisami.
Michał Kołodziejczak zaznaczył, że mowa o środkach przeznaczonych wyłącznie dla przeszkolonych profesjonalistów, które trafiały do osób nieuprawnionych, często poprzez sprzedaż internetową. Wskazał na ryzyko związane z ich niewłaściwym stosowaniem i potrzebę wyeliminowania takich ofert z obrotu online.
Po rozmowach OLX i Allegro zgodziły się usunąć z ofert środki wykorzystywane przez osoby nieprzeszkolone; minister podziękował przedstawicielom tych platform i zapowiedział kolejne rozmowy z Amazonem, Ceneo i innymi serwisami handlowymi.
Kołodziejczak poinformował, że do prokuratury trafiło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez sprzedawców internetowych, ponieważ brakowało weryfikacji uprawnień kupujących. Sprawy będą monitorowane i w razie stwierdzenia naruszeń kierowane dalej.
Państwowy Inspektorat Ochrony Roślin i Nasiennictwa przeprowadza kontrolę firm dystrybucyjnych sprzedających przez internet; inspekcja wykonuje corocznie ponad 4 tys. kontroli punktów sprzedaży i ponad 21 tys. kontroli w gospodarstwach. W tym roku przeprowadzono ponad 800 kontroli dotyczących najbardziej toksycznych środków i nałożono ponad 400 grzywien, a tam gdzie stwierdzono złamanie prawa - sprawy będą kwalifikowane jako zagrożenie dla zdrowia i życia.
Wskazano na potrzebę nowelizacji ustawy o środkach ochrony roślin z 2013 roku, by wyeliminować możliwość sprzedaży wybranych substancji przez internet. Inspekcja uczestniczy także od ośmiu lat w międzynarodowej akcji Srebrny Topór koordynowanej przez Europol, ukierunkowanej na zwalczanie nielegalnego obrotu.
Najważniejsze ustalenia
Michał Kołodziejczak zaznaczył, że mowa o środkach przeznaczonych wyłącznie dla przeszkolonych profesjonalistów, które trafiały do osób nieuprawnionych, często poprzez sprzedaż internetową. Wskazał na ryzyko związane z ich niewłaściwym stosowaniem i potrzebę wyeliminowania takich ofert z obrotu online.
Działania wobec platform handlowych
Po rozmowach OLX i Allegro zgodziły się usunąć z ofert środki wykorzystywane przez osoby nieprzeszkolone; minister podziękował przedstawicielom tych platform i zapowiedział kolejne rozmowy z Amazonem, Ceneo i innymi serwisami handlowymi.
Zgłoszenia do organów ścigania
Kołodziejczak poinformował, że do prokuratury trafiło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez sprzedawców internetowych, ponieważ brakowało weryfikacji uprawnień kupujących. Sprawy będą monitorowane i w razie stwierdzenia naruszeń kierowane dalej.
Kontrole i sankcje nadzoru
Państwowy Inspektorat Ochrony Roślin i Nasiennictwa przeprowadza kontrolę firm dystrybucyjnych sprzedających przez internet; inspekcja wykonuje corocznie ponad 4 tys. kontroli punktów sprzedaży i ponad 21 tys. kontroli w gospodarstwach. W tym roku przeprowadzono ponad 800 kontroli dotyczących najbardziej toksycznych środków i nałożono ponad 400 grzywien, a tam gdzie stwierdzono złamanie prawa - sprawy będą kwalifikowane jako zagrożenie dla zdrowia i życia.
Prawo i współpraca międzynarodowa
Wskazano na potrzebę nowelizacji ustawy o środkach ochrony roślin z 2013 roku, by wyeliminować możliwość sprzedaży wybranych substancji przez internet. Inspekcja uczestniczy także od ośmiu lat w międzynarodowej akcji Srebrny Topór koordynowanej przez Europol, ukierunkowanej na zwalczanie nielegalnego obrotu.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Michał Kołodziejczak: Baner w Turku to marnotrawstwo
Michał Kołodziejczak: Brak dialogu ministra i groźba zalewu zbożem
Michał Kołodziejczak: Spotkanie z ministrem i siedmiodniowy strajk
Michał Kołodziejczak krytykuje ministra i zapowiada konwencję Agrounii
Michał Kołodziejczak ostro o Konfederacji: 'Nie jesteście patriotami'
Michał Kołodziejczak: Internat w Chełmie nie może zostać zamknięty
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Transkrypcja
Dzisiejsza konferencja została wywołana wydarzeniami, które są szeroko znane opinii publicznej. Będziemy mówili o środkach ochrony roślin, szczególnie tych dotyczących ochrony przed szkodnikami. Na dzisiejszej konferencji głos zabierał będzie wiceminister rolnictwa i rozwójów wsi nadzorujących Państwową Inspekcję Ochrony Roślin i Nasiennictwa, pan sekretarz stanu Michał Kołodziejczak oraz prezes Państwowego Inspektoratu Ochrony Roślin i Nasiennictwa, pan Andrzej Chodkowski. Panie Ministrze, proszę o zaburanie głosu. Dzień dobry. Proszę Państwa, od kilku dni obserwujemy informacje i słyszymy je na temat łatwości w dostępie do środków, do deratyzacji. Są to środki, które są dostępne tylko i wyłącznie dla profesjonalistów, dla fachowców, którzy przeszli odpowiednie szkolenie i mają odpowiedni dokument, który pozwala im kupić i używać taki środek. Takiego środka nie może kupić ani też nie powinien dostać do rąk nikt, kto nie został przeszkolony. Jednak mieliśmy dużo informacji o tym, że w ręce osób, które nie są przeszkolone, ten środek trafiał. Często zakupując ten środek przez internet. Mamy dobre informacje. Już dwie platformy. Platforma OLX i platforma Allegro. Po rozmowie ze mną jasno zgodziły się, że wycofują ze swoich platform środki, które były do tej pory kupowane, które były wykorzystywane właśnie przez ludzi nieprzeszkolonych do na przykład zabijania kretów, myszy. I było to robione w dużej nieświadomości. Ja z tego miejsca dziękuję. Dziękuję przedstawicielom i ludziom zarządzającym OLX-em i Allegro za tą dobrą rozmowę, którą dzisiaj mieliśmy i za dobre decyzje. Jestem przed rozmową z Amazonem i z kolejnymi platformami, m.in. Ceneo i wszystkimi. Będziemy rozmawiać z wszystkimi, którzy przez internet ten środek sprzedawali. Jednocześnie też chcę poinformować, że poinformowany został bezpośrednio prokurator generalny oraz prokuratura. Dostała też zawiadomienie bezpośrednio podpisane przeze mnie o możliwości popełnieniu przestępstwa przez tych, którzy sprzedawali ten środek przez internet, bo według mnie mogło tam dojść i najprawdopodobniej dochodziło do złamania prawa. Bo każdy, kto kupuje te substancje musi mieć odpowiednie świadectwo. Przy sprzedaży przez internet była tylko i wyłącznie informacja, że jeżeli kupujesz, to znaczy, że powinieneś być przeszkolony. Sprzedawcy nie weryfikowali tego, czy ci, którzy kupują są odpowiednio przeszkoleni i mają zaświadczenia. Dlatego powiadomiliśmy o tym prokuraturę i będziemy obserwować też, co dalej w tej sprawie będzie się działo. O działaniach piorinu powie już teraz bezpośrednio szef piorinu, pan Andrzej Chodkowski. Proszę Państwa, mówimy o specyficznej kategorii środków ochrony roślin, mianowicie o bardzo toksycznych związkach fosforu, które są używane przy fumigacji magazynów, przeważnie zbożowych. Te środki w kontakcie z parą wodną, z wodą emitują śmiercionoczny fosforowodór. Z tego względu właśnie mogą nabywać te środki tylko osoby, które przeszły odpowiednie przeszkolenie i powinny być one stosowane przy użyciu środków ochrony osobistej. Natomiast z tych ostatnich tragicznych wypadków okazuje się, że niestety zostały one zastosowane w sposób nieprawidłowy. Tutaj nasi inspektorzy współpracują z prokuratorami, którzy prowadzą śledztwa w poszczególnych przypadkach. No i najprawdopodobniej właśnie taki obraz się wyłania. To o czym mówił Pan Minister, ten obrót internetowy, o ile w odniesieniu do środków ochrony roślin, które charakteryzują się małą szkodliwością i które nie stanowią zagrożenia, o ile można by było go jeszcze dopuścić, no o tyle w odniesieniu do tych najbardziej toksycznych środków jest to bardzo ryzykowne. Przy czym tą sprzedaż na platformach transakcyjnych prowadziły zarówno legalne przedsiębiorstwa, które są pod nadzorem Piorinu, ale też mamy do czynienia z szarą strefą, z nielegalnym obrotem. I teraz jeżeli chodzi o działania kontrolne Piorinu, no to my oczywiście co roku przeprowadzamy ponad 4 tysiące kontroli w tych punktach sprzedaży, dystrybucji środków i przeprowadzamy ponad 21 tysięcy kontroli rocznie w gospodarstwach rolnych, które dotyczą warunków stosowania. W tym roku, jeśli chodzi już o tą ściśle określoną grupę toksycznych środków, takich kontroli wykonaliśmy ponad 800. W ich wyniku zostało nałożonych ponad 400 grzywien, zarówno na dystrybutorów, jak też na użytkowników. No właśnie, ale okazuje się, że te grzywny to jest niewystarczająca sankcja. Pan minister mówił o tym, że poszły zawiadomienia do prokuratury. Ja wydałem polecenia i w tej chwili nasi inspektorzy przeprowadzają kontrolę we wszystkich firmach dystrybucyjnych, które prowadziły bądź prowadzą sprzedaż w internecie. I w takich sytuacjach, kiedy doszło do złamania prawa, będziemy to kwalifikować jako zagrożenie dla zdrowia i życia ludzkiego. Będziemy kierować zawiadomienia do organów ścigania, no bo to już nie jest zwykłe wykroczenie, tylko to jest rzeczywiście działanie przestępcze. Jeśli chodzi natomiast o tą szarą strefę i o nielegalny obrót, no to jako inspekcja od 8 lat uczestniczymy w takiej międzynarodowej akcji, która się nazywa Srebrny Topór. Ona jest koordynowana przez Europol. Oprócz piorinu tutaj również polska policja, krajowa administracja skarbowa uczestniczą w tej akcji. No i co roku udaje się ujawnić przestępstwa i postawić przed wymiarem sprawiedliwości często grupy zorganizowane, przestępcze, które właśnie ten handel nielegalny środkami ochrony roślin prowadzą. Inicjatywa zmiany przepisów też jest niezwykle ważna, dlatego że w tej chwili obowiązuje ustawa o środkach ochrony roślin z 2013 roku. Jest to akt prawny, który wymaga pewnej aktualizacji. Tutaj pan minister podjął bardzo skuteczne działania i platformy zgodziły się, żeby zaprzestać tego obrotu. Natomiast musimy też stworzyć mechanizm prawny, który w odniesieniu do tych najbardziej toksycznych środków wyeliminuje możliwość prowadzenia sprzedaży przez internet i zminimalizuje to ryzyko. Tak więc proszę państwa podejmujemy wszelkie możliwe starania i dzisiaj też po rozmowach z przedstawicielami platform handlowych wejdziemy w dużo bardziej ścisłą współpracę Ministerstwa Rolnictwa, Giorinu i platform internetowych, żeby nadążyć za tymi zmianami, które też dotyczą handlu przez internet. Tutaj służymy pomocą, radom i odpowiednim prawem, które będzie miało wychodzić naprzeciw oczekiwaniom i klientów. I sprzedających tak, żeby bezpieczeństwo było dochowane. Ja chcę jeszcze raz podziękować tym, którzy w tym trudnym czasie pomagają. Pomagają w zabezpieczeniu bezpieczeństwa dla Polek i Polaków. Będziemy czynić wszelkie starania, żeby wszystko było w należytym porządku i przygotowujemy już też kompleksowe zmiany, o których wspomniał pan główny inspektor Andrzej Chodkowski, tak żeby nie było najmniejszych wątpliwości co do tego, kto może zakupować te środki. Ja tylko dodam, że wszystkie środki, które były kupowane były wyposażone w etykiety, w pełne etykiety, które jasno mówiły też o tym, że są to środki wysokotoksyczne, przeznaczone dla profesjonalistów i ci, którzy nabywali dzisiaj, powinni też dwa razy się zastanowić jeszcze, czy te środki, jeżeli mają w domach, czy je trzymać, bo nie mają, dziś większość mieszkańców Polski nie ma przystosowanych miejsc do tego, żeby takie środki chemiczne trzymać w domu, więc my wychodzimy też naprzeciw temu wszystkiemu i dzisiaj wszystkie pioriny w całym kraju są gotowe do tego, żeby odbierać puste czy też pełne opakowania z różnymi substancjami. Tutaj wychodzimy, żeby pomóc, bo nie każdy kupował w pełni świadomości te środki. Ja też apeluję o to, żeby nie używać ani w domu, ani w pobliżu domu tych środków, żeby nikt, nawet nikomu nie przyszło do głowy, żeby wkładać te kapsułki między styropian a ścianę, bo tam wyszły myszy czy szczury czy inne gryzonie. Są to środki przeznaczone do silosów, gdzie było na przykład wcześniej zboże, żeby tam wszelkie gryzonie i szkodniki wytruć, a nie w domu. Niech nikt nie przekazuje komuś opakowania otwartego, zamkniętego bądź kilku kapsułek tego bardzo toksycznego środka, gdyż grozi to po prostu utratą zdrowia bądź życia, tak jak to widzimy. Będziemy tutaj apelować o rozwagę i żeby dobierać takie środki, które są przeznaczone dla nas, dla zwykłych ludzi, a nie tylko i wyłącznie dla tych, którzy są przeszkoleni, bo to może nieść duże konsekwencje niestety bardzo negatywne. I też ja wnioskowałem do pana inspektora Chodkowskiego o to, żeby ci, którzy wprowadzali i sprzedawali przez internet, czy bezpośrednio te środki bez weryfikacji tych, którzy kupują je, żeby tutaj decyzje były w natychmiastowym rygorze wykonania o odebraniu pozwolenia na obrót wszelkimi środkami ochrony roślin. Od nas to chyba wszystko, jeżeli są pytania. Proszę bardzo, po prawej stronie znajduje się mikrofon, imię, nazwisko, redakcja i prosimy o zadawanie pytań. Tomasz Kubat, Radio Z. Skoro były zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa, to czy tam w tych zawiadomieniach są wymienione konkretne firmy albo osoby, które tym handlowały nielegalnie, już wiadomo? Wskazujemy na podmioty, które sprzedawały, wprowadzały do obrotu. Zapewne nie wszystkie, to też prokuratura musi dokładnie sprawdzić. Dlatego też moja wczorajsza krótka rozmowa z ministrem Bodnarem na ten temat i dzisiaj dostał bezpośrednio minister Bodnar zawiadomienie, które wysłaliśmy do prokuratury, bo tutaj działania są, szybkość tych działań jest bardzo ważna i mamy pozytywną odpowiedź z Ministerstwa Sprawiedliwości, że te działania zostaną podjęte. Czyli wiecie, kto sprzedawał to nielegalnie, tak? Czy legalnie, czy nielegalnie, jak zostało złamane prawo, to już będzie badała prokuratura. Są to podmioty, które zostały dopuszczone do obrotu środkami ochrony roślin i były zobowiązane do tego, żeby ten środek sprzedawać tylko tym, którzy są po odpowiednim przeszkoleniu. Jeżeli te podmioty sprzedały komuś bez odpowiedniego świadectwa, kto nie przeszedł szkolenia, nie tylko do używania środków ochrony roślin, ale do używania środków do deratyzacji, ten łamie prawo. Ale ten, który mu sprzedaje, też łamie prawo. Więc tutaj mamy dwie strony, bo ktoś poświadcza nieprawdę, czyli mówi, że został przeszkolony i mówi, proszę mi to sprzedać. Tylko, że przez internet firmy, w mojej ocenie, nie były w stanie zweryfikować, czy ktoś został przeszkolony, czy ktoś nie został przeszkolony. I niech to zbada prokuratura, która jest do tego przeznaczona. My z naszej strony, jako Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa, Ministerstwo Rolnictwa, dopełniliśmy wszelkich, dotrzymaliśmy wszelkich przepisów. A czy już ktoś przestrzega przepisów, do tego mamy organy ścigania odpowiednie. Jeżeli się okaże, że te firmy jednak sprzedawały nielegalnie, to zabrane zostaną im pozwolenie na handel tymi ośrodkami. Wszystkimi rozumiem, nie tylko tymi konkretnymi, tak? Panie redaktorze, to będzie podobne działanie, tak jak sprzedaje się alkohol nieletkim. To sprzedawca ma obowiązek zweryfikować, czy ktoś, kto kupuje, ma 18 lat, czy nie ma 18 lat. Jeżeli nie ma 18 lat, może zostać mu odebrana koncesja na sprzedaż alkoholu, jeżeli takie są decyzje administracyjne. I po naszych rozmowach podobne mamy ustalenia. Dzień dobry, Magda Szepetowska, Fakty TVN. Ja Wam dopytam o te platformy sprzedażowe, bo Pan wspomniał o kilku takich dużych, że tak powiem, graczach na rynku, ale też wiadomo, że te produkty były sprzedawane też na innych, mniejszych stronach internetowych. Czy w takim razie jest jakieś działanie, które, nie wiem, Pan też rozmawia z innymi stronami, platformami, albo jest jakieś działanie, które by umożliwiło to, żeby te platformy albo mniejsze strony internetowe, albo prywatni właśnie sprzedający mieli tą lepszą weryfikację i tego nie sprzedawać? Z platformą OLX i Allegro już jesteśmy po rozmowach. Przed nami rozmowa, jestem już umówiony na rozmowę z Amazonem i za chwilę będziemy starali się skontaktować skutecznie z Ceneo. Wszystkie podmioty, które są uprawnione do sprzedaży tych środków, dzisiaj dostaną informacje o tym, żeby nie sprzedawać tych substancji przez internet, bo w naszej opinii jest to łamanie prawa, bo nie jest w stanie sprzedawca zweryfikować tego, czy ktoś jest przeszkolony, czy nie jest przeszkolony i będziemy podejmowali próby kontaktu z wszystkimi, czy z większością, którzy sprzedają przez internet. Ja tylko dodam, że duże hurtownie, które nawet mają sprzedaż wysyłkową, duże hurtownie środków ochrony roślin nie sprzedają tego środka przez internet. Ci, którzy dbają o renomę tego nie robią. Obserwujemy takie powstanie kilku podmiotów, które specjalizowały się w sprzedaży tych firm, tych substancji przez internet i często sprzedawały tylko ten środek. I według mnie to jest też już taka sugestia, że mogły mieć one świadomość, że to jest łamanie prawa, żeby nie mieć szerszej działalności, gdzie mogą zostać im odebrane uprawnienia. Tutaj nie będzie z naszej strony żadnych półśrodków, nie będzie żadnego pobłażania. To jest narażanie na utratę życia i zdrowia ludzi mieszkających w Polsce i kupujących na tej platformie, więc jest to dla nas wartość najwyższa, którą będziemy chronić. Tylko to pytam, ale też właśnie są te mniejsze firmy, sprzedawcy, którzy sprzedają właśnie na mniejszą skalę niż Amazon, czy inne tego typu firmy. Czy będzie jakiś system wypracowany przez ministerstwo albo jakaś baza danych na przykład zbierająca tych ludzi? Dostaną dzisiaj ci, do których uda nam się dotrzeć, informacje z Ministerstwa Rolnictwa, którą ja podpiszę, którą mamy już gotową o tym. Ale ja powiem pani wprost. Niech każdy, kto sprzedaje ten środek przez internet, puknie się w głowę i niech się zastanowi, jakie niebezpieczeństwo on może spowodować. Ten środek można sprzedawać i dawać do ręki tylko tym, którzy są przeszkoleni. Ja nie mam wiedzy, czy kurierzy, którzy na przykład wożą i są w nieświadomości, wpakowani w kłopoty przez tych, którzy chcą się na tym dorobić. Czy ludzie zdają sobie sprawę, co stałoby się, gdyby na przykład rozszczelniłby się gdzieś w samochodzie nieprzystosowanym do przebożenia tych środków taki środek. Więc on jest dostępny tylko i wyłącznie dla profesjonalistów, ale mamy też oczywiście tych, którzy chcą wykorzystać dostępność tych środków i chcą się dorobić i dla nich nie będzie pobłażania. Wcześniej czy później jestem przekonany, że służby dotrą do każdego i każdy poniesie karę. Jeszcze jedno, jeśli mogę, właśnie o to, że będzie ten zakaz tej sieci. Czyli rozumiem, że ten zakaz już jest jakby powiedzmy od dzisiaj i absolutnie jest zakaz sprzedaży tych środków bez tego przeszkolenia. Tylko właśnie moje pytanie jest takie, jak to będzie potem respektowane, te przeszkolenia. Gdyby Pani mogła dokładnie sprecyzować swoje pytanie. Chodzi o to, czy te środki już od dzisiaj, jest zakaz na sprzedaż tych środków już od teraz, od dzisiaj. Ten środek można było i dzisiaj też można nabywać tylko i wyłącznie posiadając odpowiednie uprawnienia. Nie możemy dzisiaj wylać dziecka z kąpielą, bo to są też środki, które są wykorzystywane przez różne firmy do tak zwanej deratyzacji. I to są środki, które są przeznaczone dla profesjonalistów. I nie możemy zakazać dzisiaj obrotu dla wszystkich. Ustawa, która jest zmieniana, będzie wyłączała możliwość nabywania tych środków przez internet, ale tworzenie prawa musi odbywać się zgodnie ze ścieżką legislacyjną. Dziś rozmawiamy z wszystkimi, którzy sprzedają, żeby tego nie robili, bo już na podstawie istniejącego prawa istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że nie są oni w stanie spełnić wszystkich wymogów prawa, sprzedając ten środek przez internet. Więc my będziemy uprzedzać, że jeżeli będą nadal to robić, będą kontrolowani i jeżeli łamią prawo, będą poddani oni karze i będą im odebrane uprawnienia do sprzedawania i wprowadzania na rynek innych środków ochrony roślin. No raz będą też mandaty i inne kary, to już Giorin i pracownicy będą dokładnie to weryfikować. Dziękuję. Mamy jeszcze pytania, także... Przemysław Paczkowski, Polskie Radio RDS Radio. Dla Ciebie, jeśli mogę tylko doprecyzować, Panie Ministrze, pytanie koleżanki. Czy Ministerstwo Rolnictwa jest w stanie wydać akt prawny, który zobligowałby tych sprzedawców internetowych do weryfikacji tych, którzy kupują? Bo powiedział Pan właśnie o Lixio, o Allegro, o Amazonie, ale tak jak koleżanka wspomniała, są też mniejsze sklepy internetowe, które mogą nadal sprzedawać. Niekoniecznie będzie mógł się Pan z nimi skontaktować. I co z takimi sprzedawcami? Czy można wydać akt prawny? Będziemy starali się dzisiaj dotrzeć do wszystkich. Jest tworzony akt prawny. Duża ustawa o zmianie, duża ustawa o ochronie roślin, gdzie tam są już przygotowane konkretne zapisy, ale żeby ta ustawa weszła, potrzeba czasu. Dzisiejsze prawo, w mojej ocenie, też zabrania wysyłania tego przez internet. Też zabrania. I każdy, kto to robi, naraża nas, Polaków, przypadkowych przechodniów, na przykład przy paczkomacie, na problem. I ja mówię to dość poważnie. Niech każdy użyje logiki, kupując ten środek, bo naraża kuriera na utratę zdrowia czy życia, pracowników firm kurierskich, bo może się to gdzieś wysypać, na przykład w hali magazynowej. I tutaj nie ma lepszego lekarstwa niż logika i zdrowe myślenie. Ale ciężko też tutaj wnioskowe, że każdy, kto chce się łatwo dorobić, będzie kierował się logiką i wiedzą. I wiedzą, bo kieruje się czym innym. Będziemy starali się dotrzeć do wszystkich. Wszystkie podmioty, które handlują środkami ochrony roślin, dostaną taką informację z Ministerstwa Rolnictwa podpisaną przeze mnie. Serdecznie dziękujemy. Jak rozumiem wykorzystaliśmy liczbę pytań. Zatem serdecznie Państwu dziękujemy za obecność na konferencji Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Na naszej stronie również zamieszczane są na bieżąco komunikaty o tym, jak powinniśmy postępować ze środkami ochrony roślin oraz komunikat dzisiejszej konferencji. Zatem jeżeli czegoś się nie udało zapisać, to na pewno szczegółowy komunikat w tym pomoże. Dziękuję.