Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Michał Kołodziejczak: Krytyka zapowiedzi PiS ws. zakazu importu

Michał Kołodziejczak: Krytyka zapowiedzi PiS ws. zakazu importu

Michał Kołodziejczak skomentował konwencję PiS i zapowiedź rozporządzenia ograniczającego przywóz żywności z Ukrainy. Ocenił, że samo wprowadzenie zakazu to za mało - konieczne jest ustanowienie ceł, bo inaczej ukraińska żywność zaleje polski rynek i pogłębi zubożenie gospodarstw.

Krytyka rozporządzenia


Powiedział, że rozporządzenie zakazuje przywozu zboża i wielu innych produktów wymienionych w załączniku, od zboża po produkty z miodu, i wskazał na asymetrię między polskim a ukraińskim rolnictwem - m.in. niższe koszty pracy na Ukrainie.

Postulat wprowadzenia ceł


Podkreślił, że zakaz to za mało, trzeba wprowadzić cła, bo inaczej żywność ukraińska wjedzie do Unii i zaleje rynek; ostrzegł, że osoby wykorzystujące sytuację wyprzedzą ruchy rządu.

Ocena działań PiS i rządu


Oskarżył PiS, że reaguje zbyt późno i nie reprezentuje polskiej wsi. Skrytykował premiera i rząd za brak szybkich działań na forum unijnym oraz za proponowane rozwiązania jako niewystarczające.

Skutki dla rolników i dalsze kroki


Nawiązał do działań Agrounii i do wielomiesięcznych ostrzeżeń o kryzysie; mówił o dużym zubożeniu gospodarstw i zapowiedział, że będzie na bieżąco komentował przebieg konwencji.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Podjął postanowienie o rozporządzeniu, które zakazuje wstępu, że tak powiem, to znaczy przywożenia do Polski zboża, ale także dziesiątków innych rodzajów żywności. Nie jestem w stanie ich tutaj wymienić. One są wymienione w załączniku do tego rozporządzenia, ale to naprawdę od wymienionego już zboża, aż po produkty z miodu. Bardzo, bardzo wiele różnych rzeczy. Dlaczego? No dlatego, że przy asymetrii, jaka istnieje między polskim a ukraińskim rolnictwem, asymetrii wynikającej zarówno z jakości ziemi, ceny pracy dużo niższej na Ukrainie... Oglądamy konwencję PiSu. Prezes Jarosław Kaczyński opowiada teraz o tym, jaki to PiS jest dobry dla nas, dla polskich rolników, dla polskiej wsi, dla ludzi, którzy mieszkają daleko od miast. Tak naprawdę opowiada z tych bzdur i kolejny raz zapowiada, że coś zrobią. Dziś, po prawie roku bezcłowego przywozu produktów żywnościowych z Ukrainy, słyszymy o tym, że będzie zakaz przywozu do polskiej żywności pochodzenia ukraińskiego. My mówimy jasno, to jest za mało. Musi być ustanowione cło, bo ta żywność wjedzie do Unii Europejskiej i i tak zaleje nasz rynek, a cwaniacy wyprzedzą ten ruch Kaczyńskiego i wykorzystają tą sytuację, która jest na Ukrainie, którą spowodowała Rosja i zaleją nasz rynek. Posłuchamy, co jeszcze więcej ma prezes do powiedzenia. Oglądajcie razem ze mną. Ja będę to też na bieżąco komentował. W postaci porozumienia międzypaństwowego, z tymi samymi skutkami, o których tutaj już mówiłem. Mam nadzieję, że to się uda, ale musimy być tutaj zdecydowani. Tu chodzi naprawdę o rzeczy zupełnie fundamentalne. Ta asymetria. I to jest ciągłe opowiadanie o tym, o czym Agrounia mówiła od czerwca poprzedniego roku. Mówiliśmy, że jest duży problem i będzie problem. Dziś zubożenie wielu gospodarstw jest bardzo duże. Jest mega problem. A oni dzisiaj o tym mówią, że trzeba wprowadzać zmiany. To jest totalnie za późno i to pokazuje, że dzisiaj PiS nie reprezentuje polskiej wsi. Totalnie nie reprezentuje polskiej wsi i nie czuje polskich rolników. To te piękne slogany prezesa z Żoliborza. Inteligenta, który chce dzisiaj reprezentować rolników w polską wieś. On będzie do nas pięknie mówił. My nie chcemy mieć kolejnego pana. My chcemy sami decydować i współdecydować. Jako pierwszym, no ale który jak sądzę pójdzie dzisiaj, jak to się mówi, w całą Polskę. Pójdzie i pokaże, że nasza władza potrafi być zdecydowana nawet wtedy, jeżeli sytuacja jest trudna. Bo naprawdę tu jest trudna. Trudna politycznie, nawet w jakimś sensie można powiedzieć trudno moralnie. Ale musieliśmy taką decyzję podjąć. Inaczej, jeszcze raz to powtórzę, byłby bardzo cięski kryzys ze wszystkimi tego ekonomicznymi, społecznymi, a także politycznymi, fatalnymi dla Polski i fatalnymi dla Ukrainy skutkami. Ten kryzys to już jest dzisiaj. Ten kryzys jest dzisiaj ludzie, a oni dopiero teraz o tym mówią. Panie Prezes Kaczyński, jeżeli Pan jest poza życiem normalnego człowieka, to niech Pan się nie wypowiada w taki sposób, że reagujecie na kryzysy. Prawo i Sprawiedliwość nie broni interesów polskiej wsi. Prawo i Sprawiedliwość nie reprezentuje polskich rolników, nie reprezentuje mieszkańców polskiej wsi. To jest mit, o czym dzisiaj mówi Prezes Jarosław Kaczyński i warto o tym wiedzieć. I ja do Was apeluję, nie dajcie się nabrać kolejny raz na te slogany. Oczywiście z dnia na dzień tego nie zrobimy, ale zrobiliśmy w tym kierunku już kilka dużych kroków. I dojdziemy do tych mecz. No z dnia na dzień się nie zrobi, ale przez 7 czy prawie 8 lat można było zrobić bardzo dużo. Przed chwilą mówił Jarosław Kaczyński, który jest kompletnie oderwany od rzeczywistości. I nawet jeżeli wiedział, o czym mówi 10 lat temu, to dziś nie ma kompletnego połączenia z życiem realnym, z naszymi problemami, z tym co się dzieje. Zostawili polską wieś, oszukali polską wieś i nie dajcie sobie wmówić, że będzie inaczej. To był ten bardzo ważny postulat. Bardzo serdecznie Państwu dziękuję. Możecie Państwo spocząć, ale to nie koniec oczywiście naszego dzisiejszego spotkania tutaj pod Ostrołęką. Szanowni Państwo, polska wieś to oczywiście rola, to praca rolnika, sadowników, hodowców, ale to również szkoły, drogi, przedszkola. I ten program, program Prawa i Sprawiedliwości, który jest realizowany od wielu, wielu lat właśnie ma służyć się wzmacnianiu tego drugiego także potencjału na polskiej wsi. W tym zakresie współpracuje szereg resortów, dlatego dzisiaj tak liczna reprezentacja tutaj właśnie na Kurpiowszczyźnie. Wielu, wielu ministrów, którzy współpracują po to, by na polskiej wsi wszystkim się żyło lepiej. I to wszystko, ta praca przebiega pod czujnym okiem pana premiera Mateusza Morawieckiego. Zapraszam, panie premierze. A teraz będzie mówił Morawiecki, który zajmuje się wszystkim, ale nie tym, co ważne. Nie wyruszył do Unii Europejskiej, do polityków unijnych, żeby zadbać o nasze bezpieczeństwo, żeby reagować szybciej. Dzisiaj to jest umowa między Polską a Ukrainą, którą oni nam proponują. To tylko jakiś wyłom, mały wyjątek i mały procent tego, co można zrobić w całości. Posłuchajmy tego, co mówi Morawiecki. Znów będzie kłamał i opowiadał Błazenady, ale warto tu posłuchać, żebyśmy wiedzieli, jak on kłamie. I wszyscy mieszkańcy polskiej wsi. To dla mnie też ogromny zaszczyt, że mogę dzisiaj tutaj przed państwem kilka słów powiedzieć w tej szczególnej sytuacji. Bo wierzę głęboko, że po pierwsze polska wieś, polski rolnik jest depozytariuszem największej wartości polskiej. I patriotyzmu, dbałości o naszą ojczyznę, bo przecież patriotyzm jest właśnie umiłowaniem polskiej ziemi, umiłowaniem całej polskiej ojczyzny. I za to wszystko chciałem też w pierwszych już słowach wszystkim polskim rolnikom, całej polskiej wsi najserdeczniej, z całego serca podziękować. Zobaczcie jaka parodia, podziękowanie. Oni mają dla nas pracować. Oni nie muszą nam za nic dziękować. Nie muszą nas o nic prosić. Oni mają dla nas pracować. A jeszcze odniosę się teraz do słów Jarosława Kaczyńskiego. Tak naprawdę zacytował to, co ja mówiłem przez wiele miesięcy i to, na co wy wskazywaliście przez wiele miesięcy. Dopiero dziś ocknął się i zaczyna się zastanawiać, gdzie jest Polska. Że Polska wieś to też jest Polska, która jest, tworzy całość. To ta Polska wieś, która dała im mandat do rządzenia. I teraz przed wyborami zaczynają sobie przypominać. Zobaczcie, znowu robią dokładnie to samo. Zbiorą pieniądze z podatków, zbiorą pieniądze z opłat i będą dopłacać do pszenicy, bo nie potrafili obronić naszego rynku. A z czego dopłacą do innych produktów. Na polskiej wsi, polskich powiatach i miasteczkach i w wszystkich gminach. Bo wiemy doskonale, że tam było mniej środków na ratowanie miejsc pracy. Tam więc pomogliśmy najbardziej. I uratowaliśmy te miejsca pracy w Ostrołęce i wszystkich polskich powiatach i gminach. Słuchajcie, to co mówi Morawiecki, nawet nie ma co tego komentować. Teraz ogląda nas prawie 300 osób na Facebooku. To jest ponad dwa razy tyle, co ogląda tych błaznów teraz, którzy pojechali na północ województwa mazowieckiego i opowiadają głupoty. Kaczyński powiedział, że dopłaci do ceny 1400 zł za tonę pszenicy. Spójrzcie, mówią dopłacamy do nawozów, dopłacamy do hektara. Teraz znów mówi o podnoszeniu różnych dopłat, dopłat, dopłat. Jeżeli widzimy, do czego PiS dopłaca, to od razu wiemy, z czym oni sobie nie poradzili w tym czasie ostatnich lat. I to nie jest rozwiązywanie problemów. Bo my wolelibyśmy, żeby rozwiązywali problemy, żeby bronili nasz rynek, żebyśmy zarabiali z pracy. A oni chcą nas wiązać na łańcuchu dopłat i później na tym łańcuchu nas trzymać. To jest tylko i wyłącznie tworzenie asymetrii w życiu i w pracy. Czyli masz pracować? Nieważne, jak to wychodzi, co robisz. My Ci dopłacimy, byleś na nas głosował. To nie jest żadne rozwiązanie. I Morawiecki w tej chwili powiedział, że ma świadomość kryzysu na rynku rolnym. Winny dzisiaj jest nasz rząd. Morawiecki chce mówić, że sytuacja na świecie. Tak nie jest. Oczywiście, ma to wpływ. Ale temu wszystkiemu można było zapobiec. I dziś nasi rolnicy, ja patrzę tutaj, wyświetla mi się, stoją w Chrubieszowie. Stoją przed torami. Torami, którymi ciągle przyjeżdża do Polski ukraińskie zboże. Oni znowu obiecują. Tylko i wyłącznie to. Morawiecki z Kaczyńskim znów tylko obiecują. Ile razy my już słyszeliśmy te obietnice. Okłamali nas tyle razy ci ludzie. Czy damy okłamać się kolejny raz? Zobaczcie. My mogliśmy dzisiaj normalnie sprzedawać pszenicę po normalnej cenie. A oni mówią, że sprzedaj obojętnie za ile. Do normalnej ceny ci dopłacimy. Naprawdę? Naprawdę będą w taki sposób działać? To dzisiaj władza doprowadziła do tragedii w rolnictwie. To jest najważniejszy temat w Polsce. Albo właśnie tego typu narracja. My nie mówimy, że nie ma problemu. Ten problem jest i wielkie działania, które chcemy podjąć, które podejmujemy już dzisiaj, zostały przed chwilą przez pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego opisane. My to doskonale rozumiemy. Ale oddzielmy walkę ze skutkami tego strasznego kryzysu, który wywołała Rosja i Putin. Od płynięcia na fali tego kryzysu, którą próbują tęże falę wykorzystywać. Nasi przeciwnicy polityczni wykorzystuje ją Platforma Obywatelska w swoim przekazie. Właśnie tym przekazie. Zobaczcie sobie filmiki pana. Tam się pojawiają dokładnie te same słowa, które padły w wielu tweetach i wpisach internetowych ruskich troli. Tak, szanowni państwo. Wiecie co? Ja już nie mam siły tego słuchać. Też byliśmy wiele razy tak nazywani. Dzisiaj Morawiecki jest wrogiem normalnej Polski. Jest wrogiem ludzi, którzy mówią o problemach. A oni zbili kapitał, bo ciągle mówili, że Platforma czegoś nie zrobiła. Dziś jak ktoś im wytyka, że czegoś nie zrobili, to jest ruskim trolem. Jest człowiekiem, którego porównują do najgorszych ludzi na świecie. To jest w ogóle jakieś fałszowanie rzeczywistości. Głębokie fałszowanie rzeczywistości. Ja totalnie się z tym nie zgadzam. Kiedy my rok temu poszliśmy mówić o problemie przywozu z burz i wtedy Morawiecki też mówił, że tak było. Oszust i kłamca. Fałsz, fałsz, fałsz. Tylko i wyłącznie wywołać burzę. Bo szanowni państwo, to czego dzisiaj potrzebujemy... Burzę wywołał Morawiecki. Brakiem działań, brakiem reakcji. Co za chamstwo z tego wszystkiego płynie. Co za dziadostwo. To już jest poniżanie ludzi. Ja kompletnie się z tym nie zgadzam, co teraz słyszę. Ale jeżeli PiS chce przegrać na polskiej wsi wybory, to jest na dobrej drodze ku temu. Zobaczymy, jaką tarczą rolną znowu kolejną wymyśli. Obok tych tarcz. Tamte zrealizowaliśmy i tę też zrealizujemy. Szybko, konkretnie, w określonym czasie. Obok tych tarcz potrzebujemy jeszcze jednej tarczy. Tarczy Zgody Narodowej. Tarczy Solidarności. Tarczy Wzajemności. I o nią także dzisiaj proszę, o nią apeluję. Zobaczcie, co za kłamstwo. Przed chwilą odebrałem wiadomość z Chrubieszowa. Tutaj mówię o wstrzymaniu transportu wzbóż z Ukrainy. A przed pięcioma minutami przejechało kolejne 70 wagonów zbóż przywieżonych do Polski. To jest 5 tysięcy ton. Oni tutaj robią piękną szopkę. A tam dzieje się rzeczywistość i cwaniacy na nich się bogacą. Ale wolą dziś atakować swoich politycznych przeciwników tylko i wyłącznie po to, żeby ktoś mógł na tym zarabiać. W najbliższych dniach zawnioskujemy ze specjalnym programem, dokonamy notyfikacji, tak to się nazywa, do Komisji Europejskiej. I apeluję do Komisji Europejskiej o błyskawiczną, jak najszybszą zgodę, żebyśmy z naszego polskiego budżetu raz jeszcze mogli dopłacać 500 zł do nawozów, tak jak w zeszłym roku. Zobaczcie, jak teraz ktoś słucha tego, ktoś z miasta, to sobie myśli, że rolnikom ciągle do czegoś dopłacają. Ciągle dopłaty. Ale zobaczcie jeszcze jedną rzecz. Morawiecki mówi... ...dopłaty do paliwa rolniczego, do 2 zł. To, szanowni państwo, będzie bardzo ważny, bardzo ważny temat. Wszystkie te szczegóły będą przedstawione przez pana ministra rolnictwa już wkrótce. Chcemy konkretnie ulżyć rolnikom. Cel jest jeden podstawowy. Cel jest podstawowy. Dobra, to są głupoty. To jest błazenada. Spójrzcie. ...że z bożym naczelnym mogły być sprzedawane. Właśnie dlatego ta cena 1400 zł na pewno nie poniżej kosztów wytworzenia. Stąd dopłaty do nawozów i stąd ta cena określona. Czyli PiS poszedł głupią drogą. W sklepach będzie drogo, ceny będą windowane wysoko, pośrednicy będą zarabiali, od rolników będą kupowali tanio, a żebyśmy mogli na tym zarobić, to oni dopłacą rolnikowi, żeby pośrednik zarobił. Morawiecki przed chwilą powiedział, że zwróci się do Komisji Europejskiej, żeby można było polskim rolnikom dopłacać więcej. A ja się pytam... ...obronimy Was przed tym kryzysem. A ja się pytam, gdzie jest wniosek do Komisji Europejskiej o cło, o którym zapewnialiście. Nie napisane, bo Wasi kolesi robią na tym interes. ...zakasujemy rękawy, nie chowamy głowy w piasek, tylko po prostu działamy. Pamiętamy obietnice naszych poprzedników, którzy mówili o tym, że podatki będą obniżać, podatki podnieśli. A my obniżyliśmy podatki i na rolniczy handel detaliczny, i dla wszystkich pracowników pracujących na wsi i w miastach. Z 18% na 12% i kwota wolna do 30 tysięcy złotych. Dziś miliony polskich rodzin dostają zwroty podatku na swoje konta. Pamiętamy tamte obietnice, że Polacy będą wracali z emigracji. Te łzy w wielu polskich rodzinach związane z emigracją nie dotrzymali tamtej obietnicy. Polacy masowo migrowali w ich czasach. Premier Morawiecki rozpoczął kampanię wyborczą, ewidentnie rozpoczął kampanię wyborczą, najpierw tworząc duży problem, a teraz będzie chciał dopłacać i pokazać, że będzie ratował Polaków dopłacaniem z budżetu państwa. Panie Morawiecki, to nie jest rozwiązanie. To są kolejne kłamstwa. Panu bliżej jest do tych, którzy zapomnieli o Polsce, bo nie chcą dla nas dobrze. Szanowni Państwo, nasz największy rodak, Jan Paweł II, wielki papież, jedna z największych postaci w historii świata, powiedział tak. Oddaję hołd spracowanym rękom polskiego rolnika. Tym rękom, które dają chleb na polskie stoły. A kiedy trzeba, to walczą w obronie wojny. Najlepiej teraz cytować Jana Pawła II i odwoływać się do jego słów. Niech on zacznie coś robić, a nie odwoływać się do osób, których już też dzisiaj z nami nie ma. I nawet jeżeli mówiły dobrze, to dziś niewiele to daje samemu Morawieckiemu. Dzisiaj on teraz mówi, że dziękuję polskim rolnikom, a my nie dziękujemy Morawieckiemu. To jest rozpoczęcie kampanii. I ja Wam powiem. Wczoraj zaczęli robić jakąś komisję, która ma zbadać wpływy rosyjskie. I tutaj ta narracja Morawieckiego, który mówi o tym, że każdy, kto ma inne zdanie niż oni i mówi, że czegoś nie zrobili, to są ruskie trolle. To jest potężne działo, które jest wyciągnięte przeciwko ludziom mającym inne zdanie niż prawo i sprawiedliwość. I ja nie zdziwię się, jeżeli będą używali tego w różnych przypadkach, nawet naciągając prawdę, rzeczywistość, bo wiem, co działo się z nami do tej pory. Że polskie rolnictwo to duma. Jak powiedział kiedyś pewien starszy już rolnik, być może ja jestem malutki jak pyłek, ale króla większego obok siebie nie widzę. I tacy są polscy rolnicy, królowie polskiej wsi. Chłopi, nie dajcie się nabrać na to. To oni dzisiaj nawet koronę na głowę Wam założą, żebyście tylko i wyłącznie zagłosowali na nich wybory. Co ten człowiek opowiada teraz, kiedy mówi o ojcowiźnie, o obronie tego wszystkiego. Niech powie to ludziom, kobietom, które straciły swoich mężów, bo popełniły samobójstwo i nie dali sobie rady ze spłatami zadłużenia. Niech on to powie rodzicom dzieci, które powiedziały, nigdy nie pracujcie na polskiej wsi, nigdy nie pracujcie na wsi, bo tak ciężka praca, tak niewdzięczna praca, nie daje tutaj odpowiednich reakcji. Dzisiaj Morawiecki zakpił sobie z polskich rolników. Pięknie opowiada, a nic z tego nie robi. Ile musieliśmy czekać, żeby ich wywołać do tablicy, żeby cokolwiek w ogóle powiedzieli. Zobaczcie jaką szopkę zrobili. Piękne flagi, piękne oklaski, statyści zwiezieni autobusami. Jedno bardzo ważne wystąpienie. Jak Państwo już zdążyliście na pewno poznać Prawo i Sprawiedliwość, program dla polskiej wsi i w ogóle program wyborczy przez Prawo i Sprawiedliwość realizowany jest przede wszystkim w czynach, a nie tylko słowach. Tak będzie również i w tym przypadku. Dobra, nie gadajcie głupot. Oni, ja mam takie wrażenie, że ciągle myślą, że my dajemy się nabierać na stare chwyty. Tylko na frazesy, na puste słowa, na obietnice. Już nas kupili za to dwa razy. A przed Wami nowy minister Robert Telus. Chodzi w uśmiechnięty, zadowolony. Przecież jest tak dobrze. No trzeba zrobić z siebie klauna, żeby się podobać wszystkim. I człowiek, który miał doprowadzić, że wczoraj będzie podpisany z Ukrajiną porozumienie, którego ciągle nie ma. Duma rozpiera, duma rozpiera, tak. W końcu dochrapał się stanowiska i to jest jego największe zadowolenie i największy sukces. Bierz się do roboty, człowieku, bo nasi ludzie w Krubieszowie stoją i mają problem. Wstaję tu przed państwem z wielką pokorą, ale staję tu przez państwem z wielkim, z wielką dumą, z wielką dumą polskiego rolnika, z wielką dumą polskiego chłopa, z wielką dumą polskiej wsi. To jest aż śmieszne. Wstaję przed państwem w bardzo trudnym momencie. W momencie kryzysu, kryzysu wywołanego, jak tu już powiedział pan premier i pan prezes, wywołanego wojną. Nieudolnością rządu Prawa i Sprawiedliwości. I dzisiaj PiS pokazuje, że nie poradził sobie w ciągu roku z tym dużym problemem. Wojnę oczywiście trzeba wygrać, ale na wojnę nie da się wszystkiego zwalić. Nie da się wyczyścić rąk, bo nie poradzili sobie z tymi problemami. Działania idące bardzo daleko. Działania, które na pewno dziś będą powtarzane w całej Polsce, ale i w całej Europie. Bo jest to sygnał, drodzy państwo, dla polskiej wsi. Jest to sygnał dla polskiego rolnika, że nie zostawimy polskiej wsi samej. Że będziemy z polską wsią, jak do tej pory, w momentach radosnych. Jak do tej pory, to lepiej, żeby oni nie byli z polską wsią. Ale jesteśmy z polską wsią również w takich momentach jak dzisiaj. W momentu kryzysu. Będziemy z polską wsią. Nikt nie czuje tego, żeby dzisiaj PiS był z polską wsią w trakcie kryzysu. Są na dożynkach, są na imprezach, tańczą na wiejskich weselach. Chodzą po remizach, ale nie rozwiązują problemów. Bo dziś Polska wieś nie ma pieniędzy, a on mówi, że nie ma. Polska wieś zasługuje na to, żeby być zadbaną. Polska wieś zasługuje na to, żeby mieć swoich obrońców, takich jak jest Prawo i Sprawiedliwość. Prawo i Sprawiedliwość nie jest obrońcą polskiej wsi. W pierwszych dniach, kiedy dostałem tą wielką, odpowiedzialną funkcję, spotkałem się z panem ministrem Ukrainy, Rolnictwa. I omawiamy te sprawy, które dzisiaj również pan prezes zapowiedział. Zakaz wozu towarów, wszystkich towarów rolnych na teren Polski. To jest bardzo daleka deklaracja, ale to jest deklaracja po to, żeby usiąść dalej, rozmawiać z Ukrainą, żeby mówić porozumienie między nami, między Polską a Ukrainą. Ale ta deklaracja, którą złożył przed chwilą prezes Jarosław Kaczyński, jest wielkim sygnałem również, drodzy państwo, dla Unii Europejskiej. Bo Unia Europejska mówi piękne słowa. Korytarze solidarnościowe. Człowieku, przecież ty stworzysz Unię Europejską, ty powinieneś tam mieć silny głos. Co ty opowiadasz teraz? Dlatego chcemy dać sygnał do Unii Europejskiej, że muszą ich narzędzia, narzędzia, które spowodują... Mówią o polskiej wsi jako takiej sierocie, która została sama, bez nikogo. A oni teraz przyjdą i dadzą takiej sierocie cokolwiek, żeby po prostu się cieszyła. Rzucą lizaka, jakiegoś batona, żeby podnieść to wszystko z podłogi. I w takim tonie mówi, no tutaj napompowany dumą pan minister... ...nowy minister Robert Telus... ...z protestującymi rolnikami. Nie spotkał się z nami, nie spotkał się z nami, poszedł, opowiadał głupotę. Widzimy, jaka jest sytuacja ciężka, ale wiele od tych rolników, z którymi się spotkałem, się dowiedziałem. To co, nie wiedziałeś do tej pory? Wiele od tych rolników, z którymi się spotkałem, dostałem propozycji, dostałem wniosków. Chłopie, ty mówiłeś, że jesteś chłop z chłopa i ty nie wiesz, jaki jest problem na wsi? Dzisiaj zobaczcie, on nie wie, jakie są problemy. Musiał pojechać do rolników, zrobić to w stylu już kampanijnym, propagandowym. Drodzy Państwo, chcę bardzo serdecznie podziękować za bardzo szybką reakcję pana premiera Mateusza Morawieckiego, który zwołał w pierwszych dniach sztab kryzysowy. Ludzie, po roku problemu on zwołuje sztab kryzysowy? I to jest... Gdyby dzisiaj ktoś nie wiedział, o co chodzi, ja sobie tu zapiszę bardzo szybko, po roku. Gdzie byli poprzednicy, gdzie byli ludzie, nic nie zrobi... Wygramy, wygramy, bo na to zasługuje polska wieś. Już pewne działania są podjęte, pewne działania, które ogłosił pan premier Henryk Kowalczyk w wcześniejszych dniach. Ja chcę ich tylko przypomnieć. 600 milionów złotych przekazane na... Słuchajcie, ile kasy, słuchajcie. Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych na skup zboża od polskich rolników. 600 milionów złotych. Kolejne... Kolejne 600 milionów złotych, która jest pomoc dla rolników, którzy sprzedali już swoje zboże, ale sprzedali w złej cenie. To już jest ogłoszone. Od piątku są składane wnioski. Można złożyć wnioski. Dlatego wszystkich rolników zachęcam do tego, że wnioski już można składać w Agencji Restrukturyzacji. To jest kolejne 600 milionów złotych pomocy rządowej, polskiej pomocy. Bo niektórzy mówią Unia Europejska. Unia Europejska 7 tygodni miała na to, potrzebowała aż 7 tygodni, żeby wyrazić zgodę Polsce, żeby Polska z naszego budżetu, z własnego budżetu pomogła polskim rolnikom. Ale my to robimy. My to robimy mimo, że Unia Europejska tak wolno działa. 400 milionów złotych dopłaty do transportu zbóż i kukurydzy, i rzepaku. Mówimy o tym, że są tereny, regiony, które są daleko od portu. Dlatego tu również program, który ogłosił premier Kowalczyk już jest realizowany. Są również te bardzo ważne kredyty dla rolników. Wiemy w jakiej sytuacji są teraz rolnicy. My to wiemy. Dlatego uruchamiamy kredyt dla rolników 2%. Jak to mówią, tak dbali o polskie rolnictwo, a teraz po 7 latach mówią, wiemy, że są w bardzo trudnej sytuacji. No i to jest obraz całej polityki PiSu. 7 lat tak dbali, a dzisiaj muszą do wszystkiego dopłacać, bo nie idzie przeżyć. Nie, nie, nie, zobacz co tam jest. To jest dopłata do wyrównania ceny, która powinna się nam opłacać. Przynajmniej te 1400 zł za pszenicę. To jest cena, której rolnicy oczekują. I wychodzimy naprzeciw potrzebom rolnikom. I będzie taka cena. Cena dopłata do tego, aby ta cena minimalna, 1400 zł była za zboże. Dlatego dziękuję, panie premierze. Co za błazenada. Ludzie, do wszystkiego znowu będą dopłacać. Słuchajcie, 2 zł do paliwa dopłacą. Zgodnie ze zgodą Unii Europejskiej. 2 zł więcej do hektara z tego, co mówią. To, co nam pozwala Unia Europejska, to jest 1,46 zł. I to wprowadzamy od już. To znaczy od połowy roku. Ale to, co pan premier zapowiedział, również wystąpi... Zgodnie. Zgodnie. Zgodnie. Zgodnie. Zgodnie.