Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Michał Kołodziejczak: Odebrać Polskę z rąk 'darmozjadów'

Michał Kołodziejczak: Odebrać Polskę z rąk 'darmozjadów'

Michał Kołodziejczak mówił o Polsce budowanej przez ludzi ciężkiej pracy i wezwał do odebrania kraju „złych ludzi”, zapowiadając konieczność gruntownych zmian gospodarczych. Zadeklarował, że nie pójdzie na żadne alianse i przedstawił Jana Zygmuntowskiego jako współtwórcę programu zmian.

Najważniejsze tezy


- Przemówienie podkreślało, że Polska to dom budowany przez ludzi pracy, a ich wysiłek nie należy do polityków czy korporacji. Mówca wezwał do obrony własności i dorobku pokoleń oraz do aktywnego odzyskania kraju spod wpływu „darmozjadów” i oszustów.

Krytyka elit politycznych


- W wystąpieniu zawarta była ostra krytyka polityków i elit - przywołano zarzuty o korupcję, wpływy i uwłaszczenie na majątku narodowym. Autor przemówienia stwierdził, że obecna formuła polityczna się wyczerpała i wskazał na Prawo i Sprawiedliwość jako przykład opisanych patologii.

Program i kadry


- Zapowiedziano potrzebę głębokich, systemowych zmian, a także przedstawiono Jana Zygmuntowskiego jako ekonomistę młodego pokolenia, który ma współtworzyć nowy program. Mówca podkreślił, że to nie będzie reforma kosmetyczna, lecz gruntowna przebudowa.

Apel do różnych grup społecznych


- W przemówieniu zaadresowano apel do pracowników, rolników, pielęgniarek, lekarzy, nauczycieli, budowlańców, transportowców i inteligencji, z wezwaniem do obrony miejsca pracy i prawa do decydowania o swojej przyszłości. Przesłanie skupiało się na szacunku do ciężkiej pracy i sprzeciwie wobec pogardy dla pracujących.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Powiem wam, że nie spodziewałem się, że będzie nas tutaj dzisiaj aż tak tylu. Ja przygotowałem kilka notatek. Opowiem wam o kilku rzeczach, które uważam za bardzo ważne. Dzisiaj to jest nie tylko ważny dzień, ale dzisiaj jesteśmy tak naprawdę w bardzo ważnym momencie dla naszego kraju, dla naszej Polski. I ja chciałbym, żeby każdy z was, wychodząc tutaj, stąd, miał tego świadomość. Opowiem wam dzisiaj o Polsce. O Polsce, która budowana jest na pracy ludzi. Na waszej pracy. Polska to jest nasz dom. Wspólny dom, który wy budujecie codziennie. Opowiem wam też o pięknym kraju wielkich możliwości. Który nie ma dobrego gospodarza. Chcę wam opowiedzieć o ludziach z ciężkiej pracy. Którzy codziennie budują naszą Polskę. Budują to wszystko, co nas otacza. Jesteście tu? Ludzie, którzy... Pamiętajcie. To wszystko, co jest w Polsce, to jest wasza zasługa. Nie polityków. Nie jakichś tam korporacji. Nie układów. Tylko to jest wasza zasługa. I nigdy nie dajcie sobie odebrać tego, co jest wasze. Tego, co wy zbudowaliście. Tego, co posiadacie. Musimy jak najszybciej odebrać Polskę z rąk złych ludzi. Darmozjadów. Darmozjadów. Oszustów. Wiecie... Oni sobie żyją jak pączki w maśle. A wam każą żyć z dnia na dzień. z dnia na dzień, żebyście nie wiedzieli, co przyniesie jutro. Taki mają plan. Ale pamiętajcie o jednym. Nie możemy w imię naszych ojców, dziadków i naszych dzieci porzucić ziemi, skąd nasz ród. Obronimy się i nikt nie będzie nam mówił, jak mamy żyć i jak mamy pracować. Nikt nie będzie nam tego narzucał. To jest nasz kraj i my będziemy tutaj decydowali. Nie oni. Ludzie, którzy sobą nie potrafią rządzić, bo są podatni na wpływy. Pieniądze, łapówki, granty. Oni mają nami rządzić? Wami? Gdzie wy w pocie czoła każdego dnia budujecie miejsce swojej pracy, zapewniacie życie, dobrobyt swojej rodzinie. I naprawdę? Jakaś pisowska szlachta ma wam rządzić i mówić wam, co jest lepsze, albo co jest gorsze? Wiecie, chcę też mówić o tych wszystkich, których ciężka praca w naszym kraju nie jest szanowana. Nie jest. Plony tej pracy dzisiaj w magazynach niszczą się na oczach naszych dzieci. To jest grzech. To jest coś, co nigdy nie powinno mieć miejsca. Owoce naszej pracy leżą i czekają. Aż zostaną wyrzucone? Opowiem wam o tych, którzy nas codziennie, każdego dnia oszukują. Ale ja mam tutaj dla was jasną deklarację. Dzisiaj zaczyna się toczyć bój o to, jaka Polska będzie. Jaka Polska będzie w przyszłości. I ja wam obiecuję, już nigdy więcej nie damy się oszukać prawu i sprawiedliwości. Nigdy ta szlachta, bo za takich się mają i królowie życia z Nowogrodzkiej nie będą o nas zdecydować. A ja nigdy nie pójdę z nimi w żadne alianse. I to wam tutaj dzisiaj obiecuję. Koniec. Czy my chcemy żyć w bezdusznej Polsce robota bezideowego i bezuczuciowego korporacyjnego tworu Mateusza Morawieckiego? Chcecie żyć w Polsce tego człowieka? Nie. Wręcz przy nami. I dzisiaj widzimy bardzo trudny moment, który jest momentem wręcz zwrotnym w naszym kraju. I widzimy, że to, co działo się do dzisiaj, ta formuła, ona się wyczerpała. To trzeba jasno i głośno powiedzieć. Formuła III RP dzisiaj nie spełnia swojej roli. A Prawo i Sprawiedliwość skupia w sobie wszystkie patologie tych prawie 35 lat po zmianie systemu. Oni dzisiaj zachowują się jak ostatnia ekipa PZPR-u. Chcą uwłaszczyć się na tym, co my zbudowaliśmy i zabrać to dla siebie. Bo widzą, że nadciągnął koniec. Dlatego widząc to, co się działo i to, co się dzieje, ja nie mogę tak patrzeć i mówić moja Polska niech zostanie taka, jak jest. Wasza Polska niech zostanie dla nich. Dlatego tutaj ja chciałbym wam też przedstawić. Chciałbym wam przedstawić Jana Zygmuntowskiego. Janku, zapraszam cię do nas. Na chwilę podejdź. Cieszę się, że jesteś. Teraz powiem kilka słów też do Janka. Za kilkadziesiąt minut on przedstawi nam plan, program, który razem w wielogodzinnych, długich, często też nocnych rozmowach ustalaliśmy. Bo to, co do dzisiaj się działo, to jest koniec i robimy kreskę. I mówimy jasno. Agrounia to nie jest partia korekty. Agrounia to nie jest partia i to nie będzie partia jakiejś małej reformy. Dzisiaj jest potrzebna gruntowna, duża zmiana. Bo widzimy, że to, co było do dzisiaj, to się skończyło. I dzisiaj Prawo i Sprawiedliwość mówi, że oni mają jakiś ul programowy. Tylko nie dodali, że w tym ulu same trutnie. A my, wy, Janek, to ludzie ciężkiej pracy w pocie czoła. Tacy jak nasi ojcowie, dziadkowie, którzy budowali ten kraj. Janku, ja dziękuję, że jesteś. Za chwilę zaproszę cię jeszcze raz. Dzięki. Janek to jest ekonomista młodego pokolenia, który razem z nami wprowadzi głębokie zmiany w Polsce. Jan Zygmuntowski. Tutaj, z tego miejsca w Warszawie zwracam się do wszystkich Polaków. Zwracam się do młodszych, starszych, zwracam się do pracowników, do inteligencji, do pracowników medycznych, do pielęgniarek, do lekarzy, do rolników. Jesteście tu? Zwracam się do budowlańców, nauczycieli, dziennikarzy, transportowców. Zwracam się do wszystkich ludzi dobrej roboty, bo to tacy ludzie budują nasz kraj. I zapamiętajcie jedno. To jest wasz kraj. To jest wasza Polska. Niczyja inna. To jest wasza. I tutaj muszą być stanowione wasze prawa, dobre dla was, a nie dla wspomnianej przeze mnie już wcześniej oligarchii, szlachty, która uwłaszczyła się na majątku narodowym i dzisiaj czerpie z tego zyski. To nie jest Polska polityków, bo dzisiaj najprostsza definicja polityka w Polsce to krótkie słowo. Złodziej. I oni zbudowali tą definicję przez dziesiątki lat, rozkradając nasz kraj, ale też kradnąc nasze marzenia. Niejednemu ukradli młodość, niejednemu ukradli obecność i życie w tym kraju, bo musieli wyjechać za granicę. I ja mam ten obrazek, ja mam ten obrazek przed sobą z filmu 300 mil do nieba. Jak ojciec mówi do syna w 86 roku. Nigdy tu nie wracaj. Nigdy nie wracaj do Polski. A my nigdy nie możemy na to pozwolić. Nigdy. Wy nigdy sobie na to nie pozwólcie. Tutaj w Polsce zaczęła dominować pogarda do ciężkiej pracy. Pogarda do ludzi ciężkiej pracy. Bo przecież ciężkiej pracy jest tu dużo. Ale podobno z roku na rok miało nam się żyć lepiej. A z roku na rok żyje nam się gorzej, trudniej. Ciężko tu cokolwiek przewidzieć. Wiecie, ja to wiem o sobie, ale jestem pełen wiary, że to też wasze zdanie. Że tutaj nie ma i nigdy nie będzie zgody na pogardę dla ludzi ciężkiej pracy. Ja się nie zgadzam na taką Polskę. Bo oni ciągle nas tak poklepują po ramieniu i mówią będzie lepiej. damy radę. A jak jest? Lepiej to chyba tylko dla nich. A dla nas niepewność, nieprzewidywalność miała być stabilność, uczciwość, dobre decyzje, praca dla ludzi. Miało być tutaj Prawo i Sprawiedliwość. A co jest? Możecie możecie sobie sami odpowiedzieć, ale dzisiaj Prawo to jest coś, co kojarzy się każdemu przeciętnemu człowiekowi z tym, że do prawników nie ma dostępu, bo nas na nich nie stać. Prawo jest dla wybranych ustanowione, żeby zgodnie z nim można było kraść. Żeby oni panowie życia z wiejskiej, a głównie z nowogrodzkiej mogli kraść. I nic im za to nie grozi. Prawo. Brawo. Brawo. Brawo. Brawo. Wiecie, to wszystko zamyka się w tym, że musimy uświadomić sobie, że Polska to my, Polska to ja, Polska to ty, a nie oni. Oni poszli do polityki po jedno. Dzisiaj mi natchnął mnie jeden z ludzi, z którym rozmawiałem i powiedział, a wy zastanówcie się, czy tak nie jest. Że oni poszli do polityki po to, żeby stać się silniejszymi, mocniejszymi, żeby mieć. A czy polityka to przypadkiem nie jest to, czemu my powinniśmy swoją siłę przekazywać, dawać, żeby nasza siła budowała silne decyzje, odważne. Oni to totalnie odwrócili. No ale czego się spodziewać? I ja was przestrzegam. Nie dajcie się poklepywać po plecach tym cwaniaczkom z PiSu. Nie dajcie się. I ja mówię to dzisiaj z pełną odpowiedzialnością, że wymawiam im posłuszeństwo. Oni... Oni... Słuchajcie, na oklaski przyjdzie czas. Oni tam sobie klaszczą w tym... W tej hali, która należy do jednej z komercyjnych telewizji, która rzekomo jest obiektywna. I partyjną konwencję robią w budynku telewizyjnym, żeby zrobić ładne zdjęcia podobno. Tylko po to. I wiecie, ja w to nie wierzę. Ja tym politykom totalnie w nic nie wierzę. Bo tylko agrounia żywi i broni. Wiecie, dzisiaj gra idzie o to, czy obronimy Polskę przed... przed zdrajcami. Przed zdrajcami ze stajni Morawieckiego i Kaczyńskiego. Oni sobie wyhodowali tych wszystkich, których puścili w Polskę. kradną, łupią. Nam mówią, że nic nie możemy. Rozumiecie? Wy dla nich to jesteście jakimiś podrostkami, którzy nie mają mieć tu prawa głosu. To już nieważne, jaki ty jesteś, co ty robisz. Masz mieć jedną cechę. Masz nie móc decydować. To jest to, co oni zrobili. Ale to wy pochodzicie od wielkich Polaków, którzy zawsze bronili i żywili Polskę. To wy. Jest źle. Jest bardzo źle. Jest bardzo, bardzo źle. Mamy potężny kryzys gospodarczy. który nadciąga z wielką siłą. I to wcale nie jest tak, że on wziął się znikąd. Że to dzieło przypadku. Albo decyzje jakiegoś ufoludka. Nie. Tutaj jest ogniskowa tych wszystkich błędnych decyzji. Braku przewidywalności. Ludzi, którzy rządzą. To oni nie przewidzieli. A dzisiaj uchwalają ponad naszymi głowami transformację energetyczną, która przeora nasze życie. Europejski zielony ład ustanawiany w taki sposób, jak dzisiaj widzimy, to potężne zagrożenie. Pomocy i ratunku ze strony naszych rządzących w tym temacie nie uświadczymy. Jej po prostu nie będzie. Oni zaczynają tworzyć taką pustą Polskę, która będzie pustą, martwą, skorupą. bez własności, bez ludzi, bez dzieci, bez rodzin, bez gospodarstw, bez żywności, bez naszych sklepów, bez naszych działalności. Przecież dzisiaj każdy, kto prowadzi jakąś działalność gospodarczą, czy ona jest mała, czy duża, jest w Polsce pod warunkiem, że nie jest jakąś korporacją, bo one to są gloryfikowane przez bezdusznego robota z korporacji, jakim jest, Morawiecki. Dziękuję. Ale każdy, kto wprowadzi w Polsce firmę i działalność i gospodarstwo, to jest wrogiem tego systemu. To oni uważają go za wroga, bo on coś ma. A wiecie co? Oni chcą stworzyć Polskę, w której wy nic nie macie, a jedyne, co macie, to kredyt, wypożyczony samochód, zadłużenie, uzależnienie od państwa, tylko to. Wy macie mieć tylko to i nic więcej. I najgorsze jest to, że stracimy to, co my wypracowaliśmy przez 30 lat. Wiecie dlaczego? Bo rząd PiSu do rangi zasady podniósł wszystkie patologie III Rzeczpospolitej. Oni stworzyli tutaj trzeci świat. I to jest synonim tej Polski, którą oni widzą. Te trudnie, co tam w tym ulu się zbiegły. teraz wraz z PiS-em wraca bieda. Wraca bieda i oby tak się nie stało, ale to pod jednym warunkiem, że odsuniemy tych ludzi od władzy. bo oby nie wróciła trauma lat dziewięćdziesiątych. Oby nie wróciła. Ja to pamiętam. Ja wychowywałem się w tych czasach. Pamiętam biedę, kredyty, zbieranie pieniędzy po rodzinie, bo kredyt trzeba spłacić. Pamiętam Leszka Balcerowicza, który w telewizji opowiadał o transformacji ustrojowej, ekonomicznej, gospodarczej. A to była transformacja, która nas popchnęła do biedy na długie lata. Do zadłużenia. Ale dla nich była dobra, bo kto przejął polmosy za kilka złoty, fabryki, PGR-y, kamienice w miastach, miastach, bloki, kto się uwłaszczył na służbie zdrowia, no przecież nie we. Bo by was tu nie było, byście byli teraz... Byście byli teraz w tym dziurawym ulu dla trutni. Nie wiem już na jakiej ulicy oni tam się dzisiaj zebrali, ale... Ale to jest smutne, wiecie? Bo to miała być Polska naszych marzeń. A... A stanęła się... Stała się Polską, do której nie chcą wracać emigranci. Stała się Polską, gdzie... strach iść do sądu. Stała się Polską, gdzie w pracy czasem... albo bardzo często czuć się bezpiecznie. Bo i pracodawca się bezpiecznie nie czuje. Ale chciałbym teraz wam puścić fragment filmu, który jest przygotowany. Film, którego reżyserem był Andrzej Wajda i pokazuje taki minutowy obrazek z roku osiemdziesiątego. Fragment filmu, który pokażę wam, a może o tym za chwilę. Więc prosiłbym teraz, żeby ten film został wyświetlony. 12 lat, a nie raz na wczasach nie byłem, bo nie należą mi się, tylko jadą z biura, a robotnik to jest robotnik, siedź w domu. A kogoś dziecku rajstopy, oś dziewięcioletniej dziewczynce rajstopy kosztują 90-80 złotych, a gdzie tu żyć? A przedszkolę 700, mieszkanie 700, a ile tych tysięcy pierwszego się dostaje? Pewno, że są wyjątki ludzi, którzy mają, proszę pana, dużo tych pieniędzy, dużo mają ludzie pieniędzy, nie? Są, osób zarabiają... I co? Zatoczyła historia koło, czy nie? Trzecie RP i ostatni jej rząd PiSu wyczerpały się. Obecna formuła państwa wyczerpała się, wypaliła się, a PiS skupia w sobie wszystkie te patologie, które nagromadziły się przez ponad 30 lat. ta czaszka PiS-owska już więcej się nie uśmiechnie. Dziękuję. Dzień dobry.