Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Michał Kołodziejczak: Hipokryzja PiS i nowe logo AgrouniaTAK

Michał Kołodziejczak: Hipokryzja PiS i nowe logo AgrouniaTAK

Michał Kołodziejczak przedstawił nowe logo Ruchu Społecznego AgrouniaTAK i zapowiedział start razem z Nową Demokracją w wyborach. W wystąpieniu ostro skrytykował politykę wobec uchodźców, określając ją jako największą hipokryzję Prawa i Sprawiedliwości, oraz wskazał nieporadność rządu w sprawie rynku owoców miękkich.

Prezentacja logo i postaw kampanii


Mówca zaprezentował nowe, jego zdaniem nowoczesne i świeże logo, które ma widnieć na banerach i materiałach kampanijnych. Podkreślił, że ruch stawia na konkret - działania praktyczne zamiast „bełkotu” starych partii i chce budować alternatywę opartą na społecznym zaangażowaniu.

Skład inicjatywy i kandydaci


Kołodziejczak poinformował, że do wspólnego startu idą Agrounia i Nowa Demokracja, i przedstawił część osób zaangażowanych w projekt. W wymienionych nazwiskach są m.in. Marek Materek, Patryk Strauss oraz Karina Kozłowska; zapowiedział też kandydaturę wiceprzewodniczącej Rady Miasta Kielce do Senatu.

Krytyka polityki wobec uchodźców


W wystąpieniu został poruszony temat uchodźców i imigrantów w Polsce — Kołodziejczak zarzucił Prawu i Sprawiedliwości hipokryzję, wskazując na wzrost udziału obcokrajowców z poziomu 0,3% do ponad 5%. Zwrócił uwagę na rozbieżność między retoryką polityków a potrzebami inwestycji, przywołując przykłady inwestycji państwowych i zatrudniania obcokrajowców przy ich realizacji.

Sytuacja na rynku owoców miękkich


Mówca zapowiedział odniesienie się do bieżącej sytuacji na rynku owoców miękkich i skrytykował nieporadność rządu w tej kwestii. Zaznaczył, że Agrounia zna tematy praktyczne i będzie zabiegać o konkretne rozwiązania dla producentów i obywateli.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry. Witamy Państwa wszystkich na konferencji prasowej Ruchu Społecznego AgrouniaTAK. Za mną prezentujemy nasze nowe logo, z którymi idziemy do wyborów. Ruch Społeczny AgrouniaTAK, który ma logo, które będzie widniało za chwilę na banerach, które będzie pokazywane też w wielu naszych relacjach w taki sposób, razem z Markiem Materkiem, który jest tutaj razem ze mną, z ludźmi z Agrouni, z ludźmi z Nowej Demokracji, tak? Idziemy do wyborów. I na tej konferencji, proszę Państwa, przedstawimy Wam trzy tematy. Pierwszy z nich to właśnie logo, o którym teraz mówię. W drugim temacie odniesiemy się do tematów bieżących. Między innymi do tego, co mówi Jarosław Kaczyński, Mateusz Morawiecki i Donald Tusk na temat uchodźców, którzy są w Polsce tak czy inaczej. Oraz powiemy o bieżącej sytuacji na rynku owoców miękkich i tak naprawdę nieporadności naszego rządu. Po rozmowach, które prowadziliśmy przez dłuższy czas razem z prezydentem Starachowic, Markiem Materkiem, możemy dzisiaj pokazać Wam to, co jest między innymi elementem tych rozmów, czyli logo, które już wcześniej wspomniałem i nazwa, która jest, która pokazuje też, że w Polsce jest potrzebny prawdziwy ruch społeczny, ruch ludzi. Nie polityków, nie tych, którzy decydują o naszych sprawach od 35 lat, tylko ruch społeczny, zaangażowanie ludzi, ludzi, którzy będą zmieniać przyszłość i będą działać na konkrecie. Razem tutaj obok logo, które widzicie jest hasło, które jest jednym z haseł kampanii. To jest konkret. Agrounia i Nowa Demokracja tak, znane są z tego, że działają na konkrecie. My zawsze podejmowaliśmy jako ludzie agrouni tematy konkretne, które konkretnie rozwiązywaliśmy. Byliśmy tam, gdzie była potrzeba, gdzie trzeba było komuś pomóc, wstawić się za kimś i szybko rozwiązać dany problem. My zawsze to robiliśmy i idziemy właśnie z konkretami do wyborów. Dlatego będziemy to podkreślać, że dość tego bełkotu starych partii politycznych, które będą mówiły o zmianie, której oni nigdy nie chcą wprowadzić. Im zależy tylko i wyłącznie na małej korekcie. A my mówimy, jasno, nie boimy się zmian, nie boimy się też pokazywać na niecałe 3,5 miesiąca przed wyborami nowego logo, którego jesteśmy bardzo pewni i jesteśmy pewni, że cała Polska je pozna. Nowoczesne, świeże, nawiązujące do wielu elementów i symboli, o czym też możemy mówić. Dlaczego tak, a nie inaczej, bo to logo też nie jest przypadkowe. Ale teraz ja chciałbym oddać głos Markowi Materkowi, prezydentowi Starachowi i wszyscy też liderowi naszego projektu. Dzień dobry, szanowni państwo. W piątek spotykaliśmy się na Placu Zamkowym po to, żeby przedstawić państwu informację o tym, że dwa ugrupowania polityczne, Agrounia i Nowa Demokracja, tak, pójdą razem do zbliżających się wyborów parlamentarnych, odpowiadając na społeczne zapotrzebowanie. Mówiliśmy o tym, że w kolejnych dniach będziemy spotykać się z państwem i już, poniedziałek, spotykamy się po to, żeby zaprezentować logo. Logo, pod którego szyldem pójdziemy do zbliżających się wyborów parlamentarnych. Są z nami wspaniali ludzie. To są społecznicy, to są przedsiębiorcy, to są przedstawiciele samorządu terytorialnego. Jest między innymi Patryk Strauss, wójt gminy Kamienna Góra z Dolnego Śląska, który będzie kandydował do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej. Jest między innymi Karina Kozłowska, która jest działaczką społeczną, przedsiębiorczynią z Mazowsza, która także będzie się ubiegała o mandat posłanki do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej. Jest z nami wiceprzewodnicząca Rady Miasta Kielce, która będzie ubiegała się o mandat senatora w okręgu Kielce w powiat kielecki ziemski. Tych spotkań z Państwem będziemy mieli w kolejnych dniach i tygodniach całkiem sporo. Będziemy za Państwowośrednictwem próbowali dotrzeć do jak największej grupy wyborców po to, żeby powiedzieć, że jest alternatywa dla tych partii politycznych, które od 30 lat kształtują życie publiczne w Polsce. Pójdzie do wyborów jest odpowiedzią na potrzeby wszystkich Polaków. Niezależnie od tego, gdzie mieszkają, czym się zajmują i co robią. Mamy dość tego, co dzieje się w Polsce od 2015 roku. Dzielenie Polski między, a tak naprawdę nie 15, tylko jeszcze dużo wcześniej, bo to już teraz ponad 15 lat rządów popisu, których mamy dość i nie chcemy. Ale nie chcemy też skrajności, które dzisiaj też jasno widzimy w przekazach, bo skrajna prawica chce tak naprawdę zlikwidować państwo i być likwidatorem tego, co lepiej czy gorzej udało się wypracować, w jaki sposób w Polsce przez 35 lat. My mówimy, że chcemy silnego państwa, ale nie państwa, tak jak dzisiaj będzie. I pokazuje to skrajna lewica, które będzie we wszystko ingerować i o wszystkim decydować. Chcemy państwa, które będzie dawało nam bezpieczeństwo, które będzie nam zapewniać służbę zdrowia. Chcemy państwa, które będzie działało na konkrecie i będzie stało po stronie obywateli, dając mu odpowiednią ochronę, ale też i odpowiednie, odpowiednie bezpieczeństwo połączone z wolnością, bo wolność to też jest konkret i o tym będziemy mówić, o tym mówimy w ostatnim czasie. Proszę państwa, ale przechodząc teraz do drugiego tematu po pokazaniu naszego logo, W Polsce od kilku dni mówi się bardzo dużo o uchodźcach, którzy przyjeżdżają, mają przyjeżdżać do Polski i to jest największa hipokryzja Prawa i Sprawiedliwości. Kiedy Prawo i Sprawiedliwość zaczęło rządzić w Polsce ilość uchodźców, imigrantów, to było łącznie 0,3% wszystkich ludzi, którzy mieszkają w Polsce. Dzisiaj to ponad 5%. A Prawo i Sprawiedliwość jednak wykorzystuje emocje i mówi, że nie chce ludzi, którzy będą przyjeżdżali do Polski z zagranicy. To jest najbardziej haniebne zachowanie spośród wszystkich zachowań politycznych w Polsce od bardzo dawna. Czyli mówią jedno, robią drugie. A robią drugie, idąc jeszcze dalej. Dlaczego? Bo inwestycje rządowe, inwestycje spółek Skarbu Państwa, które będą podejmowane w następnym czasie, chociażby budowa mikroreaktorów jądrowych realizowanych przez Orlen. Przez kogo będzie budowana? No, przez obcokrajowców. I będzie budowana przez kogo? Przez tych, którzy przyjadą do Polski z państw muzułmańskich. A z drugiej strony słyszymy, jak Jarosław Kaczyński, Mateusz Morawiecki mówią, że to są ludzie, którzy nie powinni do Polski przyjeżdżać, a sami chcą ich zatrudniać. Ja pamiętam doskonale te słowa Jarosława Kaczyńskiego sprzed ośmiu lat, kiedy mówił, że imigranci, uchodźcy będą w Polsce roznosić zarazę, którzy będą zarażać nas jakimiś chorobami, a z drugiej strony mamy rząd, który chce ułatwić im przyjeżdżanie. Czyli oni bardzo nie chcą, ale jednak robią wszystko, żeby było inaczej. I my nie zgadzamy się z taką hipokryzją. Całkowity zakaz. Dzisiaj widzimy, że jest na rękę tylko i wyłącznie emocjonalnemu, jest na pożytek emocjonalnemu podejściu dla największych partii politycznych. A cała opozycja zaczyna grać tak, zaczyna tańczyć tak, jak PiS im zagra. I zamiast logiki, zamiast zdrowego rozsądku, zamiast odpowiedniego podejścia i pragmatyki dzisiaj widzimy tylko i wyłącznie podejście emocjonalne, działanie na tych najniższych pobudkach emocjonalnych. Ale czy każdy z nas widzi, że na przykład korzystając z Ubera w Warszawie większość kierowców, którzy nas wożą, tych, którzy też są przeciwko imigrantom, to wożą ich właśnie ludzie z Turkmenistanu, z Bangladeszu, z różnych państw też, gdzie dominuje inna kultura, inna religia i jakoś ludzie nie mówią, nie wsiadam do tego Ubera, nie wsiadam do tej taksówki, bo jest ktoś z zagranicy. No i to jest hipokryza, której my chcemy uniknąć. Chcemy budować państwo, które będzie budowało bezpieczeństwo, ale nie będzie budowało izolacji od innych. I jeżeli Jarosław Kaczyński z Mateuszem Morawieckim są tak przeciwko przeciwko przyjeżdżaniu do Polski ludzi z innych państw, odległych nam też kulturowo, to niech zapewnią dzisiaj, że 70 czy 80% pracowników, którzy będą budowali mikroreaktory jądrowe, to będą Polacy, którzy będą dobrze zarabiać, a nie ludzie, dla których budowane są na powierzchni prawie 10 hektarów specjalne miasteczko i przyjadą do nas właśnie też z krajów muzułmańskich, bo z jednej strony ich nie chcą, a z drugiej strony sami ich przywożą i niech te 100 milionów złotych przeznaczam na to, żeby Polacy przy tych inwestycjach mogli dobrze zarabiać, żeby chcieli tam pracować, żeby chcieli tam być i w ten sposób budować też siłę Polski. My nie zgadzamy się z taką emocjonalną narracją, która jest daleka od logiki i daleka od myślę, że też wspólnego patrzenia wszystkich Polaków. Szanowni Państwo, Polacy w ostatnich latach ratowali produkt krewy brutto kilku zachodnich państw, dlatego, że polska emigracja wspierała te państwa i rynki pracy chociażby w Wielkiej Brytanii, w Niemczech czy innych krajach zachodniej Europy. W tej chwili Polska się rozwija. W Polsce widzimy bardzo dużo inwestycji. Polski rynek pracy wymaga wsparcia ze strony także osób, które przyjeżdżają do nas z zagranicy. I w sposób nikczemny w tej chwili najważniejsi przedstawiciele polskiej klasy politycznej próbują uderzać w imigrantów, którzy każdego dnia obsługują nas w sklepach, w restauracjach, w barach, w taksówkach. To jest coś, z czym się po prostu nie zgadzamy. Uważamy, że Polska zasługuje na prawdziwą, przemyślaną, dobrą politykę imigracyjną, która będzie włączała kolejne grupy osób, szczególnie zza wschodniej granicy, w to, żeby żyli, pracowali w przyszłości w Polsce. Dlatego, że jak Polacy pomogli w rozwoju PKB innych państw zachodnich, tak w tej chwili możemy posiłkować się chociażby osobami zza wschodniej granicy do tego, żeby pomogli nam budować polski produkt krajowy brutto. Tutaj nawiązujemy do kolejnego tematu, który jest bardzo ważny. Politycy mówią właśnie w ten sposób, że będą budowali suwerenność, wolność Polaków i bezpieczeństwo, właśnie oddzielając nas od innych. Ale powiedzcie mi, jak możemy dzisiaj czuć się suwerenni i wolni? Czy to jest ciągle takie słowo, którego znamy, definicje sprzed lat? Czy to jest dla polityków puste słowo? Używałem go jako młota do dzielenia Polaków i swoich działań politycznych? Czy faktycznie? Dzisiaj mówiąc o suwerenności żywnościowej, ktokolwiek myśli o tym, co dzieje się na Lubelszczyźnie u producentów malin, którzy zamykają swoje plantacje, którzy mówią, że nie będą więcej przy tym pracować, bo się nie opłaca, bo politycy tylko mówią o suwerenności, a z drugiej strony pozwalają na przywożenie towarów z Ukrainy bez cła, bez kontroli, bez zachowania standardów, niszcząc naszą suwerenność żywnościową, która nie jest pustym frazesem, która nie jest pustym słowem, bo dla nas, dla zwykłych ludzi takie bezpieczeństwo to też bezpieczeństwo, że ten produkt będziemy mieli za rok, za dwa na naszym stole, będzie on dawał też bezpieczeństwo i suwerenność dla tych, którzy go produkują i kupują. A co dzisiaj się dzieje, proszę Państwa? Dzisiaj kilogram malin u producentów kosztuje 3-4 złote, w sklepie maliny kosztują za kilogram nawet 50 złotych, gdzie ginie cały zarobek, gdzie tutaj mowa o suwerenności, o bezpieczeństwie, o uczciwości. Cały ten zarobek zabierany jest przez korporacje, które zdominowały handel w Polsce. Cały ten zarobek zabierany jest przez pośredników, którzy wykorzystują słabe państwo, które nie dba o bezpieczeństwo tych rodzin, które się tym zajmują. Dlatego dzisiaj na godzinę 17 wybieramy się razem z Markiem Materkiem do Opola Lubelskiego, gdzie ludzie o 17 zbierają się na ulicy Przemysłowej w Opolu Lubelskim, żeby zamanifestować, zaprotestować swoją bezradność wobec tego, co dzieje się teraz w Polsce, bo to jest zaprzeczenie temu, o czym mówią dzisiaj politycy, że będą budowali dobrobyt, będą budowali dobre życie rodzin. Nie. Ludzie, którzy tracą to, nad czym pracowali przez dziesiątki lat, nie czują się ani wolni, ani bezpieczni, ani suwerenni, ani szczęśliwi. I to jest polityka. Ja będę przekonywał, te najprostsze problemy zwykłych ludzi, nas, Polaków, to jest właśnie polityka i zadanie dla tych, którzy zajmują się dzisiaj jeżdżeniem po Polsce i opowiadaniem, jak ma być dobrze w następnych latach. To trzeba jechać tam, rozwiązać problem, zobaczyć, dlaczego w Warszawie pieniądze są wysysane z lokalnych rynków, przez zagraniczne korporacje, wywożone za granicę, a Polacy nie mogą na produkcie, który sprzedawany jest przez te korporacje, normalnie zarobić. To jest skandal i to jest pokazanie bezradności polityków, którzy dzisiaj rządzą i godzą się na to, żeby pieniądze były wyciągane z naszych kieszeni. Ja osobiście mam dość takiej polityki, która robiona jest w Polsce od 35 lat, gdzie mówi się właśnie o bezpieczeństwie, mówi się o przewidywalności, mówi się o dobrobycie, a z drugiej strony nie ma działań, które szłyby w tym kierunku. I oby to nie było tak, że to jest ostatni rok, kiedy mówimy o tym, że Lubelszczyzna to jest stolica produkcji polskich owoców miękkich, gdzie ludzie nad tym zarabiają i pracują, bo za rok może być tak, że będziemy zdani na maliny, które kupimy od ukraińskich oligarchów, z laty fundiów, które są na Ukrainie, które zainwestowały w korporacje z całego świata, a my zostaniemy z niczym i z kraju, który był bezpieczny żywieniowo, teraz będzie po prostu żywieniowym importerem. Dlatego to jest temat, którym będziemy zajmowali się jeszcze dzisiaj. Spotkamy się z producentami malin, spotkamy się z właścicielami chłodni, mroźni, skupów, pośredników, żeby zobaczyć, gdzie jest problem, gdzie te pieniądze giną i jak można ten problem rozwiązać. Bo my będziemy działać na konkrecie i będziemy zajmować się sprawami i już teraz to robimy. Konkretnymi. Straszamy do pytania. Proszę Państwa, w sobotę działaczka agrouni z Pomorza Ewelina Wiśniewska poszła na spotkanie w Kościerzynie z premierem Mateuszem Morawieckim. Poszła zadać mu pytanie, dlaczego nie chce spotkać się od dłuższego czasu ze mną, z Michałem Kołodziejczakiem i dlaczego nie chce rozwiązywać problemów, które trafią polską produkcję żywności. Premier nie odpowiedział, nie dopuścił na zadanie pytania na otwartym spotkaniu, ale później zaprosił, jak to sam powiedział, Eweliny Wiśniewską do pokoiku na rozmowę. I pierwsza propozycja, którą złożył premier Morawiecki była iście polityczna. Bo powiedział, potrzebujemy w Prawie i Sprawiedliwości takich ludzi jak pani. Jak pani Zagrouni. My takich ludzi chcemy mieć u siebie. To była propozycja, dołączenia do obozu Zjednoczonej Prawicy, człowieka, który tworzy agrounię, a nie chęć rozwiązania problemu i spojrzenia na problemy dnia codziennego w normalny sposób. Właśnie w taki sposób budowana jest w Polsce polityka przez Zjednoczoną Prawicę. Kupowanie ludzi poprzez obiecywanie im stanowisk, miejsc na listach, dla mnie to jest nie tylko niesmartne, ale to jest politycznie niemoralne. To jest nieakceptowalne przez nas. Ja takiej polityki nie chcę. Bo premier nie chciał, nie zgodził się też na spotkanie ze mną, bo powiedział, że to jest polityka. A on nie będzie się spotykał z liderami innych partii politycznych, z Kołodziejczakiem, czystuskiem, co padło na spotkaniu właśnie z Müllerem i z Chorałą, którzy byli na spotkaniu. Czyli tutaj jasno widzimy. Oni chcą używać swoich wpływów, swoich stanowisk tylko i wyłącznie do tego, żeby przeciągać ludzi do siebie, a nie rozwiązywać nasze problemy. W ten sposób chcą uciszać ludzi. Mało tego, mówiąc, że będzie osoba miała możliwość zadania pytania na spotkaniu otwartym z Morawieckim, a później nagły koniec spotkania i pytanie można zadać. Ale bez kamer, bez ludzi, bez nikogo, kto zobaczy, jak trafnym pytaniem można zagiąć Morawieckiego i pokazać, że ich polityka jest po prostu pustą wydmuszką, która nie ma w sobie nic. Kompletnie nic. Dziękujemy. Dziękujemy bardzo. Dziękujemy i też zapraszamy na... Pokażemy teraz to, bo... Tak.