Michał Kołodziejczak: Brak dialogu ministra i groźba zalewu zbożem
Michał Kołodziejczak mówił przy Ministerstwie Rolnictwa o kryzysie w rolnictwie, braku dialogu z ministrem i ryzyku spadku cen skupu. Zapowiedział kontynuację protestu Targ Wkurzonych i zażądał konkretnych rozwiązań gospodarczych.
Mówca poinformował, że to już siódmy dzień akcji przed ministerstwem, gdzie rolnicy sprzedają owoce po uczciwych cenach. Podkreślił, że minister nie odpowiedział na prośby o spotkanie i „mit” chęci rozmowy upadł.
Kołodziejczak ostrzegał, że zamknięcie portów czarnomorskich spowoduje napływ ukraińskiego zboża na polski rynek, co obniży ceny skupu i może zachwiać krajową produkcją zbóż. W jego ocenie rząd nie przygotował się na ten scenariusz.
Wysoki upał i opóźnione reakcje administracji wpłynęły na rynek owoców miękkich. Rolnicy zgłaszają gwałtowne spadki cen – czerwona porzeczka po około 40 groszy, cena czarnej spadła z ok. 2 zł do około 1 zł – a część plonów pozostanie na krzakach. Według mówcy w 30 minut sprzedano 100 kg malin, co ma pokazywać popyt na polską żywność.
Kołodziejczak domagał się podatku od nadmiarowych zysków firm skupujących plony oraz przywrócenia ceł na granicy Polski, Unii Europejskiej z Ukrainą. Skrytykował też praktyki polityczne, wskazując na wykorzystywanie rolników do rozgrywek partyjnych i apelował, by nie ufać „ustawkom” kosztem producentów.
Najważniejsze ustalenia
Mówca poinformował, że to już siódmy dzień akcji przed ministerstwem, gdzie rolnicy sprzedają owoce po uczciwych cenach. Podkreślił, że minister nie odpowiedział na prośby o spotkanie i „mit” chęci rozmowy upadł.
Ryzyko dla rynku zbóż
Kołodziejczak ostrzegał, że zamknięcie portów czarnomorskich spowoduje napływ ukraińskiego zboża na polski rynek, co obniży ceny skupu i może zachwiać krajową produkcją zbóż. W jego ocenie rząd nie przygotował się na ten scenariusz.
Sytuacja zbiorów owoców i zmiany cen
Wysoki upał i opóźnione reakcje administracji wpłynęły na rynek owoców miękkich. Rolnicy zgłaszają gwałtowne spadki cen – czerwona porzeczka po około 40 groszy, cena czarnej spadła z ok. 2 zł do około 1 zł – a część plonów pozostanie na krzakach. Według mówcy w 30 minut sprzedano 100 kg malin, co ma pokazywać popyt na polską żywność.
Postulaty i polityczna krytyka
Kołodziejczak domagał się podatku od nadmiarowych zysków firm skupujących plony oraz przywrócenia ceł na granicy Polski, Unii Europejskiej z Ukrainą. Skrytykował też praktyki polityczne, wskazując na wykorzystywanie rolników do rozgrywek partyjnych i apelował, by nie ufać „ustawkom” kosztem producentów.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Michał Kołodziejczak: Taka kampania. Rolnicze odwiedziny.
Michał Kołodziejczak apeluje o jedność i stabilność dla młodych
Michał Kołodziejczak: Zgniecione wiaderko - symbol rządów
Michał Kołodziejczak o cenach żywności i krytyce rządu
Michał Kołodziejczak: Minister bezradny wobec importu zboża
Michał Kołodziejczak: Apel o jedność i obronę rolników
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki: O inwestycjach lokalnych i współpracy z samorządami
Koalicja Obywatelska
Koalicja Obywatelska: Apel o pilnowanie wyborów w Przemyślu
Lewica
Lewica żąda dymisji komendanta policji po skandalu w Krakowie
Koalicja Obywatelska
Koalicja Obywatelska apeluje o pilnowanie wyborów w Lesku
Lewica
Agnieszka Biedowska krytykuje nalot policji w krakowskim szpitalu
Konfederacja
Konfederacja: Zarzuty o dominację flagi Ukrainy w Sejmie
Transkrypcja
7 dzień stoimy pod Ministerstwem Rolnictwa na Targu Wkurzonych i mówimy o bardzo trudnej sytuacji w rolnictwie. Dokładnie tydzień temu w środę rozpoczęliśmy tutaj sprzedaż owoców po normalnych, uczciwych cenach. Wczoraj byliście Państwo świadkiem tego, że w trakcie konferencji prasowej zadzwoniłem do ministra rolnictwa z prośbą o spotkanie. Minister nie odpowiadał na inne apele, więc zrobiliśmy to w tak bezpośredni sposób. I upadł mit tego, że minister chce rozmawiać. Nie chce rozmawiać. Do dzisiaj nie mamy żadnej odpowiedzi, do dzisiaj nie mamy nawiązanego kontaktu z Ministerstwem Rolnictwa mimo zapewnień, że takie chęci będą. To pokazuje też te 100 dni ministra rolnictwa Telusa, który odcina się tak naprawdę od prawdziwego głosu polskiej wsi i chęci rozwiązania naszych problemów. Dzisiaj widzimy też już na horyzoncie problemy, które zaczynają dotykać tych, którzy rozpoczynają żniwa. Bardzo dużo skupów i ogranicza i wstrzymuje skup pszenicy, żyta, jęczmienia, tym samym opuszczając ceny. I tutaj widzimy, że polski rząd w ogóle nie przygotował się na to, co zrobił Władimir Putin. Jeżeli wczoraj Robert Telus powiedział, że został zaskoczony zamknięciem portów czarnomorskich, no to dzisiaj widzimy też jasno i mocno, że nikt nie powinien być tym zaskoczony. Każdy powinien brać to tak naprawdę za pewnik, że Putin użyje swojego ostatniego narzędzia i zamknięcia portów czarnomorskich i tym samym spowoduje, że zboże z Ukrainy trafi do Polski. Bo tutaj nie czarujmy się, ono nie trafi nigdzie indziej. Ono trafi do Polski, a później może dopiero z Polski częściowo trafić gdzieś dalej, zalewając nasz rynek. To może przyczynić do obniżki, potężnej obniżki cen skupu dla polskich rolników, ale też, co najgorsza, do zachwiania rynku produkcji żywności czy produkcji zbóż w naszym kraju. To, co stało się też przez dwa tygodnie w trakcie zbioru owoców miękkich, to pokazuje, że rząd gasi problemy dopiero wtedy, jak one już bardzo mocno wybuchną. I dzisiaj słyszymy od producentów malin, że kiedy już te główne owoce zostały zebrane, główny plon został zebrany, a upał też zaczyna doskwierać plantacją. Dopiero zaczyna się na rynku dziać jakikolwiek ruch i cokolwiek zmieniać, ale to dzieje się w momencie, kiedy już tak naprawdę główny plon został zebrany. I nie ma na to wpływu te decyzje ministerstwa, decyzje ministra Telusa, ale też tutaj ja oddaję głos Krzysztofowi Chmielowi, który powie dokładnie jak wygląda sytuacja. Sytuacja wygląda tak, że wczoraj ceny na skupach 50 groszy do góry. Tylko szkoda, że tak późno. Przeciągają nas w czasie, kiedy nasz główny plon został zebrany. Upały, klimat nie sprzyja nam, więc tydzień myślę, dobry tydzień i skończy się malina. Porzeczka zostaje na krzakach, 40 groszy za czerwoną porzeczkę. Nikt tego nie będzie kombajnował. Czarna wystartowała około 2 złotych, już jest złotówkę. Też zostanie na krzakach, więc to co dzieje się w naszym kraju i co robi nasz rząd, to jest skandaliczne. Stoimy tutaj 7 dzień i będziemy stać do skutku, aż pan minister będzie się z nami liczył i porozmawia z nami o naszych problemach. Bo na razie jesteśmy pozostawieni sami sobie, nie wiemy co mamy dalej robić. Więc będziemy tu przyjeżdżać i będziemy tu sprzedawać polską żywność, bo jak widzimy jest duże zainteresowanie. W 30 minut sprzedaliśmy 100 kg malin. Chcą polską żywność Polacy, a przyjeżdża z zagranicy. Malina, inne towary. Dziękujemy. Dzisiaj usłyszeliśmy, że rolnicy, którzy tu przyjechali wspierani przez Konfederację spotkają się dzisiaj z ministrem. Trzeosobowa delegacja. Wy, rozumiem, tego spotkania dalej nie macie. Proszę pani, ja mogę się tylko uśmiechnąć i tutaj oczywiście ludzie, którzy już planują jak wspólnie dogadać się po wyborach. No dzisiaj już zaczną te rozmowy, jak zacząć rozgrywać polską wieść naszych wyborców. Ja mogę się uśmiechnąć i powiedzieć, że dla mnie to jest kpina i plucie w twarz normalnym prawdziwym rolnikom. I już partyjne rozgrywki, robienie polityki na rolnikach bierze górę. I każdy, kto uwierzy w to, że dzisiaj te rozmowy to są jakieś wiążące, prawdziwe, mające na celu rozwiązać problem. No to znaczy, że nie rozumie tego jak Telus, PiS i właśnie ludzie, którzy chcą też pokazać, że rzekomo reprezentują, zaczynają tą wieś rozgrywać. I dla mnie nie ma zudzeń. Ja to widzę i ostrzegam też wszystkich rolników w Polsce. Nie dajcie się wyprowadzić pryszczatym chłopcom od Balcerowicza. Nie dajcie się wyprowadzić, bo zostaniecie w polu i wam wróci to, co było w latach dziewięćdziesiątych. Bieda, bo dziś mówimy jasno, nie mniej regulacji, tylko więcej regulacji dla tych, którzy przejęli nasz rynek. Tutaj żadne opowiadanie farmazonów o zmianach nic nie zrobi. Trzeba jak najszybciej wprowadzić to, o czym my mówimy. Podatek od nadmiarowych zysków dla firm, które zbijają dzisiaj kasę na ciężkiej pracy polskich rolników i pracowników. Dzisiaj mówimy, jak najszybciej powinno zostać przywrócone cło na granicy Polski, Unii Europejskiej z Ukrainą. Mówimy o konkretnych rozwiązaniach, które powinny zostać wprowadzone. Ale nie damy się nabierać na to, że dzisiaj tam w Ministerstwie Rolnictwa jakiś dialog z ludźmi, którzy chcą oszukać będzie trwał. Tutaj powinien być dialog. Ja się pytam ministra Tyrusa, czy to jest właśnie ta normalna rozmowa? Czyli Konfederacja nie jest żadną alternatywą dla PiSu? Proszę pana, dla mnie marną kontynuacją. Mam jeszcze takie pytanie, czy jedynym problemem polskich rolników są rządy Prawa i Sprawiedliwości? Czy jak państwo, jak agro-Unia ocenia politykę Unii Europejskiej i te wszystkie pomysły otwierania rynku na żywność z Ameryki Łacińskiej, z Nowej Zelandii, ograniczania nawozu i tego typu podobnych pomysłów? Proszę pana, problemem... Panowie, jeszcze chwila. Proszę pana, problemem polskich rolników i w ogóle polskiego społeczeństwa jest to, że dzisiaj politycy jak pijawki dosadzają się do nich i po prostu żerują na zwykłej naiwności naszego społeczeństwa. To jest problem, że Polacy dają się nabierać na te wszystkie ustawki partyjne, które są. Problem jest taki, że dzisiaj nikt nie reprezentuje tych ciężko pracujących Polaków i nie tylko na polskiej wsi. To jest problem. Bo dzisiaj rolnictwo tylko jak ilustracja obrazuje to, co dzieje się w całym naszym kraju. Tak naprawdę politycy zblatowani z dużym kapitałem, z dużym biznesem robią na nas wszystkich biznes, a my już tracimy zudzenia, że może być w Polsce normalnie. Niech pan mi pokaże jednego normalnego 25-latka, 30-latka, który myśli, że ciężką pracą się w tym kraju dorobi. Nie, każdy z nas myśli, że będziemy mieć na plecach 30-letni kredyt za mieszkanie, może jakiś używany samochód, pewnie też kupiony na jakiś kredyt i tracimy zudzenia o tym, że do czegoś po prostu dojdziemy. Nasza praca będzie tylko i wyłącznie oddawana komuś innemu, kto przejął nasz kraj, nasze marzenia. I ja też apeluję, żeby dziś zobaczyć, co robi minister Telus, bo to jest idealny obraz tego, co za chwilę będzie po wyborach. Czy Agrounia zaproponuje wyborcom w wyborach jakąś alternatywę dla tego układu? Proszę pana, dzisiaj pokazujemy, że ta formuła III Rzeczpospolitej się wyczerpała. Dzisiaj potrzebne są głębokie zmiany, a nie mała korekta. I my oczywiście będziemy to wszystko pokazywać, ciągle to pokazujemy, że dziś główną winę za to, co dzieje się w Polsce właśnie ponoszą politycy, którzy pozostawili nas, ludzi ciężkiej pracy samych, którzy nie stali się wrażliwi na to, co dzieje się w polskim społeczeństwie. Dzisiaj kolejna firma, która nie wypłaciła kilkuset rolnikom należności za pszenicę, za kukurydzę. I czy winna jest firma? Nie, winni są politycy, którzy pozwalają właśnie w taki sposób nas oszukiwać. To my mówimy o wprowadzeniu funduszu stabilizacyjnego, który powinien tą sytuację rozwiązać. Mówimy, że chcemy dać na tacy konkretne rozwiązania. Ale rząd woli rozmawiać i robić takie ustawki, które tutaj za naszymi plecami, za plecami normalnych ludzi będą robione i będą realizowane. odbrano Polakom wiarę w to, że może być inaczej. Dziękujemy. Dziękujemy. Dobra. Dzień dobry.