Michał Kołodziejczak o wolności i kryzysie na wsi
Michał Kołodziejczak w Olsztynie mówił o wolności i bezpieczeństwie, krytykując sytuację rolników i rosnące ceny żywności. Wezwał do obrony praw mieszkańców wsi, skrytykował politykę rządu i działania mediów publicznych.
Mówił, że miasto i Polska należą do ludzi, a nie do polityków. Przytoczył rozmowę z młodym rolnikiem, który mimo wykształcenia nie jest w stanie wyjść na zero - ma pełne magazyny pszenicy, podczas gdy chleb w sklepie jest o 25% droższy, a pszenica tańsza o 50%.
Zwrócił uwagę na słabą komunikację publiczną na wsi - do sklepu bywa 10 km, transport często nie funkcjonuje - co wypędza młodych do miast i pustoszy wsie. Ostrzegał przed przejmowaniem produkcji przez potężne firmy i konsekwencjami dla cen żywności w miastach. Wspomniał też, że otwarcie granic na import zniszczyło normalną konkurencję.
Odwołał się do apelu o udział młodych w życiu publicznym i przywołał wystąpienie Rafała Trzaskowskiego w tym kontekście. Skrytykował media publiczne za ataki na siebie i deklarował, że przetrwa ten nacisk razem z ludźmi z agronii, budując jedność ponad podziałami.
Zaapelował o „posprzątanie” Polski ze śmieci przywiezionych z zagranicy i o pilne działania po objęciu władzy. Wskazał na potrzebę sięgnięcia po środki z Krajowego Planu Odbudowy oraz traktowanie pierwszych 100 dni jako priorytetu do realizacji tych zadań.
Najważniejsze tezy wypowiedzi
Mówił, że miasto i Polska należą do ludzi, a nie do polityków. Przytoczył rozmowę z młodym rolnikiem, który mimo wykształcenia nie jest w stanie wyjść na zero - ma pełne magazyny pszenicy, podczas gdy chleb w sklepie jest o 25% droższy, a pszenica tańsza o 50%.
Problemy logistyczne i demograficzne na wsi
Zwrócił uwagę na słabą komunikację publiczną na wsi - do sklepu bywa 10 km, transport często nie funkcjonuje - co wypędza młodych do miast i pustoszy wsie. Ostrzegał przed przejmowaniem produkcji przez potężne firmy i konsekwencjami dla cen żywności w miastach. Wspomniał też, że otwarcie granic na import zniszczyło normalną konkurencję.
Media, młodzi i mobilizacja polityczna
Odwołał się do apelu o udział młodych w życiu publicznym i przywołał wystąpienie Rafała Trzaskowskiego w tym kontekście. Skrytykował media publiczne za ataki na siebie i deklarował, że przetrwa ten nacisk razem z ludźmi z agronii, budując jedność ponad podziałami.
Postulaty i propozycje działań
Zaapelował o „posprzątanie” Polski ze śmieci przywiezionych z zagranicy i o pilne działania po objęciu władzy. Wskazał na potrzebę sięgnięcia po środki z Krajowego Planu Odbudowy oraz traktowanie pierwszych 100 dni jako priorytetu do realizacji tych zadań.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Michał Kołodziejczak: Zachowanie ministra krok po kroku [całość z dwóch kamer]
Michał Kołodziejczak: Rynek żywności w Polsce się załamał
Michał Kołodziejczak: Nie zwalniamy tempa - zaprasza do Gdańska
Michał Kołodziejczak: Baner w Turku to marnotrawstwo
Michał Kołodziejczak: Rozwalone rynki i pomoc dla rolników
Michał Kołodziejczak ostrzega: niemiecki schab i fasolka z Senegalu
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Lewica
Lewica: Apel o 20% podwyżki dla nauczycieli
PiS
PiS: Krytykuje opozycję i broni referendum w sprawie migracji
PiS
PiS: Ostrzeżenie po brutalnym gwałcie Polaka w Monachium
Koalicja Obywatelska
Koalicja Obywatelska żąda 112 nowych komisji wyborczych
Rafał Trzaskowski
Rafał Trzaskowski o psychiatrii dziecięcej i wynagrodzeniach
Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki: Bezpieczny budżet w trudnych czasach
Transkrypcja
Dzień dobry, dobrze was widzieć, dobrze, że jesteście. Ja na samym początku chcę wam pogratulować tego pięknego miasta i powiedzieć wam jedną rzecz, która jest bardzo ważna dzisiaj, kiedy prezydent Warszawy mówi wam tutaj o wolności, o bezpieczeństwie, to miasto jest wasze, to wy je zbudowaliście swoją ciężką, codzienną pracą i nigdy, nigdy nie dajcie sobie wmówić, że to miasto jest czyjeś albo, że Polska jest własnością rządu, ona jest waszą własnością i to na zawsze zapalicamy. Ja dzisiaj byłem w jednej z tutaj spod olsztyńskich wiosen w gospodarstwie u młodego rolnika, który za miesiąc ma wesele. Więc wszystkiego dobrego już dla pana młodego, od nas wszystkich. Brawo! I dla pani młodej, której nie było, ale... Będzie! Będzie! Ale ten młody człowiek powiedział jedną zasadniczą rzecz i po kolei. Skończył szkołę średnią, technikum, poszedł na studia, skończył studia wyższe. Jest wykształconym rolnikiem, został na wsi i mówi tak, codziennie modlę się o to, żeby wyjść na zero, żeby nie dokładać do prowadzenia gospodarstwa. I tutaj rodzi się pytanie, czy taki człowiek może czuć się wolny i bezpieczny? To jest jedno zasadnicze zaprzeczenie tego, co dzisiaj dzieje się w Polsce. Bo on się nie czuje ani wolny, ani bezpieczny. Jest zniewolony strachem, bezradnością rządu, jest zniewolony potęgą firm, którego wyzyskują, które nie boją się polityków, którzy dzisiaj rządzą naszym krajem. Kompletnie. Mówi tak. Ma pełne magazyny pszenicy. Chleb w sklepie jest 25% droższy niż w tamtym roku. Pszenica jest tańsza o 50%. Rozumiecie to? Nie. Ja też tego nie rozumiem. Zarabiają wszyscy, tylko nie on. I ta wieś staje się pusta z młodych ludzi, którzy wyjeżdżają, opuszczają ją. On powiedział tak. Poszedł na studia, bo chciał mieć bezpieczne i spokojne życie i chciał na wsi normalnie żyć. Ale to nie jest tylko problem polskiej wsi. To jest też problem polskich miast. Bo Polska wieś jest dzisiaj gwarantem bezpieczeństwa nie tylko żywnościowego. Nie tylko. Bo co ci młodzi ludzie mają wszyscy przyjechać do miasta i tutaj zasilić te piękne miasta. Ale wioski też są piękne pod Olsztynem. I tutaj też muszą żyć ludzie. Ale jak tam żyć, kiedy on mówi, on jest młody, ale jak może czuć się wolna jego matka i ojciec. Kiedy transport publiczny na polskich wioskach już kompletnie nie funkcjonuje. Do sklepu jest 10 kilometrów, żeby iść po herbatę albo po cokolwiek jak zabraknie dom. To jest jeden wielki step i za chwilę to będzie jedna wielka własność potężnej jakiejś firmy, która to przejmie. A później narzuci Wam bardzo wysokie ceny za żywność tu w miastach. Bo dzisiaj FIS zabił normalną konkurencję. Otworzył granice na przywóz żywności. A młodzi ludzie się po prostu boją. Bo to co nas zabija na polskiej wsi to niepewność. I zobaczcie. Rafał Trzaskowski mówił tutaj o młodych ludziach, którzy powinni się angażować w życie polityczne. Widzieliście co robią ze mną media publiczne od tygodnia? Ja to przetrwam i ja przekoruję drogę dla innych. Mnie i ludzi agronii nie położą. I będziemy razem. Staw się czarny sen. Coś czego oni nie chcieli nigdy. Czyli ludzie, którzy się różnią w jakiś sposób. Ale chcą silnej Polski. Bezpiecznej. Takiej żeby ludzie tutaj się czuli wolni. Ale jeszcze o młodych ludziach. Którzy też na polskiej wsi. Jak mają czuć się wolni. Kiedy tak jak ja. Chcąc skończyć liceum. Miałem jeden autobus, który dowoził mnie do niego 20 kilometrów. I nieważne czy to było, czy lekcje się zaczynały o 8 czy o 11. Trzeba było wyjechać o 7.05 z wioski. I koczować w mieście powiatowym. Wiecie jak je się czułem? Wiecie? Jak kułacz, któremu nic się nie należy od tego państwa. A państwo jest od tego, żeby o nas dbało. Żeby dawało nam też tą świadomość. Że ono jest nasze, a nie polityków, którzy sobie je zawłaszczyli. Brawo. Brawo. Brawo. Brawo. Brawo. Brawo. Brawo. Wojność, która musi być wpisana też w nasz charakter. Musimy razem o tą wolność zawalczyć. Razem. Brawo. Brawo. Inaczej. Inaczej jej nie będzie. Ja sobie nie wyobrażam trzeciej kadencji PiSu. My też nie jesteśmy. I tego, że Polski nie posprzątamy ze śmieci, które oni tutaj przywieźli przez te ostatnie. A ja wam gwarantuję, że to musi być nasze pierwsze wyzwanie na te 100 dni. Polskę trzeba posprzątać z wszystkich śmieci, które oni tu zwieźli z całej Europy. I trzeba sięgnąć po te środki z Krajowego Planu Odbudowy, żeby między innymi na to je wykorzystać. Ale oni zrobili z nas śmietnisko nie tylko z tych rzeczy. Ale to jest ich śmietnisko nienawiści, które w nas tutaj wbili. Nienawiść jednego w drugich i nastawianie nas przeciwko sobie