Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Michał Kołodziejczak: Kontrola granicy w Dorohusku

Michał Kołodziejczak: Kontrola granicy w Dorohusku

Michał Kołodziejczak relacjonuje poranne kontrole na przejściach granicznych w Dorohusku i Hrubieszowie i przedstawia pierwsze wnioski dotyczące tranzytu towarów. Domaga się zaostrzenia kontroli przywozu m.in. cukru, oleju i zbóż oraz zapowiada przedłożenie wniosków premierowi.

Najważniejsze obserwacje


- Znaczna część towarów deklarowana jest jako tranzyt na Litwę, Łotwę lub Estonię, ale istnieje podejrzenie, że produkty takie jak rzepak, pszenica czy otręby wjeżdżają chwilowo na te kraje i następnie wracają do Polski.

Przebieg kontroli


- Kontrola w Dorohusku rozpoczęła się o 4 rano; w Hrubieszowie otwierano wagony z cukrem. Prelegent podkreśla, że dokumenty i faktury wskazują na bardzo niskie ceny, co budzi jego wątpliwości.

Problemy z kontrolami sanitarnymi i weterynaryjnymi


- Zauważa, że cukier spożywczy nie jest badany przez sanepid zgodnie z wytycznymi sprzed ponad 10 lat; wskazuje także na zbyt małą liczbę urzędników i kontrolerów weterynaryjnych przy sprawdzaniu oleju i innych produktów.

Wnioski i zapowiedzi


- Zapowiada, że będzie składał wnioski do premiera o wprowadzenie ograniczeń przywozu oraz nowych procedur kontrolnych, by zwiększyć szczelność granicy i ochronić rolników oraz gospodarkę. Deklaruje osobiste zaangażowanie w te działania.

Krytyka organizacji służb


- Stwierdza, że służby często są zdezorientowane, przerzucają między sobą odpowiedzialność, a brak wypracowanych automatyzmów po poprzednim rządzie utrudnia skuteczne działania kontrolne.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzisiaj o 4 rano rozpocząłem kontrolę na przejściu granicznym w Dorochusku. Przejście graniczne Polski z Ukrainą. Jestem już po pierwszej kontroli dokumentów, które wskazują na to, jakie towary wjeżdżają przez to przejście graniczne tranzytem do Polski. I mam już pierwsze wnioski. Bardzo dużo towarów, które wjeżdżają do Polski i rzekomo jadą na Litwę, czy na Łotwę, bądź Estonię. Istnieje moje bardzo duże prawdopodobieństwo, że takie towary typu rzepak, czy pszenica, bądź jakieś otręby, bądź podobne produkty jadą właśnie na Litwę na chwilę i później wracają do Polski. Tutaj dokładnie widać ile tych produktów jest. I dla mnie to są też pierwsze wnioski, w jaki sposób skontrolować te samochody, które mogą tam jechać i wrócić. Trzeba całkowicie wyeliminować takie podejrzenie. Wczoraj przez większość dnia prowadziłem kontrolę w Chrubieszowie. Tam też pierwsze wnioski. Otworzyliśmy wagony z cukrem, które wjeżdżają do Polski. I moje dzisiaj zdanie na ten temat też jest konkretne, które przedstawię premierowi Donaldowi Tuskowi w następnych dniach, co zrobić z cukrem, który wjeżdża do Polski, żeby maksymalnie ograniczyć przyjazd tego cukru. Widziałem faktury, ceny faktycznie są bardzo niskie, co mnie głęboko zastanawia. Zastanawia mnie też, dlaczego cukier spożywczy, który wjeżdża do Polski nie jest badany przez sanepid. To są wytyczne sprzed ponad 10 lat, które mówią o tym, że cukru sanepid, cukru spożywczego nie bada. Kolejne wnioski to też olej, który wjeżdża do Polski. To też wnioski z kontroli wczorajszej. Wjeżdża olej spożywczy i jest zbyt mała liczba urzędników, które go kontrolują, ludzi, którzy są z weterynarii. I ta kontrola dzisiejsza i wczorajsza nieprzypadkowo odbywa się w weekend. Mnie najbardziej interesuje to, jak odbywa się właśnie kontrola w takich nefralgicznych dniach, jak weekend, jak wygląda tutaj zatrudnienie, ilość pracowników, jak my jako rolnicy jesteśmy bronieni, tak, żeby maksymalnie ograniczyć napływ tych towarów do Polski, czy wyłączyć wszelkie podejrzenia. Zrobimy wszystko w następnych dniach, by wprowadzić takie procedury na podstawie tego, co też widzę ja już od dłuższego czasu, obserwuję. Nie wypowiadam się często właśnie, żeby też nie wzmażać takich nerwowych ruchów ze strony urzędników, bo ciągle musimy dążyć do tego, żeby procedury, automatyzmy, które są, funkcjonują, były odpowiednie i skuteczne dla nas wszystkich, żebyśmy czuli się bezpiecznie. I ja Wam gwarantuję to, że polska granica będzie szczelna. Jeżeli dzisiaj ktoś ma jakiekolwiek wątpliwości, że będzie ona otwarta na towary z Ukrainy bardziej niż do tej pory, to kierunek jest tylko jeden. Ona może być dużo bardziej zamknięta i powinny być wprowadzone ograniczenia dodatkowe na przywóz kolejnych produktów, które zagrażają naszej gospodarce, naszym rolnikom, nam, jeżeli chodzi o Polskę. I ja sam osobiście będę wnioskował i robił wszystko, żeby takie ograniczenia były wprowadzone. Teraz wracam dalej do kontroli, tutaj do tej pierwszej kontroli granicznej, która się odbywa, gdzie spływają pierwsze dokumenty. Idę do weterynarii, do gicharsu, do sanepidu, do kolejnych urzędów, które znajdują się w kolejnych budynkach i będziemy mieć kolejne wnioski. A ja, tak jak mówiłem, tak zapewniam. Będzie szczelnie, będzie bezpiecznie, ale sytuacja jest trudna i zostaliśmy bez wypracowanych, żadnych automatyzmów przez poprzedni rząd. I o tym trzeba też mówić głośno. Służby często są zdezorientowane. Kiedy zdarzają się jakieś błędy, nieprawidłowości bądź sytuacje zagadkowe, rozkładają ręce i też często przerzucają się między sobą odpowiedzialnością. Takich sytuacji nie może być. Dodam tylko na koniec, że rząd, który obecnie rządzi, to jest 50 dni. Często słyszę też wymagania, jakoby niektórzy chcieli wymagać więcej przez 50 dni niż od innych przez 8 lat i to wzbudza moje też duże zastanowienie, dlaczego tak jest. Ale mogę Was zapewnić. Zrobimy wszystko i tak będzie. Będzie bezpiecznie. A ja będę stał na straży praw polskich rolników, polskich konsumentów, polskiej gospodarki i te prawa będą dobrze chronione.