Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Michał Kołodziejczak ostro o kłamstwach rządu i imporcie zboża

Michał Kołodziejczak ostro o kłamstwach rządu i imporcie zboża

Michał Kołodziejczak oskarżył rząd o okłamywanie polskich rolników i zarzucił bezradność w polityce rolnej. W swoim wystąpieniu wskazał na skutki niekontrolowanego importu zboża z Ukrainy, nierówne dopłaty i wezwał do rozliczeń oraz zachowania kultury debaty.

Główne zarzuty wobec rządu


Mówił, że przez osiem lat rząd okłamywał rolników i nie zabezpieczył rynku przed napływem towarów z Ukrainy. Podkreślił, że wnioski poselskie i obecne ustawy są dowodem na bezsilność władz i krytykował opóźnienia w działaniach.

Dane i raporty przedstawione w wystąpieniu


Przytoczył raporty i liczby mówiące o skali importu - 6 miliardów złotych wartości zboża sprowadzonego z Ukrainy w okresie od lutego 2022 do kwietnia 2023 oraz 2 miliony ton kukurydzy za niemal 2 miliardy złotych. Zwrócił też uwagę na różnice w dopłatach - 108 euro dla polskiego rolnika wobec 170 euro dla rolnika niemieckiego.

Skutki dla rolników i rynek ziemniaków


Wskazał, że polityka rządu utrzymywała ograniczenia eksportowe dla ziemniaków i pielęgnowała problem bakteriozy ziemniaków, co uniemożliwiało korzystanie z wewnętrznego rynku UE. Mówił o przypadkach dopłat sięgających 3 milionów złotych rocznie dla niektórych gospodarstw i konsekwencjach dla mniejszych producentów.

Problemy proceduralne i administracyjne


Podkreślił brak automatyzmów ochronnych między organami - przekazywanie informacji z administracji skarbowej do ministerstwa trwało nawet dwa miesiące. Zwrócił uwagę na niewystarczający poziom rozmów międzynarodowych i potrzebę wprowadzenia kontyngentów oraz mechanizmów zabezpieczających rynek.

Apel o rozliczenia i porządek w instytucjach


Krytykował praktyki personalne w instytucjach i alarmował, że ukrywanie partyjnych nominacji na niższych stanowiskach utrudnia oczyszczenie instytucji. Zapowiedział dążenie do rozliczeń osób odpowiedzialnych za publiczne pieniądze i zapowiedział dalsze działania w tej sprawie.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Drodzy Państwo, emocje są czymś naturalnym na tej sali. Cieszę się, że wyrażamy je w taki sposób, w jaki wyrażamy, nie przekraczając ram parlamentarnej debaty. Jeszcze wiele razy będziemy mieli okazję z pewnością spierać się o to, co znaczy normalność i równość wobec prawa dla wszystkich, niezależnie od ich statusu. Moje zdanie w tej sprawie pozostaje niezmienne. Natomiast chciałbym też prosić, żebyśmy przy wszystkich różnicach, które mamy, zachowali jednak pewną kulturę w zwracaniu się do siebie i procedowaniu w tej izbie. Bo jeżeli my tego nie zrobimy, to rzeczywiście nasi wyborcy surowo nas za to rozliczą. Spierajmy się, ale nie zabijajmy, dobrze? Jeżeli mogę o to prosić. Przystępujemy do rozpatrzenia punktu pierwszego porządku dziennego. Są to zmiany w składach osobowych komisji sejmowych. Druk numer 174. A, przepraszam, pan minister Kołodziejczak w trybie artykułu 186. Totalnie okłamywaliście polskich rolników przez 8 lat i dzisiejsze wnioski pana Sachajko to jest tylko i wyłącznie pokazanie waszej bezsilności. Ja zacznę od początku. Wasze negocjacje odnośnie dopłat unijnych, o których tak często mówiliście, są takie. Polski rolnik dostanie podstawowych dopłat 108 euro do hektara, niemiecki 170. Gdzie wtedy pan był, panie Sachajko? A pan, panie Kaczyński odpowiada za to, że pański rząd, który pan prowadził, pańska partia doprowadziła do trudności polskich rolników, którzy dzisiaj muszą wychodzić na ulicę. Te raporty, które ja pozyskałem i pokazują, jaki wpływ miały słowa premiera Kowalczyka. Kiedy pan powiedział, żeby polscy rolnicy nie sprzedawali zboża, otworzył pan wielką furtę, wielką bramę dla zbóż z Ukrainy. Ja tutaj przygotowałem raport, który jasno pokazuje. Moment wypowiedzenia przez pana słów. I po pańskich słowach, to Polskę zalała kukurydza z Ukrainy. Pan powiedział Polakom, nie sprzedawajcie i powiedział pan ukraińskim agrooligarchom i latyfundystom, przywoźcie, zrobiłem wam miejsce na waszą kukurydzę i pszenicę. Taka jest prawda. Do tego doprowadziła wasza polityka i dzisiaj te ustawy, te wasze puste słowa. Szkoda, żeście nie potrafili tego zrobić w 8 lat. To za waszych rządów zostało utrzymane w Polsce realny zakaz sprzedaży polskich ziemniaków na rynki Unii Europejskiej. Nie zrobiliście nic. Przez 8 lat stworzyliście ustawy i rozporządzenia, które spowodowały, że wielkim gospodarstwom pan, pani Kaczyński, dopłacano za to, że, panie prezesie, słucham? Panie pośle Kaczyński, tak, tak, panie prezesie. Panie premierze, jak tam chcecie. Przechwilam się do państwa okrzyków, cicho. Dopłacaliście gospodarstwom, które pielęgnowały w Polsce bakteriozę ziemniaków, która powodowała, że normalni gospodarze nie mogli wywozić tych ziemniaków do Niemiec, do Francji. Jesteśmy jedynym krajem w Unii Europejskiej, który nie może korzystać z wewnętrznego przepływu ziemniaków w ramach Unii Europejskiej. Wyście to pielęgnowali, tak? Niech się pan nie śmieje, bo pan jest wolnościowcem, który powinien być za tym, żeby była wolność w przepływie towarów, a pan tutaj sobie kpi z tego, że ludzie mają w tej chwili problem. Panie ministrze, obiecał pan mi dwie minuty. Dopłacaliście niektórym gospodarstwom na przykład 3 miliony złotych na rok za to, że mieli chorobę u siebie w gospodarstwie, a nie walczyliście z tym, żeby ją wyprowadzić. I dzisiaj robicie coś ohydnego. Wy podpuszczacie rolników, żeby wychodzili na drogę, tak naprawdę żeby protestowali po 8 latach waszej bezradności i do tego doprowadzaliście. A dziś te wasze ustawy, szkoda, że nie wprowadziliście ich na przykład 2 lata temu, 3 lata temu, ale pani Gębicka potrafiła w ciągu dwutygodniowego rządu wprowadzić takie zmiany w krusie, które powodowały, że ukryliście swoich partyjniaków na niższych stanowiskach. W momencie, kiedy przyjdzie zmiana polityczna i będą zmieniani na przykład dyrektorzy, którzy są politycznie nadani, to wy ukryliście swoich partyjniaków na niskich stanowiskach, żeby przypadkiem ta miotła, która będzie wprowadzała oczyszczenie w instytucjach takich jak krus, ich nie wyrzuciła. I możecie się śmiać, do każdego waszego takiego złodzieja publicznych pieniędzy dojdziemy, dokładnie rozliczymy i przestanie wam się już opłacać uczestnictwo w rządzeniu. To jest kolejny raport, który pokazuje w momencie, kiedy 20 lipca pan Kowalczyk powiedział, że zbyt mało importujemy zboża do Polski z Ukrainy, to tutaj pokazuje się, co się pod tym stało. Nie stworzyliście procedur, które mogłyby chronić polski rynek, a przepływ informacji z Krajowej Administracji Skarbowej do Ministerstwa Rolnictwa trwał nawet dwa miesiące, panie Kaczyński. Tak, wasze ministerstwa ze sobą współpracowały, panie premierze Kaczyński, bo ja dzisiaj dokładnie do tego dochodzimy i nie stworzyliście żadnych automatyzmów, które broniłyby polski rynek przed niekontrolowanym napływem towarów z Ukrainy. Z Ukrainy w ciągu kilkunastu miesięcy od 24 lutego 2022 roku do kwietnia 2023 roku przywieziono zboża za 6 miliardów złotych. To 6 miliardów złotych, które powinno zostać w kieszeni polskich rolników, a wy te pieniądze wykurzyliście. W 2022 roku 2 miliony ton kukurydzy, które przyjechały za niemal 2 miliardy złotych. Możecie się śmiać, bo dla was, przy tym waszym grubym złodziejstwie te pieniądze naprawdę nic nie znaczą. Kradniecie dużo więcej i to jest bilans waszego 8-letniego rządzenia. Doprowadzenie do tego, że polscy rolnicy dzisiaj wychodzą na drogę, faktycznie mają prawidłowe postulaty, tylko szkoda, że wy w Unii Europejskiej byliście typowym podnóżkiem i giermkiem tych, którzy mówili, co trzeba zrobić. A jeżeli pan, panie Sachajko, mówił o rozmowach z Ukrainą, mówiliście o rozmowach z Ukrainą, to tutaj siedzi strażak sam, który pokazał, że rozmowy z Ukrainą były doprowadzone do takiego etapu, że po zmianie rządów te rozmowy musiały ruszyć od zera, bo poziom tych rozmów był po prostu na poziomie minimalnym. I ja wam dzisiaj powiem, jesteśmy blisko dobrych porozumień i z Ukrainą. I w końcu Komisja Europejska zaczyna mówić, że trzeba wprowadzić kontyngenty na niektóre produkty z Ukrainy. Wy jakoś nie potrafiliście do tego doprowadzić, bo potraficie tylko i wyłącznie wpuszczać jad w polskich rolników, żeby się kłócili, bo wasza zasada, dziel i rząd przez długi czas się sprawdzała. Wczoraj na protestach rolnicy różnych partii politycznych z różnym poparciem i pierwszy raz ministrowie potrafili wyjść do tych rolników, porozmawiać. Pan nie potrafił, pan Kowalczyk nie potrafił. Zasłanialiście się za strażą ministerialną, a tutaj pan siedzi w pierwszym rzędzie, pan Janusz Kowalski, który odpowiada za to, że nie została wprowadzona przez mój departament, za który ja teraz odpowiadam, jedna z dyrektyw unijnych i gdyby dzisiaj Unia Europejska chciała i powiedziała cześć pieniędzy z Unii Europejskiej stop, to stop. I panu za to grozi kodeks karny. Pan za taką rzecz może iść do więzienia, bo daliście partaczy na wiceministrów, którzy kompletnie się nie znają. I ja nie pozwolę, żebyście teraz skłócali normalnych ludzi, normalny rząd z polskimi rolnikami. My ten dialog nawiążemy i pokażemy, że siłą resortu będzie współpraca między resortem rolnictwa a związkami rolniczymi. I to zrobimy. Interes polskich rolników ponad wszystko. Interes polskich rolników ponad interes partyjny. Dziękuję bardzo. Moment. Wiem. Wiem. Wiem. Panie ministrze, czy mogliby się państwo wznieść teraz okrzyk cicho? O, dziękuję. Panie ministrze, po pierwsze jestem panu wdzięczny, że nie wymienił pan większej liczby posłów w swoim wystąpieniu, co znacznie uprości nam procedowanie ze sprostowaniami. A po drugie, nie byłbym sobą, gdybym nie zauważył, że zapowiedź dwóch minut w pana wykonaniu to obietnica dużo bardziej obfita niż zwykliśmy mieć to w normalnym, codziennym życiu. Dziękuję za to wystąpienie. Z tych panów, którzy zostali wymienieni, a więc mają prawo do sprostowania, jeszcze raz jestem wdzięczny, że ograniczył pan ich liczbę. Pan poseł Sachajko jako pierwszy, pan poseł Kowalski, pan poseł Telus. A pana też wymienił? A kiedy wymienił? Nie. Znaczy, zaraz, chwilę, szyknijcie cicho, bo nie mogę się porozumieć z posłów. Panie, o, dzięki. Czy, czy, przepraszam, bo nieuważnie słuchałem w tym momencie. Czy jeżeli mówił pan minister, ten wolnościowiec pokazywał na pana, to o panu było? Dobrze. Bardzo proszę, pan poseł Sachajko, minuta. Dziękuję.