Michał Kołodziejczak ujawnia listę importerów zbóż — liczby porażają
Michał Kołodziejczak mówi o liście importerów pszenicy i kukurydzy z Ukrainy i twierdzi, że dokument był dostępny już wcześniej oraz zawierał 11 537 pozycji i szczegółowe ilości. Zapowiada ujawnianie tych danych i oskarża polityków o wprowadzenie w błąd w kwestii dostępu do dokumentów.
Mówi, że przed nim znajduje się otwarta na komputerze lista importerów pszenicy i kukurydzy obejmująca 11 537 pozycji. Wskazuje konkretne wpisy, m.in. transporty opisane jako 14 wagonów, 23 wagony oraz zapis o 1 600 tonach kukurydzy z 22 grudnia poprzedniego roku.
Podkreśla, że minister miał dostęp do listy, a już w kwietniu były opinie prawników pozwalające na jej publikację. Twierdzi, że mimo tego politycy zaprzeczali i ukrywali informacje o dostępie do dokumentów.
Łączy skalę importu z falą protestów rolniczych, które określa jako początek reakcji na uwolnienie handlu z Ukrainą. Zapowiada dalszą pracę Ministerstwa Rolnictwa, kolejne informacje w najbliższych dniach oraz możliwość kontaktu przez konto Agrouni lub bezpośrednio do niego.
Znaleziona lista importerów
Mówi, że przed nim znajduje się otwarta na komputerze lista importerów pszenicy i kukurydzy obejmująca 11 537 pozycji. Wskazuje konkretne wpisy, m.in. transporty opisane jako 14 wagonów, 23 wagony oraz zapis o 1 600 tonach kukurydzy z 22 grudnia poprzedniego roku.
Dostępność dokumentów i opinie prawne
Podkreśla, że minister miał dostęp do listy, a już w kwietniu były opinie prawników pozwalające na jej publikację. Twierdzi, że mimo tego politycy zaprzeczali i ukrywali informacje o dostępie do dokumentów.
Konsekwencje dla rolnictwa i działania Ministerstwa Rolnictwa
Łączy skalę importu z falą protestów rolniczych, które określa jako początek reakcji na uwolnienie handlu z Ukrainą. Zapowiada dalszą pracę Ministerstwa Rolnictwa, kolejne informacje w najbliższych dniach oraz możliwość kontaktu przez konto Agrouni lub bezpośrednio do niego.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Michał Kołodziejczak: Posłowie oderwani od świata rzeczywistego
Michał Kołodziejczak: Polska należy do was
Michał Kołodziejczak: Zarzuca PiS rozgrywanie rolników po dymisji ministra
Michał Kołodziejczak wzywa do dołączenia do agrounia TAK
Michał Kołodziejczak: Brak dialogu ministra i groźba zalewu zbożem
Michał Kołodziejczak: Wojsko zabiera rolnikom 270 hektarów
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Krzysztof Kwiatkowski
Krzysztof Kwiatkowski: Naprawia błąd ustawy i dziękuje prokuratorom
Janusz Pęcherz
Janusz Pęcherz przedstawił sprawozdanie o ustawie okołobudżetowej 2024
Piotr Woźniak
Piotr Woźniak: Apteki całodobowe i czarne tablice - dwa apele
Sejm RP
Marian Banaś przedstawia wniosek o odwołanie wiceprezesa Dziuby
Leszek Czarnobaj
Leszek Czarnobaj pyta o przesunięcie terminu wypłat do 31 grudnia
Sejm RP
Sejm RP otwiera Komisję Śledczą ws. wyborów korespondencyjnych
Transkrypcja
Dzień dobry. Pierwsza taka transmisja, którą robię z Ministerstwa Rolnictwa na głównym koncie agrowni i według mnie jedna z ważniejszych, które do tej pory. Wiem, że pracy zza biurka nie widać. Wiem, że ona przynosi i będzie przynosiła efekty w późniejszym czasie. Ale mam dla was bardzo ważną informację. Kochani, przede mną znajduje się, otwarta już tutaj na komputerze, lista importerów pszenicy i kukurydzy. To naprawdę niesamowite, że kiedy minister Telus mówił o tym, że nie ma dostępu do tej listy, do listy importerów kukurydzy i pszenicy z Ukrainy, ona była dostępna i miał ją na wyciągnięcie ręki. Mało tego, ta miała też opinie prawników już w kwietniu, które pozwalały na to, żeby listę tych firm opublikować. Zobaczcie, to nie są małe ilości. Tutaj mamy bardzo dużo pozycji. Każdy transport jest spozycjonowany i jestem tutaj właśnie po to, żeby takie rzeczy wychodziło na światło dzienne. Żebyście wiedzieli, co tutaj się działo, kiedy politycy PiSu was wszystkich okłamywali. To jest lista importerów firm z dokładnymi ilościami zbóż, pszenicy i kukurydzy, które przyjechały do Polski. Zobaczcie zresztą 14 wagonów, 14 wagonów, 23 wagony i to są tylko pojedyncze pozycje. A tych pozycji mamy, uwaga, 11 537. To są porażające liczby, które pokazują, że import tych zbóż, kiedy mówił Henryk Kowalczyk o tym, żeby nie sprzedawać naszej pszenicy, bo import z Ukrainy nam nie zagraża. Dokładnie w tym samym czasie, na koniec czerwca, mamy tutaj listę tysięcy ton, które chociażby w ten jeden dzień przyjechały. Dokładnie 22 grudnia roku poprzedniego, 1600 ton kukurydzy zaimportowane przez potentata drobiowego w Polsce. Wiecie, dla mnie to są dane porażające. Ja sam się zastanawiam, dlaczego nikt wcześniej tego nie ruszył w odpowiedni sposób i nie wymagało to wielkiej ekwilibrystyki, wielkiej nie wiadomo czego. Mamy to wszystko podane i to ile zostało przywieżone pokazuje, że dzisiaj też te wszystkie protesty rolnicze, które są, gdzie rolnicy wychodzą na drogę, to tutaj jest tak naprawdę początek tego wszystkiego, bo najpierw do Polski przywieziono masa, bardzo duże ilości. Tutaj ta lista importerów jest ogromna i lista pozycji 11 tysięcy 500 ponad pozycji. Tyle przyjechało w momencie uwolnienia handlu z Ukrainą, tej pszenicy i kukurydzy i to są liczby bardzo, bardzo duże. Ja Wam to pokazuję, bo chcę Wam powiedzieć też o jednym. Minister Telus miał opinię prawników, którzy powiedzieli, że oni mogą pokazać listę importerów. Pewnie musieli to zrobić pod jakimiś odpowiednimi restrykcjami, ale kłamali. Kłamali długie miesiące i to wszystko się skończy, a ja jestem Waszym gwarantem, że to ministerstwo tutaj będzie się pracować. I czy to jest dzień przed Wigilią, dwa dni przed Wigilią, czy nie wiadomo kiedy, to tutaj będzie się pracować i ta praca będzie szła. Będziemy mieć też dużo dobrych informacji w następnych dniach i myślę, że takie pojęcie praca w Ministerstwie Rolnictwa nabierze innego wymiaru. Jestem tutaj dla Was i każdy kto też to widzi może pisać bezpośrednio, czy to na konto Agrouni, czy do mnie, to jakimi sprawami trzeba się zająć. Będzie wszystko dopięte na ostatni guzik.