Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Grzegorz Braun: Usunięcie flagi ukraińskiej to racja stanu

Grzegorz Braun: Usunięcie flagi ukraińskiej to racja stanu

Grzegorz Braun stawił się w prokuraturze w Krakowie jako świadek w sprawie usunięcia ukraińskiej flagi z kopca Kościuszki. Twierdził, że działał w stanie wyższej konieczności i ostrzegał przed "ukrainizacją" oraz "banderyzacją" polskiej racji stanu.

Okoliczności wezwania


Grzegorz Braun poinformował, że został wezwany jako świadek w sprawie prowadzonej na podstawie artykułu 256 kodeksu karnego §1, dotyczącej propagowania ustrojów totalitarnych i ewentualnego podżegania do nienawiści. Czynności prokuratorskie, o których mówił, dotyczyły usunięcia flagi ukraińskiej z kopca Kościuszki w czerwcu ubiegłego roku.

Stanowisko mówcy


Braun oświadczył, że długotrwałe eksponowanie barw obcego państwa na kopcu ważnym dla polskiej pamięci historycznej miało skandaliczny charakter. Stwierdził, że wystawianie flag ukraińskich - także czarno-czerwonych - jest elementem szerokiego procesu "ukrainizacji" Polski i łączył to z zarzutami o propagandę banderyzmu ze strony ukraińskich władz.

Ocena działania i motywacja


Zaznaczył, że usunięcie flagi było jego zdaniem działaniem "w stanie wyższej konieczności", podyktowanym poczuciem obowiązku jako posła. Powtórzył hasła "stop ukrainizacji - stop banderyzacji" i wskazał, że lokalni działacze społeczni i patriotyczni w Krakowie byli szczególnie narażeni na tę propagandę.

Krytyka prokuratury i odniesienia międzynarodowe


Braun krytykował sposób prowadzenia sprawy przez prokuraturę, nazywając sytuację "groteską" i sugerując, że organy ścigania powinny zajmować się poważniejszymi zagrożeniami bezpieczeństwa. Wskazał też na związki prokuratury i prokuratora generalnego z organizacjami diaspory ukraińskiej. Dodatkowo poinformował, że Komisja Sprawiedliwości Parlamentu Europejskiego prowadzi procedurę uchylania jego immunitetu w związku z inną sprawą, która ma trafić na posiedzenie plenarne.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry. Dzień dobry. Zmieniając harmonogram kampanii wyborczej, o tej porze mieliśmy spotykać się z rodakami w Opatowie, w sąsiednim województwie. A jednak przybyłem do prokuratury po to, żeby moją ewentualną absencją, którą łatwo byłoby wytłumaczyć, nie przyczyniać się do ewentualnego przewlekania sprawy do dzisiejszego ranka. Na sprawie jeszcze mi nieznanej, ponieważ wezwany zostałem jako świadek i szukam tutaj tego wezwania, żeby Państwu przeczytać, cóż to było. To było wezwanie w charakterze świadka. W sprawie o przestępstwo z artykułu 256 kodeksu karnego paragraf pierwszy. I cóż to jest ten artykuł 256? To jest propagowanie ustrojów totalitarnych, zabronionych, faszyzmu, komunizmu, nazizmu oraz ewentualne podżeganie do nienawiści na tle narodowościowym. No i tyle wiedziałem przybywając tu do prokuratury w towarzystwie siły fachowej. Pan mecenas Panek został dopuszczony przez prokuratora do czynności, a czynność jak się okazuje dotyczyła usunięcia ukraińskiej flagi w czerwcu ubiegłego roku z kopca Kościuszki w Krakowie. Tego dotyczy ta sprawa, ta czynność, to całe działanie, dochodzenie prokuratorskie. Pan prokurator miał szereg pytań, których ja nie przytoczę, ponieważ szanujemy procedurę i uznajemy poufność samych czynności prokuratorskich. Mogę tylko Państwu opowiedzieć, że skorzystałem z możliwości, jak to się mówi, spontanicznego zeznania i podyktowałem do protokołu, że z całą pewnością skandaliczny charakter miało przewlekłe eksponowanie na kopcu Kościuszki w miejscu tak istotnym dla polskich tradycji patriotycznych, polskiej pamięci historycznej, eksponowanie w tym miejscu flagi obcego państwa. I szczególnie skandaliczny charakter miało rzecz jasna eksponowanie barw ukraińskich w kontekście konsekwentnego, uporczywego zaangażowania władz państwa ukraińskiego w propagandę banderyzmu, a więc właśnie nazizmu ukraińskiego, a więc właśnie ustroju zabronionego przez prawo w Polsce i przez kodeks, i przez konstytucję, i słusznie zabronionego, niesłusznie tolerowanego. W Polsce proces ukrainizacji w ostatnich latach zatoczył bardzo szerokie kręgi. Polska została oflagowana po ukraińsku. Żółto-niebieskie flagi, ale także czarno-czerwone. Zwłaszcza działacze społeczni, patriotyczni Krakowa byli w sposób szczególny narażeni na tę propagandę. Kolejne miejsca istotne dla polskiej pamięci historycznej były w ostatnich latach zawłaszczane. Przez Ukraińców, których banderowskie sentymenty od czasu do czasu stawały się zupełnie jawne. No i w tym kontekście usunięcie ukraińskiej flagi z kopca Kościuszki było z mojej strony działaniem w stanie wyższej konieczności, podyktowane poczuciem obowiązku, szczególnego obowiązku, do którego się poczuwam w związku z nałożonymi na mnie obowiązkami poselskimi. Wówczas w czerwcu ubiegłego roku jeszcze jako poseł na Sejm, dziś jako poseł Polski do Parlamentu Europejskiego powtarzam stop ukrajinizacji Polski, stop banderyzacji polskiej racji stanu. Proszę bardzo, ma pan przejście, ma pan swobodne przejście, ma pan swobodne przejście. Jest przejście. Świetnie, to proszę przekazać, proszę przekazać tym, którzy pana proszą, że jest przejście. Panie prezydencie, czy może pan powiedzieć czyjego pogłównienia, kto złożył to zawiadomienie, czy to prokuratura? Tego prokuratura nie ujawnia, prokuratura nie informuje mnie, czy jego doniesienia zostałem włączony do tej sprawy. Ciąg dalszy nastąpi. Ciąg dalszy nastąpi. O, wiecie państwo, z jednej strony to oczywiście jest groteska. Państwo polskie ma poważne problemy. Bezpieczeństwo Polaków jest zagrożone na różne sposoby. Właśnie banderowska piąta kolumna, która grozi nam ustami pani Panczenko na przykład grozi niepokojami społecznymi, podpaleniami, gdyby Ukraińcy w Polsce z jakiegoś powodu czuli się niedostatecznie usatysfakcjonowani i prokuratura zdaje się, że w tej sprawie nie działa. Z drugiej strony pakt migracyjny. Subsaharyjscy inżynierowie z nożami w zębach nadciągają. Zorganizowany reeksport uchodźców, nachodźców z Niemiec do Polski. Prosimy, prosimy. Jest przejście swobodne. I takimi sprawami prokuratura mogłaby i powinna się zajmować. Ale jak widzimy, jak widzimy, przykład idzie z góry. Przecież dzisiaj prokuratorem generalnym jest pan minister Bodnar, który jeszcze w swoich przedministerialnych czasach publicznie wyrażał nadzieję i, jak zrozumiałem, wolę polityczną, by Ukraińcy w Polsce jak najszybciej nabyli pełnię praw politycznych. Związki pana Bodnara, związki pana Siemoniaka. Nie wiem, czy li tylko sentymentalne, czy organizacyjne związki z organizacjami diaspory ukraińskiej w Polsce są faktem. No i w tym kontekście moja dzisiejsza tutaj wizyta o charakterze nietowarzyskim w prokuraturze w Krakowie staje się znamienna. Mam dla państwa też wiadomość dodatkową sprzed ostatniej chwili. W czasie, kiedy tutaj prokuratura w Krakowie prowadzi czynności w tej zaległej, już od roku zaległej sprawie, w Brukseli Komisja Sprawiedliwości Parlamentu Europejskiego prowadzi procedurę uchylania mojego immunitetu parlamentarnego. Ale to nie do tej sprawy kopca Kościuszki, tylko do pakietu chanukowo-choinkowego. Jest mi w Brukseli ten immunitet uchylany z Komisji Sprawiedliwości. Sprawa wejdzie na posiedzenie prawdopodobnie najbliższe plenarne Parlamentu Europejskiego. No cóż, może na koniec. Czy pan mecenas jeszcze doda do tej sprawy krakowskiej jakąś opinię? Tak, ja pozwolę sobie, proszę państwa, powiedzieć, że mój klient przyszedł tutaj w takim przeświadczeniu, że skoro sprawa dotyczy czynu z artykułu 256... Z artykułu 256 paragraf 1 kodeksu karnego, to jest publicznego propagowania nazizmu, no to byliśmy raczej przekonani, że chodzi tutaj o wykorzystanie wiedzy pana posła jako świadka do wszystkich zdarzeń na terenie tutaj małopolskich, które związane są właśnie z propagowaniem nazizmu ukraińskiego. No ku naszemu pewnemu zaskoczeniu okazało się, że temat był zupełnie inny i raczej prozaiczny. Należy się zastanowić, czy akurat prokuratura musi zajmować się tak w gruncie rzeczy błahymi problemami i prowadzić w takiej sprawie postępowanie. Panie pośle, panie pośle, chciałem panu w imieniu Krakusów, w imieniu Polaków podziękować za ten akt. Wzajem, wzajem. Musimy dbać o polskość tego miasta, całej Polski. Nie możemy ani o krok się cofnąć, bo jeżeli nie... Dzięki aktywności pana Charyńczyka pomnik Mickiewicza na rynku krakowskim został odzyskany przez polskich patriotów i ja bardzo za to dziękuję. Panie europośle, mam takie pytanie. Dlaczego to bydło euro kołkowowe decyduje od pana obecności? To bydło euro kołkowowe pana tam nie wybrało. Pan poszedł tam do Europarlamentu jako mój przedstawiciel. Ja się zgodziłem na to, że będę płacił podatki na to, żeby pan dostał pieniądze na to, żeby pan walczył w moim imieniu eurożłowi. Dlaczego jakieś zwykłe eurożłopowe ma prawo decydować, czy pan będzie tutaj, czy pan będzie tam? Czy pan będzie też opiniorycznie? To są moje podatki! To jest pytanie, które w istocie dotyczy nas wszystkich. Czy nasz los będzie podlegać decyzjom podejmowanym arbitralnie, chęt za górami i za lasami? Czy życiem Polaków będzie rządzić Bruksela, Berlin, Waszyngton, Londyn, Tel Awiw, Jerozolima? Czy może jednak o naszym życiu będziemy decydowali tutaj w Polsce, w Warszawie, w stołecznym niegdyś Krakowie? To jest to pytanie, więc mój przypadek, mój kazus ma tutaj o tyle szersze znaczenie, że jest to jakaś próba, jakiś papierek lakmusowy. Jeżeli jako przez Was, szanowni drodzy rodacy, wybrany parokrotnie do Sejmu i Parlamentu Europejskiego, Wasz przedstawiciel doznaje, taki jest fakt, pewnych przeszkód w moich działaniach. I jeżeli prowadzenie tej kampanii wyborczej też w jakiś sposób jest utrudniane przez tę aktywność, nadaktywność prokuratury, no to proszę odnieść to do życia wszystkich Polaków. Nasze życie tak właśnie wygląda, że ścigany przez prokuraturę będzie ten, kto się upomina o polskość Polski. Ścigany przez prokuraturę będzie w trybie pilnym ten, kto się upomina o bezpieczeństwo życia ludzkiego w Rzeczpospolitej, o bezpieczeństwo zwłaszcza najbardziej bezbronnych, malutkich Polaków. Ścigani będą obrońcy polskiego życia, wolności, majątności, godności. Nie zaś ci, którzy tym dobrom zagrażają. No i to jest memento i to jest kwestia, która się rozstrzygnie w jakiejś mierze 18 maja. Państwo zdecydujecie, kto tutaj ma rządzić. Tak? I czy polski interes narodowy i polska racja stanu mają być tym najważniejszym celem i dobrem wspólnym, na straży którego stać mają organa i służby państwowe z polską policją na czele. Życzę panom bezpiecznej służby i życzę, żebyście w ramach bezpieczeństwa waszej służby doczekali się tego, żeby dostawać wyłącznie polskie rozkazy z polskiej góry. Wszystkiego dobrego życzę. Z panem Bogiem. Grzegorz Braun na prezydenta! Grzegorz Braun na prezydenta! Tylko Grzegorz Braun! Zrobimy zdjęcia, panie przyczyni. Zrobimy zdjęcia, mamy... Proszę bardzo. Tak, już trzeba. Zrobimy zdjęcia i ja to zajmuję, bo ja jestem inspiratoriem tego wszystko.