Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Grzegorz Braun krytykuje planowanie przestrzenne i 'Eurokołchoz'

Grzegorz Braun krytykuje planowanie przestrzenne i 'Eurokołchoz'

Grzegorz Braun mówi o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym oraz krytykuje projekt ustawy, która jego zdaniem zamiast ukrócić praktyki deweloperów obciąży obywateli i samorządy. Zwraca uwagę na prawa nabyte, przykład 'pejzażu za oknem' oraz na narzucenie terminów przygotowania planów 'do 25 roku'.

Najważniejsze uwagi


Wskazuje, że obywatele powinni móc reagować na to, jak zagospodarowywana jest ich przestrzeń publiczna. Przywołuje przykład reklamy dewelopera, który sprzedawał mieszkania z konkretnym pejzażem za oknem, po czym pojawia się ściana.

Ocena projektu ustawy


Twierdzi, że tekst ustawy nie dyscyplinuje deweloperów ani skorumpowanych polityków lokalnych, lecz będzie raczej obciążać obywateli. Podkreśla obowiązek samorządów szykować plany 'do 25 roku' i ostrzega przed pośpiechem kosztem innych zadań.

Porównania do planowania socjalistycznego


Porównuje proponowane tempo planowania do tradycji planowania socjalistycznego, przytaczając, że 'towarzysz Hitler miał czteroletnie plany, towarzysz Stalin miał pięcioletnie plany'. Używa określenia 'Eurokołchoz' i oskarża o wprowadzanie kraju do 'totalniackiego projektu'.

Dodatkowe obserwacje i ton wypowiedzi


W czasie wypowiedzi oferuje panu posłowi 'korepetycje' oraz apeluje o porządek w sali obrad. Jego przekaz ma wyraźnie krytyczny i oskarżycielski charakter, akcentujący ryzyko ograniczeń praw nabytych i presji na samorządy.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry. To rzecz, że dostrzega władza problemy takie, jakie rodzą się w rozmaitych miejskich republikach deweloperów od Gdańska po Rzeszów. Jasna sprawa, że dobrze, żeby obywatele mogli nie tylko przypatrywać się bezradnie temu, jak się zagospodarowuje ich przestrzeń publiczną, jak się im po prostu urządza życie, ale żeby mogli też na to reagować i żeby mogli być u siebie na swoim, zwłaszcza jeśli w grę wchodzą prawa nabyte. Takie jak prawo choćby do pejzażu za oknem, którym to pejzażem reklamował deweloper sprzedawane nieruchomości, sprzedawane mieszkania, po czym nagle okazuje się, że za tym oknem kuchennym o parę metrów wyrasta zaraz następna ściana. Więc jeśli planowanie przestrzenne ma położyć kres takim patologiom, to brawo. Ale nie wynika to z tekstu tej ustawy. Ten tekst ustawy dyscyplinować będzie raczej nie deweloperów i skorumpowanych przez nich polityków lokalnych, ale ma dyscyplinować obywateli, ponieważ nakaże samorządom do kiedy? Do 25 roku. To już bardzo niedługo, szanowni państwo, wysilić się i kosztem, nie wiem jakich innych tam zobowiązań, jakich innych ważnych planów, zadań szykować te plany. No i tu już mamy bogatą tradycję planowania socjalistycznego w Europie. Wybitni działacze socjalistyczni, towarzysz Hitler miał czteroletnie plany, towarzysz Stalin miał pięcioletnie plany. No i teraz Eurokołchoz jako instytucja, jako superpaństwo, którego założyciele, tak się składa, jedni byli stalinowcami, drudzy byli hitlerowcami, nawiązuje do tej właśnie tradycji. Chętnie udzielę panu, panie pośle, korepetycji. Nie będzie to oczywiście bezpłatne, ale chętnie, chętnie pana douczę. Tak jest, Eurokołchoz ma za ojców założycieli hitlerowców i stalinowców. Ja też uważam, że to jest skandal, że państwo wszyscy wspólnie i w porozumieniu wprowadziliście nas do tego totalniackiego projektu. Ale takie są tego rezultaty. Ciąg dalszy w pytaniu. Dziękuję bardzo, panie marszałek. Bardzo proszę, panie pośle, o spokój. Jestem normalny. Bardzo proszę, panie marszałek. Dziękuję bardzo.