Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Karol Nawrocki: Rada Gabinetowa i alarm finansów

Karol Nawrocki: Rada Gabinetowa i alarm finansów

Karol Nawrocki podczas Rady Gabinetowej mówił o konieczności współpracy między prezydentem a rządem i wezwał do dotrzymywania zobowiązań oraz aktualizacji programów. Wyraził niepokój o stan finansów publicznych, wskazując na alarmujący deficyt około 150 miliardów oraz luki w dochodach z VAT, CIT i akcyzy.

Rola Rady Gabinetowej


Karol Nawrocki podkreślił, że Rada Gabinetowa ma pełnić rolę forum współpracy i merytorycznej dyskusji między prezydentem a rządem, służąc wypracowaniu mechanizmów działania na rzecz Polek i Polaków.

Zobowiązania i mapa drogowa


Wezwał do realizacji zobowiązań wszystkich stron i zaproponował przygotowanie konkretnej mapy drogowej działań na najbliższe lata. Wskazał na swój Plan 21 oraz postulował aktualizację programów rządowych i parlamentarnych, w tym 100 konkretów Koalicji Obywatelskiej, 12 gwarancji trzeciej drogi i programu Lewicy, aby ustalić wspólne priorytety legislacyjne.

Eliminowanie chaosu we współpracy


Nawrocki zaapelował o ograniczenie politycznych emocji podczas spotkań i o eliminację chaosu informacyjnego i legislacyjnego - przykładem są jednoczesne nowelizacje tych samych ustaw, które utrudniają współpracę między prezydentem a rządem.

Finanse publiczne i alarmujący deficyt


Wyraził głębokie zaniepokojenie danymi budżetowymi i zadał pytanie o obiektywność przedstawianych liczb. Zwrócił uwagę na deficyt rzędu 150 miliardów oraz wielomiliardowe luki w dochodach podatkowych jako kluczowe wyzwania dla stabilności finansów publicznych.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Szanowny panie premierze, panowie premierzy, państwo ministrowie, drodzy ministrowie, doradcy, bardzo się cieszy, że się spotykamy, żeby rozmawiać o sprawach zasadniczych dla naszej ojczyzny, dla Polski. W sprawach, które dotykają trzech punktów, jakie przesłałem, o tym powiem nieco więcej, szanowni państwo, jak mówi artykuł 141 Konstytucji, Rada Gabinetowa i ja w to głęboko wierzę, podczas naszego dzisiejszego spotkania stanie się forum współpracy, wypracowania pewnych mechanizmów działania między prezydentem Polski a polskim rządem. Będzie miejscem, w którym będziemy dyskutować właśnie o sprawach ważnych dla Polek i Polaków, o tych rzeczach, które przy różnicach, jakie odnotowujemy pomiędzy prezydentem, premierem i polskim rządem, pozwolą nam jednak odnaleźć te sprawy, które są dla nas wspólne i które pomagają rozwiązywać kwestie bardzo ważne dla Polaków. Więc liczę, że Rady Gabinetowe w najbliższych pięciu latach, szanowni państwo, będą właśnie takim forum nie tylko wymiany myśli, ale też usystematyzowania pewnych mechanizmów naszej współpracy z myślą o Polkach i Polakach i rozwiązywania spraw ważnych i istotnych dla naszej ojczyzny. Wierzę też, że uda nam się na Radach Gabinetowych, szanowny panie premierze, drodzy państwo, nie przenosić tych emocji politycznych i eskalować emocji politycznych, których państwo doświadczacie w czasie prac sejmowych. Chciałbym, aby to było rzeczywiście forum merytorycznej i ważnej dyskusji. Podstawowym warunkiem jednak, żeby tak się stało, powodzenia tej naszej współpracy, to pierwsza Rada Gabinetowa, więc zanim przejdę do tych trzech punktów, chciałbym powiedzieć o tym, jak sobie wyobrażam nasze spotkania. Podstawowym warunkiem powodzenia tej współpracy jest realizacja w moim uznaniu, realizacja przez nas wszystkich, przeze mnie jako prezydenta i przez rząd polityki dotrzymywania swoich zobowiązań. To jest ten kierunek, który spowoduje, że będzie czy mniej wet, mniej dyskusji publicznych, dotrzymywanie przez nas zobowiązań, zobowiązań i państwa i moich jako prezydenta Polski, nie będzie po prostu generować konfliktów wokół rzeczy, które powinniśmy wspólnie rozwiązywać. Jeszcze raz podkreślę, chodzi o zobowiązania zarówno moje jako prezydenta Polski, ale też wszystkich środowisk politycznych, parlamentarnych, które tworzą państwa rząd. Wierzę, że uda nam się zbudować rodzaj mapy drogowej, rozwiązań rzeczy, które są dla nas ważne, kierunków działania w odniesieniu do spraw najważniejszych. I tu pierwsza prośba do pana premiera i do państwa ministrów. Wiem, że reprezentujecie różne środowiska polityczne, ale myślę, że zaktualizowanie naszych zobowiązań i programów działania na najbliższe lata byłoby tym, co bardzo by nam pomogło. To znaczy mój Plan 21, program dla Polski, z którym szedłem do wyborów prezydenckich jest wciąż aktualny, ale ze względów formalnych mogę panu premierowi go jeszcze raz wysłać. Jeśli pan premier sobie tego życzy, ja byłbym też zobowiązany, jakby państwo ministrowie zaktualizowali swoje 100 konkretów Koalicji Obywatelskiej, 12 gwarancji trzeciej drogi, czy programu Lewicy. Z takim założeniem i z taką informacją, czy one pozostają dla państwa nadal aktualne, czy wokół nich musimy szukać rodzaju porozumienia, które wpłynie na system legislacyjny państwa polskiego. Taka konkretna mapa drogowa sprawiłaby, że i prezydent byłby poinformowany o tym, co dla państwa jest aktualne z programu, z którym szliście do wyborów parlamentarnych i tych zobowiązań wobec Polaków. No a byłoby też wartościowe dla mnie, jako dla prezydenta Polski. Musimy też wyeliminować, mam panie premierze, drodzy państwo wrażenie, rodzaj chaosu we współpracy między prezydentem a polskim rządem. Uznaję, że to jest kwestia chaosu, jeśli dostaję w jednym czasie po trzy nowelizacje tych samych ustaw. I czułem także, drodzy państwo, że od lutego 2025 roku, a także w czasie kampanii wyborczej, myślę, że to jest taki najlepszy przykład całej tej sytuacji, wszystkie środowiska w Polsce popierają rozwiązania, które mają przynieść przekazywanie 800+, tylko pracującym Ukraińcom. Żyłem w głębokim przekonaniu, że jest to program nie tylko mój jako prezydenta Polski, ale także postulat, który popierał pan premier Donald Tusk, mój główny kontrkandydat popierany przez środowisko pana premiera. No i moment, w którym ja realizując swój program dokonuję konkretnej decyzji, zaczyna być w pewnym sensie kwestionowany przez państwa środowisko. Mówię o tych rzeczach i o tych mechanizmach, które pomogłyby nam usprawnić system działania dla Polek i dla Polaków, bo to jest chyba najważniejsze. Pierwszym, drodzy państwo, dziś podejmowanym przez nas tematem będzie sytuacja finansów publicznych. Bardzo się cieszę, że jest z nami pan minister Domański. Myślę, że będziemy kiedyś na tej samej stronie z panem ministrem Domańskim w podręcznikach o kampaniach wyborczych. Pan minister Domański, ja byłem tylko kandydatem, ale pan minister Domański uruchomił ten proces obywatelskiego zaangażowania wielu Polaków, którzy sprawili, że mogłem prowadzić moją kampanię wyborczą, której nie mogłem prowadzić w związku z środkami finansowymi, które nie zostały wbrew prawu przewidziane na moją kampanię wyborczą. To sprawiło, że miliony Polaków i Polek, drodzy państwo, sfinansowały moją kampanię wyborczą, za co mam okazję podziękować. Przyznam, drodzy państwo, że jestem, panie ministrze, panie premierze, bardzo zaniepokojony tym, co widzę w danych z budżetu w tym roku. To jest rzecz oczywista. To jest moje pytanie do pana premiera, do pana ministra, do wszystkich państwa. Czy te liczby, wokół których się poruszamy dzisiaj, wokół których porusza się opinia publiczna, są tymi, które państwo możecie uznać za obiektywne? Bo gdy się czyta, że mamy 150 i gdy wiemy o tym, że mamy 150 miliardów deficytu, to dla mnie, jako dla prezydenta Polski, jest to jasny sygnał alarmowy, że coś jest nie tak. Oczywiście najbardziej alarmujące są problemy w dochodach z podatków i wielomiliardowe dziury w dochodach z VAT, CIT i akcyzy. I chcę być precyzyjny. VAT 35 miliardów złotych, akcyza 5,5 miliarda złotych, CIT 4,5 miliardów złotych, to daje 45 miliardów złotych. Więc dla mnie Rada Gabinetowa jest też takim momentem, w którym uznamy chociaż funkcjonującą statystykę za obiektywną, za taką, do której możemy się odnosić. Jest to rzecz głęboko niepokojąca. I bardzo proszę pana premiera, pana ministra o wyjaśnienia w tej sprawie, bo wprawdzie mówimy o statystyce, o kwestiach budżetowych, ale jak wiemy, odbija się to na realizacji naszych działań, naszych programów, odnosi się do życia społecznego. Nie będę rozwijał tego tematu. Mówimy o liczbach, a chodzi o coś znacznie większego. Przy wyjaśnieniu tej sprawy bardzo prosiłbym pana premiera i pana ministra, choć oboje z panem premierem jesteśmy historykami nawet z tego samego uniwersytetu i z tego samego wydziału, ale myślę, że dla czystości, drodzy państwo, naszej dyskusji doskonale, jakbyśmy mogli odnosić się do spraw, które pozostają naprawdę aktualne. To znaczy znam trudy transformacji ustrojowej w Polsce po roku 1989. Nie chciałbym dzisiaj poświęcać dyskusji na temat czasów premierowania Jana Krzysztofa Bieleckiego, Józefa Oleksego, pani premier Ewy Kopat czy pana premiera Mateusza Morawieckiego. Tak po męsku, po ludzku. Chciałbym wiedzieć, co przez ostatnich 18 miesięcy udało się zrobić polskiemu rządowi, abyśmy nie mieli tak dużych problemów z finansami publicznymi. To mogłoby, panie premierze, jeśli porzucilibyśmy naszą wielką miłość do historii, to to pomogłoby nam mówić dzisiaj na Radzie Gabinetowej o przyszłości, o rzeczywistym stanie finansów publicznych. Więc to moja prośba. Słyszę także, drodzy państwo, o propozycjach podwyżek sześciu podatków przygotowanych przez rząd. Ja uznaję konsekwentnie, że rozkładanie tych zobowiązań na kolejne grupy społeczne, podwyższanie danin, podwyższanie podatków jest rzeczą, której nie zamierzam akceptować jako prezydent Polski. Uznaję, że więcej wysiłku wymaga to od strony rządowej, od ministerstwa finansów, żeby doszczelnić system podatkowy, żeby zadbać o finansy publiczne. A tutaj szczerze jestem zobowiązany państwu przekazać, że dla mnie poszukiwanie zasypania dziury budżetowej za sprawą kolejnych grup społecznych jest obiektywnym problemem, na który nie będę wyrażał zgody jako prezydent Polski. Więc zachęcam do tego, abyśmy my włożyli wysiłek. Ja też uznaję, że patrząc na swoich doradców, ministrów, specjalistów jesteśmy gotowi pomóc tutaj w rozwiązaniu tej sytuacji bez podwyższania podatków i kolejnych danin. Zawsze jest tak, drodzy państwo, że pierwszą ofiarą trudnej sytuacji finansowej państwa są inwestycje rozwojowe. Niestety tak się bardzo często dzieje. Obawiam się, że taki właśnie kierunek przyjmie rząd. Chciałbym się mylić, ale obawiam się, że taki kierunek przyjmie rząd. W półtora roku, jak wiemy, projekt Centralnego Portu Komunikacyjnego, to już jest drugi punkt naszego spotkania, złapał półtora roku opóźnienia. Mimo, że znacząco ograniczony jest zakres Centralnego Portu Komunikacyjnego, jeszcze dłuższe są opóźnienia związane z budową elektrowni rządowej. Jeśli tak nie jest, to oczywiście liczę, że... ...jądrowej, jądrowej, tak? To liczę, drodzy państwo, że to zostanie podczas tego spotkania poruszone i to jest też kolejny temat naszej dyskusji. Ja uznaję, że Polski nie stać na kolejne stracone miesiące. Mówię to też jako praktyk zarządzania. Być może rząd, być może pan premier, być może państwo potrzebujecie jakiegoś rodzaju wsparcia w tych projektach, które są po prostu ważne dla Polaków. Centralny Port Komunikacyjny, Polskie Elektrownie Atomowe, jak wiecie, nie są kwestią ani jednej kadencji prezydenta, ani dwóch kadencji prezydenta, ani premiera Donalda Tuska. To są kwestie ogólnonarodowe, które trwać będą, gdy nas już nie będzie. Mówimy o przyszłości, nie będzie nas w życiu politycznym, a może nie będzie nas także na ziemi, więc musimy tutaj myśleć w kategoriach ogólnonarodowych, a nie przez pryzmat jednego czy drugiego prezydenta, czy jednego czy drugiego rządu. No i te opóźnienia, jeśli są realne, to będzie przedmiotem naszej dyskusji. To są dla mnie także, drodzy państwo, niepokojące. Liczę oczywiście, że rząd i większość parlamentarna zajmie się także moim projektem ustawy o Centralnym Porcie Komunikacyjnym, który ma po prostu społeczny mandat. Jest podpisany przez 200 tysięcy polskich obywateli. Skład moich doradców i osoby, które dzisiaj zaprosiłem na Radę Gabinetową pokazuje, drodzy państwo, że to nie jest projekt polityczny. On łączy środowiska polityczne, jest projektem, który jest ważny po prostu dla Polek i Polaków. I ta kwestia mnie bardzo oczywiście interesuje. No i ten trzeci punkt, bardzo ważny element naszej dyskusji, to dyskusja o umowie Unii Europejskiej z państwami Mercosul. Tutaj nie stać nas, drodzy państwo, i posłużę się pewnymi przykładami na takie klasyczne rozdwojenie jaźni, bo ja zakładam, że na tej sali wszyscy widzimy zagrożenia płynące z umowy pomiędzy Unią Europejską a państwami Ameryki Południowej, państwami Mercosur. Zakładam, że tak jest i przynajmniej tak to jest komunikowane w opinii publicznej, ale niestety nie znajduje to, drodzy państwo, odbicia w realnych działaniach. Oczywiście Mercosur też nie chce wchodzić w to głęboko, choć może będzie przestrzeń do dyskusji, ale jest właściwie końcem polskiego rynku drobiu, wołowiny, produkcji zbóż. Jest tym, co, drodzy państwo, bardzo niepokoi polskich rolników. Słyszałem o tym podczas ponad 300 spotkań w całej Polsce. I przynajmniej na poziomie deklaratywnym wszyscy zgadzamy się z tym, że umowa Unii Europejskiej z państwami Mercosur jest zagrożeniem. Zgadzał się z tym także polski rząd, bo jak czytam, drodzy państwo, uchwała Rady Ministrów z 26 listopada 2024 roku, minister Siekierski, wicepremier obecny tutaj, Kosiniak-Kamysz, czy decyzja Sejmu, uchwała z 25 lipca 2025 roku, mówi, że rzeczywiście ta umowa jest rodzajem zagrożenia dla polskiego rolnictwa. Ale gdy przyglądam się już, drodzy państwo, realnym działaniom na forum Unii Europejskiej, to niestety nie znajduje to odbicia, bo widzimy choćby deklaracje czy działania pana wiceministra Michała Baranowskiego w roli polskiej prezydencji w Unii Europejskiej, czy sympatycznego rzecznika rządu pana Szłapki, sygnującego deklarację w tej sprawie z francuskim odpowiednikiem. Więc ja chciałbym zachęcić pana premiera i wszystkich państwa ministrów i zadeklarować, że jestem gotowy do budowania mniejszości blokującej w Radzie Unii Europejskiej, aby powstrzymać umowę Unii Europejskiej z państwami Mercosur. To jest naprawdę dobra wola. Mam nadzieję, że pan premier tak do tego podejdzie. Jeśli państwo jesteście rzeczywiście przeciwko tej umowie i jesteście w stanie realizować te założenia na forum Unii Europejskiej, wbrew interesom Niemiec, bo Niemcy są tym państwem, nasi zachodni sąsiedzi, nasi partnerzy w Unii Europejskiej i w NATO, to jako prezydent Polski chciałem się polecić, drodzy państwo, i zbudujmy mniejszość blokującą wspólnie. I to zatrzymajmy, tylko musimy wyjść z tego rozdwojenia jaźni, w której mówimy tak, a działamy na forum europejskim nieco inaczej. Jest też formułka, którą muszę opowiedzieć, żeby oficjalnie, drodzy państwo, rozpocząć Radę Gabinetową. Starałem się zarysować te problemy, licząc na udaną dyskusję i na wyjście z pewnymi konkluzjami co do naszej współpracy. Przejdziemy do pierwszego punktu. Przypomnę tylko z obowiązku, że te punkty to stan budżetu państwa i sytuacja finansowa, postępy i plany Rady Ministrów dotyczące realizacji inwestycji rozwojowych i planowane działania Rady Ministrów mające na celu ochronę polskiego rolnictwa i polskiej produkcji rolnej. A więc, szanowny panie premierze, szanowni panowie wicepremierzy, szanowne panie i panowie ministrowie, rozpoczynam Radę Gabinetową. Na sekretarza Rady Gabinetowej wyznaczam pana ministra Zbigniewa Boguckiego. Mam też osobistą prośbę do wszystkich państwa przy zabieraniu głosu pana premiera, panów wicepremierów. Znam część ministrów, znam oczywiście swoich doradców i swoich ministrów, ale bardzo bym prosił, dopiero się poznajemy, żeby każdy przed zabraniem głosu się przedstawił. Będę zobowiązany. Dziękuję i oddaję.