Donald Tusk - Pokój wymaga siły i odpowiedzialności
Donald Tusk w Wielkanocnym wystąpieniu przy polskich żołnierzach apeluje o pokój i podkreśla gotowość Polski do obrony. Przemówienie łączy hołd dla żołnierzy, przypomnienie historycznych doświadczeń i apel do przywódców świata.
Najważniejsze tezy: Donald Tusk przypomina, że Wielkanoc to czas nadziei i refleksji, a jednocześnie podkreśla, że pokój trzeba zabezpieczyć odpowiedzialnością państwa. Mówi o bezcennej roli żołnierzy i o tym, że wojna może być jedynie ostatecznym, uzasadnionym wyborem obrony granic i narodu.
Wsparcie dla żołnierzy: W przemówieniu Tusk oddaje hołd polskim żołnierzom na misjach, wspomina trudne doświadczenia z Afganistanu, Iraku i Kosowa oraz podkreśla dumę z ich poświęcenia. Zwraca uwagę na wysiłek całego narodu i rekordowe finansowanie armii, które ma uczynić Polskę bezpieczniejszą.
Apel do świata: Premier apeluje do wszystkich przywódców, by wojna nie stała się codziennością i aby dążyć do pokojowych rozwiązań. Jednocześnie jasno stwierdza, że Polska jest gotowa skutecznie bronić się dla ochrony swoich granic i obywateli.
Jak wspierać: Autor materiału wzmacnia ten przekaz i zachęca do pamięci o żołnierzach oraz do dzielenia się przesłaniem o pokoju. Film pokazuje połączenie szacunku dla tradycji świątecznych z odpowiedzialną polityką obronną oraz wskazuje konsekwencje dla bezpieczeństwa regionu i kraju.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Panie premierze, wicepremierze ministrze obrony narodowej, państwo ministrowie, panowie generałowie, żołnierze. Wielkanoc to jest czas, kiedy wszyscy myślimy o pokoju. Pokoju w naszym życiu codziennym, pokoju między narodami. Wielkanoc to czas najgłębszej refleksji nad sensem ludzkiego życia i czas nadziei, którą symbolizuje zmartwychwstanie. To jest właśnie to grono, nasi żołnierze, tu w Polsce, na misjach, realizujący najtrudniejsze zadania. Tak, to właśnie w tym gronie. Te słowa o potrzebie pokoju mają szczególny sens. Nikt tak dobrze nie rozumie, jakim złem jest wojna i jakim dobrem jest pokój, jak żołnierz. Bo to żołnierz wtedy, kiedy to nieszczęście spada na ludzi. Nieszczęście wojny. To on ryzykuje swoim życiem. To on jest gotów oddać swoje życie za nasze wspólne bezpieczeństwo, za bezpieczeństwo naszych granic, za naszą ojczyznę. Dlatego nikt żołnierza, a szczególnie polskiego żołnierza z naszym dramatycznym bagażem historycznych doświadczeń nie musi przekonywać o tym, jak bezcenny jest pokój. I nie musi przekonywać, że wojna jest rozwiązaniem ostatecznym. Bardzo wzruszony słuchałem tych serdecznych życzeń z różnych miejsc świata od naszych żołnierzy. Mam wciąż w pamięci, do końca życia będę miał w pamięci nasze spotkania czasami w tragicznych okolicznościach, tak jak to miało miejsce w Afganistanie, kiedy odwiedzałem naszych żołnierzy tam, również wtedy, kiedy ginęli nasi żołnierze. Żołnierze, którzy pełnili w sposób bohaterski swoją służbę i misję na rzecz Polski i naszych sojuszników. Wtedy, kiedy byłem w Iraku, kiedy byłem z wami w Kosowie, wszędzie widziałem dumne, pełne odwagi poświęcenia twarzy Polek i Polaków w polskich mundurach. Jesteśmy z was bardzo dumni i chciałbym, żebyście wiedzieli, że nie tylko ja, nie tylko pan minister Kosiniak-Amysz, nie tylko wasi dowódcy, ale cała Polska będzie pamiętała o was w te świąteczne dni. Tak jak cała Polska razem z wami pragnie pokoju. Dawno w historii słowa o tym, że szykuj się do wojny, jeśli pragniesz pokoju, nie brzmiały tak serio. To, że dzisiaj budujemy potężną armię, to, że mamy świetnych generałów, wykształconych dowódców, zdeterminowanych żołnierzy, największych w historii fundusze. To wszystko powoduje, że widmo wojny oddala się, a nie przybliża do Polski. Wasze zaangażowanie, wasza codzienna służba, czasami trudna misja, wasze codzienne doskonalenie, umiejętności, ale też wielki wysiłek całego narodu, bo przecież to, że jesteśmy dzisiaj rekordzistami, jeśli chodzi o finansowanie własnej armii w całym pakcie północnoatlantyckim, to przecież wysiłek całego naszego narodu. A więc wszyscy, wszystkie Polki, wszyscy Polacy i przede wszystkim nasi żołnierze, dobrze rozumieją tę potrzebę historyczną. Tak, Polska będzie się zbroić. Tak, polskie wojsko będzie najsilniejsze w Europie. Nasza armia będzie najnowocześniejsza w Europie. Będzie najlepiej wyposażona w Europie. Nie dlatego, że dowódcy czy politycy mają taką ambicję, ale właśnie dlatego, żeby tu, w tej części świata mógł panować pokój. Pokój ludziom dobrej woli. To są słowa, które towarzyszą każdym świętom. Przywiązujemy do nich naprawdę wielką wagę. To nie tylko słowa symbole, to także wielkie zadanie polityczne. Święta Wielkanocne, które spędzamy dzisiaj w otoczeniu polskich żołnierzy, to chyba stosowny moment, żeby wygłosić ten serdeczny i bardzo poważny apel do wszystkich przywódców świata. Zróbmy wszystko, aby wojna nie była naszą codziennością. To nie jest sztuka zacząć wojnę. Wielką sztuką jest wojny unikać. Jest tylko jedno usprawiedliwienie dla wojny. I my to w Polsce bardzo dobrze rozumiemy. To obrona własnych granic, własnego narodu, własnego państwa. I na to Polska jest gotowa. Właśnie dzięki wysiłkom w czasie pokoju naszych żołnierzy. Tak, Polska jest na to gotowa. Jest gotowa bronić się skutecznie i mądrze i prowadzić jest gotowa taką politykę, aby ta wojna nigdy do Polski nie dotarła. Być może to jest ten czas pogłębionej refleksji. Dla wszystkich wielkich tego świata. Zastanówcie się, czy wojna jest dobrym rozwiązaniem. Wojna nie może być kaprysem polityków. Dlatego z wielką nadzieją wchodzimy w ten świąteczny tydzień, z wielką nadzieją, że pokój przestanie być naszym marzeniem, naszym oczekiwaniem. Stanie się na nowo naszą codziennością. I w regionie, i na całym świecie. Pokoju życzę wam wszystkim. Polkom, Polakom, naszym żołnierzom, oficerom, generałom. I wszystkim ludziom bez wyjątku. Bo taki właśnie sens mają te święta. Wszystkiego dobrego.