Karol Nawrocki zapowiada obniżkę prądu o 33% i sprzeciw wobec podatku
Karol Nawrocki w Wieruszowie mówił o wysokich cenach energii, drożyźnie i zapowiedział plan obniżenia rachunków za prąd o 33% oraz odmowę podpisania podatku katastralnego. Wyraził sprzeciw wobec polityki zielonego ładu, zaproponował referendum konstytucyjne i skrytykował mechanizmy dofinansowań, które jego zdaniem obciążają gospodarstwa domowe.
Karol Nawrocki zadeklarował, że jako prezydent nie podpisze podatku katastralnego i przedstawi "plan prąd 33%" mający obniżyć ceny energii o jedną trzecią. Zapowiedział istnienie konkretnej mapy drogowej realizacji tego celu i gotowość do zwołania narodowego referendum na mocy artykułu 125 konstytucji w sprawie zielonego ładu.
W przemówieniu podkreślił problem drożyzny - wysokie ceny energii, gazu i artykułów spożywczych - oraz wskazał na trudny stan finansów publicznych. Wymienił deficyt w wysokości 200 miliardów oraz 45 miliardów luki podatkowej i krytykował rząd za opóźnianie działań z powodu obaw o sondaże.
Skrytykował politykę zielonego ładu i programy, które nazwał "ekoterrorystycznymi projektami", wskazując na konieczność odwrócenia części dofinansowań, m.in. dopłat do samochodów elektrycznych. Zwrócił uwagę, że 14 milionów gospodarstw domowych odczuwa skutki wysokich rachunków za prąd, a dofinansowania (56 tysięcy beneficjentów aut elektrycznych) przerzucane są kosztami na odbiorców.
Mówił o znaczeniu przemysłu drzewnego dla regionu Wieruszowa i podkreślił, że lasy zajmują około 30% terytorium kraju. Przypomniał o roli lasów w gospodarce i strategii obronnej oraz o tradycji zrównoważonego zarządzania państwowymi lasami i wolnym dostępie obywateli do terenów leśnych.
Najważniejsze postulaty
Karol Nawrocki zadeklarował, że jako prezydent nie podpisze podatku katastralnego i przedstawi "plan prąd 33%" mający obniżyć ceny energii o jedną trzecią. Zapowiedział istnienie konkretnej mapy drogowej realizacji tego celu i gotowość do zwołania narodowego referendum na mocy artykułu 125 konstytucji w sprawie zielonego ładu.
Ocena stanu finansów publicznych
W przemówieniu podkreślił problem drożyzny - wysokie ceny energii, gazu i artykułów spożywczych - oraz wskazał na trudny stan finansów publicznych. Wymienił deficyt w wysokości 200 miliardów oraz 45 miliardów luki podatkowej i krytykował rząd za opóźnianie działań z powodu obaw o sondaże.
Krytyka polityki ekologicznej i dopłat
Skrytykował politykę zielonego ładu i programy, które nazwał "ekoterrorystycznymi projektami", wskazując na konieczność odwrócenia części dofinansowań, m.in. dopłat do samochodów elektrycznych. Zwrócił uwagę, że 14 milionów gospodarstw domowych odczuwa skutki wysokich rachunków za prąd, a dofinansowania (56 tysięcy beneficjentów aut elektrycznych) przerzucane są kosztami na odbiorców.
Znaczenie lasów i przemysłu drzewnego
Mówił o znaczeniu przemysłu drzewnego dla regionu Wieruszowa i podkreślił, że lasy zajmują około 30% terytorium kraju. Przypomniał o roli lasów w gospodarce i strategii obronnej oraz o tradycji zrównoważonego zarządzania państwowymi lasami i wolnym dostępie obywateli do terenów leśnych.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Karol Nawrocki: Gdynia 100 lat - fundament bezpieczeństwa Polski
Karol Nawrocki: Auschwitz to obowiązek pamięci Państwa
Prezydent: Polska wieś ma prawo pracować
Karol Nawrocki: Pan Premier w swoim stylu skłamał
Karol Nawrocki: Apel o ochronę polskich firm transportowych
Karol Nawrocki w Goleniowie: o Polsce odpowiedzialnej i pamięci
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Prezydent
Andrzej Duda weto ustawy incydentalnej - broni konstytucji
Magdalena Biejat
Magdalena Biejat wzywa wsparcia dla przemysłu zbrojeniowego
Konfederacja
Grzegorz Braun: Ostrzega przed cenzurą i przepisami o mowie nienawiści
PiS
PiS: Kolejne przestępstwa władz wobec Instytutu Pileckiego
Szymon Hołownia
Szymon Hołownia: Wzywa do budowy sojuszy bałtyckich
PiS
PiS krytykuje wystawę Rafała Trzaskowskiego - skandaliczne treści
Artykuły
Artykuł
Weto prezydenta do SAFE: ministrowie i związki o „rozbrajaniu” służb
Artykuł
Kierwiński: Nawrocki zabrał pieniądze służbom. To zdrada
Artykuł
Bosak: Jesteśmy przeciwni obu projektom - krytyka SAFE i Polskiego Safe 0%
Artykuł
Weto Nawrockiego wobec SAFE wywołuje polityczną burzę w Woronicza 17
Artykuł
Weto prezydenta wobec SAFE i spór o Trybunał - gorąca debata w Radiu ZET
Artykuł
Tusk: w wojnie o SAFE opadły wszystkie maski
Transkrypcja
Ta piękna wieczorna tradycja dzisiaj w Wieruszowie przypomina rzeczywiście i Państwo jesteście tego najlepszym dowodem i nasze dzisiejsze spotkanie, że jeszcze Polska nie zginęła, bo my tutaj jesteśmy gotowi do tego, aby za Polskę brać wspólnie odpowiedzialność. Żeby brać odpowiedzialność za przeszłość, teraźniejszość i przyszłość naszej wspaniałej ojczyzny, bo rzeczywiście Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej jest od tego, żeby wiedzieć, co stanowimy dzisiaj, jakie jestestwo jest w nas, jakby powiedział Maurycy Mochnacki, drodzy Państwo, kim jesteśmy, co nas kształtuje, jakie mamy dziedzictwo. Prezydent jest też od tego, aby reagować na sytuację bieżącą, tą dzisiejszą, na sytuację wszystkich Polek i Polaków. Którzy mają konkretne oczekiwania od władzy państwowej i chcą, aby te oczekiwania były realizowane. I w końcu Prezydent jest też od tego, aby myśleć o tym, co będzie w przyszłości. O tym, jak Polska będzie się rozwijać i jaką Polskę zostawimy naszym dzieciom i naszym wnukom. Tylko te trzy pełne zakresy decydują o tym, kim dzisiaj jesteśmy i kim, drodzy Państwo, będziemy w przyszłości. A my jesteśmy dumnymi z polskiej kultury, tradycji, z naszej wspólnej historii Polakami. Nie jesteśmy postkolonialnym dzisiaj państwem. Jesteśmy dumnymi, niepodległymi i niezależnymi Polakami, którzy mają swoje oczekiwania wobec rządu polskiego, na którego czele dzisiaj stoi Donald Tusk. Mam nadzieję, że jak najkrócej. Mamy swoje oczekiwania wobec przyszłości. Szanowni Państwo, te oczekiwania, mówię trochę w Państwa imieniu, ale na sam początek zapytam. Czy w Wieruszowie Państwo też płacicie zbyt duże ceny za energię elektryczną? Zgadza się. Za gaz? Artykuły spożywcze w sklepach? Zgadza. Ostatnio była taka zabawa mojego głównego kontrkandydata. On też zadał pytanie ludziom, którzy przyszli na spotkanie, ale dostał odpowiedź, której nie oczekiwał, bo spytał się, czy czujecie się bezpiecznie, a oni odpowiedzieli nie. A tutaj my się rzeczywiście, drodzy Państwo, zgraliśmy. Ja mam łatwiej, bo jeżdżę po całej Polsce. Spotykam się, drodzy Państwo, z setkami, tysiącami osób we wszystkich polskich powiatach, gminach i w miastach. I rzeczywiście drożyzna jest tym, na co dzisiaj cierpią Polacy. Drożyzna, drożyzna, drożyzna. Jest drogo i będzie najprawdopodobniej jeszcze drożej, bo my wszyscy dzisiaj żyjemy w sytuacji, w której do 18 maja tak właściwie nie wiadomo, co się wydarzy. Bo są wybory prezydenckie i wielu rzeczy, które ten rząd chciałby zrobić, po prostu nie robi, bo boi się o swoje sondaże i o swoje słupki. Budżet państwa polskiego jest przygotowany tylko, drodzy Państwo, do czasu po wyborach. My nie wiemy, jak będzie wyglądał nas stan finansów publicznych, a już dzisiaj jest bardzo trudny stan finansów publicznych. Mamy 200 miliardów deficytu długu. To taki dług, który narobił w ciągu tych dwóch lat polski rząd, który nawet nie sumuje się z ośmioma latami deficytów rządów Zjednoczonej Prawicy. Im starczyło dwa lata, żeby zaniedbać nasze finanse publiczne do takiego stanu, w jakim dzisiaj się znajdujemy. 45 miliardów złotych luka podatkowa. To już tak jest od zawsze. Głosując na Donalda Tuska, głosujesz na mafie podatkowe. Wiemy, przyzwyczailiśmy się, że jak rządzi Donald Tusk, to za moment będzie wielka luka podatkowa. I co w tej sytuacji robi rząd polski? Bo człowiek szlachetny, polityk szlachetny, który czuje się odpowiedzialny za to państwo, stan finansów publicznych chce naprawić, a nie chce szukać odpowiedzialnego w obywatelkach i obywatelach państwa polskiego. Nie może tak być, że rząd, który nie radzi sobie z rządzeniem, sięga do naszej kieszeni. Chce wprowadzić nowy podatek. Podatek katastralny. Od razu państwu mówię, że ja takiego podatku jako prezydent nie podpiszę. Nie zgodzę się na nowe daniny podatników tylko dlatego, że rząd nie radzi sobie z finansami publicznymi. Doprowadzę też do tego, i to państwu obiecuję, że wprowadzę plan prąd 33%. Ceny energii elektrycznej muszą spaść o jedną trzecią. I tak się stanie, gdy zostanę prezydentem. Jest na to konkretna mapa drogowa. Z jednej strony musimy odwrócić się od tej chorej polityki zielonego ładu. Jako prezydent jestem gotowy do tego, aby skorzystać z artykułu 125 konstytucji i zwołać narodowe referendum w sprawie zielonego ładu. Nie dla zielonego ładu. Musimy odrzucić te wszystkie chore, proekologiczne pomysły takie jak C40, drodzy państwo. To źle, nie proekologiczne, ekoterrorystyczne projekty. Bo ekologia jest dobra. Ochrona środowiska jest dobra. Ja jestem zwolennikiem ochrony środowiska pewnie jak większość z państwa. Ale nie możemy żyć w zaklęciu ekoterroru, który niszczy polskie rolnictwo, polskie leśnictwo i niszczy nasze finanse. 14 milionów gospodarstw domowych za sprawą rachunków za energię elektryczną. Musimy odwrócić to dofinansowanie samochodów elektrycznych. 56 tysięcy ludzi ma dofinansowanie na samochody elektryczne, a my w całej Polsce za to, drodzy państwo, dopłacamy i płacimy w naszych rachunkach za prąd. Musimy odwrócić się od tego ekoterroru i tych ideologii, które niszczą nasze szkoły, naszą oświatę, naszą edukację, ale także naszą zapisaną w konstytucji i społeczną gospodarkę rynkową. I wiem też, że mówię w dużej części o państwa regionie, o Wieruszowie, bo tutaj przemysł drzewny i przetwórstwo drzewne jest jedną z najważniejszych branż. Lasy to jedna trzecia terytorium Rzeczpospolitej. Lasy są i ważne pod względem gospodarki polskiej i pod względem strategii obronnej państwa polskiego. Nie chcę za daleko wychodzić w przeszłość, ale w XIX wieku to w polskich lasach bili się też, drodzy państwo, polscy partyzanci o wolną i niepodległą Polskę. 30% terytorium Rzeczpospolitej to są lasy. I tyle lat udawało się instytucji lasy państwowe, przez jeden cały wiek doświadczonej instytucji lasy państwowe, zarządzać naszymi lasami w sposób zrównoważony. Jest tam miejsce dla ochrony środowiska, jest tam miejsce dla aktywności społecznej. Wszyscy możemy wchodzić, drodzy państwo, za darmo do polskiego lasu i cieszyć się polskim lasem. I musi być tam miejsce także dla ekonomii i gospodarki państwa polskiego, bo wszyscy potrzebujemy papieru, potrzebujemy drewna. I ten zrównoważony system zarządzania polskimi lasami musi zostać utrzymany. Nie może pójść i przechylić się ta szala na stronę Zielonego Ładu czy ekoterroru. Obiecuję państwu tutaj w Wieruszowie, że jako prezydent Polski nigdy nie podpiszę żadnej ustawy prywatyzującej polskie lasy i będę dbał o to, żeby lasy rozwijały się w sposób zrównoważony, a żeby za polski las polski leśnik odpowiadał, a nie urzędnik z Brukseli. Myślę teraz o tej branży, która jest dla państwa, może nie jedyna, nie jest jedyną, ale jest bardzo ważna dla tego regionu. Jak mają czuć się, drodzy państwo, mali i średni przedsiębiorcy przemysłu drzewnego, ale też wszystkich innych polskich przemysłów, choćby w strefach inwestycyjnych w całej Polsce, którzy muszą tak, płacić więcej za cenę energii elektrycznej, drewno jest coraz droższe, bo są kolejne wyłączenia lasów, więc to jest naturalny efekt tego jest taki, że drewno jest coraz droższe. Mali i średni przedsiębiorcy cierpią i nie mogą się rozwijać, a polscy inwestorzy i zagraniczni inwestorzy nie chcą inwestować w tak zwaną Polskę powiatową, w Polskę lokalną, szczególnie jeśli, to też dotyczy państwa regionu, są tereny wykluczone pod względem komunikacyjnym. Nie ma Polski A, Polski B pod względem rozwoju komunikacyjnego. Jak to może być, że wiele miejscowości w Polsce w XXI wieku nie ma swojego dworca kolejowego albo połączenia kolejowego z największymi miastami, w których studiuje młodzież. A w tym samym czasie rząd Donalda Tuska rezygnuje z naszego projektu, planu, marzeń, takim jak Centralny Port Komunikacyjny, który miał doprowadzić do tego, że w końcu Polska będzie połączona arterią kolejową w całej Polsce między aglomeracjami, między mniejszymi miejscowościami. My sami sobie, nie my, ale ci, którzy teraz rządzą, szkodzimy w rozwoju i naszych małych i średnich przedsiębiorstw i nas jako jednego dużego, odpornego organizmu, któremu na imię jest Rzeczpospolita. Drodzy Państwo, rozwój Polski pod względem komunikacyjnym musi być zrównoważony, musi docierać do wszystkich powiatów, musi docierać droga kolejowa, połączenia kolejowe do Wieruszowa, do Świecia w Kujawsko-Pomorskim. Ja z tej drogi jako prezydent nie zejdę ani na moment, obiecuję to Państwu. dodam konkret. Moja pierwsza inicjatywa ustawodawcza będzie właśnie inicjatywą odnoszącą się do obywatelskiego projektu Centralnego Portu Komunikacyjnego. 200 tysięcy ludzi podpisało obywatelski projekt o Centralnym Porcie Komunikacyjnym. Nie poświęcono mu w polskim Sejmie pięciu minut dyskusji. Głos 200 tysięcy obywateli, tych głosujących na PiS, tych głosujących na Platformę, tych głosujących na trzecią drogę i na wszystkie inne partie polityczne. Nie, nie ma dyskusji. Zabieramy Wam, wyrywamy Wam Wasze marzenia, plany i aspiracji o Centralnym Porcie Komunikacyjnym i nie zamierzamy z Wami rozmawiać. Tak się nie zachowuje władza demokratyczna, drodzy Państwo. To tylko w demokracji warczącej. Donalda, Tuska mogą być stosowane tego typu praktyki i z nimi należy jak najszybciej skończyć po 18 maja 2025 roku. Bo Polska jest Polek i Polaków, obywateli państwa polskiego. Uwagi nie poświęcono tak, że ja jestem tylko kandydatem na urząd prezydenta, ale za moimi inicjatywami poszły też, drodzy Państwo, działania największej partii w polskim parlamencie, Prawo i Sprawiedliwość, która mnie popiera, za co jestem bardzo wdzięczny wszystkim członkom Prawa i Sprawiedliwości i władzom Prawa i Sprawiedliwości za to poparcie, także za to, że jesteście Państwo ze mną, pomagacie mi przygotowywać moje spotkania. Drodzy Państwo, podobnie z cenami prądu. Od razu widząc, że Polacy na wszystkich spotkaniach mówią mi, że prąd jest za drogi, gaz jest za drogi, artykuły spożywcze są za drogie. Wysłałem do polskiego Sejmu, jeszcze jako kandydat, projekty ustaw mówiące, że musimy obniżyć VAT na prąd, VAT na gaz i do zera zejść z VAT-em na artykuły spożywcze, bo inaczej zapadniemy się w głębokiej stagnacji, nie będziemy mogli się rozwijać, a Polacy będą cierpieć. Tym inicjatywom także nie poświęcono najmniejszej uwagi, odrzucając je od razu w pierwszym czytaniu. To zadaję sobie pytanie, czym się zajmuje dzisiaj polski rząd, jeśli nie losem Polek i Polaków i cenami, drodzy Państwo, które zaczynają nas wszystkich męczyć. Czym się zajmuje polski rząd? No właśnie. W tym samym czasie otwieramy, drodzy Państwo, telewizor, rozglądamy się dookoła, co się dzieje i co się dzieje. Medialne wyroki na ludziach, polski system praworządności, który leży już właściwie na ziemi i ciężko go pozbierać. Polacy, którzy nie mają już wiary w to, że mogą liczyć na sprawiedliwy proces. My już nie wiemy, zostawiając politykę na boku i zostawiając cezurę na boku, my już nie wiemy, kto jest neo-sędzią, kto jest paleo-sędzią. My już nie wiemy, czy w tym państwie funkcjonuje trójpodział władzy, jak odnosić się do wyroków Trybunału Konstytucyjnego, jak się do niego władza wykonawcza nie odnosi, do Sądu Najwyższego. Ustawy, drodzy, uchwały stają się ustawami. Polski system praworządności dla Polaków trzeba naprawić. I państwu powiem, co zrobię jako prezydent Polski. Jeśli do lutego 2026 roku politycy nie poradzą sobie z naprawieniem polskiego wymiaru sprawiedliwości, to my, obywatele, przejmiemy odpowiedzialność za nasz wymiar sprawiedliwości. Zwołam narodowe referendum w sprawie polskiego sądownictwa i polskiego wymiaru sprawiedliwości. Nie pozwolimy na to. W planie 21, który jest moim oficjalnym programem wyborczym, jest jasne i logiczne założenie, żeby Polska mogła być sferą normalności, musimy zadbać i o wychowanie naszych dzieci, i o odrzucenie wszystkich ideologii, które z zachodu trafiają do państwa polskiego, które niszczą polską gospodarkę, o czym już mówiłem. Musimy naprawić polski wymiar sprawiedliwości. Musimy budować także nasze odpowiedzialne bezpieczeństwo. Odpowiedzialne bezpieczeństwo oparte o co najmniej 300-tysięczną armię polską. Bezpieczeństwo na kontraktach z Korei Południowej i z Ameryki. Musimy mieć sprzęt wojskowy, ale, drodzy państwo, musimy także dbać o relacje z naszymi największymi sojusznikami, czyli ze Stanami Zjednoczonymi. Nie możemy dzisiaj dać się wciągnąć w antyamerykańską rebelię w Unii Europejskiej. Europa zrobiła już tyle błędów, której częścią przecież jesteśmy. Chcemy być, bo jest dla nas wspólnym rynkiem, bo jest dla nas, drodzy państwo, miejscem, w którym wielu realizuje swoje ekonomiczne, gospodarcze interesy. Tak, chcemy być mocnym głosem Polek i Polaków w Unii Europejskiej, ale nie chcemy, żeby Unia Europejska mówiła nam, co mamy robić w naszym systemie praworządności, w naszej oświacie i w naszej edukacji. Żeby mówili nam, jak się mamy ubierać, co mamy jeść, żeby bardziej dbali o chrząszcze i ślimaki niż o polskie rodziny. To jest wariactwo, drodzy państwo. Nie możemy w ten chaos tożsamościowy Unii Europejskiej iść, tylko musimy Unii Europejskiej pomóc z tego chaosu się pozbierać. My mówiliśmy jako państwo polskie słowami świętej pamięci prezydenta Lecha Kaczyńskiego, że sojusz z Putinem jest zły i że to się skończy wojną. Mówił prezydent na Westerplatte w 2009 roku. Co zrobił Donald Tusk z Angelą Merkel? Ośmielili Federację Rosyjską ekonomicznie do ataku na państwo ukraińskie. Tak, bo Federacja Rosyjska jest sprawcą tej wojny. Ale nieodpowiedzialna polityka Unii Europejskiej Merkel i Tuska do tej wojny tylko zachęciła. I to był błąd Unii Europejskiej, bo jakby słuchali świętej pamięci prezydenta Lecha Kaczyńskiego, to cała Europa i cały świat wiedzieliby, że postsowieckiej, neoimperialnej Rosji nie da się oswoić, a bestię trzeba zamknąć po prostu w klatce i jej nie karmić kolejnymi milionami euro. Te same błędy, drodzy państwo, w pakcie klimatycznym i w pakcie migracyjnym. Widzicie pewnie, co dzisiaj dzieje się na polskiej granicy. Dzisiaj polscy patrioci muszą wyręczać państwo polskie i Donalda Tuska w zabezpieczeniu naszego codziennego życia. My nie chcemy tutaj nielegalnych migrantów. Polska była twierdzą bezpieczeństwa przez tyle lat i to się nie może zmienić. Jak zostanę prezydentem, to jednostronnie wypowiem pakt migracyjny. Chcemy czuć się bezpiecznie. Od tego jest prezydent. I jak będziemy żyli w sferze normalności, jak będziemy żyli w sferze bezpieczeństwa, to będziemy też żyli w sferze rozwoju. Wtedy Polska może się rozwijać, realizować swoje aspiracje i budować centralny port komunikacyjny, rozbudowywać polskie porty, rozbudowywać system kolejnictwa i wszystkie kolejowe połączenia, których państwo tutaj tak bardzo potrzebujecie, jak mówili mi samorządowcy, z którymi rozmawiałem. Często ludzie młodzi pytają, jaka jest oferta dla nas. Jaka, drodzy państwo, oczywiście mam konkretną ofertę, ale jaka może być odpowiedź, jeśli rozmawia się z młodą osobą z powiatu, który nie ma połączenia kolejowego z dużym akademickim ośrodkiem. Jak możemy oczekiwać od młodych tego, że będą chcieli mieszkać w Wieruszowie i w innych miejscowościach, jeśli mają trud dostania się do swoich miast akademickich, większych miast i wtedy wpadamy w ten problem depopulacji Polski powiatowej i mniejszych miejscowości. My potrzebujemy komunikacji między mniejszymi miejscowościami a dużymi właśnie po to, żeby zatrzymać młodych. Nasza Polska, która jest ideałem, jest taką Polską, w której młodzież może mieszkać tam, gdzie kocha, tam, gdzie chce, w tej miejscowości, w której czuje się dobrze, ze swoimi bliskimi, ze swoimi rodzicami, a mogą realizować się w dużych miastach, pojechać do dużego miasta, tam się kształcić albo tam się rozwijać i tam pracować. Potrzebujemy tego. Młodzi potrzebują też dzisiaj mieszkań. O tym mówię regularnie i to jest w moim planie 21. Musimy w końcu uwolnić państwową ziemię dla samorządów i dla spółdzielni, żeby budować więcej tanich mieszkań. To jest nasze podstawowe zadanie, które musimy wykonać dla naszej młodzieży. Jest młodzież na sali? Jest. Drodzy Państwo, i na sam koniec, chcę Was zostawić z przekonaniem, że najbliższe wybory będą rzeczywiście najważniejsze na całe dekady. Nie wiem, że wyborcy słyszą to właściwie przy każdych kolejnych wyborach, ale ten moment, w którym system może się domknąć i zastępca Donalda Tuska może zostać prezydentem Rzeczpospolitej jest bardzo newralgiczny dla przyszłości państwa polskiego. Ten rząd nie radzi sobie z rządzeniem polską. Zabija nasze aspiracje i marzenia. Nie dba o imię Polski na arenie międzynarodowej, bo doprowadził do tego, że przez blisko dwa lata nie mieliśmy swoich ambasadorów w najważniejszych miejscach na świecie, w tym w Waszyngtonie, kiedy zmieniał się cały porządek geopolityczny świata. Ten rząd wprowadza nas, dzisiaj świeża sprawa z panem ministrem Radosławem Sikorskim, może część z Państwa widziała, już wchodzi w kolejny konflikt z przedstawicielami administracji amerykańskiej. Ten rząd wprowadza nas w konflikty z naszym największym sojusznikiem. Dlatego nie możemy pozwolić na to, by ten system się domknął. Ja jestem dla Państwa gwarancją, że ten system się nie domknie, a gdy zostanę prezydentem Polski, to dla mnie zobowiązujący będzie tylko jeden głos. To będzie prezydent, który ma tylko jednego szefa. Ten prezydent będzie miał szefa naród polski, obywatelki i obywateli państwa polskiego. B MARIUSZÓW Ażeby tak się stało, 18 maja, tak jak już mówiliśmy, muszą państwo pójść na wybory i zagłosować na Karola Nawrockiego. Gwarancję naszego bezpieczeństwa i gwarancję normalnej Polski, bo w takiej Polsce chcemy żyć. Dziękujemy bardzo. Dziękujemy. Dziękujemy. Dziękujemy. I jeszcze zdjęcia, tak jak zapowiadaliśmy, drodzy państwo, zdjęcia na koniec tutaj, na tle tych biało-czerwonych flag będziemy robić sobie zdjęcia tutaj, z tej strony, tak, dokładnie tutaj stanę. Będziemy ustawiać kolejkę, wielka prośba. Tak, już pan prezes, jeszcze słówko do państwa. Ja państwu chciałem bardzo podziękować, bo to dla mnie tej niedzieli piękne zakończenie dnia. To, że państwo przyszliście, chcieliście ten czas spędzić ze mną, że jesteście ze mną i że 18 maja wspólnie wygramy wybory. Dziękuję wszystkim państwu, mieszkańcom Wieruszowa. Niech żyje Polska. Polska to jest wielka sprawa. Dzięki. Dziękuję. Prezydentem Polski! Prezydentem Polski! Prezydentem Polski! Prezydentem Polski! Wspaniałe owacje na stojąco. Co się dziwić po takim przemówieniu. Drodzy państwo, tutaj, tu gdzie stoję, ustawiamy kolejkę, uruchamiamy aparaty telefonów, no i dzielimy się.