Karol Nawrocki: Broni tożsamości i domaga się 300-tysięcznej armii
Karol Nawrocki w Kościerzynie mówił o obronie narodowej tożsamości, reformie szkolnictwa oraz wzmocnieniu armii; sprzeciwił się przymusowym szkoleniom dla młodych mężczyzn i zaapelował o dobrowolność służby. Przedstawił koncepcję „dobrej polskiej szkoły” w ramach planu 21 oraz postulat armii co najmniej 300-tysięcznej finansowanej na poziomie 5% PKB.
Podkreślił rolę kaszubskiej i ogólnonarodowej tradycji - Bóg, honor i ojczyzna - jako fundamentu wspólnoty. Wspomniał wspólne symbole, udział w śpiewaniu hymnu narodowego i znaczenie dziedzictwa kulturowego dla poczucia przynależności.
Zaproponował „dobrą polską szkołę” bez ideologii, z laboratoriami przyszłości i nowoczesną edukacją, która ma zainteresować dzieci. Zaznaczył, że szkoła powinna wychodzić Polakiem i sprzeciwił się „eksperymentom na tożsamości” młodych ludzi.
Postuluje budowę armii co najmniej 300-tysięcznej oraz stałe finansowanie obrony na 5% PKB, by zapewnić bezpieczeństwo i odstraszanie. Podkreślił znaczenie współpracy w NATO, konieczność unowocześnienia sprzętu oraz rolę Wojsk Obrony Terytorialnej i lokalnych strzelnic.
Skrytykował niekompetencje rządu i działania wiceministra obrony narodowej, ostrzegając przed wprowadzeniem przymusowych szkoleń dla młodych mężczyzn. Zamiast przymusu postulował rozwój dobrowolnych form służby i ochotnicze angażowanie się w obronę ojczyzny.
Kultura i tożsamość
Podkreślił rolę kaszubskiej i ogólnonarodowej tradycji - Bóg, honor i ojczyzna - jako fundamentu wspólnoty. Wspomniał wspólne symbole, udział w śpiewaniu hymnu narodowego i znaczenie dziedzictwa kulturowego dla poczucia przynależności.
Edukacja i plan 21
Zaproponował „dobrą polską szkołę” bez ideologii, z laboratoriami przyszłości i nowoczesną edukacją, która ma zainteresować dzieci. Zaznaczył, że szkoła powinna wychodzić Polakiem i sprzeciwił się „eksperymentom na tożsamości” młodych ludzi.
Bezpieczeństwo i siły zbrojne
Postuluje budowę armii co najmniej 300-tysięcznej oraz stałe finansowanie obrony na 5% PKB, by zapewnić bezpieczeństwo i odstraszanie. Podkreślił znaczenie współpracy w NATO, konieczność unowocześnienia sprzętu oraz rolę Wojsk Obrony Terytorialnej i lokalnych strzelnic.
Krytyka rządu i dobrowolność służby
Skrytykował niekompetencje rządu i działania wiceministra obrony narodowej, ostrzegając przed wprowadzeniem przymusowych szkoleń dla młodych mężczyzn. Zamiast przymusu postulował rozwój dobrowolnych form służby i ochotnicze angażowanie się w obronę ojczyzny.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Karol Nawrocki o dezinformacji i realizacji Planu 21
Oświadczenie Prezydenta RP Karola Nawrockiego.
Karol Nawrocki: Polska musi wrócić na drogę do normalności
Karol Nawrocki: 'Tu jest Polska' i zapowiedź zwycięstwa 18 maja
Karol Nawrocki: Dzień Matki - siła macierzyńskiej miłości
Karol Nawrocki o rekordzie siłowym i tożsamości
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Artykuły
Artykuł
Weto prezydenta do SAFE: ministrowie i związki o „rozbrajaniu” służb
Artykuł
Kierwiński: Nawrocki zabrał pieniądze służbom. To zdrada
Artykuł
Bosak: Jesteśmy przeciwni obu projektom - krytyka SAFE i Polskiego Safe 0%
Artykuł
Weto Nawrockiego wobec SAFE wywołuje polityczną burzę w Woronicza 17
Artykuł
Weto prezydenta wobec SAFE i spór o Trybunał - gorąca debata w Radiu ZET
Artykuł
Tusk: w wojnie o SAFE opadły wszystkie maski
Transkrypcja
Drodzy Państwo, kaszubska, więc polska piękna tradycja skupiona wokół tych trzech słów, które dzisiaj już tutaj padły. Ta wspaniała kaszubska tradycja skupiona wokół słów Bóg, honor i ojczyzna. A przywitałem je tutaj na spotkaniu z polskimi patriotkami i patriotami z Kościerzyną i dziękuję, że tutaj jesteście. Biało-cierwoni, wspaniali, kaszubi, połacy, pelki. Witam Kościerzyna. Dzień dobry. Dzień dobry. Nie mogliśmy zacząć, drodzy Państwo, inaczej jak od hymnu narodowego, bo przecież tutaj w powiecie kościerskim w Andominie jest Muzeum Hymnu Narodowego i cieszę się, że mogliśmy razem odśpiewać te cztery zwrotki, które tak wiele mówią o nas jako o wspólnocie narodowej. I o tym są też te wybory 18 maja. O tradycji, o kulturze, o naszej szkole, o świecie i o edukacji. My dziś chcemy normalności. Chcemy, by Polska była normalna i aby Polsk była Polską. Taką, jaką ją znamy, taką, jaką jest dzisiaj. Polską, która ma swoje wartości, swoją tożsamość, swoje narodowe barwy. I dlatego też dzisiaj, drodzy Państwo, się spotykamy. Ja w swoim planie 21 zaproponowałem dobrą polską szkołę. Szkołę bez ideologii, bez prób zmiany przyrodzonej płci naszym dzieciom za sprawę materiałów propagandowych i ideologii, która nasza nie jest. My tacy, drodzy Państwo, nie jesteśmy. To są obce prędy płynące do Polski, tym razem z zachodu. A my chcemy, żeby nasze dzieci kształciły się w normalnej, polskiej, dobrej szkole, gdzie laboratoria przyszłości, gdzie edukacja pokazana w sposób nowoczesny ma być tym, co dzieci zainteresuje. My chcemy, że my chcemy laboratoriów w przyszłości, a nie chcemy eksperymentów na tożsamości naszych dzieci. Tacy są Polacy i tacy są Gaszubi. Tradycja, dziedzictwo, tacy jesteśmy i jesteśmy z tego dumni. O tym będą te wybory, drodzy Państwo. O tym, czy warto być Polakiem. Tak, ja nigdy nie miałem wątpliwości. Warto być Polakiem, jak powiedział świętej pamięci profesor Lech Kaczyński. O tym, czym jest Polska, jaka będzie Polska i czyja będzie Polska. Po 18 maja 2025 roku. I to dziedzictwo wartości, które definiuje nas dzisiaj i definiuje też naszą przyszłość, jest punktem wyjścia... ...drodzy Państwo, co nas otacza. Do naszej gospodarki, do naszej ekonomii, do naszej przyszłości, ale też do naszego bezpieczeństwa. Bo musimy wszyscy mieć głęboką świadomość, że jeśli nie ma wspólnoty narodowej, jeśli nie ma naszej wspólnej tożsamości, a co decyduje o naszej wspólnocie? Nie tylko to, że mieszkamy na jednym terytorium Rzeczpospolitej z naszymi tradycjami i kulturami, często od siebie odległymi, z kulturą kaszubską, z kulturą i z dziedzictwem kociewskim. Szanowni Państwo, o tym, że jesteśmy Polakami decyduje właśnie nasze wspólne przeżywa i przeszłości, nasze dziedzictwo kulturowe. To, że jesteśmy w stanie porozumieć się pięknym, dźwięcznym, polskim językiem i rozumiemy się wzajemnie. Dlatego właśnie jesteśmy narodową wspólnotą i dlatego dzieci w naszej szkole powinny wychodzić, z naszej szkoły powinny wychodzić Polakami. Od tego jest szkoła, żeby wychodzić Polakiem. I dopiero wówczas, gdy będziemy wspólnotą, nasi żołnierze, nasi strażnicy graniczni, nasze służby państwowe będą wiedziały, czego bronią. Drodzy Państwo, bez narodu nie ma zadań ani dla sił zbrojnych, ani dla straży granicznej. Bo co z tych wszystkich ważnych kontraktów, które niestety dzisiaj nie są jeszcze zrealizowane, wciąż czekamy na wyrzutnie Heimars, wciąż czekamy na południowo-koreańskie członki K2. Ale cóż by było z tego wojskowego sprzętu, o który zadbał poprzedni rząd Zjednoczonej Prawicy? Cóż by z niego było i z ofiarności naszego żołnierza, jeśli nie byłoby nas jako narodu? Edukacja oświata jest fundamentem wszystkiego. Sprawia, że wiemy po co żyjemy, wiemy po co idziemy do głosowania i wiemy czego chcemy w przyszłości. Jeśli chodzi, drodzy Państwo, o nasze wspólne bezpieczeństwo, o bezpieczeństwo Polak i Polaków, to tak musimy w sposób zdecydowany dążyć do co najmniej 300-tysięcznej armii polskiej. Nie po to, żeby ta armia się biła, bo chcemy Polski pokoju, ale po to, by nikt ma nas ręki nie podniósł. I żeby wiedzieli, że to jest największa lądowa armia NATO w Unii Europejskiej, musimy w tym kierunku zrobić wszystko. Żeby czuć się bezpiecznymi, musimy dbać o nasze relacje z największym sojusznikiem, ze Stanami Zjednoczonymi, o nasze relacje bezpośrednie, o naszą obecność aktywną w Sojuszu Północnoatlantyckim, czyli w NATO, a nie szukać alternatyw dla NATO za sprawę budowy sił zbrojnych Unii Europejskiej, sił zbrojnych ekologicznych oczywiście, bo Unia Europejska to jest, drodzy Państwo, na wielkim zakręcie dzisiaj. My chcemy nasze bezpieczeństwo budować w Sojuszu Północnoatlantyckim i w odporności naszej armii, która musi mieć finansowanie na poziomie 5% PKB. Dlatego ten wstęp, bo chcę jasno, drodzy Państwo, powiedzieć, że za niekompetencje rządu Donalda Tuska, a konkretnie wiceministra obrony narodowej, wiceministra obrony narodowej, który zajmuje się partią polityczną, twitterem i fejsbukiem, zamiast ministerstwem obrony narodowej, nie mogą zacząć płacić młodzi Polacy. Słyszeliście Państwo ostatnie zapowiedzi, bardzo enigmatyczne, jak przystały na Donalda Tuska. Donald Tusk coś mówi, potem tego nie realizuje albo mówi i nie wiadomo do końca o co chodzi. Ale rzucił w przestrzeń publiczną informację o niedobrowolnych, o przymusowych szkoleniach dla młodych mężczyzn. Jest tak, jak chcę, drodzy Państwo, żeby rozwijał się potencjał polskich sił zbrojnych, ale musi pozostać wykorzystany przez Polskę w ostatnich larach, musi pozostać. Schemat dobrowolności służenia w armii polskiej. Budujmy w powiatach strzelnicę, budujmy Wojska Obrony Terytorialnej, ale nie pozbujmy, żeby za niekompetencje tego rządu płacić za czeni teraz młodzi mężczyźni, drodzy Państwo. Nie zgadzam się na to. A tu ze mną dzisiaj jest doskonały, kaszubski przykład tego, jak Polacy chcą bronić swojej ojczyzny, drodzy Państwo. Doskonały przykład tego, jak swojej ojczyźnie można służyć w sposób dobrowolny. Z serca, z chęci, tak jak ponad 40 żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej idą służyć państwu polskiemu, bo chcą. Tak samo w dobrowolnej, zasadniczej służbie wojskowej. Ludzie chcą służyć ojczyźnie i jej bronić, chcą się przeszkolić, chcą być gotowi do tego, aby nas zbronić. Tak jak Kacper Majna, drodzy Państwo, zawodowy mnisz Polski w boksie. Najlepszy polski bokser wagi ciężkiej. Człowiek, który mógłby się skupić tylko na pielęgnowaniu swojej kariery bokserskiej. Ale zdecydował się dołączyć do Korpusu Dobrowolnej, Zasadniczej Służby Wojskowej. Przeszkolić się, żeby być gotowym do obrony Rzeczpospolitej. I ta dobrowolność musi zostać. Szanowni Państwo, nie możemy zgodzić się na jedno wokół tych wyborów, które się zbliżają. Nie możemy zgodzić się na to, żeby Polacy płacili za błędy rządu, który rządzić nie potrafi. Nie możemy się na to zgodzić, że niekompetencje rządu w zakresach dbania o finanse publiczne. Rząd chce nadganiać za sprawą kolejnych podatków. Wisi nad nami ciągle podatek katastralny. Jasne mówię, nie dla podatku katastralnego. Polacy nie będą płacić za niekompetencje rządu. W moim kontrakcie podatkowym z państwem, z Polakami, w naszym kontrakcie podatkowym, mówię jasno, że powinniśmy dążyć do tego i ja to zrealizuję. Gwarantuję Państwu, że jako prezydent za sprawą i Rady Gabinetowej, i swojej determinacji, i wszystkich narzędzi, które ma prezydent Rzeczpospolitej Polskiej. Musimy nie tylko obniżyć VAT, ale musimy też doprowadzić do tego ostatecznie, że podatki będą proste, będą niskie, ale podatki muszą być też prorodzinne. Dlatego w dniu kobiet, powtarzam jeszcze raz, 0% podatku do sumy 140 tysięcy złotych dla wszystkich małżeństw, które mają co najmniej dwójkę dzieci, drodzy Państwo. KONIEC! System podatkowy, drodzy Państwo, musimy też dopasować do zmieniającej się sytuacji finansowej, do tego, że wielu młodych ludzi dzisiaj, przekraczając próg podatkowy 120 tysięcy złotych, znajduje się w worku, w koszyku z milionerami. Znam wielu młodych ludzi, którzy czy przyjeżdżają z Kościerzyny, z Kartus, albo z innych miejscowości do Warszawy, chcą zarabiać swoje środki finansowe i po przekroczeniu zarobków na poziomie 120 tysięcy złotych, naprawdę w listopadzie i w grudniu dostają o kilka tysięcy myjsze wypłaty. Próg podatkowy, drugi próg podatkowy dla tych, którzy chcą ambity rozwijać się, zarabiać więcej, dostawać nagrody, musi być zwiększony do 140 tysięcy złotych. Nie możemy zabijać inicjatywy tych, którzy zarabiają trochę lepiej, a chcą zarabiać jeszcze lepiej i szukają swoich, drodzy Państwo, ścieżek w karierze. Musimy podwyższyć drugi próg podatkowy w Polsce. A tak naprawdę, żeby to wszystko zrealizować, drodzy Państwo, to musimy doprowadzić do sytuacji, w której rząd polski, zamiast rozliczać tych, którzy już byli i którzy przyjdą i wrócą, jeśli tak będzie wyglądał stan państwa polskiego szybciej niż tam się wydaje, żeby rząd polski rządził, a nie odbierał każdego dnia kolejne immunitety, aby nie wysyłał agencji bezpieczeństwa wewnętrznego na ochotnicze straże dożarne, aby nie wydawał imedialnych, publicznych wyroków, drodzy Państwo. Do roboty, panie premierze Tuls! Kościerzyna teraz panu premierowi powie, Płacicie więcej za artykuły spożywcze? Tak! Płacicie więcej za prąd? Tak! Płacicie więcej za gaz? Tak! Do roboty, panie premierze! Do roboty! Do roboty! Do roboty! Do roboty! Do roboty! Do roboty! Do roboty! Do roboty! Mówię, drodzy państwo, więcej o premierze Tusku niż o moim głównym kontrkandydacie zastępcy Donalda Tuska, Rafale Trzaskowskim. Mówię o szefie, nie mówię o zastępcy, więc chyba państwo rozumiecie. Ale rzeczywiście o tym są te wybory. Drodzy państwo, to jest narodowe referendum przeciwko rządowi Donalda Tuska. Głosując na Nawrockiego, głosujesz przeciwko Tuskowi. Głosując na Trzaskowskiego, głosujesz na Tuska. A my jesteśmy tutaj po to, żeby system się nie zamknął, bo nie radzi sobie z polskimi finansami publicznymi i z rządzeniem Polską, drodzy państwo. Mówiłem przed momentem w Żukowie, że we mnie też jest trochę krwi, drodzy państwo, kaszubskie. I powiem tak, że w Kościerzynie mój dziadek był Kaszubem, pochodził z Podkrzewa, niedaleko Przodkowa, więc pewnie dlatego dzisiaj wśród Państwa czuję się tak dobrze jak u siebie w domu i chyba ta część mojego układu morfologicznego odżywa się, gdy jestem z Kaszubami, drodzy Państwo, bo czuję się z Wami naprawdę bardzo dobrze i gotowy do tego, aby toczyć bój w nadchodzących wyborach prezydenckich o to, aby Polska była pełna. Marzeń, pełna aspiracji. Tak my musimy być wielcy. Nie ma dla nas, drodzy Państwo, innej drogi niż dążenie do wielkości. O tym mówi tysiąc lat dziedzictwa państwa polskiego. Polska albo jest wielka, albo jej nie ma. To jest taki wybór, a my bierzemy odpowiedzialność za tych wszystkich, którzy przyjdą też po nas, nawet za tych, którzy się jeszcze nie urodzili, a którzy dopiero się urodzą. Dlatego musimy dążyć do wielkości. Musimy współtworzyć wielkie projekty, takie jak Centralny Port Komunikacyjny i nie dać sobie takich projektów zabrać. To są nasze marzenia. W ostatnich latach tak wiele dobrych rzeczy udało zrobić się w powiecie kościerskim. Jak Państwo doskonale wiecie. 150 kilometrów dróg, które zostały wyremontowane albo które powstały. Kościerski i stadion lekkoatletyczny. Wiele innych rzeczy przy szkołach. Sale gimnastyczne, Szanowni Państwo. Instytucje kultury, instytucje edukacyjne. Znajdowały się na to wszystko środki finansowe. Żeby marzyć o wielkich projektach takich jak CTK i żeby inwestować w Polskę powiatową, w Polskie miejscowości. W myśl zrównoważonego rozwoju. W myśl, że jest jedna Polska. Nie ma Polski A i Polski B. Nie ma Polski podzielonej Wisłą w zakresie bezpieczeństwa. Jest jedna Polska, drodzy Państwo. I to się udawało. I to musi wrócić. Biedna Polska, biedna Polska, biedna Polska, biedna Polska. A dzisiaj żyjemy w czasach, w których pieniędzy nie ma. I nie będzie jak nie wygramy. I nie będzie jak nie wygramy. A jak wygramy to będą. Bo się znajdą. Bo zawsze się znajduje jak nie rządzi Donald Tusk. Znacie Państwo tą zasadę? Ich nie ma zawsze jak wraca do władzy Donald Tusk. Bo jak sobie logicznie wytłumaczyć sytuację, w której stać nas na wielkie marzenia i wielkie projekty. Polakom żyje się lepiej w momencie, gdy są, drodzy Państwo, COVID-y, początek wojny, ataku Federacji Rosyjskiej na Ukrainę. Wszystko się udaje. Są tarcze osłonowe, tarcze energetyczne, których teraz nie ma. Są plany takie jak Centralny Port Komunikacyjny. Są środki finansowe miliardy polskich złotych na budowanie Polski powiatowej, na wbudowanie polskich dróg. Po raz tego nie ma. Końcem aspiracji premiera Donalda Tuska jest to, że zagraniczna firma ma przeznaczyć na inwestycje w Polsce równowartość jednej pensji prezesa tej zagranicznej firmy. Drodzy Państwo, my musimy wyrosnąć wszyscy z kolonialnego myślenia. Tu jest Polska niepodległa, dumna z tysiącem lat swojego dziedzictwa. My nie jesteśmy kolonią i to Polki i Polacy będą wybierać swojego prezydenta, który zaprowadzi nas za sprawę Planu 21 do wielkiej, rozwijającej się Polski bez drożyzny, do Polski normalnej i do Polski wielkich aspiracji. Czujmy dumę z tego, kim jesteśmy, bo warto być Polakiem. I wtedy zrozumiemy, że za sprawą i normalności, i naszego bezpieczeństwa, i naszych aspiracji dojdziemy do naszej wymarzonej Polski, a ona tak nie wygląda jak dzisiaj. Drodzy Państwo, a my naszych marzeń nie damy sobie zabrać. Drodzy Państwo, gdy zostanę prezydentem Rzeczpospolitej, to dla naszej sfery bezpieczeństwa przejmę, osobiście jako zwierzchnik sił zbrojnych, całą koordynację przyjęć do polskiej armii. Nie potrzeba kosztownych mechanizmów do tego, aby w ciągu 10 lat liczba rezerwistów w Polsce wyniosła 1 milion. Wystarczą po prostu zachęty. Zachęty wykorzystywane choćby w wojskach obrony terytorialnej, gdzie otrzymuje się środki finansowe za gotowość do służby, czy środki finansowe za to, że bierze się udział w szkoleniach. My nie możemy dzisiaj w XXI wieku pozwolić sobie na to, by nie być państwem bezpiecznym, bo zbyt wiele dzieje się na świecie. Nie da się zbudować naszego bezpieczeństwa bez normalności, nie da się zbudować naszego rozwoju bez Polski bezpiecznej i nie da się zbudować silnej, rozwijającej się Polski bez odpowiedzi na kryzys demograficzny, ale też bez odpowiedzi na to spotkałem tu kilku młodych ludzi, gdy szedłem, drodzy państwo. Bez odpowiedzi, o widzę was, na największy problem dzisiejszej młodzieży, dzisiaj największym problemem polskiej młodzieży jest to, że nie wie, czy kiedykolwiek będzie mogła mieszkać we własnych mieszkaniach. Statystyka, która mówi, że w coraz późniejszym wieku młodzi ludzie opuszczają swoje gospodarstwo domowe, rodzinne, pokazuje, że z mieszkaniami jest coraz gorzej. Wiem, że jest pan były burmistrz z nami, słyszałem, że jest też pan burmistrz obecny, bardzo się cieszę z obecności obu panów. Musimy, drodzy państwo, jako prezydent będę wywierał presję na wszystkich rządzących, żeby w końcu uwolnić państwową ziemię dla spółdzielni i samorządów, żeby budować mieszkania szybciej i taniej, bo oni na te mieszkania czekają. I już na sam koniec, drodzy państwo, apel do was wszystkich, o udział w wyborach to rzecz oczywista, to są naprawdę ważne wybory. Ale mam do was też wielką prośbę, żebyście spojrzeli w sposób chrześcijański, w sposób otwarty, na tych wszystkich, którzy głosowali ostatnio inaczej. Abyście dostrzegli w nich ludzi, którzy zostali w sposób brutalny oszukani. Jako na tych, których oszukano, bo mierzą się z wirtuozami kłamstwa, z profesjonalistami w kłamstwie. I ci kłamcy na czele z premierem Donaldem Tuskiem oszukali wszystkich tych, którzy dokonywali też innych wyborów. Ja państwu gwarantuję, że oni nie chcą płacić takich cen za energię elektryczną. Oni nie chcą płacić takich środków finansowych za gaz. Oni jak małe, małe czy średnie przedsiębiorstwo, to wiedzą, że się nie rozwijają przez to, że prąd kosztuje właśnie tyle, ile kosztuje. I nie potrafią tego zrozumieć, bo zadają sobie pytanie, jak prąd może tyle kosztować, jak w Polsce są złoże na kolejne pięć dekad. Ja przychodzę po to, żeby to naprawić, żeby prąd był tańszy i mam na to konkretny pomysł. Żeby ceny artykułów spożywczych były tańsze. Patrzmy, drodzy państwo, na nich przez ten pryzmat i przekonujmy ich do tego, żeby spojrzeli na swoje rachunki. Żeby poszli do sklepu spożywczego. Robicie zakupy w tych samych sklepach spożywczych. Oni płacą te same ceny, które wy płacicie. Ile jeszcze dadzą się oszukiwać. I, drodzy państwo, spójrzcie, proszę was o to, na nich przez ten chrześcijański pryzmat. Także dlatego i przez wzgląd na to, co dzisiaj dzieje się na naszej zachodniej granicy. Przy Odrze, w Subicach. Nielegalni imigranci zaczynają zalewać Polskę. A rząd Donalda Tuska na to nie reaguje. Bo wykonuje polecenia naszego zachodniego sąsiada, którego interesy realizuje na terenie Rzeczpospolitej w kontekście nielegalnej imigracji. Polska musi być twierdzą bezpieczeństwa. A ci, którzy głosowali inaczej, gdy zobaczą, drodzy państwo, te hordy nielegalnych imigrantów w Polsce, to pomyślą sobie jeszcze bardziej niż przy każdym rachunku, że zostali oszukani i że takiej Polski nie chcieli. Nikt nie chce takiej Polski. Bądźcie ze mną, drodzy państwo, 18 maja. Idziemy naprawdę w sposób zdecydowany do Polski, która jest sferą normalności. Polski, która jest sferą bezpieczeństwa. Sferą rozwoju. Idziemy do naszej Polski. Niech żyje nasz rupy. Niech żyje Polska. Dziękuję bardzo. Karel, Karel, Karel, Karel, Karel. Karel, Karel, Karel, Karel, Karel! KALI number, Krehut! W związku z tym, że pani Marta wczoraj miała urodziny, chcielibyśmy jako klub Gazety Polskiej Kościerzyna przekazać w ręce pana kwiaty dla małżonki. I życzeniami zdrowia, szczęścia, pomyślności, siły i cierpliwości, bo... Też do mnie. Tego nie powiedziałam. Także też oczywiście z okazji Dnia Kobiet, tak kwiaty dla fanażony. Dziękuję. Też do życia, wszystkiego dobra. Też jest w tej chwili w Polsce. Brawo. Dziękuję bardzo. Niech żyje nam, sto lat, sto lat, niech żyje, żyje nam, jeszcze raz, jeszcze raz, niech żyje, żyje nam, niech żyje nam. A kto? Marta Nawrocka przyszła, pierwsza dana. Ile będziemy robić zdjęcia? I niech żyją, drodzy państwo, nasze wspaniałe, polskie, piękne, mądre, przedsiębiorcze kobiety. Od samego rana składam życzenia kobietom, ale tutaj w Kościerzynie zakończę, drodzy państwo, ten wspaniały dzień od życzeń dla pań. Będę waszym prezydentem, będę dbał o polskie kobiety. Zadbam o wasze bezpieczeństwo. Niech żyją polskie kobiety. Polska jest kobietą. Dziękuję bardzo. Do zobaczenia. Do zobaczenia. Bardzo państwu dziękujemy. Jesteście wspaniali. Ja tylko tutaj pokażę, że na tej ściance będziemy robić pamiątkowe zdjęcia z naszym kandydatem. Kandydatę. Przede wszystkim. Kandydatę. Kandydatę.