Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Karol Nawrocki w Wyszkowie: Polska musi być wielka i bezpieczna

Karol Nawrocki w Wyszkowie: Polska musi być wielka i bezpieczna

Karol Nawrocki w Wyszkowie apelował o wielką, bezpieczną Polskę, mocną armię i ambitne inwestycje. Krytykował politykę przeciwników — wymienił Rafała Trzaskowskiego i Donalda Tuska — oraz ostrzegał przed konsekwencjami polityk europejskich i migracyjnych.

Główne przesłanie


Karol Nawrocki podkreślał potrzebę wiary i marzeń jako podstawy działania publicznego - wezwał do wyboru Prezydenta, który „Polskę kocha”, oraz upartych wizjonerów w Pałacu Prezydenckim i rządzie. Mówił o ambicjach inwestycyjnych, w tym o Centralnym Porcie Komunikacyjnym w Baranowie jako centrum życia i transportu.

Armia i bezpieczeństwo


Zwracał uwagę na politykę bezpieczeństwa - zarzucał środowisku przeciwników likwidację 600 jednostek wojskowych w 2011 roku i alarmował o trzykrotnym spadku rekrutów. Postulował budowę co najmniej 300-tysięcznej armii i dążenie do największej lądowej armii NATO w Unii Europejskiej.

Krytyka polityki zagranicznej i europejskiej


Ocenił, że zmiany geopolityczne po wyborach w USA oraz chaotyczna polityka UE wymagają stanowczości - krytykował „pakt z Putinem”, zielony ład i jego skutki dla rolnictwa i cen prądu. Twierdził, że główny sojusz Polski jest w Waszyngtonie i że Europa znajduje się w kryzysie tożsamości i bezpieczeństwa.

Migracja i bezpieczeństwo społeczne


Wyraził obawy dotyczące migracji i skutków paktów migracyjnych podpisanych przez obecnego premiera rządu polskiego - mówił, że ulice miast mogą się zapełnić przyjętymi przez Niemcy migrantami. Podkreślał też społeczne aspekty bezpieczeństwa, zwracając uwagę na ochronę kobiet i dzieci.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Jeszcze raz dobry wieczór Państwu, dobry wieczór biało-czerwony, patriotyczny Wyszków. Drodzy Państwo, rzeczywiście Polska jeszcze nie zginęła, bo wszyscy tutaj jesteśmy dzisiejszego wieczora. Potrafimy wierzyć, potrafimy marzyć i dlatego będziemy zwycięzcami, drodzy Państwo. Ta sala napisała dla nas wstęp do naszego dzisiejszego scenariusza. I takiego dziś potrzebujemy Prezydenta Rzeczpospolitej, który w Polskę wierzy i który jest też uparty w dochodzeniu spraw polskich i w Polsce i na arenie międzynarodowej, drodzy Państwo. Potrzebujemy Prezydenta Rzeczpospolitej, który Polskę kocha, wie co znaczy tysiąc lat dziedzictwa państwa polskiego, jakie symbole są częścią naszego narodowego dziedzictwa i nie ściąga krzyży w polskiej stolicy. Potrzebujemy dziś, drodzy Państwo, upartych wizjonerów. Tak, w Pałacu Prezydenckim i w polskim rządzie, choć na to będzie trzeba jeszcze trochę, drodzy Państwo, poczekać. Potrzebujemy upartych wizjonerów, których końcem aspiracji nie jest lotnisko w Berlinie, bo chcą mieć lotnisko w Polsce, w Baranowie, w Warszawie. Chcą mieć lotnisko, drodzy Państwo, które będzie faktycznym, faktycznym centrum życia i centrum Europy. Nasze aspiracje nie mogą kończyć się, drodzy Państwo, na ciepłej wodzie w kranie, tylko musimy marzyć, musimy wierzyć i musimy dążyć do wielkiej Polski, bo Polska albo będzie wielka, albo jej, drodzy Państwo, nie będzie. I dlatego dziś tu jesteśmy, bo chcemy wielkiej Polski z aspiracjami, z ambicjami, z inwestycjami i bo wiemy, jakie zadania stoją przed nami, jakie jest nasze dziedzictwo i jaka jest nasza narodowa tożsamość. Drodzy Państwo, byłem kiedyś w Helsinkach. Byłem w Helsinkach budując wielką inicjatywę, światowe forum muzeów pól bitewnych, której nikt do tej pory, aż się za to nie zabrałem, nie stworzył, ani w Polsce, ani w Europie, ani na świecie. Widziałem tam, drodzy Państwo, bardzo ciekawą instalację, która odnosiła się do marszałka Mannerheima, do ich bohatera narodowego i tykający zegar od kołyski do śmierci marszałka Mannerheima. Ale dziś cieszę się, że jestem z Polakami w Wyszkowie, a nie, że jestem w Helsinkach jak mój główny kontrkandydat, zastępca Donalda Tuska, Rafał Trzaskowski, drodzy Państwo. Mówię to dlatego, bo ostatnie sprawy bezpieczeństwa państwa polskiego i wojarze Rafała Trzaskowskiego od Monachium przez Helsinki i zaraz do Brukseli, jeśli mają w sobie choć dozę prawdy, drodzy Państwo, i na tych spotkaniach jest w stanie mówić o polskim bezpieczeństwie i mówi prawdę tak jak było, to zastanawiam się pewnie razem z Wami, Szanowni Państwo, czy jest gotowy powiedzieć, że w 2011 roku jego środowisko polityczne doprowadziło do likwidacji 600 jednostek militarnych, 600 jednostek administracyjnych Wojska Polskiego, co Pan dzisiaj opowiada w Helsinkach i w Monachium, Panie Rafale, Panie zastępco Donalda Tuska, że zwijaliście armię polską za pierwszego Tuska, czy może, że postawiliście strategię bezpieczeństwa państwa polskiego na Wiśle, oddając połowę Rzeczpospolitej na potencjalny atak okrutników i barbarzyńców. Drodzy Państwo, tak nie buduje się odpowiedzialności za bezpieczeństwo państwa polskiego. Buduje to się na coraz silniejszej armii polskiej, co najmniej 300-tysięcznej armii polskiej, którą musimy zbudować. Musimy iść w kierunku największej lądowej armii NATO w Unii Europejskiej, a nie zwijać jednostki wojskowe, jednostki militarne i nie doprowadzać do tego, co stało się w ostatnich dwóch latach, czyli do spadku rekruta Wojska Polskiego, trzykrotnego, szanowni państwo. Co z tych wszystkich spotkań, dyplomatycznych salonów, co z umiejętności językowych, kiedy i armia polska, i polski system inwestycyjny, i wielkie przełomowe projekty, takie jak Centralny Port Komunikacyjny, zwijają się, drodzy Państwo, w swojej ilości i o swojej odporności na kolejne kryzysy. Czy Pan, Panie Wiceprzewodniczący, a jak Państwo myślicie, powiedział w Helsinkach, powiedział w Monachium, że wywodzi się ze środowiska, które zlikwidowało 600 jednostek w roku 2011? Powiedział? Nie powiedział. Drodzy Państwo, znajdujemy się dzisiaj w sytuacji geopolitycznej, w której ten wspomniany przeze mnie zegar przy marszałku Mannerheimie tyka. On cały czas tyka. Dzisiaj wiemy, że po zmianie w Białym Domu i po przejęciu prezydentury przez prezydenta Donalda Trumpa wszystko na świecie zaczyna się zmieniać. Zmienia się polityka bezpieczeństwa, polityka ekonomiczna, zmieni się polityka celna i inwestycyjna na świecie, co było zapowiadane w czasie kampanii wyborczej prezydenta Donalda Trumpa, który zaczyna ją realizować. Europa jest w chaosie, drodzy Państwo, w chaosie tożsamościowym, w chaosie w zakresie bezpieczeństwa, narobiła wiele błędów. I wiecie, co się, drodzy Państwo, musi stać? Przyszły prezydent Rzeczpospolitej Polskiej musi mieć w sobie tyle siły, tyle energii, tyle stanowczości, żeby zaprowadzić Polskę, ale także całą Unię Europejską do zdrowego rozsądku w końcu i do bezpieczeństwa, do zrozumienia, drodzy Państwo, tego, że nasz główny sojusz jest w Waszyngtonie. My jesteśmy dzisiaj Europie bardziej potrzebni niż Europa jest potrzebna nam. Co opowiada się na tych salonach dyplomatycznych, drodzy Państwo, że co, że Europa podpisała za sprawą także Donalda Tuska, pakt z Wladmirem Putinem, kiedy świetnej pamięci prezydent Lech Kaczyński strzegał, mówił, co się stanie. Nie, był podpisany pakt z Putinem i za sprawą tego paktu i za sprawą postsowieckiej federacji rosyjskiej. Jest wojna. Europa się nie obudziła. Jest pakt klimatyczny, zielony ład, który niszczy polskie gospodarstwa rolne, polskie lasy, wpływa na ceny prądu w naszych 14 milionach gospodarstw domowych. Europa znów się, drodzy Państwo, nie obudziła. A Donald Tusk w tym przebudzeniu nie pomaga. I co jeszcze dzisiaj nas czeka? Za miesiąc albo za dwa miesiące ulice polskich miast będą wypełnione tymi, których przyjęli Niemcy w ramach kolejnego błędu Unii Europejskiej i paktów migracyjnych podpisanych przez obecnego premiera rządu polskiego? Drodzy Państwo, bezpieczeństwo kobiet, dzieci, nasze bezpieczeństwo jest najważniejsze. I kolejne zaklęcie, w które idzie Europa, a Rafał Trzaskowski, wicetusk, promuje je na arenie międzynarodowej, to być może kolejny kryzys Unii Europejskiej, tym razem z Waszyngtonem. Gdzie my się obudzimy, jak nie obudzimy Europy? Drodzy Państwo, musimy to zrobić. Dziś jedyną gwarancją stabilizacji wszystkich sojuszy państwa polskiego, powagi państwa polskiego i w Polsce i na arenie międzynarodowej. Naszych szans na to, aby pozostać przy zdrowym rozsądku jest prezydent Rzeczpospolitej Polskiej, pan Andrzej Duda, drodzy Państwo, który jest gwarancją naszego bezpieczeństwa do końca swojej kadencji i naszych relacji z Waszyngtonem. I wszyscy zastanawiamy się, co się wydarzy po najbliższych wyborach prezydenckich. I dlatego dzisiaj tutaj, drodzy Państwo, jesteśmy. A ja gwarantuję Państwu, że jako prezydent Rzeczpospolitej Polskiej jednoznacznie opowiem się za bezpieczeństwem Polek i Polaków. Nie zawaham podjąć się najbardziej trudnych decyzji w interesie bezpieczeństwa Polek i Polaków. I zrobię wszystko, aby jednostronnie wypowiedzieć akt migracyjny i nie wpuścić tu tych, którzy nam zagrażają, drodzy Państwo. Nie zgodzę się na żadne pakty klimatyczne i zielone łady. I będę robił wszystko, drodzy Państwo, korzystając z artykułu 125 Konstytucji, żeby ten zielony terror, który niszczy polskie rolnictwo, po prostu w sposób zdecydowany i zdeterminowany odrzucić. Dzięki głosowi Polaków, drodzy Państwo. Potrafimy wierzyć i marzyć. Nie wiem, czy Państwo pamiętacie, jak kandydat na prezydenta Andrzej Duda mówił, że wprowadzi 500 plus i obniży wiek emerytalny. Mówili, że prezydent nie ma takich kompetencji, drodzy Państwo. 800 plus stało się już, 800 plus jest od wielu lat. Wiek emerytalny kobiet i dzieci, po tym jak został wprowadzony przez radykalnych liberałów, stało się z nim to, co zapowiedział pan prezydent Andrzej Duda. Bez obaw, ta ręka nie podpisze, drodzy Państwo, nigdy podwyższenia wieku emerytalnego dla kobiet i dla mężczyzn. Żebyście mieli pewność. Dla wnikliwych jestem praworęczny, Szanowni Państwo. Bo ktoś mi zadał takie pytanie kiedyś. Jestem praworęczny i tą ręką podpisuję wszystko, żeby była jasność. I mam nadzieję, że nikt nie podejrzewa nas o to, że moglibyśmy się zachowywać, drodzy Państwo, i mnie także, jak ci regularni kłamcy i demagogowie, którzy zapomnieli o stu konkretach i o wszystkich swoich postulatach, z którymi szli do wyborów. To nie ja i to nie moje środowisko, drodzy Państwo. Więc udało się panu prezydentowi to wprowadzić, mimo że nikt w to, drodzy Państwo, nie wierzył. I ja Państwa też przekonuję o mojej determinacji. Wiem, jakie rachunki za prąd Państwo płacicie. Chyba, że Wyszków, drodzy Państwo, jest jedynym miejscem na mapie całej Polski ze 150 miejsc w Polsce, które odwiedziłem i tu się więcej za prąd nie płaci. Ale spytam. Płacicie więcej za prąd? A za gaz? Nie. Wszystko się zgadza. Drodzy Państwo, z pełną determinacją podejdę do tego, aby obniżyć ceny prądu w Polsce. I musimy, i wierzę w to, jestem zdeterminowany i podałem całą mapę drogową, jak to zrobić. Rząd, z którym będę współpracował po zostaniu prezydentem, będzie musiał wyjść naprzeciw mojemu postulatowi obniżenia cen prądu o 33%. Nie ma innej możliwości. Obniżę Wam ceny prądu i sobie też. Ceny prądu, drodzy Państwo, to 14 milionów gospodarstw domowych, które płaci zbyt duże rachunki za energię elektryczną. To mali i średni przedsiębiorcy, których tutaj w powiecie wyszkowskim jest tak wielu. Dużo małych i średnich przedsiębiorców tych firm do dziewięciu, drodzy Państwo, po prostu cierpi. Dzisiaj spotkałem dwóch takich przedsiębiorców, którzy mówią, no nie stać nas na to, żeby płacić rachunki. Nie możemy się rozwijać. Ale co ceny prądu znaczą jeszcze? W Polsce powiatowej, w Polsce lokalnej, drodzy Państwo, która ma często problemy komunikacyjne, nie ma kolei, nie ma połączeń kolejowych, nie ma połączeń drogowych. I tu jest podobnie. Drodzy Państwo, inwestorzy po prostu wycofują się z inwestycji, bo czemu ma płacić takie ceny za prąd, jak jeszcze nie może się skomunikować z dużym miastem w Polsce. Ceny prądu niszczą naszą gospodarkę i niszczą gospodarstwa domowe. Ja to naprawię. Obiecuję, drodzy Państwo. Obiecuję. I teraz, zanim zadacie mi Państwo pytania, roztoczę scenariusz, który się dzięki Wam nie wydarzy. Ale musicie mieć Państwo tego świadomość. Scenariusz, który nie jest dobrym scenariuszem. Scenariusz, w którym wice-Tusk zostaje prezydentem Rzeczypospolitej. Chcę Wam narysować Polskę. Polskę, która mogłaby wówczas przestawać w wielu zakresach, drodzy Państwo, być Polską, jaką znamy. Dlaczego? Bo jest to człowiek, który potrzebował ponad 50 lat i tej kampanii wyborczej, żeby zrozumieć, że są dwie płcie. Ja od początku mówię, są tylko dwie płcie, drodzy Państwo. A małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny i tak zostanie. I tak zostać musi. Drodzy Państwo, oni i on, Rafał Trzaskowski to człowiek, który przez pięć lat, czego dowiódł ostatnio raport jednego z posłów, posła Kacpra Płażyńskiego, podpisał wiele dokumentów przyspieszających i apelujących o wprowadzenie, Szanowni Państwo, Zielonego Ładu. Najbliższe wybory, które są bardzo ważne dla przyszłości Polski i dla nas wszystkich, to jest zderzenie Zielonego Rafała i Biało-Czerwonego Karola. I musi wygrać Bieli i Czerwień, a nie Zieleń. Szanowni Państwo, wielkie wyzwanie przed nami wszystkimi. Długa droga, może nie tak długa, bo trzymiesięczna, wszyscy to wytrzymamy, ale każdy z nas musi wykonać swoją pracę. Żeby Polska była Polską, musimy wykonać, drodzy Państwo, swoją pracę. Przekonywać tych, którzy zostali oszukani. Wielu zostało oszukanych. To często nie są nasi wrogowie. Oni po prostu zostali oszukani, bo mierzą się z profesjonalistami, z mistrzami kłamstwa, z ludźmi, którzy na kłamstwie zbudowali swoje środowisko polityczne. Ludzi, którzy nie wahają się w drodze do prezydentury 75 razy zmieniać zdanie. Być raz pingiem, raz pągiem, potem pągiem, potem pingiem. Musimy zmieniać, drodzy Państwo, zdanie każdego dnia i w każdej godzinie. I wielu ludzi na to kłamstwo się nabrało. Państwo jesteście tymi, którzy nie dali się oszukać, jak myślę. Ale tych, którzy dali się oszukać, musimy, drodzy Państwo, przekonać do tego, że płacą tą samą cenę za prąd, jaką płacą my. Że ktoś sobie z finansami publicznymi nie radzi. Że płacą tą samą cenę za gaz, jak my. Że nie tankują benzyny za 5 złotych 19 groszy. Przecież oni, tak jak my, płacą te same rachunki i leją tą samą benzynę do swojego samochodu. Wiecie Państwo, kiedy też oprzytomnieją? Kiedy zrozumieją. I Państwo im wytłumaczycie, że oni nie chcieli Polski, która za moment będzie wypełniona nielegalnymi imigrantami, którzy zagrażają ich dzieciom i ich rodzinom. I musimy wszyscy, drodzy Państwo, wykonać tą pracę, która pokaże zagrożenie, przed jakim stoimy. A tym zagrożeniem jest to, że za dekadę albo dwie będziemy państwem, w którym mieszkają obywatele Unii Europejskiej i polskiego pochodzenia. A my tego nie chcemy. My chcemy, żeby Polska była Polską, drodzy Państwo. Tu jest Polska, tu jest Polska, tu jest Polska, tu jest Polska. Polska, gdy Państwo wybierzecie mnie prezydentem, będzie normalna, będzie państwem dobrobytu. O to będę, drodzy Państwo, dbał i zabiegał. Będzie Polską bezpieczną żywnościowo, bez zielonego ładu i z prezydentem, który robi wszystko, aby Unia Europejska nie podpisała umowy z państwami Mercosur, z państwami Ameryki Południowej. Będzie Polską bezpieczną militarnię, dążącą do co najmniej 300-tysięcznej armii w Polsce i wypełniającą te kontrakty, które zostały podpisane przez rząd Zjednoczonej Prawicy i ministra Błaszczaka, bo potrzebujemy tego sprzętu, żeby budować naszą siłę południowo-koreańskiego sprzętu i sprzętu amerykańskiego. Ale to będzie też Polska, drodzy Państwo, która będzie bezpieczna energetycznie. My potrzebujemy taniej energii, żeby móc się rozwijać, żeby realizować inwestycje centralne i inwestycje lokalne, a żeby móc się bezpiecznie rozwijać, mieć tanią energię. Musimy w końcu jasno powiedzieć, i to, drodzy Państwo, powtarzam, w naszej drodze do atomu, który jest naszą przyszłością najbardziej elastycznym i stabilnym źródłem energii, ale w naszej drodze do atomu ręce precz od polskiego węgla, drodzy Państwo. Fedrować, wydobywać, rozwijać. Taki jest nasz kierunek. Dziękuję, drodzy Państwo, za ten miły wieczór w Wyszkowie, choć jeszcze nie było formuły pytań, ale gwarantuję, że na każde pytanie Państwa odpowiem. Spotkanie jest otwarte. Ja nie muszę się ukrywać. Mogę mówić o wszystkim na każdy temat i odpowiadać na każde pytanie, drodzy Państwo. Chcę, żebyśmy wszyscy razem wierzyli w nasze wspólne zwycięstwo 18 maja, a to będzie zwycięstwo Rzeczpospolitej Polskiej. Polska musi zostać Polską. Niech żyje Polska! Dziękuję bardzo. Niech żyje Polska! Niech żyje Polska! Niech żyje Polska! Niech żyje Polska! Niech żyje Polska! Niech żyje Polska! Niech żyje Polska! Niech żyje Polska! Niech żyje Polska! Bardzo Państwu dziękujemy. I za te biało-czerwone flagi, które machają tutaj w Wyszkowie. Dla naszego kandydata, doktora Karola Nawrockiego. Wielkie brawa dla niego! Dajmy mu tej siły i energii na nadchodzący czas. Ta siła będzie potrzebna. Oj, będzie. To będzie maraton wyborczy. Ale teraz przechodzimy do Państwa pytań, do drugiej części spotkania. Bardzo przyjemnej. Bardzo proszę zgłaszać chęć zadania, pytania doktorowi Karolowi Nawrockiemu. Zawsze musi być ta pierwsza, chętna osoba, która się odważy. Może Pan, rozumiem, tak? Czy Pan tylko... Dobrze. Mam do Pana pytanie takie. Czy jak wygra Pan wybory, jak Tusk przestanie rządzić, czy Pan go weźmie do odpowiedzialności? Krótkie, konkretne pytanie. Ja w odróżnieniu do premiera Donalda Tuska zamierzam szanować trójpodział władzy w Polsce. Przede wszystkim to, że ten, który łamie polskie prawo i odpowiada za wszystkie rzeczy, które dzisiaj się dzieją w Polsce, będzie musiał odpowiadać nie przed prezydentem Rzeczypospolitej, ale przed polskim sądem. I wydaje mi się, że to, co dzisiaj widzimy, czyli łamanie polskiego systemu praworządności i wiele spraw, o których moglibyśmy długo mówić, łamanie artykułu siódmego Komitetu i Rzeczypospolitej. To są rzeczy mocno niepokojące, ale swoją prezydenturę widzę też jako kierunek do podniesienia z ziemi polskiego wymiaru sprawiedliwości, więc nie chciałbym powiedzieć, że będę sam sądził premiera Tuska jako prezydent, ale chciałbym, żeby polski wymiar sprawiedliwości dawał w końcu Polakom poczucie sprawiedliwego procesu, a przy tak ułożonej sytuacji myślę, że to nie ja będę musiał się premierem Donaldem Tuskiem zajmować i zostanie osądzony przez polski sąd. Jeśli chodzi o wymiar sprawiedliwości, bo też zahaczam o to pytanie w odniesieniu do pana Sów, to drodzy państwo, tam będzie jasno wyznaczony termin możliwości reakcji, gdy zostanę prezydentem reakcji politycznej, a jeśli nie uda się doprowadzić polskiego wymiaru sprawiedliwości do porządku, to tak jako obywatelski kandydat, popierany przez Prawo i Sprawiedliwość i za to zawsze dziękuję, bo to jedyne środowisko polityczne, drodzy państwo, które miało odwagę, odwagę i odpowiedzialność za Polskę, aby postawić na kandydata bezpartyjnego i kandydata obywatelskiego. To jest wielka sprawa w polskim systemie demokracji. Pokażcie mi, drodzy państwo, partię polityczną, która jest gotowa poprzeć człowieka bezpartyjnego i obywatelskiego i wspierać go, tak jak dzisiaj przez cały dzień mnie wspiera pan wicepremier Kowalczyk. Poświęcać czas, poświęcać logistykę, Prawo i Sprawiedliwość, Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Solidarność, cały Komitet Obywatelski, z którego część jest tutaj i bardzo państwu dziękuję, że jesteście ze mną, ale w kontekście życia partyjnego i politycznego to jest rzecz naprawdę wyjątkowa i taka, która pokazuje, że jest to środowisko, które powiedziało, i przechodząc do wymiaru sprawiedliwości, które powiedziało, wojna polsko-polska jest u zenitu. Ludzie się, drodzy państwo, nie dogadują w domach, w szkołach i tak dalej. Stan polskiej praworządności leży. Leży. Polskie inwestycje się zwijają. I co powiedziało Prawo i Sprawiedliwość? Oddajmy Polskę obywatelom i popierajmy obywatelskiego kandydata na urząd prezydenta. I tak samo będzie z wymiarem sprawiedliwości. Jak nie zaproponują politycy, to obywatele zdecydują w referendum, jak ma wyglądać polski wymiar sprawiedliwości. I kolejne pytanie. Proszę, kto jest chętny? Dobrze, już idę do pana. No właśnie, jedno pytanie, ale rozumiem, że tutaj... Są tylko takie, nie, żeby nie było laboratów. Ale też z pana strony, żeby nie było laboratów. Konkretnie, konkret. Bardzo proszę. Dzień dobry. Pierwsza kwestia. Podatek katastralny. Podpisze pan nowe propozycje? Nie. Dobra. No pierwszy raz taka formuła, ale zawsze musi być jakaś nowość. Bardzo proszę. Stary Muranów, okolica Nielwiczeń, można sprzedać mieszkania. Wobec tego, co ustawa 447. Będzie to dotyczyło większości mieszkańców Wyszkowa. Mówię o ustawie Kongresu Amerykańskiego. Tak, znamy. Proszę skonkretyzować pytanie. Czy podpisze pan to, albo będzie postawić ją przeciw kontraustawę, żebyśmy nie byli dalej według przedwojennej definicji. Nasze kamienice, wasze ulice. Jeśli chodzi o ustawę 447, to ciężko odpowiedzieć na to w takich kategoriach, w jakich pan pyta, czyli tak, czy nie. Ja na pewno każdą ustawę, którą będę podpisywał, bo pan rozmawia o kształcie ustawy, której nie ma. Przezgodzi się pan na reperację. Da mi pan dokończyć. O ustawie Kongresu Amerykańskiego. Ja tych ustaw nie będę podpisywał. Rozmawia pan o, pyta pan o rzecz, która ma przełożenie na życie mieszkańców Wyszkowa. Każdą ustawę, którą będę podpisywał, będę podpisywał z myślą o obywatelach państwa polskiego, a nie o obywatelach obcych państw. No to to jest oczywiste. Dziękuję. I ostatnie, tak? Pytanie z pana. Umówiliśmy się na trzy. Ile tam pan ma tych punktów? Dziewięć ma, ale umówiliśmy się na trzy. Ostatnie, ostatnie. Pan, zgadzamy się na ostatnie. Proszę. Prostuje pan ustawę, na którą się zgodził polski Sejm. Obce siły porządkowe na terenie Polski i niepotrzebna zgoda premiera, tylko wojewody. Wie pan, o której ustawie mówię? Proszę przypomnieć. 1660 albo 1600. Sam nie pamiętam numeru. Ale jest to. Wy kpiliście Kukiza, wy kpiliście wszystkiego. Wariata z niego zrobiliście. Wszystkie opcje polityczne. My w IPN-ie? Nie, nie w IPN-ie, tylko mówię o posłach Sejmu i Senatu. Jak brzmi pytanie? Właśnie, jak brzmi? Może by pan skonkretyzował to pytanie. Proszę pan kontrustawę.