Karol Nawrocki: Prezydent ma jednego szefa — naród
Karol Nawrocki przemawiał w Przysusze o swojej wizji prezydentury, która ma polegać na służbie obywatelom i wzmacnianiu rozwoju lokalnego. Zadeklarował, że prezydent będzie miał jednego szefa — naród — i zapowiedział inicjatywy ustawodawcze na rzecz inwestycji w Polsce powiatowej.
Karol Nawrocki przekonywał, że prezydent nie może mieć innego kierunku niż służenie obywatelom Rzeczpospolitej. Podkreślał, że głowa państwa powinna działać w interesie narodu i że to właśnie obywatele będą jego „jedynym szefem”.
Mówca rozpoczął wystąpienie od życzeń z okazji Dnia Nauki i przypomniał wkład polskich naukowców, wskazując na Jana Czochralskiego oraz znaczenie metod pozyskiwania monokryształów krzemu dla współczesnych telefonów komórkowych. Zwrócił uwagę na potrzebę docenienia nauki jako źródła rozwoju i integracji społecznej.
W przemówieniu odniesiono się do przykładów rozwoju Przysuchy — stadionu, drogi S12 oraz nowych budynków wymiaru sprawiedliwości, finansowanych ze środków centralnych. Karol Nawrocki akcentował potrzebę zrównoważonego rozwoju Polski, w którym mniejsze powiaty i miasta ważą tyle samo co duże aglomeracje, oraz postulował powrót do programów inwestycyjnych zrealizowanych w ostatnich latach.
Mówca skrytykował tych, którzy jego zdaniem nie wierzą w polskie aspiracje, odnosząc się również do dyskusji o lokalizacji lotnisk i znaczeniu Centralnego Portu Komunikacyjnego. Zapowiedział, że jego pierwsza inicjatywa ustawodawcza będzie wspierać kontynuację projektów skierowanych do Polski lokalnej i odbudowę programów realizowanych w latach 2015-2033.
Służba narodowi
Karol Nawrocki przekonywał, że prezydent nie może mieć innego kierunku niż służenie obywatelom Rzeczpospolitej. Podkreślał, że głowa państwa powinna działać w interesie narodu i że to właśnie obywatele będą jego „jedynym szefem”.
Nauka i polskie odkrycia
Mówca rozpoczął wystąpienie od życzeń z okazji Dnia Nauki i przypomniał wkład polskich naukowców, wskazując na Jana Czochralskiego oraz znaczenie metod pozyskiwania monokryształów krzemu dla współczesnych telefonów komórkowych. Zwrócił uwagę na potrzebę docenienia nauki jako źródła rozwoju i integracji społecznej.
Rozwój lokalny i inwestycje
W przemówieniu odniesiono się do przykładów rozwoju Przysuchy — stadionu, drogi S12 oraz nowych budynków wymiaru sprawiedliwości, finansowanych ze środków centralnych. Karol Nawrocki akcentował potrzebę zrównoważonego rozwoju Polski, w którym mniejsze powiaty i miasta ważą tyle samo co duże aglomeracje, oraz postulował powrót do programów inwestycyjnych zrealizowanych w ostatnich latach.
Krytyka przeciwników i kierunek polityczny
Mówca skrytykował tych, którzy jego zdaniem nie wierzą w polskie aspiracje, odnosząc się również do dyskusji o lokalizacji lotnisk i znaczeniu Centralnego Portu Komunikacyjnego. Zapowiedział, że jego pierwsza inicjatywa ustawodawcza będzie wspierać kontynuację projektów skierowanych do Polski lokalnej i odbudowę programów realizowanych w latach 2015-2033.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Karol Nawrocki zapowiada zmianę kursu i krytykuje "ekoszaleństwo"
Karol Nawrocki: Polska wspiera Mołdawię w drodze do suwerenności
Karol Nawrocki: Rzecznik i strażnik polskiego rolnictwa
Karol Nawrocki: załatwił miejsce Polski w koszyku mikrochipów
Karol Nawrocki: Broni Bogdanki i sprzeciwia się transformacji 2.0
Karol Nawrocki podpisuje projekt Ochrona Polskiej Wsi
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Polska 2050
Szymon Hołownia proponuje priorytety prezydentury i wezwania do odwagi
PiS
Zbigniew Ziobro oskarża premiera o mafijne metody
Magdalena Biejat
Magdalena Biejat: Apel o odblokowanie rosyjskich aktywów
PiS
PiS: Pyta, czego boi się premier
Rafał Trzaskowski
Rafał Trzaskowski przedstawia zespół doradców ds. bezpieczeństwa
Konfederacja
Krzysztof Szymański: Ustawa zabetonuje rynek mieszkaniowy
Artykuły
Artykuł
Weto prezydenta do SAFE: ministrowie i związki o „rozbrajaniu” służb
Artykuł
Kierwiński: Nawrocki zabrał pieniądze służbom. To zdrada
Artykuł
Bosak: Jesteśmy przeciwni obu projektom - krytyka SAFE i Polskiego Safe 0%
Artykuł
Weto Nawrockiego wobec SAFE wywołuje polityczną burzę w Woronicza 17
Artykuł
Weto prezydenta wobec SAFE i spór o Trybunał - gorąca debata w Radiu ZET
Artykuł
Tusk: w wojnie o SAFE opadły wszystkie maski
Transkrypcja
Wielkie podziękowanie dla Państwa za przybycie i za to wielkie wsparcie, które płynie w kierunku obywatelskiego kandydata dr Karola Nawrockiego, który już za chwilę przedstawi Państwu swoje propozycje, swoją wizję Polski, a potem możliwość zrobienia pamiątkowego zdjęcia. Już nie przedłużając, oddaję głos Panu Prezesowi. Bardzo proszę. Gdy wszedłem do Państwa, witam serdecznie i zobaczyłem to Morze Biało-Czerwonych Flach, tu w Przysusze, to muszę Państwu powiedzieć, że moją wizją Polski jesteście Wy, Polki, Polacy i Służba Rzeczpospolitej. Nie może mieć prezydent Polski, drodzy Państwo, innego kierunku niż służenie obywatelom państwa polskiego. I to jest ten kierunek, w którym ja, gdy zostanę prezydentem, dzięki Państwa zaangażowaniu będę podążał, bo ten prezydent będzie miał tylko jednego szefa, drodzy Państwo. Tylko jednego szefa. Obywateli i obywatelki Rzeczpospolitej, czyli naród polski. I jemu będzie służył. Szanowni Państwo, dziś jest Dzień Nauki wprowadzony przez Sejm Rzeczpospolitej w roku 2020 i choć to dla Państwa być może nie będzie do końca zadziwiające czy ciekawe, ale chciałbym od tego, drodzy Państwo, zacząć. Bo Dzień Nauki to jest ważny dzień także w życiu wszystkich sektorów życia społecznego w Polsce. Nauka nas integruje, nauka buduje naszą wspólnotę, da nam szansę na rozwijanie Rzeczpospolitej, na nasze aspiracje, na nasze ambicje. I rzadko zdajemy sobie z tego sprawę, Szanowni Państwo. A ja chciałem Państwa przekonać, że także w naszej nauce i w naszej przeszłości zapisany jest kod, z którego korzystamy w XXI wieku. I mam do Państwa prośbę, składając wszystkim naukowcom, bo to dzisiaj moje pierwsze publiczne wystąpienie, składając wszystkim naukowcom, drodzy Państwo, wszystkich dziedzin w Polsce najlepsze życzenia z okazji Dnia Nauki, mam do Państwa jedną prośbę, dość nietypową jak na takie spotkania, zanim przejdę do swojego głównego tematu wystąpienia. Czy mogliby Państwo wyciągnąć telefony komórkowe i zaświecić swoimi telefonami? Pięknie. Drodzy Państwo, dziś cała Polska, cała przysłucha, cała Europa i cały świat, dziękuję Państwu bardzo, mają telefony komórkowe i widać, jak ich jest wiele. Ale rzadko kto pamięta, że aby telefony komórkowe powstały, to nasz gigant nauki, Jan Czochralski, musiał opracować metodykę pozyskiwania monokryształów krzemu, które pozwoliły stworzyć, drodzy Państwo, specjalne matryce, które dzisiaj są wykorzystywane w XXI wieku do wszystkich iPhone'ów i telefonów komórkowych. I czemu to mówię? Bo to wielkie odkrycie, z którego korzysta cały świat, przyszło z Polski. I nie będę mówił przecież tylko o nauce i tylko o chemii, ale mówię to po to, żebyśmy my, drodzy Państwo, bo i takim chcę być Waszym prezydentem, wiedzieli skąd przychodzimy i dokąd zmierzamy. I nikomu nie uda się w nas zbudować kompleksu polskości, bo Polska jest wielka, silna, potrafi się technologicznie rozwijać i Polacy dokonali wielu przełomowych odkryć w historii Polski, Polaków, drodzy Państwo. I świat musi także o tym wiedzieć. A Polska w najbliższym czasie stać się musi liderem Unii Europejskiej w budowaniu relacji transatlantyckich, także w zakresie nowych technologii, w zakresie bezpieczeństwa i w zakresie ekonomii. A ci, którzy w Polskę nie wierzą i wydaje im się, nie mówię do Państwa, tylko do kamery, spokojnie, spokojnie. A ci, którzy w Polskę nie wierzą i wydaje się im, że końcem naszych aspiracji jest lotnisko w Berlinie, a nie w Warszawie, drodzy Państwo, czy w Baranowie. I ci, którzy nasycają się poklepywaniem po ramionach na europejskich salonach, nie powinni być ani premierami rządu polskiego, a tym bardziej prezydentami Rzeczpospolitej Polskiej. Bo tu jest Polska, tu jest Przysucha, tu jest Polska w Przysusze, drodzy Państwo, i powiat Przysuski, który w ostatnich latach przeżywał piękny rozwój. I ja mogłem to śledzić, gdy do Państwa jechałem. Widziałem piękny stadion miejski. Tak, stadion sportowy z środków centralnych, budżetu państwa polskiego. Jest S12, drodzy Państwo, jest sfinansowana, jest nowy budynek prokuratury, nowy budynek sądu. Te środki finansowe były, bo rząd Zjednoczonej Prawicy miał jasną strategię. Zrównoważonego rozwoju Polski, takiego rozwoju, w którym wielkie miasta, aglomeracje, Warszawa, Gdańsk, Poznań, Wrocław można wymieniać, waży tyle samo. W naszej narodowej wspólnocie, ile waży Przysucha, Żurawica na Podkarpaciu, drodzy Państwo, Tczew i Wejherowo. I takiej Polski chcemy, bo jest jedna Polska. Tu jest Polska, tu jest Polska, tu jest Polska, tu jest Polska, tu jest Polska, tu jest Polska, tu jest Polska, tu jest Polska. I do takiej Polski, drodzy Państwo, razem pójdziemy. Wygramy wybory 18 maja po to, aby wrócić z jednej strony do naszych ambicji i aspiracji, do Centralnego Portu Komunikacyjnego, bo przyszłości naszym dzieciom i naszym wnukom też nikt nie zabierze. To było zamachowe koło naszej gospodarki i faktyczne wykorzystanie topograficznego potencjału państwa polskiego. Tak, musimy mieć wielkie inwestycje i musimy mieć wielkie programy, ale musimy wrócić też, drodzy Państwo. I to będzie moja pierwsza inicjatywa ustawodawcza, obiecuję. Musimy wrócić do wszystkich programów i projektów, które udało się w setkach milionów złotych realizować w latach 2015-2033, tych programach skierowanych do Polski powiatowej, do Polski lokalnej. Tu jest potencjał, drodzy Państwo. Potrzebujemy dróg, stadionów, potrzebujemy szkół, potrzebujemy możliwości komunikacji, aby uruchomić potencjał, który był uruchamiany przez ostatnie 8 lat, a potrzebujemy, by był uruchamiany w kolejnych dekadach. I od tego będzie prezydent Polski i jego pierwsza inicjatywa ustawodawcza, żeby dać się rozwijać całej Polsce, a inwestycje lokalne dają ten zysk centralny, drodzy Państwo. I musimy to wspólnie zrobić, bo z drugiej strony stoją ci, którzy mówią, że w Polsce powinna obowiązywać zasada odwróconego Janosika. Tym bogatym miastom i samorządom dajemy więcej, a tym biedniejszym, mniejszym, tym, którzy wsparcia potrzebują, zabieramy ile się da. I nie przez przypadek w tych wszystkich największych samorządach rządzą przedstawiciele jednej partii politycznej i jednego politycznego środowiska. To nie jest Polska jednej partii politycznej i nie będzie nią. Drodzy Państwo, rząd Donalda Tuska nie radzi sobie dzisiaj z finansami publicznymi państwa polskiego. Muszę to Państwu jasno powiedzieć. Nie radzą sobie, bo nie mają czasu się nimi zajmować, bo zajmują się albo swoimi przeciwnikami z poprzednich rządów, albo obywatelskim kandydatem na urząd prezydenta Rzeczpospolitej, albo obierają ziemniaki, albo grają w ping-ponga. Nie ma czasu na to, żeby zająć się naszymi finansami. I efekt jest taki, że w ciągu jednego roku ten rząd zadłużył Polskę na 200 miliardów złotych, drodzy Państwo. Ten deficyt to jest 200 miliardów złotych, a więc więcej niż 4 lata, 4 lata rządów Zjednoczonej Prawicy. To odbija się na nas wszystkich. I teraz czemu, drodzy Państwo, to jest tak przerażające? Bo nie chce im się dalej iść do pracy i dbać o finanse publiczne, tylko wymyślają kolejne daniny i to my mamy płacić za nieporadność rządu polskiego. W cenach prądu, w cenach artykułów spożywczych, w cenach gazu, drodzy Państwo, i za moment w podatku katastralnym za każdy z Państwa domów będziecie płacić tysiące każdego roku. Ale to się nie stanie, bo ja żadnego podatku katastralnego nie podpiszę i to Państwu obiecuję, nie będą nas grabić. Drodzy Państwo, chcę też z Wami przywrócić praw domówność w polskiej polityce. Udało się przywrócić wiarę w prawdomówność i w realizację postulatów. Gdy prezydent Andrzej Duda i rząd Zjednoczonej Prawicy obiecywali, drodzy Państwo, że będzie 500+, że będzie obniżenie wieku emerytalnego, że będą 13 i 14 emerytury, to wszyscy mówili, polityka, kampania, co prezydent ma do emerytur, oni tego nie wprowadzą. Udało się w nas wiarę przywrócić, drodzy Państwo, w klasę polityczną, że są obietnice, które mogą być zrealizowane. Obniżono wiek emerytalny, są 13 i 14 emerytury, drodzy Państwo. A teraz dzieje się to. Gdzie jest to konkretów? Słyszeliście Państwo przez ostatni rok albo przez ostatnie 6 miesięcy w jednej z telewizji komercyjnych albo w telewizji rządowej o realizacji 100 konkretów? Gdzie to jest? Jednym z tych 100 konkretów miało być podwyższenie kwoty wolnej od podatku. Podwyższenie kwoty wolnej od podatku, Szanowni Państwo. I to się nie udało do dnia dzisiejszego. I każdego roku, w ostatnim roku, a każdego kolejnego roku, my przeciętne gospodarstwo domowe przez niezrealizowanie, nazwijmy to jasno, przez kolejne kłamstwo Tuska straciliście i my straciliśmy, ja też straciłem, 7200 zł rocznie, drodzy Państwo. Powinniśmy wszyscy dzisiaj wysłać rachunek Tuskowi i Trzaskowskiemu, Trzaskowskiemu i Tuskowi. Oni chyba mają tą samą skrzynkę pocztową, więc to nie ma różnicy, któremu z nich byśmy to wysłali. Powinniśmy im wysłać rachunek za niespełnione obietnice i za tą obietnicę, w której kwota wolna od podatku miała wynosić 60 tysięcy, a nie 30 tysięcy. Spodziewaj się, Panie Premierze, że wyślemy takie rachunki do Pana Premiera i do zastępcy Pana Premiera, jeśli wrócił z zagranicy, gdzie mówił o bezpieczeństwie, które Pan Premier ograniczał za pierwszego Tuska, zwijając polską armię. No tak możemy się, drodzy Państwo, umówić. A ja Państwu gwarantuję, będę skutecznym prezydentem, będę zdecydowanym prezydentem, będę zdeterminowanym prezydentem do tego, aby realizować wszystkie postulaty, które podnoszę w kampanii wyborczej, drodzy Państwo. Te postulaty, o których Państwu powiem, będą realizowane i będę robił wszystko z wykorzystaniem całej, całego stanowiska prezydenta Rzeczpospolitej, całej siły stanowiska prezydenta Rzeczpospolitej, żeby powiedzieć jasno nie ekoterrorowi, zielonemu ładowi, który niszczy Wasze gospodarstwa rolne. Aby głosem Polski mówić nie dla porozumienia Unii Europejskiej z Merkosur, drodzy Państwo. Jak byłem w Bartoszycach, to zobaczyłem taki bardzo ciekawy baner, Szanowni Państwo. Bardzo ciekawy baner na gospodarstwie polskiego rolnika, który stał się moim hasłem przewodnim w kontekście mojego stosunku do polskich gospodarstw rolnych i do polskich rolników, ale specjalnie dla Państwa przygotowałem dzisiaj nieco nową wersję tego przemówienia, żeby dać się poznać, jak patrzę na polskie rolnictwo i polską gospodarkę rolną, drodzy Państwo. Polski rolnik, polskie pole, polska papryka na polskim stole. Obiecuję też Państwu, że zadbam o Wasze bezpieczeństwo. jednogłośnie, jednoznacznie, jednostronnie, z pełną determinacją wypowiem, drodzy Państwo, akt migracyjny i zrobię wszystko, żeby nikt nie forsował naszej granicy. I nie zamierzam się opłacać Unii Europejskiej za każdego migranta, którego stąd wywalimy, a którego nie zaprosiliśmy. My jak nie zapraszamy do naszego domu, to nie mogą do nas wchodzić, szczególnie jeśli nie chcą u nas pracować i rozwijać naszej gospodarki. Niech Niemcy sami rozwiązują swoje problemy paktu migracyjnego, a jak chcą, żeby pomagał im Donald Tusk i Rafał Trzaskowski, to niech biorą Tuska i Trzaskowskiego na Nawróckiego nie mogą liczyć. Obiecuję też Państwu, my kiedyś wszyscy będziemy, drodzy Państwo, emerytami. Ja mam 41 lat, czuję się wciąż młody, ale albo jesteśmy emerytami, albo kiedyś będziemy emerytami, nie ma dla nas innej drogi. Gwarantuję też Państwu, że nigdy nie podpiszę podwyższenia wieku emerytalnego dla kobiet i dla mężczyzn, drodzy Państwo. nadchodzące wybory są bardzo ważne. Są bardzo ważne dla naszej przyszłości. Są ważne dla przyszłości państwa polskiego. Są ważne, w którym kierunku pójdzie Polska i czy Polska nadal będzie Polską. Ja Państwu gwarantuję, że gdy zostanę prezydentem, Polska zostaje Polską, a nie będzie kolonią ani państwa niemieckiego, ani nie będzie kolonią Brukseli. I nie będziemy za 20 lat państwem, w którym mieszkają obywatele Unii Europejskiej polskiego pochodzenia. Nasze szkoły będą wolne od chorej ideologii, która chce niszczyć głowy, umysły i tożsamez naszych dzieci, drodzy Państwo. Nie możemy się na to zgodzić. Te wybory to zderzenie zieleniącego się ze wstydu z kolejnym swoim kłamstwem zielonego Rafała z biało-czerwonym Karolem. Niech żyje Polska, drodzy Państwo! Niech żyje Polska! Niech żyje Polska! Niech żyje Polska! Drodzy Państwo, tak mi organizatorzy powiedzieli i chciałbym z tego skorzystać. Jeśli Państwo macie ochotę i zrobić sobie ze mną zdjęcie, żeby promować to zdjęcie w mediach społecznościowych, ale też to jest zawsze okazja do tego, abym ja z Państwem chociaż dwa, trzy słowa wymienił. Ja to bardzo cenię, bo to jest taka indywidualna rozmowa kandydata, który zostanie prezydentem Polski z Państwem. To zapraszam do tego, abyśmy razem, choć przez chwilę tutaj stanęli, drodzy Państwo, wiem, że chwilę na mnie czekaliście. Dziękuję za Waszą cierpliwość, ale Polska wymaga dziś, ja też jestem bardzo cierpliwy, od rana jeżdżę, drodzy Państwo, od rana do wieczora. A Polska dzisiaj wymaga cierpliwości, wiary i nadziei, drodzy Państwo. I tak jak z najmądrzejszego pisma na świecie przeczytamy, miłość przecież cierpliwa jest, a miłość do Polski też jest, drodzy Państwo, cierpliwa i wszystko wytrzyma. A my wygramy i zbudujemy wielką Polskę. Dziękuję bardzo. Bardzo, bardzo Państwu dziękujemy. Tak jak powiedział Pan Prezes, absolutnie każdy będzie mógł sobie zrobić zdjęcie. Tutaj mają Państwo tego gwarancję. Trwają podziękowania na scenie. Bardzo proszę. No i mamy nowe hasło, nowy okrzyk. Tego jeszcze nie było. Dziękujemy. Szanowni Państwo, pozwoliłem sobie w Waszym imieniu podarować Panu doktorowi wizerunek Muzeum Oskara Kolberga i zobowiązać go, żeby wisiał w Pałacu Prezydenckim. Mamy też dla Pana doktora tutaj kosz obważanek od Żywolskich, nasz wyrób regionalny. Na to posilenie, Panie Karolu, w czasie drogi, mam nadzieję, że będzie smakował. Dziękuję. Dziękujemy. Czy Pan Prezes to słówko? Pewnie tak, co? Jakieś się dałem na zakończenie. Dobrze. W takim razie bardzo Państwu dziękujemy. Wiem, że jeszcze tutaj Pan Prezes słówko na koniec takie słowo motywacji dla Państwa powie, wygłosi. Ja tylko ze swojej strony mogę przypomnieć, że 18 maja absolutnie wszyscy idziemy na wybory. Motywujemy się, motywujemy rodzinę, znajomych, przyjaciół, aby ten sukces osiągnąć, aby już 18 maja wygrać wybory prezydenckie. Bardzo proszę, Panie Prezesie. Jak ludzie krzyczą pierwsza tura, to często część dodaje, drodzy Państwo, bez bonżura. A ja wtedy, jak jest późny wieczór, to mówię, że bonżur śpi, ale chyba nie 15 po 17. Rzeczywiście, drodzy Państwo, pierwsza tura dałaby nam możliwość zajęcia się sprawami Polski jeszcze szybciej. 1 czerwca byśmy mogli spędzić z naszymi dziećmi, z naszymi wnukami, a w Polsce jest dużo do zrobienia. Ja tego nie zrobię bez Państwa, ale zrobię to dla Was i w naszym imieniu, bo to też charakterystyczne, drodzy Państwo, że mój główny kontrkandydat mówi tak. Naprzód. Ja zostanę z tyłu, a wyjdźcie naprzód. A prawdziwy lider, którym chcę dla Was być, mówi za mną. Bądźcie ze mną i wygrajmy 18 maja. Dziękuję. Ogromnie dziękujemy za Państwa obecność i Państwa wsparcie. Tak jak powiedział Pan Prezes, teraz tutaj na tle biało-czerwonych flag będzie można sobie zrobić pamiątkowe zdjęcie. Będzie można też uścisnąć dłoń, zamienić słowo. Ważna informacja, aparaty prosimy Państwa, aby były już włączone. Ustawimy się tutaj w kolejce, bo są schody z tej strony. Absolutnie wszyscy będą mogli sobie zrobić zdjęcie, więc tutaj bez obaw. Prosimy tylko Państwa o cierpliwość. I jeszcze raz bardzo Państwa...