Karol Nawrocki w Makowie Mazowieckim: Zapowiedź twardej prezydentury
Karol Nawrocki podczas spotkania w Makowie Mazowieckim mówił o bezpieczeństwie państwa, stanie armii i znaczeniu wyborów 18 maja. Zapowiedział, że jako prezydent zagoni "leniwy rząd" do pracy i przywróci konkretne rozwiązania dla bezpieczeństwa Polski.
- Podkreślił, że nadchodzące wybory 18 maja będą decydujące dla następnych dekad i opisał starcie dwóch wizji: jednej opartej na wartościach oraz drugiej opartej na kłamstwie i niezrealizowanych obietnicach. Krytykował brak realizacji obiecanych „stu konkretów”.
- Zwrócił uwagę na likwidację 600 jednostek wojskowych w 2011 roku i nazwroty w polityce obronnej, krytykując zwijanie polskiej armii. Wskazał trzykrotny spadek przyjęć do Wojska Polskiego i Wojsk Obrony Terytorialnej oraz podkreślił, że obrona nie może opierać się na ustawianiu jej „na linii Wisły”.
- Przypomniał swoje dokonania jako dyrektor Muzeum II Wojny Światowej i jako prezes Instytutu Pamięci Narodowej - m.in. uczynienie Westerplatte częścią państwa polskiego i pochowanie polskich żołnierzy po 80 latach. Podkreślił stworzenie biura nowych technologii i rolę IPN jako lidera w wykorzystaniu technologii w opowieści historycznej.
- Zwrócił się do rolników, leśników oraz młodych obecnych na spotkaniu, deklarując reprezentowanie interesu narodu polskiego i nieuleganie aprobacie elit europejskich. Zadeklarował stanowczość wobec polityk, które jego zdaniem szkodzą interesom kraju.
Najważniejsze tezy
- Podkreślił, że nadchodzące wybory 18 maja będą decydujące dla następnych dekad i opisał starcie dwóch wizji: jednej opartej na wartościach oraz drugiej opartej na kłamstwie i niezrealizowanych obietnicach. Krytykował brak realizacji obiecanych „stu konkretów”.
Bezpieczeństwo i armia
- Zwrócił uwagę na likwidację 600 jednostek wojskowych w 2011 roku i nazwroty w polityce obronnej, krytykując zwijanie polskiej armii. Wskazał trzykrotny spadek przyjęć do Wojska Polskiego i Wojsk Obrony Terytorialnej oraz podkreślił, że obrona nie może opierać się na ustawianiu jej „na linii Wisły”.
Doświadczenie zawodowe i nowe technologie
- Przypomniał swoje dokonania jako dyrektor Muzeum II Wojny Światowej i jako prezes Instytutu Pamięci Narodowej - m.in. uczynienie Westerplatte częścią państwa polskiego i pochowanie polskich żołnierzy po 80 latach. Podkreślił stworzenie biura nowych technologii i rolę IPN jako lidera w wykorzystaniu technologii w opowieści historycznej.
Apel do rolników, leśników i młodych
- Zwrócił się do rolników, leśników oraz młodych obecnych na spotkaniu, deklarując reprezentowanie interesu narodu polskiego i nieuleganie aprobacie elit europejskich. Zadeklarował stanowczość wobec polityk, które jego zdaniem szkodzą interesom kraju.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Karol Nawrocki: 'Po pierwsze Polska' i obrona suwerenności
Karol Nawrocki apeluje o suwerenność wyboru i silną armię
Karol Nawrocki: Mieszkanie ma służyć seniorom przez dekady
Karol Nawrocki zapowiada program opieki i objazd po powiatach
Karol Nawrocki - Polska: bezpieczeństwo i pamięć
Karol Nawrocki w Żninie: Wolność, CPK i rozwój lokalny
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Razem
Razem apeluje o sprawiedliwą transformację dla Bogdanki
Prezydent
Andrzej Duda zapewnia o wzmocnieniu amerykańskiej obecności
Donald Tusk
Donald Tusk: Bezpieczeństwo Polski jedyną zasadą w sprawie Ukrainy
Rafał Trzaskowski
Rafał Trzaskowski: Bezpieczeństwo miast po wizycie w Helsinkach
Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński: Nie wyobraża sobie wysłania żołnierzy na Ukrainę
Sejm RP
Sejm RP: Renata Bem o wykluczeniu transportowym dzieci i młodzieży
Artykuły
Artykuł
Weto prezydenta do SAFE: ministrowie i związki o „rozbrajaniu” służb
Artykuł
Kierwiński: Nawrocki zabrał pieniądze służbom. To zdrada
Artykuł
Bosak: Jesteśmy przeciwni obu projektom - krytyka SAFE i Polskiego Safe 0%
Artykuł
Weto Nawrockiego wobec SAFE wywołuje polityczną burzę w Woronicza 17
Artykuł
Weto prezydenta wobec SAFE i spór o Trybunał - gorąca debata w Radiu ZET
Artykuł
Tusk: w wojnie o SAFE opadły wszystkie maski
Transkrypcja
Nawrocki, obywatelski kandydat na prezydenta, jest już z nami. Wielkie brawa! Karol! Karol! Karol! Karol! Karol! Karol! Karol! I wita się z Państwem, wita się z mieszkańcami. Już za chwilę stanie tutaj i wygłosi swoje przemówienie. Nie powie, jak jego zdaniem ta Polska 2025-2030 powinna wyglądać. Drodzy Państwo, raz jeszcze wielkie brawa! Dodajmy energii naszemu kandydatowi. Trwają powitania i już za chwilę tutaj na tej scenie przemówienie. Tak, są koszulki. Są koszulki, jest chomik, czyli symbol tej kampanii. I jest już z nami dr Karol Nawrocki. Raz jeszcze powitajmy go brawami! Drodzy Państwo, bardzo dziękuję za takie przywitanie w Makowie Mazowieckim. Drodzy Państwo, bardzo dziękuję za takie przywitanie w Makowie Mazowieckim. Za takie biało-czerwone, patriotyczne przywitanie. Tu na sali weselnej, bo jesteśmy, drodzy Państwo, na sali weselnej. A ja nie obawiam się, drodzy Państwo, tego, żeby wziąć ślub z Polkami i Polakami, bo od tego właśnie jestem. Cieszę się, drodzy Państwo, dziękuję za zaproszenie i Panu Premierowi, Wicepremierowi i samorządowcom i przede wszystkim Państwu, którzy tutaj jesteście. Ale muszę powiedzieć jedną bardzo ważną rzecz. Do Makowa przyjechałem, drodzy Państwo, też na osobiste zaproszenie rodziny Dudyś, którzy są ze mną w trasie po całej Polsce. Macie, drodzy Państwo, w Makowie taką wspaniałą rodzinę. I uprzedzając pytania, my się zupełnie nie znamy, szanowni Państwo. Poznaliśmy się w tej kampanii wyborczej. Bardzo Państwu dziękuję, że ze mną jesteście. Drodzy Państwo, nadchodzące wybory będą najważniejszymi wyborami na kolejne dekady. Widzę, że są z nami także ludzie młodzi, z tego się bardzo cieszę. Cieszę się z każdego z Państwa i tych w jesieni swojego życia i z ludzi młodych. Ale te wybory, które nadchodzą 18 maja będą zasadnicze dla naszej przyszłości, drodzy Państwo. I to chcę powiedzieć w sposób wyraźny. Bowiem, te wybory będą zderzeniem ludzi, którzy stają przed Państwem. Dwójki ludzi. Jeden z nich mówi, kim jest, jakie wartości reprezentuje. Jak patrzy na przeszłość i przyszłość Rzeczpospolitej. I drugi, który reprezentuje środowisko, które cały swój fundament oparło o kłamstwo i nierealizowanie kolejnych obietnic wyborczych, drodzy Państwo. Gdzie jest to konkretów? Pytam, gdzie jest to konkretów, które zostały obiecane w czasie kampanii wyborczej, Szanowni Państwo. Stu konkretów, Szanowni Państwo, nie ma. Nie można dyskusji politycznej o przyszłości Polski opierać na kłamstwie. Nie można dyskusji o przyszłości Polski opierać na fundamencie kompleksu swoich wyborców. Że nawet mało ważna dyskusja w obcym języku, w zagranicznym mieście lub państwie ma zapewnić nam bezpieczeństwo. Kiedy pochodzi się ze środowiska, które likwidowało jednostki wojskowe w państwie polskim w 2011 roku. 600 jednostek wojskowych zlikwidowanych za pierwszego Donalda Tuska, którego zastępcą jest mój główny kontrkandydat, drodzy Państwo. Nie można oszukiwać Polaków. Gdy ma się swoje 100 konkretów, trzeba te 100 konkretów realizować. Gdy mówi się, że dba się o bezpieczeństwo państwa polskiego, trzeba dowieźć, że o bezpieczeństwo państwa polskiego się dbało. A dbaniem o bezpieczeństwo nie jest ustawianie obrony Rzeczpospolitej na linii Wisły. Nie jest zwijanie polskiej armii i likwidowanie jednostek organizacyjnych Wojska Polskiego. Dbaniem o bezpieczeństwo państwa polskiego nie jest proces, którego dziś wszyscy jesteśmy, drodzy Państwo, świadkami. Czyli trzykrotnego spadku przyjęć do Wojska Polskiego i do Wojsk Obrony Terytorialnej. Tak nie buduje się odpowiedzialności za przyszłość tych najmłodszych, którzy są tutaj, drodzy Państwo, z nami. I ja tu stoję przed Państwem po to, aby powiedzieć, że ja to zmienię jako prezydent Rzeczpospolitej Polskiej. Drodzy Państwo, potrzebujemy dziś prezydenta, który zagoni ten leniwy rząd do pracy, Szanowni Państwo. Prezydenta, który wywiązywał się ze swoich obietnic, gdy służył państwu polskiemu. Tak, gdy byłem dyrektorem Muzeum II Wojny Światowej, to nie patrzyłem na hejt, na atak na moją osobę, tylko sprawiłem, że Westerplatte stało się częścią państwa polskiego, a polscy żołnierze po 80 latach zostali pochowani. Nie ugrąłem się, drodzy Państwo. Gdy zostałem prezesem Instytutu Pamięci Narodowej, powiedziałem, że w XXI wieku potrzebujemy umiejętności rozmawiania z młodymi o naszej przeszłości, o naszej tożsamości. Gdy mówiłem, że stworzę biuro nowych technologii i wprowadzę nowe technologie do pamięci narodowej i do naszej przeszłości, wszyscy mówili, że tego się nie da zrobić, że to jest niemożliwe. Od trzech lat, drodzy Państwo, to Instytut Pamięci Narodowej i Polska jest liderem wykorzystania nowych technologii w opowieści historycznej. Nie możemy dzisiaj przejmować się, drodzy Państwo, tymi, którzy albo w sobie noszą kompleks polskości, to co już przerażające, ani tymi, którzy mówią nie, że nie uda się zrobić tych rzeczy, które mają przynieść ulgę wszystkim Polakom w całej Polsce, drodzy Państwo. Potrzebujemy dziś prezydenta zdecydowanego, prezydenta zdeterminowanego i prezydenta, za którym stoi naród polski, i wobec tego narodu się tłumaczy. Drodzy Państwo, gdy zdecydujecie o tym w wyborach, to będę prezydentem Rzeczpospolitej, i to powtarzam regularnie, który ma tylko jednego szefa. Tym szefem jest naród polski, są Polki i są Polacy. Prezydenta, który nie nasyci się, drodzy Państwo, tak jak mój główny kontrkandydat tym, że elity europejskie poklepią go po plecach, a gazety zachodnie napiszą ładny artykuł. Nie od tego jest prezydent Polski, jest od tego, żeby reprezentował interes państwa polskiego, nawet jak Europa. Nie chcę słuchać o tym, w jakim jest chaosie dzisiaj. Chcę być częścią Unii Europejskiej, tak jak i Państwo. Ale ich trzeba w końcu obudzić. Polska jest bardziej potrzebna dzisiaj Unii Europejskiej, niż Unia Europejska Polsce. My musimy ich ratować. Szanowni Państwo, będę prezydentem, który jasno, wiem, że na sali są rolnicy, drodzy Państwo, wiem, że są też leśnicy, który jasno i z pełną determinacją powie nie dla zielonego ładu. Nie możemy pozwolić sobie na zieloną ideologię i kolejne pakty klimatyczne, gdy polskie gospodarstwa rolne, drodzy Państwo, cierpią albo nawet upadają. Ja dzisiaj byłem w jednym gospodarstw na Mazowszu, Szanowni Państwo. Funkcjonuje od lat 70. 50 lat gospodarstwo rodzinne. O piątej rano wstają, żeby zebrać warzywa, ziemniaki, buraki i marchew, którą sprzedają. Zapłacili za ostatni miesiąc 36 tysięcy za energię elektryczną, drodzy Państwo, co się do tej pory nie zdarzało. Gdzie jest rząd? Jak w państwie, które ma takie zasoby węgla, czarnego złota, można płacić takie kwoty za prąd, drodzy Państwo? Będę prezydentem, który będzie mówił jasno. Tania energia elektryczna jest dla nas niezbędna do rozwoju i do dobrego życia. Nie dla zielonego ładu, a dopóki nie dojdziemy do atomu, to ręce precz od polskiego węgla. Fedrować, wydobywać, rozwijać. Moja skuteczność, drodzy Państwo, będzie polegać też na tym, że nawet jeśli dzisiaj ktokolwiek wątpi, to jaką moc ma zdecydowany i zdeterminowany prezydent Polski, to ja Państwu w Makowie jeszcze raz obiecuję. Tak, doprowadzę do tego, że węgiel, że energia elektryczna i rachunki na energię elektryczną będą o jedną trzecią tańsze. To jest, drodzy Państwo, rzecz, która musi się wydarzyć, żeby dać ulgę naszym 14 milionom gospodarstw domowych i aby mogli się rozwijać mali i średni przedsiębiorcy i aby inwestorzy z Europy i ze świata nie uciekali z Polski powiatowej, bo muszą, drodzy Państwo, płacić za dużo za prąd, nie mogą skorzystać z komunikacji kolejowej ani drogowej, to mówią, będziemy inwestować gdzieś indziej. Prąd musi być i to Państwo obiecuję, będzie tańszy. Nie dopopuszczę tego, drodzy Państwo. Będę też prezydentem, który nie cofnie się przed najcięższymi decyzjami. Przed takimi decyzjami, które będą wymagały w obronie Polek i Polaków powiedzenia wyraźnego nie paktom migracyjnym i zalewania Rzeczpospolitą przez tych, którzy mogą zdestabilizować naszą sytuację społeczną. Drodzy Państwo, nie będziemy rozwiązywać problemów państwa niemieckiego, które nam wpuszczało do swojego kraju zbyt wielu nielegalnych migrantów. Nie zrobimy tego i jednostronnie wypowiemy pakt migracyjny, bo tego oczekują Polki, Polacy i nasze dzieci, którzy chcą być bezpieczni w Polsce. Tu jest Polska! Tu jest Polska! Tu jest Polska! Tu jest Polska! Tu jest Polska! Tu jest Polska! Tu jest Polska! Tu jest Polska! Nie będę, drodzy Państwo, też zgadzał się na to, aby Polacy musieli pracować w niedzielę, jeśli nie mają takiej woli. Polacy powinni mieć wolną niedzielę, dlatego podpisałem porozumienie z NSZZ Solidarność, że także ten postulat będę realizował i tego będę strażnikiem, aby nie podwyższyć wieku emerytalnego kobietom i mężczyznom. Drodzy Państwo, nigdy nie podpiszę takiej ustawy, która każe dłużej pracować Polkom i Polakom. Niech rząd szuka oszczędności w swoich spółkach skarbu państwa, którymi nie potrafi zarządzać, a nie u emerytów i rencistów. Szanowni Państwo, a teraz wizja apokaliptyczna. Co się stanie, jak nam się nie uda? Uda się, ale musicie wiedzieć przed jaką alternatywą dzisiaj, drodzy Państwo, stajemy. Prezydentem Polski zostaje zastępca Donalda Tuska. Człowiek zakochany sam w sobie, nie wiem czy z wzajemnością, czy bez wzajemnością. Jesteśmy na sali weselnej, drodzy Państwo, więc ten wątek miłości powraca. To jest starcie zielonego Rafała z biało-czerwonym Karolem, drodzy Państwo. stand-up, stand-up, stand-up, stand-up, Ten apokaliptyczny scenariusz jest taki, że mówi nam, że Zielony Ład dalej niszczy gospodarstwa rolne, tylko rolnicy nie mają kogo poprosić o wsparcie. Biurokraci z Brukseli mówią nam, jak zarządzać polskim lasem. To ten scenariusz, drodzy Państwo. Apokaliptyczny, mam nadzieję, niemożliwy do zrealizowania. To ten scenariusz, w którym, drodzy Państwo, ideologia wchodzi do naszych szkół. Ideologia niszczy nasze dzieci. Mówiąc, że nie ma dwóch płci, jak uznaję ja, mówiąc, że jest więcej płci i płcie można sobie zmieniać. Gdyby prezydentem Polski został radykalnie lewicowy zastępca Donalda Tuska, obudzilibyśmy się, drodzy Państwo, w Polsce, która ma stosunek do swojego bezpieczeństwa, taki jak całe jego środowisko i odpowiada za likwidowanie jednostek wojskowych. Zostalibyśmy w sytuacji, w której i premier, i prezydent rządu polskiego są kamerdynerem i zastępcą kamerdynera europejskich elit, drodzy Państwo. I za 20 lat obudzimy się wtedy w Polsce, w której mieszkają obywatele Unii Europejskiej i polskiego pochodzenia. Bez swojej tożsamości, bez swojego dziedzictwa, szanowni Państwo, bez krzyża w urzędach w polskiej stolicy, bo przecież krzyże kazał Rafał Trzaskowski ściągać, a dzisiaj udaje, że tak nie było. I to nie jest przecież rozmowa o naszej wierze. Część z nas ma łaskę wiary, inni jej, drodzy Państwo, nie mają. Mamy wspaniałych wyznawców innych religii Rzeczpospolitej i w naszej historii mamy wspaniałych Żydów, Ukraińców, Białorusinów, obywateli państwa polskiego, II Rzeczpospolitej, innego pochodzenia, drodzy Państwo. To nie jest rozmowa o naszej łasce wiary bądź o braku naszej łaski wiary, ale zabieranie krzyża katolickiego, który jest symbolem wartości chrześcijańskich tej wspólnoty narodowej, która się kształtuje od tysiąca lat, jest barbarzyństwem, panie Rafale. To, drodzy Państwo, bardzo ważne wybory i dlatego tak bardzo proszę Was o wsparcie. Chcę Was zabrać do Polski bezpiecznej. Do Polski bezpiecznej energetycznie, do Polski bezpiecznej pod względem wojskowym i militarnym, do Polski z co najmniej 300-tysięczną armią polską, do Polski, która jest prawdziwą fortecą NATO na wschodzie, do Polski, która się zbroi nie po to, aby iść do wojny, bo wojny nie chcemy, ale zbroi się po to, aby mieć potencjał odstraszania. Do Polski, która wie, że polski żołnierz, polski żołnierz Wojsk Obrony Terytorialnej, polski strażnik graniczny, polski policjant i wszystkie służby mundurowe, drodzy Państwo, to są ci, o których musimy dbać i którym wyrażamy wielki szacunek, a nie ci, na których wysyłamy prokuratorów, żeby bronić nielegalnych migrantów, drodzy Państwo. Chwała polskiemu żołnierzowi. Chcę Was zabrać do Polski bezpiecznej żywnościowo, w takiej, w której, drodzy Państwo, rolnik polski nie ostrzeliwuje się przed kolejnymi pakietami klimatycznymi, zielonymi ładami. Nie jest w strachu, że zaraz Unia Europejska podpisze porozumienie z państwami MERCOSUR, które zniszczy polskie gospodarstwa rolne. Ten rolnik potrzebuje, nasz rolnik, potrzebuje prezydenta i wszyscy potrzebujemy dziś prezydenta, który dla Polski, drodzy Państwo, będzie pracował od rana do wieczora, który będzie zdeterminowany i który nie zawaha się podejmować w imieniu Polaków i dla Polaków najcięższych i najbardziej potrzebnych decyzji. A ja podejmowałem decyzję o likwidacji ponad 40 obiektów sowieckiej propagandy, za którą grozi mi 5 lat łagrów, drodzy Państwo. Obiecuję więc Państwu, że w imię obywateli państwa polskiego nie zawaham podjąć się żadnej decyzji, która będzie kluczowa dla polskiego bezpieczeństwa, dla rozwoju Polski, dla polskich inwestycji. I nie możecie też Państwo, szczególnie ci spoza tą salą, którzy nas oglądają, liczyć na to, że aspiracje przyszłego prezydenta Rzeczpospolitej kończą się na tym, że mamy lotnisko w Berlinie, a nie w Baranowie, drodzy Państwo. Tak, prezydent jest od przyszłości. Prezydent jest od wiary w naród polski, w to, co reprezentujemy, w nas wszystkich, w naród polski, we wspólnotę narodową, która jest jedna w całej Polsce. I w Makowie, i w Poznaniu, i na Podkarpaciu, drodzy Państwo, i na Podlasiu. Jest jeden naród polski. Tu jest Polska i potrzebujemy zrównoważonego rozwoju. Wierzę, drodzy Państwo, że wygramy tą bitwę. Wierzę w to podczas każdego kolejnego spotkania. Nie dajmy sobie wmówić, drodzy Państwo, szczególnie dzisiaj, że nie stać nas na zwycięstwo. Polska zwyciężała i Polacy już wiele razy. Udało nam się przetrwać bardzo ciężkie czasy. Nie będę wracał, drodzy Państwo, do historii. To, że tutaj dzisiaj jesteście, to, że się spotykamy, to, że to moje 150. spotkanie w polskich powiatach i każde jest nasycone energią, entuzjazmem, dynamiką, uśmiechem. My się przecież nie uśmiechamy, że żyjemy w uśmiechniętej Polsce. Żyjemy w Polsce nieuśmiechniętej. W Polsce zagubionej dzisiaj żyjemy, drodzy Państwo. Uśmiechamy się dlatego, że jest w nas wielka nadzieja. Jest w nas wielka nadzieja na zwycięstwo 18 maja i to zwycięstwo mogę tylko z Wami osiągnąć. Jest w nas wielka nadzieja na zwycięstwo 18 maja Pierwsza góra! Pierwsza góra! To by było doskonale, drodzy Państwo. Moglibyśmy od razu zabrać się za naprawianie Rzeczpospolitej. Nie musielibyśmy czekać na Dzień Dziecka. Wszyscy byśmy Dzień Dziecka spędzili z dziećmi, a nie na wyborach. Więc rzeczywiście to jest dobry kierunek dla wszystkich rodziców i dla wszystkich, drodzy Państwo, Polaków i Polek. Bardzo Wam dziękuję, drodzy Państwo, za to spotkanie. Wiem, że macie swoje pytania także, bo dostaję sygnały, że Państwo chcecie także zapytać o te rzeczy, które są dla Was ważne. Taka jest formuła naszych spotkań. Zostawiam Państwa z przekonaniem i z nadzieją, że uda nam się wygrać. Polska musi być wielka, drodzy Państwo. Żeby Polska była wielka, musimy zrozumieć, że Polacy są w całej Polsce i poza granicami Rzeczpospolitej. Nas jest prawie 60 mln. Musimy porzucić, drodzy Państwo, postkolonialne myślenie, że uda się Polaków zamknąć do jakiejś klatki braku rozwoju i braku aspiracji i braku nadziei. Jesteśmy wielkim narodem gotowym do wielkich planów, do wielkich inwestycji, przełomowych projektów i nigdy nie damy sobie powiedzieć, drodzy Państwo, że inwestycja Google za 5 mln dolarów to jest to, co ma wysycić nasze aspiracje, drodzy Państwo. Przecież my myślimy, my słuchamy, my znamy kursy walut. 5 mln dolarów jako coś, co ma być ekwiwalentem za 100 konkretów, o których już wszyscy zapomnieli, to jest może dobre dla Państw, które są koloniami. A my nie jesteśmy, my jesteśmy wolnym, dumnym, suwerennym narodem polskim, który chce wielkiej, silnej i rozwijającej się Polski. Drodzy Państwo i na koniec, Państwo się nie dali oszukać w ostatnich wyborach parlamentarnych, skoro tutaj dzisiaj jesteście. Nie udało się Was oszukać. Ani na 100 konkretów, ani na to, że będziemy bezpieczni, że będziemy się rozwijać. Wielu Polaków zostało oszukanych. I chciałbym, żebyście Państwo mieli przekonanie, że mieli do czynienia naprawdę z mistrzami kłamstwa. Tak jak my dzisiaj, mieli do czynienia z mistrzami kłamstwa. I żeby wygrać te wybory, musimy, drodzy Państwo, przekonać, każdy z Państwa pojedynczo, tych, którzy dali się oszukać i uwierzyli w to, co widzą dzisiaj. I musimy być przekonani, drodzy Państwo, że gdy oni dostają rachunek za prąd, to oni wiedzą, że ci, których wybrali, nie umieją rządzić tym państwem. Oni, gdy dostają rachunek za gaz, to mimo, że dali się oszukać, to oni wiedzą, że sytuacja państwa polskiego nie jest dobra. Gdy idą do sklepu spożywczego i patrzą, jakie są ceny artykułów spożywczych, to oni wiedzą, że ktoś sobie nie radzi z rządzeniem, a oni ich wybrali. I gdy zalewają benzynę i wiedzą, że ta benzyna nie kosztuje 5,19 zł, a ktoś im to obiecał, to oni wiedzą, że zostali oszukani. Tylko ci najtrwalszy udają, że nie zostali oszukani i że wszystko jest dobrze. I oni też, drodzy Państwo, zrozumieją, że zostali oszukani, kiedy ich dzieciom i ich żonom na ulicach polskich miast zaczną zagrażać hordy migrantów. Wierzę, drodzy Państwo, że ci, co zostali oszukani, pomyślą i w najbliższych wyborach wybiorą jednego kandydata, który jest gotowy do tego i całe życie był, żeby służyć wyłącznie Polsce i Polakom i kandydata, który nikogo nie oszuka. Dziękuję Państwu bardzo. Dziękuję. Przechodzimy do drugiej części naszego spotkania, czyli tak jak mówiłam na początku, możliwość zadania pytania naszego kandydatowi. Bardzo proszę zgłaszać chęć zadania pytania. Kto byłby chętny? Jest Pan, tu jest Pan. Widzę też, o, już, już, Morze Chętnych. Bardzo proszę. Panie przyszły prezydencie, obserwuję Pana po naszej polskiej ziemi, jak Pan pielgrzymuje. Nie wstydzi się Pan Boga i bronienia naszych bardzo ważnych wartości narodowych. Za to dziękuję i gratuluję, bo nie zawsze są tacy odważni. Natomiast ja jestem przedstawicielem edukacji. Bardzo ona mi leży na sercu. Chcę tutaj usłyszeć, wobec tutaj nas wszystkich, w jaki sposób Pan będzie bronił polskiej edukacji. Bo inwestowanie w polską edukację, dopiero się po latach jakby ono nam pokazuje, jak myśmy zainwestowali. Natomiast dzisiaj jest tak, do kosza religia, do kosza historia i teraźniejszość, tak? Do kosza wychowanie do życia w rodzinie, a generalnie rodzina. Panie prezydencie, przyszły prezydencie, jak to będzie za Pana kandydatury? I chciałbym to usłyszeć. Dziękuję. To jest pytanie, które dotyka właściwie mojej branży i mojej aktywności zawodowej. I mi tutaj dużo łatwiej odpowiedzieć na to pytanie, bo mogę powiedzieć, co już zrobiłem. Jako dyrektor Muzeum II wojny, ale przede wszystkim jako prezes Instytutu Pamięci Narodowej, reagując w sposób natychmiastowy, formalny, ale także publiczny na to, co równie radykalna, lewicowo, jak Rafał Trzaskowski, minister edukacji narodowej, robiła z polską edukacją. Byłem jednym z tych urzędników państwa polskiego, którzy pozostawali niezależni od obecnego rządu jako prezes Instytutu i wysyłałem pisma do Pani minister i zapraszałem do debaty o stanie polskiej edukacji. Z przerażeniem przyglądałem się temu, co dzieje się w polskiej podstawie programowej, w której wykreśla się polskich bohaterów, przywiązanie do tożsamości narodowej i wszystkie inne rzeczy, o których Pan wspominał. Wincenty Witos w końcówce XIX wieku powiedział, że uczeń nie może tylko wychodzić ze szkoły ze świadomością, że takie państwo jak Chiny istnieją i znając ruch i drogę planet i gwiazd. Uczeń powinien wychodzić ze szkoły Polakiem i to wydawało się normalne od końcówki XIX wieku dla Wincentego Witosa do 2023-2024 roku. W ogóle samo zagadnienie, które Pan poruszył, zobaczcie drodzy Państwo, w jakiej mierzyjemy sytuacji. Mówiłem przed chwilą o rolnikach, którzy ostrzeliwują się przed zielą...