Karol Nawrocki w Górze: Apel o normalność i krytyka rządu
Karol Nawrocki w spotkaniu w Górze w powiecie górowskim apelował o Polskę normalną, bezpieczną i krytykował obecny rząd za rosnące rachunki oraz brak dużych inwestycji. Zadeklarował start jako obywatelski kandydat na urząd prezydenta i zaapelował o głos 18 maja 2025 roku.
Karol Nawrocki podkreślił, że Polacy potrzebują normalności, bezpieczeństwa i dobrego życia - to ma być cel po 18 maja 2025 roku. Skrytykował politykę obecnego rządu, wskazując na wzrost zadłużenia i trudną sytuację finansów publicznych.
Mówca wskazywał na wysokie rachunki za prąd i gaz jako dowód na problemy gospodarstw domowych i przedsiębiorstw. Przytoczył rozmowy z przedsiębiorcą, który zapłacił 80 tys. zł za prąd w ciągu 4 miesięcy, oraz z mieszkańcami narzekającymi na wzrost opłat za gaz.
Zwrócił uwagę na brak oczekiwanych inwestycji, wymieniając brak Centralnego Portu Komunikacyjnego oraz brak planowanej inwestycji Intela na Dolnym Śląsku. Podkreślił konieczność łączenia wielkich projektów z potrzebami Polski powiatowej.
Nawrocki krytykował sposób dystrybucji środków publicznych, określając go jako odwrócony janosik - osłabiający mniejsze powiaty i faworyzujący największe miasta. Wskazał też na lokalne braki w ochronie zdrowia, m.in. brak aparatu RTG w Górze.
Jako obywatelski kandydat na urząd prezydenta wezwał do wspólnego działania przeciw „zamknięciu systemu” i koncentracji władzy oraz podkreślił potrzebę zrównoważonego rozwoju między metropoliami a powiatami.
Najważniejsze ustalenia
Karol Nawrocki podkreślił, że Polacy potrzebują normalności, bezpieczeństwa i dobrego życia - to ma być cel po 18 maja 2025 roku. Skrytykował politykę obecnego rządu, wskazując na wzrost zadłużenia i trudną sytuację finansów publicznych.
Koszty życia i konkretne przykłady
Mówca wskazywał na wysokie rachunki za prąd i gaz jako dowód na problemy gospodarstw domowych i przedsiębiorstw. Przytoczył rozmowy z przedsiębiorcą, który zapłacił 80 tys. zł za prąd w ciągu 4 miesięcy, oraz z mieszkańcami narzekającymi na wzrost opłat za gaz.
Brak inwestycji i rozwój lokalny
Zwrócił uwagę na brak oczekiwanych inwestycji, wymieniając brak Centralnego Portu Komunikacyjnego oraz brak planowanej inwestycji Intela na Dolnym Śląsku. Podkreślił konieczność łączenia wielkich projektów z potrzebami Polski powiatowej.
Samorządy i dystrybucja środków
Nawrocki krytykował sposób dystrybucji środków publicznych, określając go jako odwrócony janosik - osłabiający mniejsze powiaty i faworyzujący największe miasta. Wskazał też na lokalne braki w ochronie zdrowia, m.in. brak aparatu RTG w Górze.
Apel prezydencki
Jako obywatelski kandydat na urząd prezydenta wezwał do wspólnego działania przeciw „zamknięciu systemu” i koncentracji władzy oraz podkreślił potrzebę zrównoważonego rozwoju między metropoliami a powiatami.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Karol Nawrocki: Dzisiaj w nocy zwyciężymy i ocalimy Polskę
Karol Nawrocki na Jasnej Górze: dziękował i apelował o jedność
Karol Nawrocki: Opieka zdrowotna i sprzeciw wobec nielegalnej migracji
Karol Nawrocki: Pamięć to zobowiązanie wobec wolności
Karol Nawrocki w Gdyni: Droga Czerwona i wizja Polski
Karol Nawrocki wzywa Trzaskowskiego do debaty o bezpieczeństwie
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Artykuły
Artykuł
Weto prezydenta do SAFE: ministrowie i związki o „rozbrajaniu” służb
Artykuł
Kierwiński: Nawrocki zabrał pieniądze służbom. To zdrada
Artykuł
Bosak: Jesteśmy przeciwni obu projektom - krytyka SAFE i Polskiego Safe 0%
Artykuł
Weto Nawrockiego wobec SAFE wywołuje polityczną burzę w Woronicza 17
Artykuł
Weto prezydenta wobec SAFE i spór o Trybunał - gorąca debata w Radiu ZET
Artykuł
Tusk: w wojnie o SAFE opadły wszystkie maski
Transkrypcja
Witam Państwa serdecznie i bardzo dziękuję za tak miłe przyjęcie tutaj w górze, w powiecie górowskim. Drodzy Państwo, dziękuję Panu Staroście. Wszystkim Państwu za ten biało-czerwony dzień tutaj u Państwa, który daje tak wiele energii, nadziei i marzeń o Polsce normalnej, o Polsce bezpiecznej, o Polsce, drodzy Państwo, pełnej aspiracji, swoich planów i tych planów centralnych i tych planów lokalnych. Do takiej Polski chciałbym Państwa zabrać po 18 maja 2025 roku i dlatego proszę Was o głos, drodzy Państwo, bo dziś Polacy potrzebują normalności, bezpieczeństwa i dobrego życia. Ta droga, drodzy Państwo, będzie z całą pewnością w górę i będzie pod schody i te schody musimy wspólnie pokonać, ale wiem, że Państwo doskonale wiecie, jak pokonywać te święte, ale też te trudne schody. Tutaj w górze są święte schody, drodzy Państwo i one też są symbolicznym znakiem, że razem z góry pójdziemy w rejony Polski bezpiecznej, normalnej i Polski, w której nie będzie szalała drożyzna, bo od tego, Szanowni Państwo, chciałbym zacząć. Oczywiście Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej jest od tego, aby myśleć o naszej wspólnej przyszłości, aby myśleć o tych, którzy przyjdą po nas, bo naród to przecież ci, którzy byli przed nami, ci, którzy są dzisiaj i ci, którzy przyjdą po nas, a którzy nawet jeszcze się nie urodzili. Prezydent jest od tego, aby być prezydentem przyszłości wielkich projektów, ale także od tego, aby reagować na tu i teraz. A co dzieje się dzisiaj, Szanowni Państwo, podczas gdy przez 8 lat rządów Zjednoczonej Prawicy udało się reagować na tak wiele ważnych kryzysów, na wybuch wojny na Ukrainie, atak Federacji Rosyjskiej, na kryzys pandemiczny, covidowy i wówczas łączny deficyt, deficyt 8 lat rządów Zjednoczonej Prawicy był mniejszy niż to, co dzieje się dzisiaj za sprawą rządu Donalda Tuska, drodzy Państwo. W ciągu dwóch lat obecny rząd zadłuży nas bardziej niż 8 lat rządów i łącznego deficytu Zjednoczonej Prawicy, która mierzyła się przecież z przełomami geopolitycznymi, pandemicznymi. I pytam wszystkich nas i wszystkich Państwa obecnych tutaj, gdzie są nasze pieniądze, jeśli płacimy tak wielkie rachunki za prąd? Ja dziś zaczynałem dzień od treningu, drodzy Państwo, i rozmawiałem z szefem siłowni, który mówi mi za 4 miesiące dostałem 80 tysięcy złotych w moim przedsiębiorstwie za prąd. Rozmawiałem z Panią na Pomorzu, mówi za gaz dostałam 3 tysiące złotych, a zazwyczaj płaciłam 1000 złotych. Czy Państwo w górze też płacicie większe rachunki za prąd i gaz? Tak. Pan nie? Jedna osoba nie, a ile tak? Jest Pan wielkim szczęściarzem. Jest Pan wielkim szczęściarzem. Polacy płacą wielkie rachunki za prąd i gaz, drodzy Państwo. Rząd nie radzi sobie z rządzeniem i dlatego jesteśmy widzami kolejnych publicznych szopek, kolejnych publicznych poszukiwań przeciwników politycznych, kolejnych ataków na obywatelskiego kandydata na urząd prezydenta, bo mamy zostać wprowadzeni w błąd, podczas gdy sytuacja finansowa państwa polskiego jest bardzo trudna. I nie słuchajcie Państwo tych wszystkich ekspertów, akademików, którzy mówią, jak to wygląda statystycznie i jakie są te słupki. My wiemy, my obywatele wiemy, jakie są słupki i wiemy, jak wygląda stan finansów publicznych, bo płacimy zbyt duże ceny za artykuły spożywcze, zbyt duże rachunki za prąd i zbyt duże rachunki za gaz. A jednocześnie Polska, drodzy Państwo, się nie rozwija, a się zwija, Szanowni Państwo. Nie ma centralnego portu komunikacyjnego, nie ma wielkiej inwestycji Intela, tu niedaleko, na Dolnym Śląsku. Nie ma tej inwestycji, która miała być kołem zamachowym dla polskich nowych technologii i miejscem pracy dla wielu młodych ludzi, Szanowni Państwo. I dlatego staję przed Wami dzisiaj, bo system, który rządzi Polską, sobie nie radzi. Z tym rządzeniem sobie nie radzi. I aby ten system się nie domknął. I abyśmy nie stanęli przed jednowładztwem. Donalda Tuska i zastępcy Donalda Tuska. Staję przed Wami jako obywatelski kandydat na urząd prezydenta. Żeby ten system się nie zamknął, musimy wygrać. Ale Polska potrzebuje też, drodzy Państwo, zrównoważonego rozwoju. Setki milionów złotych, miliardy złotych skierowane do Polski powiatowej za czasów rządów Zjednoczonej Prawicy. Wiem, co Państwa dotknęło jeszcze przed rokiem 2015. Likwidacja szpitala powiatowego, drodzy Państwo. Jak czytam, że dzisiaj w górze nie ma aparatu RTG w erze rezonansu magnetycznego, drodzy Państwo, i w kwestii rozwoju nowych technologii nie ma aparatu RTG. I patrzę na Pana Starostę i patrzę na Państwa, którzy machacie głowami. To jest rzecz, którą naprawdę trudno dzisiaj sobie wyobrazić. W całej Polsce nie ma połączeń kolejowych wielu powiatowych miast. Wy też Państwo czekacie na sprawne połączenie kolejowe z Wrocławiem. My jesteśmy, drodzy Państwo, w sytuacji, w której potrzebujemy z jednej strony wielkich projektów, takich jak Centralny Port Komunikacyjny, ale potrzebujemy też projektów skierowanych do Polski lokalnej, do Polski powiatowej. Bo tu w górze też jest Polska, drodzy Państwo. Dlatego przyszły prezydent Rzeczpospolitej, mimo tego, że będzie z dużego miasta, ja też jestem, drodzy Państwo, z dużego miasta, z Gdańska, powinien patrzeć na Polskę w panoramie całej Rzeczpospolitej. Powinien dostrzegać lokalne problemy. Te problemy, które dotykają mieszkańców w powiatach, w gminach, Szanowni Państwo, nie w wielkich aglomeracjach. Dzisiaj dystrybucja środków finansowych skierowanych do samorządu odbywa się, drodzy Państwo, w sposób, który nazwać moglibyśmy odwróconym janosikiem. Zabiera się tym, co mają mniej i tym, co są biedniejsi, a daje się tym, którzy są najwięksi, najpotężniejsi i przede wszystkim są z pięciu największych miast w Polsce i reprezentują jedno środowisko partyjne i jedno środowisko polityczne. Pięciu, jeden chyba siedzi w więzieniu, nie wiem. Taka była sytuacja. Ale czterech, drodzy Państwo, na pewno jest na wolności. Dystrybucja środków finansowych idzie tylko w kierunku największych miast i na to nie możemy się zgodzić. Tak, duże miasta też muszą się rozwijać. To jest rzecz oczywista. Muszą dostawać środki finansowe, ale nie może być tak, że zapomnimy o Polsce powiatowej, o Polsce lokalnej, bo my chcemy mieć połączenia komunikacyjne, chcemy mieć drogi, chcemy mieć inwestycje w szkoły, drodzy Państwo, bo musimy się rozwijać, a to jest też rzecz strategiczna. Strategiczna dla państwa polskiego. Inwestując lokalnie rozwijamy się centralnie. Tu u Państwa w górze, w powiecie górowskim, drodzy Państwo, jest jeszcze niewykorzystany potencjał i demograficzny, i potencjał społeczny. Taki, którego centralna Polska i nasza cała Rzeczpospolita po prostu potrzebuje. Musimy prowadzić do sytuacji, w której ludzie młodzi, w kryzysie demograficznym, w depopulacji państwa polskiego, nie wiem, czy Państwo wiecie, że w roku 2100 być może będzie nas 27,7 miliona, tak mówią dane statystyczne. 27,7 miliona Polaków. My się zwijamy demograficznie, drodzy Państwo, dlatego tak ważne są wszystkie projekty społeczne, utrzymywanie projektów społecznych i wszystkie kwestie rewitalizacji tych projektów, które by udawało się realizować przed 15 października 2023 roku. Dlatego moją pierwszą inicjatywą ustawodawczą będzie powrót do obywatelskiego projektu Centralnego Portu Komunikacyjnego i powrót, wielki renesans tych projektów, które budowały Polskę lokalną, Polskę powiatową, taki jak program inwestycji strategicznych, drodzy Państwo. Mam też do Państwa apel wynikający bardziej z budowania naszej wspólnoty i z tego, kim dzisiaj jesteśmy. Zwróćcie Państwo uwagę, jak obecny premier Donald Tusk i zastępca premiera Donalda Tuska, Rafał Trzaskowski, czyli wicetusk, starają się, drodzy Państwo, uderzać w instrumenty polskich kompleksów. Udając, że rozstrzygają sprawy międzynarodowe, gdy dyskutują na podstoliku podczas konferencji bezpieczeństwa w Monachium, w innym pokoju odbywa się główna dyskusja, w innym pokoju odbywa się rozmowa o tym, jak ma wyglądać przyszłość świata i Europy, a tylko po to, żeby pokazać, że rozmawiamy z partnerami w obcym języku, na podstoliku w innym pokoju jest wicetusk, Rafał Trzaskowski, wysyłając Polakom informację, że zajmuje się zasadniczymi sprawami bezpieczeństwa. I nie pamiętając, że gdy powstawały Wojska Obrony Terytorialnej w 2016 roku, w swojej interpelacji napisał, że to będą wyszkoleni na platformach e-learningowych ludzie niezdolni do służby wojskowej. W tym czasie od 2016 roku WOT wykonał tyle dobrej pracy, drodzy Państwo. Podziękujmy im, podziękujmy żołnierzom Wojsk Obrony Terytorialnej. Nasi żołnierze, nasi strażnicy graniczni, armia polska, która musi być największą lądową armią NATO w Unii Europejskiej. Zasługują na nasze, drodzy Państwo, wsparcie i na troskę przyszłego prezydenta Rzeczpospolitej, którym nie może zostać człowiek ubliżający mundurowi Wojska Polskiego, polskim żołnierzom, człowiek ze środowiska, które na polską granicę wysłało prokuraturę, żeby ścigało tych, którzy bronią naszego bezpieczeństwa. Wiem, że Państwo macie pytania, nie wszystko przedstawię w tym krótkim wystąpieniu, ale na sam koniec chcę Państwu powiedzieć, że będę gwarancją tego, że Polacy i Polki nie będą mieli podwyższonego wieku emerytalnego, drodzy Państwo. Bić się będę o trzynaste i czternaste emerytury, drodzy Państwo. Nie pozwolę na to, aby nielegalni imigranci wkroczyli na teren Rzeczpospolitej i zagrażali bezpieczeństwu Polek i Polaków. I nie zapłacę ani złotówki, drodzy Państwo, za to, aby mogli opuścić teren Rzeczpospolitej. Nie będziemy płacić haraczu do Państwa niemieckiego za to, żeby nasz dom był bezpieczny. Komuś się coś pomyliło chyba. Chcę, żebyście byli Państwo ze mną w tej drodze do 18 maja. Po tych symbolicznych schodach, świętych schodach tutaj z góry, drodzy Państwo. Ja nie wiem, czy Państwo wiecie, ale poseł, którego bardzo szanuję, z którym współpracowałem, pan wojewoda Zbigniew Bogucki, który pochodzi z góry. Ale nie tylko, drodzy Państwo, z góry pochodzi, ale w pogoni góra grał w piłkę. Szanowni Państwo, jestem obywatelskim kandydatem wspieranym przez Prawo i Sprawiedliwość. Na każdym spotkaniu to powtarzam, szczególnie do tych tropiących dziennikarzy, którzy patrzą, ile razy i kiedy jestem w siedzibie Prawa i Sprawiedliwości na ulicy Nowogrodzkiej. Więc chcę też u Państwa w górze powiedzieć, że jestem dumny z tego, że Prawo i Sprawiedliwość mnie, drodzy Państwo, popiera. Jestem kandydatem obywatelskim popieranym przez niezależny, samorządny Związek Zawodowy Solidarność, wystawionym przez Komitet Obywatelski, którego członkowie są na tej sali, na czele którego jest profesor Andrzej Nowak. Dziękuję Wam, że jesteście. Ale wsparcie partii politycznej, Prawa i Sprawiedliwości, największej partii w polskim parlamencie jest dowodem na to, drodzy Państwo, że to środowisko polityczne powiedziało jasno. Wojna polsko-polska sięgnęła zenitu. Kłócimy się w domach, na ulicach, nie potrafimy dojść do porozumienia. Ja wyznaję teorię, że powinniśmy tą wojnę zostawić mi i wicetuskowi i posłom i politykom, aby kłócili się na wiejskiej. Wszystkich Państwa zachęcam, żeby walczyć na argumenty, ale żeby nie popadać w wojnę polsko-polską w swoich domach, w swoich zakładach pracy, na swoich ulicach. My to za Państwa jesteśmy gotowi zrobić w polskim Sejmie i w walce o prezydenturę, drodzy Państwo. Ale poparcie Prawa i Sprawiedliwości, Szanowni Państwo, jest dowodem na to, że w zenicie wojny polsko-polskiej, w sytuacji, gdy Polska się zwija i zamyka wielkie inwestycje, w sytuacji, gdy płacimy takie ceny za prąd, za gaz i zaraz zaczniemy, chyba, że wygram wybory, a Państwo mi pomożecie, to wtedy nie, ale za... Bo już wisi nad nami kolejna danina, nie wiem, czy Państwo słyszeliście, czyli podatek katastralny. OECD mówi, powinniśmy wprowadzić podatek katastralny i zamieszkanie, które kosztuje 500 tysięcy złotych, płacić 5 tysięcy rocznie, a za dom, który kosztuje milion 10 tysięcy rocznie. Rząd sobie nie radzi z finansami publicznymi, a my zaraz będziemy płacić kolejny podatek katastralny. Nie podpiszę żadnego podatku katastralnego, katastralnego, drodzy Państwo. I już kończąc wątek Prawa i Sprawiedliwości, drodzy Państwo, wojna polsko-polska w zenicie, sytuacja finansowa jest jaka jest, Państwo 99,9% płaci większe rachunki za prąd i za gaz. Pan nie płaci, jestem szczęśliwy. I to środowisko polityczne, jako jedyne, drodzy Państwo, powiedziało jasno. Sytuacja w Polsce wymaga tego, aby oddać sprawy Rzeczpospolitej obywatelom, państwa polskiego, Polkom i Polakom i wystawiło obywatelskiego kandydata i za to właśnie jestem wdzięczyny. Za odwagę i za odpowiedzialność. A ten prezydent będzie miał tylko jednego szefa, drodzy Państwo. Tylko jednego szefa. Naród polski, obywatelki i obywateli, państwa polskiego. I to my wybierzemy prezydenta Polski. Nie będzie nam prezydenta Polski wybierała ani Bruksela, ani Berlin, ani Kijów. Niech żyje Polska. Dziękuję bardzo. Karol! Karol! Karol! Karol! Karol! Karol, Karol, Karol, Karol, Karol, Karol, Karol, Karol, Karol, Karol. Piękne wsparcie, biało-czerwone flagi. Właściwie cały czas witają, ponieważ trwa nasze spotkanie z kandydatem obywatelskim, doktorem Karolem Nawrockim. Bardzo miła druga część spotkania. Możliwość zadania pytania. Kto pierwszy, ten lepszy? Z koła. Już właśnie, właściwie mamy trzy pytania, już trzech panów się zgłosiło. Dobrze, zaczynamy. Ja będę trzymać mikrofon. Bardzo proszę. Panie prezesie, rzeczywiście mamy rząd, który stosuje metody bandyckie, gangsterskie, ale też mamy miliony Polaków, którzy przez ten rząd zostali oszukani, okłamani i trzeba pewno wyraźnie rozdzielać. Jeżeli jest wojna, to z tym rządem patriotyczny obowiązek. Ale jednocześnie wydaje mi się, chciałbym uzyskać odpowiedź, może potwierdzenie, że do tej reszty oszukanej i okłamanej trzeba wyciągać rękę. Trzeba budować mosty zgody i pojednania. Dziękuję. Oczywiście w pełni się zgadzam. Tak, mamy do czynienia z mistrzami kłamstwa, z tymi, którzy mówią o politykach Platformy Obywatelskiej i o panu premierze Donaldzie Tusku i wiele ludzi w Polsce zostało oszukanych. Nawet wczoraj o tym rozmawiałem z wyborcami, drodzy państwo, na swojej trasie i zawarłem to w swoim głównym wystąpieniu, czy rzeczywiście jesteśmy w sytuacji, w której wiele, wielu obywateli państwa polskiego zostało w sposób precyzyjny, z anestezjologiczną precyzją, po prostu okłamanych. I to powinno być paliwo do rozmów dla nas wszystkich i dla was wszystkich, drodzy państwo, bo ja nie wierzę, że ci, którzy głosowali na Platformę Obywatelską w ostatnich wyborach, nie płacą za prąd tyle, za gaz tyle. Chcą 40 tysięcy nielegalnych migrantów i chcą rozwiązywać sprawy państwa niemieckiego. Nie martwią się o swoje żony, o swoje córki i o swoich dzieci. I to jest ten kierunek, którym wszyscy musimy pójść. Tu jest też taka chrześcijańska, powiedziałbym, ewangeliczna prawda w tym wszystkim. Tak, my jako naród chrześcijański, jesteśmy chrześcijanami, drodzy państwo, musimy patrzeć na tych, którzy zbłądzili, jak na świętego Pawła przed Damaszkiem. Tak, powinni mieć 18 maja roku 2025, powinien być Damaszkiem dla tych wszystkich, którzy zobaczyli, że zostali oszukani, że żyli w błędzie, że zaufali tym, którzy niszczą Rzeczpospolitą, zwijają Rzeczpospolitą, nie reprezentują Rzeczpospolitej na arenie międzynarodowej. My w kilkudziesięciu miejscach na świecie, drodzy państwo, nie mamy swojego ambasadora za sprawą rządu Donalda Tuska. My nie mamy swojego ambasadora dzisiaj w Stanach Zjednoczonych. Świat się zmienia, geopolityka się zmienia, Polska ma się stać liderem Unii Europejskiej w relacjach transatlantyckich. Potrzebujemy nowych technologii, bezpieczeństwa, budowy Sojuszu Północnoatlantyckiego, reakcji na zmianę ekonomiczną na całym świecie, a w polskiej ambasadzie siedzi kierownik ambasady, z którym nikt nie rozmawia. Drodzy państwo, nie wierzę, odpowiadając na pana pytanie, że ci, którzy oddawali swój głos na ten rząd, są zadowoleni z tego, w jakim kierunku idzie Polska. Nie mówię oczywiście o tych radykalnych ludziach, zwolennikach, których ciężko przekonać. Z nimi też trzeba oczywiście rozmawiać. Ale wielu ludzi, ja to czuję podczas spotkań, nie będę pytał, kto jest na tej sali, drodzy państwo, ale zdarza się też tak, że na spotkaniach ze mną są osoby, które wcale nie są związane, powiedzmy, ze zjednoczoną prawicą, czy nie są wyborcami Prawa i Sprawiedliwości. Ale przychodzą i w czasie robienia zdjęć mówią, przyszliśmy pana zobaczyć, bo głosowaliśmy na obecnego premiera Donalda Tuska, no ale źle nam się dzieje. Dostajemy rachunki, widzimy, co się dzieje. Inwestycje w samorządy nie idą. Ten rząd naprawdę, drodzy państwo, nie potrafi rządzić. I my rzeczywiście po chrześcijańsku musimy do tej sprawy podchodzić. To nie są nasi wrogowie, drodzy państwo. Bo to są ludzie, którzy zostali oszukani. Mam takie, panie Karolu, mam takie nietypowe pytanie, tak, dla rozładowania napięcia. Najładniejszą ma pan sekretarkę swoją. Bardzo mi brakuje w telewizji Republika, ale jeżeli do tego dojdzie, że będzie pan prezydentem, to niech tak zostanie. Dziękujemy. Czyli to było pytanie. Super, dzięki. Nie, no to ja się zgadzam. Z jednym się zgadzam, z drugim się nie zgadzam. Że rzeczywiście uroda pani rzecznik, tak jak pan powiedział, na pewno jest najwyższej klasy, tylko nie jest moją sekretarką, a rzeczniczką prasową. Ale wiemy, o co chodziło. I mamy kolejne pytanie. Bardzo proszę. Ja mam do pana pytanie, bo pan jest przecież imiennikiem naszego wielkiego Polaka, Karola Wojtyły. I czy będzie pan podążał taką podobną drogą, jak nasz wielki rodak, św. Jan Paweł? No, to bardzo ciekawe pytanie, bo jak uda mi się wygrać 18 maja, to zajmę inne stanowisko niż nasz poprzednik. Więc na pewno w czymś będziemy się różnić w wielu rzeczach. No, bo do tronu Piotrowego nie aspiruję oczywiście, ale jest, no, dla mnie św. papież Jan Paweł II oczywiście jest bardzo ważną postacią i cała nauka społeczna Kościoła Katolickiego, kolejne encykliki Jana Pawła II, też te przełomowe, jak Centessimus Annus, drodzy państwo, z początku lat 90-tych wyznaczających niejako społeczne kierunki rozwoju Polski już w czasie transformacji ustrojowej i ta społeczna wrażliwość Jana Pawła II, ale przede wszystkim wartości, które reprezentował, no i też fakt, że razem z Ronaldem Reaganem i z wielką naszą wspaniałą solidarnością przyczynił się do upadku najgorszego systemu w historii świata, czyli systemu komunistycznego, dla mnie są w pewnym sensie zobowiązujące, to oczywiste, tak. I dlatego też nazywam się Karol, bo w latach 80-tych wiele młodych ludzi takie imię dostawało. I ostatnie pytanie, proszę. O jakże się cieszę, że się załapałem. Panie doktorze, ja jestem właśnie taką osobą, o której pan mówił, że no tak nie do końca jest po drodze z panem. Panie Karolu, to o czym się pan chwali, czyli, że Prawo i Sprawiedliwość Pana Papiera dla mnie jest ogromnym minusem. Ja pamiętam, jak były zamknięte kościoły, cmentarze, jak zresztą do tej pory się sądzę za to, że nie został mi... Dajmy powiedzieć, drodzy państwo. Spokojnie, proszę. Porozmawiamy, niech Polacy dyskutują. Nie było jeszcze pytania, więc proszę, to jest wstęp. Powiemy wszystko. Więc pytanie jest takie, panie Karolu, czy podpisze pan jakąkolwiek ustawę, która będzie ograniczała nasze prawa? Widzę, od czego pan zaczął i bardzo dziękuję za to pytanie, to jest ważne. Czasami pytają mnie ludzie na spotkaniach, ale też w mediach o to, czym się różnia od Prawa i Sprawiedliwości i z czym się nie zgadzałem. To jest, drodzy państwo, taka sytuacja, że zawsze łatwiej się stawać w roli recenzenta. No oczywiście, jak się nie podejmuje niektórych decyzji, a ma się ocenić to, jak to wyglądało w latach 2015-2023. Dla mnie to był czas wielkich sukcesów Polski, także w moim zakresie działania w polityce pamięci, odwagi Polski, budowy kolejnych muzeów, wielu inwestycji, takiej dumy, rozmachu samorządowego. No ale oczywiście były rzeczy, które ja odbierałem, myślę, że podobnie jak pan. I mówiłem to już publicznie i powtórzę tutaj u państwa w górze, że dla mnie sytuacja z zamknięciem kościołów czy z zamknięciem lasów była trudna do zaakceptowania. Kościół katolicki przetrwał okupację niemiecką, msze święte odbywały się w podziemiach, przetrwał czasy komunizmu. Ja nie rozumiałem tej decyzji i mówię to teraz panu tutaj na otwartym spotkaniu przy kamerach z tym założeniem, że się oboje mądrzymy, ja i pan. Bo jak się rządzi 8 lat, to tych błędów, drodzy państwo, i tak było naprawdę niewiele. No nie da się rządzić 8 lat i nie popełnić żadnego błędu. A jak pan pyta, z czym ja się nie zgadzałem, to na przykład nie zgadzałem się z tym, co pana boli, czyli że kościoły były w czasie pandemii zamknięte. Trudno mi to było zrozumieć i tak to oceniam. Miałem też zupełnie inne zdanie na przykład i konsekwentnie w sprawach ukraińskich. Znaczy ja uznawałem od samego początku do samego końca, że powinniśmy od Ukrainy w sposób zdecydowany domagać się ekshumacji. Nawet jeśli moje słowa jako prezesa Instytutu Pamięci Narodowej były krytycznie odbierane po stronie czy rządu Zjednoczonej Prawicy, czy nawet prezydenta Rzeczpospolitej, to ja z okazji 80. rocznicy ludobójstwa wołyńskiego wyszedłem i powiedziałem, jesteśmy zbyt uprzejmi dla państwa ukraińskiego. Tak, powinniśmy pomagać. Naszym interesem strategicznym jest to, żeby Ukraina wygrała, ale dajcie możliwość ekshumacji. My tyle wam daliśmy, że powinniście to uszanować i traktować nas jak partnera. Są więc takie rzeczy, na które spoglądam nieco inaczej i drugi raz to zastrzegam, uznaję te lata za bardzo dobre dla mojej ojczyzny, dla Rzeczpospolitej w wielu zakresach, ale są rzeczy, na które patrzę w sposób taki, jak panu przed momentem powiedziałem. Też niezwykłem komentować tych ustaw, których nie widziałem, bo pan pyta o jakieś ustawy, które ograniczają wolność. Jakby pan sprecyzował, o jaki zakres panu chodzi, no bo nie ma ustawy, nie wiem o co pan pyta, a ja mam ją zawetować albo nie zawetować. Tak, sprecyzujmy konkretnie, tak? Jedno pytanie. To znaczy, to jest dopowiedź do pytania, a nie pytanie, natomiast...