Karol Nawrocki w Żninie: Wolność, CPK i rozwój lokalny
Karol Nawrocki w Żninie mówił o wolności, tożsamości narodowej, gospodarce i inwestycjach infrastrukturalnych; zapowiedział, że jako kandydat na urząd prezydenta zainicjuje ustawodawczą inicjatywę budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego w tradycyjnej formie oraz renesans programów dla Polski lokalnej. Krytykował decyzje obecnego rządu dotyczące odrzucenia obywatelskiego projektu ustawy o CPK oraz wskazywał na potrzebę rozwoju sieci kolejowych, programu Kolej Plus i wsparcia dla powiatów.
Główne tezy wystąpienia
Karol Nawrocki podkreślał, że wybory dotyczą wolności, przyszłości dzieci i wnuków, tożsamości narodowej oraz modelu rozwoju gospodarczego. Zwracał uwagę na konieczność zachowania suwerenności w kształtowaniu edukacji i prawa oraz na znaczenie polskiej waluty i dziedzictwa kulturowego.
Infrastruktura kolejowa i Centralny Port Komunikacyjny
Występujący wskazał, że obecny rząd odrzucił obywatelski projekt ustawy o CPK, co jego zdaniem wyklucza wiele miast i powiatów. Zapowiedział, że jako prezydent doprowadzi do budowy CPK w tradycyjnej formie oraz do wielkiego renesansu projektów skierowanych do Polski lokalnej, w tym programu Kolej Plus i renowacji dworców.
Zrównoważony rozwój Polski lokalnej i krajowej
Mówił o potrzebie łączenia wielkich aglomeracji z Polską powiatową poprzez sieć dróg i linii kolejowych, wskazując na inwestycje komunikacyjne jako warunek rozwoju przedsiębiorczości. Przypomniał zrealizowane inwestycje, jak trasę S5, i wskazał na konieczność kontynuacji zrównoważonej polityki rozwoju.
Krytyka obietnic i odniesienie historyczne
Odwołał się do zapowiedzi premiera o „roku przełomów” i wyraził obawę deja vu, przywołując wcześniejsze zapowiedzi z 2009 roku oraz ich konsekwencje gospodarcze. Ostrzegał przed decyzjami, które mogą negatywnie wpłynąć na rynek pracy i stabilność gospodarczą.
Główne tezy wystąpienia
Karol Nawrocki podkreślał, że wybory dotyczą wolności, przyszłości dzieci i wnuków, tożsamości narodowej oraz modelu rozwoju gospodarczego. Zwracał uwagę na konieczność zachowania suwerenności w kształtowaniu edukacji i prawa oraz na znaczenie polskiej waluty i dziedzictwa kulturowego.
Infrastruktura kolejowa i Centralny Port Komunikacyjny
Występujący wskazał, że obecny rząd odrzucił obywatelski projekt ustawy o CPK, co jego zdaniem wyklucza wiele miast i powiatów. Zapowiedział, że jako prezydent doprowadzi do budowy CPK w tradycyjnej formie oraz do wielkiego renesansu projektów skierowanych do Polski lokalnej, w tym programu Kolej Plus i renowacji dworców.
Zrównoważony rozwój Polski lokalnej i krajowej
Mówił o potrzebie łączenia wielkich aglomeracji z Polską powiatową poprzez sieć dróg i linii kolejowych, wskazując na inwestycje komunikacyjne jako warunek rozwoju przedsiębiorczości. Przypomniał zrealizowane inwestycje, jak trasę S5, i wskazał na konieczność kontynuacji zrównoważonej polityki rozwoju.
Krytyka obietnic i odniesienie historyczne
Odwołał się do zapowiedzi premiera o „roku przełomów” i wyraził obawę deja vu, przywołując wcześniejsze zapowiedzi z 2009 roku oraz ich konsekwencje gospodarcze. Ostrzegał przed decyzjami, które mogą negatywnie wpłynąć na rynek pracy i stabilność gospodarczą.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Karol Nawrocki w Rybniku broni polskiego węgla i wzywa do zwycięstwa
Karol Nawrocki w Goleniowie: o Polsce odpowiedzialnej i pamięci
Karol Nawrocki: Gdynia 100 lat - fundament bezpieczeństwa
Karol Nawrocki: Odrzuca zielony ład i obiecuje ochronę rolnictwa
Karol Nawrocki: Sojusz z Wielką Brytanią i alarm o praworządności
Karol Nawrocki: Konstytucja 2030 i narodowa debata w Pałacu
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Polska 2050
Sławomir Ćwik po wyroku sądu: wniosek Męcena oddalony
PiS
Poseł PiS: Zaprzecza zarzutom o zdradę i krytykuje ustawę o neosędziach
Krzysztof Kwiatkowski
Krzysztof Kwiatkowski: Senat uczci 90 lat krwiodawstwa w Polsce
Krzysztof Bieńkowski
Krzysztof Bieńkowski: związki zgłaszały uwagi - zmiany dot. zastępców
Ewa Matecka
Ewa Matecka pyta o brak przystąpienia do Prokuratury Europejskiej
Krzysztof Kwiatkowski
Krzysztof Kwiatkowski o wejściu Polski do Prokuratury Europejskiej
Artykuły
Artykuł
Weto prezydenta do SAFE: ministrowie i związki o „rozbrajaniu” służb
Artykuł
Kierwiński: Nawrocki zabrał pieniądze służbom. To zdrada
Artykuł
Bosak: Jesteśmy przeciwni obu projektom - krytyka SAFE i Polskiego Safe 0%
Artykuł
Weto Nawrockiego wobec SAFE wywołuje polityczną burzę w Woronicza 17
Artykuł
Weto prezydenta wobec SAFE i spór o Trybunał - gorąca debata w Radiu ZET
Artykuł
Tusk: w wojnie o SAFE opadły wszystkie maski
Transkrypcja
No drodzy Państwo, co za piękne emocje i o tym też będą te wybory prezydenckie, o przyszłości naszych wspaniałych dzieci, naszych wnuków i czuję się szczególnie tym zobowiązany jako kandydat na urząd prezydenta Rzeczpospolitej, bo o tym właśnie drodzy Państwo są te wybory. Tak, są o gospodarce, są o tym kim jesteśmy, jakie jest nasze dziedzictwo kulturowe, jaka nasza tożsamość, jaka nasza przyszłość, ale też o tym jaka jest przyszłość naszych wspólnych dzieci, naszych wnuków. I jestem dzisiaj w tak wspaniałej krainie, drodzy Państwo, Pałuki 130, jezior i część tej kultury pięknej, igwary zobaczyliśmy, ale zwróciliście pewnie Państwo uwagę, znając twórczość, że padają tu słowa tak symptomatyczne i tak ważne. Wolność Tomku w swoim domku, drodzy Państwo. I gdy patrzę na historię Żnina i widzę, że sięga wieki, drodzy Państwo, wstecz i gdy uświadamiam sobie, że kolej wąskotorowa, z której też jesteście Państwo dumni, to końcówka XIX wieku. I patrzę na wolność, która jest głęboko w naszych sercach i przetrwała w sercach Polaków w całym wieku XX, gdy byliśmy zniewoleni z jednej strony przez narodowych socjalistów, z drugiej strony, gdy byliśmy sowiecką kolonią, to zastanawiam się, co my dziś z naszą wolnością, drodzy Państwo, robimy. Ten naród, który jest tak zdolny, tak przedsiębiorczy. Nie muszę przecież mówić, gdzie jesteśmy. Jesteśmy w miejscu, które w XIX wieku było cukrownią, a dziś jest częścią życia gospodarczego państwa, miejscowości Żnina. I takim jesteśmy narodem. Narodem przedsiębiorczym, pracowitym, narodem innowacyjnym i narodem, który chce mieć wolność własnej Rzeczpospolitej do decydowania o tym, jak będą kształcone nasze dzieci, jak będzie wyglądać edukacja w naszych szkołach. I my tej wolności, drodzy Państwo, nie chcemy oddać. My szanujemy wszystkie struktury międzynarodowe, w których jesteśmy. Szanujemy Unię Europejską, chcemy silnej Polski z mocnym głosem w Unii Europejskiej. Ale nie chcemy, aby za lat 10 albo 20 Polska stała się państwem zamieszkanym przez naród europejski pochodzenia polskiego. To nie jest, drodzy Państwo, nasz kierunek. Nie chcemy, żeby Zielony Ład niszczył nasze gospodarstwa rolne, nasze lasy, nasze przedsiębiorstwa, naszą gospodarkę społeczną, która jest chroniona, drodzy Państwo, konstytucją. Chcemy się rozwijać we wspólnej Unii Europejskiej, ale nie chcemy, żeby ta Unia Europejska decydowała o tym, jaki jest nasz system praworządności, czy się to im podoba, czy się nie podoba. Tu, w Żninie, jest Polska, drodzy Państwo. I inne narody nie będą nam też wybierać prezydenta. Szanowni Państwo, jesteśmy dumnym narodem z ponad tysiącletnim dziedzictwem. Z dziedzictwem, z ponad tysiącletnim dziedzictwem, z pięknymi odkryciami, z wielkimi ludźmi, z noblistami, z piękną literaturą, z naszym wspaniałym, dźwięcznym językiem polskim, dzięki któremu możemy się komunikować. I uwaga, z polską złotówką, drodzy Państwo, i z polską gotówką. O tym właśnie, drodzy Państwo, są te wybory. Te wybory są też o tym, czy Polska będzie się rozwijać w sposób zrównoważony. W sposób zrównoważony z dostrzeganiem potrzeb i wielkich aglomeracji. Polskiej stolicy, wielkich polskich miast, ale też Polski powiatowej, Polski lokalnej. Miast, które potrzebują połączeń komunikacyjnych, dróg, inwestycji. Bo ludzie, którzy są przedsiębiorczy, którzy są ambitni, chcą mieć możliwość komunikowania się z resztą Polski. I muszą mieć połączenia kolejowe, drodzy Państwo. I Wy też na nie tutaj czekacie. Od rana jestem w województwie kujawsko-pomorskim, Szanowni Państwo. I do którego miasta nie wjeżdżam, to słyszę, że jest problem z połączeniami komunikacyjnymi. A wiemy jednocześnie, że obecny rząd polski odrzucił obywatelski projekt ustawy o centralnym porcie komunikacyjnym. I właściwie ten nasz wielki projekt, koło zamachowe polskiej gospodarki, projekt, który miał być naszą wielką przyszłością, jest wrzucony do kosza. Powstaje coś alternatywnego, co wyklucza wiele polskich miast i powiatów. A w tym projekcie było dwa tysiące kilometrów dróg kolejowych. Drodzy Państwo, coś, co miało połączyć Polskę w jeden organizm, stabilny organizm i połączyć ją po raz pierwszy. I to nie jest pomyłka. Po raz pierwszy od czasów zaborów w jeden organizm. W tylu miejscach w Polsce czekamy wciąż na połączenia kolejowe, na realizację programu Kolej Plus, na renowację dworców kolejowych, na budowę dworców kolejowych. A jest rok dwudziesty, jest wiek dwudziesty pierwszy, rok dwa tysiące dwudziesty piąty. My wciąż na to czekamy. W latach dwa tysiące piętnaście, dwa tysiące dwadzieścia trzy udawało się stworzyć szereg projektów. Program inwestycji strategicznych, Fundusz Rozwoju Dróg. Polski rząd dbał o to, aby Polska rozwijała się w sposób zrównoważony. Wiele było jeszcze do zrobienia, wiele jeszcze jest, drodzy Państwo, do zrobienia. Ale przez osiem lat strategia i idea była jedna. Że jest jedna Polska i potrzebujemy zrównoważonego rozwoju. Musimy się połączyć sieciami dróg kolejowych i dróg samochodowych. Udało się wybudować, drodzy Państwo, trasę S5. Skomunikować Państwa i z Bydgoszczą z jednej strony i z Poznaniem z drugiej strony. Ten kierunek musi wrócić, drodzy Państwo. I gdy zostanę prezydentem Rzeczpospolitej w swojej pierwszej inicjatywie ustawodawczej, doprowadzę i do wybudowania Centralnego Portu Komunikacyjnego w swojej tradycyjnej formie i do wielkiego renesansu wszystkich projektów, które skierowane były do polskich powiatów, do Polski lokalnej. To musi wrócić, drodzy Państwo. Ostatnio Pan Premier Donald Tusk też zapowiedział, Szanowni Państwo, że będzie to rok przełomów. Rok 2025. Nie wiem, czy Państwo słyszeliście. We mnie to wywołało poczucie déjà vu, bo gdy w roku 2009 Pan Premier Donald Tusk zapowiedział przyspieszenie Polski, to skończyło to się tym, że podwyższono wiek emerytalny dla kobiet i dla mężczyzn w roku 2012. W roku 2013 przez kilka miesięcy Polska była w recesji gospodarczej i się przestała rozwijać, a bezrobocie wzrosło do 14%. 2,5 miliona ludzi pozostawało bez pracy. I myślę sobie, słuchając ostatnio na giełdzie papierów wartościowych Pana Premiera Donalda Tuska, co teraz się wydarzy, Szanowni Państwo. Jak to ma być rok przełomów, a tamten rok przełomów i kolejne lata przełomów wyglądały właśnie tak. To co wydarzy się teraz, jeśli prezydentem Polski zostanie zastępca Donalda Tuska, czyli Rafał Trzaskowski. Oczywiście nie zostanie. Nie. I po to dziś, drodzy Państwo, tutaj jesteśmy. Po to, aby system, który sobie nie radzi, system, który nie dba o polskie finanse publiczne, który doprowadził Polskę do zadłużenia, w ciągu dwóch lat ten rząd zadłuży Polskę bardziej niż 8 lat łącznego deficytu rządów Zjednoczonej Prawicy. Ten system, który łamie decyzje Sądu Najwyższego i Trybunału Konstytucyjnego. Ten system, który uchwały czyta, drodzy Państwo, jak ustawy. Ten system, który wysyła funkcjonariuszy policji do swoich partyjnych zadań, a także prokuraturę, nasyła na tych, którzy walczą o Polskę obywatelską, wolną i suwerenną. Stoję tu przed Państwem, drodzy Państwo, żeby ten system się nie domknął. On się nie może domknąć, bo on jest zły dla Polski. A my chcemy rozwoju. My chcemy Polski, drodzy Państwo, normalnej, bez ideologii w szkołach. Polski dobrego życia. Polski, w której, drodzy Państwo, przyjmą w końcu w Sejmie tą propozycję, którą złożyłem, czyli tak dla niższych cen. Będzie niższy wad na żywność. Nie 5%, tylko 0%, bo Polacy za dużo płacą za artykuły spożywcze. Będą tańsze ceny energii elektrycznej, które męczą 14 milionów gospodarstw domowych i sprawiają, że zamykają się kolejne małe i średnie przedsiębiorstwa. My chcemy systemu Polski, drodzy Państwo, bezpiecznej. Polski bezpiecznej żywnościowo, z pełnym oddechem, ze zrozumieniem, z wdzięcznością dla polskiego rolnika, który nas żywi. A jak trzeba było, to i polski rolnik bronił naszej Rzeczpospolitej. Ale my nie chcemy, żeby polski rolnik bronił. Chcemy Polski pokoju, bez wojny. Ale chcemy, żeby w końcu dano polskiemu rolnikowi odetchnąć od tego ekoszaleństwa zielonego ładu, drodzy Państwo. Nie dla zielonego ładu. Nie pozwolimy też oddać naszej ziemi, bo tyle Rzeczpospolitej, ile ziemi. Dlatego jako przyszły prezydent Polski w roku 2026 przedłużę memorandum na zakaz wykupu polskiej ziemi. Szanowni Państwo, musimy to zrobić i nie oddamy polskiej ziemi, ziemi polskiego rolnika. Chcemy też Polski, drodzy Państwo, z co najmniej 300-tysięczną armią. Polski, która realizuje wszystkie kontrakty podpisane przez rząd Zjednoczonej Prawicy przed 15 października 2023 roku. I powiem Państwu, że nie mam wątpliwości, a ja patrzę na bezpieczeństwo jako na rzecz, która wymaga linii demarkacyjnej. Wymaga czasami schowania swoich politycznych emocji i partyjnych zobowiązań głęboko do kieszeni. Bo bezpieczeństwo to jest rzecz, wokół której powinniśmy się porozumiewać ponad podziałami partyjnymi, choć to wydaje się dzisiaj trudne. I wydaje mi się, że, drodzy Państwo, jestem nawet pewien, że z obecnym ministrem obrony narodowej, wicepremierem, z którym współpracowałem wokół pamięci narodowej, jestem gotowy jako prezydent Polski dla państwa bezpieczeństwa, dla bezpieczeństwa wszystkich Polek i Polaków wejść na linię porozumienia i wspólnego działania. Tego wymaga nasze bezpieczeństwo. Ale nie da się, drodzy Państwo, tego zrobić, jeśli wiceministrem obrony narodowej jest człowiek, który zapala się jak pochodnia na Twitterze i zajmuje się tylko tweeterem, tylko partyjniactwem, tylko swoją partią, a nie widzi, że w ciągu ostatnich dwóch lat trzykrotnie spadła liczba rekrutów w Wojsku Polskim i w Wojskach Obrony Terytorialnej. Bezpieczeństwo musi być, drodzy Państwo, troską wszystkich środowisk politycznych, ale nie można jej bezpieczeństwa oddawać polityczno-partyjnym świrom, szanowni Państwo. Ale Polska będzie bezpieczna dopiero wówczas, gdy będzie też bezpieczna energetycznie. Żeby się rozwijać, żeby budować nasze firmy, żebyśmy płacili mniej za energię elektryczną, szanowni Państwo. Tak, musimy wejść na drogę do atomu, do tych wielkich inwestycji elektrowni jądrowej, elektrowni atomowej. To jest nasz kierunek, to jest niezbędne dla rozwoju państwa polskiego i dla naszej energetyki. Ale do momentu, do którego nie uda nam się osiągnąć stabilizacji energetycznej wokół atomu, nie dajmy sobie zabrać surowca, który daje nam możliwość rozwoju, drodzy Państwo. Porzućmy po raz kolejny, o to proszę Was, porzućmy po raz kolejny to zielone szaleństwo, które każe nam ograniczać działanie naszych kopalni węgla kamiennego i węgla brunatnego, które nie pozwala działać naszym hutom, które nie pozwala rozwijać się naszemu przemysłowi zbrojeniowemu. Szanowni Państwo, łapy precz od polskiego węgla, bo on daje możliwość płacenia nam mniejszych kwot za energię elektryczną. Powinniśmy fedrować, wydobywać i rozwijać Polskę. Dostrzegam leśników chyba, drodzy Państwo, i zastanawiam się nad tym mieście z tak wielkimi tradycjami i w kontekście tej wolności, której my nie chcemy oddać, w gotowości do współpracy z naszymi partnerami we wszystkich międzynarodowych instytucjach i na wszystkich salonach. Ale mamy prawo stawiać nasze sprawy na pierwszym miejscu i mówić głośnym głosem Rzeczpospolitej, głosem obywateli i obywatelek państwa polskiego. Ale w lesie i w stosunku do polskiego lasu też nie cieszymy się, drodzy Państwo, wielkim zaufaniem Unii Europejskiej. Mimo, że lasy państwowe, ta instytucja ma wiek doświadczenia i polscy leśnicy potrafią zadbać o polski las, wiedzą, że trzeba do lasu podchodzić także w sposób zrównoważony, bo to i gospodarka społeczna jest tak ważna i ta funkcja społeczna lasu jest tak ważna i środowiskowa, bo jesteśmy przez zwolennikami ochrony środowiska, przeciwnikami ekoterroru, ale las ma też funkcję gospodarczą. Tyle przedsiębiorstw żyje z przetwórstwa drzewnego w Polsce. A tymczasem wydawać by się mogło, że brukselscy urzędnicy mówią, że potrafią lepiej zajmować się polskim lasem ze szkodą dla polskiej gospodarki niż polski leśnik od stu lat. Gdzie nasza wolność, drodzy Państwo? Gdzie nasz głos? Nie dajmy sobie jej zabrać. I w lesie, i w kopalni, i w hucie, i w szkole. Niech żyje Polska, drodzy Państwo! Polska! Tu jest Polska! Tu jest Polska! Drodzy Państwo i na sam koniec. Ja swoją obywatelskość traktuję bardzo poważnie. To, że jestem kandydatem obywatelskim traktuję bardzo poważnie. Nie jestem członkiem żadnej partii politycznej. Nigdy przez 41 lat życia nie byłem członkiem żadnej partii politycznej. Jestem zgłoszony przez Komitet Obywatelski, na którego czele jest profesor Andrzej Nowak i jestem z tego dumny. Na sali są przedstawiciele moich regionalnych komitetów obywatelskich, za co serdecznie dziękuję, bo to jest ciężka, szanowni Państwo, praca. I chcę Was przekonać, że moim szefem, jedynym szefem, jako prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej będzie naród polski, Polki i Polacy. I tą misję zamierzam realizować. A do tych wszystkich, szanowni Państwo, bardziej mówię do kamer niż do Was, którzy tropią z taką gorliwością moje relacje z Partią Prawo i Sprawiedliwość. Też mam komunikat po raz kolejny. Jestem dumny z tego, że partia, która cieszy się poparciem ponad 8 milionów ludzi, która w latach 2015-2023 zrobiła tyle dobrych rzeczy dla mojej ojczyzny, dla Rzeczpospolitej, że ta partia gotowa była poprzeć kandydata bezpartyjnego i kandydata obywatelskiego. To dlatego dla mnie, jako dla kandydata obywatelskiego, drodzy Państwo, jest i zaszczyt, i zobowiązanie. A dla opinii publicznej w całej Polsce jest to jasny sygnał, że jedno tylko w całej Polsce środowisko polityczne powiedziało tak. Tak. Wojna polsko-polska jest w zenicie. Sytuacja w Polsce jest bardzo zła. Za dużo Polacy płacą, Polska zwija wielkie projekty inwestycyjne. Polska się zwija, a polska gospodarka i Polacy cierpią. I to tylko to środowisko polityczne gotowe było do takiej odwagi i do wzięcia takiej odpowiedzialności za Polskę, żeby powiedzieć, skoro jest tak, jak jest, to oddajmy Polskę obywatelom. I za to jestem wdzięczny, drodzy Państwo. Wiem, że macie Państwo do mnie pytania. Tu już Pani Rzecznik Emilia sygnalizuje, że rozpoczyna się tura pytań w bardzo fajnej konwencji. Ja przepraszam w części do Państwa, jestem z tyłu, ale obracam się. Tu są kamery i uśmiecham oczywiście. Na wszystkie pytania, drodzy Państwo, z wielką chęcią odpowiem. A na sam koniec przypomnę jeszcze raz, że Polska to jest wielka sprawa, a my jesteśmy tu, żeby wziąć za Polskę odpowiedzialność. Dziękuję, że tu jesteście. Z takim wsparciem to na pewno zwyciężymy. Co za entuzjazm, co za emocje. To przechodzimy w takim razie do drugiej części spotkania, do pytań. Trzy pytania. Proszę się zgłaszać, ja będę podchodzić z mikrofonu. Pan, tak, może Pan, bardzo proszę. Dziękuję. Mogę sam? No, proszę. Nazywam się Andrzej Wybrański. Mam dwa pytania, na które nie oczekuję odpowiedzi. Ciekawa Pan. Ciekawe. Kiedy Pan odpoczywa i kiedy Pan śpi? Ale będzie jeszcze gorzej, bo głęboko wierzę, że zostanie Pan prezydentem. Bardzo głęboko w to wierzę. To będzie jeszcze trudniej. Pan wie o tym doskonale. A teraz taka krótka bardzo uwaga, ponieważ poświęcił Pan sporo czasu młodzieży, a ponieważ byłem tu belfrem przez 28 lat, więc chciałbym, choć o poczynaniach destrukcyjnych Pani Nowackiej można mówić bardzo wiele, ale nie czas teraz, to powiem tylko jedną rzecz, której do tej pory nikt nie powiedział. A mianowicie, że organizatorem zajęć szkolnych jest dyrektor szkoły z mocy ustawy. Ja nie będę tu Państwa epatować tymi przepisami, ale one takie rzeczywiście są. Dyrektor szkoły organizuje zajęcia szkolne. I Pani Minister nie ma prawa w to ingerować, a zrobiła to w ostatnim rozporządzeniu, sytuując lekcje religii na pierwszym lub ostatnim miejscu. Ona nie ma do tego prawa. A teraz pytanie. Wielu ludzi z wielkim wysiłkiem budowało domy z trudem, poważnym. A teraz, choć mowa o tym była i wcześniej, to teraz coraz częściej słyszymy ze strony władz o tak zwanym podatku katastralnym. Czy mógłby Pan powiedzieć, jaki jest Pański stosunek do tego? Dziękuję bardzo. Przede wszystkim zwracam uwagę też na znaczek Pana w klapie, więc widzimy, że to człowiek doświadczony walką z systemem komunistycznym, drodzy Państwo. I przy takiej okazji muszę powiedzieć, dziękując za pytanie i za moment odpowiem na to pytanie, ale w tej sytuacji muszę powiedzieć, że nie żyjemy dziś w Polsce sprawiedliwej, także dlatego, drodzy Państwo, że toczy się powolny proces reubekizacji. Nie wiem, czy Państwo słyszeli, że funkcjonariusze służby bezpieczeństwa mają przywracane przywileje emerytalne, podczas gdy ci, którzy walczyli o naszą wolność, wolność tych urodzonych w latach 80-tych i młodszych, często żyją naprawdę od pierwszego do pierwszego. I to mnie szczególnie wściekło, drodzy Państwo, jakiś czas temu. I myślę, że się też przyczyniło do tego, że postanowiłem kandydować jako prezes i prezes na Urząd Prezydenta Rzeczpospolitej. I to jest naprawdę poniżej wszelkiej sprawiedliwości transformacyjnej i społecznej. Przywracanie przywilejów emerytalnych SB-kom, którzy walczyli z polską wolnością, jest nie do zaakceptowania, drodzy Państwo. Z tym spaniem, z tym spaniem też mi przyszło... Bez komunon! Bez komunon! To system, który zamordował 100 milionów ludzi, niestety w XXI wieku wciąż morduje w niektórych częściach świata, więc tak, powinniśmy go się jako cywilizacja zupełnie pozbyć, drodzy Państwo. Z tym snem Pan zadał pytanie i od razu mi się przypomniało, że Napoleon Bonaparte, który potrafił nie spać przez tydzień, nie mógł znieść jednego ze swoich generałów, szefa sztabów, Bertiera, bo ten nie potrafił spać jeden dzień dłużej. A ja sobie tak marzę, że może w tej kampanii wyborczej, a potem jak zostanę prezydentem, to uda mi się pobić ten rekord za jakiś czas. Taką mam satysfakcję. Jeśli chodzi o podatek katastralny, to on jest po prostu niesprawiedliwy. Znam te wytyczne o ECD. Ja bym podatku katastralnego oczywiście nie podpisał. Prosimy o kolejne pytania. Może z tej części sali? Tutaj jesteśmy. Dobrze, to proszę. Proszę Pana. Witam serdecznie Panie przyszły prezydencie. Mam do Pana trzy pytania, ale takie krótkie. Pierwsze pytanie brzmi, bo dużo rozmawiamy o tym prądzie, że będziemy dążyli do tego, za tym atomem, za tamtym, cały czas o tym słyszymy, a nic nie idzie w tym kierunku, jakby nie patrzeć. Jak Pan zostanie prezydentem? Czy naprawdę Pan to, co obiecuje tutaj teraz, dojdzie do tego, że ten prąd będzie tańszy? Bo ja powiem wprost, że nie odczułem, żeby on był tańszy po ostatnich rachunkach i nie zapowiada się. Droższy jest. Jest bardzo droższy i nie zapowiada się, żeby był tańszy. Drugie pytanie krótkie, co z mieszkaniami dla młodych? Bo nie oszukujmy się, po trzydziestce ludzie jeszcze mieszkają z rodzicami, pomimo, że mają chęci, ochotę, kredyty nas zabijają, oprocentowanie. Jakby nie patrzeć, końca z końca wiążą i tak naprawdę nie ma gdzieś tam szans rozwijania się w tym kierunku. I trzecie, najważniejsze pytanie, jeżeli Pan zostanie prezydentem, czy dojdzie do rozwiązania tego rządu? Bo z tym rządem nie da się współpracować, nie oszukujmy się i bądźmy szczerzy. Połóżmy karty na stół. Bo premier i prezydent powinni współpracować razem. Jeżeli nie ma tej współpracy, no to nigdy nie będzie tutaj żadnego porządku i nigdy nie dojdzie do tego, o czym my tutaj rozmawiamy. I to wszystko. Dziękuję. Uwielbiam, drodzy Państwo, te rozmowy o polskich sprawach. Naprawdę i dziękuję Państwu w Żninie za tą rozmowę i za te pytania, bo to pokazuje, jak poważnie Państwo podchodzicie do zasadniczych i tak ważnych spraw państwa polskiego. Te trzy pytania to właściwie, te trzy pytania to właściwie takie clou kampanii wyborczej, także dla ludzi młodych. Te pytania się pojawiają. To pokazuje, jeszcze raz to podkreślę, jak dla Państwa te wybory i Polska są ważne. Jeśli chodzi o młodych i mieszkania dla młodych, to ja na razie znam rekomendacje z jednej strony specjalnego zespołu Rady do Spraw Młodych przy Prezydencie Rzeczpospolitej. Mam też świadomość działalności pełnomocnika do spraw młodzieży przy polskim rządzie i ankiety trzech tysięcy przedstawicieli młodzieży. Przy mnie działa już grupa młodych osób, zachęcam wszystkich, Mikołaj Sobański-Jóźwiak to jest taki obywatelski koordynator współpracy z młodymi w całej Polsce. I to, co Pan powiedział, właściwie znajduje odbicie we wszystkich tych dokumentach. Młodzi dzisiaj przede wszystkim boją się tego, że nie będą mieli możliwości wyprowadzenia się ze swoich gospodarstw domowych, a średnia wieku osób wyprowadzających się z roku na rok wzrasta. Teraz to już jest chyba 29 lat. Tak, ja przygotowuję taki program. Pewnie na początku marca, 2 marca, gdy będę pokazywał i dzielił się swoim programem, to będzie on także wypełniony właśnie postulatem Mieszkań dla Młodych i rozwiązania tej sytuacji. Dzisiaj nie chcę wchodzić w szczegółu.