Karol Nawrocki apeluje w Tczewie o Polskę bezpieczną i ambitną
Karol Nawrocki w Tczewie podkreślił znaczenie dziedzictwa regionalnego, skrytykował politykę międzynarodową i zapowiedział priorytet obniżenia cen energii elektrycznej. Zadeklarował, że jako prezydent będzie naciskać na niższe rachunki i sprzeciwiać się paktom, które - jego zdaniem - osłabiają bezpieczeństwo Polski.
W wystąpieniu w największym mieście Kociewia Nawrocki dziękował mieszkańcom Tczewa za pielęgnowanie tradycji regionalnej i podkreślał dumę z przynależności do Rzeczpospolitej. Wspomniał widoczną na budynku tablicę poświęconą prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu i powiedział, że przypomniało mu to o znaczeniu słuchania historycznych ostrzeżeń.
Nawrocki skrytykował to, co nazwał „paktem z Putinem” i „resetem”, wskazując, że brak posłuchania głosu Lecha Kaczyńskiego mógł mieć konsekwencje dla bezpieczeństwa Europy. Wyraził sprzeciw wobec decyzji międzynarodowych i ingerencji zagranicznych głosów w sprawy Polski, odmawiając zgody na takie rozwiązania.
Mówca alarmował, że ograniczane są duże projekty inwestycyjne, w tym zasięg Centralnego Portu Komunikacyjnego, a także tracone są inwestycje takie jak projekt Intela. Wskazał brak przedstawicieli dyplomatycznych Polski w wielu krajach i zwrócił uwagę na wysokie ceny energii oraz zasoby węgla, m.in. w Dębieńsku, jako podstawę do obniżenia rachunków.
Nawrocki podkreślił, że startuje jako kandydat obywatelski i że w polityce nie można zgadzać się na kłamstwo i oszustwo. Przypomniał, że jest w polityce od dwóch miesięcy, zaapelował o pracowitość i odpowiedzialność oraz życzył spokojnego snu swemu kontrkandydatowi, zapowiadając, że 18 maja 2025 roku Polska wejdzie na „właściwe tory”.
Podziękowania lokalnej społeczności
W wystąpieniu w największym mieście Kociewia Nawrocki dziękował mieszkańcom Tczewa za pielęgnowanie tradycji regionalnej i podkreślał dumę z przynależności do Rzeczpospolitej. Wspomniał widoczną na budynku tablicę poświęconą prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu i powiedział, że przypomniało mu to o znaczeniu słuchania historycznych ostrzeżeń.
Odpowiedzialność i polityka międzynarodowa
Nawrocki skrytykował to, co nazwał „paktem z Putinem” i „resetem”, wskazując, że brak posłuchania głosu Lecha Kaczyńskiego mógł mieć konsekwencje dla bezpieczeństwa Europy. Wyraził sprzeciw wobec decyzji międzynarodowych i ingerencji zagranicznych głosów w sprawy Polski, odmawiając zgody na takie rozwiązania.
Gospodarka, inwestycje i bezpieczeństwo energetyczne
Mówca alarmował, że ograniczane są duże projekty inwestycyjne, w tym zasięg Centralnego Portu Komunikacyjnego, a także tracone są inwestycje takie jak projekt Intela. Wskazał brak przedstawicieli dyplomatycznych Polski w wielu krajach i zwrócił uwagę na wysokie ceny energii oraz zasoby węgla, m.in. w Dębieńsku, jako podstawę do obniżenia rachunków.
Kampania, etos pracy i wezwanie do prawdy
Nawrocki podkreślił, że startuje jako kandydat obywatelski i że w polityce nie można zgadzać się na kłamstwo i oszustwo. Przypomniał, że jest w polityce od dwóch miesięcy, zaapelował o pracowitość i odpowiedzialność oraz życzył spokojnego snu swemu kontrkandydatowi, zapowiadając, że 18 maja 2025 roku Polska wejdzie na „właściwe tory”.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Karol Nawrocki: Zapowiada walkę z drożyzną i ochronę granic
Karol Nawrocki: Wiza Zbigniewa Ziobry nie zagraża relacjom z USA
Karol Nawrocki w Oławie: chce normalnej Polski i wielkich inwestycji
[PRP]: Uroczystości z okazji Dnia Podchorążego
Karol Nawrocki na 80-leciu IV LO: flaga, pamięć i sport
Prezydent: Polska bramą energetyczną Trójmorza
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Donald Tusk
Donald Tusk: Reakcja na cła USA i plan deregulacji
PiS
Z. Ziobro krytykuje zawieszenie prokuratora Ostrowskiego
PiS
Zbigniew Ziobro: premier zamiast prawa wybrał 'łom'
PiS
PiS: Twierdzi, że deregulacja Tuska to zabieg PR-owy
Konfederacja
Konfederacja ostrzega przed wprowadzeniem paktu migracyjnego
PiS
PiS oskarża Adama Bodnara i kwestionuje relokację migrantów
Artykuły
Artykuł
Weto prezydenta do SAFE: ministrowie i związki o „rozbrajaniu” służb
Artykuł
Kierwiński: Nawrocki zabrał pieniądze służbom. To zdrada
Artykuł
Bosak: Jesteśmy przeciwni obu projektom - krytyka SAFE i Polskiego Safe 0%
Artykuł
Weto Nawrockiego wobec SAFE wywołuje polityczną burzę w Woronicza 17
Artykuł
Weto prezydenta wobec SAFE i spór o Trybunał - gorąca debata w Radiu ZET
Artykuł
Tusk: w wojnie o SAFE opadły wszystkie maski
Transkrypcja
Szanowni Państwo, witam serdecznie w największym mieście Kociewia, niegdyś w mieście Kolejarzy, w pięknym biało-czerwonym polskim Tczewie, gdzie bije dzisiaj serce Polski, ale też gdzie bije, jak słyszeliśmy i widzieliśmy serce Kociewia. I dziękuję Wam, drodzy Kociewiacy, drodzy mieszkańcy Tczewa, całego powiatu czczewskiego, drogie Panie, drodzy Panowie, za to, że tak pięknie kultywujecie swoją tradycję regionalną, dowodząc tego, że można tak bardzo kochać swoją małą ojczyznę, dbać o jej tradycję, o jej dziedzictwo, tak pięknie pokazywać swoje przywiązanie do tych wartości, a być też dumną częścią naszej wspaniałej Rzeczpospolitej, drodzy Państwo. Gratuluję tego wspaniałego dnia i dziękuję za to, że jesteście dziś ze mną tutaj. Gdy wchodziłem do budynku na spotkanie z Państwem, zobaczyłem tablicę poświęconą świętej pamięci prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu, który był tutaj w 2009 roku. Drodzy Państwo, i to wywołało we mnie jeszcze raz taką myśl, która mówi, że gdyby słuchano prezydenta Lecha Kaczyńskiego i gdyby Polska i Europa słuchała prezydenta Lecha Kaczyńskiego, to nie byłoby pewnie wojennej tragedii, która dzisiaj odbywa się za sprawą ataku Federacji Rosyjskiej. Gdyby nie było resetu, drodzy Państwo, gdyby nie było reseciarzy w państwie polskim, gdyby nie było całego paktu z Putinem i tego, że za sprawą naszych zachodnich sąsiadów, Angeli Merkel i jej pomocnika, obecnego premiera Donalda Tuska pompowano w Federację Rosyjską miliony dolarów, to być może żylibyśmy w spokojniejszym świecie, ale pakt z Putinem miał niestety miejsce, a prezydenta Lecha Kaczyńskiego nie słuchano. To wielka odpowiedzialność, drodzy Państwo, która stoi przed przyszłym prezydentem Rzeczpospolitej, aby doskonale rozumieć nasze dziedzictwo, naszą przeszłość, naszą tożsamość, aby mieć tę umiejętność, żeby patrzeć w przyszłość i Polskę prowadzić w przyszłość, a Polski w ambitną, bezpieczną przyszłość nie mogą zaprowadzić ci, którzy podpisali pakt i z Putinem, i pakt klimatyczny, i pakt migracyjny, który sprawia, że dzisiaj nie czujemy się w własnym państwie bezpiecznie, bo nie wiemy, co nas, drodzy Państwo, spotka, a komunikują nam o tym, co się stanie w Polsce, kanclerz Niemiec i niemiecki urzędnik z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Na to ani ja, ani myślę, Państwo, nie możemy się zgodzić. Jest taka świecka tradycja tych wieczornych spotkań, drodzy Państwo, którą stosuję już od dłuższego czasu. Polacy to naród, który ciężko pracuje, naród przedsiębiorczy, innowacyjny, naród, który jest gotowy, drodzy Państwo, do poświęceń, także dla drugiego człowieka, czego dowodziliśmy w ostatnich latach, ale Polacy to naród przede wszystkim pracowity i ambitny, a pracowici Polacy muszą mieć, Szanowni Państwo, pracowitego prezydenta, który jest gotowy dla nich pracować i wykonywać swoje zadania od rana do wieczora. I tą wieczorną tradycją jest to, że zawsze, gdy mam ostatnie spotkanie, a dzisiaj mam przyjemność mieć to spotkanie w Trzewie, to niezbyt pracowitemu człowiekowi, mojemu głównemu kontrkandydatowi, zastępcy Donalda Tuska, życzę, drodzy Państwo, ze sceny, i to też zrobię z Trzewa, spokojnych, dobrych cud, snów, dobrego odpoczynku. Bo 18 maja 2025 roku, panie Rafale, Polska będzie w dobrych rękach, wejdzie na właściwe tory w kierunku Polski bezpiecznej, ambitnej i normalnej. Ja, jak Państwo wiecie, nie przychodzę do Państwa z polityki. Całe zawodowe życie służyłem Państwu polskiemu jako urzędnik. Nigdy nie byłem w żadnej partii politycznej, jestem kandydatem obywatelskim. Od dwóch miesięcy jestem w tym fachu, w tym zawodzie. Już nie chcę Państwa wprowadzać w taki stan, że nie nazwę się politykiem, bo jak ktoś kandyduje na urząd prezydenta, to politykiem już jest. Więc ja jestem politykiem, drodzy Państwo, od dwóch miesięcy. Ale te dwa miesiące to za mało, aby zgodzić się na to i zaakceptować to, że regularnie w tej polityce niektórzy kłamią i oszukują. I ja jako obywatelski kandydat myślę, że my, obywatele, nie możemy się na to zgodzić. Bo gdy słyszałem dzisiaj o roku przełomów, a widzę, że w ten rok przełomów, drodzy Państwo, likwiduje się właściwie największy projekt, który miał być projektem naszej przyszłości. Centralny Port Komunikacyjny, gdy ogranicza się jego zasięg, także przecież w Trzewie, drodzy Państwo, i w innych miejscowościach w całej Polsce. Gdy zwija się ten wielki projekt, jakim jest Centralny Port Komunikacyjny. Gdy patrzę, że Polacy płacą tak wysoką cenę za energię elektryczną, za artykuły spożywcze. Gdy uświadamiam sobie, że w ponad 70 państwach na świecie Polska nie ma swojego ambasadora-przedstawiciela. Ambasadora nie mamy w Waszyngtonie, drodzy Państwo, gdy tam dochodzi do prawdziwego przełomu. Gdy likwidujemy tak wielkie inwestycje, jak inwestycja Intela na Dolnym Śląsku, który miał dać nam możliwość realizowania się w zakresie nowych technologii, tego, czego potrzebujemy. To zadaję sobie pytanie, jak można mówić o roku przełomów i jak można po raz kolejny starać się oszukać Polaków, tym, co ma być w przyszłości, jednocześnie nie dowożąc tego, czego oczekujemy, drodzy Państwo. I na to obywatelski kandydat nie może się zgodzić, będąc głosem obywateli Rzeczpospolitej Polskiej. Przestańmy kłamać w polityce. A co się dzieje w tym czasie, drodzy Państwo? Premier gra w ping-ponga, jak to się wszystko dzieje. Premier gra w ping-ponga i drwi z nas, obywateli państwa polskiego. My chcemy mieć mniejsze ceny energii elektrycznej. Ja wychodzę z konkretną propozycją, jak te ceny energii elektrycznej obniżyć. I gwarantuję Państwu, że gdy zostanę prezydentem Polski, to swoją współpracę z rządem, tym, który zostanę, ale także z kolejnymi rządami, które przyjdą, uzależnie od tego, że ceny energii elektrycznej w Polsce muszą być mniejsze, bo żyjemy w państwie, które ma, drodzy Państwo, czarne złoto, czyli węgiel. Jeszcze nie wydobyte w tak wielu miejscach, jak w Dębieńsku choćby, gdzie leżą złoża na 50 lat. A my jako zakładnicy paktu klimatycznego wspieranego i popieranego przez Zielonego Rafała i jego szefa Donalda Tuska, płacimy takie ceny za energię elektryczną. Szanowni Państwo, obiecuję, że gdy tylko zostanę prezydentem, zajmę się niezwłocznie tą sprawą i gdy rząd będzie chciał ze mną współpracować, to musi mi obiecać, że wejdzie na ścieżkę obniżenia cen energii elektrycznej i VAT-u na żywność z 5% do 0%, bo to jest tu i teraz. Powiedziałem, że premier gra w ping-ponga, ale w ping-ponga gra też mój główny kontrkandydat, tylko ta gra nieco inaczej wygląda, bo Rafał Trzaskowski, drodzy Państwo, jednego dnia jest pingiem, drugiego dnia jest pongiem, potem znowu jest pongiem, potem jest pingiem. Więc w sumie nie wiem, z kim się mierzy, bo ja stoję przed Państwem jako człowiek z krwi i kości. Mam swoje poglądy, deklaruję je, dzielę się z nimi, jak trzeba to ich bronię i chciałbym, by tak wyglądała polska polityka, że bronimy poglądów, które wyznajemy, a nie dopasowujemy poglądy do kolejnej kampanii wyborczej. Raz ściągamy krzyż z urzędów w stolicy Polski, potem udajemy, że jesteśmy przywiązani do wartości chrześcijańskich. Raz mówimy, że jest 56 płci, a w swoim urzędzie, drodzy Państwo, wprowadzamy iksatywy i osobatywy, cokolwiek to jest, a potem mówimy, że są dwie płcie. Tak, my obywatele nie chcemy rozmawiać w kampanii wyborczej. Chcemy wybierać ludzi z krwi i kości, drodzy Państwo, którzy mają swoje poglądy i którzy bronią swoich poglądów i którzy deklarują poglądy niezależnie od kampanii wyborczej. I ja dla Państwa jestem taką ofertą, Szanowni Państwo. Szanowni Państwo. Spotkałem też posła z tego miasta, który duży wysiłek poświęca właśnie temu, jak się żyje, jak się rozwija sam Tczew. I muszę Państwu przyznać, że poseł, o którym mówię, był dużym wsparciem. I gdy byłem w Muzeum II Wojny Światowej, w Instytucie Pamięci Narodowej, gdy przywracałem pamięć o polskich bohaterach z Westerplatte, Szanowni Państwo, to zawsze mogłem liczyć na mieszkańca tego miasta, na człowieka, który pochodzi i jest związany z trzewem Kazimierza Smolińskiego i chciałem go w jego mieście przywitać. I przy tej okazji chcę Państwu powiedzieć, że obywatelski kandydat jest wspierany przez Prawo i Sprawiedliwość. I dla mnie to jest, drodzy Państwo, i zaszczyt, i sygnał, że to środowisko polityczne, w momencie, w którym likwiduje się miejsca pracy w PKP, kargo, a także trzewa i Państwa tu obecnych na tej sali, w momencie, w którym wojna polsko-polska sięga rzeczywiście zenitu. Napięcia w wojnie polsko-polskiej często odbijają się w naszych domach, w naszej pracy. Ja wyznaję zasadę, drodzy Państwo, że powinniśmy to zostawić mi i panu Rafałowi, politykom na wiejskiej, przekonywać się, a nie walczyć ze sobą i nie różnić się w własnych domach, w własnych rodzinach czy we własnej pracy. Dyskutować, ale nie wchodzić w wojnę, którą powinni załatwiać politycy. Natomiast to środowisko polityczne i partia Prawo i Sprawiedliwość powiedziała i dała jasny sygnał, że skoro wojna polsko-polska jest u zenitu, skoro ceny, energii elektrycznej, artykułów spożywczych, skoro zwija się największe projekty, to trzeba oddać Polskę obywatelom i obywatelskiemu kandydatowi. I za tą odwagę i za to, drodzy Państwo, że byli gotowi poprzeć kandydata bezpartyjnego, jestem bardzo Prawu i Sprawiedliwości wdzięczny i mówię to jasno, także wśród kamer, szanowni Państwo. Tu jest Polska! Szanowni Państwo, poziom cywilizacji każdego państwa mierzy się też po tym, jak zajmuje się najsłabszymi i najstarszymi w swojej wspólnocie. Tymi, którzy potrzebują pomocy państwa polskiego. To jest reguła, która jest stosowana, szanowni Państwo, i w teorii cywilizacji, a także wśród wielu innych państw na całym świecie. I gdy przyglądam się temu, co dzieje się dzisiaj, że likwiduje się tylko ze względów partyjnych i ze względów politycznych fundusz medyczny w odniesieniu do osób onkologicznie chorych. Przecież rak nie ma barw politycznych. Osoby chore na raka, niezależnie od tego, na kogo głosują, czy jakie mają poglądy, drodzy Państwo, potrzebują wsparcia państwa polskiego. I zabranie ponad 4 miliardów złotych oddziałom onkologicznym. Zabranie środków finansowych ludziom, którzy potrzebują wsparcia, jest rzeczą, która nigdy nie powinna się w Polsce wydarzyć. Rak i osoby chore onkologicznie, drodzy Państwo, naprawdę nie są częścią sporu politycznego. A fundusz medyczny, który został stworzony, także dzięki inicjatywie pana prezydenta Andrzeja Dudy, jest po prostu tym najsłabszym w tym momencie potrzebny. I ten sygnał pokazuje mi, że często dzisiaj, a właściwie regularnie odwracamy się od Polski Solidarnej. Od Polski Solidarnej, która naprawdę myśli o tych sektorach życia społecznego, które potrzebują wsparcia państwowego w sposób państwowy, a nie partyjny i polityczny. Musimy mieć sfery w naszym życiu publicznym, które wyłączone są ze sporu politycznego i stanowią pewną stałą działania państwa polskiego. To, że zabrano środki finansowe oddziałom onkologicznym, pozostawiając tych ludzi samymi sobie, drodzy Państwo, jest głęboką niegodziwością obecnego rządu i obecnego państwa polskiego i Ministerstwa Zdrowia. I przestrzegam też Państwa i wszystkich, którzy nas dzisiaj oglądają, że to tylko jeden z wielu sygnałów tego, że dzisiejsza Polska traci swoją wrażliwość na ludzi, którzy są w potrzebie. Nie wiem, czy Państwo wiecie, że te osoby, które wiecie, te osoby, które są dzisiaj w rządzie, podniosły także wiek emerytalny. I te wybory są także o tym. Budżet państwa polskiego się nie spina. Ten rząd, drodzy Państwo, zadłużył Polskę w ciągu dwóch lat bardziej niż łączny deficyt ośmiu lat rządów Zjednoczonej Prawicy. 18 maja będzie też o tym, czy emerytury będą miały taki wiek, jaki został, drodzy Państwo, przyjęty, czy zostaną te emerytury i wiek emerytalny zostanie podwyższony. Ja Państwu jasno deklaruję tutaj w Trzewie, że ta ręka nigdy nie podpisze podniesienia wieku emerytalnego Polkom i Polakom. Chcę Państwa zaprowadzić do Polski bezpiecznej. Do Polski bezpiecznej energetycznie, z polskim węglem. Tak, z polskim węglem, drodzy Państwo, aż nie dojdziemy do atomu. Musimy korzystać z polskiego węgla, bo go mamy i nie możemy dać go sobie zabrać. Daje nam energię elektryczną. Do Polski bezpiecznej żywnościowo, bez ekoterroru i zielonego ładu i bez umowy Unii Europejskiej z Merkosur, drodzy Państwo. i do Polski bezpieczniej, militarniej i wojskowo z co najmniej 300-tysięczną armią polską, największą armią NATO w Unii Europejskiej. A wszystkim zatrwożonym teraz tym, co dzieje się z paktem migracyjnym, gwarantuję, drogie Panie, droga młodzieży, drodzy Panowie, że gdy tylko zostanę prezydentem Rzeczpospolitej Polskiej, to uroczyście unieważnię pakt migracyjny. Kado! Kado! Kado! Kado! Kado! Kado! Dodam jeszcze, że nie zamierzam, drodzy Państwo, płacić ani jednego euro za to, co chcą nam tutaj wcisnąć w ramach procesu readmisji. My mamy swoje wydatki. Nie będziemy płacić za błędy naszych zachodnich sąsiadów. Kado! Drodzy Państwo, naprzeciw mnie jest piękny baner Solidarności Walczącej. Pozdrawiam serdecznie dzielną opozycję antykomunistyczną, drodzy Państwo, z lat 80. To też musimy naprawić, bo Polska, w której przywraca się przywileje emerytalne z bekom i funkcjonariuszom służby bezpieczeństwa, to nie jest Polska sprawiedliwa. To nie jest Polska sprawiedliwa, w której lepiej opłacani są ci, którzy walczyli z naszą wolnością, niepodległością i suwerennością, niż ci, którzy ciężko na naszą wolność pracowali, siedzieli w więzieniach, w ośrodkach internowania, niż ci, którzy dali mi osobiście i wszystkim urodzonym w latach 80. i tym najmłodszym. Ci, którzy podarowali nam wolność, drodzy Państwo, mają żyć gorzej dzisiaj, niż funkcjonariusze służby bezpieczeństwa. Na to nigdy nie pozwolę, jako prezydent Polski. Chcę, żebyście byli, drodzy Państwo, ze mną w drodze do Polski normalnej, do Polski bez ideologii, która morduje polską edukację i oświatę, bez ideologii, która zabija polskie rolnictwo, leśnictwo, ceny polskiej energii elektrycznej, polskie górnictwo, hutnictwo i przemysł zbrojeniowy. Chodźcie ze mną do Polski normalnej, drodzy Państwo, do Polski, która jest Polską. I grałem w piłkę w Tczewie na stadionach tczewskich, drodzy Państwo, i Wisły, i Unii, i boksowałem w Tczewie jako bokser stoczniowca. Ale jeszcze nigdy w Tczewie nie miałem okazji spotkać tak pulsującego serca Polski wolnej, pełnej nadziei, drodzy Państwo, i szczęśliwej. otwieram się na Państwa pytania. Cieszę się, że jesteście ze mną i jestem pewny, że wygramy. Polska to jest wielka sprawa, drodzy Państwo, a Polska albo będzie wielka, albo jej nie będzie, a my chcemy, żeby była wielka. Niech żyje Polska! Niech żyje Polska! Niech żyje Polska! Niech żyje Polska! Niech żyje Polska! Niech żyje Polska Niech żyje Polska! Niech żyje Polska! Niech żyje Polska! To już, drodzy Państwo, często robi się charakterystyczny, wieczorny dialog mój z Państwem i ja czuję, że Państwo to tak bardzo przyjemnie i delikatnie na mnie wymuszacie, a ja to bardzo lubię robić. Bo zawsze, gdy jest okrzyk pierwsza tura, to część publiczności krzyczy pierwsza tura bez bonżura, drodzy Państwo. A ja wtedy zawsze odpowiadam, ciszając głos na wieczornych spotkaniach, więc wydaje mi się, że Państwo tego oczekujecie. Jak ludzie krzyczą pierwsza tura bez bonżura i jest wieczór, to ja mówię, drodzy Państwo, tak. Bonjour, śpi! Bonjour, śpi! A my jesteśmy pełni energii. Teraz, tak jak powiedział kandydat, otwieramy się na Państwa pytania. Ja będę podchodził z mikrofonem. Tu mam pierwszego chętnego. Beger Sławomir, Panie Prezesie. Mam dwa króciutkie, proste pytania. Zorganizowana grupa przestępcza, dowiedziałem się z mediów, przygotowuje Polakom tak zwany podatek katastralny, czyli podatek od wartości nieruchomości. Jak się Pan na to zapatruje? I druga sprawa. Wiadomo, że z uznaniem wyborów prezydenckich nie będzie łatwo. Oni powiedzieli, że władzy nie oddadzą. Czy jest przygotowany wariant B na wypadek takiej sytuacji? Znam te rekomendacje o ECD oczywiście i słyszałem, że część środowisk politycznych chce wprowadzić podatek katastralny. Jeśli Pan mnie pyta, czy taki podatek bym podpisał, to oczywiście nie. To drugie pytanie pojawia się niemal wszędzie. Tu uśmiecham się do posła Selina, Jarosława Selina, który też jest z nami, drodzy Państwo. Witam Pana posła. Bo to pytanie padło już podczas mojej poprzedniej wizyty w Starogardzie. Ja zawsze odpowiadam tak samo, prosząc Państwa o cierpliwość, o wiarę w demokratyczne zwycięstwo w takich regułach, jakie są dzisiaj. Bo mamy sytuację, w której, drodzy Państwo, rząd nie radzi sobie z rządzeniem. Wciąż oszukuje, ale nie radzi sobie z rządzeniem. I ten rząd potrzebuje tumultu społecznego emocji. Mówię to też Państwu jako historyk, który zna te praktyki, te mechanizmy i tą metodologię działania. Jak coś nie idzie, to trzeba zastępcze tematy wymyślać i grać nimi w mediach. No to Państwo często widzicie wyroki, które padają w mediach, w części mediów, a nie kończą się potem ani postępowaniem prokuratorskim, skutecznym, ani już zupełnie wyrokiem sądowym. A z drugiej strony wzbudzanie w ludziach tych emocji, o których Pan mówi, o których mówią setki Polaków w całej Polsce. To jest moje, nie mam zliczonych, ale ponad 100, a jeszcze chyba niecałe 150 spotkań. I zawsze ktoś staje i pyta, co się stanie, jak nie uznają tych wyborów. Ja Państwa proszę, żebyście nie wpadli w tą emocję, a całą swoją energię, złość na obecną sytuację poświęcili na to, żebyśmy naprawdę wygrali te wybory. Znaczy, żebym wygrał te wybory w Waszym imieniu jako jeden z Was. Zwyciężymy! Zwyciężymy! Zwyciężymy! Zwyciężymy! Zwyciężymy! Zwyciężymy! Zwyciężymy! Zwyciężymy! Zwyciężymy! Natomiast, jeśli okaże się, że wybrany przez Polaków, przez Polki, prezydent Rzeczpospolitej nie będzie mógł objąć swojego urzędu, bo ktoś tak uzna, łamiąc już ostatecznie nasze prawo do tego, aby móc wybrać swojego prezydenta, to nie zobaczycie we mnie, drodzy Państwo, doktora historii, ani dyplomaty, ani człowieka, który szuka kompromisów w tak wielu sferach życia publicznego. Tylko zobaczycie we mnie prawdziwego lidera, który z Wami do tego pałacu po prostu wejdzie. Zwyciężymy!