Karol Nawrocki w Zgierzu: Polska albo będzie wielka
Karol Nawrocki w Zgierzu apelował o jedność, solidarność i zapowiedział ustawodawczą inicjatywę powrotu do budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego. Jako przyszły prezydent Rzeczpospolitej ostrzegał, że finanse publiczne są w katastrofie i sprzeciwia się koncentracji środków tylko w kilku dużych miastach.
Mówił o atmosferze zwycięstwa, podkreślał patriotyzm Towarzystwa Śpiewaczego Lutnia i wzywał wyborców do solidarności - nie dajmy sobie zabrać Polski. Prosił o głos i wsparcie na kolejne miesiące, przeciwko "złemu układowi", który doprowadził do obecnej sytuacji.
Stwierdził, że w 2025 roku jest drogo, drożej i coraz drożej oraz że stan finansów publicznych jest w katastrofie. Ostrzegał przed niepewnością w 2026 roku i apelował o odpowiedzialność za Rzeczpospolitą.
Podkreślił, że nie ma zgody na podział na Polskę A i Polskę B - mówił o konieczności równego dostępu do środków centralnych, które przez osiem lat trafiały do województw i powiatów i pozwalały m.in. na budowę MOSiR-ów, tramwajów, dróg i placówek oświatowych. Zdecydowanie sprzeciwił się dystrybucji większości funduszy wyłącznie do przedstawicieli kilku dużych miast.
Zapowiedział, że jego pierwszą inicjatywą ustawodawczą będzie przywrócenie obywatelskiego projektu budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego oraz domagał się od rządu odrodzenia projektów inwestycyjnych. Mówił o nowoczesności z poszanowaniem tradycji, o Polsce z elektrownią jądrową i zaprosił do wyobrażenia Polski roku 2030 po jego pierwszej kadencji.
Przesłanie ze Zgierza
Mówił o atmosferze zwycięstwa, podkreślał patriotyzm Towarzystwa Śpiewaczego Lutnia i wzywał wyborców do solidarności - nie dajmy sobie zabrać Polski. Prosił o głos i wsparcie na kolejne miesiące, przeciwko "złemu układowi", który doprowadził do obecnej sytuacji.
Kryzys finansów publicznych
Stwierdził, że w 2025 roku jest drogo, drożej i coraz drożej oraz że stan finansów publicznych jest w katastrofie. Ostrzegał przed niepewnością w 2026 roku i apelował o odpowiedzialność za Rzeczpospolitą.
Jedna Polska i wsparcie samorządów
Podkreślił, że nie ma zgody na podział na Polskę A i Polskę B - mówił o konieczności równego dostępu do środków centralnych, które przez osiem lat trafiały do województw i powiatów i pozwalały m.in. na budowę MOSiR-ów, tramwajów, dróg i placówek oświatowych. Zdecydowanie sprzeciwił się dystrybucji większości funduszy wyłącznie do przedstawicieli kilku dużych miast.
Inicjatywy infrastrukturalne i wizja 2030
Zapowiedział, że jego pierwszą inicjatywą ustawodawczą będzie przywrócenie obywatelskiego projektu budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego oraz domagał się od rządu odrodzenia projektów inwestycyjnych. Mówił o nowoczesności z poszanowaniem tradycji, o Polsce z elektrownią jądrową i zaprosił do wyobrażenia Polski roku 2030 po jego pierwszej kadencji.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Karol Nawrocki zawetował ustawę o KRS i broni sędziów
Briefing prasowy przedstawicieli Kancelarii Prezydenta RP
Karol Nawrocki zapowiada patronat nad Ochotniczymi Strażami Pożarnymi
Karol Nawrocki zapowiada wypowiedzenie paktu migracyjnego
Karol Nawrocki: Zawsze stanie murem za mundurem Straży Granicznej
Karol Nawrocki o Redzikowie: zarzuty wobec premiera i plan armii 300 tys.
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Artykuły
Artykuł
Weto prezydenta do SAFE: ministrowie i związki o „rozbrajaniu” służb
Artykuł
Kierwiński: Nawrocki zabrał pieniądze służbom. To zdrada
Artykuł
Bosak: Jesteśmy przeciwni obu projektom - krytyka SAFE i Polskiego Safe 0%
Artykuł
Weto Nawrockiego wobec SAFE wywołuje polityczną burzę w Woronicza 17
Artykuł
Weto prezydenta wobec SAFE i spór o Trybunał - gorąca debata w Radiu ZET
Artykuł
Tusk: w wojnie o SAFE opadły wszystkie maski
Transkrypcja
Drodzy Państwo, nie mam wątpliwości, że zwyciężymy, bo tę końcówkę dzisiejszego dnia, za co Państwu bardzo dziękuję, spędzamy w atmosferze zwycięstwa i tego, że wiemy dzisiaj wszyscy w Zgierzu, w biało-czerwonym, pięknym, patriotycznym Zgierzu, że Polska to jest wielka sprawa i my wszyscy jesteśmy gotowi za naszą ojczyznę, za Rzeczpospolitą wziąć odpowiedzialność, bo Polska dzisiaj nas wszystkich tak bardzo potrzebuje. Drodzy Państwo, Polska nas potrzebuje, bo nie jest dzisiaj dobrze w roku 2025, bo jest drogo, drożej i coraz drożej. Nie wiemy, co nas czeka w roku 2026, bo stan finansów publicznych państwa polskiego jest w katastrofie. Dzisiaj spotykamy się w Zgierzu po to, aby powiedzieć, że my się na to nie zgodzimy i układ rządzący nie może się, drodzy Państwo, domknąć. Dlatego jestem przed Wami i dlatego proszę o Was głos i dlatego Was proszę, żebyście byli ze mną przez kolejne miesiące, żeby zły układ, który doprowadził do dzisiejszej sytuacji, nie domknął się. Drodzy Państwo, jesteśmy na sali Towarzystwa Śpiewaczego Lutnia. Towarzystwa Śpiewaczego, który jest dumny z polskiej kultury, docenia polską historię, przygotowuje koncerty odnoszące się do 3 maja, do naszej Konstytucji, do pierwszej Konstytucji w Europie i drugiej na świecie. Wiecie dlaczego, drodzy Państwo, Towarzystwo Śpiewacze Lutnia koncertuje po całej Europie i ma tę możliwość, aby prezentować swój repertuar? Tak, w wieku XXI, w czasie nowoczesności, w czasie nowych technologii, nowych rozwiązań. Ciągle przecież ci, którzy nas tutaj zaprosili i mnie, za co bardzo dziękuję, ze swoim repertuarem są na całym świecie i są atrakcyjni dla tego świata i są zapraszani na cały świat. Bo wiedzą, jaką tożsamość, jaką kulturę reprezentują, bo nie muszą dopasowywać się do wymagań XXI wieku, czerpać inspiracji z kultur obcych, z Unii Europejskiej, drodzy Państwo, z całego świata, aby być dla tego świata atrakcyjnym. I tak musimy myśleć o naszej nowoczesności, drodzy Państwo, my. Tak idziemy w kierunku Polski ambitnej, w kierunku Polski silnej, w kierunku Polski z elektrownią jądrową, atomową, która zabezpieczy nam rozwój gospodarczy w XXI wieku. Jesteśmy nowocześni, drodzy Państwo, a nowoczesności nie opiera się o odcinanie się od własnych korzeni, od własnej kultury, od tysiąca lat polskiej tradycji budowanej w kolejnych wiekach. My jesteśmy tylko wypadkową tego procesu jako narodowa wspólnota i jesteśmy tu na chwilę po to, aby naszą wspaniałą, piękną Polskę zanieść kolejnym pokoleniom, naszym dzieciom i naszym wnukom. Drodzy Państwo, proszę Was o to. Zrozummy wszyscy. Wiem, że to rozumiecie i ja też to rozumiem, ale nie dajmy sobie zabrać Polski. Drodzy Państwo, proszę Was o to. Drodzy Państwo, w latach 2015-2023 w tej strategii zrównoważonego rozwoju nie było nigdy podziału na Polskę A i Polskę B, na Polskę powiatową i Polskę centralną. Polskę tą w Kutnie, w Zgierzu, Szanowni Państwo, w Żurawicy, na Podkarpaciu i w Wejherowie i tą Polskę, z której ja do Was przyjeżdżam. Jako przecież przedstawiciel dużego miasta urodziłem się i mieszkam w Gdańsku. I taką Polskę musimy mieć znowu. Polskę jedną, bo jest jedna Polska, drodzy Państwo, pod względem finansów centralnych, finansów, które trafiały przez 8 lat do województw i do powiatów. Dzięki Waszym reprezentantom trafiały do infrastruktury drogowej, kolejowej, dzięki którym mogliśmy zbudować, Państwo mogliście zbudować swój MOSiR i przywrócić swój tramwaj. Nie ma mojej zgody na to, jako przyszłego prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej, aby całość środków finansowych, większość środków finansowych przeznaczona dla samorządów trafiała do przedstawicieli pięciu dużych miast, w tym mojego miasta, które też powinno się rozwijać, Gdańska. Ale nie możemy, drodzy Państwo, dystrybuować środków finansowych centralnego budżetu państwa tylko w kierunku jednego środowiska politycznego i prezydentów pięciu miast, bo Polska nie rozwinie się. To jest złe lokalnie i złe centralnie. Mamy tu i na tej sali i w wielu polskich powiatach, gminach. Pozdrawiam sołtysów, drodzy Państwo, jeśli są z nami. Mamy do dnia dzisiejszego niewykorzystany potencjał. Dlatego moją pierwszą inicjatywą ustawodawczą, drodzy Państwo, będzie inicjatywa powrotu do obywatelskiego projektu budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego. Ale w tej samej inicjatywie, która dotyczyć będzie naszej wspólnej przyszłości, drodzy Państwo, tego, jak powinniśmy się rozwijać i w którym kierunku. Tak, potrzebujemy dzisiaj upartych wizjonerów, którzy w Polskę wierzą, którzy Polskę kochają, którzy chcą, żeby Polska się rozwijała. Drodzy Państwo, nie wystarczy nam lotnisko w Berlinie, bo chcemy mieć swoje w Warszawie, w centrum Polski, w topograficznym centrum całej Europy. Na to zasługujemy. Ale w tej samej inicjatywie ustawodawczej, drodzy Państwo, zażądam wprost od polskiego rządu obecnego. A także będę domagał się, drodzy Państwo, tego podczas spotkań Rady Gabinetowej, aby doprowadzić do wielkiego renesansu, do odrodzenia tych projektów, które przez 8 lat trafiały do Państwa i dzięki którym macie i MOSIR, i tramwaj, i drogi, i szkoły, i placówki oświatowe w gminach i w powiatach, drodzy Państwo, i tu w Zgierzu. Nie dajmy sobie tego zabrać. Bo Polska, drodzy Państwo, to jest wielka sprawa. I ta wielka sprawa wymaga od nas zrozumienia, że nie możemy dzielić się na tych starszych i na tych młodszych, choć mamy inne kompetencje i inne możliwości. Nie możemy dzielić się na tych w gminach i w wielkich aglomeracjach i w powiatach. Tak nie buduje się ani powagi, ani siły państwa. A dla nas, jak mówi nie tylko historia, ale wszystkie analizy, dla nas dziś współczesnych, drodzy Państwo, nie ma innego kierunku niż rozwój. Polska albo będzie wielka, albo Polski nie będzie. I wszyscy to musimy zrozumieć. Ci, którzy spotkaliśmy się tutaj, drodzy Państwo, i ci, którzy nas oglądają w telewizji. Polska musi być wielka. Tu jest Polska! Tu jest Polska! Chcę państwa zabrać w podróż do Polski roku 2030. Do tej Polski, drodzy państwo, już po mojej pierwszej kadencji, jak mnie wprowadzicie państwo do pałacu, chciałbym, żeby Polska roku 2030, drodzy państwo, była polską normalną. Czy my wiele chcemy, żeby żyć w normalnym kraju? W Polsce zdrowego rozsądku. To jest zresztą hasło, które teraz nie chcę mu przeszkadzać, bo pewnie już kładzie się spać. Mój główny kontrkandydat, zastępca Donalda Tuska. Staraj się teraz, drodzy państwo, przypisać sobie, znaczy powiedzieć, że chce zbudować Polskę zdrowego rozsądku. Więc muszę go spytać. Czy Polska zdrowego rozsądku to Polska, w której Zielony Ład niszczy polskie rolnictwo, leśnictwo polskich przedsiębiorców? I ten sam Zielony Ład jest wprowadzany agresywnie w mojej stolicy, w stolicy Polski, w Warszawie, która stała się laboratorium Zielonego Ładu. Drodzy państwo, czy zdrowy rozsądek i Polska zdrowego rozsądku potrzebuje dzisiaj Zielonego Ładu? Nie. Nie potrzebuje. A ci, którzy zawsze byli za Zielonym Ładem, powinni się dzisiaj zielenić ze wstydu, a nie mówić, że Polskę prowadzą w stronę rozsądku i dobrobytu, drodzy państwo. Nie możemy się na to zgodzić, żeby te wszystkie też ideologiczne tendencje, które napierają na naszą Rzeczpospolitą, znalazły swoje odbicie w polskiej szkole. Tak, edukacja zdrowotna jest dobra. Edukacja zdrowotna jest dobra. Musimy rozmawiać z naszymi dziećmi o tym, jak jeść, ile kalorii powinni przyjmować, jak żyć zdrowo. Mamy konkretny, społeczny problem otyłości wśród polskich dzieci. Ale jeśli do tych 90% dobrych założeń, dodamy 10%, które odnoszą się tylko do tego jednego strasznego, złego słowa na i, którym jest ideologia, to my nie dbamy o zdrowie dzieci, tylko je indoktrynujemy, drodzy państwo. I na to nigdy się nie zgodzę jako prezydent Rzeczpospolitej Polskiej. KONIEC! KONIEC! Czy Polska zdrowego rozsądku, drodzy państwo, to jest Polska, w której, podczas gdy w wielu gminach wciąż czekają na drogę, czekają na inne elementy infrastruktury w polskich wsiach, w sołectwach, w Warszawie. Buduje się szalet, do którego nie można dojść za 650 tysięcy. To jest Polska zdrowego rozsądku, drodzy państwo. To jest dobre dystrybuowanie środków finansowych na rozwój Polski, kiedy nie ma środków finansowych na budowę ważnych rozwiązań infrastrukturalnych polskich wsi i polskich powiatów. Jak można podejmować inicjatywę budowy Muzeum Rafała Trzaskowskiego, w którym rozdaje się, drodzy państwo, w tym Muzeum Rafała Trzaskowskiego, rozdaje się komiksy, które mają zabić poczucie bezpieczeństwa naszych dzieci. To, drogi zastępca Donalda Tuska, to nie jest Polska zdrowego rozsądku. Zmień płytę, nie uda ci się, ludzie to wiedzą. Polska zdrowego rozsądku nie jest też, drodzy państwo, ta Polska, o której wczoraj nam opowiedział Rzecznik Ministerstwa Spraw Wewnętrznych naszych zachodnich sąsiadów. Rzecznik państwa niemieckiego powiedział, że migracja i pakt migracyjny na terenie Rzeczpospolitej nie będzie uwzględniał faktu naszej wielkiej solidarności, która poszła w kierunku państwa ukraińskiego, przyjęcia miliona Ukraińców. Ten sam Rzecznik chyba, patrzę w stronę posłów, ale do tej godziny chyba nikt z polskiego rządu nie odniósł się do kwestii zasadniczej dla bezpieczeństwa Polek, Polaków, którzy są tutaj. Oto Rzecznik niemieckiego rządu informuje, drodzy państwo, że nie będziemy mogli liczyć na inne potraktowanie niż państwa europejskie i że wszystkie migracyjne procesy będą przebiegać mocniej i szybciej, a w tym samym czasie buduje się 40 ośrodków dla tych, którzy mają przybyć do Polski, drodzy państwo. Już 49. Drodzy państwo, to jest sytuacja, która niepokoi mnie szczególnie. Przede wszystkim dlatego, że w imieniu decyzji, które zapadają w kierunku mojej ojczyzny, Rzeczpospolitej, naszej ojczyzny, informuje Rzecznik obcego rządu. Rozumiem, że mamy, nie rozumiem, ale przywykłem, że mamy w polskiej stolicy niemieckie, a nie polskie drzewa. Do tego już wszyscy przywykliśmy. Ale nie jestem w stanie zrozumieć, że o bezpieczeństwie Polski i Polaków mówi Rzecznik obcego rządu, mówiąc, że może nas wzalać fala migrantów. Jasno deklaruję, tutaj u państwa, w Zgierzu, jakie jest moje stanowisko. Powinniśmy jednostronnie i natychmiast wypowiedzieć pakt migracyjny. Brawo! Brawo! Szanowni Państwo, ta moja litania odnosząca się do, Polski, do której chciałbym was zaprowadzić, do Polski roku 2030. Takiej Polski, w której Polacy żyją dobrze, nie płacą za energię elektryczną i za artykuły spożywcze tak dużo, jak dzisiaj państwo płacicie. Polski normalnej, bez tego strasznego słowa, na i, które spogląda w każdy sektor życia społecznego, żeby nas zmieniać, żeby odcinać nas od korzeni, żeby udawać, że jesteśmy kimś innym, niż z rzeczywistości jesteśmy. Patrzę na tą Polskę roku 2030 przez zupełnie inny pryzmat niż politycy. Ja nie przychodzę do państwa z polityki. Ja nigdy nie byłem członkiem żadnej partii politycznej. Jestem jednym z was. Jestem obywatelem Rzeczpospolitej Polskiej, który całe swoje życie poświęcił pielęgnowaniu polskiej pamięci. I w Muzeum II Wojny Światowej, i w Instytucie Pamięci Narodowej. Ja politykę, drodzy państwo, oglądałem, angażowałem się w wybory jako obywatel, ale przyglądam się temu z zupełnie innej perspektywy. Tak, dziś jestem politykiem. Tak mogę o sobie powiedzieć, no bo głupio by było, drodzy państwo, mówić, że nie jestem politykiem, skoro kandyduję na najwyższy urząd w państwie polskim. Ale jestem politykiem od kilku miesięcy. I gdy patrzę na tą kampanię wyborczą i przyglądam się jej od wewnątrz, uczestnicząc w niej, to chciałbym, żeby ona była rzeczywiście o tym, jaka Polska ma być w przyszłości. Chciałbym, aby każdy z nas proponował rozwiązania, tak jak ja zaproponowałem pakiet tak dla niższych cen, czy mówiąc o swojej pierwszej inicjatywie ustawodawczej, abyśmy mówili o Polsce i o tym, jaka ona będzie. Ale każdy z nas, każdy z kandydatów, musi być w tej kampanii wyborczej sobą. Odnosić się do rzeczy, które reprezentuje. Którym służy przez całe życie. Dlatego jestem oburzony tym, drodzy państwo, że zielony Rafał udaje, że jest przeciwko zielonemu ładowi. Dzisiaj robił to samo w czasie swojego dnia kampanii wyborczej. Że człowiek, który ściągał krzyże, które są symbolem wartości chrześcijańskich, dzisiaj udaje, że tego nie robił. Drodzy państwo, mamy prawo wybrać autentycznego prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej. A ja państwu powiem, jakim będę prezydentem. Będę prezydentem, który ma tylko jednego szefa. Będę prezydentem, który nie szuka poklepania po plecach w Brukseli, w Berlinie, ani w Kijowie. Żeby była jasność, drodzy państwo. Będę prezydentem, który ma tylko jednego szefa. Tylko jednego szefa. A tym szefem jest naród polski, Polki i Polacy, czyli wy. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Kandydat obywatelski ma też, drodzy państwo, swoje zobowiązania. Kandydat obywatelski, żeby była jasność, i to powtarzam na większości spotkań, choć nie na każdym, który z dumą przyjął fakt, że jest popierany przez środowisko Zjednoczonej Prawicy i Partię Prawo i Sprawiedliwość, największą partię w polskim parlamencie. Nie zgłosił, drodzy państwo, Komitet Obywatelski, który ma już tysiąc członków, autorytety naukowe, artystyczne. Dziękuję wszystkim przedstawicielom komitetu, którzy są na tej sali. Natomiast tyle mówimy o demokracji, tyle osób, drodzy państwo, mówi, że tylko oni są w stanie zagwarantować demokratyczne procesy, europejskość, międzynarodowe salony. A ja zawsze zwracam uwagę, że oto tylko jedno środowisko polityczne. W tym państwie, u nas, w Polsce, w naszej kochanej Polsce było gotowe powiedzieć coś takiego. Jesteśmy tak podzieleni. W Polsce jest wojna. Polsko, Polska. Nie możemy się między sobą dogadać. Choć powinniśmy sprawy tej wojny zostawić polskiemu parlamentowi, publicystom, redaktorom, a nie kłócić się we własnych domach, we własnej okolicy, po prostu ze sobą wspólnie żyć. Ale tylko jedno środowisko polityczne w tym kraju. Wiedziało, że skoro jest ta wojna polsko-polska, nie można się dzisiaj dogadać. Polska jest w trudnej sytuacji finansowej, bo nie radzi sobie rząd z rządzeniem, zajmują się sami sobą i wymyślonymi faktami publicznymi, którymi, drodzy państwo, zajmują sobie głowę, zamiast dbać o nasze finanse publiczne. A jedno środowisko polityczne powiedziało tak. Skoro jest jak jest, to oddajmy Polskę obywatelom i przyjmy obywatelskiego kandydata na urząd prezydenta Rzeczpospolitej. To wyraz dojrzałości i odpowiedzialności za Polskę. Ale obywatelski kandydat też ma, drodzy państwo, swoje zobowiązania wobec obywateli, bo ja tak nie robię jak ten, któremu poświęcam najwięcej czasu, choć obiecałem, nie najwięcej, bez przesady, trochę czasu. Jeśli mówię, że jestem obywatelski i tak w istocie jest i bezpartyjny, to tworząc swój program nie mogę go, drodzy państwo, nie tworzyć wspólnie z obywatelami, czyli z wami. I do momentu ostatecznego zamknięcia mojego programu wyborczego bardzo proszę was, obywateli, mieszkańców Zgierza, o opinie, o pytania. Ja chciałbym, żebyście wyznali mnie dobrze, drodzy państwo, może coś was interesuje, a ja też chcę poznać wasze problemy. Wszystkie je zbieram, zamykam w sercu i 18 maja wejdę z nimi na krakowskie przedmieście. Dzięki wam. Dziękuję bardzo. Zwyciężymy, zwyciężymy, zwyciężymy, zwyciężymy. Zwyciężymy, zwyciężymy, zwyciężymy. Zwyciężymy, zwyciężymy, zwyciężymy. Chyba jeszcze w takim rytmie nie było tego krzyku. Pierwszy raz takie... No właśnie, drodzy państwo, to jest zupełna nowość i to pokazuje, że jesteśmy w mieście... Tak, zgierz, no to oczywiście, ale jesteśmy w mieście, które ma też doskonałych sportowców. I państwo wiecie, jak na halach, na tej nowej hali Mosiru i na stadionach się kibicuje, bo tak było stadionowo. Ja się nie wstydzę rzeczywiście, że ja jestem kibicem i byłem kibicem. Drodzy państwo, kibice są też częścią społeczeństwa obywatelskiego i obywatelami Rzeczpospolitej. I jeśli komuś się wydaje, drodzy państwo, że kolejne grupy będą wyłączać z naszego obywatelskiego ruchu, to się zdziwi. Proszę państwa, proszę państwa, ciii, bożur śpi. Oj, naprawdę są państwo wspaniali, ale musimy przejść do drugiej części naszego spotkania. Jeszcze będzie czas na pewno i na śpiew i na okrzyki wspierające naszego kandydata. Pięć pytań, proszę się zgłaszać, kto pierwszy, bo zaraz tutaj muszę... Oj, daleko pan jest, no ale dobrze, będę się przeciskać tutaj. Postaram się do pana podejść. Tak, tak, już idę. Panie Karolu, przyszły prezydencie, jestem z pokolenia baby boomers, czyli ten stary, można powiedzieć, dziaders. Pan jest milenialsem. Nie bez kozery dalej przejdę do pytania. Pokolenie X, pokolenie Z, to najmłodsze, które... I myślę, że to będzie najważniejsze, żeby połączyć te pokolenia. Jak dotrzeć do młodzieży, żeby nie było tej sytuacji, która była pod Wrocławiem, gdzie do trzeciej nad ranem później głosowano. Myślę, że to będzie bardzo ważna sprawa, połączyć pokolenia. Dziękujemy. To to pytanie, bardzo merytoryczne pytanie. Pan Przewodniczący, tak? Dobrze. To jest bardzo ważna sprawa i powiedział pan rzecz, być może jedną z najistotniejszych w tej kampanii wyborczej i rzecz, która interesuje ludzi w całej Polsce. Ja w poniedziałek odwiedzę powiat numer 100 już na swojej liście w tak krótkim czasie, a jutro za sprawą wizyty na Opolszczyźnie będę już we wszystkich województwach państwa polskiego. I wydaje mi się, że nie było takiego miejsca w Polsce, w którym bym nie był i nie byłoby takiej troski o młode pokolenie. Ja państwa uspokajam w imieniu bardziej swojego sztabu, ale też w swoim imieniu w odniesieniu do tego, gdzie czasami jest młodzież, czy państwo nie widzicie młodzieży na tych wieczornych albo porannych spotkaniach, choć pojawiają się. Ale, drodzy państwo, ja zapomniałem.