Karol Nawrocki w Tychach: o tragedii górników, energii i ideologii
Karol Nawrocki w Tychach podziękował mieszkańcom, uczcił pamięć zmarłego górnika z KWK Knurów i sprzeciwił się wpływom ideologicznym, w szczególności wobec Zielonego Ładu. Skrytykował chaos w wymiarze sprawiedliwości, wysokie ceny energii oraz postulował rozwój energii atomowej i ochronę polskiego górnictwa.
Karol Nawrocki rozpoczął spotkanie od kondolencji i prośby o symboliczną minutę ciszy po tragedii w KWK Knurów. Wyraził wdzięczność dla górników i podkreślił, że polskie górnictwo to fundament krajowej energetyki.
Podkreślił potrzebę budowy silnej, elastycznej energetyki atomowej i jednoznaczny sprzeciw wobec Zielonego Ładu, wskazując na zagrożenia dla górnictwa, leśnictwa i rolnictwa. Ostrzegał przed skutkami systemów ETS i ETS-2, przewidując wzrost ceny tony węgla do około 5 tysięcy złotych za 10 lat.
Zwrócił uwagę na rosnące koszty życia i prowadzenia działalności gospodarczej, wskazując, że Polacy płacą za energię elektryczną wielokrotnie więcej niż mieszkańcy innych krajów. Podkreślił wpływ wysokich cen energii na małe i średnie przedsiębiorstwa oraz na plany inwestycyjne państwa.
Krytykował obecny stan wymiaru sprawiedliwości, mówiąc o chaosie i braku przewidywalności w orzecznictwie. Ostrzegał, że brak uczciwych i stabilnych procedur prawnych utrudnia przedsiębiorcom planowanie oraz podważa zaufanie obywateli.
Przypomniał, że przez 41 lat nie był członkiem partii i przedstawiał się jako obywatelski kandydat popierany przez Prawo i Sprawiedliwość. Akcentował dążenie do „normalnej Polski” wolnej od ideologii ingerującej w życie rodzin i edukację.
Najważniejsze ustalenia
Karol Nawrocki rozpoczął spotkanie od kondolencji i prośby o symboliczną minutę ciszy po tragedii w KWK Knurów. Wyraził wdzięczność dla górników i podkreślił, że polskie górnictwo to fundament krajowej energetyki.
Energia i ochrona górnictwa
Podkreślił potrzebę budowy silnej, elastycznej energetyki atomowej i jednoznaczny sprzeciw wobec Zielonego Ładu, wskazując na zagrożenia dla górnictwa, leśnictwa i rolnictwa. Ostrzegał przed skutkami systemów ETS i ETS-2, przewidując wzrost ceny tony węgla do około 5 tysięcy złotych za 10 lat.
Koszty energii i gospodarka
Zwrócił uwagę na rosnące koszty życia i prowadzenia działalności gospodarczej, wskazując, że Polacy płacą za energię elektryczną wielokrotnie więcej niż mieszkańcy innych krajów. Podkreślił wpływ wysokich cen energii na małe i średnie przedsiębiorstwa oraz na plany inwestycyjne państwa.
Wymiar sprawiedliwości i zaufanie do instytucji
Krytykował obecny stan wymiaru sprawiedliwości, mówiąc o chaosie i braku przewidywalności w orzecznictwie. Ostrzegał, że brak uczciwych i stabilnych procedur prawnych utrudnia przedsiębiorcom planowanie oraz podważa zaufanie obywateli.
Kandydatura i tożsamość obywatelska
Przypomniał, że przez 41 lat nie był członkiem partii i przedstawiał się jako obywatelski kandydat popierany przez Prawo i Sprawiedliwość. Akcentował dążenie do „normalnej Polski” wolnej od ideologii ingerującej w życie rodzin i edukację.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Prezydent: Polska bramą energetyczną Trójmorza
Karol Nawrocki o wzmocnieniu wschodniej flanki i 5% na obronność
Karol Nawrocki w Olecku: krytyka drożyzny i apel o zmianę
Karol Nawrocki: Grupa Wyszehradzka kluczem do konkurencyjności
Karol Nawrocki proponuje 300 tys. armię i obronę powszechną
Karol Nawrocki zapowiada obronę inwestycji lokalnych
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Adam Dziedzic
Adam Dziedzic o legislacji wobec bezpieczeństwa energetycznego
Iwona Krawczyk
Iwona Krawczyk pyta o rozdysponowanie Funduszu Rozwoju Przewozów
Koalicja Obywatelska
Jakub Rutnicki: Gdzie są nagrody dla medalistów olimpijskich?
Józefa Szczurek-Żelazko
Józefa Szczurek-Żelazko krytykuje zarzuty wobec afery wizowej
Andrzej Duda
Andrzej Duda o Davos: zmiana w USA, ONZ i bezpieczeństwo
PiS
Zbigniew Ziobro: Krytyka kosztownego obiektu i obrona Olszewskiego
Artykuły
Artykuł
Weto prezydenta do SAFE: ministrowie i związki o „rozbrajaniu” służb
Artykuł
Kierwiński: Nawrocki zabrał pieniądze służbom. To zdrada
Artykuł
Bosak: Jesteśmy przeciwni obu projektom - krytyka SAFE i Polskiego Safe 0%
Artykuł
Weto Nawrockiego wobec SAFE wywołuje polityczną burzę w Woronicza 17
Artykuł
Weto prezydenta wobec SAFE i spór o Trybunał - gorąca debata w Radiu ZET
Artykuł
Tusk: w wojnie o SAFE opadły wszystkie maski
Transkrypcja
Drodzy Państwo, jesteście naprawdę niesamowici. Dziękuję za tak wspaniałe przyjęcie tutaj w Tychach na Śląsku, drodzy Państwo. Dziękuję za to, że jesteście i że dajecie nam wszystkim wspólnie tą wielką nadzieję na naszą wspólną drogę do normalności i do normalnej Polski, drodzy Państwo. Bardzo Wam za to dziękuję. Natomiast zanim zacznę, to chcę Państwu powiedzieć, że jestem od rana na Śląsku i z samego rana dostałem informację o tej strasznej tragedii w KWK Knurów. Wiemy już, że jeden z górników, drodzy Państwo, nie żyje, więc po raz pierwszy tak zacznę swoje spotkanie, prosząc Państwa o symboliczną minutę ciszy. Bardzo Państwu dziękuję. Drodzy Państwo, polscy górnicy to ludzie ciężkiej pracy, to ludzie, którzy dekadami i latami dbają o polską energetykę. Podejmują trud codzienności, aby Polska mogła się świecić światłem, rozwijać, abyśmy mieli energię elektryczną. Nie możemy dać sobie zabrać polskiego górnictwa do czasu, kiedy, drodzy Państwo, nie poprowadzimy Polski w stronę silnej, elastycznej energii atomowej. Więc na samym początku chcę powiedzieć i jeszcze raz podkreślić, nie dla Zielonego Ładu ten projekt musi znaleźć się w koszu na śmieci. Chcę zabrać Państwa w długą podróż do normalnej Polski, do normalności. My nie oczekujemy dziś wiele, Szanowni Państwo. Oczekujemy normalności i sytuacji, w której nad polskim górnictwem, nad polskim leśnictwem, nad polskim hutnictwem, przemysłem ciężkim, ale też nad polskimi lasami, w polskiej szkole, w polskiej edukacji, oświacie, w naszym życiu codziennym nie wisi i w Waszych domach, i w naszych domach, i wśród naszych sąsiadów nie wisi ciągle gilotyna słowa na i, czyli ideologia. My tej ideologii, która chce naszą stabilizację, stabilność, tożsamość, dziedzictwo kulturowe zmienić po tysiącu lat doświadczenia narodu polskiego, musimy jednoznacznie odrzucić z naszego życia, drodzy Państwo. Nie dla ideologii w codziennym życiu Polaków i w sektorach życia gospodarczego. Ona niszczy nasze poczucie wspólnoty, nasz przemysł, naszą gospodarkę. Tak, bo edukacja zdrowotna, drodzy Państwo, jest dobra. Chcemy uczyć nasze dzieci, cieszę się, że są z nami dzieci i młodzież, jak dobrze jeść, jak nie przyjmować złych kalorii, to rzecz oczywista. Ale jeśli do 90% dobrego planu jest zepsute 10% słowa na i, czyli ideologii i wchodzi się w prywatność naszych dzieci i naszych rodzin i w intymność naszej rodzicielskiej relacji, to mamy prawo w normalnej Polsce powiedzieć głośne nie. Jeśli ideologia Zielonego Ładu, Szanowni Państwo, dotyka polskiego górnictwa, polskiego leśnictwa, polskiego rolnictwa i prowadzi do sytuacji, w której za sprawą zielonych podatków ETS, a za moment ETS-2 cena tony węgla za 10 lat będzie kosztować blisko 5 tysięcy złotych, zabierając ludziom na prowincji możliwość dostępu do ciepła, ale wpływając też na ceny energii elektrycznej, która jest przecież, drodzy Państwo, jest sercem właściwie i małych, średnich przedsiębiorstw, jest sercem i właściwie gwarancją dobrobytu w polskich domach. My za energię elektryczną płacimy cztery razy więcej niż płacą za to Chińczycy, dwa razy więcej niż płacą Amerykanie, a potrzebujemy energii elektrycznej tak do życia codziennego, do naszych gospodarstw domowych, do rozwijania małych, średnich przedsiębiorstw, ale też do tych wielkich planów, drodzy Państwo, do tych aspiracyjnych planów państwa polskiego, takich jak Centralny Port Komunikacyjny, jak wiele inicjatyw i projektów, które mają sprawić, że nie będzie w końcu Polski A i Polski B, Polski powiatowej, lokalnej i Polski centralnej, tylko będzie, bo tak jest i Państwo jesteście tego dowodem. Jest jedna Polska, drodzy Państwo! Ja, jak Państwo wiecie, nie jestem politykiem. Nigdy nie byłem członkiem żadnej partii politycznej. Jestem obywatelskim kandydatem wspieranym przez Prawo i Sprawiedliwość, przez partię polityczną, na którą swoje głosy oddało ponad 8 milionów Polaków. I jestem z tego zadowolony, że tak duże środowisko polityczne poparło kandydata obywatelskiego. To jasny sygnał, że to środowisko polityczne i partia Prawo i Sprawiedliwość ma odwagę w trudnej sytuacji państwa polskiego, gdzie żyjemy w największym chaosie wymiaru sprawiedliwości w historii. Nigdy nie było takiego chaosu w wymiarze sprawiedliwości, jak jest dzisiaj w 2025 roku. Polacy nie mogą liczyć na uczciwy proces, nie wiedzą, kogo wylosują, drodzy Państwo, do orzekania w imieniu państwa polskiego. Nie wiadomo, kto jest neosędziem, kto jest nieneosędziem, choć takiego określenia nie ma w żadnych ustawach, ale funkcjonuje w przestrzeni publicznej. Przedsiębiorcy nie mogą liczyć na uczciwy proces w kwestiach, które gwarantują funkcjonalność ich firmom i nie mogą planować tego, co będzie w przyszłości. Nigdy nie było takiego chaosu w polskim wymiarze sprawiedliwości, drodzy Państwo. Jesteśmy w sytuacji szalejącej drożyzny, ceny energii elektrycznej zbyt szybko zdjęte, osłony. I Państwo też to czujecie. Tychy są miastem przecież przemysłu spożywczego, z czego także słyną, szanowni Państwo. Więc i ceny energii elektrycznej, i drożejące artykuły spożywcze doskwierają Polaków w całej Polsce. Jest to moje chyba 70. spotkanie z Polakami, drodzy Państwo, w wielu powiatach i się bardzo cieszę. I właśnie w tej sytuacji środowisko polityczne, o którym mówię, zgodziło się zdecydować na obywatelskiego kandydata, mówiąc oddajmy Polskę obywatelom, niech zdecydują jak ma wyglądać Polska. Nie jestem politykiem, ale do polityki teraz muszę się, drodzy Państwo, odnosić. Właściwie już chyba jestem, bo startuję w wyborach na urząd prezydenta, ale przychodzę nie z polityki. To chciałem Państwu powiedzieć, że 41 lat nie byłem członkiem żadnej politycznej partii. Teraz już chyba, mówiąc uczciwie, jestem, bo startuję w najważniejszych wyborach w państwie polskim. Natomiast gdy przyglądam się momentami politykom i mojemu kontrkandydatowi, drodzy Państwo, i obecnemu premierowi, nie chcę im poświęcać zbyt dużo czasu. Ale jako człowiek nie warto. Nie warto. Nie chcę, nie chcę, nie chcę, nie chcę. Nie pan Tuska, nie pan Tuska, nie pan Tuska, nie pan Tuska, nie pan Tuska, nie pan Tuska, nie pan Tuska. Do kamer, do telewizji jeszcze raz tradycyjnie pozdrawiając operatorów, redaktorów, reporterów. Tychy też się nie boją Donalda Tuska. Ale tenże Donald Tusk, drodzy Państwo, wczoraj w parlamencie europejskim właściwie zbliżył się programowo do tych, którzy są wyraźnymi przeciwnikami Zielonego Ładu, czyli rozumiem, że do mnie. Jego zastępca, czyli Rafał Trzaskowski, który na okładce Newsweeka nazwany był Zielonym Rafałem i nie protestował, a który ze stolicy Polski w Warszawie zrobił laboratorium Zielonego Ładu, jest przeciwnikiem Zielonego Ładu, bo są wybory prezydenckie. Drodzy Państwo, powiem tak, nie tylko jako kontrkandydat wiceprzewodniczącego Platformy Obywatelskiej, ale jako obywatel. Jako obywatel Rzeczpospolitej Polskiej, który nigdy nie był w partii politycznej. Jestem i zawiedziony i zdegustowany tym, jak chce się oszukać Polaków tylko dlatego, że jest kampania wyborcza. Bo ja staję przed Państwem takim, jakim jestem i jaki byłem całe życie. Deklarując swoje postulaty i programy, z którymi się utożsamiam. Nie traktując obywateli państwa polskiego tylko przez pryzmat nadchodzących wyborów. I tego, że raz można ściągać krzyże katolickie z urzędów w stolicy w Warszawie, potem deklarować swoje przywiązanie do wartości chrześcijańskich. Raz można Zielony Ład wprowadzać, później można z nim walczyć. Drodzy Państwo, drodzy kontrkandydaci, drogi kontrkandydacie, zastępca Donalda Tuska, rywalizujmy takimi, jakimi jesteśmy. Nie oszukujcie Polaków, że byliście przeciwko Zielonemu Ładowi. Szanowni Państwo, rok 2005 był bardzo dobry dla Polski. Wówczas prezydentem Rzeczypospolitej został już dzisiaj świętej pamięci pan profesor Lech Kaczyński, który z jednej strony miał głęboku świadomość historyczną, był uczestnikiem wydarzeń historycznych, opozycjonistą w czasach trudnych, w czasach komuny, a z drugiej strony miał tę strategiczną wyobraźnię przyszłości. Wiedział, miał świadomość jako prezydent, bo prezydent musi wiedzieć, jaka jest nasza przeszłość, tożsamość, dziedzictwo, ale musi myśleć o tym, co będzie za lat 5, 10, 15, w którym kierunku Polskę prowadzić dla tych właśnie, którzy są za moimi plecami, drodzy Państwo, bo o nich walczymy, o dobrobyt, o dobre życie dla nich, o to, żeby żyli w normalnej Polsce, żeby ideologia nie sprawiła, o której już wspominałem, że zapomną, kim są i skąd przychodzą. Tak my dla Was walczymy, kochani, o to, żeby Polska była wielka i ambitna. Prezydent Lech Kaczyński znał więc i przeszłość, i potrafił projektować przyszłość, był wizjonerem. Wiedział, że trzeba budować... Wiedział, że trzeba budować formaty państw Europy Środkowej, siłę wschodniej flanki NATO, którą dzisiaj nazywamy bukaresztańską dziewiątką, całą politykę Trójmorza, Międzymorza, drodzy Państwo, ale wiedział jeszcze jedno. Znał istotę Federacji Rosyjskiej. Wiedział, że to postsowieckie państwo nigdy się nie zmieniło i się nie zmieni, że bestii nie da się oswoić, bo jest bestią. Bestię trzeba zamknąć w klatce. Ale prezydenta nie słuchała. Nie słuchała część klasy politycznej, która przeprowadzała reset, potem stając się już wprost rzecznikiem Wladimira Putina w kwestiach uzbrojenia Polski. Tak, panie premierze, Donald Tusk. Pamiętamy, a profesor Sławomir Cenckiewicz napisał o tym świetną książkę. Nie słuchała też Europa, drodzy Państwo. Mogło nie dojść do tragedii, gdyby słuchała Europa tego wizjonera. Mogło nie dojść do wojny, gdyby słuchano prezydenta Lecha Kaczyńskiego. To też jest, drodzy Państwo, nasze wielkie i moje zobowiązanie. I też nauka dla nas wszystkich. Raz, że ta walka, w której uczestniczymy, jest ważna dla naszej wspólnej przyszłości. A dwa, by słuchać tych, którzy mają coś do powiedzenia i potrafią myśleć o Polsce w cywilizacyjnym szyku. O jej przeszłości, o teraźniejszości i tu i teraz. I nie boją się ściągać białej flagi z jej przyszłości wokół ambicji i wielkich projektów. Ale ja wiem, że rok 2005 to był też dobry rok dla Państwa, miasta, dla Tychów. Po raz pierwszy drużyna hokejowa GKS Tychy zdobyła tytuł Mistrza Polski. I bardzo się cieszę, drodzy Państwo, że jest dzisiaj ze mną mój przyjaciel. Człowiek, który nie grał akurat w GKS Tychy, ale grał w gdańskim stoczniowcu i na lodowisku w Tychach przez wiele lat, drodzy Państwo, jako zawodnik gdańskiego stoczniowca drużyny hokejowej. Występował, jest gdzieś pewnie schowany, bo to jest człowiek zaplecza, a rozglądam się. Tam się stoi, drodzy Państwo. Bardzo się cieszę, że jest ze mną Sylwester Bagliński, drodzy Państwo. Szanowni Państwo, chcę z Wami wyruszyć w długą podróż. Podróż, która będzie miała wiele zakrętów w tej podróży po sportowemu. Będziemy wspólnie, głównie za moją sprawą, upadać i wstawać, upadać i wstawać, ale jest to, co się bić. Chcę, żebyśmy mieli pełne przekonanie, że ta walka o zwycięstwo w wyborach prezydenckich jest walką i o naszą tożsamość, i o to, żeby ideologia nie niszczyła naszych sektorów gospodarki, naszej oświaty, naszej edukacji. Jest walką o tu i teraz, o czas drożyzny, dlatego wyszedłem z inicjatywą do pana marszałka Szymona Hołowni o obniżeniu artykułów, o obniżeniu VAT-u na artykuły spożywcze z 5% do 0%, o obniżeniu VAT-u na energię elektryczną do 8% z 23%. Mówiłem dużo o energii elektrycznej. Drodzy Państwo, ceny energii elektrycznej muszą być mniejsze tu i teraz, dzisiaj jak najszybciej, jak zostanę prezydentem Rzeczpospolitej, od razu wyjdę z inicjatywą ustawodawczą, żeby po tym, zbyt szybkim zdjęciu osłon na ceny energii elektrycznej zmniejszyć VAT, bo to zabija małych, średnich przedsiębiorców, zabija też tych i zacznie szczególnie w roku 2026, największy kryzys i przełom przed nami, zabija też tym albo zacznie zabijać tych ze specjalnej strefy ekonomicznej, i z Państwa miejscowości, i z Państwa powiatu. To jest rzecz zasadnicza. Chcę więc Państwa zabrać w długą podróż do tego, co nam się po prostu należy. Do normalnej Polski. Polska normalna i dobre życie Polaków będą tym, co będzie mi towarzyszyć przez całą drogę do Pałacu Prezydenckiego, ale będą też one z obowiązaniem wobec obywateli Rzeczpospolitej Polskiej po 18 maja, bo liczę, że pomożecie mi wygrać w pierwszej turze. Drodzy Państwo, kończę. Otwieram się na Państwa pytania, bo taka jest formuła spotkań kandydata obywatelskiego, że pewnie macie Państwo pytania, których ja w tym krótkim wystąpieniu nie poruszyłem. Na wszystko jestem gotowy odpowiedzieć. Nie chowam się ani przed mediami, ani przed tymi, którzy chcą zadać trudne pytania. Chcę odpowiedzieć prosto z serca, jak myślę o tym, o co Państwo chcecie spytać. Kocham Polskę. Kocham Polaków. Jestem jednym z Was i będę Was dobrze reprezentował. Niech żyje Polska. Polska to jest wielka sprawa. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo. Drodzy Państwo. Drodzy Państwo, tak jak powiedział Pan Prezes, teraz seria pytań. Pięć pytań, a potem zdjęcia. Widziałam Pani rzeczywiście tutaj z ogromną determinacją się zgłasza. Zatem będzie Pani pierwsza. Bardzo proszę. Dobry wieczór, dobry wieczór, dobry wieczór szanowny Panie Prezesie. Dobry wieczór wszystkim Państwu. Ja sprawę przedstawię w uproszczeniu ze względów czasowych. Nie wiem, czy ja... Tak, tak. Dobrze mówię? Tak, tak. Muszę przedstawić, bo nie będzie... Pytania nie będą zrozumiałe. Chodzi o to, że... O tym problemie rozmawiał Pan już z obywatelem, emerytem, po Pańskiej wizycie w Warszawie Stolarskim w Kobyłce pod Warszawą 5 grudnia ubiegłego roku. Sprawa dotyczy około 200 tysięcy tak zwanych zwykłych obywateli, emerytów, ludzi ciężkiej pracy, także w warunkach szkodliwych, chemia i te sprawy, także górników, którym na podstawie niekonstytucyjnego przepisu zabrano składki z ich indywidualnych kont emerytalnych ubezpieczonego w ZUS, co spowodowało drastyczne obniżenie ich emerytur. W czerwcu ubiegłego roku Trybunał Konstytucyjny orzekł w wyroku, że takie obniżenie emerytur jest niekonstytucyjne. Otworzyło to tym pokrzywdzonym obywatelom drogę do uczciwego obliczenia ich emerytur. To znaczy nie otworzyło. Dlaczego? Dlatego, że rządowe centrum legislacji od 7 miesięcy nie opublikowało tego wyroku w dzienniku ustaw. W związku z tym zablokowało to całkowicie możliwość tym osobom załatwienia sprawy w ZUS i skazało nawet 76-letnie starsze, wszyscy starsze osoby na długie lata trwające sprawy w sądach. W ten sposób tak zwani zwykli obywatele, ludzie pracy, którzy przez lata wpłacali składki, w ten sposób stali się jakby ofiarami sporów polityków. i moje pytania, czy jako prezydent, wykorzystując wszystkie dostępne urzędowi prezydenta instrumenty, będzie pan dołożył i osiągnie to, żeby ten wyrok Trybunału Konstytucyjnego SK 140-20 został opublikowany w dzienniku ustaw, co otworzyłoby emerytom do zwykłego załatwienia swoich spraw w ZUS? Drugie pytanie, czy jako prezydent podejmie pan niezwłocznie, a niezwłocznie ze względu na wiek osób, których to dotyczy, inicjatywę ustawodawczą realizującą ten wyrok Trybunału Konstytucyjnego SK 140-20? I ostatnie pytanie, czy te postulaty, które wymieniłam, umieści pan w swoim programie wyborczym? Dziękuję uprzejmie. Pamiętam spotkanie z pani, być może znajomym kolegą w Kobyłce, rzeczywiście w zakładzie stolarskim, przekazał mi wówczas dokumenty, które ja przekazałem tym, którzy je analizują, więc cieszę się, że jeszcze raz publicznie państwo o tą sprawę się upominacie. Oczywiście, że tą sprawą jako przyszły prezydent Rzeczpospolitej się zajmę, bo sprawa po wyroku Trybunału Konstytucyjnego wydaje się być oczywistą. Natomiast do tego pytania dodałbym jeszcze nieco szerszy kontekst. Ja w ogóle nie dziwię się, że rząd nie realizuje tego, choć to jest oczywiście, to nie jest dobre. A w tym samym czasie, w którym państwo walczycie o swoje emerytury, nie wiem, czy państwo wiedzą, ale widzę tutaj działaczy opozycji antykomunistycznej, którzy walczyli o naszą wolność, o wolność takich jak ja, tych urodzonych w latach 80. walczyli z komuną w tym samym czasie, w którym państwo walczycie o swoje emerytury ciężko zasłużone, zapracowane. I tak, o to, co wypracowaliście państwo, to w Polsce trwa powolny proces właściwie reubekizacji i przywracania przywilejów emerytalnych funkcjonariuszy służby bezpieczeństwa. Więc oczywiście możecie państwo i może pani mieć poczucie, że gdy 18 maja uda się zwyciężyć wybory, to na pewno sprawą zajmę się na poważnie. Pismo pana potraktowałem tak, że poważnie przekazałem do takich analiz już finansowych. W programie tej konkretnej sprawy moim najprawdopodobniej nie będzie, natomiast będzie nieco szersza kwestia odnosząca się i do emerytu, bo, drodzy państwo, mam okazję także w tychach to powiedzieć. Emeryci pewnie mają świadomość, że podwyższenie wieku emerytalnego już się kiedyś wydarzyło. I wiecie państwo też, jaki rząd odpowiadał za podwyższenie wieku emerytalnego. Więc przestrzegam też wszystkich państwa wokół sytuacji, w której wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej zostaje prezydentem Polski, a premierem rządu jest jego szef dzisiejszy. Wówczas potencjalne podwyższenie emerytur, drodzy państwo, byłoby. Zresztą Rafał Trzaskowski nie ukrywa, że będzie podpisywał wszystkie ustawy. Wczoraj chyba o tym dość długo mówił. Wszystkie ustawy, które są przygotowane przez rząd. Jak, drodzy państwo, zabraknie środków finansowych, to mam nadzieję, jak wygram, to na pewno nie będziemy mieli problemu, ale mam nadzieję, że nie staniemy w ogóle przed poważnym problemem, drodzy państwo, emerytalnym. I tej swojej dysfunkcji w dbałości o finanse publiczne rząd nie zacznie znowu naprawiać uderzaniem w tych, którzy są najstarsi albo najsłabsi, albo potrzebują wsparcia. Bo to nie jest solidarna i sprawiedliwa Polska. Tak jak nie jest sprawiedliwe to, że funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa dostają przywileje emerytalne, a to, że chcą mi zabrać immunitet, drodzy państwo, za to, że o tym mówię i postawić przed sądem, jest dla mnie wielkim zaszczytem. Dziękuję. Będę rzecznikiem waszej sprawy, kończąc. Nie wpiszę... Szacunek do instytucji publicznych na pewno będzie, tak. I mamy kolejne pytanie, bardzo proszę. Dzień dobry panie Karalu. Przyjechałem z Chorzowa Batorego, Dominik Ziorudelski. W tym tygodniu dołączyłem do sztabu doktora Karola Narodzkiego, czyli pana. Bardzo miło. I chciałem powiedzieć taką rzecz. Mam 40 lat. Jesteśmy, można powiedzieć, w podobnym wieku. I chciałbym zachęcić młodzież przede wszystkim. Młodzież, która jest, że tak powiem, biegła w internecie. Niech sobie popatrzy na przykład na dane GUS-u, jak się żyło w dobie, kiedy rządził, prawda, ten, o którym nie warto mówić, bo tam mówili, prawda, tutaj na widowni, więc nie będę...