Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Karol Nawrocki w Wejherowie o pamięci, CPK i trasie kaszubskiej

Karol Nawrocki w Wejherowie o pamięci, CPK i trasie kaszubskiej

Karol Nawrocki podczas spotkania w Wejherowie podkreślił znaczenie pamięci narodowej i konieczność budowy ambitnej, „wielkiej” Polski. Zajął stanowisko w sprawie upamiętnienia zbrodni w Piaśnicy, wsparcia inwestycji infrastrukturalnych — w tym Centralnego Portu Komunikacyjnego oraz dokończenia trasy kaszubskiej.

Korzenie i pamięć narodowa


Przypomniał o swoich kaszubskich korzeniach i podkreślił rolę pamięci jako podstawy funkcjonowania wspólnoty narodowej. Wskazywał, że brak pamięci uniemożliwia rozpoznanie przyjaciół i wrogów oraz planowanie przyszłości, a upamiętnienie miejsc takich jak Piaśnica jest dowodem na konieczność pamiętania.

Inwestycje i Centralny Port Komunikacyjny


Zaznaczył, że Centralny Port Komunikacyjny powinien powstać w swojej pierwotnej formule zapisanej w obywatelskiej inicjatywie. Podkreślił potrzebę połączenia Polski centralnej z lokalną koleją dużych prędkości, by uruchomić nieodkryte potencjały gospodarcze i osobowe regionów oraz zapewnić finansowanie z budżetu centralnego.

Trasa kaszubska i polityczna pragmatyka


Ocenił, że trasa kaszubska była niezbędna dla lokalnej społeczności; wskazał, że prace nad nią zapoczątkowano przez Platformę Obywatelską, a następnie doprowadzono do realizacji. Podkreślił też, że jako kandydat obywatelski nie działa według pragmatyki partyjnej, lecz mówi wprost o potrzebach mieszkańców.

Reparacje i wolność w internecie


Podkreślił, że pytania o reparacje pokazują wagę pamięci dla budowania ambitnej przyszłości kraju. Zaznaczył jednocześnie obronę wolności w internecie i nowoczesność, która nie może być odcięta od wartości lokalnych społeczności i narodowej tradycji.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Drodzy Państwo, witam serdecznie Biało-Czerwone Wejherowo. Dziękuję, że tutaj jesteście. Wszyscy nie mamy wątpliwości, drodzy Państwo. Nie macie ich wy, nie mam ich ja, nie mamy ich wspólnie. I to dzisiejsze spotkanie w Wejherowie na drugiej trasie, bo jadę do Państwa z zachodniego Pomorza, przez Słupsk, przez Lębork, teraz do Wejherowa, jest dowodem na to, że my wszyscy wiemy, że Polska to jest wielka sprawa, za którą wszyscy chcemy wziąć odpowiedzialność w tak trudnym, drodzy Państwo, momencie. Dziękuję Wam bardzo za to, że tutaj jesteście z głębi serca. Drodzy Państwo, i przypomnieliście mi także w Wejherowie o moich właściwie korzeniach, bo gdy spojrzałem w te radosne, energiczne oczy pań w strojach ludowych, kaszubskich, to przypomniał mi się mój świętej pamięci dziadek. Często w codzienności, czy w rodzinnym Gdańsku, czy w Warszawie, gdzie wykonuję swoje obowiązki, na co dzień o tym zapominam. A teraz z dumą chcę powiedzieć, gdy Panie patrzą na mnie i tak ładnie się uśmiechają, że mój dziadek urodzony w Kczewie był kaszubem, mam więc także swoje korzenie i we krwi gen kaszubski, choć przede wszystkim i polscy kaszubi, drodzy Państwo, i mieszkańcy Wejherowa, i Warszawy, i Gdańska, i Wrocławia, i Poznania, i wszystkich innych miast. Przede wszystkim jesteśmy Polakami, jesteśmy Polakami i mamy obowiązki polskie, bo jest jedna Polska, drodzy Państwo. Tu jest Polska, tu jest Polska, tu jest Polska. Zasadniczych, bo Wejherowo, powiat wejherowski, Szanowni Państwo, to tutaj, w pobliżu jest tak przerażające miejsce w naszej historii. Kolejny dowód zbrodni niemieckiej na narodzie polskim, zbrodni pomorskiej, Piaśnica. Szanowni Państwo, 12 tysięcy osób przynajmniej zamordowanych przez swoich niemieckich sąsiadów. I być może te wątki historyczne często wielu osobom wydają się, niestety, tak być nie powinno. Nieistotne w kampanii wyborczej czy prezydenckiej. Mówię oczywiście o tych, którzy z historią, z narodową pamięcią nie mieli wiele wspólnego. Natomiast chciałbym Państwa zapytać i zasygnalizować, kim my jesteśmy w sensie osobistym i indywidualnym. My, każdy z nas, pojedynczo, bez pamięci. Człowiek bez pamięci jest człowiekiem chorym, nawet jeśli nie zdaje sobie z tego sprawy. Nie jest w stanie rozpoznać swoich przyjaciół, swoich najbliższych, swoich wrogów. Nie jest w stanie zaplanować przyszłości. Tak samo jest z narodową wspólnotą. Wspólnota narodowa, która nie pamięta, nie jest w stanie zrozumieć tego, jakie zadania przed nią stoją. Nie jest w stanie iść w przyszłość. My chcemy iść w przyszłość pełną ambicji, rozwoju wielkiej, silnej Polski. Bo Polska, aby była, musi być wielką, drodzy Państwo. Nie ma dla niej innego kierunku. Musi się rozwijać, musi być ambitna i musi być wielka. Ale bez pamięci tej wspólnotowej, pamięci narodowej nie jesteśmy gotowi do tego, aby funkcjonować jako narodowa wspólnota i funkcjonować w przestrzeni międzynarodowej. W czym doskonale z całą pewnością wie urodzone, jak wiem, tutaj, chyba, że się mylę, Panie Minister. W Lęborku, Pani Minister Anna Fotyga, która była ministrem spraw zagranicznych, a dla której, drodzy Państwo, pamięć narodowa, historia na salonach dyplomatycznych miała znaczenie. Bo to po prostu ma znaczenie. Bo dla wielu państw, Szanowni Państwo, dla wielu państw na świecie to, co przeżyły w przeszłości, jest po prostu potencjałem do tego, aby budować przyszłość. Aby odnaleźć samych siebie, aby wskazać na te potencjały, które trzeba wykorzystać. To jest rzecz naturalna. Mówię dlatego o tym, bo na wielu spotkaniach ludzie pytają mnie o reparację, o mój stosunek do reparacji jako przyszłego prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej. My musimy pamiętać o tym, co wydarzyło się w naszej przeszłości, żeby móc zbudować naszą ambitną i wielką przyszłość, drodzy Państwo. Aby wiedzieć, że jesteśmy narodem gotowym do wielkich wyzwań. Narodem, który kocha swoją wolność i jej nie odda. Także tę wolność w internecie. Nie zabierzecie nam wolności w internecie, drodzy Państwo. I w tym samym to my jesteśmy nowocześni. Nowoczesność nie wymaga bowiem we współczesnym świecie odcięcia się od swoich wartości, odcięcia się od swojej ludowości, odcięcia się od Polski gminnej, powiatowej. Drodzy Państwo, tak nie buduje się powagi wielkiej Polski, do której chcę Państwa zabrać. Buduje się na znajomości swoich potencjałów i na wielkich ambicjach, na wielkich projektach, takich jak Centralny Port Komunikacyjny, ze wszystkimi szprychami. Jest Was tu setki, drodzy Państwo. Czy ktoś z Was widział kiedyś koło rowerowe z dwoma szprychami? Nie! Bo takiego koła nie ma. Drodzy Państwo, Centralny Port Komunikacyjny musi być w swojej pierwotnej, pierwszej formule, która jest zamknięta w obywatelskiej inicjatywie. A musi się tak stać znów po to, aby Polska była wielka i aby Polska centralna połączyła się z Polską lokalną za sprawą kolei dużych prędkości. Inaczej się nie rozwiniemy, bo potencjały Polski, potencjały nieodkryte, potencjały gospodarcze, osobowe są zamknięte w Polsce lokalnej wciąż do dnia dzisiejszego. I nie mogą zostać uruchomione, jeśli nie będą miały środków finansowych z budżetu centralnego państwa. I Wy to, drodzy Państwo, dobrze wiecie. I kilka słów chcę powiedzieć o trasie kaszubskiej. Szanowni Państwo, była potrzebna, była niezbędna i powiem tak, została zapoczątkowana przecież zarządów Platformy Obywatelskiej. Tak, kandydat obywatelski nie ma swojej pragmatyki partyjnej, staje przed Wami i mówi jak jest. Tak, trasę kaszubską i pracę nad nią rozpoczęła Platforma Obywatelska. A Prawo i Sprawiedliwość, trasę kaszubską, bo był to pomysł, który był potrzebny społeczności lokalnej, przyszło i wybudowało, bo był to pomysł dobry i to dzieło doprowadziło, doprowadza do końca. Potrzebujemy tras kaszubskich w wielu sektorach naszego publicznego życia, bo jest państwo polskie, ono funkcjonuje i przy zmieniających się rządach musimy często mieć odwagę taką, jak przy trasie kaszubskiej. Skoro jest potrzebna ludziom i na nią czekają, a wymyślili ją poprzednicy, to my przychodzimy tu po to, aby ją wybudować i żeby ludziom żyło się dobrze. Tego potrzebujemy, drodzy państwo, aby ktoś... Potrzebujemy tej symbolicznej trasy kaszubskiej w polskim bezpieczeństwie. Potrzebujemy zrozumienia, że w sytuacji geopolitycznej, w której się znaleźliśmy bezpieczeństwo nasze, nas wszystkich musi być linią demarkacyjną, musi być polem pewnej neutralności w dyskusji politycznej, bo chodzi o bezpieczeństwo nasze, naszych dzieci i naszych wnuków. Ale nie możemy pozwolić sobie, i tu już mówię do państwa jako osoba aspirująca do roli prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej, nie możemy pozwolić sobie na to, aby odwracać sojusze w sposób nieprzemyślany i w sposób tylko partyjny, które dają nam poczucie bezpieczeństwa. Oczywiście sojusznicy bronią tylko tych, którzy sami potrafią się bronić. My musimy budować potencjał naszej armii, 300-tysięczną lądową armię, największą lądową armię NATO w Unii Europejskiej. Musimy sami się zbroić, bo nikt nas nie obroni, jeśli sami się, drodzy państwo, nie uzbroimy. Ale gwarancje naszego bezpieczeństwa międzynarodowego są w Sojuszu Północnoatlantyckim i w bilateralnej, bezpośredniej współpracy ze Stanami Zjednoczonymi. Jutro Donald Trump wchodzi do Białego Domu, a Polska w Unii Europejskiej stać się musi liderem relacji Unii Europejskiej z Waszyngtonem i ze Stanami Zjednoczonymi. Dostалоff z Waszyngtonia Zjednoczonymi. Dostawi, Dostawy, Dostawi, Dostawi! A tak się nie stanie, jeśli prezydentem Rzeczpospolitej Polskiej zostanie zastępca Donalda Tuska. I powiem Państwu czemu. Powiem Państwu czemu tak by się nie stało. Bowiem Donald Tusk obraził prezydenta Stanów Zjednoczonych, insynuował jego współpracę z Federacją Rosyjską, wykonywał gesty wobec najpotężniejszego od jutra człowieka na świecie, który daje nam jedną z gwarancji bezpieczeństwa. Sami ją musimy sobie dawać, ale jeśli ktoś na świecie w relacjach międzynarodowych daje nam poczucie bezpieczeństwa, to Stany Zjednoczone i Sojusz NATO, bo to jest drodzy Państwo kilku wiekowa już wspólnota wartości przywiązania do wolności, suwerenności, demokracji. Mamy przecież wspólnych bohaterów narodowych jak Kazimierz Pułaski i Tadeusz Kościuszko. Jeśli prezydentem Polski zostanie zastępca Donalda Tuska, to nie wykorzystamy drodzy... To się nie stanie, żebyście nie myśleli, że ja wątpię. Roztaczam po prostu przed Państwem czarny scenariusz. Co się stanie gdyby, ale to się nie stanie. Więc drodzy Państwo, jeśli tak by się stało, no to oczywiście będziemy w sytuacji, gdzie jedno środowisko partyjne, polityczne, które ubliżyło najpotężniejszemu człowiekowi na świecie. I przypomnę, my w Waszyngtonie nie mamy swojego ambasadora. Nie mamy swoich ambasadorów w ponad 70 państwach na świecie. Zwracam się do wątpiących za sprawą kamer wszystkich telewizji. Jak wiecie Państwo, mówię do wszystkich i odpowiadam na wszystkie pytania. Drodzy Państwo, gdyby tak ten czarny scenariusz się zrealizował, to to premierem i prezydentem Polski byłyby osoby, które z partyjnych, partykularnych, ideologicznych względów wystawiły bezpieczeństwo Rzeczpospolitej Polskiej na wielką próbę i nie zadbały o to, pytając Pana Prezydenta, a to jest konstytucyjna prerogatywa Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej, że mianuje przedstawicieli państwa polskiego ambasadorów na całym świecie. A ktoś albo zapomniał, albo nie chciał spytać z rządu Pana Prezydenta o ambasadorów i o propozycje ambasadorów i my nie mamy swoich reprezentantów w siedemdziesięciu kilku państwach. To jest wstyd dla naszej ojczyzny, w tym w Waszyngtonie. Drodzy Państwo, rozmawiam z akademikami, konserwatystami amerykańskimi. Wiecie Państwo, jak trudno jest wytłumaczyć amerykańskim partnerom, czemu ich tak ważny partner w Europie nie ma swojego ambasadora w Waszyngtonie? To jest nie do wytłumaczenia, gdy reprezentuje się państwo polskie. Więc Polska musi być bezpieczna militarnie i wojskowo. Takie jest zadanie dla Zwierzchnika Sił Zbrojnych i ja to Państwu zagwarantuję. Ale Polska, drodzy Państwo, musi być też bezpieczna żywnościowo i energetycznie, aby rozwijać nasz przemysł. To jest kolejne zadanie, które stanie przed wszystkimi kandydatami na etapie kampanii wyborczej i przed, ostatecznie przed prezydentem Rzeczpospolitej Polskiej. A co się tym samym dzieje? Jesteśmy, drodzy Państwo, tak blisko nas jest gmina Choczewo. Tak, atom w bezpieczeństwie energetycznym jest naszym celem. Jest najbardziej stabilnym, najbardziej elastycznym źródłem energii, w który powinniśmy zainwestować. Jadąc do Państwa na portalu manny.pl przeczytałem, że niemieckie kopalnie węglowe pracują pełną parą. Drodzy Państwo, polskie kopalnie się zamyka. W każdym powiecie, w każdym województwie jest leśnik albo rolnik. Spytam, czy jest wśród nas leśnik albo rolnik, drodzy Państwo? Są. Są. W każdym powiecie są leśnicy albo rolnicy. Leśnikom mówi się, że nie umieją zajmować się polskimi lasami, mimo że i ta instytucja ma 100 lat, jeden wiek doświadczenia, że lepiej zajmą się ci, którzy przygotowywali Zielony Ład. Polskim rolnikom mówi się, drodzy Państwo, że nie mogą prowadzić swoich gospodarstw, muszą być oczywiście certyfikowani w taki sposób, który ogranicza ich konkurencyjność już nie tylko na rynkach europejskich, ale też na rynku polskim. A tymczasem jesteśmy zakładnikami, zakładnikami Zielonego Ładu. Drodzy Państwo, jestem zwolennikiem ochrony środowiska, ale mówię wyraźne nie dla ekoterroru, bo on niszczy polską gospodarkę. Do czego doprowadziła Europa swoją polityką klimatyczną, transformacją klimatyczną? Do sytuacji, w kilku słowach chcę ją Państwu opowiedzieć, do sytuacji, w której Chiny, wywierając presję gospodarczą na Stany Zjednoczone, na Unię Europejską, na cały świat, wykorzystują 30% węgla więcej niż łączne wydobycie węgla na całym świecie. Ciężko w to uwierzyć. Te same Chiny są głównym, głównym dostarczycielem wszystkich narzędzi, technik i technologii, a więc do paneli, wiatraków, samochodów elektrycznych, którymi my w Europie ratujemy środowisko, drodzy Państwo. Przecież nikt nie uzna, że to jest logiczne. W jakim momencie znalazła się Unia Europejska z zielonym ładem, a nasi rolnicy, leśnicy, przedsiębiorcy, mali, średni, przedstawiciele branży transportowej, którym zmienia się tachometry na nowe, 6 tysięcy kosztuje każdy pojedynczy i muszą kupić 10 tachometrów, chociaż mają dobre tachometry. Szanowni Państwo, to jest rzecz, której nie da się opowiedzieć w logiczny sposób, ale którą da się załatwić. Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej ma możliwość skorzystania z artykułu 125 Konstytucji. Bo jak Państwo wiecie, mój główny kontrkandydat na jednej z okładek, nazwano go Zielonym Rafałem, bo jak wiemy, Warszawę uczynił laboratorium, Zielonego Ładu, był wielkim zwolennikiem wszystkich technik Zielonego Ładu. Ja tu nikogo nie obrażam, tylko taka była okładka. Zielony Rafał, drodzy Państwo, i do tego był bardzo przywiązany. No teraz słyszeliśmy, że już Zielony Ład nie, bo coś nie wyszło w sondażach czy w statystykach. Zresztą każdego dnia, każdego tygodnia przekonujemy się, że tam jest zmiana poglądów o 180 stopni. Ja stoję przed Wami jako Karol Nawrocki. Od samego początku będę stał do samego końca jako obywatelski kandydat na Urząd Prezydenta Rzeczpospolitej. Taki, jakim jestem, bo chciałbym, żebyście Państwo mnie wybrali takiego, jakim jestem, a nie takiego, jak kazano mi być. Ale w tej dyskusji o Zielonym Ładzie to też będzie moment sprawdzenia przy wykorzystaniu artykułu 125 Konstytucji i oddania decyzji o Zielonym Ładzie Polakom, którzy w referendum odpowiedzą, co myślą o Zielonym Ładzie. Rzeczpospolitej, Rzeczpospolitej! Rzeczpospolitej! Rzeczpospolitej! Rzeczpospolitej! Rzeczpospolitej! Rzeczpospolitej! Rzeczpospolitej! Rzeczpospolitej! Rzeczpospolitej! Rzeczpospolitej! Macie pewnie Państwo wiele pytań i ja na wszystkie z wielką przyjemnością odpowiem. Na sam koniec dosłownie dwa słowa, może pięć albo dziesięć, dobrze, pięć albo dziesięć, powiem o stanie finansów publicznych, drodzy Państwo. On, jak wiecie, jest dramatyczny. W ciągu dwóch lat ten rząd zadłuży nasz bardziej niż łączny deficyt ośmiu lat rządów Zjednoczonej Prawicy. Mogliby się tu wypowiadać różni eksperci, profesorowie, napisać artykuły publicystyczne, spotkać się na akademiach. Skróćmy to do sytuacji, w której drożyzna jest w całej Polsce. Ceny energii elektrycznej, ceny gazu, ceny artykułów spożywczych. Nie muszę Państwu o tym opowiadać, bo codziennie chodzicie do sklepu i wiecie, jak to wygląda. To łączy wszystkie powiaty, gminy i województwa w Polsce, ale to też wpływa na małych i średnich przedsiębiorców, których chciałbym objąć specjalną opieką jako przyszły prezydent. Drodzy Państwo, polskie PKB po roku 1989 jest w dużej części budowane przez małych i średnich przedsiębiorców. Przez tych ludzi, którzy swoją inwencją, pracowitością, którzy swoją gotowością do poświęceń, odwagą, ryzykiem, są gotowi do podejmowania ryzyka. Budują małe i średnie przedsiębiorstwa, licząc na to, że państwo polskie w momencie kryzysu im pomoże. I tak było, jak finanse publiczne były w dobrym stanie. Tak, tarcze po-covidowe, przynajmniej tak mówi mi wielu przedsiębiorców, tarcze po-covidowe dawały możliwość przetrwania piekarni, w której dzisiaj byłem w Lęborku. Taką dostałem informację od pana Eugeniusza, od piekarza. I gdzie nie jestem, to mówią, że w momencie prawdziwych kryzysów państwo polskie starało się małym i średnim przedsiębiorcom pomóc. A dzisiaj spotyka ich znów wzrost cen energii elektrycznej, kolejne regulacje. W ciągu dwóch lat 21 tysięcy osób ogłosiło upadłość konsumencką, drodzy państwo. Ten sektor małych i średnich przedsiębiorców upada w wielu częściach Polski. Dzieje się tak także dlatego, że wielkie programy skierowane do powiatów, do gmin, do małych miejscowości dawały szansę małym i średnim przedsiębiorcom realizować wiele remontów infrastruktury drogowej, kolejowej, zajmować się tymi, obsługiwać te projekty, jak program inwestycji strategicznych, szanowni państwo, jak fundusz rozbudowy dróg. To wszystko było także z pożytkiem dla tych małych, którzy budowali potencjał budżetu państwa polskiego. I dlatego musi nastąpić renesans projektów rządowych, które wychodziły, udawały się Polsce w latach 2015-2023 w każdym powiecie, aby uruchomić także po raz kolejny potencjał małych i średnich przedsiębiorców. Musimy doprowadzić do tego, że część tych środków będzie właśnie po to, aby raz na zawsze skończyć dyskusję o tym, że jest Polska A i Polska B. Bo nie ma Polski A i Polski B. Jest jedna Polska. Szanowni państwo, otwieram się teraz na wasze pytania, na dyskusje, na każde pytanie z chęcią odpowiem i zostawiam państwa z takim poczuciem przed tą serią pytań. Roman Dambek na pewno spyta mnie o to w grób pomorski. To już wiem, ale to jeszcze dwa słowa Roman powiem. Widzę, że jesteś pierwszy w kolejce tutaj już zapisany. Tak, tak, tak. Drodzy państwo, chcę zostawić państwa w takim głębokim poczuciu, że będę gotowy was reprezentować jako przyszły prezydent Rzeczpospolitej Polskiej. Z wielu względów, drodzy państwo, ale przede wszystkim z tego względu, że moją partią jest Polska, a moimi szefami są Polacy i tylko Polacy, a Polacy będą wybierać swojego prezydenta. Szkuję Polska! Szkuję Polska! Szkuję Polska! Szkuję Polska! Tak, to Polacy będą wybierać swojego prezydenta, a prezydenta nie będzie wybierać nam ani Bruksela, ani Berlin, ani Kijów. Niech żyje Polska! potężnyHello, niech żyje Polska, Mu kampie, pusę Podlam i ekstydem, zona i 58 karów, już minutes żyje Polska i ekstydem! Bud, Pancha i akcizdem! Bud, Pancha i akcizdem! Bud, Pancha i akciéstem Bud, Pancha i akcizdem! Bud, Pancha i akcizdem! Drogi Karolów, właśnie w tym duchu Bóg, honor i ojczyzna, nasze Kaszówsko-Kryciewskie Stowarzyszenie imieniem tajnej organizacji wojskowej Gryf Pomorski na sobotnim tydzień temu walnym zgromadzeniu podjęło uchwałę. Doktor Karol Nawrocki podziela i szanuje wszystkie wartości, które ukształtowały Polskę od czasu przyjęcia Krztu Świętego przez księcia Mieszka I w 1966 roku. 966, 900 oczywiście. Popiera w pełni ochronę życia, wyraża szacunek i uznanie dla Kościoła Katolickiego, który zawsze prowadził i wspierał naród polski w całej historii. Jest dobrym kandydatem i będzie dobrym prezydentem Rzeczpospolitej i Polskiej. Najlepszy, bardzo dobry. A teraz drodzy Państwo przechodzimy do serii pytań. Bardzo proszę. O już widzę są pierwsi chętni, pierwsi odważni. Bardzo proszę ja będę trzymać mikrofon. Ja będę trzymać. Tak, dziękuję bardzo. Panie Prezydenerze, Panie Karolu, jestem z nami stoczciowca emerytem. Co ze stoczniami? Bo wszyscy obiecują, a stoczy nie ma. Rzeczywiście, wydawać by się mogło, że te najgorsze czasy radykalnego liberalizmu sprawiły właśnie, że zamknięto wiele stoczni, a stocznie nadal rozwijały się u naszych zachodnich sąsiadów i to jest rzecz, która głęboko...