Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Karol Nawrocki apeluje o wybór suwerennego prezydenta w Lęborku

Karol Nawrocki apeluje o wybór suwerennego prezydenta w Lęborku

Karol Nawrocki w Lęborku przedstawił się jako kandydat obywatelski i apelował o samodzielny, suwerenny wybór prezydenta oraz o poparcie w nadchodzących wyborach. Mówił o rosnących cenach, kryzysie małych i średnich przedsiębiorstw, problemach z energią oraz potrzebie dużych inwestycji infrastrukturalnych.

Apel o suwerenny wybór prezydenta


Nawrocki podkreślił, że to Polacy powinni sami wybrać prezydenta i że wybór nie może być narzucany z zewnątrz, wskazując na Berlin, Brukselę i Kijów jako przykłady. Zadeklarował, że prezydent ma reprezentować interesy Polaków na arenie międzynarodowej.

Problemy gospodarcze i drożyzna


Mówca zwrócił uwagę na wzrost kosztów życia - "drogo, drożej i jeszcze drożej" - oraz na wpływ rosnących cen energii i gazu na codzienne wydatki. Przytoczył przykład piekarni w Lęborku, pomoc z tarcz kryzysowych w czasie pandemii oraz fakt, że w poprzednim roku 21 tysięcy osób ogłosiło upadłość konsumencką.

Krytyka zarządzania publicznego


Nawrocki krytykował obecne zarządzanie państwem, mówiąc, że rządzący zajmują się wszystkim, tylko nie rządzeniem i dbałością o finanse publiczne. Podkreślił, że rozliczenia i poszukiwanie winnych nie mogą przesłaniać codziennych problemów obywateli i funkcjonowania gospodarki.

Program inwestycyjny i polityka energetyczna


Kandydat przedstawił potrzebę kontynuacji inwestycji lokalnych i strategicznych - rozwój dróg, centralny port komunikacyjny i wielkie projekty - oraz podkreślił znaczenie energetyki jądrowej jako stabilnego źródła energii. Apelował o wsparcie, by zapobiec „domknięciu się” systemu, który jego zdaniem szkodzi gospodarce i aspiracjom przyszłościowym kraju.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Drodzy Państwo, przede wszystkim bardzo dziękuję, że tutaj ze mną dzisiaj jesteście w pięknym polskim Lęborku, drodzy Państwo, które to miasto ma i bardzo dobre położenie geograficzne, topograficzne między Gdańskiem i Szczecinem, ale jest przede wszystkim i z tego miasta bije krajobrazowe piękno i Wy to wiecie najlepiej, drodzy Państwo, a za sprawą pięknego hymnu polskiego, który wspólnie przed momentem odśpiewaliśmy. Dzięki Państwa energii nie mam wątpliwości, że właśnie tu, w tym miejscu, w Lęborku, teraz, dzisiaj bije serce Polski i za to bardzo dziękuję, drodzy Państwo. I na samym początku mam do wszystkich Państwa pytanie. Czy Polacy sami chcą i potrafią, bez poklepywania po plecach przez innych, wybrać swojego prezydenta? Czy Państwo jesteście gotowi do tego, aby wybrać swojego prezydenta, który będzie reprezentował obywateli państwa polskiego i polskie interesy? Interesy Polski i Polaków. Chcemy wybrać swojego prezydenta, drodzy Państwo? I prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej nie będzie wybierał nam ani Berlin, ani Bruksela, ani Kijów. Sami wspólnie my, Polacy obywatele, wybierzemy swojego prezydenta, który będzie bił się o Polskę na salonach dyplomatycznych i międzynarodowych. Który będzie reprezentował interes Polaków. Ja jestem kandydatem obywatelskim, drodzy Państwo. Wspieranym przez Prawo i Sprawiedliwość, ale kandydatem obywatelskim, a ta obywatelskość wiąże się z konkretnymi zobowiązaniami. Z kontraktem, który chcę podpisać z obywatelami Rzeczpospolitej. Że będę załatwiał sprawy Polaków. Te, które poznam także dzięki Państwu na tym spotkaniu tutaj w Lęborku. Jeżdżę po całej Polsce. Byłem już w kilkudziesięciu powiatach. Aby słuchać jak dzisiaj wygląda życie Polaków w 2025 roku. Jedna odpowiedź we wszystkich miejscach. Być może inaczej będzie u Państwa, która pojawia się bardzo często. Jedno słowo. Drogo, drożej i jeszcze drożej. Czy tutaj u Państwa też jest drożej niż było dwa lata temu i rok temu? Wyszedłem, drodzy Państwo, przed momentem z pięknej piekarni Pana Eugeniusza tutaj w Lęborku, gdzie miałem okazję zobaczyć jakie od roku 1989 wspaniałe przygotowuję specjały. I Pan Eugeniusz też przekazał mi informacje. Były czasy, kiedy była pandemia COVID-19, Szanowni Państwo, która miała zniszczyć zupełnie jego przedsiębiorstwo. Nie miał możliwości dalej funkcjonować. Ale za sprawą tarczy udało mu się przetrwać kryzys, a za sprawą tarczy osłonowych na energię elektryczną przed 15 października 2023 roku mógł rzeczywiście nadal prowadzić swoją działalność. Drogie ceny energii, drogie ceny gazu i ostatecznie za wszystko płacimy my. W sklepach, odbiorcy artykułów spożywczych, rzeczy, które są nam potrzebne do codziennego życia w naszych gospodarstwach domowych. I zadaję często sobie publiczne pytanie. Dzisiaj zadam je wspólnie z Państwem. Jak to możliwe, że w czasach COVID-19, w czasach geopolitycznego przełomu, czyli wybuchu agresji Federacji Rosyjskiej na Ukrainę, Polakom żyło się lepiej wówczas niż żyje się dzisiaj. Mam wrażenie, że rządzący zajmują się wszystkim, tylko nie rządzeniem naszą ojczyzną i dbałością o nasze finanse publiczne. Wszystko staje się, drodzy Państwo, ważniejsze. Poszukiwanie winnych, poszukiwanie, żeby była jasność. Wszyscy, którzy popełnili przestępstwo, powinni iść do więzienia. Nieważne, czy są politykami, czy są premierami, czy są zwykłymi obywatelami, drodzy Państwo. Ale skala wszystkich rozliczeń nie powinna przysłaniać tego, co najważniejsze. Że my Polacy dzisiaj, tu i teraz mamy konkretne problemy, a w zeszłym roku 21 tysięcy osób ogłosiło upadłość konsumencką. Małe i średnie przedsiębiorstwa są w głębokim kryzysie i Państwo tutaj pewnie o tym także wiecie. I czemu się tak dzieje? Z środków finansowych były pieniądze dla polskich gmin, dla polskich powiatów na duże programy, na duże projekty. Program inwestycji strategicznych, drodzy Państwo. Fundusz rozbudowy dróg, tak. Polska powiatowa w latach 2015-2023 rozwijała się. Trafiały środki finansowe, które były konsumowane także przez małych i średnich przedsiębiorców. Bo przecież to oni budują te drogi, to oni remontują sale gimnastyczne, to oni modernizują boiska. Nie jedzie nikt z Warszawy, żeby modernizować boisko, stadion w powiecie lęborskim. To wszystko, drodzy Państwo, skończyło się i cierpimy właściwie wszyscy. Dlatego ja staję przed Państwem jako propozycja, jako obywatelski kandydat na urząd prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej. Po to, aby system niezależnie od tego, kogo reprezentuje, jakie środowisko polityczne, jakie środowisko partyjne, aby po prostu system, który dla życia Polaków jest zły, bo nie radzi sobie z finansami publicznymi i z zarządzaniem krajem, aby ten system się nie domknął, Szanowni Państwo. I dlatego proszę Was o wsparcie, aby system, który niszczy naszą gospodarkę, ekonomię, zabija nasze aspiracje przyszłości, bo my zasługujemy na przyszłość ambitną, takim jesteśmy narodem, tak, chcemy mieć centralny port komunikacyjny, chcemy rozwijać nasze sieci drogowe, chcemy myśleć o wielkich projektach, chcemy mieć energię atomową i elektrownie atomowe, które są po prostu Polakom potrzebne, bo są najbardziej stabilnym i elastycznym źródłem energii, potrzebnym do rozwijania naszej gospodarki. Szanowni Państwo, proszę Was o głos w nadchodzących wyborach prezydenckich, po to, aby system się nie domknął. Dziękuję. Parol, parol, parol, parol, parol, parol, parol, parol, parol, parol, parol. Kilka słów chciałbym powiedzieć do młodzieży. Kilka młodych osób mijałem, gdy wchodziłem na tę scenę, ale to jest też moje kolejne spotkanie i wiele młodych osób zadaje mi, drodzy Państwo, pytanie. Jak należy rozmawiać z młodzieżą i jak należy młodzieży tworzyć plany na przyszłość, jaką Polskę oferować? Przede wszystkim wszystkie plany, projekty i programy, które chcemy tworzyć dla młodzieży, powinniśmy tworzyć z młodzieżą. I to bardzo często, szanowni Państwo, błąd, który popełniają i politycy, i rodzice, ja jestem ojcem trójki dzieci, i rodzice względem swoich dzieci, że chcemy, drodzy Państwo, budować im przyszłość, nie pytając, czego oni od tej przyszłości właściwie oczekują i jak oni ją widzą. My starsi rzeczywiście mamy większe życiowe doświadczenie, przeszliśmy długą drogę, w jakimś sensie przeżyliśmy życie po to, aby oni nie musieli popełniać tych samych błędów, które popełniamy my. Ale z młodzieżą należy z całą pewnością rozmawiać, dlatego już w kampanii wyborczej przy mnie będzie działał cały zespół do spraw młodzieży, złożony z ludzi młodych i mam nadzieję, że stanie się on też organem, ciałem doradczym dla Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej. Dziś, drodzy Państwo, nasza młodzież ma jeden zasadniczy problem. O tym mówią i badania statystyczne i oni sami podczas spotkań. Oni czują trwogę, że nigdy nie będzie ich stać na to, aby wziąć kredyt i kupić sobie własne mieszkanie. To niestety pokazują także statystyki w innym wymiarze, że rośnie wiek tych, którzy odpuszczają gospodarstwa domowe, tych młodych ludzi. To już jest ponad 29 lat, średni wiek osoby młodej, która opuszcza swoje gospodarstwa domowe i to jest ich największa trwoga, poza kwestiami bezpieczeństwa, poza kwestiami ekonomicznymi, trwoga o to, czy będą mogli mieć swoje mieszkanie. I tym się z całą pewnością zajmę w czasie i swojej kampanii prezydenckiej, i także chciałbym otoczyć młodzież opieką jako przyszły prezydent. Ale chciałbym Państwu też powiedzieć, jak nie rozmawiać z młodzieżą. Oglądałem swojego kontrkandydata wczoraj, któremu młody człowiek zadał pytanie. Szanowni Państwo, zadał pytanie. Być może my jesteśmy przed turą pytań. Być może ktoś z Państwa za moment zada mi pytanie, na które będzie mi niewygodnie odpowiedzieć, choć nie znam takich pytań. Zachęcam wszystkich, żebyście Państwo pytali, o co tylko chcecie. Młody człowiek zadał pytanie, a wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej zaczął mówić do niego, ty się nie śmiej. Był do niego arogancki i niemiły. Drodzy Państwo, tak nie tworzymy planów i projektów dla młodzieży, że gdy chcą o coś zapytać, to jesteśmy wobec nich aroganccy, niegrzeczni. Zwracamy im uwagę i chcemy pokazać im, że są niemądrzy. Tak nie zbudujemy przyszłości Rzeczpospolitej. Panie wiceprzewodniczący, z młodzieżą trzeba rozmawiać, poznać ich problemy, nie tylko z warszawskiego ratusza, ale także podczas takich spotkań, w których uczestniczymy. Proszę Pana o to, aby Pan to zrozumiał, Panie wiceprzewodniczący, i myślał o młodzieży, a nie na nią krzyczał. Zgadzacie się Państwo? Polska potrzebuje dziś, drodzy Państwo, dalszego rozwoju, renesansu, powrotu do dużych projektów, które udawało się robić przez wiele lat. Jesteśmy narodem bardzo ambitnym, narodem, który niesie ponad tysiąc lat dziedzictwa, narodem, który jest przywiązany do swoich wartości. Cieszę się, bo widzę z tego miejsca, że są z nami księża katolicy. Drodzy Państwo, szczęść Boże i cieszymy się, że jesteście Państwo z nami. Potrafimy bronić naszych wartości, ale też nikt nie zabierze nam, drodzy Państwo, tego, że to my jesteśmy nowocześni. Wiecie, dlaczego my jesteśmy nowocześni? Nowocześność dzisiaj nie wymaga od żadnego państwa na świecie odcinania się od tych wartości, które reprezentujemy. Tak żadno poważne państwo na świecie nie buduje swojej nowoczesności w XXI wieku. Siła Polski jest w polskiej kulturze, w polskim języku. Tak, w małych i średnich przedsiębiorcach, którzy od roku 1989 za sprawą swoich innowacji, przedsiębiorczości, pracowitości sprawili, że przez ponad 30 lat jesteśmy jedną z najlepiej rozwijających się gospodarek na świecie. Trzy i półkrotnie wzrosło polskie PKB per capita. Często ci przedsiębiorcy działają bez, drodzy Państwo, wsparcia państwa, a często wbrew państwu, które nakłada na nich kolejne podatki, kolejne ograniczenia i jeszcze coś. Kolejne rozwiązania, które płyną do Polski za sprawą Zielonego Ładu. Szanowni Państwo, jestem kandydatem i jestem dla Was propozycją. Kandydatem, który chce jasno powiedzieć. Chce silnej Polski w Unii Europejskiej, a nie Polski, w której będziemy dążyli do tego, aby była zamieszkana przez obywateli Unii Europejskiej polskiego pochodzenia. To nie jest nasza droga. I bezpieczeństwo. Jadę do Państwa z Redzikowa, z bazy wojskowej. Jutro zaprzysiężenie, jak Państwo wiecie, Donalda Trumpa, prezydenta Stanów Zjednoczonych. Chciałbym, żeby wszyscy Państwo mieli świadomość, jak to wpłynie na sytuację w Unii Europejskiej, ale także w Polsce. Nasz największy sojusznik, sojusznik, z którym współpracujemy właściwie nawet przez te wieki i przez te dekady, w których jeszcze nie było wolnej i niepodległej Polski. Mamy tych samych ojców niepodległości, jak Kazimierz Pułaski i Tadeusz Kościuszko, drodzy Państwo, jest to sojusz oparty na wartościach, na przywiązaniu do wolności, na przywiązaniu do demokracji, do suwerenności. To nas łączy z Amerykanami od wieków, niezależnie od tego, że nasze historie są zupełnie inne. I z tym sojusznikiem budujemy największy i najsilniejszy sojusz bezpieczeństwa na świecie. Sojusz Północnoatlantycki i NATO. Musimy zadbać o to i Polska powinna być tego liderem, drodzy Państwo. Za sprawą prezydenta Andrzeja Dudy mamy możliwość, który tak bardzo dbał o relacje ze Stanami Zjednoczonymi, aby podtrzymać i tą wzajemną, bilateralną, bezpośrednią relacje ze Stanami Zjednoczonymi, ale tak, żeby budować silny sojusz NATO, którego żołnierze są na terenie Rzeczpospolitej Polskiej. Jaka to w naszej sytuacji, w sytuacji naszych doświadczeń, jaki to jest komfort, drodzy Państwo, że na naszych ziemiach są ci, których sami zaprosiliśmy i chcemy, żeby oni byli jako nasi sojusznicy, bo dostali od nas zaproszenie, a nie ci, którzy byli przez blisko 50 lat na naszych ziemiach, a nikt ich nie zaprosił, żeby tu byli i reprezentowali interes obcego państwa. Nasze bezpieczeństwo, widzę, drodzy Państwo, oczywiście w NATO, w Sojuszu Północnoatlantyckim, ale przede wszystkim nasze bezpieczeństwo, bezpieczeństwo kobiet, dzieci, bo patrzymy na Polskę roku nawet nie tylko 2030, ale 2050. Cała ta kampania wyborcza, pewnie jak Państwo się domyślacie, jest o tym, jaka będzie Polska i czyja będzie Polska. A to czyja będzie, będzie decydowało o tym, jaka będzie za 20, 30 i 40 lat, bo my dzisiaj myślimy o tu i teraz, od tego też jest prezydent Rzeczpospolitej Polskiej, ale prezydent jest też od tego, drodzy Państwo, aby myśleć o tym, co będzie za dekady, w kolejnych dekadach. My chcemy zbudować Polskę dla naszych dzieci, dla naszych wnuków i dla naszych prawnuków i dlatego nie chcemy zostawić im jej zadłużonej, niebezpiecznej i bez własnej tożsamości kultury i dziedzictwa. Będę dbał o Państwa bezpieczeństwo, o Państwa dobrobyt, i wyszedłem już z trzema inicjatywami ustaw jako kandydat na prezydenta. Wyjdę też z nimi, drodzy Państwo, jak pomożecie mi zostać prezydentem. Obniżenia podatku VAT na żywność z 5% do 0%, obniżenia ceny energii elektrycznej i gazu VAT-u z 23% do 8%. Tego potrzebuje dzisiaj polska gospodarka, aby Polacy mogli czuć się bezpiecznie pod względem, drodzy Państwo, dostępności podstawowych artykułów, ale też po to, aby mali i średni przedsiębiorcy, jak pan Eugeniusz, którego już spotkałem, mogli normalnie funkcjonować i rozwijać swoje przedsiębiorstwa. Więc zadba mi o Waszą, drodzy Państwo, o Wasze tu i teraz, ale też chciałbym, żebyście Państwo pomogli mi zdiagnozować Wasze lokalne problemy, lęborskie problemy, to, czego Wy potrzebujecie. Dla mnie te spotkania są ogromną wartością. Chcę, żebyście Państwo to wiedzieli. Są ogromną wartością, bo dowiaduję się często o rzeczach, których nie ma w mediach, nie ma przeglądach prasy, nie ma w statystykach. Wasz głos jest dla mnie bardzo cenny. Chciałbym głos, który popłynie od Państwa, zamknąć głęboko w swoim sercu i zaprowadzić go na krakowskie przedmieście do Pałacu Prezydenckiego. Zachęcam Państwa do dyskusji i bardzo proszę, żebyście wierzyli Państwo, że Polska to jest wielka sprawa i wszyscy musimy wziąć za nią odpowiedzialność. Niech żyje Polska. Dziękuję bardzo. Karol, Karol. Karol, Karol, Karol, Karol, Karol, Karol. Bardzo, bardzo Państwu dziękujemy. Tak jak powiedzieliśmy? Tak. Tu jest Polska! Tu jest Polska! Tu jest Polska! Tu jest Polska! Tu jest Polska! Tu jest Polska! Tu jest Polska! Tu jest Polska! Tu jest Polska! Tu jest Polska! Tu jest Polska! Jeszcze raz bardzo, naprawdę, bardzo dziękujemy za to gorące przyjęcie. Naprawdę są Państwo niesamowicie. Te spotkania dają nam dużo siły i dużo energii na te nadchodzące miesiące, które oczywiście będą wymagały sporo wysiłku, ale tak jak powiedziałam dzięki Państwu to będzie dużo łatwiejsze i dużo przyjemniejsze. Teraz czas na serię pytań. Tak jak obiec... Pan się rzeczywiście pierwszy zgłaszał, jeszcze zanim kandydat się pojawił na sali, więc... więc idę do Pana zgodnie z obietnicą. Ja będę trzymać, dobrze? A więc krótko i na temat. Ja wierzę, że Pan wygra wybory i że może nawet osiągniemy milion głosów więcej, tak? Ja to bardzo głęboko wierzę, ale... Milion wystarczy. Ale muszę tą, jak to się mówi, łuskę dziegdziu dodać. Obawiam się, że te wybor nie zostaną uznane i zostaną, jak to powiem złośliwie, oficjalnie na mediach unieważnione przez Pana Donalda Tuska. I wyprowadzi... Po prostu krótko mówiąc, ja, ten człowiek nie zrobił czegoś takiego, co nie zrobił od czasu Wojtka Jaruzelskiego. Ja pamiętam stan wojenny. I obawiam się, że ten człowiek nie ma nic do stracenia i zrobię wszystko, żeby, nawet jak Pan wygra wybory, żeby Pan nie został prezydentem. Czy jest jakiś plan B? Przepraszam. Nie patrz szósta! Nie patrz szósta! Nie patrz szósta! Nie patrz szósta! Nie patrz szósta! Nie patrz szósta! Nie patrz szósta! Ja wierzę, że dzięki Państwa wsparciu i wygramy wybory prezydenckie, dzięki naszemu wspólnemu wysiłkowi i zaangażowaniu i wejdziemy do Pałacu Prezydenckiego. Natomiast jeśli chodzi o Pana premiera Donalda Tuska, ja rozumiem Pana emocje. To, że jest Pan zaniepokojony to jest rzecz... Wszyscy Państwo jesteście... My wszyscy jesteśmy zaniepokojeni. Artykuł 7 Konstytucji, drodzy Państwo, o praworządności łamany z regularnością każdego tygodnia, czy każdego miesiąca już wiele wydarzyło się po prostu w naszym wspólnym życiu jako wspólnoty narodowej po 15 października 23 roku, co nas bardzo niepokoi. I stąd pewnie Pana pytanie, jakieś decyzje podawane na Twitterze, nieuznawanie wyroków Sądu Najwyższego, Trybunału Konstytucyjnego, jak mówię, artykuł 7 Konstytucji, uchwały zamiast ustaw, no i ta sprawa, która nie jako człowieka, który wiele lat był w dyplomacji historycznej za sprawą bycia prezesem Instytutu Pamięci Narodowej, a więc upominałem się o polską pamięć narodową na wszystkich kontynentach na świecie, to jeszcze jedna sprawa mnie bardzo niepokoi. Ta sprawa, że w ponad 70 państwach na świecie Polska nie ma drodzy, szanowni państwo, swojego ambasadora. Mówimy o budowie, mówimy o tym, że jutro prezydent Donald Trump wejdzie do Białego Domu, musimy budować sojusz bezpieczeństwa ze Stanami Zjednoczonymi w ramach NATO, a prezydentem Stanów Zjednoczonych zostaje człowiek, którego, ten sam premier, którego pan wymienił, czyli Donald Tusk, publicznie oskarżał o współpracę rosyjską i, zdaje się, nigdy za to nie przeprosił. To już nie jest kwestia naszych emocji partyjnych, politycznych, tylko to jest kwestia bezpieczeństwa Polski. I z tego przekonania ja wszystkich państwa rozumiem, że macie obawę, tak, wygramy z tą energią wybory prezydenckie i co się dalej stanie. Ale ja państwu gwarantuję, że jak wygramy wybory prezydenckie, a państwo polskie przecież istnieje, to jesteśmy narodem, który po zwycięstwie w wyborach prezydenckich będzie gotowy do tego, aby swojego prezydenta wprowadzić do Pałacu Prezydenckiego. Na dzień dzisiejszy, drodzy państwa, apeluję oczywiście o wiarę w to, że zachowamy nasz system demokratyczny i o to państwa proszę. Ale też macie wpływ na to, co wydarzy się 18 maja. Więc zachęcam wszystkich państwa przychodzenia do ruchu obrony wyborów i sprawdzania, że ten mechanizm naprawdę działa. Nie traćcie wiary, nie traćmy wiary w to, że jak wygramy demokratycznie, to nie wejdziemy do pałacu. Walczmy. Mamy kolejne pytanie, a ja jeszcze dopowiem, przypomnę, że ruch kontroli wyborów to jest strona www.karolnawrocki2025pl i tam właśnie do tego ruchu można dołączyć. Mamy kolejne pytanie. Panie Prezesie, powiedział Pan, że jesteśmy narodem dumnym, honorowym, ambitnym, pracowitym. Ja chcę powiedzieć i zapytać Pana Prezesa, czy my nie możemy budować komputerów kwantowych, elektrowni jądrowych, budować naukę na wysokim poziomie. Czy w tej sytuacji, jaka teraz jest, czy my mamy szansę jeszcze wrócić Polskę Rozwoju, czy my możemy być spokojni o to, że Pan poprowadzi Polskę w dobrym kierunku? Dziękuję. To jest bardzo ważne pytanie o naszą przyszłość i o to, kim właściwie jesteśmy, jako wspólnota narodowa. Bo ja też już dojrzewałem w czasach, gdy w opinii publicznej, czy w życiu politycznym, które obserwowałem, a którego nie byłem częścią, starano się w ten piękny naród, który ma tyle światu do powiedzenia i do pokazania. Ma piękne miejsca, takie jak państwa rodzinne miasto, jak wiele powiatów, które odwiedzam. Niewykorzystany potencjał małych, średnich miejscowości, niewykorzystany potencjał powiatów, także ten turystyczny. Bo ja trochę tak, chciałem przestać krzyczeć i tak, ale już podkręcam, oczywiście. Więc to jest pytanie o to, jaka będzie, jaka będzie Polska za 10, 20, 30 lat. Ja spotykam się z Polakami, aby apelować o to, żebyśmy odrzucili w końcu ten kolonialny system myślenia. On często znów przedostaje się do mediów, także za sprawą mojego głównego kontrkandydata. To nie jest wyścig o to, kto nas poklepie po plecach i na którym salonie, drodzy Państwo. To nie jest wyścig o to, czy zachodnia prasa napisze od nas ładny, czy zły artykuł. To jest wyścig o to, aby prezydentem Polski był ktoś, kto sprawi, że Polakom będzie żyło się lepiej i będą właśnie to, czego dotknął Pan. Będą dumni z tego, że są Polakami. Będą dumni z tego, że są Polakami, ale też będą wiedzieli, co Polska już dała światu. Ja jestem historykiem, jak Państwo wiecie i prezesem Instytutu Pamięci Narodowej i zawsze wychodzę z założenia, że o tych sprawach historycznych będę mówił mniej, bo ludzie być może już z tej działalności mnie znają. Ale na każdym spotkaniu przekonuję się, że ludzie też pytają o historię i o Instytut Pamięci Narodowej, co jest miłe. Natomiast jeśli spojrzymy w naszą przeszłość, tę najbardziej aktualną i na gigantów naszej nauki, na gigantów naszej kryptografii, od roku dwudziestego, pułkownika Jana Kowalewskiego, Mariana Rejewskiego, tych, co łamali Enigmę. Jak przypomnimy sobie Jana Czochralskiego i pomyślimy, że my Polacy i cały świat ma telefony komórkowe za sprawą odkryć Jana Czochralskiego, drodzy Państwo, to pytanie, czy my możemy budować komputery kwantowe albo elektrownie jądrowe i elektrownie atomowe, wydaje się, no jak nie potrafimy, jak my potrafimy wszystko od dekad, od wieków, potrafimy mieć pierwszą konstytucję, drodzy Państwo, w Europie i drugą na świecie, a ktoś chce nas uczyć demokracji. Patrzmy na Zachód, czy nas nauczą demokracji? Patrzmy na Unię Europejską, jak lasami mają zarządzać nasi leśnicy ze stuletnim doświadczeniem, Szanowni Państwo. Tak, ja stoję tu po to, aby powiedzieć Panu i wszystkim Państwu, że jesteśmy i chcę Was zaprowadzić w kierunku Rzeczpospolitej, w której z kolonializmu postsowieckiego nie zobaczymy już nic, a zobaczymy tylko mocną, ambitną Polskę, która wie, skąd przychodzi i skąd ma prowadzić, drodzy Państwo. Dziękuję.