Karol Nawrocki apeluje o suwerenność wyboru i silną armię
Karol Nawrocki w Białogardzie apelował o suwerenność wyboru prezydenta i podkreślił konieczność budowy silnej armii oraz ochrony polskiej ziemi przed kapitałem zagranicznym. Podziękował Pawłowi Szefernakerowi i dziękował rolnikom oraz mieszkańcom zachodniego Pomorza za zaangażowanie w obronę ziemi.
W przemówieniu podkreślił, że prezydenta wybiorą sami Polacy i wskazał, że wybory nie mogą być narzucane ani w Berlinie, ani w Brukseli, ani w Moskwie, ani w Kijowie. Podkreślił znaczenie lokalnego przyjęcia i symbolikę Białogardu jako miejsca przemian.
Zaznaczył konieczność budowy 300-tysięcznej armii, największej lądowej armii w Europie, i przypomniał, że sojusznicy bronią tych, którzy sami potrafią się bronić. Wyartykułował potrzebę wzmacniania zdolności obronnych jako warunek bezpieczeństwa kraju.
Przypomniał proces transformacji po 1989 roku, wskazując, że PKB per capita wzrosło trzy i półkrotnie, a rozwój często następował niezależnie od decyzji politycznych. Podkreślił rolę rolników, leśników i małych oraz średnich przedsiębiorstw z zachodniego Pomorza w budowie siły ekonomicznej państwa oraz wspomniał o inwestycjach lokalnych w latach 2015-2023.
Ostrzegł przed skutkami transformacji klimatycznej i Zielonego Ładu dla polskiego rolnictwa i leśnictwa oraz poruszył temat Merkosur jako dodatkowego wyzwania dla gospodarstw. Zwrócił uwagę na globalne uwarunkowania - wskazał, że Chiny zużywają o 30% więcej węgla niż wynosi światowe wydobycie - i ostrzegł, że zielone podatki i mechanizmy ETS mogą negatywnie wpłynąć na finanse gospodarstw i miast.
Apel o suwerenność wyborczą
W przemówieniu podkreślił, że prezydenta wybiorą sami Polacy i wskazał, że wybory nie mogą być narzucane ani w Berlinie, ani w Brukseli, ani w Moskwie, ani w Kijowie. Podkreślił znaczenie lokalnego przyjęcia i symbolikę Białogardu jako miejsca przemian.
Bezpieczeństwo i siła zbrojna
Zaznaczył konieczność budowy 300-tysięcznej armii, największej lądowej armii w Europie, i przypomniał, że sojusznicy bronią tych, którzy sami potrafią się bronić. Wyartykułował potrzebę wzmacniania zdolności obronnych jako warunek bezpieczeństwa kraju.
Gospodarka i transformacja ustrojowa
Przypomniał proces transformacji po 1989 roku, wskazując, że PKB per capita wzrosło trzy i półkrotnie, a rozwój często następował niezależnie od decyzji politycznych. Podkreślił rolę rolników, leśników i małych oraz średnich przedsiębiorstw z zachodniego Pomorza w budowie siły ekonomicznej państwa oraz wspomniał o inwestycjach lokalnych w latach 2015-2023.
Transformacja klimatyczna i zagrożenia dla rolnictwa
Ostrzegł przed skutkami transformacji klimatycznej i Zielonego Ładu dla polskiego rolnictwa i leśnictwa oraz poruszył temat Merkosur jako dodatkowego wyzwania dla gospodarstw. Zwrócił uwagę na globalne uwarunkowania - wskazał, że Chiny zużywają o 30% więcej węgla niż wynosi światowe wydobycie - i ostrzegł, że zielone podatki i mechanizmy ETS mogą negatywnie wpłynąć na finanse gospodarstw i miast.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Karol Nawrocki: Orędzie inauguracyjne i Plan 21
Karol Nawrocki chwali tradycję kurpiowską: Niech żyje Polska
Prezydent: Wieczna cześć Polakom ratującym Żydów
Karol Nawrocki zapowiada obniżkę prądu o 33% i sprzeciw wobec podatku
Karol Nawrocki - Spotkanie, pytania mieszkańców - Słupsk
Karol Nawrocki: Apel o bezpieczeństwo i realizację Planu 21
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Magdalena Biejat
Magdalena Biejat o TBS-ach i limicie marż bankowych
Andrzej Duda
Andrzej Duda wzruszony na maratonie narciarskim w Zakopanem
Rafał Trzaskowski
Rafał Trzaskowski: O inwestycji Lidla i ryzyku składowiska
Rafał Trzaskowski
Rafał Trzaskowski o przekopie Mierzei Wiślanej: zmarnowane pieniądze
Rafał Trzaskowski
Rafał Trzaskowski w Kętrzynie: Cała Polska naprzód i ostrzeżenie
Rafał Trzaskowski
Rafał Trzaskowski: Stawką wyborów jest demokracja i bezpieczeństwo
Artykuły
Artykuł
Weto prezydenta do SAFE: ministrowie i związki o „rozbrajaniu” służb
Artykuł
Kierwiński: Nawrocki zabrał pieniądze służbom. To zdrada
Artykuł
Bosak: Jesteśmy przeciwni obu projektom - krytyka SAFE i Polskiego Safe 0%
Artykuł
Weto Nawrockiego wobec SAFE wywołuje polityczną burzę w Woronicza 17
Artykuł
Weto prezydenta wobec SAFE i spór o Trybunał - gorąca debata w Radiu ZET
Artykuł
Tusk: w wojnie o SAFE opadły wszystkie maski
Transkrypcja
Witam serdecznie drodzy Państwo i dziękuję. Co za energia, co za przyjęcie, co za wspaniałe odśpiewanie polskiego hymnu. Tu bije serce Polski, dziękuję Wam za to drodzy Państwo. Dziękuję bardzo. Dziękuję Pawłowi Szefernakerowi, że jest ze mną. Drodzy Państwo, staję dzisiaj przed Państwem, przed Wami, żeby i zaapelować i poprosić o to, abyśmy nigdy nie dali zabrać sobie tego, że to Polacy wybierają swojego prezydenta, a prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej nie będą nam wybierać ani w Berlinie, ani w Brukseli, ani w Moskwie, ani w Kijowie. My sami wybierzemy prezydenta Polski. Szanowni Państwo, długo trwało wyjście nieproszonych sąsiadów, tych, którzy zniewalali Polskę po roku 45. z Białogardu. Aż do roku 92, do początku lat 90. Państwo tego doświadczyliście. Aż do początku lat 90. byli na terenie Rzeczpospolitej ci, którzy nie byli przez nas zaproszeni. I zbyt długo zostali na naszych ziemiach, aż do początku lat 90. Dziś dlatego żyjemy w szczęśliwej sytuacji geopolitycznej, w której na ziemiach Rzeczpospolitej Polskiej mogą być ci, których sami zapraszamy. Których chcemy mieć ze względów naszego bezpieczeństwa, choć ja i mam nadzieję także Państwo. Nie mamy wątpliwości, że sojusznicy bronią tylko tych, którzy sami potrafią się bronić. Dlatego musimy budować nasze bezpieczeństwo, dążyć do 300-tysięcznej armii polskiej, największej lądowej armii na terenie Europy. Taki jest nasz cel, armii NATO. Taki jest, drodzy Państwo, nasz cel. Ale ta zasadnicza zmiana i Państwa miasto jest w pewnym sensie symbolem. Białogard jest jednym z symboli tego, że Sowieci i Armia Czerwona byli tu zbyt długo. Ale też symbolem tego, że proces transformacji ustrojowej nie odbywał się w latach 90. tak, jak wszyscy by sobie tego wymarzyli, drodzy Państwo. Transformacja ustrojowa. Mimo tego, że polska gospodarka od roku 1989 po roku 1989 zawsze rozwijała się w dobrym kierunku. Dzisiaj, do dnia dzisiejszego PKB per capita wzrosło trzy i półkrotnie. Więc często niezależnie od polityków, często niezależnie od złych decyzji i złych rządów, my jako państwo i siła naszej gospodarki rozwijamy się i jesteśmy w czołówce europejskiej i światowej. Ale wiecie Państwo, czyja to jest zasługa? Powtarzam. Często niezależnie od polityków i partii politycznych. To wy tworzycie siłę, drodzy Państwo, także tą ekonomiczną państwa polskiego. Polski rolnik, polski reśnik, polski mały, średni przedsiębiorca. Polacy są pracowitym i przedsiębiorczym. Polacy są pracowa, police. Dzień dobry. Raz, dwa, trzy, jesteśmy na wizji, tak, pokonaliśmy kolejny problem, drodzy Państwo, ten techniczny i ten mały. Proces transformacji ustrojowej, Szanowni Państwo, wracając do tego, co chcę Państwu przekazać, przechodząc do tego, co czeka nas w przyszłości, pokazał, że ma także duży wpływ na to, co dzieje się dzisiaj w XXI wieku. Choćby na strukturę gospodarstw rolnych, tych rodzinnych, dużych, wielohektarowych, które są na zachodnim Pomorzu i w tym chronionych przez konstytucję w swoim kształcie. Są rolnicy na sali, drodzy Państwo? Są. Tak. I do tego, Szanowni Państwo, tych gospodarstw, które są chronione przez konstytucję jako gospodarstwa rodzinne, wielohektarowe, często tak dobrze wyspecjalizowane. Jestem na zachodnim Pomorzu też po to, aby po mojej wizycie w Pyrzycach, drodzy Państwo, w Choszcznie, a teraz tutaj w Białogardzie, podziękować wszystkim rolnikom z zachodniego Pomorza za to, że po roku 2015 podjęliście się tak wielkiego trudu i wyzwania obrony polskiej ziemi i polskiego rolnika przed spółkami z kapitałem zagranicznym, bo tyle Polski, ile polskiej ziemi. Dziękuję Wam za to. I teraz, jaka jest, drodzy Państwo, nasza współczesna sytuacja? Przeżyliśmy transformację ustrojową. Pomimo wielu problemów rozwijaliśmy się w bardzo dynamicznym kierunku, a lata 2015-2023 w inwestycjach lokalnych, powiatowych, inwestycjach w infrastrukturę drogową, kolejową, w jakim powiecie w Polsce nie jestem, to widzę, że były na skalę bardzo dużą, często pewnie nie maksymalną. Potrzeb jest więcej, ale tych inwestycji w Polskę powiatową było bardzo dużo, bo jak Państwo wiecie i jak ja powtarzam na każdym spotkaniu, powiem inaczej, jak wiemy wszyscy, nie ma Polski A i Polski B. Jest jedna Polska. Tamta transformacja jeszcze nie za nami, ale co czeka nas, Szanowni Państwo, dzisiaj? Transformacja klimatyczna. Transformacja 2.0. Tamtą transformację przeżyliśmy, wciąż o niej pamiętamy, a Wy na zachodnim Pomorzu czujecie ją, szczególnie w kolejnych powiatach do dnia dzisiejszego, w zakresie inwestycji i zrównoważonego rozwoju, a dziś już nadeszła transformacja 2.0, transformacja klimatyczna i Zielony Ład z Unii Europejskiej. Nowa transformacja, z którą wszyscy musimy się, drodzy Państwo, zmierzyć. I by nie wchodzić w jakieś głębokie szczegóły, ale choć na moment zabrać Państwa w świat z Białogardu, w tej krótkiej opowieści. Drodzy Państwo, sens tej transformacji polega na tym, że Chiny, nie wiem czy Państwo zdajecie sobie z tego sprawę, że Chiny zużywają o 30% więcej węgla niż wynosi światowe wydobycie węgla. Jednocześnie Chiny produkują panele fotowoltaiczne i samochody elektryczne, które kupuje Europa, by ratować klimat w Europie i w naszym państwie. Efekt jest oczywiście taki, szanowni Państwo, że polskie górnictwo trzeba zamykać, górników pozbawiać pracy, straszyć kolejne grupy społeczne. Tak jest w górnictwie, tak jest w leśnictwie, bo polskiemu leśnikowi, czy są leśnicy? Są leśnicy. Polskiemu leśnikowi mówi się, że mimo, że ma 100 lat instytucjonalnego doświadczenia zajmowania się polskim lasem, to nie wie, co robić z polskim lasem i tak jest w rolnictwie. Dwa słowa chcę powiedzieć o Merkosur, drodzy Państwo. I o Zielonym Ładzie, który dąży do tego, aby pozbawić polskie rolnictwo możliwości funkcjonowania. Jest zagrożeniem dla nas wszystkich i to nie tylko dla ludzi wsi i gospodarstw rolnych, ale za moment zielone podatki ETS-y będą niszczyć także sytuację finansową i gospodarczą w wielu dużych miastach. To jest ta transformacja klimatyczna, która, transformacja 2.0, transformacja klimatyczna, która jest zagrożeniem dla przyszłości państwa polskiego. Dlatego u Państwa w Białogardzie chcę jasno powiedzieć, że gdy uznacie, abym został prezydentem Rzeczpospolitej Polskiej, gdy Polacy mnie 18 maja wybiorą, to skorzystam z artykułu 125 polskiej konstytucji, który to artykuł daje prezydentowi prezydentowi Rzeczpospolitej Polskiej zarządzić referendum za zgodą większości w Senacie w odniesieniu do istotnych, bardzo ważnych spraw państwa polskiego. Tak uznaję, że bezpieczeństwo żywnościowe i bezpieczeństwo energetyczne jest sprawą egzystencjalną, bardzo ważną, zasadniczą dla państwa polskiego i w sprawie Zielonego Ładu powinni wypowiedzieć się wszyscy Polacy w referendum. I to kandydat obywatelski zapewnił. Drodzy państwo, jest z nami małżonka pana Stefana Strzałkowskiego, świętej pamięci, ale też rodzina, córka i wnukowie. Wiem, że pan poseł, pan burmistrz, pan starosta był dla państwa bardzo ważny, był bardzo ważnym samorządowcem, który dążył do tego, aby Białogard się rozwijał i reprezentował was w polskim parlamencie. Bardzo się cieszę, że państwo są ze mną. Ale pan poseł Strzałkowski był też, drodzy państwo, jednym z inicjatorów powstania szpitala powiatowego w Białogardzie. Jak mi powiedziano, państwo się zgadzacie, jak rozumiem, z tym, że wiele zabiegów uczynił, aby ten szpital powstał. To jest bardzo dobry szpital. Tak mi mówili mieszkańcy Białogardu, samorządowcy i politycy. Natomiast gdyby nie państwa reakcja i gdyby nie reakcja wielu ludzi w całej Polsce powiatowej, w 111 powiatach Polski, ze względów finansowych, ze względów statystycznych, ze względu niestety niepokojącego, na zbyt radykalnego liberalizmu w odniesieniu do rzeczy, które dotykają istoty życia Polek. Chciano zlikwidować oddział kinekologiczny, ekologiczny, porodówkę, także w państwa miejscowości w Białogardzie. Nie biorąc pod uwagę tego, że mieszkanki młode Białogardu mają prawo do tego, aby rodzić swoje dzieci w swoim powiecie i w swoim mieście. Jest to sprawa nie tylko godności, aby móc urodzić w swoim mieście, ale także sprawa, powiedziałbym, drodzy państwo, która ma swoje dalekie konsekwencje w odniesieniu do tego, czy ktoś, kto jest lokalnym patriotą, ma zapisane w swoim dowodzie, czyli dziecko pani, która na świat przyprowadza właśnie swoje dziecko, czy ma wpisaną miejscowość, z którą się utożsamia. To była, drodzy państwo, sytuacja, którą przeżywali Polacy we wszystkich powiatach i też wiem, że państwo w Białogardzie mieliście ten problem, więc dziękuję wam za to, że podjęliście aktywność, aby do tego nie dopuścić. Polska służba zdrowia jest oczywiście permanentnie w chaosie i w kryzysie od roku 1989 i żeby była jasność, żadnemu rządowi w Polsce nie udało się naprawić sytuacji w polskiej służbie zdrowia, ale chyba do takiego momentu, że chce się zabrać porodówki, to jeszcze nie doszliśmy. I dlaczego to mówię? Dlatego, drodzy państwo, bowiem stoi przed wami obywatelski kandydat na urząd prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej. Tak, kandydat popierany przez Prawo i Sprawiedliwość to jest rzecz, która dla mnie jest ważna. To jest ważna sprawa, bowiem jest to środowisko, które ma ponad 8 milionów głosów, poparcia, wiele sukcesów w latach 2015-2023, ale obywatelski kandydat na urząd prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej nie ma zobowiązań partyjnych. Ma zobowiązania wobec Polek i Polaków, wobec państwa, którzy jesteście dzisiaj na tej sali, z którymi spotykam się w całej Polsce. A gdy prezydentem Polski zostanie wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej, którego szefem jest premier obecny, Donald Tusk, to być może, drodzy państwo, ten ukryty plan zamknięcia porodówek oddziałów ginekologicznych, który gdzieś kołatał się po głowie przedstawicieli tego rządu, na pewnym etapie wróci. A jak wróci, to musimy pamiętać, że wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej powiedział kiedyś tak, do naszego wielkiego projektu inwestycyjnego odniósł się w ten sposób, do centralnego portu komunikacyjnego, który miał być kołem zamachowym naszej gospodarki na wiele dekad, żeby nasze dzieci mogły żyć w bogatej, silnej i ambitnej Polsce. Pan wiceprzewodniczący Platformy powiedział tak, po co nam lotnisko w Baranowie, jak mamy lotnisko? W Berlinie. I być może przyjdzie komuś do głowy, gdy nie uda nam się wspólnie wygrać tych wyborów 18 maja. Być może kiedyś usłyszycie, choć... Zwyciężymy, zwyciężymy, zwyciężymy, zwyciężymy, zwyciężymy, zwyciężymy, zwyciężymy, zwyciężymy, zwyciężymy. Ja dzisiaj po Białogardzie to nie mam, drodzy państwo, wątpliwości, że zwyciężymy. To jest... To wydajecie tą energię. Ale myślę sobie, szanowni państwo, że skoro powiedział tak o lotnisku i ma jednego szefa, a ten szef chciał zamykać polskie porodówki w 111 powiatach, to może niedługo usłyszymy? Przygotujcie się, drodzy państwo. Po co nam porodówka w Białogardzie, jak mamy w Berlinie? A na to nigdy nie możemy, drodzy państwo, pozwolić, bo jesteśmy Polakami i mamy obowiązki polskie. Tu jest Polska! Jest wiele spraw, które chciałbym państwu opowiedzieć. Jest ich zbyt wiele, abym je wszystkie opowiedział. W każdym powiecie, w każdym miejscu muszę mówić, chcę mówić o rzeczach, które dotykają państwa, ale jest tyle tematów w nadchodzącej kampanii wyborczej, że nie każdego tematu możemy na tym spotkaniu dotknąć. Ale też państwo macie pewnie wiele pytań do mnie, dlatego w tym momencie, jak zwiastuję nadejście Emilii, mojej rzeczniczki wspaniałej, uśmiechniętej, pełnej energii... Republika! Republika! Republika! Republika! Republika! Republika! Republika! Republika! Drodzy Państwo, jeszcze zanim oddam głos Emilii, otwieram się na Państwa pytania, które zamknę głęboko w swoim sercu, aby poznać Wasze sprawy, o których ja nie wspomniałem. Te sprawy zamykam w swoim sercu. Jadę w dalszą podróż po Polsce, aby przekonywać, że Polska to jest wielka sprawa i Polska, żeby być, musi być wielką. A żeby była wielka, to musicie być ze mną i o to Was proszę, żeby mógł Państwa, Was reprezentować na krakowskim przedmieściu jako prezydent Rzeczpospolitej Polskiej. Chcę być prezydentem Waszym dla Was, dla wielkiej, ambitnej Polski, która czeka nas w kolejnych dekadach. Niech żyje Polska! Niech żyje Polska! Niech żyje Polska! Niech żyje Polska! Naprawdę bardzo, bardzo Państwu dziękujemy. No jesteście wspaniali. Ta atmosfera jest cudowna. Tak jak powiedział nasz kandydat, ta atmosfera daje nam siłę do działania. Są już pierwsze pytania. Pan się zgłaszał jako pierwszy, jeszcze przed rozpoczęciem serii pytań na początku naszego spotkania, więc bardzo proszę. Zawsze ktoś musi zacząć, musi się znaleźć odważny. Dobry wieczór Państwu. Ja jestem ze Złocieńca z samą ekipą i to można powiedzieć kupa nas jest. Proszę Państwa, bardzo się cieszę, że mogłem przyjechać tu na tak piękne spotkanie Pana doktora Karola. Więc moje pytanie takie, bo bardzo mnie to boli. Kiedyś pracowałem w rolnictwie, później mnie wyrzucono, jak to się mówi i postanowiłem założyć swój warsztat. Założyłem warsztat, budowałem go naprawdę ciężko i mozolnie. Straciłem, można powiedzieć, zdrowie swoje i część swojego życia, ale nie żałuję tego. W tej chwili objął mój syn właśnie po mnie i proszę Państwa, okazuje się, że prowadzi warsztat samochodowy i prowadzi, proszę Państwa, stację kontroli pojazdów. 21 lat nie było podwyżki na stacjach. Proszę Państwa, co można kupić w tej chwili za 100 złotych? Proszę Państwa, nie, nie, nie, proszę Państwa. Dobrze, proszę, chodzi mi o małe przedsiębiorstwa, takie właśnie jak rodzinne, gdzie wszyscy się dorabiali w jakiś sposób, tworzyli to kiedyś. I w tej chwili człowiek, który skończył studia i ja go namówiłem w zasadzie do tej pracy, żeby został. Więc czy Pan doktor Nawrocki będzie po prostu dbał o te małe przedsiębiorstwa, które są naprawdę porządne i chcą, właśnie tworzą takie duże, duże PKB dla Polski? Ja tu przekazuję. Tak, mamy pytanie o małe przedsiębiorstwa. Dziękuję. Działa? Oczywiście mali i średni przedsiębiorcy decydują o sile polskiej gospodarki. O tym wspomniałem, mówiąc o tym trzy i półkrotnym wzroście PKB per capita. Natomiast dzisiaj także przeżywają kryzys. Dziesiątki tysięcy osób w ciągu dwóch lat, drodzy Państwo, i przedsiębiorców, szczególnie tych małych i średnich, ogłosiło swoją upadłość gospodarczą. Ja spotykałem się z pracownikami choćby branży transportowej, która przez wiele lat była, o tej branży Pan wspominał, była liderem przewozów różnego typu, z kraju do kraju, wewnątrz wspólnoty Unii Europejskiej, przewozów kabotażowych. Też ich zaczął wykańczać pakiet elektromobilności. Też zaczęły ich wykańczać regulacje, drodzy Państwo, zielonego łody, bo nagle w pewnym momencie ktoś, kto ma 10 ciężarówek, musi zmienić tachometry z tych, które ma, na te, które są teraz aktualne i które są wyższe. Czyli technologia jeden kosztuje 6 tysięcy złotych, czyli nagle mały przedsiębiorca musi zapłacić 60 tysięcy złotych, bo jest kolejna regulacja płynąca z zachodu. Bez wsparcia małych i średnich przedsiębiorców, którzy są w sytuacji kryzysowej, także tych, którzy cierpią na skutek ograniczania zrównoważonej gospodarki leśnej, no bo przecież to się odbija z jednej strony na polskim przemyśle drzewnym, na przetwórstwie drzewnym, odbijać ceny energii elektrycznej, odbijają się u piekarzy, a ostatecznie wiecie Państwo, gdzie się kończy cały ten prosent. Tak, w Państwa kieszeni, w Państwa kieszeni, w naszej kieszeni, wdrożyźnie na artykuły spożywcze. Ja dlatego jeszcze jako kandydat na prezydenta wyszedłem z inicjatywą z jednej strony obniżenia z 5 do 0% podatku VAT na żywność, obniżenia ceny energii elektrycznej i gazu, bo to przecież są zniesione tarcze osłonowe. To wszystko dotyka małych przedsiębiorców. Następuje proces niszczenia małych i średnich przedsiębiorców za sprawą także cen właśnie energii elektrycznej. Ta grupa społeczna w moim programie będzie miała swoje miejsce właściwe do tego, co dobrego i ile dobrego robią dla polskiej gospodarki. Ale chcę Panu powiedzieć jeszcze jedno po tym pytaniu. Wydaje mi się, że najważniejsze. Państwo sobie zdajecie sprawę, jak uruchamiani byli mali i średni przedsiębiorcy w powiatach i w mniejszych miejscowościach, gdy były takie programy jak program inwestycji strategicznych, fundusz rozwoju dróg. Gdzie szły te dziesiątki, setki milionów złotych w infrastrukturę drogową w powiatach, w gminach? Gdzie szły środki finansowe na inwestycje w budowanie szkół, sal gimnastycznych, młodzieżowych domów kultury? Drodzy Państwo, przecież nie przyjeżdżała firma z Warszawy wykonywać tych inwestycji i realizować tych inwestycji, które idą z budżetu centralnego państwa polskiego. Tylko to był zastrzyk środków finansowych dla małych i średnich przedsiębiorców, którzy działali w swoim powiecie, w swojej gminie. Więc oczywiście powinien nastąpić renesans z jednej strony wielkich projektów centralnych, które udawało się robić w latach 15-23, a z drugiej strony trzeba szukać ulg dla małych i średnich przedsiębiorców, bo idzie po nich tsunami. Z tej strony teraz z przodu pytanie. Bardzo proszę. Dzień dobry, panie doktorze. Dzień dobry, panie Karolu. Aż w końcu dzień dobry, przyszły prezydencie Rzeczypospolitej Polskiej. Dzień dobry, panie doktorze. W związku z tym młodzi ludzie powoli zaczynają się wstydzić swojego kraju, zaczynają odczuwać wobec niego niepożądane uczucia. Mam do pana zatem pytanie. Co zrobić, aby młodzi ludzie ponownie mogli powiedzieć, tak jestem dumny, bo jestem Polakiem. Pan radny pięknie zarysował, drodzy państwo, pewien społeczny i socjologiczny proces, który następuje w polskim społeczeństwie. Gdy ja byłem młodym człowiekiem na początku lat 90., to było jakiś czas temu, to dla nas oczywiście takim wielkim i wyzwaniem, i zmianą, i możliwością było podróżowanie po wejściu Polski do Unii Europejskiej po Europie, korzystanie z tego, czego nie mieli nasi rodzice, nasi dziadkowie, korzystanie z tego, co stało się w momencie wejścia Polski, choć Polska zawsze była, drodzy państwo, w Europie. No my jesteśmy narodem z ponad tysiącletnim doświadczeniem, więc nie dajmy sobie wmówić, że my jesteśmy w tym świecie demokracji i cywilizacji nowi. Ale my korzystaliśmy...