Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Karol Nawrocki: Wystąpienie kandydata o geopolitycznych wyzwaniach

Karol Nawrocki: Wystąpienie kandydata o geopolitycznych wyzwaniach

Karol Nawrocki wystąpił w polskim parlamencie jako obywatelski kandydat na Prezydenta RP i przedstawił swoje spojrzenie na politykę międzynarodową. Zaznaczył, że świat przechodzi epokowe zmiany redefiniujące relacje międzynarodowe i że chce pokazać, jak będzie prowadzić dialog z partnerami.

Przebieg spotkania


Spotkanie zorganizował Klub Parlamentarny Prawa i Sprawiedliwości w Sejmie, wzięli w nim udział ambasadorowie, przedstawiciele mediów i parlamentarzyści. Część dyskusji zaplanowano jako otwartą dla mediów, po czym miała się odbyć zamknięta debata z udziałem placówek dyplomatycznych i Komisji Spraw Zagranicznych.

Wystąpienie kandydata


Nawrocki podziękował za dotychczasową współpracę w obszarze pamięci i przedstawił się w roli kandydata obywatelskiego na urząd prezydenta. Zapowiedział, że jego wystąpienie ma wyjaśnić, jakim będzie prezydentem w kwestiach istotnych dla innych państw — zwracał uwagę na doświadczenia i relacje ze środowiskiem dyplomatycznym.

Tematy i diagnoza


W wystąpieniu przewijał się motyw geopolitycznych wyzwań i konieczności dostosowania polityki zagranicznej do epokowych zmian. W programie spotkania ujęto relacje transatlantyckie oraz relacje Unia Europejska–Stany Zjednoczone, a dyskusja miała charakter zarówno analityczny, jak i praktyczny w kontekście dyplomacji i współpracy międzynarodowej.

Dalsze kroki i format debaty


Po wprowadzeniu przez przewodniczącego Klubu odbyło się wystąpienie kandydata, a następnie zapowiedziano kontynuację rozmów w formule zamkniętej. Organizatorzy poprosili media o opuszczenie sali przed częścią zamkniętą, która miała skupić przedstawicieli placówek dyplomatycznych i posłów z Komisji Spraw Zagranicznych.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Proszę Państwa, chcemy już zacząć nasze wydarzenie. Zapraszam serdecznie wszystkich dziennikarzy do strefy. Bardzo dziękuję przedstawicielom mediów. Szanowni Państwo, rozpoczynamy spotkanie. Wielce szanowni panie i panowie ambasadorowie, ekscelencje, drogi panie prezesie, panie przewodniczący, drodzy koledzy parlamentarzyści. Serdecznie witamy na debacie organizowanej przez Klub Prawa i Sprawiedliwości tutaj w polskim Sejmie, w sercu polskiej demokracji. debacie w temacie wyzwań geopolitycznych, jakie stoją przed nami w najbliższym czasie. Sprawy międzynarodowe leżą oczywiście na sercu wszystkim Państwu, jako ekspertom, jako też przedstawicielom innych państw, ale są ważne także i dla nas, dla parlamentarzystów polskiego Sejmu. Z tego miejsca chciałbym serdecznie powitać gospodarza tego wydarzenia, przewodniczącego Klubu Parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości, pana Mariusza Błaszczaka i gościa specjalnego naszej dzisiejszej dyskusji, prezesa Instytutu Pamięci Narodowej, pana doktora Karola Nawrockiego. Witam serdecznie oczywiście wszystkich także przybyłych gości, ekscelencje Państwa ambasadorów, witam przedstawicieli polskiego parlamentu i tym samym chciałbym rozpocząć naszą dyskusję, ale zanim dyskusja merytoryczna, kilka informacji natury technicznej, i to nasze spotkanie rozpocznie się od wprowadzenia do dyskusji przez przewodniczącego Mariusza Błaszczaka. Następnie swoje wystąpienie przedstawi nam pan doktor Karol Nawrocki. Tematyka będzie dotyczyła relacji transatlantyckich, relacji Unia Europejska-Stany Zjednoczone. To będzie ta część otwarta, na którą zapraszamy oczywiście przedstawicieli mediów, po czym przejdziemy już do zamkniętej dyskusji. Będę prosił o opuszczenie sali przez dziennikarzy i przez media. Do dyskusji oczywiście, do debaty zapraszam wszystkich Państwa ambasadorów, wszystkich przedstawicieli placówek dyplomatycznych, ale także członków Komisji Spraw Zagranicznych, przedstawicieli polskiego parlamentu. Bardzo serdecznie dziękuję i tym samym oddaję głos panu przewodniczącemu Błaszczakowi. Bardzo dziękuję, ekscelencje, szanowne panie i panowie ambasadorowie, szanowny panie prezesie Instytutu Pamięci Narodowej, obywatelski kandydacie na Urząd Prezydenta Rzeczypospolitej i Polskiej, drodzy koleżanki i koledzy, posłowie z Komisji Spraw Zagranicznych, szanowni Państwo, wszyscy zebrani na dzisiejszym spotkaniu. To dla mnie zaszczyt i honor, że Klub Parlamentarny Prawa i Sprawiedliwości, gości Państwa, przedstawicieli państw akredytowanych w naszym kraju, że możemy wspólnie porozmawiać o sytuacji międzynarodowej, że możemy porozmawiać z kandydatem na Urząd Prezydenta Rzeczypospolitej i Polskiej, prezesem Instytutu Pamięci Narodowej, panem Karolem Nawrockim. Powiedziałbym tak, że wind of change is blowing through Poland, co jest dowodem tego, że w tak liczne grono zgromadziło się dziś na tym spotkaniu. Serdecznie Państwu dziękuję za przybycie na dzisiejsze spotkanie. Rzeczywiście wiele wyzwań przed światem, wiele wyzwań przed Europą, ale ja chciałbym Państwa zapewnić, bo znam doktora Karola Nawrockiego od lat, wielokrotnie rozmawialiśmy, że jest człowiekiem przygotowanym do pełnienia roli prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Sam przez lata zajmowałem się bezpieczeństwem, byłem ministrem najpierw spraw wewnętrznych i administracji, potem ministrem obrony narodowej. To był czas niewątpliwie trudny dla świata, ale sądzę, że wszystko to, co zaplanowaliśmy, wszystko to, co związane jest z zapewnieniem bezpieczeństwa, zrealizowaliśmy. No ale oczywiście historia nie zatrzymuje się. Konieczne jest sprostanie wyzwaniom, które stoją przed nami w przyszłości. Chciałem Państwa zapewnić o wielokrotnych rozmowach z doktorem Karolem Nawrockim, że jest człowiekiem, który rozumie wyzwania, że jest człowiekiem, który rozumie geopolitykę, że jest człowiekiem, który rozumie dyplomację, że jest człowiekiem gotowym do tego, żeby prowadzić sprawy polskie w przyszłości. Niewątpliwie będzie wymagającym partnerem dla Państwa, ale partnerem. To bardzo mocno podkreślam. Będzie partnerem. Jest też człowiekiem o poglądach bardzo wykrystalizowanych. Będzie zabiegał, z całą pewnością będzie zabiegał o interesy polskie, ale będzie zabiegał interesy polskie w dialogu z właśnie naszymi partnerami. Jest człowiekiem o wykrystalizowanych poglądach, ale jednocześnie jest człowiekiem otwartym na debaty, jest człowiekiem otwartym na rozmowy. Jest obywatelskim kandydatem popieranym przez Prawo i Sprawiedliwość. Dlatego tym bardziej i po raz kolejny bardzo dziękuję Państwu za przybycie na dzisiejsze spotkanie. Jestem przekonany, że zakończy się ono owocną dyskusją. Bardzo dziękuję. Bardzo dziękuję, Panie Przewodniczący. Bardzo proszę, Panie Doktorze, o zabranie głosu. Bardzo dziękuję, Szanowny Panie Przewodniczący. Dziękuję Klubowi Parlamentarnemu Prawo i Sprawiedliwość za przygotowanie tego spotkania. Drogie Panie, Drodzy Panowie, Ambasadorowie, Excellences, Estimed Guests, Ladies and Gentlemen, it's both great honor. Jest to dla mnie wielki zaszczyt i wielka przyjemność, iż mogę się z Państwem spotykać w polskim parlamencie. Chciałbym skorzystać z tej sposobności i podziękować za ostatnie lata znakomitej współpracy w zakresie pamięci, ale dzisiaj stoję w innej roli, jako kandydat obywatelski do Urzędu Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej. Wiedzieć o tym, kim jestem i jak patrzę na zakres polityki międzynarodowej. To nie będzie nasze pierwsze spotkanie. Z wieloma z Państwa się znam, z wieloma współpracowałem, a więc część z Państwa ambasadorów nie zna. Natomiast dzisiejszą okoliczność chciałbym wykorzystać do tego, abyście Państwo mieli przeświadczenie, jakim będę prezydentem Rzeczpospolitej Polskiej w kategoriach, które interesują także Wasze państwa i Wasze ojczyzny. Drodzy Państwo, nie ulega wątpliwości, że dzisiaj jesteśmy w okresie epokowych zmian, które na nowo definiują, albo powiem inaczej, zmian, które właściwie redefiniują międzynarodowe relacje i zasady współpracy. Wszyscy zdajemy sobie z tego sprawę. Z jednej strony Rosja atakująca Ukrainę, konflikt na Bliskim Wschodzie, rosnąca presja gospodarcza Chin, którą odczuwamy. Wyzwania migracyjne i wyzwania konkurencyjności Europy w obszarze gospodarczym to te problemy, te wyzwania widziane z perspektywy mojej ojczyzny, z perspektywy Polski. Za kilka dni dojdzie też do zmiany w Białym Domu, tak bardzo istotnej z punktu widzenia całego świata, ale dla mnie przede wszystkim istotnej i ważnej z punktu widzenia Polski. Nie możemy dzisiaj, drodzy Państwo, pozwolić na opcję rozluźniania relacji między Stanami Zjednoczonymi a Europą i nie możemy pozwolić na próby pogrzebania wieków relacji opartej wokół wartości, wolności i demokracji, ale też dekad transatlantyckiej współpracy, która stworzyła przede wszystkim najważniejszy, najsilniejszy Sojusz Bezpieczeństwa, Sojusz Północnoatlantycki, NATO, ale ta relacja jest tak, że jak Państwo doskonale zdajecie sobie sprawę obszarem gospodarczego i kulturowego obszaru i centrum właściwie świata. Na początek, Szanowni Państwo, pozwólcie, że choć kilka zdań powiem o wyzwaniach gospodarczych, które stoją przed nami, przed Polską, ale też przed całym światem. I gdy uświadomimy sobie, że jeszcze w latach dziewięćdziesiątych suma PKB gospodarek Unii Europejskiej była większa niż gospodarki Stanów Zjednoczonych, a dzisiaj jest o pięćdziesiąt procent niższa pomimo rozszerzenia Unii Europejskiej, to już będziemy mogli dostrzec pewną niepokojącą z punktu widzenia krajów Unii Europejskiej tendencję. Unia Europejska dzisiaj ma przed sobą duże ryzyko tak zwanego perfect storm, sztormu doskonałego, a więc z jednej strony błędnej, i to chciałbym powiedzieć jasno, jako przyszły prezydent Rzeczpospolitej Polskiej, błędnej polityki klimatycznej, rosnących i niepokojących obciążeń biurokratycznych, ideologizacji polityki w oderwaniu od potrzeb społeczeństwa polskiego, polskich rolników, polskich leśników, ale to odzywa się także ten problem w wielu innych państwach europejskich. Ta ideologizacja polityki bez dostrzeżenia społecznej właściwości gospodarek państwowych jest realnym problemem, o którym mówią mi, chcę Państwa o tym przekonać, Polacy w całej Polsce, na każdym spotkaniu w wielu polskich powiatach, miastach i gminach. To wszystko, drodzy Państwo, powoduje także niestety brak innowacyjności i ekspansji unijnych gospodarek, a także osłabienie znaczenia Unii Europejskiej w polityce światowej. Stajemy przed zadaniem, które mówi, że jeśli chcemy utrzymać nasz dobrobyt, chcemy utrzymać wolność, chcemy utrzymać bezpieczeństwo, musimy zdobyć się i mieć odwagę do zasadniczej zmiany myślenia. Musimy na nowo odkryć w Europie, że Europa ma szansę odnaleźć się w nowym, geopolitycznym porządku, który tworzy się dzisiaj na naszych oczach. 20 stycznia, w momencie wejścia pana prezydenta Donalda Trumpa do Białego Domu, rozpoczną się kolejne przeobrażenia w polityce handlowej, w polityce finansowej, przemysłowej, ale także w polityce bezpieczeństwa. Już pokazały to, szanowni państwo, reakcje giełd i różnych rynków po ogłoszeniu wyników wyborów. Zdecydowane zwycięstwo Donalda Trumpa napędziło indeksy. Republikanie wygrywając wybory prezydenckie, wygrywając także większość w Izbie reprezentantów i Senacie, uzyskali właściwie legislacyjną autostradę do wprowadzania zmian, które zapowiadali przecież wobec Amerykanów uczciwie w czasie wyborów, które już za nami. To naturalne, że Stany Zjednoczone mają prawo do tego i będą bronić swojej pozycji w światowym handlu, używając do tego tradycyjnych narzędzi w postaci ceł, ale także w postaci własnej, dominującej waluty dolara. To oczywiście odpowiedź na próby państw BRICS, które chcą wykluczyć dolara z części obrotu gospodarczego na świecie, ale także jednoczesna ochrona rynku przed działaniami chińskiej gospodarki. Dzisiaj Chiny, szanowni państwo, są państwem prowadzącym na wielu frontach politykę zupełnie nieliczącą się z priorytetami Unii Europejskiej czy Stanów Zjednoczonych. Mała dygresja. W Chinach, drodzy państwo, sużycie węgla jest o 30% większe niż łączne wydobycie węgla na całym świecie. I te same Chiny są dziś głównym producentem samochodów elektrycznych, baterii, paneli czy turbin wiatrowych. A więc jesteśmy w sytuacji, w której Chiny znakomicie, ze swojej perspektywy oczywiście, wykorzystały owczy pęd państw europejskich w polityce klimatycznej Unii Europejskiej. I jesteśmy w sytuacji, wobec której zadają sobie pytanie także Polacy w całej Polsce. Z jednej strony w Europie walczy się z węglem, a Chiny przy pomocy tego samego węgla produkują, drodzy państwo, technologie, które mają tworzyć ekologiczną Europę. To jeden z dowodów na zdanie, że ideologię w gospodarce musimy zastąpić innym słowem na i, musimy zastąpić prawdziwą innowacyjnością i innowacjami w zakresie także działań gospodarczych. Jeśli Unia Europejska, szanowni państwo, taka jest moja diagnoza, nie wiem, czy państwo się z nią zgodzą, ale jeśli Unia Europejska w szybkim tempie nie zwróci się w kierunku rzeczywistej innowacyjności, redukcji biurokracji i deregulacji, czeka nas dalszy, coraz bardziej dynamiczny odpływ kapitału i dominacja przez podmioty spoza Europy. Na to w moim odczuciu powinniśmy się przygotować. Wojna handlowa między Stanami Zjednoczonymi i Chinami, która już za kilka tygodni wejdzie najprawdopodobniej w nowy, inny etap, będzie miała swoje głębokie reperkusje także w krajach Unii Europejskiej. Europa znajduje się w coraz trudniejszej sytuacji, a nic nie wskazuje na to, by była w stanie odbudować swoją konkurencyjność. I choć raport Mario Dragiego w części opisowej, w części analitycznej, dobrze przedstawia problem, opisanie rzeczywistości to oczywiście, wszyscy o tym wiemy, jedno, a konkretne zareagowanie na ten raport to drugie, więc obawiam się dzisiaj sytuacji, w której i ten raport, i te diagnozy pozostaną niewdrożone do życia organizmu Unii Europejskiej i do naszych narodowych gospodarek, także w państwach Europy Środkowej. Drodzy Państwo, prezydent Donald Trump przygotowuje swoją administrację na wielką deregulację. To wiemy po kampanii wyborczej w Stanach Zjednoczonych. Tymczasem cała gospodarka europejska zmaga się z problemem zbyt dużej liczby przepisów, z naturalnym, biurokratycznym, administracyjnym przerośnięciem całej tej struktury. Brukselska machina biurokratyczna po prostu wymaga reform. Bez znaczącego odchudzenia unijnego prawa Europa po prostu może zostać z tyłu w globalnym wyścigu o inwestycje. Przez ostatnie dekady, i mówię to z wielkim smutkiem, przez ostatnie dekady niemiecki, a zatem europejski, model gospodarczy opierał się na kilku fundamentach. Z jednej strony na tanich surowcach z Rosji, na bezpieczeństwie kupowanym za niewielkie pieniądze ze Stanów Zjednoczonych, na tanich pracownikach z Europy Środkowej, ale także na migrantach z Afryki i z Bliskiego Wschodu, a ponadto na niskich kosztach finansowania i wysokomarżowych produktach sprzedawanych do Chin. Dziś wszystkie te filary zachodniej Europy upadły, a chaos w takich państwach jak Francja, jak Niemcy potwierdzają te błędy, choćby właśnie w polityce migracyjnej, czy w polityce klimatycznej i jesteśmy dzisiaj tego, drodzy państwo, świadkami. I musimy wobec tego zbudować fundamenty nowego wzrostu Unii Europejskiej, przejmując w ten sposób aktywną rolę w redefiniowaniu otaczającej nas rzeczywistości. Musimy mieć do tego i determinację, i odwagę. Polityka ta nie powinna być jednak rozumiana jako odseparowanie od Stanów Zjednoczonych, bo takie tendencje pojawiają się zarówno w moim kraju, jak i w całej Unii Europejskiej. Powinno być wręcz przeciwnie. Transatlantycka jedność jest jedynym gwarantem stabilizacji i pokoju. Nadchodzi czas, by budować mosty. Do tego zachęca nas obecna rzeczywistość. Czas, by budować mosty, a nie mury. Bardziej solidne mosty między Stanami Zjednoczonymi a Unią Europejską. To kluczowa rola, którą może i powinna odegrać także w przyszłości Polska. W tym wszystkim najistotniejsza będzie umiejętność współpracy i wykorzystanie dobrych relacji z administracją amerykańską. Relacji, które mamy i które budujemy dzisiaj za sprawą prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej pana Andrzeja Dudy. Nie ma czasu w dzisiejszej sytuacji na bierność. To właśnie teraz, Szanowni Państwo, w obliczu nadchodzących wyzwań Polska musi przyjąć strategię ofensywną. Strategię ofensywną w moim uznaniu powinny przyjąć także inne kraje Europy Środkowej. Zacieśnianie współpracy ze Stanami Zjednoczonymi nie tylko w wymiarze gospodarczym, ale również politycznym jest właściwie warunkiem, by nasza pozycja w tej nowej geopolitycznej rzeczywistości była silna. Rolą Polski będzie przede wszystkim obrona własnych interesów. To chcę Państwu uczciwie powiedzieć. Moim zobowiązaniem jest Rzeczpospolita Polska. Moim zobowiązaniem są Polacy. Państwo, mam nadzieję, jak zostanę prezydentem Rzeczpospolitej Polskiej, będziecie moimi partnerami. Ja zawsze będę stał i będę stawał się głosem Polski i Polaków. Drodzy Państwo, rola Polski i rolą Polski będzie więc przede wszystkim obrona własnych interesów. Ale także widzę naszą rolę w pośredniczeniu w relacjach ze Stanami Zjednoczonymi. Wraz ze zwycięstwem Donalda Trumpa rozpoczęło się przetasowanie amerykańskich priorytetów w Europie i w ślad za tym przetasowaniem pójdą z całą pewnością korekty alokacji amerykańskich zasobów obronnych, ale również technologii, kapitału i pozycji dyplomatycznej. Wierzę więc, że moja ojczyzna Polska może być zwycięzcą tego procesu dla całego regionu Europy Środkowej. Mamy do tego potencjał zarówno potencjał geograficzny, potencjał militarny, ale także potencjał ideologiczny i relacje od kilku wieków ze Stanami Zjednoczonymi zbudowaną także na naszych wspólnych bohaterach wolności i niepodległości z końcówki wieku XVIII i z kolejnych wieków, które budują specjalną relację, wyjątkową relację między Polską a Stanami Zjednoczonymi. Jednym z najistotniejszych elementów tej strategii będzie zdecydowanie kwestia budżetów na obronność. Przed czerwcowym szczytem NATO mówimy już nie tylko o wypełnianiu dotychczasowego minimum, które Polska od czasów rządu Prawa i Sprawiedliwości znacząco przekracza, ale o podniesieniu wydatków na obronność do minimum 5% PKB. Natomiast ja uważam, że większym zagrożeniem dla przyszłości NATO jest brak wzrostu finansowania niż trudności w porozumieniu z nową administracją amerykańską. Finansowanie i budżetowanie tego wielkiego wysiłku bezpieczeństwa i Sojuszu Północnoatlantyckiego jest największym zadaniem, które stoi przed nami. To nasze zadanie, by zabezpieczyć przyszłość Polski i Europy nie tylko przez wzmacnianie sił zbrojnych. Doskonale wiemy w państwa krajach, w państwa ojczyznach jest tak samo. Sojusznicy bronią tylko tych, którzy sami potrafią się obronić. Choć bez tej strategii konstelacji międzynarodowej trudno byłoby nam osiągać nasze cele bezpieczeństwa. Drodzy Państwo, to zadanie, by zabezpieczyć przyszłość Polski i Europy to nie tylko wzmacnianie sił zbrojnych, ale to także inwestowanie w innowacje technologiczne, które będą fundamentem naszej przewagi strategicznej. I tak patrzę na nowe technologie wykorzystywane już w wojskach polskich, w wojskach rozpoznawczych, ale także wdrażane w wielu innych zakresach. Dlatego tak ważnym aspektem wzajemnych relacji będzie współpraca wojskowa, ale też współpraca przemysłów obronnych. Polska już zdecydowanie zwiększyła finansowanie i jest gotowa do wzięcia większej odpowiedzialności za bezpieczeństwo, ale w obszarze wsparcia dla przemysłu zbrojeniowego ważne jest zaangażowanie Unii Europejskiej. Aktywność Unii Europejskiej na tym polu będzie uzupełniała to, co dziś realizujemy w ramach Paktu Północno-Atlantyckiego i to jest kierunek dla państw europejskich. Nadchodząca era to czas wyzwań, ale także oczywiście możliwości. Polska wychodząc z perspektywy Sojuszu Atlantyckiego ma szansę stać się jednym z kluczowych graczy, którzy wyznaczą nowe standardy współpracy w tej zmieniającej się rzeczywistości, przede wszystkim ochrony naszych interesów przed konsekwencjami agresji Rosji na Ukrainę. I tu na moment chciałbym się zatrzymać Szanowni Państwo w kontekście relacji polsko-ukraińskich, które budzą też zainteresowanie opinii publicznej w Polsce, ale być może także państwa zainteresowanie budzą, a to Polska budziła swoich europejskich partnerów w ostatnich dniach lutego 2022 roku. Polski prezydent apelował do przywódców wolnego świata, a polski premier odwiedzał Berlin i kanclerza Niemiec, żeby zaangażował się bardziej niż poprzez wysyłkę pięciu tysięcy hełmów. Są to fakty z naszej wspólnej międzynarodowej przeszłości. Gdyby nie wsparcie naszego kraju, Ukraina mogłaby upaść w pierwszych dniach wojny, mimo bohaterstwa, zaangażowania, poświęcenia ukraińskich sił zbrojnych. W sprawie Ukrainy Polska zrobiła i robi więcej, niż by się nam wydawało, że możemy zrobić, drodzy Państwo, i nie musimy jako Polacy, jako państwo polskie nic tutaj udowadniać i niczego w żaden sposób potwierdzać. Mamy poczucie dobrze wykonanej pracy w stosunku do naszego partnera, który był w egzystencjalnym zagrożeniu za sprawą postsowieckiej Federacji Rosyjskiej. Polacy przyjęli miliony uchodźców, polskie państwo przekazało na Ukrainę broń, co stało się szansą do przezbrojenia armii polskiej do wielu nowych kontraktów podpisanych przez pana ministra, który tam siedzi, który otwierał nasze spotkanie kontraktów koreańskich, kontraktów amerykańskich. To przezbrojenie będzie służyć przez kolejne dekady bezpieczeństwu państwa polskiego. Ukraina, nasi partnerzy muszą jednak wiedzieć, że polityka kieruje się regułą wzajemności w relacjach i my będziemy dalej wspierać i my będziemy dalej drodzy państwo, gdy zostanę prezydentem wspierać Ukrainę przed zagrożeniem wrogiej także wobec nas Federacji Rosyjskiej. To jest rzecz oczywista. Jednocześnie Polska reprezentuje i to chcę jasno podkreślić swój interes i swoje społeczeństwo. Nie może więc sobie pozwolić na działania, które będą uderzać w naszą własną gospodarkę, w rolnictwo, w zasobność portfeli Polaków, czy działanie systemów zabezpieczenia społecznego. Od tego, od interesu Polski i Polaków i tylko od nich będę uzależniał wszelkie decyzje odnoszące się do przyszłości naszej dobrej współpracy gospodarczej i politycznej także z państwem ukraińskim. Liczę także, szanowni państwo, na większą obecność polskich podmiotów i polskich firm na Ukrainie i współpracę gospodarczą. Rosję da się pokonać, Rosję musimy pokonać, ale można ją pokonać tylko dzięki porozumieniu między nami. A polskie porty, polskie lotniska, polska infrastruktura może być wykorzystana dla zacieśnienia tej współpracy przy udziale polskich firm. Polska jest także, jak państwo wiecie, ukierunkowana na silną współpracę z formatem wschodniej flanki NATO, czyli z tak zwaną bukaresztańską dziewiątką i inicjatywą Trójmorza, która jest dla nas bardzo ważna. W tych inicjatywach może powstawać nowe, silne centrum na naszym kontynencie. to centrum zarówno współpracy w zakresie obronnej, ale nie tylko, także wspólne projekty gospodarcze, wspólne projekty infrastrukturalne. Z dzisiejszej perspektywy widać, jak wiele racji te państwa miały w kontekście zagrożenia ze strony Rosji, alarmując o niej, o tym zagrożeniu i o istocie Federacji Rosyjskiej od wielu lat. Te państwa op, c'est