Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Karol Nawrocki w Busku-Zdroju: chce być prezydentem Pani Ani

Karol Nawrocki w Busku-Zdroju: chce być prezydentem Pani Ani

Karol Nawrocki w Busku-Zdroju zapowiedział, że jako kandydat obywatelski chce być prezydentem Pani Ani i każdego uczestnika spotkania. Zadeklarował zobowiązanie wobec Polski i skrytykował politykę gospodarczą rządu oraz rosnące zadłużenie.

Podziękowania i deklaracja


Podziękował mieszkańcom za gorące przyjęcie, opisał spotkanie z Panią Anią, pielęgniarką, i podkreślił, że jego jedyną "partią" jest Polska. Powtórzył, że jest kandydatem obywatelskim i że czuje się zobowiązany wobec obywateli.

Jedność Polski i obraz lokalny


Zwrócił uwagę, że nie ma Polski A i Polski B — jest jedna Polska. Podkreślił znaczenie powiatów i regionów, mówił o pracowitości ludzi z Buska i Świętokrzyskiego oraz o wartości lokalnych zasobów, jak złoża wód leczniczych.

Gospodarka, wsparcie dla przedsiębiorców i inwestycje


Wskazał na potrzebę wsparcia małych i średnich przedsiębiorców, przypominając o 21 tysiącach upadłości konsumenckich w ostatnim roku. Zaznaczył, że drożyzna i brak rozwoju gospodarczego wynikają z polityki rządu, krytykował zamykanie wielkich inwestycji i zaapelował o przywrócenie planu Centralnego Portu Komunikacyjnego do formy sprzed 15 października 2023 roku.

Finanse publiczne i kalendarz wyborczy


Ostrzegł, że stan finansów publicznych jest alarmujący i że w ciągu dwóch lat działania obecnego rządu zadłużenie wzrośnie bardziej niż w ciągu ośmiu lat wcześniejszych deficytów. Twierdził, że budżet jest zaprogramowany tylko na najbliższe osiem miesięcy i apelował o mobilizację przed wyborami 18 maja – powtarzał przekaz, że chce zapobiec „domknięciu się” systemu politycznego.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Tak i to jest ten moment, kiedy oddajemy głos najważniejszej osobie tego dnia, czyli kandydatowi obywatelskiemu Karolowi Nawrockiemu. Bardzo proszę. Bardzo dziękuję drodzy Państwo za takie przyjęcie, ale zdaję sobie sprawę, tak jak i Wy, wszyscy tutaj zgromadzeni, wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że Polska to jest wielka sprawa i dlatego dziś tutaj jesteśmy drodzy Państwo, bo chcemy za nią, za naszą wspaniałą ojczyznę, za Polskę wziąć wspólnie odpowiedzialność w nadchodzących wyborach prezydenckich. Drodzy Państwo, gdy dzisiaj wstałem i w tym pięknym sanatorium wyszedłem na przedpokój, spotkałem Panią Anię, spotkałem ją także przed momentem. Panią Anię, pielęgniarkę, która czekała, aby się ze mną przywitać i życzyć mi zwycięstwa w nadchodzących wyborach prezydenckich. Chcę być prezydentem Pani Ani i chcę być prezydentem każdego z Was, który przyszedł na to spotkanie. Jestem kandydatem obywatelskim. Moją jedyną partią jest Polska i wobec Polski i Polaków czuję się zobowiązany. Tych, których spotykam każdego dnia, w wielu miejscach i w wielu środowiskach, także tu, w BUS-ku dzisiaj, dzięki Państwa obecności. Ale jestem też dumny i chcę to powiedzieć jasno. I jestem pełen uznania, że partia Prawo i Sprawiedliwość, która reprezentuje ponad 8 milionów wyborców, zdecydowała się nie wspierać jako obywatelskiego kandydata na urząd prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej. Bo jest to wyraz wielkiej odwagi, aby poprzeć człowieka bezpartyjnego i wielkiej odpowiedzialności za Polskę. Jest to też sygnał do wszystkich Państwa, że ten obywatelski kandydat będzie zobowiązany wyłącznie wobec obywateli państwa polskiego. Pani Ania, z dzisiejszego poranka jest tego, drodzy Państwo, symbolem. Ale wszyscy zgromadzeni tutaj jesteście najlepszym dowodem na to, że Polacy w obliczu kryzysu, wirażu, na którym się znajdujemy jako Państwo, wirażu ekonomicznego, gospodarczego, o którym będę mówił więcej, wirażu naszej tożsamości, gdzie mój kontrkandydat, wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej w naszej stolicy ściąga krzyże w urzędzie miasta. Na tym wirażu, drodzy Państwo, wszyscy musimy wziąć odpowiedzialność za Rzeczpospolitą Polską i zwyciężyć 18 maja dla Polski. I o to Was proszę. Zwyciężymy! Zwyciężymy! Zwyciężymy! Zwyciężymy! Zwyciężymy! Zwyciężymy! Zwyciężymy! Zwyciężymy! A tu w powiecie buskim, drodzy Państwo, tu w świętokrzyskiem, tu dzisiaj, spędzając ten czas od rana w różnych miejscach z bardzo uprzejmymi, miłymi ludźmi, którzy pokazują mi Polskę powiatową, tak ważną, bo nie ma, drodzy Państwo, Polski A i Polski B. Nie dajmy sobie tego wmówić. Ja to mówię jako człowiek z dużego miasta, z Gdańska, mieszkający od trzech lat w Warszawie. Wyobrażacie sobie prezydenta, który nie rozumie tego, że nie ma Polski A i Polski B, tylko jest jedna Polska, jedni Polacy, którzy spotykają się tu, w busku, w powiatach, w Warszawie, w Gdańsku i wszędzie? A tu dziś, drodzy Państwo, pokazaliście mi, jak wyglądają ludzie pełni inwencji. Ludzie przedsiębiorczy, ludzie świadomi siły, która płynie z tego regionu, bo złoża wód leczniczych, które są tutaj przecież od wieków i które zostały odkryte, stanowią punkt wyjścia do tego, aby rozwijać także naszą lokalną i państwową gospodarkę, aby budować nasze PKB. Sama świadomość tego, jakim potencjałem tutaj dysponujecie, drodzy Państwo, daje możliwość do funkcjonowania takich wspaniałych sanatoriów, wytwórni wód gazowanych, znanej zresztą w całej Polsce, ale daje też możliwość małym i średnim przedsiębiorcom, o których tak często zapominamy, o których nie upominamy się. W ostatnim roku 21 tysięcy Polaków ogłosiło upadłość konsumencką, drodzy Państwo. A mali i średni przedsiębiorcy, czyli ci, którzy korzystają z pięknego krajobrazu Ponidzia, Doliny Nidy, ci, którzy korzystają z tego, że goście, a wiem, że są też wśród nas goście sanatoriów, ci, którzy zarabiają na tym, mając swoje restauracje, mając swoje biznesy, także potrzebują wsparcia państwa polskiego, bo budują polskie PKB, drodzy Państwo. A w sytuacji drożyzny, niestety nierozwijającej się polskiej gospodarki, bo gospodarki i rządu, który zamyka wielkie inwestycje, na które czekamy i wobec których powinniśmy być odważni. Mówię o Centralnym Porcie Komunikacyjnym, który powinien wrócić do swojej podstawowej formy wymyślonej przed 15 października 2023 roku. Ci wszyscy są, drodzy Państwo, wśród Was, choć jest to też teren, jak wiemy, rolniczy. I jesteście dowodem na to, że przy świadomości potencjału, którym dysponujemy, przy naszej pracowitości, inwencji, przy zaangażowaniu przedsiębiorców, często potrafimy tak wiele rzeczy zrobić wbrew politykom. Często chcemy po prostu, aby nam nie przeszkadzał rząd w tym, abyśmy rozwijali naszą przedsiębiorczość, abyśmy rozwijali nasz potencjał. A tak często dzięki wsparciu. Tak, dzięki tarczom, dzięki osłonom, które pozwoliły budżetowi państwa polskiego i nam, Polakom, przetrwać przed 15 października 2023 roku. Jak to się stało? Jak to się stało, drodzy Państwo, że w momencie geopolitycznego, wojennego, wojskowego przełomu, po ataku postsowieckiej Rosji na Ukrainę, w momencie największej pandemii na świecie, udało się rządowi, Zjednoczonej Prawicy i premierowi Mateuszowi Morawieckiemu nie doprowadzić do takiej drożyzny, z jaką mamy do czynienia w dniu dzisiejszym. Stan finansów publicznych państwa polskiego dziś jest, drodzy Państwo, przerażający. W ciągu dwóch lat działania tego rządu zadłużymy się bardziej niż w ciągu ośmiu lat, łącznie ośmiu lat deficytu rządu Zjednoczonej Prawicy. A budżet państwa polskiego, chcę ja bym szczególnie, żebyście mieli tę świadomość, jest zaprogramowany i zaprojektowany na najbliższe osiem miesięcy. I wiecie Państwo dlaczego? Bo są wybory prezydenckie. Bo kandydat obywatelski, bo przedstawiciel obywateli, nie może tych wyborów wygrać, bo system się domknie. A ja jestem tu po to, żeby ten system się nie domknął, bo on jest zły dla Polski. Te problemy finansowe, drodzy Państwo, znacie doskonale, choć może jestem w błędzie i wszędzie zadaję fundamentalne pytanie. Bo nie chcę mówić o rzeczach, których nie czujecie. Byłem w Olecku, zadawałem to pytanie. Na Warmii i Mazurach byłem właśnie w Olecku, zadawałem to pytanie. W innych miastach także zadaję to pytanie. Czy jest drożyzna w państwa powiecie? Czy kosztuje więcej masło, pomidory, mleko? Czy tej drożyzny nie ma? Proszę, odpowiedzcie mi. No właśnie, a więc wielka geopolityka, wielka ekonomia i nieudolność rządu w zarządzaniu finansami publicznymi, którymi udawało się zarządzać, trafiła także do powiatu buskiego. Drodzy Państwo, dlatego wyszedłem z inicjatywami ustawodawczymi jako kandydat. Ale te inicjatywy będą także inicjatywą przyszłego prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej. Aby wprowadzić zerowy wad na żywność, aby zmniejszyć wad na żywność z 5 do 0%. Zbyt szybko ściągnięte tarcze energetyczne i brak umiejętności zarządzania przez rząd finansami publicznymi doprowadziły do drożyzny, która dotarła także, jak słyszymy, do województwa świętokrzyskiego. Aby dać odpocząć polskim gospodarstwom domowym państwu, abyśmy mogli robić zakupy, musimy obniżyć wad na żywność z 5 do 0%. Musimy obniżyć wad na energię elektryczną, drodzy Państwo, z 23% do 8%. Abyśmy mogli stymulować polską gospodarkę. Ogłosiłem więc pakiet niższych cen i zrealizuję go. I będę wychodził z takimi inicjatywami, gdy zostanę prezydentem Rzeczpospolitej Polskiej. Ale prezydent nie jest tylko od reagowania na sprawy doraźne. Choć to też zadanie dla prezydenta. Gdy Polacy czują się źle, gdy spotyka ich w sklepach i w życiu codziennym drożyzna, prezydent musi reagować. Ale prezydent musi też myśleć, drodzy Państwo, o tym, co za dekadę, dwie, trzy stanie się z państwem polskim. Musi też zadawać sobie pytanie o ten trend, który niszczy dzisiaj całą Polskę. O trend demograficzny. Polska się wyludnia. W 2030 roku, drodzy Państwo, w naszej gospodarce dojdzie do wielkiego przełomu, w którym będzie więcej ludzi pozostających na zasiłkach emerytalnych, niż ludzi pracujących na polską gospodarkę. W roku 2100 są nawet takie wyliczenia, w którym może być, nazwiecie Państwo, ile? 29 milionów Polaków. Dzisiaj każdy, kto poważnie podchodzi do polityki i kto chce być prezydentem Rzeczpospolitej Polskiej, musi myśleć o Polsce roku 2030, ale też roku 2100. To jest zadanie, które musimy wykonać. A co w tej demografii powiatów, drodzy Państwo, nie pomaga? Nie pomagają takie decyzje, jak tu w BUS-ku decyzja o ograniczaniu działania szpitala powiatowego i wyłączeniu oddziału ginekologicznego. Bo jak to jest, Szanowni Państwo, że ci, którzy mają tak wiele do powiedzenia w kwestii i praw kobiet, i kwestii wyrównania szans kobiet, nie znaleźli do dnia dzisiejszego tej czarodziejskiej różdżki i oddział ginekologiczny w BUS-ku musi być zamknięty, a kobiety, żeby rodzić, muszą jeździć, będą musiały jeździć do Kielc, drodzy Państwo. I powiem Wam, to nie jest pierwsze miasto, w którym o tym mówię. Bo mówię o tym w wielu miastach, bo to dotyka wielu miast w całej Polsce. Polska Służba Zdrowia, a w miejscowości uzdrowiskowej muszę o tym powiedzieć, jest naprawdę zagadnieniem dla naszej przyszłości. Jest zagadnieniem dla naszej przyszłości, ale też refleksją o tym, co było w przeszłości. I powiedzmy sobie szczerze, nikomu po roku 1989 żadnemu rządowi nie udało się kompleksowo rozwiązać sprawy Polskiej Służby Zdrowia, drodzy Państwo. Udało się w roku 2023-2022 zmniejszyć część kolejek, choćby do endoprotez. Tak, były sukcesy i są sukcesy, ale Polska Służba Zdrowia dzisiaj, i Państwo to doskonale wiecie, jest w ciągłym kryzysie. Wciąż nie ma tej czarodziejskiej różdżki, o której słyszeliśmy, naprawiającej Polską Służbę Zdrowia. Jest wiele systemów, które nie pozwalają na skrócenie kolejek. Dlatego jestem przekonany i chcę złożyć Państwu taką gwarancję. I pomyślicie sobie może Państwo w tym miejscu, że to kolejny człowiek, kolejna osoba życia politycznego i publicznego, która składa deklarację. Tak, nie jestem w stanie całej Służby Zdrowia po 1989 roku naprawić. Ale w tak krótkim czasie, no w jednej kadencji. Nie jestem. W dwóch już, drodzy Państwo, pewnie tak, inspirując pewne zadania w Służbie Zdrowia. Ale wyobraźcie sobie, że te wielkie kolejki, które są do szpitali, wynikają też z tego, że jest wiele systemów informatycznych, które mają te kolejki skrócić. Elektroniczna dokumentacja medyczna, internetowe konto pacjenta. Wszyscy o nich wiecie. E-recepta, e-zwolnienie, e-skierowanie. Państwo polskie nie ma centrum obsługi pacjenta. Drodzy Państwo, nie ma sprawnie działającego centrum obsługi pacjenta. To jak ma nie być kolejek w polskich przychodniach, w których Wy stoicie? Mówią mi pacjenci i mówią mi lekarze, że często dostajecie kwitek z kierowania, nie wiecie gdzie iść, dokąd się zgłosić, gdzie zadzwonić. No jest ten mityczny telefon, który miał funkcjonować, drodzy Państwo, że po jednym telefonie miało się wszystko udać, ale to się nie udało. Przyszły prezydent Rzeczpospolitej Polskiej obejmie szczególną ochroną polską służbę zdrowia i będzie dążył swoimi inicjatywami do tego, aby stworzyć takie, jak udaje się tworzyć w przychodniach prywatnych. To funkcjonuje w przychodniach prywatnych, a nie funkcjonuje w państwie polskim. To jest wstyd. A Państwo ciągle stoicie w kolejkach do lekarza. Centrum obsługi pacjenta, które będzie integrowało wszystkie systemy. I mówię to, drodzy Państwo, jako teoretyk i praktyk zarządzania od wielu lat. Zarządzałem wieloma instytucjami, jestem absolwentem wyższych uczelni w kategoriach zarządzania i na kierunkach zarządzania. I obiecuję Państwu, że jak zostanę prezydentem Rzeczpospolitej Polskiej, to skrócę kolejki do lekarzy poprzez stworzenie Centrum Obsługi Pacjenta. Brawo! Zdjęcia prezydenta, jedna roczna. Na tezydentem Rzeczpospolitej Polskiej! Drodzy Państwo, chcę na część z nich, na każde zadane, a nie wiem ile będzie zadane, na każde zadane pytanie odpowiem, bo nie chowam się ani przed kamerami, ani jak Państwo wiecie, nie zatrzymuję tylko dla siebie informacji o tym, gdzie jadę. Każdy może przyjść na takie spotkanie. Rozmawiam ze wszystkimi mediami, patrzę tu na Panią redaktor, bo ostatnio jedną z telewizji spotkała nieprzyjemna sprawa, zostali wyproszeni ze spotkania z moim kontrkandydatem. Ja, jak Państwo widzicie, rozmawiam ze wszystkimi Polakami. Wczoraj na Jasnej Górze rozmawiałem z 1500 kibicami i zadawali bardzo różne pytania. I nie rozmawialiśmy w Kościele, żeby była jasność, tylko w sali poświęconej do takich spotkań, co też jest przedmiotem fake newsów i takich nieprawdziwych informacji, które pojawiają się w przestrzeni publicznej. Ta otwartość na Polaków, drodzy Państwo, i na Wasze pytania, a te pytania i też opinie Wasze, gwarantuję, że zabiorę w swoim sercu i zaniosę je na krakowskie przedmieście do Pałacu Prezydenckiego, bo chcę być Waszym do Warszawy, na krakowskie przedmieście, bo chcę być Waszym kandydatem, Szanowni Państwo. Ale na koniec będę apelował jeszcze o jedno. O wielką Państwa mobilizację, bo to nie będą równe wybory. To już nie są równe wybory. Bo partia, która mnie popiera, jak wiecie, drodzy Państwo, ze złamaniem prawa i decyzji Państwowej Komisji Wyborczej nie może do dnia dzisiejszego liczyć na subwencje. To nie jest sprawiedliwe, bo telewizje, które transmitują spotkania ze mną są pomawiane o jakieś trudno wyobrażalne rzeczy i wzywa się do tego, aby tę telewizję zamknąć. Bo wzywa się do tego, aby zamknąć platformę X, w której są moi zwolennicy. No przyjść Wam nie zabronią na moje spotkanie. Ale doszło do tego, że już chce się recenzować oprawy kibiców na stadionach. To nie są równe, to nie jest równa konkurencja pomiędzy kandydatami. I dlatego powstał ruch obrony wyborów, drodzy Państwo. Te wybory muszą być zwyciężone. Musimy je zwyciężyć z wyraźną przewagą. Musimy założyć, że może w maju zdarzyć się wszystko. Wszyscy jesteśmy świadkami naprawdę wielu kłamstw w przestrzeni publicznej, które staram się prostować tak jak tylko mogę i Państwo z całą pewnością też. Ale w związku z tym, że będą to, mam nadzieję, że nie, ale że mogą to być nierówne wybory, to apeluję do wszystkich Państwa, aby przez stronę karolnawrocki2025.pl zaangażować się w ruch obrony wyborów i pilnować tego, żeby Polacy mogli wybrać swojego prezydenta, drodzy Państwo. Żebyśmy nie pozwolili wyrwać sobie naszego demokratycznego, wspólnego sukcesu opartego o dyskusje, o spotkania otwarte, takie jak to. I abyśmy angażowali się w to, by nie zabrano nam wolności naszego wyboru w nadchodzących wyborach i starciu prezydenckim. O to Was proszę. A na sam koniec przed pytaniami i chcę Wam jeszcze raz, drodzy Państwo, powiedzieć, że Polska to jest wielka sprawa. Polska to jest wielka sprawa i nie ma Polski A i Polski B. I chcę Was zabrać do wspólnego zwycięstwa. Niech żyje Polska! Niech żyje Polska! Niech żyje Polska! Niech żyje Polska! Niech żyje Polska! Karol Naproski, Przewodniczącego Karol Naproski, Przewodniczącego Karol Naproski, Prezydentem Polski Karol Naproski, Prezydentem Polski Karol Naproski, Prezydentem Polski Karol Naproski, Karol Naproski Tak, bardzo, bardzo Państwu dziękujemy za to ogromne, za to bardzo gorące przyjęcie i powitanie. Ja tutaj tylko nawiążę do słów Pana Prezesa. Rzeczywiście jest taka strona KarolNawrocki2025.pl i tam można nam pomóc naprawdę w różny sposób. To może być na przykład wywieszenie baneru, to może być rozniesienie ulotki, to może być dołączenie do ruchu kontroli wyborów. Tak jak powiedział Pan Prezes, no niestety na tym etapie ta walka nie jest nierówna, dlatego bardzo, bardzo prosimy. Dziękuję Państwu Państwa wsparcie i pomoc. I tak jak powiedziałam, my tutaj jesteśmy dla Państwa, dlatego już teraz przechodzimy do serii pytań. I ja od razu powiem, że niestety będę musiała tutaj wystąpić w roli tak zwanego złego policjanta, pilnować czasu. Tak więc drodzy Państwo, zaraz podejdziemy. Tak, tak. Poprosimy o pięć pytań. To będzie pięć pytań, ale też tutaj chciałam zaznaczyć, że dlatego tylko pięć, bo chcielibyśmy też tak często Państwu na zdjęcia. Wiem, że zawsze Państwo lubią robić zdjęcia. Dzisiaj nasz harmonogram jest bardzo napięty. Tak więc proszę, zgłasz. Kto chciałby zadać pytanie? Bardzo proszę. Już, już podchodzę z mikrofonem. Dzień dobry. Panie Prezesie, ja chciałbym Pana zapytać, mam nadzieję, jakiego przyszłego Prezydenta Polski o Pańską politykę względem państwa Ukraina. Ja ją wielokrotnie deklarowałem. Może Pan nie słyszał, jak rozumiem, więc spieszę z pomocą. Jeszcze jako Prezes Instytutu Pamięci Narodowej, który solidaryzował się oczywiście z Ukrainą w czasie ataku Federacji Rosyjskiej. Federacja Rosyjska jest największym złem w tym regionie świata. Jasno domagałem się wielu rzeczy od strony ukraińskiej. Gdy zboże ukraińskie zalewało Polskę i było to problemem polskich rolników, oczywiście reagowałem na to krytycznie w kwestii ekshumacji Polaków na Wołyniu. Drodzy Państwo, uznawałem to przez trzy lata jako swój obowiązek, podejmowałem to publicznie i wielokrotnie deklarowałem, że nasza głęboka empatia, takim jesteśmy narodem, solidarnym. Gdy ktoś cierpi, my pomagamy, szczególnie nasz sąsiad, ale nie wyklucza tego, aby ubiegać się o sprawy polskie. Moja agenda jest polska. Dla mnie nie ma wielkszego znaczenia, jak zostaną moje działania zrecenzowane w Kijowie, w Berlinie, w Moskwie czy w Brukseli. Ja czuję, nawiążę do Romana Dmowskiego, ja jestem Polakiem i mam obowiązki polskie. Obowiązkiem państwa polskiego jest zadbać o polskiego rolnika, aby nie stawał do nieuczciwej konkurencji, czy to zbożowej, czy to transportowej. Obowiązkiem państwa polskiego jest konsekwentne domaganie się ekshumacji Polaków na Wołyniu, gdzie leżą szczątki, gdzie leżą szczątki 120 tysięcy, około 120 tysięcy polskich kobiet i dzieci. Te kwestie nie podlegają jakiemuś kompromisowi, w którym nawet głęboka empatia i solidarność z państwem ukraińskim kazałoby mi zrezygnować z agendy zadań jako przyszłego prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej. Więc tak mogę panu odpowiedzieć i chyba to jest klarowna odpowiedź. To już drugie pytanie, ale nie wiem, czy pan prezes w ramach wyjątkowych. To ja też w tej sprawie się wypowiadałem. Oczywiście prawo, także prawo międzynarodowe jest po to, aby się do tego prawa stosować. Jako historyk muszę uznać, że wizyta pana premiera Nataniachu i tak wielkie zamieszanie także publiczne przede wszystkim nie służy sprawie refleksji historycznej nad ofiarami niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz. Bo cała opinia publiczna interesuje się premierem Nataniachu, a nie tymi, którzy byli przez Niemców mordowani w obozie koncentracyjnym. Warto też przypomnieć, że był to obóz koncentracyjny, do którego pierwszym transportem był transport Polaków. Wśród nich Tadeusza Tediego Pietrzykowskiego. Ale też oczywiście miejscem największego holokaustu ludności żydowskiej, Żydów z całej Europy. I myślę, że ta wizyta i zamieszanie wokół niej nie służy, nie służyło sprawie takiej refleksji historycznej. Ale chcę powiedzieć jeszcze jedno, bo gdyby to było bardziej szczegółowe pytanie, drodzy państwo, to chcę zwrócić uwagę na to, że my dzisiaj żyjemy w największym chaosie wymiaru sprawiedliwości w III Rzeczpospolitej. Ja jeszcze nie żyłem w takiej sytuacji, że gdzieś się spotykam z Polakami, to mówią, czy to jest przedsiębiorca, czy to jest ktoś, kto się rozwodzi ze swoją żoną, ze swoim mężem, czy to jest przedstawiciel jakiejkolwiek branży. Polacy tracą poczucie, że mogą liczyć na uczciwy proces. Wiem, że nie mówię teraz o Ukrainie. Sprawę wymiaru sprawiedliwości trzeba oczywiście naprawić i gdy zostanę prezydentem zaproponuję konkretne rozwiązania. Ale co do tej sytuacji z panem premierem Nataniachu, bo o to pan pytał, dlatego mówię o wymiarze sprawiedliwości, że akurat w kontekście samego pana premiera Donalda Tuska doszło do konsensusu między premierem a prezydentem. Cieszę się, bo powinny być takie sprawy, do których nie mówię, czy konsensus był w dobrym kierunku, czy w złym. Tego nie komentuję, tylko mówię, że dobrze jak w niektórych sprawach premier z prezydentem dochodzą do konsensusu. Ale jeśli myślę o panu premierze Donaldzie Tusku w tej kwestii, no to w państwie, w którym łamany jest regularnie artykuł 7 Konstytucji o praworządności, w którym rząd nie liczy się z wyrokami Trybunału Konstytucyjnego, czy podważa jego legalność, państwo polskie nie liczy się z decyzjami Sądu Najwyższego, no to w obliczu takiej sytuacji trudno dziwić się premierowi Donaldowi Tuskowi, że jest konsekwentne, skoro prawo w Polsce dzisiaj w 2025 nie działa, to z całą pewnością nie interesują go też prawa międzynarodowe. Tak bym na to odpowiedział. Kolejne... już, już idę z mikrofonem. Pani się pierwsza zgłaszała, więc bardzo proszę, oddaję pani... Witam bardzo serdecznie, ja może trochę bardziej górnolotnie. Jeśli pan zostanie prezydentem, a liczę na to, że tak będzie, jakie państwo będzie na liście jako pierwsze, które pan odwiedzi i z tym związane, jak zamierza pan poskładać nasze stosunki z Donaldem Trumpem, które zepsuł obecny prezydent? Jakie działania pan podejmie? Premier. Premier, chodziło o premier. Premier, a to przejęzyczenie, zdarza się oczywiście. Trochę trema. To właśnie, bo pan prezydent Andrzej Duda jest gwarancją naszych doskonałych relacji ze Stanami Zjednoczonymi. A rzeczywiście premier państwa polskiego, który czyni insynuację w stosunku do naszego największego sojusznika, ale także sojusznika, z którym tworzymy struktury sojuszu północnoatlantyckiego, te insynuacje odnoszące się do współpracy z sowieckim wywiadem i też celujący w plecy prezydenta Donalda Trumpa w jakimś takim memie, drodzy państwo, takie działanie polskiego premiera jest zagrożeniem dla polskiego bezpieczeństwa. Przypominam, że sojusz polski z Ameryką jest wielowiekowy, oparty o fundamenty wspólnych wartości, jest zasadniczy także dla mnie, jako dla przyszłego prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej. To znaczy relacja polsko-amerykańska i budowanie silnego sojuszu NATO, chociaż ja uważam, że sojusznicy bronią tylko tych, którzy sami się potrafią obronić, więc powinniśmy budować nasz potencjał wojskowy i militarny, ale i...